Ukraina – skradzione pieniądze?

W Prokuraturze Generalnej Ukrainy oświadczono, że wyprowadzone podczas prezydentury Wiktora Janukowycza aktywa mogą rzekomo znajdować się w Rosji. Jak oznajmił pełniący obowiązki prokuratora generalnego Ukrainy Oleg Machnicki, zgodnie z najnowszymi operacyjnymi danymi chodzi o 32 mld dolarów. Oświadczenie to zostało złożone przed rozpoczęciem w Londynie rozmów w sprawie powrotu na Ukrainę zaginionych aktywów.

Zdaniem zapytanych przez Głos Rosji ekspertów, oświadczenia te są niczym innym jak tylko fantazją obecnych ukraińskich władz. Zaskakują podane kwoty. Analitycy są zdania, że Prokuratura Generalna wzięła te liczby z sufitu. Raczej nie można mówić, że oświadczenia te opierają się na danych śledztwa. Wszystko to przypomina chęć dokuczenia po raz kolejny Rosji – uważa szef zarządu analitycznego Banku BKF, Maksim Osadczy.

32 mld dolarów… Sądzę, że taka skala jest jednak za duża nawet na taki kraj, jak Ukraina. Janukowycz też nie sprawował władzy tak długo, aby móc ukraść tak dużą kwotę. Jeśli gdzieś szukać, to najlepiej gdzieś w Europie, na przykład w Szwajcarii lub Austrii. W każdym razie raczej nie w Rosji. Będzie to dość silna akcja PR, dobrze współgrająca z sankcjami.

Eskalacja napięcia wokół Ukrainy trwa – twierdzą eksperci. W związku z tym London, Waszyngton i Kijów szukają dodatkowego powodu do wywołania kolejnego z udziałem legalnie wybranego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza. Poza tym Londyn i Waszyngton potrzebują kolejnego pretekstu, aby pojawiła się szansa na ingerencję w sprawy wewnętrzne Ukrainy. Niedawno w amerykańskich mediach pojawiły się publikacje, w których mowa była o bajecznych skarbach prezydenta Rosji, Władimira Putina. Dowody na to nie zostały jednak znalezione. Teraz nadszedł chyba czas na zmianę płyty i przestawienie się na mówienie o bajecznych skarbach Janukowycza. Wszystko to jest po prostu grą pod publiczkę – mówi dyrektor ds. międzynarodowych projektów Instytutu Strategii Narodowej, Jurij Sołozobow.

Niewątpliwie jest to populistyczne oświadczenie, przeznaczone dla zwykłych ludzi, dla których milion czy miliard to gigantyczne pieniądze nie do pomyślenia. Wiadomo, że pieniądze nie dotrą do zwykłych emerytów ani nie zasilą gospodarki Ukrainy. Najprawdopodobniej zostaną podzielone między właścicieli banków. Wiadomo, że jeden szwajcarski bank, który odkrywa, iż pieniądze mają nielegalne pochodzenie, pobiera z konta do 20%. Jest to taka wesoła zabawa przy realizacji cudzych pieniędzy.

W ostatnich dniach Londyn dyskutuje nad tym, jak znaleźć i przywrócić Ukrainie skradzione rzekomo pieniądze. Spotkanie pompatycznie nazywane jest forum. Tymczasem nie ma żadnych dowodów na to, że pieniądze zostały wywiezione, kto je skradł ani na to, czy w ogóle zostały skradzione. Nie należy zapominać, że współczesny świat finansów jest przejrzysty. Wszystkie przepływy pieniężne są dokumentowane i notowane. Bez śladu nie można przelać ani centa czy grosza. Trzydzieści dwa miliardy, o których jest mowa, tym bardziej nie mogły zaginąć przez śladu.
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE