X. Trzeciak: UBÓJ RYTUALNY – cz.7

Cz. VII.

OHYDA UBOJU RYTUALNEGO.

Twierdzi Rabin Schorr, że „intencją zarzyna­nia rytualnego jest jak najszybszy upust krwi, skut­kiem czego z powodu braku dopływu krwi do móz­gu, zwierzę natychmiast traci świadomość”.

Gdyby taką była intencja uboju rytualnego, to najpewniejszy, najprostszy sposób zabijania byłby przez ucięcie głowy, co u ptactwa, byłoby to łatwe i najmniej bolesne. Tymczasem przeciw temu wy­stępuje Talmud:

„Kto odsiekł głowę, naraz (jednem uderzeniem), ubój nieważny”40), „t r e f n y“.

Ten ubój jest otoczony tylu przepisami tak za­gmatwanymi, że rzezak, chcąc prawidłowo go wy­konać musi nadzwyczaj uważnie i ostrożnie postę­pować, by niczego nie pominąć, bo inaczej ubój bę­dzie „trefny”. Tem więcej jeszcze; jeśli rzezakiem, jak twierdził Rabin Schorr, może być „tylko osoba religijna”, to zastanawiając się nad mnóstwem prze­pisów rytualnych, bv żadnego nie pominąć, musi z natury rzeczy przedłużać tortury zwierzęcia i nie może być mowy o „błyskawicznem” dokonaniu za­bicia, jak zapewnia Rabin Schorr.

Na dowód tego wypada przytoczyć przynajmniej niektóre z przepisów Talmudu, podanych kazuistycznym sposobem.

N. p. „Nóż upadł i przy upadaniu zarżnął, chociażby on zarżnął, jak należy, ubój „t r e f n y“, bo powiedziano41): zarżnij i jedz, to co ty zarżniesz, ty możesz jeść“42).

„Ktoś przerznął połowę tchawicy u ptaka i zaczekał czas, wystarczający dla uboju rytualnego i następnie dorżnął go całego, jego ubój rytualny „koszer”; jeśli on przerżnął jeden przewód, albo większą część jednego u ptaka, jego ubój rytualny ,,k o s ze r“, chociażby on zaczekał długi czas“43).

Kierując się tego rodzaju zasadami talmudycznymi rzeźnie rytualne ptactwa, których w Warsza­wie jest kilkadziesiąt, dopuszczają się ohydnych przestępstw, urągających wprost wszelkim najprymitywniejszym uczuciom ludzkim. Toteż policja wystąpiła w jednej z tych rzeźni przeciwko znęcaniu się nad zwierzętami, skierowując sprawę do sądu.

„Warunki, w jakich zabija się rytualnie ptactwo, są wprost wstrząsające, jeszcze okropniejsze niż w rzeźni bydła. Ptakowi, ze związanemi nogami, oskubuie się szyję z pierza, przegina głowę do grzbietu i lekko przeciąga nożem po szyji. Przecina się lekko dlatego, aby ptaka nie zabić. W tym bo­wiem wypadku mięso stałoby się ,,t r e f n e“, jako pochodzące z padliny „nebella“. W ten sposób zra­nionego ptaka wiesza się za nogi, głową na dół, by wyciekła wszystka krew. Jeśli nie ma miejsca na wieszanie, stos, konającego ptactwa, można zwalić do koryta. Krew ma wyciekać 15 minut, lecz nie trzeba dodawać, że męczarnie ptactwa trwają dłu­żej, agonja bowiem nie następuje w ciągu kwadransa“44).

Jeśli w stolicy pod okiem władz, tak systematycznie odbywa się ubój rytualny, to cóż dopiero mówić o jakiejś głębokiej prowincji! O tem pisze jeden z wyznawców religii Mojżeszowej w następujących słowach:

„Niejednokrotnie już w życiu byłem w rzeźni prowincjonalnej i widziałem ubój rytualny, który jeszcze dziś na samo wspomnienie budzi we mnie dreszcze. Oto scena, którą będę pamiętał chyba do końca życia: wół, któremu przed chwilą rzezak przeciął gardło, uniósł się na przednie kolana i bryzgając na wszystkie strony krwią, podniósł, trzymający się tylko na kręgach i szyji łeb, wodząc nim na prawo i lewo, poruszał szczękami. Trwało to dobre 10 minut, dopóki oczy zwierzęcia nie pokryły się bielmem.

To się ma nazywać rytuał? Zgroza!… Precz z ubojem rytualnym; tylko ubój humanitarny powinien być stosowany w kulturalnym kraju“!

To wszystko, pomijając ów wstrząsający przy­padek z owym wołem, jest według Rabina Schorra, humanitarne, bo „humanitarność uboju rytualnego została w ciągu 19—20 wieku wielokrotnie stwier­dzona”.

Widocznie pojęcie humanitarności jest bardzo względuem. Niech jednak na to odpowie Prof. Ra­binowi jego współwyznawca, którego słowa powyiżej przytoczyłem:

„Jeżeli to jest rytuał, to jakoś dziwnie przypo­mina obrazek, wyobrażający żywego jeszcze misjo­narza, gotującego się w kotle, gdy wokół dzicy wy­konują tamiec rytualny”[5]‘).

 

==============

39) Wiadomości Literackie z dnia 14 kwietnia 1935 „Czarny Ląd — Warszawa”.

40) Deut 12. 21.

41) Miszna Chulin 2. 3.

42) Tozefta Chulin (2. 2.).

44]) Merkuriusz Polski z 2 kwietnia 1935 „Senzacyjny Odczyt”.

 

45i A B. C. — Nowiny Codzxnne z dnia 3 kwietnia 1935 Nr. 98 „Kulturalni Żydzi przeciwnikami uboju rytualnego. Znamienny List Czytelnika Żyda“.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



[1]) Deut 12. 21.

t!) Miszna Chulin 2. 3.

**) Tozefta Chulin (2. 2.).

[4]) Merkuriusz Polski z 2 kwietnia 1935 „Senzacyjny Odczyt”.

“i A B. C. — Nowiny Codzxnne z dnia 3 kwietnia 1935 Nr. 98 „Kulturalni Żydzi przeciwnikami uboju rytualnego. Znamienny List Czytelnika Żyda“.

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE