X. Trzeciak: UBÓJ RYTUALNY – cz.5

 

Cz.V.

UBÓJ RYTUALNY A ZDROWOTNOŚĆ.

Przepisy co do „koszer“ i „terefa“, „trefne” nie mają nic wspólnego z higienicznymi wymogami. Zwierzę chore na gruźlicę czy na wąglik jest „ko-szer“, tymczasem zdrowe zwierzę z polamanem że­brem jest „trefne”. Według zatem tych pojęć, w razie zanieczyszczenia się przez jedzenie mięsa zakazanego „terefa“, nakazano obmycie siebie i ubra­nia. „Dusza, któraby jadła padlinę, albo co uchwy­conego przez zwierzę, tak z tubylców jak i z przy­chodniów, obmyje szaty swoje i samego siebie wo­dą i nieczystym będzie aż do wieczora i tym spo­sobem stanie się czystym”33).

Nie można więc do tych pojęć stosować na­szych wymagań o zdatności czy niezdatności! mię­sa do użytku. Ale również nie można zasłaniać się tem, że przepisy co do „koszer” są nienaruszalne, bo spełniają żądania higieny. Jak z powyższego widać, nic wspólnego z nią nie mają. Jako bezce­lowy balast mogą być zniesione, bo gdyby nawet kto chciał im przypisywać higieniczne znaczenie, to spełniają je dzisiejsze sanitarne przepisy, które wymagają, by przed ubojem weterynarz wydał zaświadczenie o zdrowiu zwierzęcia.

Chcąc jednak za wszelką cenę utrzymać się przy uboju rytualnym, zapewniają żydzi, a naiwni chrześcijanie im wierzą, że rytualny ubój, dostar­czając „koszernego” mięsa prawie w całej Polsce, gwarantuje za jego zdrowotność. Najmylniejsze w świecle to przekonanie. Gdy­by go jednak nie można usunąć tym argumentem, że mięso ze zwierzęcia chorego na wąglik czy na gruźlicę, jest według Talmudu rytualnie czyste, ,,koszer“, to może otworzą się oczy zwolennikom tego rytuału, wobec następującej zasady Talmudu:

„Ktoś zarżnął niebezpiecznie chore zwierzę: rabi Simon syn GamaJiela mówi: potrzeba, by ono dźwigało przednią i zadnią nogę; rabi Eliezer mówi: wystarczy, jeśli krew wycieka (przy rżnięciu). Po­wiedział rabi Simon: także jeśli kto zarżnął takie zwierzę w nocy, a z rana on wstał i znalazł ścianki przerżnięcia pełne krwi, ono koszer, bo krew wy­ciekła, według oznaki postawionej przez rabi; Eli- ezera; a mędrcy mówią: wystarczy, by ono podno­siło przednią lub zadnią nogę, albo też podnosiło ogon; to odnosi się do małego i wielkiego bydła. Jeśli mały zwierz wyciągnął przednią nogę i nie pociągnął napowrót, to on nie nadaje się do użycia, bo to nie co inne, jak zdychanie.

Do czego odnosi się wyżej wspomniane? — jeśli ono uznawanem było jako niebezpiecznie chore, jeśli ono uznawanem było jako zdrowe, ono ko­szer, chociażby nie uwidoczniła się ani jedna z wyżej wymienionych oznak34), czyli mięso będzie koszer, chociażby bydlę przed zarżnięciem ani ogonem ani nogami nie ruszało, chociażby zapadło na niebezpieczną chorobę, która go prędko z nóg zwaliła, przedtem zaś robiło wrażenie zdrowego.

Zaznaczyć tu jeszcze należy, że sam sposób badania, czy rżnięcie było prawidłowe nie tylko jest wstrętny, ale i nie higieniczny, a raczej może roznosić zarazki chorobliwe. Rzezak, chcąc się przekonać czy nie przebił płuca albo czy go nie zadra­snął, bo wtedy mięso uchodziłoby za padlinę, wątpliwe miejsce w razie zadraśnięcia zwilża ślilną, nadmuchuje płuco ustami i patrzy, czy nie wydo­stają się pęcherzyki powietrza.

Nadto przed rżnięciem pociąga poślinionym palcem po ostrzu noża, by się przekonać, czy nóż nie ma jakiej szczerby, a to dlatego, że zarzynanie piłą było zakazane36), a więc nóż ze szczerbą uchodziłby za piłę.

Wywodzi się to z owych czasów jeszcze, kie­dy co do narzędzi rżnięcia przepis opiewał: „Jeśli kto zarżnął sierpem, kamieniem, trzciną, to jego ubój jest koszer. Wszyscy rżną, w każdym czasie rżną i wszelkiemi narzędziami rżną z wyjątkiem kosy, piły, zębów i paznokci, dlatego, że one duszą“36).

„Ubój rytualny można wykonać wyrwanym zębem albo oderwanym paznokciem”37), „także szkłem”[1]).

Naturalnie przy tego rodzaju narzędziach ubo­ju ważną było rzeczą uwalać na to, by szczerb nie miały, by były ostre. Dzisiaj zaś szukanie szczerb na nożu przez pocieranie go śliną jest obrzydliwe i nieuzasadnione, a co więcej niehigieniczne. Praktyki te używane przy uboju rytualnym mogą spowodować zakażenie mięsa różnymi zarazkami jak tyfusowymi, gruźliczymi; i tym podobnymi.

A zatem z punktu higieny mięso „koszer“ nie daje żadnej gwarancji zdrowotności. Toteż i z tego względu ubój rytualny jest niepotrzebny, i nie ma nic wspólnego z pobudkami sanitarnymi.



35)     Wiszna Chuli-n 1. 2.

2 Responses to X. Trzeciak: UBÓJ RYTUALNY – cz.5

  1. KSC 19/10/2013 at 08:26 #

  2. KSC 19/10/2013 at 23:24 #

    Prezydium episkopatu o uboju rytualnym
    26.09.2013

    Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wydało oświadczenie, w którym podziela troskę żydowskich gmin wyznaniowych i wyznawców islamu o zachowanie i realizację podstawowych praw wolności wyznania i kultu. Oświadczenie ma związek z tocząca się w Polsce dyskusją w sprawie uboju rytualnego. Jak powiedział ks. Józef Kloch, rzecznik episkopatu, rzecz w tym, że tego typu ubój zwierząt jest częścią tradycji wchodzącej w skład kultu.

    Kwiatki papieża Franciszka

    „Prezydium KEP podziela tę troskę żydowskich gmin wyznaniowych, ale również i wyznawców islamu o zachowanie, o realizację pewnych podstawowych praw wolności w odniesieniu do wyznania i w odniesieniu do kultu. Właśnie do tego należy także, wśród różnych obyczajów, rytualny ubój zwierząt. Stąd właśnie również prezydium episkopatu wyraża tę opinię” – powiedział ks. Kloch.

    Prezydium KEP podkreśliło, że sprawa ta wkracza na ważny teren prawa człowieka do wolności religijnej oraz do stosowania jej zasad także w sferze obyczajów, będących wyrazem kultu religijnego.

    (rv/dg, © Radio Vaticana 2013)

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE