Żydowska cenzura na S24.

Jedną z podstawowych cech żyda jest jego skłonność do pogwałcania wszelkiego prawa. Cytowanie wszelakiej ilości i jakości reguł przepisów i praw, jakich żyd rzekomo przestrzega, i podawanie tego na dowód jego „wierności prawu” lub celem podkreślenia żydowskiej systematyczności czy logiki jest całkowicie bezprzedmiotowe w świetle tego, co żyd potrafi faktycznie uczynić.

Najlepszym tego przykładem jest cenzura szalejąca w obecnej Polsce, a dotycząca nie tyle eksponowania czegoś, co jest np. obsceniczne i jako takie nie powinno być ukazywane publicznie i to z wielu kulturowych powodów, ale cenzura myśli. Przykładem takiej cenzury – nielegalnej, bo łamiącej wszelkie przepisy międzynarodowe, które Polska podpisała i utrzymuje w mocy – jest faktyczna kasacja „notki” autorstwa Zygmunta Białasa na portalu Salon 24.

Notka jak widzimy – tekst poniżej – nie zawiera niczego obscenicznego, obraźliwego, pomawiającego kogoś o coś. Jak wynika z tekstu, Z.Białas pyta jedynie o to, czy Polacy mieli obowiązek ratować żydów w trakcie okupacji niemieckiej w Polsce, czy też nie. I to wszystko!

Notka była tak obraźliwa wobec żyda, że trzeba ją było zakryć.

 

(-) Red.

sa24

Czy Polacy mieli obowiązek ratowania Żydów

 

 

“Słyszymy, że ojciec Tadeusz Rydzyk buduje „kaplicę pamięci” o tych, którzy ratowali – jak wyraził się szef Radia Maryja – „naszych braci Żydów”. Prowokujesz, księże, bezczelnie? Walisz zapamiętale w stół? Więc odzywają się nożyce: wara ci, cyniczny hipokryto, od naszych Sprawiedliwych, którzy ratowali życie naszych rodziców!” – woła na swym blogu prof. Jan Hartman. Tekst został przedrukowany w “Gazecie Warszawskiej“, link:   http://gazetawarszawska.com/2013/10/04/mosiek-hartman-chama-rydzyka/

Cóż tak wkurzyło (mówiąc oględnie) Hartmana, iż nie przebiera w słowach kierowanych do osoby duchownej? – “Bo ty śmiesz nazywać Żydów braćmi? Ty? Mam ci przypomnieć co ty i twoi koleżkowie przez całe lata wygadywaliście o Żydach, rabinach i Talmudzie w swoich gadzinówkach? Wszystko jest spisane i w każdej chwili dostępne. Oby ci język usechł, (…) Rzygać, rzygać się chce”.

Pisze dalej profesor: “A przed kim ukrywali się Żydzi? Czy chodziło może o to, że po każdej ulicy spacerowały patrole niemieckie, zaglądając to tu, to tam, w poszukiwaniu ukrywających się Żydów? Otóż bynajmniej. Tymi, których strzec się musieli Żydzi i z powodu których musieli się ukrywać w chlewach i pod podłogą, byli właśnie owi polscy sąsiedzi, mogący wydać ich Niemcom albo granatowej policji. To ich – sąsiadów – obawiano się najbardziej bezpośrednio. To ich zatwardziały antysemityzm budził jak najbardziej uzasadniony lęk zaszczutych Żydów”.

Powtarza więc Hartman narrację innego “profesora” Władysława Bartoszewskiego, który opowiadał kiedyś niemieckiej gazecie “Die Welt” podobne historie. Stwierdza przy tym Hartman bez zająknięcia: “Jestem Polakiem i cierpię, gdy słyszę niesprawiedliwe twierdzenia, jakoby mój kraj był w szczególny sposób antysemicki”.

Także na moim blogu rozgorzała dyskusja pod ostatnią notką, link:   http://zygmuntbialas.salon24.pl/537699,kto-zamordowal-zydow-w-jedwabnem   – Było też o ratowaniu Żydów w czasie okupacji niemieckiej. Inż. Krzysztof Cierpisz napisał e-mail, w którym przedstawił swój pogląd na temat polskich obowiązków:

“Z komentarzy – szczególnie Wiesławy – wynika to, że Polacy mieli obowiązek ratowania żydów. A żydzi byli niewinni. Otóż prawda jest niestety taka, że żydzi byli trzecim agresorem, który do spółki z Niemcami i Sowietami napadł na Polskę. Więc jakikolwiek status “ofiar” im nie przysługuje, bo jeżeli tak, to włączmy do tego i Niemców, i bolszewików. Ławka oskarżonych nie może być pusta, więc siądą na niej też Polacy. I o to chodzi!

Wiesława i inni komentatorzy podnoszą emocje związane z “ratowaniem” żydów, a wszyscy przemilczają to, że “ratowanie” BYŁO ZWIĄZANE ZE SZKODĄ DLA POLAKÓW.

Polacy, którzy narażali życie innych Polaków w trakcie tzw. “ratowania”, powinni być surowo napiętnowani, a nawet stać się stroną, która ma ponieść koszty odszkodowawcze za mordy na Polakach i utratę ich mienia. Jeżeli  ktoś chce umierać za żyda, to niech umiera! Ale nie wolno mu narażać życia innych Polaków, bo to jest zbrodnia!

Przeraża mnie atmosfera tych wpisów, gdzie nikt nie podejmuje tego arcyważnego problemu moralno-etycznego oraz materialnego, który tak mocno dotyka nas Polaków, szkód , które zadajemy sami sobie w żydowskim interesie!

Gdyby Francuz, Niemiec, Anglik,…..Szwed  powiedział, że jego współziomek uratował żyda, a przy tym poświecił swoją rodzinę czy choćby sąsiadów, którzy – nocą – wyrywani z łóżek, zostali postawieni pod ściana i rozstrzelani, to na cały kraj rozległoby się święte oburzenie i potępienie. Czymś takim nikt by się tam nie chełpił, nie cmokał i nie układał takich emocjonalnych sytuacji, gdzie jakiś Duńczyk pokazywałby z dumą statystyki zabitych Duńczyków, którzy zostali zamordowani w obronie żydów.

Wszyscy Europejczycy, bez wyjątku, każdego narodu, którzy słyszą o polskich ofiarach poniesionych w trakcie “ratowania żydów” nie kryją swojego zadziwienia i pogardy wobec Polaków. Widocznie podobnie myślą czołowi rabini, którzy wyrażają się o Polakach jako o osłach, którzy muszą służyć żydom. Rabin Izraela powiedział wprost, że Jahwe pozwala Polakom żyć, bo ich zadaniem jest służyć żydom”.

 

 http://zygmuntbialas.salon24.pl/538565,czy-polacy-mieli-obowiazek-ratowania-zydow

2 Responses to Żydowska cenzura na S24.

  1. dziadkjack 05/10/2013 at 14:10 #

    Talmud “pisany” mówi jasno: żydowi nie wolno ratować życia goja, na przykład przez podanie drabiny gojowi wpadłemu do jakiegoś zagłębienia/studni.
    Jak tonie okręt, a nie ma pewności, że są na nim jacyś żydzi to niech se tonie…
    Talmud pisany, dostępny dla goji, jest tylko szkieletem, lub raczej “wieszakiem”, na którym rabbi przedstawia Talmud “mówiony”, o wiele bezwzględniejszy wobec goji.

    Pani Sendler powinna być nagrodzona orderem za odwagę w przeciwstawianiu się okupantowi niemieckiemu, i zaraz potem powieszona na najbliższej latarni, za niedbalstwo;
    ratując małego żydka nie upewniała się, czy po wyrośnięciu nie stanie się on antypolskim skurwielem, czym wyrządziła Polsce wielką szkodę: 40…60 tysięcy żydów uratowanych w rejonie Warszawy, w tym ze 2 tysiące dzieci uratowanych przez łańcuch Polaków, zapoczątkowany panią I. Sendler (rozbieżności w obliczeniach naukowców skandynawskich i polskich biorą się z różnic w określaniu “rejonu Warszawy”)szarogęsi się teraz w Polsce, pluje na wszystko co polskie, zaciera wszędzie nawet to, że Polska była jedynym krajem europejskim w którym Niemcy mordowali za pomoc udzieloną żydom.
    Mam nadzieję, że nie będzie już nigdy następnej pani Sendler…

  2. KSC 05/10/2013 at 14:49 #

    Ale i tak już najdawniejszy z nich, Gallus oddając hołd Judycie, żonie Władysława Hermana (f 1085), za jej dobre uczynki i dzieła pobożności, nadmienia, że „wielu chrześcijan własnymi środkami wykupywała z niewoli żydowskiej”1 Niewolę tę rozmaicie można rozumieć; -niewolnikami żydowskimi, bowiem bywali zarówno jeńcy wojenni, jak dłużnicy, skazani przez wyroki sądowe na odsługiwanie długu, a na wet przestępcy, wykupieni od kary śmierci2. Tak czy owak (prawdopodobnie szło tu o dłużników), sam fakt tej niewoli musiał drażnić społeczeństwo, już i tak Żydom niechętne. Stąd znów przypuszczenie zupełnie uzasadnionej że ludność “rdzenna nieraz dawać musiała ujście swemu niezadowoleniu z przybyszów, zakreślających swemu „handlowi” tak rozległe granice.

    =========

    Juź tysiąc lat temu, na Ziemi Lachów, żydzi byli naszymi oprawcami.

    Ten tekst Gallusa http://gazetawarszawska.com/2013/01/03/kazimierz-bartoszewicz-antysemityzm-literaturze-polskiej-xv-xvii-w-i/ to świadectwo naszej hańby!

    KSC

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE