Piers Compton: Wygięty krzyż Cz.11.

The broken cross  11

 

Wygięty krzyż

Piers Compton

 

Rozdział 11

 

O nikczemniku! Ukradłeś mi i urząd i nazwisko

Szekspir

Dla tych, którzy niewiele wiedzą o władzy i celach tajnych organizacji, osobowość Papieża Pawła VI jest prawdziwa zagadką. Żaden inny Papież, nawet w najbardziej burzliwych czasach, nie był przedmiotem takich konfliktujących ze sobą opinii, żaden inny nie był tak wyraźnie sprzeczny wewnętrznie. Nawet czytanie o jego zwierzchnictwie pozostawia wrażenie zwątpienia, matactwa i żałośnie słabego rodzaju kluczenia, dalekiego od apodyktycznych pontyfikatów w przeszłości.

Jak można uzasadnić narzekanie papieża, jak to robił Paweł, że “w Kościele nikomu nie można wierzyć”? Podpisał dokumenty podtrzymujące Watykan II, i przyrzekł, prawie na początku swojej kadencji, że skonsoliduje i wywiąże się ze swoich obietnic. Ale zmienił zdanie nawet przed ostatnim zgromadzeniem. “Można było mieć pewność, że Sobór przyniesie historii Kościoła słoneczne dni. Przeciwnie, dni są sztormowe, zachmurzone i mgliste. Jak do tego doszło?”

I odpowiedź jakiej udzielił: “Myślę, że było to pod wpływem wrogiej siły. Ma na imię szatan,” kusi do zapytania, czy było to formą przyznania się, samooskarżenia. Czy tylko wyrażał to co wiedział, co stało się faktem, mówił jako ofiara, rozczarowany człowiek złapany przez siły poza jego kontrolą?

Porównując jego opinie z prawie każdego z poprzedników, Piusem V i Leonem XIII, kontrast wydaje się, jak powiedziałem wcześniej, dosyć żałosny. Przywołajmy dwa przypadki. 14.09.1972 roku mocno sprzeciwił się sugestii by kobiety odgrywały jakąś rolę w duszpasterstwie. Takie odejście od tradycji było nie do pomyślenia.  Ale nie miał decydującego głosu, gdyż tylko 3 tygodnie później, Watykan wydał dziennikarzom oświadczenie mówiące, że Papież może zmienić zdanie. Ostateczna sprzeczność miała miejsce 29.03.1973 roku, kiedy Associated Press doniosła, że :Papież Paweł uznał dzisiaj, że “kobiety, bez względu na to czy są zakonnicami, mogą udzielać Komunii w kościołach rzymsko-katolickich.”

Już w maju 1969 roku Papież potępił nowe zmiany, kiedy Komunię podawano na dłoń. Ale później wycofał to zastrzeżenie nic nie znaczącą klauzulą, że do Komunii można przystąpić “po odpowiednich naukach.”

Jego słabość, jego uległość wobec innowacji w rytuałach i praktyce, wraz z poparciem dla rewolucyjnego marksizmu, i wychodzące z Watykanu od czasu do czasu liczne różne dziwne pogłoski, spowodowały, że wielu ludzi w więcej niż jednej części świata zastanawiało się, czy rzeczywiście byli świadkami upadku Rzymu.

Mówiło się, że korespondencja adresowana do papieża, zanim do niego docierała, przechodziła przez ręce Casaroli, Villota i Benelli, kardynałów wirtualnie odpowiedzialnych za Watykan. Mężowie stanu i duchowni, którzy składali oficjalne wizyty, spotykali papieża Pawła jako osobę niepewną, prawie niewyraźną, i bardziej wypowiadającą komentarze i opinie, niż zdecydowane odpowiedzi. Brakowało mu jasności, a kiedy zdziwienie przerodziło się w niepokój, powstały różne teorie odnoszące się do atmosfery tajemnicy wokół Piotrowego tronu.

WK11

kard. Agostno Casaroli

WK11 2

kard. Jean Villot

WK11 3

kard. Giovanni Benelli

Najbardziej realną z nich, że Paweł był anty-papieżem, wyszkolonym dywersantem komunistycznym, mogłaby potwierdzać znajomość jego przeszłości, jego przyjaźni z anarchistą Alinskym i innymi osobami tego rodzaju w Mediolanie, oraz wspierane przez niego herezje od czasu jego dojścia do władzy .

Dostarczę tu innych wyjaśnień (nie dlatego, że są zgodne z opiniami autora książki, który uważa je za ekstrawaganckie, a niektóre szalone), ale w celu poznania co wielu inteligentnych ludzi myśli o tym, w obliczu sytuacji podobnej do tych, w minionych wiekach, kiedy to wojska Michała i Asmodeusza starły się nad brzegami Tybru.

Jedna z teorii jest taka, że Paweł VI, dobry papież w normalnym sensie, dostał się w ręce agentów tajnych stowarzyszeń (i tutaj znowu pojawiają się nazwiska Villota, Casaroli i Benelli), którzy karmili go lekami, wstrzykiwali mu w żyły truciznę, i uczynili go niezdolnym do zdrowego myślenia, po to, żeby wszystko to co przedstawiano mu, zostało podstemplowane przez magisterium Kościoła, a w rzeczywistości, pochodziło od triumwiratu kardynalskiego.

Ale to mogłoby się wydawać wykluczone przez trwające całe życie przywiązanie Montiniego do marksizmu, co mogłoby zapobiec potrzebie wywierania nacisku na niego ze strony lewicowych tajnych stowarzyszeń.

To byłoby zbędne. Choć była jedna wypowiedź papieża, gdy pewien dygnitarz poprosił go o uspokojenie powszechnego niepokoju, którą można by potraktować jako wskazówkę: “Czy wierzycie, by papież był źle poinformowany, albo pod presją?”

Długie historie pochodzące z Rzymu o świętokradztwie i nadużyciach popełnionych w Kościele, za zgodą papieża, stały się tak zaskakujące, że grupy ludzi w Europie i Ameryce postanowiły działać.

To zakończyło się zatrudnieniem przez p. Daniela Scallena z Marian Press w Georgetown, Ontario, Kanada, Agencji Detektywistycznej Pinkertona w Nowym Jorku, do przeprowadzenia śledztwa. W 1973 roku, do Rzymu wysłano jednego z detektywów agencji, i wrócił z opowieścią, która przyćmiła wszystkie inne spekulacje, jakkolwiek rewelacyjne.

Ustalił on, że w Watykanie byli dwaj papieże, Paweł VI i oszust, który przy pomocy operacji plastycznej miał przypominać Montiniego. Konieczne było kilka takich operacji, a kiedy kolorowe zdjęcia fałszywego papieża wysłano zainteresowanym kręgom w Monachium, gdzie cały czas badane jest to oszustwo, zauważono pewne widoczne różnice w dwu kompletach cech, których nie dało się podrobić.

Dla wykazania różnic: Montini ma wyraźne niebieskie oczy, duże, a będąc dalekowidzem, potrzebował jedynie okularów do czytania. Oszust miał zielone oczy, małe, i nosił okulary w grubych oprawkach i przez cały czas.

Zdjęcia Montiniego pokazują małe znamię, cechę szczególną, między lewym okiem i lewym uchem. Tego nie widać na zdjęciach oszusta, którego lewa brew była bliżej oka niż na zdjęciu Montiniego.

Różnice między nosem i uszami obu mężczyzn uważa się za decydujące. Nos Montiniego był rzymski, i wystawał poza linię ust. Nos oszusta, częściowo prosty i częściowo haczykowaty, był krótki, a ci, którzy poddali zdjęcia profesjonalnemu badaniu, twierdzą, że zauważyli zainstalowanie plastikowego paska w nosie, żeby wyglądał na bardziej prosty.

Ale to różnice w kształcie i uformowaniu uszu przedstawiają największą trudność dla tych, którzy wątpią w istnienie oszusta. Takie różnice są unikalne, indywidualne, i w sądach traktowane są tak samo jak linie papilarne palców. Każde porównanie płatów usznych i budowy uszu, jak pokazują zdjęcia, staje się bardzo ważne.

Ale zainteresowane kręgi na tym nie poprzestały. Swoją uwagę zwróciły na głos, i w tym celu do pomocy wezwały Typ B-65 Kay Elemetrics z Pine Brook, New Jersey, oraz Bell Telephone Company. Przedmiotem ich badań była analiza głosu (lub głosów, jeśli dotyczyło to faktycznie dwóch osób), nagranego podczas tradycyjnego błogosławieństwa w Niedzielę Wielkiej Nocy i w dniu Bożego Narodzenia, słowami Indulgentium Peccatoru, wypowiedzianymi w Watykanie w 1975 roku.

W obu przypadkach komunikat był transmitowany na Rzym, i wiele osób go nagrało, i okazało się, według badania ultrasonograficznego, że “badania ultrasonograficzne są bardziej wrażliwe od ucha”, że ​​człowiek, który mówił w Niedzielę Wielkanocną, i ponownie w Boże Narodzenie, nie był tym samym człowiekiem. Byli to dwaj różni mówcy.

Tutaj zacytuję tych, którzy znają się na ultrasonografii i podsumuję różnice:

Jeden głos ma dużo niższy dźwięk od drugiego, z bardziej wyraźnym przeciąganiem sylab.
Kolejną różnicą było to, że jeden głos wykazywał znacznie niższy zakres częstotliwości. Emitował bardziej syczący dźwięk i był wyraźnie niepewny.
Wykresy te oddano FBI do zbadania, i oni doszli do takich samych wniosków. Wzory głosów były różne, i wskazywały na to, że struny głosowe, jama ustna i usta były unikalne dla każdego człowieka.

Kolejne wypowiedzi twierdzące, że był fałszywy papież Paweł VI, mówiły, że był aktorem, którego inicjały były PAR, i że to on zmarł w Castel Gandolfo w dniu 6 sierpnia 1978 roku. Niemiecki biskup, który twierdzi, że ma dowody na to, że wiedziano, że Montini żył nie w Watykanie, ale na obrzeżach Rzymu, ma nadzieję, że poda to do wiadomości publicznej w przyszłej książce.

A zatem, czy to mogłoby wskazywać na fakt, że prawdziwy Paweł VI był trzymany w Watykanie, czy, że został porwany, może zamordowany? Pewien człowiek w poszukiwaniu bardziej konkretnych dowodów udał się do Brescii, gdzie żyli jacyś krewni Montiniego. Tam jego siostrzenica poinformowała go, że doskonale zdają sobie sprawę z oszustwa, ale wszystkie ich wysiłki podania tego do wiadomości tłumiono.

Człowiek ten, który był oczywiście niesprawdzony i pełen zapału krzyżowców, by ujawnić te rzeczy,  szybko wpakował się w kłopoty. Został skazany na cztery lata więzienia, a potem deportowany z Włoch. Wszelkie starania odnalezienia go nie przyniosły rezultatu.

Cóż, kiedy w rzymskiej twierdzy panował zamęt, to w to niektórzy dalecy od nieistotnych ludzie zaczęli wierzyć.

[Dowody na powyższe twierdzenia tutaj http://www.tldm.org/News3/impostor.htm. Uważnemu czytelnikowi uda się odróżnić przedstawione dowody od prawdy, lub inaczej, objawień w Bayside – red.]

Oszustwo stulecia [fragmenty]

z witryny EndTime’sProphecy
Paweł VI: papież z 1972 roku

Jednym z najbardziej zaskakujących objawień Matki Bożej Różanej była wiadomość o “oszustwie stulecia”, w którym aktor zastąpił papieża Pawła VI w niektórych wystąpieniach publicznych, począwszy od około 1975 roku. Brzmi niesamowicie? Jest zdumiewająca ilość dowodów na poparcie tego twierdzenia: zdjęcia, wydruki głosu, relacje pielgrzymów w Rzymie, którzy sami byli świadkami tego faktu, zgłaszane egzorcyzmy w Szwajcarii, oraz objawienia Matki Bożej Różanej w Nowym Jorku.

Siostra Łucja próbowała ostrzec papieża Pawła VI

Po Mszy celebrowanej przed bazyliką w Fatimie 13 maja 1967 roku, s. Łucja podeszła do papieża Pawła VI i powiedziała: “Chciałabym porozmawiać prywatnie”. Tę prośbę powtarzała wiele razy. Oczywiście s. Łucja miała dla niego ważną informację. Ale Paweł VI odmówił jej prośbie i odpowiedział: “nie w tej chwili”.
S. Łucja odeszła. Papież Paweł VI wstał i podszedł do figury Matki Bożej Fatimskiej, próbując umieścić w jej dłoniach srebrny Różaniec. Ponieważ nie mógł dosięgnąć jej dłoni, Różaniec złożył u jej stóp.

Tłum krzyczał: “Łucja, Łucja, Łucja!” Wtedy bp Hnilica doprowadził s. Łucję do przodu podium. Kiedy setki tysięcy pielgrzymów zobaczyły s. Łucję obok papieża, zaczęli bić brawo. Ale reporterzy telewizyjni i setki kamer nagrali niesamowitą scenę: s. Łucja płakała. Dlaczego?

Prośba papieża Pawła o pomoc

29 czerwca 1972 roku, papież Paweł VI zadziwił świat następującymi słowami:

“Przez jakąś szczelinę dym szatana wszedł do świątyni Boga”.

Przekaz z Bayside (Nowy Jork) z 28 września 1978 odnosił się do oświadczenia Pawła VI:

“Słuchajcie waszego wikariusza, który powiedział, że dym szatana wszedł do mojego Kościoła. Czy był dumny, gdy wam to powiedział? Nie! Poprosił o pomoc. I co zrobiliście? Odwróciliście się i otworzyliście drzwi dla szatana, by mógł wejść!” (28.09.1078)

Prośba papieża Pawła nie odniosła skutku i wszedł na drogę męczeństwa trwającego kilka lat.

Porównanie fotografii: papież Paweł VI kontra oszust

WK11 4

Po lewej: papież Paweł VI: długi nos kończący się na dolnej linii ucha

WK11 5

Po prawej: papież oszust: dużo krótszy nos w porównaniu z dolną linią ucha

Zauważmy widoczne znamię między okiem i uchem prawdziwego papieża (po lewej, 1973) i niewidoczny na twarzy oszusta (po prawej, 1977). Zauważmy widoczną różnicę w nosie. Papież Paweł ma dłuższy, prosty i spiczasty nos. Oszust ma nos krótszy i okrąglejszy.

WK11 6

Po lewej – papież Paweł VI: zauważmy całkowitą różnicę w budowie ucha z uchem oszusta. Ze względu na strukturę kostną, ucho jest najtrudniejszą rzeczą do zmiany w operacji plastycznej, to jest oczywiste na obu zdjęciach.

Po prawej – papież oszust: zauważmy nie tylko różnicę w uchu, lecz również krótszy nos.

WK11 7

Po lewej – papież Paweł: długi prosty nos, niemal do dolnego końca ucha. Ucho pełne i okrągłe.

Po prawej – papież oszust: nos krótszy i okrąglejszy, sięga tylko 3 / 4 długości ucha. Ucho dłuższe i nie tak szerokie.

(Uwaga: niektórzy domniemywali, że tym “bardzo utalentowanym aktorem” był aktor teatralny Parr.)

Wydruki głosu (dokładnie te same słowa, inne głosy):

Matka Boża – 18 marzec 1977: “Jest głos, który wychodzi z eteru, bardzo dobra imitacja waszego Ojca Świętego. To wszystko jest najlepszym oszustwem wykreowanym przez siły zła, które chcą zniszczyć wiarę, moje dziecko…”

WK11 8

Góra: głos “papieża”, Wielkanoc 1975 (Papież Paweł VI)

Dół: głos “papieża”, Boże Narodzenie 1975 (oszust).

Zdjęcia to tylko jeden rodzaj dowodów fizycznych do odróżnienia tożsamości. Innymi fizycznymi dowodami są odciski palców, wydruk głosu, fakty medyczne, itp. W pracy Umsturz im Vatikan? (Zamach w Watykanie?), Kolberg przedstawia dalsze dowody na istnienie papieża oszusta.

Nagrania głosowe łacińskiej wypowiedzi “papieża” “Urbi et Urbi” zostały wykonane przy dwóch różnych okazjach. Dwa nagrania poddano analizie częstotliwości głosu w Kay Elemetrics Pine Brook, New Jersey. Wydruk sonagramu B/65 tych samych słów wypowiedzianych przez “papieża” w obu przypadkach pokazuje, że wypowiadały je dwie różne osoby.

Tajemnicza zdrada wobec kard. Midszenty’ego
Sprawa dzielnego pasterza, kard. Mindszenty’ego z Węgier (po lewej), dodaje kolejny wymiar do uzurpacji pontyfikatu papieża Pawła VI. Ten święty kardynał przeżył więzienie i tortury w swoim kraju, na Węgrzech, wypowiadając się i próbując bronić swego stada najpierw przed nazizmem, a następnie przed zniszczeniami przez komunizm. W rzeczywistości kard. Mindszenty przecierpiał z rąk komunistów tortury, które trwały 39 kolejnych dni i nocy, polegające na pozbawianiu go snu i innych możliwych okropnościach.

WK11 9

X. Prymas Wegier kard. József Mindszenty

W 1956 roku, kiedy komunizm zaostrzał kontrolę nad Kościołem na Węgrzech, kard. Mindszenty otrzymał od prezydenta Eisenhowera azyl w Ambasadzie Amerykańskiej w Budapeszcie. Kardynał wegetował tam przez 15 lat, nie mogąc opuścić budynku. Komunistyczni agenci czekali na niego dzień i noc, by wyeliminować go kiedy opuści Ambasadę.

W dniu 28 września 1971 roku, świat dowiedział się, że kard. Midszenty przybył do Rzymu na zaproszenie papieża Pawła VI. Papież Paweł przyjął go z radością i czułością. Ojciec Święty uścisnął kard. Midszenty’ego, i na szyi zawiesił mu swój pektorał. Obaj celebrowali Mszę, i Ojciec Święty powiedział o kardynale jako “gościu, na którego czekaliśmy z tęsknotą… symbol niezachwianej siły zakorzenionej w wierze i bezinteresownym poświęceniu dla Kościoła”.
Niecały miesiąc później, 23 października 1971 roku, papież Paweł VI znowu celebrował Mszę z kard. Midszentym. Podarował kardynałowi własny kardynalski płaszcz i powiedział do niego po łacinie: “Jesteś i pozostaniesz arcybiskupem Esztergom i prymasem Węgier. “Pracuj dalej, a jeśli będziesz miał problemy, zwróć się z ufnością do nas!”

Kardynał powrócił do podróży duszpasterskich dookoła świata. Ale 5 lutego 1974 roku, wydarzyło się coś niewiarygodnego: otrzymał list od “papieża”, deklarujący zwolnione stanowisko arcybiskupa Esztergom. Watykan ogłosił światu, że kard. Mindszenty “przeszedł na emeryturę”. Tym publicznym oświadczeniem Watykan okłamał świat. Z głębokim smutkiem kard. Mindszenty musiał wyjaśniać, że nie abdykował, lecz został usunięty. Jego Wspomnienia kończą się słowami:
“W ten sposób znalazłem się na dokonanym i całkowitym uchodźstwie”.
Watykan został zalany protestami i prasa wolnego świata z zaciekłością  zaatakowała usunięcie kard. Mindszenty.
Co naprawdę się stało? Jak papież Paweł VI mógł wyrzec się obietnicy danej kardynałowi? Czy papież Paweł VI naprawdę usunął kardynała 5 lutego 1974 roku? Jest to wyjątkowo nieprawdopodobne, w świetle wiadomości z 21 sierpnia 1974 roku (“V” w poniższym cytacie oznacza kard. Villota, Sekretariat Stanu):

V wyrządza dużą krzywdę Ojcu Świętemu poprzez dokonywanie zmian w jego korespondencji. V przepisuje jego  listy. V cenzuruje jego pocztę”.

21 sierpnia 1974.

Czy list wysłany do kard. Midszenty 5 lutego 1974 roku, napisał kard. Villot? Biorąc pod uwagę ogromne wsparcie papieża Pawła VI dla kard. Midszenty, i jego obietnicę z 1971 roku, wyjaśnienie zgadza się z przekazem Matki Bożej Różanej i Trzecią Tajemnicą.
Papież Paweł VI naszpikowany środkami medycznymi
Wiemy również, że dużo wydarzyło się w latach między rokiem 1971 (kiedy papież Paweł spotkał się z kard. Midszenty w Rzymie) i rokiem 1974. Ujawniono w przekazach z 14 kwietnia 1973 i 27 września 1975, że papież Paweł był szpikowany środkami medycznymi.
Weronika: – Teraz jestem… Matka Boża zabiera mnie do sypialni. Och! Widzę siostry – to są pielęgniarki – w sypialni. Och, i tam – widzę go w łóżku – jest Ojciec Święty. Teraz pielęgniarka trzyma igłę, i podwija rękaw. On jest ubrany… to wygląda na szatę, Ojciec Święty, i ona wsadza mu w ramię igłę. On… i on wygląda bardzo chory. Teraz igłę wsadzono w jego lewe ramię, w lewe ramię. Teraz igłę ma w lewym ramieniu, papież Paweł sięga na stół obok łóżka. Sięga po swój krucyfiks. Kładzie go na piersiach.

(14.04.1973)

“Złe środki medyczne przytępiły mózg prawdziwego papieża Pawła VI. Do żył podają mu truciznę, żeby przytępić jego myślenie i sparaliżować nogi”.

(Matka Boża 27.09.1975)

Wygląda na to, że zdrada kard. Midszenty jest jedną z tajemnic wyjaśnionych zamachem na pontyfikat papieża Pawła VI.

Paweł VI zmarł 6 sierpnia 1978 roku, w wieku 80 lat.

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE