ŻYDZI BYLI SAMI SOBIE WINNI?

ŻYDZI BYLI SAMI SOBIE WINNI?  


Gazeta warszawska krzysztof jasiewicz

„Skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, »co się działo na obrzeżach Zagłady«, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy Judenratów, okrutne żydowskie policje w gettach” – mówi prof. Krzysztof Jasiewicz.

 

FOKUS:

Jak wyjaśnić fakt, że Polskie Państwo Podziemne, istniejące przecież prawie od początku okupacji, praktycznie wyłączyło się ze sprawowania swojej funkcji wobec części obywateli – polskich Żydów? Szczególnie kiedy Żydzi zostali fizycznie oddzieleni przez okupantów hitlerowskich od reszty obywateli polskich.

 Krzysztof Jasiewicz:

Nie zgadzam się z twierdzeniem, że ten problem umknął z pola widzenia władz konspiracyjnych. Wystarczy przypomnieć Żegotę, jedyną taką organizację w okupowanej Europie, która była agendą PPP i różne inne starania. Od misji Karskiego po wystąpienie prezydenta Raczkiewicza do Piusa XII (3 stycznia 1943 r.). „Ojcze Święty! – pisał wtedy prezydent o sytuacji w Polsce. – Prawa boskie sponie­wierane, godność ludzka zdeptana, setki tysięcy pomordowanych”. A dalej wprost Raczkiewicz apeluje, by „w imię zasad chrześcijańskich [wystosować protest do władz niemieckich] przeciw poniewieraniu mordowaniu Żydów”.

Także Kościół w Polsce w osobie arcybi­skupa Sapiehy upominał się o Żydów, zwra­cając się do hr. Ronikiera, prezesa legalnie działającej Rady Głównej Opiekuńczej, ze sło­wami: „Konieczna jest interwencja w sprawie żydów, którzy przyjęli katolicyzm i według nauki Kościoła św. należą do jednej z nami wspólnoty wiernych”. Problem represji, tak­że wobec Żydów, poruszał Sapieha w rozmo­wach z władzami niemieckimi. Gdyby jednak ktoś zauważył, że chodzi tylko o Żydów na­wróconych, to przypomnijmy, że społeczeń­stwo polskie, podobnie jak wszystkie inne europejskie, było podzielone konfesyjnie i od wieków obowiązywała zasada, iż każda konfesja dba o swoich wiernych. Według tej zasady funkcjonowała sfera dobroczynności i inne typy wsparcia (fundacje, przytułki itd.).

A już – ku przypomnieniu – nie słyszałem, by za Polakami w sowieckiej strefie okupa­cyjnej (1939-1941) na Kresach Wschodnich wstawił się choć jeden rabin. A działy się tam straszne rzeczy. Niestety przy licznym udzia­le Żydów, co miało w okresie późniejszym wpływ na akcję ratowania tego narodu, bo wieść o postawach naszych Żydów i ich niegodziwościach rozlała się szeroko po całym kraju, gdy Niemcy w 1941 r. odbili Sowietom zagrabione polskie ziemie.

W narracji żydowskiej pojawia się mnó­stwo hipokryzji, bo niektórzy Żydzi usiłowa­li ratować się, przechodząc na katolicyzm, sądząc, że Kościół nie powinien wnikać w szczerość nawrócenia, lecz dawać im jedynie stosowny glejt na przeżycie. Tymczasem ludzie wierzący, a zwłaszcza hierarchowie nie mogą robić szopki z wiary, chociaż prze­cież tysiące Żydów skorzystało z fałszywych metryk chrztu wydawanych przez polskich duchownych. Chciałbym też zauważyć, że sami Żydzi, bardzo wpływowi w niektórych państwach, prawie nic dla swoich współbra­ci nie robili, biernie przyglądając się ich za­gładzie i zapewne kalkulując, co by na tym można było ugrać.

Jest jeszcze jeden motyw w różnych wy­powiedziach i publikacjach żydowskich. Za­wsze wszystko, co dla nich robiono, robiono źle lub było to o wiele za mało. Przypominają mi się sceny z paru filmów lub książek, gdzie i w związku z przygotowaniami do powstania w getcie warszawskim padają w dialogu zarzuty, że Polacy – naturalnie antysemici – nie dają Żydom broni, tak bardzo potrzebnej do walki. PPP nie miało wprawdzie magazynów broni w Puszczy Kampinoskiej czy in­nych miejscach, ale w pojmowaniu Żydów to bez znaczenia. Im się wydawało, że mamy tysiące sztuk rozmaitej broni. No a skoro oni umyślili sobie powstanie, to my im wszystko oddajemy – jeśli tego nie robimy, to tylko dlatego, że byliśmy antysemitami. Ten chory tok rozumowania żydowskiej narracji jako takiej wywołuje zjawisko projekcji – swoje zło i zaniechania Żydzi przerzucaj ą na innych, zwłaszcza na Polaków.

Przypomnijmy fakty. „Bracia – resztki Żydów w Polsce żyją z przeświadczeniem, że w najstraszniejszych dniach naszej histo­rii, wy nie udzieliliście nam pomocy – pisze Żydowski Komitet Narodowy w Polsce do organizacji żydowskich w Ameryce 1 stycznia 1943 r., a więc wkrótce po wymordowaniu większości Żydów z getta warszawskiego w Treblince. – Odezwijcie się przynajmniej w ostatnich dniach naszego życia. Jest to nasz ostatni apel do was”.

„Niemcy wywieźli i zamordowali lub spalili żywcem dziesiątki tysięcy Żydów – czy­tamy w innym piśmie Żydowskiego Komitetu Narodowego z Warszawy do Joint Distribu­tion Committee w Nowym Jorku z 15 maja 1943 r. – Część Żydów uratowała się. W całej Polsce z trzech milionów Żydów pozostało nie więcej niż 10 proc., resztę Niemcy wy­mordowali. W najbliższych tygodniach wy­mordują pozostałych. Można jeszcze ratować tysiące Żydów [podkr. K.J.], Przyślijcie na­tychmiast sto tysięcy dolarów. Od was zależy ratunek tysięcy ludzi. Czekamy”.

„Nie rozumiemy waszego milczenia – piszą znowu Żydzi polscy do Żydów ame­rykańskich. – Na pięć wysłanych depesz nie otrzymaliśmy odpowiedzi i mimo apelów i alarmów żadne fundusze dla nas nie nad­chodzą. Dlaczego Joint nie przesyła pienię­dzy? Możemy jeszcze uratować od zagłady i niechybnej śmierci tysiące Żydów, kobiet i dzieci. Musimy mieć znaczne fundusze. Zaalarmujcie natychmiast Joint i wszystkie inne organizacje żydowskie. Na ratowanie resztek Żydów musimy mieć sto tysięcy do­larów. Czekamy na waszą pomoc”.

W gettach funkcjonowały żydowskie siły porządkowe kolaborujące z hitlerowcami Wspólnie rabowali i wywozili mieszkańców

W gettach funkcjonowały żydowskie siły porządkowe kolaborujące z hitlerowcami Wspólnie rabowali i wywozili mieszkańców

A tego jest więcej. No i na apele do środowisk żydowskich pospieszył z pomocą jedynie… Rząd RP na Uchodźstwie, przezna­czając dodatkowe fundusze i wzywając pol­skie społeczeństwo do udzielania pomocy w przechowywaniu Żydów po aryjskiej stro­nie. Zachęcam do przejrzenia dokumentacji w Studium Polski Podziemnej, np. teka 78, z której pochodzą powyższe cytaty.

I jeszcze jedno w kontekście „rozlicze­niowych” książek Grossa. Owe żydowskie bzdury i dane wzięte z sufitu o Żydach zamordowanych głównie przez polskich chłopów to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej żydowskiej tajem­nicy. Otóż skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, „co się działo na obrzeżach Zagłady”, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy Judenratów, okrutne żydow­skie policje w gettach – bo to one wyła­pują, spędzają na różne Umschlagplatze i upychają w wagonach swoich sąsiadów, rodziny i przypadkowych Żydów. Wreszcie to żydowskie komanda zapędzają Żydów do komór gazowych, a potem oprawiają ich zwłoki, grzebiąc w pochwach, odbytnicach, wyrywając złote mostki i koronki.

FOKUS:

W książce „Pierwsi po diable…”  (2002) przedstawia pan zupełnie inne poglądy, m.in. odżegnujące się od przypisywania Ży­dom winy za większość zbrodni sowieckich na terenach okupowanych Kresów. Wykorzys­tał pan wszystkie dostępne archiwa, w tym dostępne w latach 90. archiwa radzieckie.

 Krzysztof Jasiewicz:

Niestety myślę, że uległem wów­czas pewnej modzie – że w dobrym tonie jest krytykować przedstawicieli własnego naro­du. Zdecydował także proces ponownego przyjrzenia się źródłom, sięgnięcie do źró­deł wcześniej niewykorzystanych lub wyko­rzystanych słabo.
Jest też element czysto ludzki. Zrozu­miałem, że przypadkowo znalazłem się po niewłaściwej stronie barykady. Szokujące bowiem dla mnie było, gdy moja znajoma, Żydówka, zafascynowana moimi prożydow- skimi wywodami, usiłowała mnie zaprosić na spotkanie, na którym – jak to ujęła – róż­ni ludzie mówią, jak powrócili do swoich żydowskich korzeni. Stąd nietrudno wy­wnioskować, że moje wywody sugerowały tzw. wrażliwość żydowską, a zatem budzenie się we mnie Żyda.

Być Żydem to żaden wstyd, ale ja nim nie jestem, a ta konstatacja dość mocno mnie zreflektowała. Zwłaszcza gdy kolejny przedstawiciel tegoż narodu, a zarazem re­dakcji bardzo znanego pisma zagranicznego, zajmującego się tematyką żydowską (pew­nie kierując się podobną interpretacją mo­ich poglądów), zaproponował mi napisanie artykułu o stosunku polskiego Kościoła do zagłady Żydów. Sugerując, by napisać o tym mocno – cytuję z pamięci – „żeby Kościoło­wi dokopać”. Zrozumiałem, że niekoniecznie może tu chodzić o dialog lub poszukiwanie prawdy, lecz o zupełnie inne rzeczy.

FOKUS:
Jednak lektura tamtej książki po­ruszała głęboko. Pana stanowisko, ocena źró­deł, stosunek do własnej profesji i własnych ograniczeń budzą szacunek. Zastosował pan kilka nowatorskich interpretacji danych statystycznych, wynikających z osobistych relacji kilku tysięcy uczestników wydarzeń. Skutecznie falsyfikuje pan i nazywa prostac­ką tezę o odpowiedzialności Żydów pod oku­pacją sowiecką za straszliwe nieszczęścia Po­laków. Domaga się pan nawet wprowadzenia pojęcia „kłamstwo jedwabieńskie” (wobec zaprzeczających tej zbrodni) na podobień­stwo „kłamstwa oświęcimskiego”. Opisuje pan sytuacje nieuczciwego przepływu dóbr od Żydów do Polaków. Ten proceder nazy­wa „pseudoszmalcownictwem”. Oto kilka cytatów: „okupacja sowiecka 39-41 jako pol­skie alibi dla obojętności wobec zagłady”, „Żydzi szukali konsensusu z każdą władzą, byle dawała jakoś żyć”, „Ukrywanie Żydów nie było postrzegane jako akt bohaterstwa czy humanitaryzmu, ale jako akt zdrady, działanie przeciwko polskiemu interesowi narodowemu”, „Niebezpieczeństwem byli sąsiedzi-Polacy”, „Żydom, którzy przeżyli, brakowało u Polaków bezinteresowności”, „musimy przyjąć, że udawanie iż nie par­tycypowaliśmy w Holokauście, jest kłam­stwem jedwabieńskim”.

Dokumentuje pan lęk przed żydowskim komunizmem. Publikuje pan wysłany do Londynu dokument kościelny, którego fragment brzmi: „Niemcy oprócz mnóstwa krzywd jakie wyrządzili, pod jednym wzglę­dem dali dobry początek, że pokazali możliwość wyzwolenia polskiego społeczeństwa spod żydowskiej plagi i wytknęli nam dro­gę, którą mniej okrutnie oczywiście i mniej brutalnie, ale konsekwentnie iść należy” (sprawozdanie kościelne z Polski z czerwca- -lipca 1941 r.).

 Krzysztof Jasiewicz:

Miło, że mnie pan komplementuje, ale – jak w piosence – to już było. Ponadto brzmi to trochę tak: jak to możliwe, że pan, zdawałoby się, człowiek wykształcony, profe­sor zwyczajny PAN, stoczył się nisko i został, nazwijmy rzecz po imieniu, „antysemitą”.

Mam zbyt mało miejsca, aby wszystko wyjaśnić, bo to jest temat na książkę, a nie na wywiad. Pragnę jednak zwrócić uwagę na inny mój tekst, w którym 7 lat później ustosunkowałem się do swojej książki. No i jeszcze jedno – każdy tekst/źródło odczytuje się na nowo wraz z upływem czasu, dziś pew­nie jeszcze bym coś dorzucił. Siedem lat póź­niej napisałem o wadliwie skonstruowanej perspektywie badawczej i wynikającym stąd błędzie: „Sprowadzał się on do skrótu myś­lowego, że mój opis chrześcijanina i jego wia­ry, a także Polaka i jego patriotyzmu – mam na myśli drugi plan książki – w sposób ja­sny precyzuje moją pozycję metodologiczną (….). Przyjąłem bowiem założenie (…), że istnieją dwie wizje człowieka. Pierwsza – ewangeliczna: w myśl tej wizji człowiek jest zobowiązany przestrzegać Dekalogu i nauk Chrystusa w każdej wyobrażalnej naszymi zmysłami i doświadczanej rzeczywistości. W tej perspektywie konfrontacja człowieka z systemem okupacyjnym, z wyjątkiem bar­dzo nielicznych (vide o. Maksymilian Kol­be) kończy się katastrofą. Człowiek niemal na całym froncie przegrywa – żeby przeżyć, musi kraść, wystawiać fałszywe świadectwa, zabijać. Co więcej – do realizacji swoich celów czasu wojny wykorzystuje bezpośrednio i po­średnio Boga, bo modli się do Niego o swoje przetrwanie, a tam mieści się prośba, nawet nieświadoma o powodzenie w działaniach niedekalogowych (…). Druga wizja człowie­ka – nieewangeliczna-jest wersją »żydową«. Nie można więc (…) mieć do człowieka pre­ tensji, że »zawiesza« Dekalog lub przynaj­mniej przymruża nań oko. Jest w końcu tylko człowiekiem, a nawet więcej – jest zawsze Człowiekiem”.

Niestety, Żydów gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, że są narodem wybranym. Czują się oni upoważnieni do interpretacji wszystkiego, także doktryny katolickiej. Cokolwiek byśmy robili, i tak będzie poddane ich krytyce – że za mało, że źle, że zbyt mało ofiarnie. W moim najgłęb­szym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Żydami, bo on do niczego nie prowadzi. W nauce należy odrzucić empatię, sympa­tię czy antypatię, a skoncentrować się na faktach oraz niezbywalnym prawie do ich różnych interpretacji. Ludzi, którzy używa­ją słów „antysemita”, „antysemicki”, nale­ży traktować jak ludzi niegodnych debaty, którzy usiłują niszczyć innych, gdy brakuje argumentów merytorycznych. To oni tworzą mowę nienawiści.

Prawdziwym nieszczęściem są nawie­dzeni – a przeważnie tylko tacy są – bada­cze żydowscy, którzy nie dążą do opisania takiej czy innej rzeczywistości, lecz piszą pod z góry założoną tezę. A mówiąc bez ogródek – zwyczajnie i świadomie rozmija­ją się z prawdą. Ten nieszczęsny dokument „kościelny”, który pan z taką przyjemnością zacytował, niczego nie przesądza. Bo nie wiemy, kto go napisał i w jakich okoliczno­ściach, i nie wyraża on nic innego niż opinię autora i… strach przed Żydami – normalny, ludzki i uzasadniony. Bo ja głęboko jestem przekonany, że za zbrodnią w Jedwabnem i innymi pogromami nie stoi chęć zdoby­cia pierzyn i nocników żydowskich, nawet mniej jest tam odwetu za różne podłości żydowskie (a było ich sporo w latach 1939— -1941 na terenie Łomżyńskiego i we wszyst­kich innych miejscach, gdzie Żydzi mieszka­li) – stoi tam wielki strach przed nimi. I ci zdesperowani mordercy być może w duchu mówili sobie: robimy rzecz straszną, ale może wnuki nasze będą nam wdzięczne. Myślę, że jest możliwa taka interpretacja, choć ona ze zbrodni nie rozgrzesza.

Warto jeszcze dopowiedzieć, że popra­wa stosunków polsko-żydowskich wymaga prowadzenia równolegle dwóch wątków, także stosunku Żydów do Polaków i Państwa Polskiego. To nie jest jednostronny proces polegający na epatowaniu polskimi zbrod­niami, przy jednoczesnym blokowaniu prze­dostawania się wiedzy o zbrodniach Żydów na Polakach. Jeszcze przed II wojną w okre­sie Wielkiej Czystki w ZSRR zamordowano 111 tys. Polaków, głównie na Białorusi i Ukrainie. Na tej pierwszej Żydzi stanowili ponad połowę wszystkich funkcjonariuszy NKWD, na tej drugiej aż dwie trzecie (we­dług oficjalnych danych). Nie ma więc moż­liwości, by nie wzięli w tej zbrodni udziału, nie wspomnę o okresie 1939-1941, bo nie chcę być oblany fekaliami.

Jest też problem badaczy żydowskich, którzy ukrywają, że są Żydami, i udają, że są np. Polakami, Francuzami czy Węgra­mi. Oni często świadomie fałszują historię i biją się w piersi w imieniu Polaków, Fran­cuzów czy Węgrów, przepraszając siebie za wyolbrzymione przez siebie zbrodnie i inne przewinienia.

FOKUS:

To znaczy, że wszystkie tek­sty „skażone” pochodzeniem autora są nienaukowe?

 Krzysztof Jasiewicz:

Sięgnąłem do Talmudu i uważ­na lektura przekonała mnie, że istnieje wiele interpretacji sformułowanych tam  „prawd”. Na przykład słynne zdanie: „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat” nie precyzuje, o czyje życie chodzi, i tak może to być interpretowane nie tylko w dysku­sjach rabinackich, lecz w głowach prze­ciętnych Żydów. Może to być życie własne albo członka rodziny, życie Żyda. Naród ży­dowski został ponoć „wybrany”, a to niesie wiele konsekwencji. To talmudyczny sposób myślenia Żydów, niekoniecznie religijnych. W środowisku żydowskim nabywa się ja­kiejś specyficznej świadomości grupowej. Znane są fakty entuzjastycznego witania podczas pierwszej wojny światowej Niem­ców w Kongresówce czy Rosjan w Galicji. Takie powitania odbywały się po klęsce Na­poleona i Księstwa Warszawskiego, podczas wkraczania wojsk zaborczych po upadku Polski, a nawet w trakcie potopu szwedz­kiego. Lecz wszyscy badacze żydowscy albo temu przeczą, albo przydają nieprawdopo­dobne interpretacje.

FOKUS:

Może Żydzi nie są zadowoleni z żadnej władzy i każdą nową witają z nadzie­ją, że będzie dla nich lepsza, a przynajmniej nie gorsza.

 Krzysztof Jasiewicz:

Brzmi to fatalnie, bo co powiedzieć Żydach, którzy witali Niemców (albo jak się narodowo mówi „nazistów”) w 1939 r. w Polsce? A były takie przypadki – w Krako­wie, Łodzi i innych miastach. W Zarębach Kościelnych na czele witających stał rabin w odświętnym stroju.

Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu. To podstawowy powód, dla którego zasilili aparat bezpieczeństwa Bolszewii, potem sowiecki na Kresach i wreszcie UB po wojnie. Mam wrażenie, że człowiek w miarę wykształcony i średnio bystry zorientuje się, że niekoniecznie relacja żydowska jest prawdziwa  Że wywód badacza żydowskiego nie zawsze jest mądrzejszy. I że jeśli jakiś badacz nie podziela tego poglądu, to wcale nie musi być antysemitą pozbawionym empatii.

Grupę badaczy nieżydowskich, która się identyfikuje z etosem żydowskim, złośli­wie nazwałbym ludźmi intelektualnie ułom­nymi. Często jest to spowodowane manierą stosowania nadmiernego krytycyzmu w sto­sunku do rodaków, przy bezkrytycznym stosunku do dywagacji żydowskich, z nadzieją, że to pomoże im w karierze. Ja bym wybrał Polskę. I myślę, że bycie krytycznym wobec Żydów – zwłaszcza gdy mordują dziś swo­ich sąsiadów na Bliskim Wschodzie – jest bardziej trendy i ma sens niż ich obrona i rozgrzeszanie. Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje-nie wyciągnęli wniosków.

 

 

 

 

 

 

 

28 Responses to ŻYDZI BYLI SAMI SOBIE WINNI?

  1. KSC 06/04/2013 at 00:40 #

    https://groups.google.com/forum/?hl=de&fromgroups=#!topic/sowa-frankfurt/YYmCRfwQWsU

    Mit Raula Wallenberga , obalony.

    Wg. doktoratu w Szwecji – praca dr. Atilla Lajos -- Wallenberg nigdy nie uratował kilku czy kilkunastu tysięcy żydów.

    Przypuszczalnie nie uratował nikogo – z własnej inicjatywy. Wallenberg -- jedynie -- przewiózł na Węgry paszporty ( jako listonosz) I tam je wydał 300-500 osobom. Osoby te zostały wybrane do uratowania przez rząd szwedzki i synagogę w Sztokholmie. Byli to głównie żydzi aszkenazim – czyli żydzi nieżydzi. Podczas kiedy żydzi Sefardzi – Hebreje -- nie byli w ogóle brani pod uwagę w akcji ewakuacyjnej.

    Przy okazji ujawniony jest fakt, że np członkowie gminy żydowskiej w Sztokholmie zgodzili się przyjąć do Szwecji jedynie 200 żydowskich dzieci. To ze względu na to, że nie było środków finansowych na przyjęci większej ilości osób.

    KSC

  2. KSC 06/04/2013 at 08:11 #

    Krzysztof Jasiewicz
    Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

    Krzysztof Jasiewicz (ur. 1952) – polski historyk i politolog, pracownik Instytutu Studiów Politycznych PAN.
    Życiorys

    W 1998 uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce. W 2005 roku uzyskał tytuł profesorski (belwederski). Zajmuje się m.in. badaniem historii Ziem Wschodnich RP pod okupacją sowiecką, w tym losami polskiego ziemiaństwa, sowieckimi warstwami przywódczymi, historią Żydów na Ziemiach Wschodnich, a także stosunkami polsko-żydowskimi w latach 1939–1941. Jest autorem licznych publikacji z tych dziedzin.

    Był pomysłodawcą wydawanej przez ISP PAN „Serii Wschodniej”; pełni obowiązki jej redaktora naukowego. Był także inicjatorem powstania serii Biblioteki Ziem Wschodnich. Obecnie jest Kierownikiem Zakładu Analiz Problemów Wschodnich ISP PAN. Członkiem PEN-Clubu oraz członkiem redakcji „Studiów Politycznych”.

    Laureat nagrody Polskiego PEN-Clubu im. Ksawerego Pruszyńskiego, nagrody im. Jerzego Łojka. Jest członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego oraz Stowarzyszenia Archiwum Solidarności. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
    Wybrane publikacje

    Lista strat ziemiaństwa polskiego 1939-1956, Archiwum Wschodnie, Instytut Historii PAN, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 1995
    Zagłada polskich Kresów: ziemiaństwo polskie na Kresach Północno-Wschodnich Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką 1939-1941: studium z dziejów zagłady dawnego narodu politycznego, Instytut Studiów Politycznych PAN, Wydawnictwo “Volumen”, Warszawa 1997
    (red. naukowa), Europa nieprowincjonalna: przemiany na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej (Białoruś, Litwa, Łotwa, Ukraina, wschodnie pogranicze III Rzeczypospolitej Polskiej) w latach 1772-1999, Instytut Studiów Politycznych PAN, Wydawnictwo “Rytm”, Warszawa 1999
    Pierwsi po diable: elity sowieckie w okupowanej Polsce 1939-1941: (Białostocczyzna, Nowogródczyzna, Polesie, Wileńszczyzna), Instytut Studiów Politycznych PAN, Wydawnictwo “Rytm”, Warszawa 2001
    (red. naukowa), Tygiel narodów: stosunki społeczne i etniczne na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej 1939-1953, Instytut Studiów Politycznych PAN, Wydawnictwo “Rytm”, Warszawa 2002
    (red. naukowa), Świat NIEpożegnany: Żydzi na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej w XVIII-XX wieku, Instytut Studiów Politycznych PAN, Wydawnictwo “Rytm”, Warszawa 2004
    Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów, Wydawnictwo “Rytm”, Warszawa 2010

    Niezależnie od publikacji naukowych jest także autorem powieści “Siódmy sen”, “Zapach Afrodyty” (wydanych pod pseudonimem Chuck Andy Norton) i “Egzekucja” (pod pseudinomem Christopher Jasiewitz).
    Bibliografia

    Lista wybranych publikacji dostępnych w zasobach Biblioteki Narodowej
    Profil na stronie Instytutu Studiów Politycznych PAN
    Krzysztof Jasiewicz w bazie „Ludzie nauki” portalu Nauka Polska (OPI)

  3. czajkowski 06/04/2013 at 08:44 #

    Za dlugie rejterady zbedne gdy sprawa jest prosta :

    Obalic mit zrodzony przez Mojzesza na Gorze Synaj dla wybrancow Jechowy i nie bedzie syjonizmu.

    Jak przeczytasz Adolf Hitler Founder of Israel, zrozumiesz o co chodzi. I zapamietaj, ze wedlug Koranu (Sutra 7) Allach to Jechowa.

  4. KSC 06/04/2013 at 09:18 #

    Mitem jest SYJONIZM, kryją eis za nim żydzi , taka samo jak za komunizmem , kapitalizmem
    feminizmem etc
    Syjonizm jest najmniej groźna forma żydostwa i Polacy nie powinni go zwalczać
    niech no sobie żydzi tam jada

    Krzyż na drogę!

  5. czajkowski 07/04/2013 at 07:11 #

    SYJONIZM to NAROD WYBRANY. ZYDOW NAROD, NIE TWOJ. Zajmij sie Pismem Swietym i nie wypisywuj glupstw.

  6. KSC 07/04/2013 at 11:51 #

    To nie syjoniści zabili 66 milionów nie-żydów w Rosji, tylko to byli żydzi, którzy sami siebie nazywali komunistami, a byli wspierani przez żydów, którzy sami siebie nazwali Amerykanami czy Brytyjczykami, a którzy przejęli kontrolę nad zachodnimi finansami, systemami prawnymi i systemami prowadzenia wojen.

    Syjoniści nie zaplanowali i wykonali ubój rytualny połowy Francji pod pretekstem zmiany kolejnych marionetek, tylko byli to żydzi, którzy nazywali sami siebie Jakobinami, co uczynili z pomocą kontrolowanego przez żydów brytyjskiego wywiadu, który sam siebie nazwał Anglikami.

    Syjoniści nie przejęli kontroli nad Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Związkiem Sowieckim w celu zduszenia w zarodku próby wybicia się na niezależność ekonomiczną Adolfa Hitlera, tylko to byli żydzi, którzy oszukali cały świat, aby myślał, że to siły wolnego świata. I rację mieli gen. George Patton i Charles Lindbergh, gdy właściwie zrozumieli ten fakt, i kiedy wielokrotnie mówili o żydowskiej kontroli amerykańskich mediów, rządu i opinii publicznej.

    Sigmund Freud może i był sobie syjonistą, który wypaczył umysły na całym świecie przy pomocy swego szalonego bełkotu, ale był on po pierwsze i przede wszystkim żydem.

    Albert Einstein mógł być syjonistą, który wymyślił fałszywą naukę o fizyce kwantowej, ale był on po pierwsze i przede wszystkim żydem.

    I to nie byli syjoniści, którzy rozpoczęli ludobójstwo Palestyńczyków, sprostytuuowali wszystkie zachodnie rządy łapówkami, szantażem i morderstwem, manipulują machinę wojenną tych rządów w celu bezustannego niszczenia narodów świata, po tym, jak wywlekli na światło dzienne największy bluff fałszywej flagi wszechczasów – 9/11; tylko to byli żydzi, którzy nazwali siebie obywatelami izraelsko-amerykańskimi i doszczętnie ograbili Amerykę i resztę świata, a wszystko to dlatego, że wykonują rozkazy Talmudu, jaki nakazuje WSZYSTKIM żydom zabijać lub zniewolić wszystkich nie-żydzów całego świata, co roku przysięgać, że będą kłamać we wszystkim, co mówią, i cieszyć się będą w święta, które wszystkie mają ten sam motyw – złowrogi mord na nie-żydach przez całą ludzką historię, co bez problemu można zaobserwować, gdyż wyraźnie odzwierciedla ten fakt kondycja współczesnego świata, i jest tak dzięki żydom, a nie wszelakiej maści syjonistom, którzy kontrolują Wall Street i Skarb USA i wykrwawiają wszystkich nie-żydów całego świata na ŚMIERĆ.

    Nigdy nie chybicie, gdy wskazujecie palcem mówiąc, to tylko syjoniści, to oni są problemem – O nie, przecież winni nie są dobrzy żydzi, oni są przecież po naszej stronie, można o nich powiedzieć, że pracują na sprawiedliwość. Tak, Ty – i Rense, wraz ze wszystkimi jego tajnymi żydami bulgoczącymi propagandę, i Kirwan, i Judy Andreas, i Henry Makow, i Gordon Duff, i Brother Natanael, i Tarpley, i Livergood i wszyscy inni utajeni żydzi oraz żydowscy sponsorzy i prawnicy nakręcający fikcję, że są po tej samej stronie, co prawdziwe istoty ludzkie, lecz zakazują otwierać usta tym wszystkim nie-krętaczom, którzy rzeczywiście mówią otwarcie o miłośnikach Talmudu, jacy kontrolują rząd amerykański i aparat mediów, mamiąc ludzi, aby myśleli, że to tylko syjoniści są prawdziwym źródłem zła – jeśli jesteś częścią tej zwodniczej grupy, broniącej tych “dobrych żydów”, którzy pomagają uwolnić nas od złych żydów, to sam jesteś częścią problemu.

    Proponuję bez dalszej zwłoki, abyś obejrzał filmik Johna Alana Martinsona – Mit dobrego żyda, a potem wyjdź i znajdź mi choć jednego dobrego żyda, który opowie ci otwarcie i szczerze o fałszerstwach holokitu, o przysiędze Kol Nidre, o żydowskim handlu nerkami i przemyśle białego niewolnictwa, seksualnej perwersji amerykańskich szkół, wyborów i rozrywki, o uroczych rabinach, którzy nazywają ludzi zwierzętami i zachęcają do rzezi dzieci, a także o ludziach takich, jak Richard Falk i Gilad Atzmon, którzy udają, że żydzi nie mieli nic wspólnego z 9/11 lub ustawianiem amerykańskich wyborów. A gdy już uda ci się takiego znaleźć, należy się upewnić, że zaraz nazwą ich syjonistami, gdy tylko dasz im okazję ucieczki do swoich zwyczajowych zbrodni.

    Należy pamiętać o tym, co już powiedziałem, że Talmud jest sercem ciemności w historii ludzkości, że to wcale nie syjoniści, co jest wyrażeniem uwielbianym w użytku, ponieważ jest świetnym wytrychem słownym. Bez znaczenia jest, jak gładka jest ich mowa i jak sympatyczni się wydają, bowiem mówimy o nędzy i przekleństwie tego świata, jakimi są wszyscy żydzi, zaangażowani w spisek przeciwko ludzkości, przeciwko samemu życiu, a Ty i Kirwan, i Rense, i Duff i Andreas śpiewajcie sobie dalej kumbiyah i bądźcie ze sobą razem w tym nonsensie. Tak jak i ty, ci naciągacze opanowali język zwodzenia, zbijania z tropu, odwracania oburzenia w tak dokładny sposób tylko po to, żeby ulubionym słowem-przykrywką stało się słowo syjonista, aby nie wszyscy żydzi byli obwiniani za najbardziej haniebne zbrodnie przeciwko niewinnym ludziom w historii ludzkości.

    Przez twój upór przy użyciu słowa syjonista, stajesz się tym samym częścią tej podpuchy, tej przykrywki mającej chronić żydów. No więc idź i krzycz przez ramię takich, jak Arthur Topham czy Norman Finkelstein czy Jim Kirwan lub tysiąc innych pozerów, którzy wywlekają na światło dzienne „grozę syjonistyczną”, a który w tym samym czasie ukrywają współudział wszystkich żydów w tych zbrodniach przeciwko nie-żydowskiej ludzkości.

    Czy to dosyć jasne dla ciebie, czy może za mało? Masz pytania? I pamiętaj, co jeszcze mówiłem (jeśli znasz trochę moje prace). To jest zbrodnia przeciwko ludzkości – bronienie żydów, żydostwa i judaizmu, a przez tchórzliwe etykiety stajesz się jej wyraźnie winny.

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/03/26/mit-dobrego-zyda/

  7. KSC 07/04/2013 at 12:18 #

    A factual contemporary case history. Amazing stuff-

    A most incredible opinion recently appeared in a mainstream publication (Focus). It was shown in the open, not hidden via any smooth shadows. Also, it was from a thinker, an acknowledged scholar, a popular professor (Krzysztof Jasiewicz). His thoughts crossed the line of what any Western TV or monopoly newspaper would permit.

    Although countless millions in the West -billions overall- are aware of what the scholar in question speaks of, millions of Western sheeple lack an awareness. This is due to Hollywood (literally an entity that produces propaganda), $$$ and media monopoly.

    These millions see that the referred to element’s very way of life, itself, is detrimental to mankind and EuroMan’s general community, society’s economic creativity, art (see the last article in Occidental Observer), law and morals. Many of these -countless millions- allege that the plight of EuroMan is not unique, by any sense of the word. According to billions around the globe, this ideologic-genetic burden has been part of a disease that has plagued others south, and west of Mother Europe.

    We now read --

    Burza po słowach profesora

    As you will see the element under discussion is what Western media generally refers to in glowing tearful colours. This element has knocked down various verba that indicates the best of all people are innocent victims of Europeans. The above, translated into English, reads, There was a storm after the professor’s words. It’s not from America, Berlin, Canada, London or Paris.

    Views on what countless millions deem is a deviant anti-majority element have had all hell explode. What you’re now reading is a lesson. It should be saved and passed on.

    It’s more that obvious that unless the expression of freedom of speech, by those such as Prof. Krzysztof Jasiewicz, can prevail, a certain element in transnational media, with bed brethren, and those seeking gold, will continue to abuse. They will abuse, within their pathological sense of revenge, all the Professor Jasiewiczs, MacDonalds and Pawlowiczs of this world… until all defenders of Western civilization disappear.

    In the noted “popular” magazine Focus an article by Prof. Krzysztof Jasiewicz has now caused more than a nut case storm. It has caused the editor to apologize. The publication was flooded with a sea of the usual attacks. Sayamin have come out of the woodwork.

    Will it be shut down? This is another document pertaining to anyone who critiques the noted psyche. It’s a lesson in pathology. Kinda makes folks ponder if Focus bated Jasiewicz.

    Thousands upon thousands of books, studies and scholarly manuscripts, for centuries, prove that attempts have been made to reduce the influence of what has often been called, unfairly, the nemesis of Mankind. Any criticism permitted has generally been limited to what the alleged nemesis is familiar with. The noted element’s cruelty against Jasiewicz is what freedom of speech is all about. It’s like that Southern Kliptocracy Law Center’s portrayal of Prof. Kevin MacDonald. It speaks volumes.

    So what now is so wrong? So hurtful? Is pathology involved? How could a mere article deserve international attention? Create primitive slander. Compare Jasiewicz to Nazi ideology! Cause attack dogs to bark. Does this show sickness?

    Well, Prof. Krzysztof Jasiewicz, as noted, is a renown respected scholar. He (also) had the balls of a bull to infer -in print- that Christians shouldn’t bother to debate certain issues with Zyds.

    Going further than David Irwing, he actually stated -I kid you not (check it out)- that Jews are responsible for much of their treatment by others. Jasiewicz, in the past, is credited with being delightful and intelligent. One heard, or read, that he certainly comprehends a certain pathology can occur with 110% predictability. So, why bring an element with a deviant psych into his environment? Why have sickos hate -for verba!

    I ask you, the reader, why didn’t he select safer words and formulate elaborate double talk. Institute peace instead of war. Shoot for cooperation, by not simply stating facts. Following such a proven path would have been more adequate. Use “third person” semantics.

    Don’t get me wrong, he’s no nut case. He has a job and family. He followed the normal protocol by mentioning what should be accepted by monopoly media and the politico lap dogs. This did not help him. For example, he noted the most famous Ghetto had the Judenrat (Zyd cops). Why?

    It’s more than obvious that Prof. Jasiewicz is brave. He’s part of a minority -a vocal group- that has, for centuries, spoke on the verboten subject. At this age in his life, not being a young chicken, or having yellow at the rear, Prof. Jasiewicz has abuse heaped upon him. Will he lose his job?

    The neo-zionistic media had plenty to say. Gazeta Wyborcza (the NYT of Warsaw) noted that the director of Pasiewicz’s institute will speak with him. We read that further actions will be decided upon.

    As for the director of his institute, a Prof. Eugeniusz C. Krol, well, he has compared Jasiewicz’s article as being way out of proportion with facts. He referred to Prof. Jasiewicz’s piece as being similar to one of Hilter’s newspapers. Why? All because there was the play on words that Jews are responsible for everything! Seems this shows plenty. It’s a perfect example, of weak individuals, in authority, falling of their intrinsic-knees. There’s the media hysterics, influence. There’s the discrediting of an opposing view. Countless thousands read about anti-Semitism, that natives didn’t give guns to Jews during their world famous Ghetto upraising.

    Both scholars and common decent folks have often read that such behavior has appeared several times throughout history. Seems, and as indicated by the reaction against Jasiewicz, that it feeds upon what some call an “Us Against Them” psyche; building support within its brethren, parasitically weakening the body of the community, at large, to freedom of speech.

    It has confronted various majorities for over 2,000 years. It has been successful from the days of Egypt, Persia…

    All have succumbed to the element’s networking. It has been written that moral values and traditions have fallen prey to Sayamin manipulations. Is that true? Does media advance abnormality? Last week’s issue of Time magazine had queers kissing as it’s cover message. Today, in a major Floridian regional newspaper, about half a million homes have info glorifying a homosexual couple as being together for 50 years. A large foto accompanies the message. A queer life style, like that of recreational sex for youth, is termed normal (Tampa Bay Times, April 6, 2013, pp. 4B, 7B). Majority dissidents are treated as abnormal. Anyone projecting critical views is condemned. The majority viewpoint is derailed via propaganda, projected as unreasonable hate. The recent Prof. Jasiewicz and Prof. K. Pawlowicz affairs are contemporary lessons about the anti-majority deviant.

    This Jasiewicz case indicates that some sort of medication has to be found for impaired Sayamin kooks. Otherwise, cultural and actual WMD wars will continue. Jasiewicz has gone so far as to insist anyone utilizing the anti-Semitism defense mechanism should be ignored because they lack methodological argumentation; they foster hate.

    Those seeking truth see what occurs. There’s shock waves. Laws are inevitably altered, there’s blackballing and lastly political barking. It’s all about retaining one’s political position, maintaining order. The destruction of the majority sows seeds upon fertile anti-majority ground. If the harvest is not socio-culturally plentiful, infighting or WMD wars result. In Eastern Europe there’s the verbiage of the oligarchy, of Berezovsky, Gusinsky, Khodorkovsky, Potanin, Fridman… In American you have the molders of WMD image, Wolfowitz, Feith, Wurmser, Pearl…

    In other words, masses become conditioned. One example, amongst many, is that after the professor was kicked down, in the commentary section, one fellow took the Z side. He inferred that Zyds had the same feelings as their neighbors (that suffered). Who can miss seeing that defense mechanism? So, if that’s true, what about the millions of dispossessed Palestinians? The trillion dollar wars and deaths of millions, of children for zionistic goals?

    By the way, to make this short, there was another interesting comment. This one evidently from a person not eating in the media’s colourful garbage feeding pen. The magazine noted that the scholar should have supplied data about zydocommunists.

    Seems those attacking Jasiewicz’s free speech should work in a circus.
    Let’s call this a day. Enjoy. My coffee is just about done, so the few lines below should sum up today’s lesson.

    Some of the highlights-

    According to Prof. Jasiewicz-

    1) Jews have only themselves to blame for their misfortune that have fallen upon them for centuries, including the holocaust.
    2) The scale of brutality was possible not becuz of what happened in certain places, but only thanx to what Jews did in the process of their nation being murdered.
    and

    They felt they could interpret Catholic doctrine.
    Whatever we would do we’d be criticized.
    Everything would not be enough.
    There would not be enough offerings.

    it’s a loss of time to have dialog with Jews, as it leads to nothing.

    A whole generation of Jews has researched the holocaust…
    Those using anti-Semitism should be ignored.
    Such individuals foster hate.
    Unfortunately, Jews often lack rationality, consider themselves special, chosen.
    Jews wanted more guns from natives to fight the Germans.
    Before Eurocide II Jews in the Soviet Union killed over 110,000 Polonians, during the era of the Great Crisis.
    At one time about half the leadership of the NKVD were Zyds.
    There’s also the problem of Jews who pretend they are Poles, Frenchmen or Magyars. They falsify history and beat their chests pretending they are Poles, Frenchmen or Hungarians.
    Jews are against majorities. One example, of many, during the 1939 invasion of Poland, they welcomed the Nazis in Krakow, Lodzi and other cities, often with a rabbi in charge… [BC- this would be a good one for KMac to study]

    Conclusio- This shows that it is wrong for EuroMan to believe the past has provided just about no defense to halt this evil. Media has demonstrated the value of voting and democratic representatives. Universities provide a good example of fighting for our truly democratic corporatocracy. Maybe the good professor should visit America’s academic hen house to see the support for the only democracy in the Middle East. Perhaps he should studying the buying of Israeli bonds to advance peace. Because he’s a decent man, one thing’s for sure, in the future his verbiage should contain a nom de guerre…

    Imagine the naughty people who will pass on this info about his mistake!

    (-)ANALITYK

  8. Dariusz Benedykt Ciesielski 08/04/2013 at 15:36 #

    Ze zdumieniem czytam komentarze pozytywnej reakcji społeczności internetowej na wywiad z K. Jasiewiczem.

    Wyrazem głupoty i złego smaku jest porównywanie K. Jasiewicza z D. Ratajczakiem.
    Z wywiadu z Jasiewiczem Polacy nic nowego się nie dowiadują poza tym, że rzeczywiście wymordowali żydów w Jedwabnym, wprawdzie nie za nocniki i pierzyny, ale ze strachu lub dla wnuków.
    Do tej pory uważałem, że tego mordu dokonali Niemcy, a innej wiedzy nie mamy z uwagi na zatrzymane przez Lecha Kaczyńskiego śledztwo w Jedwabnym.

    Dowiadujemy się też, że Jasiewicz był do tej pory w swoich publikacjach, manipulującym informacją, nieprzejednanym żydofilem.
    Nie wierzę w to niedokończone nawrócenie.
    Podejrzewam, że to może być niemiecko żydowska prowokacja!?!

  9. KSC 08/04/2013 at 15:54 #

    Takie porównywanie jest sporadyczne. Prof Jasiewicz poniesie surowe konsekwencje i nikt, nie powinien dopatrywać się jakiejś prowokacji, gdyż cena będzie niewspolmierana.

    O judofilstwie Jasiewicza to nie czytałem, może dobrze byłoby wskazać jakieś źródło.

    ksc

    • Dariusz Benedykt Ciesielski 08/04/2013 at 16:17 #

      Panie Krzysztofie

      O tym, że jest świeżo nawróconym żydofilem traktuje sam wywiad, który Pan zamieścił, a chyba do końca nie przeczytał.

      Chciałbym się mylić, bo jeśliby to było prawdziwe nawrócenie to chwała Bogu.

      Nie pozwala mi w to jednak wierzyć fakt, że Jasiewicz tak naprawdę nie wniósł nic nowego, czego Polacy nie wiedzą.

      Natomiast w dalszym ciągu mocno i wyraźnie popiera żydowską tezę, że to Polacy wymordowali żydów w Jedwabnym. Nic mi nie daje to, że wymyśla tu jakieś uzasadnienia domniemanego działania Polaków.

      Myślę, że burę to otrzymuje oficjalnie i publicznie, a tak naprawdę to jest pewnie chwalony.

      Bardzo mi przykro

  10. KSC 08/04/2013 at 16:34 #

    Panie Dariuszu.

    cale odkrycie nie polega na faktach, których jest bardzo niewiele, ale na tym , że ktoś to powiedział:
    “Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje-nie wyciągnęli wniosków.”

    Jaki to straszny grzech!!!

    To nigdy nie mogłoby się wpisać w prowokacje , oczywiście -- obecnych proporcjach sytuacji,

    no bo gdyby to chodziło o rzucenie bomby atomowej na Warszawę, w odwecie za te krzywdę moralna, -- to może tak.
    Ale myślę. że będą go piłować, a może nawet rozpędzą PAN.

    My zaś nie powinniśmy spuszczać powietrza, ale utrzymywać ciśnienie.

    To co ktoś zrobił lub powiedział mniejsi się liczy w sensie intencji , a bardziej w korzyściach jakie Polacy powinni wyciągnąć jako Polacy. To, ze ktoś z próżności wybudował Palac Kultury, nie jest powodem do jego rozbiórki. To dobro narodowe, które trzeba szanować.

    KSC

    • Dariusz Benedykt Ciesielski 08/04/2013 at 17:51 #

      Panie Krzysztofie

      Wydaje mi się, że wielu ludzi zareagowało pochopnie czytając tylko fragmenty, lub tylko artykuły recenzujące ten wywiad.

      Nie chcę traktować wywiadu z Jasiewiczem jako dobro narodowe, w którym są elementy dobre, warte zachowania i dlań powinienem nie baczyć na bardzo zły element dotyczący Jedwabnego.
      Problem zdaje się polegać na tym, że pozytywnie przyjęto ten wywiad ze względu na kilka zdań, które moim zdaniem nie są ani odkrywcze, ani nowatorskie. Takie oceny istniały w świadomości społecznej już wcześniej i gdyby w tym artykule nie było wspomnianego poparcia tezy o Polakach, którzy wymordowali żydów w Jedwabnym, można by uznać, że pewien profesor w sposób medialny dokonał swojej osobistej spowiedzi gdzie w formie żalu i chęci naprawy wyrządzonych krzywd zechciał potępić ideologię i sposób życia płynący z talmudu.

      Moim zdaniem tak nie jest. Uważam, że podstawowym elementem dla, którego ten wywiad powstał, był wątek popierający, uznający za bezsporny fakt, tezę o tym, że mordu w Jedwabnym dokonali Polacy, a nie Niemcy.

      To jest rzeczywiście odkrywcze w tym artykule i to jest jego prawdziwe przesłanie. Inne cytaty są tylko po to aby Polacy przyjęli go pozytywnie i traktowali wraz z tym głównym informacyjnym wątkiem jako dobro narodowe.

      Czy jako dobra narodowe mam traktować, też innych, których wyrwane z szerszego kontekstu pojedyncze zdania są prawdziwe i można je nawet odbierać jako stanowisko polskie? Czy mam zatem popierać Szaniawskich, Robertów Nowaków, Macierewiczów, Kaczyńskich, Korwinów, Michalkiewiczów, Dakowskich, Cejrowskich, Ziomkiewiczów etc. i traktować ich jako dobra narodowe na miarę Pałacu Kultury?

      Uważam, ten wywiad za sprytny, choć wcale nie tak trudny do zdeszyfrowania element wojny informacyjnej.

      • KSC 08/04/2013 at 20:40 #

        Panie Krzysztofie
        Wydaje mi się, że wielu ludzi zareagowało pochopnie czytając tylko fragmenty, lub tylko artykuły recenzujące ten wywiad.
        Nie chcę traktować wywiadu z Jasiewiczem jako dobro narodowe, w którym są elementy dobre, warte zachowania i dlań powinienem nie baczyć na bardzo zły element dotyczący Jedwabnego.
        Problem zdaje się polegać na tym, że pozytywnie przyjęto ten wywiad ze względu na kilka zdań, które moim zdaniem nie są ani odkrywcze, ani nowatorskie. Takie oceny istniały w świadomości społecznej już wcześniej i gdyby w tym artykule nie było wspomnianego poparcia tezy o Polakach, którzy wymordowali żydów w Jedwabnym, można by uznać, że pewien profesor w sposób medialny dokonał swojej osobistej spowiedzi gdzie w formie żalu i chęci naprawy wyrządzonych krzywd zechciał potępić ideologię i sposób życia płynący z talmudu.
        Moim zdaniem tak nie jest. Uważam, że podstawowym elementem dla, którego ten wywiad powstał, był wątek popierający, uznający za bezsporny fakt, tezę o tym, że mordu w Jedwabnym dokonali Polacy, a nie Niemcy.
        To jest rzeczywiście odkrywcze w tym artykule i to jest jego prawdziwe przesłanie. Inne cytaty są tylko po to aby Polacy przyjęli go pozytywnie i traktowali wraz z tym głównym informacyjnym wątkiem jako dobro narodowe.
        Czy jako dobra narodowe mam traktować, też innych, których wyrwane z szerszego kontekstu pojedyncze zdania są prawdziwe i można je nawet odbierać jako stanowisko polskie? Czy mam zatem popierać Szaniawskich, Robertów Nowaków, Macierewiczów, Kaczyńskich, Korwinów, Michalkiewiczów, Dakowskich, Cejrowskich, Ziomkiewiczów etc. i traktować ich jako dobra narodowe na miarę Pałacu Kultury?
        Uważam, ten wywiad za sprytny, choć wcale nie tak trudny do zdeszyfrowania element wojny informacyjnej.

        ============================

        Panie Dariuszu

        Pan tak odwraca myśl mojej wypowiedzi, a ja utrzymuje to , ze PKiN trzeba odłączyć od Stalina, a wypowiedz od profesora K.J.

        Co do Jedwabnego, to nikt, kto ma poczucie elementarnej kultury prawnej nie będzie roztrząsał tego od nowa. Bo wyrok zapadł zaraz po wojnie i to tamten wyrok się liczy, a nie ten za czasów Kaczyńskiego. To tylko w Izraelu i USA można w tej samej sprawie sadzić się tyle razy ile tylko się chce. Nie dajmy sobie narzucić w Polsce kolejnej już żydowskiej paranoi.

        A na końcu , to najgorsze; ci wszyscy , którzy tak cnotliwie bronią polskiej cnoty , to czyż nie wykluczają oni prawa Polaka do odwetu ? czy też prawa do sądów polowych? Dlaczego to Polak nie miałby prawa do zabicia agresora? Z czego to się tłumaczyć?

        Trzeba wiedzieć , że w Polsce przedwojennej egzystowało prawo nakazujące społeczności lokalnej – przy braku policji i wojska – do użycia siły wobec agresora, z zabiciem włącznie. Nie był to przywilej ale obowiązek, obowiązek unieszkodliwienia wroga z zabiciem włącznie!

        Ta „cnota czystych rąk”, której tak Pan broni, to nic innego jak żydowski wynalazek narzucony Polsce powojennej, który odbierał Polakom prawo do obrony. Bo na „Zachodzie” to prawo do obrony było wpisane formalnie do wielu kodeksów na wiele lat po IIWS. To teraz kiedy żydzi zniewolili umysłowość ludzi białej rasy jest i wprowadzone nowe prawo ; ofiara musi pozwolić oprawcy kraść gwałcić, podpalać , mordować i nie może się bronić , bo natychmiast przekracza granice ochrony koniecznej. Zawołać o pomoc i czekać , a zbrodniarz nie robi swoje.

        KSC

        • Dariusz Benedykt Ciesielski 08/04/2013 at 21:12 #

          Panie Krzysztofie
          Pan moje wypowiedzi wywraca do góry nogami.
          Nie wiem dlaczego insynuuje Pan, że bronie jakiejś cnoty “czystych rąk”

          -- Nie jestem zwolennikiem bierności i uważam, że walkę z wrogiem należy prowadzić. Nigdy nie twierdziłem inaczej.
          -- palenie ludności cywilnej nie jest normalną walką z wrogiem (przynajmniej dla mnie).

          Bez względu na stwierdzenia prawne jakie w tej mierze zapadły Polacy nie zgadzają się z tezą, że spalili żydowskie rodziny w Jedwabnem.
          Dlatego nie przyjmuje takich tez do wiadomości ani od Michnika, czy Grossa , ani od Jasiewicza.

          Jasiewicz tłumaczy jakie były według niego powody holokaustu w tym Jedwabnego. Nie twierdzi, że Polacy nie są za to odpowiedzialni. Przeciwnie, traktuje to za fakt bezsporny.
          Pasikowski z Grossem są zapewne najwdzięczniejszymi czytelnikami tego wywiadu.

          • KSC 08/04/2013 at 21:52 #

            Już nie pamiętam, jak nazywała się ta herezja we wczesnym Kościele, gdzie twierdzono, że jeśli kapłan był w stanie grzechu podczas czynności liturgicznych, to czynności te były automatycznie nieważne.

            Pan chyba podobnie, jeśli K.J. był niekoszerny w sprawie Jedwabnego, a może, co gorsza, jest takim w dalszym ciągu, to wszystko inne jest „stracone” całość jest automatycznie trefna, skażona.

            Rabin przepisuje ręcznie Tore, nie może się pomylić , bo jak się pomyli to już jest to trefne, błędu nie wolno poprawić i całość wyrzuca się do ognia.

            Ja tak nie uważam to, co dobre wybieram, a to co złe zostawiam. To dobre poszło w świat i dało dużo wiary temu skołatanemu narodowi, byłem zaszokowany ożywionym duchem moich korespondentów.

            A Pan bardzo mnie zadziwił -- pisząc faktycznie -- że żydzi mogą stosować pewne metody zabijania Polaków, a Polacy nie mogą im się nawet odwzajemnić. A przecież o żadnym ekwiwalencie nie może być mowy, Polacy nigdy nie będą w stanie dorównać żydom w ich zbrodniach, dokonanych na Polakach, czy to nie jest dla Pana oczywiste?

            KSC

          • Dariusz Benedykt Ciesielski 08/04/2013 at 23:15 #

            Dlaczego Pan tak sądzi?
            Tyle niedobrych rzeczy widzę w kościele i trwam w nim.
            U Jasiewicza powiedziałem tylko, że nic nowego Polakom poza jego stosunkiem do Jedwabnego nie powiedział.
            Nie pisałem, że reszta jest trefna, tylko, że nie jest w żadnym stopniu odkrywcza, ani nowatorska. Ma jedynie służyć jako nośnik, podkład dla wnoszonej rewizji poglądu Polaków na Jedwabne.

            Ten “rabin” Panie Krzysztofie się nie pomylił. Jestem przekonany, że zrobił to z pełną premedytacją.

            Jeśli Pan nie ma innych źródeł i Pan rzeczywiście musi to niech Pan czerpie wiedzę od tego profesora, ale to jest bardzo ryzykowne. Źródeł jest dużo. Jak Pan zapewne pamięta siedem lat temu napisałem z Zakrzewskim artykuł na temat roli żydostwa w mordowaniu żydów.

            Wszyscy ci, którzy mu przyklasnęli, a nie skrytykowali fragmentu dotyczącego Jedwabnego przyklasnęli poglądowi, że Polacy są sprawcami i są odpowiedzialni za spalenie tam żydów.
            To jest jeden z celów tej hucpy.
            (prawdopodobnie nie jedyny -- spodziewam się dalszego ciągu tej sprawy)

            Ja Pana nie rozumiem. Tak go Pan broni jakby odkrył prawo ciążenia. On nic, naprawdę nic nowego nie powiedział.
            Jeszcze wczoraj nie wiedzieliśmy kim był, a dziś gotowy jest Pan oddawać mu niczym nie usprawiedliwione hołdy.
            Tak na marginesie, bo nie mam tego rozpracowanego, ale sprawa może być istotna, nie wiem co to jest za wydawnictwo co wywiad opublikowało. Żydzi coś bąkają o związkach z Niemcami. To może być ważny ślad. Jeśli by się to potwierdziło to jestem przekonany o istnieniu dalszego scenariuszu zdarzeń i i innych celach jakie sobie założyli.

          • KSC 09/04/2013 at 06:32 #

            Pan przecenia ich zdolności to mistyfikacji ( a tu i potrzebę), że ta wypowiedz jest niby jakimś podstępem. To jest za mała sprawa, aby tarzać w niej „niewinność żydowskich ofiar”, który to dogmat jest tak niedotykalny, że nawet wzroku nie wolno na nim oprzeć. Nie ta cena, czy proporcje.
            Nie wiem czy K.J. jest żydem, wygląd – śródziemnomorski -- może sugerować to, ze jest on żydem, ale to jest bez znaczenia. Ja go nie wynoszę na ołtarze, ale korzystam z okoliczności jakie dal tym skołatanym Polakom , nic więcej. To Pan chciałby , aby on był koszerny.

            Dyskutowanie takiego drobiazgu na temat tego, czy ten wywiad był świadomą manipulacją, czy nie był, wydaje się być , przeeeeoooogromną przesadą.
            Żydzi w Polsce nie muszą już nic manipulować, ich władza jest absolutna. Jest to władza nad polskim umysłem, moralnością, polska estetyką, polskim majątkiem, wodą w kranach, etc. Żydzi zabrali Polakom nawet Chrystusa , a wymienili Go na syna Pandery, a nikt nic nie powiedział!!! Może próbował to uczynić x. Kiersztyn, ale zginał w wypadku. I to TAK się manipuluje – zabijając każdego Polaka , który się jeszcze jakoś tylko rusza.

            A reszta? Te durne masy?

            Tolerowanie błazeństw wojtylowych przez ćwierć wieku musiało wytworzyć jakieś straszne i trujące toksyny, które zaczadziły Polaków. Uczyniły z tego społeczeństwa jedno wielkie dno umysłowe, BEZWSTYD! przed którym taka władza jak szmoudacki żyd idący sobie ulica nie musi się z niczego tłumaczyć. Po co trudzic się manipulacjami?

            Na czele tej zgrai wampirów maszeruje szef armii , a polskie półgłówki witają go uśmiechem i kwiatami.

            http://gazetawarszawska.com/2013/04/08/agresja-zydowska-przeciw-polsce/

            Co tu dyskutować te „manipulacje” , kiedy rzeczywistość – polskie bezmózgowce -- widać na zdjęciach.

            KSC

  11. czajkowski 08/04/2013 at 16:41 #

    MOJZESZOWICI, GOTOWI Z BOMBA NA WARSZAWE:

    http://sabbah.biz/mt/wp-content/uploads/2009/06/how_to_cook_a_gentile.jpg

  12. czajkowski 08/04/2013 at 18:27 #

    Panie Ciesielski:
    Poco Pan maci? Przeciez Jasiecki powtorzyl prezydencki watek: PREPRASZAMY ZA JEDWABNE.
    I poco Pan wtraca TALMUD, niedostepny dla przecietnego czlowieka, kiedy to ten czlowiek na codzien czyta TORE (PISMO SWIETE) i to mu wystarcza by wiedziec kim sa MOJZESZOWICI.
    A kim sa, prosze sprawdzic w nastepujacym linku:

    http://sabbah.biz/mt/wp-content/uploads/2009/06/how_to_cook_a_gentile.jpg

  13. KSC 11/04/2013 at 18:23 #

    Email: Pxxxxxxaski@MSN.com

    Comments: To smutne, ze wasza szmata nosi nazwe “Gazeta Warszawska”. Wlasciwsza byla by nazwa “Warschauer Zeitung” albo lepiej “Der Polnisches Stuermer”. Propaguje ona bowiem bezkarnie nienawistne idiotyzmy jak “Zydzi byli sami sobie winni”, jakby rodem z owej hitlerowskiej nieslawnej tuby propagandowej. Te nienawistne fantazje brzmia jak prosto z d**y wyciagniete podczas beznadziejnego poszukiwania mozgu.
    Wladek (wiezien Dachau nr. 112.406)

    ================================
    (doszło do redakcji drogą “kontakty”)
    Redakcja zamieszcza bez zmian
    Red.

  14. KSC 11/04/2013 at 18:39 #

    fragmnet z :

    http://gazetawarszawska.com/2013/01/29/czy-figurka-diabla/

    “…….

    Po przemówieniach, „modlitwie ekumenicznej” i odśpiewaniu żydowskich modlitw przez rabina – których istoty, nikt z obecnych katolików nie pojmował (a współuczestniczył, co jest aktem antykatolickiego bluźnierstwa i herezji), nawet w tym stopniu, że nie było jakiejkolwiek pewności co do tego, czy aby ta modlitwa żyda nie zawiera przypadkiem bluźnierstw pod adresem Pana Jezusa Chrystusa czy Polaków, a co u dobrych żydów jest normą – nastąpiły dziennikarskie wywiady na żywo.

    W jednym z takich wywiadów, prosto do kamery pewna pani (Polka i katoliczka) o umownym imieniu „Tereska” opowiedziała dziennikarzowi krótko o swoich przeżyciach obozowych, jako uwięzionego tam dziecka, co poniżej odtwarzamy w kilku zdaniach.

    Tereska trafiła do Oświęcimia, jako mała dziewczynka w wieku lat czterech. Utraciwszy jakikolwiek kontakt z matką lub ojcem, została przydzielona do baraku dziecięcego, w którym znajdowały się inne polskie samotne dziewczynki w wieku między dwa a sześć lat.

    Po kilku minutach prostej opowieści – tej godnej i subtelnej byłej więźniarki – bez egzaltacji własnym trudnym losem, bez nienawiści i fantazjowania, osoba ta oswoiła się z kamerą na tyle, że zapomniała o tym, iż jest na wizji –a dziennikarz prowadzący wywiad chyba także. Skutkiem tego zapomnienia w trakcie wypowiadania ostatnich kilku zdań o tych strasznych wspomnieniach, Tereska nagle skuliła się w sobie, ściszyła głos i spoglądając ukradkowo na boki, czy przypadkiem ktoś trzeci nie podsłuchuje, powiedziała konfidencjonalnie dziennikarzowi zdania (cytaty z pamięci):

    -- „ Ale proszę pana, najgorsze to były te żydówki w obozie… W naszym baraku dla dziewczynek, wszystkie kapo były żydówkami, chodziły one z takim drewnianymi pałkami w ręku i ciągłe nas tymi kijami biły. Byłyśmy tym wystraszone, a bicie wymuszało na nas karność i posłuszeństwo… bałyśmy się strasznie tych okrutnych kobiet”

    Teraz, już w roku 2013,

    powstają pytania:

    Jakie to funkcje obozowe spełniała Halina Ołomucka, która w Oświęcimiu dostała numer obozowy 48652, a ostatecznie przeszła w końcu przez kilka innych obozów, więc III Rzesza pokładała w niej jakieś nadzieje na przyszłość? – Bo inaczej to: „wszyscy żydzi szli prosto do gazu”.

    ……………………….”

    http://i1.wp.com/gazetawarszawska.com/wp-content/uploads/2013/01/olomucka.jpg?resize=517%2C600

    ===============================

    Pytanie redakcji Gazeta Warszawska do: Władek (wiezień Dachau nr. 112.406)

    Czy Władek był również kapo w baraku dla małych chłopców Polaków i czy aby przeżyć bil te polskie dzieci drewniana pałką po ich blond glowkach, tak ja robiły to opisane żydówki?

    Redakcja

  15. czajkowski 11/04/2013 at 23:16 #

    Poco tyle wody wylewac na temat ZYDZI WINNI LUB NIE WINNI kiedy kompromituje ich wlasna TORA (obszerne dzielo Mojzesza w obiegu jako Pismo Swiete, Biblia etc.). W znacznie wiekszym skrocie o ich WINACH mozna sie dowiedziec w ksiazce Hennecke Kardel’a (tez Zyda w niemieckiej Armii) pt. ADOLF HITLER FOUNDER OF ISRAEL, udowadniacej, ze ruch nazistowski sterowany byl przez Zydow wszelkiej masci (bankierzy, militarysci, przemyslowcy i td), nawet wspierany przez osobistego lekarza Hitlera, ktory zamiast otruc, utrzymywal go przy zyciu (jak i Beria Stalina). Wniosek nasuwa sie prosty: Im wiecej prowadzi sie polemik o roli Mojzeszowitow, tych Starszych Braci Chrzescijan ( Muzulmanow tez), tym bardziej sie ludzi oglupia i wskutek tego doprowadza do przelewow krwi, czego nawet w XXI wieku A.D. jestesmy swiadkami. A jesli komus bedzie Kardel’a za malo, niech przeczyta nawolywanie w roku 1938 rabinow nowojorskich do przebudowy swiata rekami nazistow pt. PROGRAM FOR HUMANITY, PROGRAM FOR THE JEWS BY HENRY WATON. I o tem trzeba rozglaszac, a nie o dysertacji Bogu Winnego prof.Jasiewicza.

Trackbacks/Pingbacks

  1. ŻYDZI BYLI SAMI SOBIE WINNI? | Stop Syjonizmowi - 06/04/2013

    […] Za: http://gazetawarszawska.com/2013/04/05/zydzi-byli-sami-sobie-winni-w-edycji/ […]

  2. Prof. Krzysztof Jasiewicz: „Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki…” - 06/04/2013

    […]  Zrodlo: http://gazetawarszawska.com/2013/04/05/zydzi-byli-sami-sobie-winni-w-edycji/ […]

  3. W obronie prawdy historycznej i dobrego imienia Polaków… | blog polski - 09/04/2013

    […] Za: http://gazetawarszawska.com/2013/04/05/zydzi-byli-sami-sobie-winni-w-edycji/ […]

  4. forumemjot - 09/04/2013

    […] Zdjęcie/http://gazetawarszawska.com/2013/04/05/zydzi-byli-sami-sobie-winni-w-edycji/ […]

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE