Czy “papież” Franciszek jest naprawdę skromny?

Is “Pope” Francis really humble?

Czy “papież” Franciszek jest naprawdę skromny?

TheRomanCatholiWorld.com

Marielena Montesino de Stuart – 20.03.2013

tłumaczenie  Ola Gordon

 

bg3

Pierwszą rzeczą, której autentycznie skromna osoba nie robi, jest zwracanie uwagi na swoją skromność. Ale “papież” Franciszek jest zdeterminowany by dać nam lekcję pokory, biegając po Rzymie i płacąc swoje rachunki za hotel “z własnych pieniędzy“. Wydaje się, że nie rozumie, że nie ma kogoś takiego jak członek katolickiego duchowieństwa mającego “własne pieniądze”. Są to pieniądze dawane  Kościołowi przez ponad 2.000 lat przez wiernych katolików – od bardzo biednych do bardzo bogatych.

Ale najważniejsze – od kiedy płacenie swojego rachunku hotelowego jest aktem skromności?

Czy były kard. Bergoglio nie został wyniesiony do papiestwa by próbować ratować Kościół, którego hierarchia upada – i zlikwidować korupcję, która przedostała się do Kurii? To byłby akt skromności wobec Świętej Matki Kościoła.

Czy skromność jest cnotą? Święci Augustyn i Tomasz z Akwinu mają to do powiedzenia. . .

Skromność – “czasami występuje jedynie jako zewnętrzna oznaka i pozory: dlatego jest to “fałszywa skromność”, o której mówi Augustyn w liście (Ep. cxlix), że jest to “bolesna duma”. . . ale czasami jest to wewnętrzny ruch duszy, i w ten sposób, właściwie mówiąc, skromność uważa się za cnotę, bo cnota nie polega na tym co zewnętrzne. . .” – Summa Theologica, św. Tomasz z Akwinu.

Inaczej mówiąc, skromność jest prawdziwa tylko jeśli jest wewnętrzna – nie na pokaz publiczny.

Skromność i Tron Piotrowy

bg2

Dla kogoś wybranego na następcę św. Piotra skromność oznacza, że musi pokornie przyjąć i szanować tradycje papiestwa. To nie jest to co chce zrobić Bergoglio. Chcąc udowodnić światu że jest “skromny”, faktycznie pokazuje że jest uparty w swojej dumie.

Pokaz “skromności” Bergoglio to coś więcej niż pokłony wobec tłumów wierzących i niewierzących i bycie “poprawnym ekumenicznie”, odmowa padania na kolana w obecności Chrystusa przy ołtarzu, co widzieliśmy w ostatnim tygodniu. Czy to nie jest obrazem pełnego dumy człowieka w obecności Boga?

Na przestrzeni wieków papieże wyrażali skromność bez wyskakiwania z Tronu św. Piotra, jakby to była karuzela, i jak zrobił Bergoglio w minionym tygodniu.

W przeszłości papieże dbali o i byli kochani przez miliony biednych katolików na całym świecie, z tradycyjnymi czerwonymi butami na nogach, które symbolizują krew na stopach Chrystusa, kiedy bito Go i chłostano, podczas każdego kroku jaki robił idąc Drogą Krzyżową, by sprostać śmierci przez ukrzyżowanie. Te czerwone papieskie buty symbolizują prawdziwą uległość papieża wobec boskiej władzy Jezusa Chrystusa, coś czego Bergoglio odmawia.

Karygodna dezinformacja: słoń w salonie

Media katolickie i świeckie publikują setki komentarzy na temat skromności Franciszka, jego troski o biednych i sprzeciwie wobec aborcji, i tym, że modli się do Maryi Dziewicy. Ale brak u niego prawdziwej skromności wobec Tronu Piotra traktuje się jak materiał radioaktywny.

Wyobraźmy sobie, kardynał, który opowiada się za życiem, troszczy się o biednych i modli się do Matki Chrystusa! Jakie to robi wrażenie!

Fakt, że o tym katolicy piszą jako o “najważniejszych wiadomościach”, co jest kolejnym dowodem na niskie oczekiwania i brak odpowiedniej formacji w modernistycznym świecie II Soboru.

Jest też absolutnie karygodna dezinformacja o byłym kard. Bergoglio i jego tzw. sprzeciwie wobec gejowskich małżeństw, kiedy faktycznie popierał homoseksualne związki świeckie, do chwili kiedy argentyński episkopat dał mu ultimatum i nakazał mu wyjść i zacząć konfrontować tę sprawę.

Śledzę artykuły prasowe w różnych językach, łącznie z tym co piszą vaticanisti głównego nurtu, i dostrzegłem jak ostrożnie unikają tego słonia w salonie.

Na służbie ubogim

bg1

Kościół Rzymsko Katolicki troszczył się o ubogich przez ponad 2.000 lat, do czasu, kiedy odbył się II SW i zaczął okradać kufry przeznaczone na dzieła charytatywne, i na głoszenie przekazu o miłości i Boskości Chrystusa na krańce ziemi.

II SW i jego administratorzy, w znacznej mierze wydawali ogromne pieniądze Kościoła na indoktrynację socjalistyczną i sprawy amoralne, łącznie ze skandalicznym ukrywaniem pederastii praktykowanej przez homoseksualnych członków duchowieństwa.  W każdym razie Franciszek był obrońcą modernistycznego programu socjalistycznego w Kościele, pod przykrywką “sprawiedliwości społecznej”.

Oczywiście były działania charytatywne w ramach II SW, ale bardzo zredukowane zmniejszeniem datków i eksodusem katolików, którzy czują się zdezorientowani i opuszczeni, po 50 latach wychodzących z Rzymu socjalistycznych i postępowych eksperymentów.

W imię “sprawiedliwości społecznej” i “dialogu międzywyznaniowego”, architekci programu II SW i ich towarzysze podróży, otworzyli paczkę, ukradli pieniądze i zapieczętowali w niej podrobioną zawartość.

Faktycznie będzie to “biedny Kościół dla biednych”, jak oświadczył ostatnio Franciszek. Nie zapominajmy, że jest to człowiek, który twierdzi, że mówi językiem ubogich, więc to jest nieszczere – by nagle – swoje słowa zamieniać na mistyczne przekazy wychodzące poza nasze zrozumienie.

Bergoglio mówi to co myśli, a jeśli zrobi to po swojemu, będzie to Kościół ze stadem wiernych włóczącym się bezcelowo pośród ruin.

zobacz: Franciszek “biskup Rzymu” i erozja powagi

 

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE