X. Luigi Villa; Beatyfikacja Pawła VI ? Cz.1.

 

BEATIFICATION OF PAUL VI?

– Letter to Cardinals –

 

Beatyfikacja Pawła VI?

List do kardynałów 

Cz.1.

http://padrepioandchiesaviva.com/uploads/Letter_to_Cardinals.pdf

tłumaczenie Ola Gordon

X. Luigi Villa

Wasze Eminencje

 

Przeczytałem w prasie, że 11 grudnia kardynałowie i biskupi, pokonując przeszkodę jaką stanowili teolodzy, powiedzą “tak” dla beatyfikacji papieża Pawła VI, pomimo że nigdy za życia nie miał reputacji świętości, a zamiast tego był głównym odpowiedzialnym za wszystkie obecne problemy Kościoła, i nawet ośmielę się powiedzieć, że skutek jego pontyfikatu był naprawdę katastrofalny! Więc niech mi będzie wolno zgodzić się z tym co napisano, tłustym drukiem, w “Avvenire” 19 marca 1999 na s. 17 o prałacie Montinim: “Ruini przedstawia profil papieża (Pawła VI), który zmienił Kościół”.

Jak bardzo prawdziwe!. . . Udowodniliśmy to w “Montiniańskiej Trylogii”, której nigdy nie uznali za fałszywą czy nieważną moi przeciwnicy, którzy zawsze ograniczali się do publicznych kpin, wyzwisk i błahostek, nigdy nie wypowiadając się publicznie o tym “jak”, “gdzie” i “dlaczego” nasze argumenty i dokumenty mijały się z prawdą.

Na pewno mówienie “prawdy” nie jest złe, nawet o osobie Pawła VI, gdyż stał się częścią historii, więc jego całe życie można badać bez wątpliwości czy dezinformacji, bez nakładania mu na głowę aureoli, co mogłoby oznaczać nałożenie jej wokół jego “rewolucji” dokonanej przez masonerię, dzięki niemu, w imię II Soboru Watykańskiego.

 

+++

 

A zatem musi być obowiązkiem by nakreślić jego rzekome cnoty konieczne do beatyfikacji. W uwagach końcowych “Procesu diecezjalnego” [Diocesan Process] kard. Ruini powiedział: “Od jego osoby jaśnieje wiara, w jego słowach błyszczy. W 1967 oddał życie dla Roku Wiary. W 1968, przed św. Piotrem, ogłosił

“Credo” ludu Bożego, wiary opartej na “Credo nicejskim”.

Jeśli chodzi o jego rzekomą wiarę, wiarę którą jeszcze kardynał nazwał “żarliwą”, podważa ją ten sam Paweł VI, który w słynnym przemówieniu o auto-rozbiórce Kościoła powiedział: “Kościół znajduje się w godzinie lęku, zaburzonym okresie samokrytyki, czy co by jeszcze lepiej nazwać auto-rozbiórką [autodestrukcją].  Jest to wstrząs wewnętrzy, ostry i skomplikowany. Wielu oczekuje od papieża dramatycznych gestów, energicznych i zdecydowanych interwencji. Papież nie uważa żeby musiał przestrzegać jakiejkolwiek innej linii niż ufności w Jezusa Chrystusa, którego troska o Jego Kościół jest większa niż każdego innego. To On musi stłumić tę burzę. . .”

Ale te słowa brzmią jak zdrada jego obowiązku jako Namiestnika  Chrystusa, który, w obronie wiary, zawsze polegał na swoich namiestnikach, począwszy już od św. Piotra, Jego pierwszego Namiestnika na ziemi. Dlatego odmowa obrony wiary przez Pawła VI była otwartą odmową zrobienia tego co było jego głównym obowiązkiem.  Dlatego jego polityka “nieinterwencji” była abdykacją z oficjalnego obowiązku interwencji w autodestrukcję Kościoła, której przewodził. A zatem to odrzucenie jest prawdziwym “grzechem zaniechania”. Co można myśleć, kiedy [Kościół] wynosi na ołtarze do wielbienia przez wiernych papieża, który tak bardzo zaniedbał głównego obowiązku, którym faktycznie jest obrona “Depozytu wiary”. . .?

Paweł VI abdykował nie poprzez niespełnianie głównej roli jako “głowa” Kościoła Katolickiego, ale “służbę” ludzkości i pojednanie wszystkich wierzeń i wszystkich religii w jedną uniwersalną religię. Marząc o staniu się wielkim zjednoczycielem ludzi, poświęcił Kościół katolicki, tradycję, instytucje i samych wiernych, by stworzyć Ruch Animacji Duchowej Uniwersalnej Demokracji, który musi zniewolić wszystkie kościoły świata.

Dlatego Paweł VI nie mogąc nawet odróżnić Kościoła Chrystusowego, który jest “jeden, nie dwa czy więcej”, był pierwszym papieżem, który w przemówieniu otwierającym III Sesję II SW 14 września 1964 roku wezwał religijne wspólnoty schizmatyckie i heretyckie mówiąc:

“Kościoły, które jesteście tak daleko a jeszcze tak blisko nas! Kościoły, przedmiot naszego szczerego pragnienia! Kościoły naszej nieustannej tęsknoty! Kościoły naszych łez”. . . i ogłosił przy kilku okazjach wzajemne wybaczenie za błędy każdego.

Później jego ciągła propaganda tylko doprowadziła do uznania innych wspólnot religijnych, a nie do prawdziwej wspólnoty zbawienia.

Jest na to dowód, nawet jego wizyta 10 czerwca 1969 roku w “Światowej Radzie Kościołów”, gdzie dobrze przyjęły go 234 wspólnoty religijne. Paweł VI dostosował się do ich języka, a nawet wziął udział w ich schizmie tym ogólnym oświadczeniem: “Chrześcijańskie braterstwo. . . wśród kościołów stanowiących część “Rady Ekumenicznej” i Kościoła Katolickiego”. . . ignorując fakt, że nie może być żadnego braterstwa między Kościołem Katolickim i “dysydentami”. Zamiast tego sam podniósł sprawę mówiąc: “Kościół Katolicki musi stać się członkiem “Rady Ekumenicznej”. Następnie powiedział: “Z całą braterską szczerością, nie uważamy by sprawa uczestnictwa Kościoła Katolickiego w Radzie Ekumenicznej doszła do etapu, kiedy każdy może udzielić pozytywnej odpowiedzi. Sprawa ta musi jeszcze pozostać w sferze hipotez. . . pewnych  poważnych konsekwencji. . . droga jest długa i trudna”.

Ale to był “próbny balon”, bo pod tym wszystkim już było jego “tak”; dowód widoczny w kilku jego słowach: “duch mocnego ekumenizmu. . . który inspiruje nas wszystkich. . . wymaga, jako podstawowy warunek wszelkich owocnych kontaktów między różnymi wyznaniami, że każdy powinien lojalnie wyznawać swoją wiarę”, i tutaj Paweł VI zaprosił każdego do uznania pozytywnych i ewangelicznych wartości chrześcijańskich, które występują w innych wyznaniach, i otworzenia się na możliwość współpracy. . . jak w dziedzinie miłości i dążenia do pokoju między narodami.

A zatem na pytanie czy istnieje zbawienie w każdym z tych 234 “kościołów”, członków “Światowej Rady Kościołów”, skoro doktryna Kościoła Katolickiego zawsze odpowiadała negatywnie, Paweł VI wręcz przeciwnie, odpowiedział pozytywnie! W ten sposób ujawnił się jego “sposób myślenia”, jeszcze bardziej akceptujący żydów, muzułmanów, mnichów buddyjskich. . . i wyjazdy do nich podczas “podróży apostolskich dialogu”. Nigdy przed Pawłem VI żaden papież nie odmieniał wyrazu ‘wiara’ w liczbie mnogiej, ale on powiedział, że ‘wiary’ powinny składać sobie hołd.

Podczas podróży do Ugandy, Paweł VI powiedział o “ugandyjskich męczennikach”. Tak, odwiedził tych “katolickich męczenników”, ale pomylił ich z muzułmanami. Według niego protestanci zginęli w “duchu ekumenicznym”, wszyscy zjednoczeni ponad sporami dogmatycznymi. Nawet podczas podróży do Bombaju (gdzie hinduiści dali mu małego bożka, a buddyści Buddę!), Paweł VI nie wykazał się rozróżnieniem między religiami ludzkimi i katolicyzmem.

I mógłbym kontynuować ten temat wiary. Tylko wspomnę o skandalicznym geście Pawła VI sprezentowania Turkom, z apologią na piśmie, “wspaniałego sztandaru Lepanto”, jakby chciał przeprosić [ich] za to, że nie mogli zdobyć całej katolickiej Europy i przekazać ją islamowi.

Jeśli chodzi o “Credo ludu Bożego”, które kard. Ruini porównał z “Credo nicejskim” i przedstawił jako apeks “wiary” Pawła VI, należy powiedzieć, że kiedy tzw. “Credo” głoszono publicznie na placu Piotrowym, Paweł VI poprzedził tę modlitwę mówiąc o “dwu wyraźnych oświadczeniach”: pierwsze, że chciał wydać “mocne świadectwo boskiej prawdzie zawierzonej Kościołowi” (i to jest godne pochwały!), ale w drugim oświadczeniu wszystko to zakwestionował, bo specyficznie wykluczył to, że jego “Credo” było “definicją dogmatyczną”. W rzeczywistości powiedział:

“. . . Mamy wypowiedzieć wyznanie wiary, kredo, które, nie będąc definicją dogmatyczną w sensie stricto, i pomimo pewnych osiągnięć wymaganych przez sytuację duchową naszych czasów. . .”

Słowa Pawła VI odebrały oznakę nieomylności katolickiemu “Credo”, czyli “objawionym prawdom” boskiej wiary i wiary katolickiej, zapisanej w Piśmie Świętym i tradycji.

U św. Piotra czytamy: “Z jedności kapłaństwa wynika” [Inde oritur unitas sacerdotii], że papież musi być łącznikiem “miłości”, a zatem jedności. Zamiast tego Paweł VI honorował i preferował “tych, którzy są daleko” bardziej niż tych, którzy byli blisko wiary, często okazując im chłodną przyjaźń. Podziwiał język, obrzędy religijne i tradycje “innych”, a prześladował tych, którzy należeli do dawnej tradycji katolickiej. Drzwi jego domu zawsze były otwarte dla teologicznych awanturników, agitatorów, dla tych, którzy siali skandale herezji. Ale nigdy nie ukrywał swojej wrogości wobec tradycjonalistów broniących tego co on chciał zniszczyć.

Nigdy ich nie ekskomunikował, bo nie było ku temu żadnych powodów kanonicznych, ale był ostrożny by nie mieć z nimi żadnego kontaktu. I to było dużo gorsze niż ekskomunika, bo było to “anulowanie”, było to “dialektyczne tłumienie” adwersarza, który, tak jak ja, nigdy nie uległ szaleństwom, zachciankom, przekrętom i kaprysom wielu postępowych duchownych, służalczo posłusznych w dojściu do celu, jak kard. Garrone kiedyś powiedział: “pokonania drugiej strony”.

Jeśli chodzi o fakty dotyczące fałszywej “miłości”, można dużo przeczytać w moich trzech książkach o Pawle VI, wszystkie oznaczone jego sektarianizmem, każda przyprawiona schizmą. Tak, schizmą, bo schizma to oddzielenie części wiernych od Kościoła Katolickiego. To daje prawo nazywania tego “grzechem / zbrodnią” przeciwko miłości, tej miłości, którą kierują wiara i nadzieja. I w ten sposób [ten grzech / zbrodnia przeciwko miłości] musi zawierać nienawiść do Królestwa Bożego i do Kościoła, by osłabić go i wydrzeć z niego dusze, poprzez podziały i herezje!

Dlatego Paweł VI nigdy nie powinien zawołać:

“CHARITAS CHRISTI URGET NOS.”

[Kierują nami miłość Chrystusa]

+++

Po tym co napisałem o Pawle VI, czuję się zobowiązany do podkreślenia głębokiej tajemnicy modernistycznego “sposobu myślenia” Pawła VI, poprzez jego “powiedzonka” i “fakty”, ponieważ one są powodem mojej reakcji duchowej, która wywołały u mnie wielkie cierpienie.

Racz, Eminencji, rozważyć moją pracę, wyraz mojego szacunku i modlitwy.

Ks. Luigi Villa

 

Lista “powiedzonek” i “faktów” Pawła VI

Paweł VI i podwójna czarna msza

 

Wybór kard. Montini (21.06.1963) na papieża był rezultatem interwencji pewnych przedstawicieli wysokiej żydowskiej masonerii z B’nai B’rith.

Osiem dni po wyborze Pawła VI, 29 czerwca 1963 roku, w Kaplicy Sykstyńskiej i w kaplicy Charlestona (Płd. Karolina – USA) odprawiono podwójną mszę w celu intronizacji Lucyfera w Kaplicy św. Pawła, w sercu katolicyzmu.

Na zakończenie tej świętokradzkiej mszy, obecni w Kaplicy Sykstyńskiej przysięgli:

“Przekazać swoje dusze w ręce wszechmocnego Lucyfera”

“Chęci bycia narzędziami i współpracownikami założycieli “Domu człowieka na ziemi”

“Ustanowić “Nową erę człowieka”

“Zbudować “Kościół powszechny człowieka”.

Od czasów czarnej mszy, czego Paweł VI dokonał przez wszystkie 15 lat pontyfikatu?

Od czasu podróży do Ziemi Świętej w 1964 roku, papież Paweł VI zaczął nosić ‘efod’, symbol negowania boskości Jezusa Chrystusa.

W 1964 roku papież Paweł Vi, w obecności 2.000 biskupów, ostatecznie złożył na ołtarzu tiarę, odrzucając trzy władze papieskie, jakby podkreślić to, że już nie chciał kierować Kościołem.

Czytając “Trylogię Montiniego” ks. Luigi Villa dowiadujemy się, że Paweł VI:

– Wymyślił zdjęte z Krzyża nowe chrześcijaństwo

– “Kult Boga” zastąpił  “kultem człowieka”, który zastępował prymat nadprzyrodzonego prymatem naturalnego i doczesnego

– Prymat “Prawa Bożego” zastąpił “prymatem sumienia”

– Prymat “Królestwa Bożego” i “życia wiecznego” zastąpił prymatem “świata”, “pokoju” i “nieba a ziemi”!

– Wymyślił chrześcijaństwo, które Chrystusa postrzega jako “wyzwoliciela” nie od grzechu, ale od cierpienia i niewoli / poddaństwa

– Wymyślił ewangelię pomyloną z “Kartą praw człowieka” i umieścił ją na służbie “sprawiedliwości społecznej”, unieważnił “Prawa Boże” na rzecz wyniesienia “praw” i “upodobań” człowieka

– Ewangelizację o nadprzyrodzonym “docete” [łac. nauka] zredukował do “dialogu” opartego wyłącznie na ludzkich sposobach i nie ma na celu konwersji

– Wymyślił chrześcijaństwo, które wielbiąc człowieka, głosi “swobodę religijną” jako podstawowe i absolutne prawo człowieka, i promuje fałszywą miłość człowieka, na której Paweł VI ustanowił swoją “religię człowieka”:

“W życie Kościoła musimy wprowadzić nowy sposób uczucia, pragnienia, działania”

“Trzeba odnowić religię”

“Nie potrzeba już przyciągać dusz by interesowały się “najwyższymi rzeczami”

“Nie pracujcie dla Kościoła, pracujcie dla ludzkości”

“Czy nie pojawi się nowoczesny człowiek, pewnego dnia (. . .) by posłuchać wspaniałego głosu Ducha, który w nim pulsuje? Czy to nie będzie religia przyszłości?”

“Nasz humanizm staje się chrześcijaństwem; nasze chrześcijaństwo staje się skupione na Bogu; w ten sposób można powiedzieć, ujmując to inaczej: poznanie człowieka jest niezbędnym warunkiem poznania Boga!”

“Człowiek ujawnia się nam jako olbrzym. Ujawnia się boski nie w sobie samym, ale w swoim pochodzeniu i przeznaczeniu. Szacunek dla człowieka, szacunek dla jego godności, dla jego ducha, dla jego życia. Król ziemi i teraz także Książę nieba”.

 

7 grudnia 1975 roku papież Paweł VI przed całym zgromadzeniem soborowym wygłosił przemówienie, w którym ogłosił  “KULT  CZŁOWIEKA”:

“Żeby poznać Boga, trzeba poznać człowieka”

“Całe to bogactwo doktrynalne soboru ma jeden cel: służyć człowiekowi”

“Świecki humanizm i profanum w końcu pojawiły się w strasznym stanie i w pewnym sensie pokonały sobór. Religia Boga, który stał się człowiekiem spotkała religię człowieka, który stał się Bogiem. . . Bardziej niż ktoś inny;  MAMY  KULT  CZŁOWIEKA!”

“. . . Człowiek okazuje się być boski. On jest ujawniony jako boski nie przez siebie, ale poprzez jego zasadę i jego przeznaczenie”

Paweł VI mason

 

Prałat Montini powiedział do P Feliksa A Morliona, OP: “Nie minie nawet pokolenie zanim nastanie pokój między dwu stowarzyszeniami (Kościół i masoneria)”

20 marca 1965 roku Paweł VI przyjął na audiencji liderów “Rotary Club”, masońskiej organizacji, i powiedział: “forma stowarzyszenia tej paramasońskiej grupy” była dobra, i że “była to dobra metoda, a zatem “jej cele były również dobre”.

W 1965 roku Paweł VI przyjął w Watykanie szefa loży P2, Licio Gelli. Póżniej mianował go na komendanta “Rycerza Zakonu św. papieża Sylwestra” [Equitem Ordinis Sancti Silvestri Papae]. . .

Paweł VI udzielił pochwały wielkiemu mistrzowi Pałacu Justyniana, Giordano Gambertini, opublikowanej w masońskim czasopiśmie “La Rivista massonica”.

Paweł VI życzył sobie również, by w komitecie “Biblii konkordatowej” zasiadał wielki mistrz wielkiego wschodu włoskiego, Giordano Gambertini, (jeden z założycieli i “biskup” włoskiego “Kościoła gnostyckiego”, “satanistycznego kościoła” ustanowionego we Francji w 1888).

Książę Leon Poncins napisał: “dzięki Pawłowi VI, wygraliśmy my (masoneria)!”

Wysokiego szczebla wtajemniczony, Marsaudon, tak napisał o Montiini: “Możecie mówić o rewolucji jako fakcie, który wyszła z naszych lóż masońskich, pięknie obejmuje Bazylikę św. Piotra”.

Paweł VI zlikwidował “cenzurę” masonerii, po czym wielki mistrz Lino Salvini mógł powiedzieć: “Nasze relacje z Watykanem są wspaniałe”.

Podczas pontyfikatu Pawła VI, uchwalono masońskie prawa takie jak aborcja, rozwód, rozdział Kościoła od państwa i degradacja seminariów i zgromadzeń religijnych.

W siedzibie ONZ Paweł VI był w “pokoju medytacji”, sanktuarium masońskim, gdzie znajduje się “ołtarz Boga bez twarzy”.

W czasie podróży do Ziemi Świętej w 1964 roku, na Wzgórzu Oliwnym Paweł VI obejmował prawosławnego patriarchę, Athenagoras I, masona 33 stopnia!

Paweł VI podarował “pastorał” i “pierścień” burmańskiemu buddyście i masonowi, sekretarzowi generalnemu ONZ. p. U’Thant.

23 marca 1966 roku Paweł VI założył “nowy soborowy pierścień” na palec dr Ramseya, świeckiemu masonowi, a następnie udzielił “błogosławieństwa” jemu i wszystkim obecnym.

W 1971 roku Paweł VI przyjął na audiencji w Watykanie członków loży masońskiej z B’nai B’rith, do których zwracała się “moi drodzy przyjaciele”.

Wysokiego szczebla meksykański wtajemniczony, Carlos Vasquez Rangel, ujawnił, że Angello Roncalli i Giovanni Montini zostali przyjęci do wysokiej żydowskiej masonerii B’nai B’rith.

Książę Scoterso napisał, że wybór kard. Montini na papieża był rezultatem interwencji pewnych przedstawicieli żydowskiej masonerii B’nai B’rith.

Najbardziej znanymi i najpotężniejszymi kolaborantami Pawła VI byli masoni, wśród nich:

– abp Pasquale Macchi, jego osobisty sekretarz w latach 1967-1978

– kard. Jean Villot, wieloletni sekretarz stanu papieża Pawła VI

– kard Agostino Casaroli, człowiek któremu powierzył Ostpolitik

– kard. Ugo Poletti, przedstawiciel Pawła VI w Diecezji Rzymskiej

– kard. sebastiano Baggio, prefekt “Kongregacji Biskupów”

– kard. Joseph Suenses, jeden z wielkich elektorów Pawła VI

– abp Annibale Bugnini, któremu Paweł VI powierzył reformę liturgii

– kard. Franz Koenig, arcybiskup Wiednia

– kard. Achille Lienart

– abp Paul Marcinkus, prezes IOR, powiązany z mafią.

 

Inne dowody świadczące o członkostwie Pawła VI w masonerii to:

– Na płycie nr 12 “drzwi z brązu” Bazyliki św. Piotra jest “5-ramienna gwiazda” wpisana w koło odciśnięte na tylnej stronie dłoni Pawła VI

– Monument Pawła VI na  Świętej Górze Varese [Sacro Monte di Varese] gloryfikuje trzy zdrady Pawła VI wobec Chrystusa, Kościoła i historii

– Dziwny podpis na oficjalnym portrecie papieża Pawła VI, poza znakiem bestii, liczby antychrysta i deklaracji wojny z Bogiem, wskazuje, że Paweł VI jest drugą bestią wyłaniającą się z ziemi w Apokalipsie św. Jana, a mianowicie najwyższa głowa zakonu iluminatów w Bawarii

– Krzyż templariuszy jest zwieńczony “pochodnią” na paliuszu Pawła VI, który jest symbolem najwyższej głowy zakonu iluminatów w Bawarii

– Widoczne symbole masońskie, łącznie z kwadratem, kompasem i trójkątem zaprojektowane przez prałata Montini, są wygrawerowane na grobowcu Judith Alghisi (żydowskiej  matki Pawła VI zm. 1943)

na cmentarzu w Verolavecchia (Brescia), Te symbole wyrażają geometrię bluźnierczej i satanistycznej masońskiej potrójnej trójcy, najgłębszej i najstaranniej ukrywanej tajemnicy przez nieznanych zwierzchników masonerii. Znaczenie tego rysunku jest niczym innym niż “predestynacją” prałata Montini jako przyszłego patriarchy świata, tzn. przyszłego przywódcy zakonu iluminatów w Bawarii [wybranego] przez nieznanych zwierzchników.

Koniec cz1.

 

One Response to X. Luigi Villa; Beatyfikacja Pawła VI ? Cz.1.

  1. KSC 06/04/2013 at 08:35 #

    Who Is Fr Luigi Villa?

    Franco Adessa

    At the request of many people from Italy and abroad, and after more than twenty years of collaboration with the courageous priest, Dr. Franco Adessa wrote a short biography of Father Luigi Villa.

    The book explains Fr Villa’s mission from Christ given to him by Padre Pio, his research on Ecclesiastical Freemasonry, the Chiesa Viva magazine and the numerous death threats and assassination attempts.

    I can no longer be silent about the indescribable and unending persecution suffered by this old, faithful and incorruptible Minister of God! (Franco Adessa).

    Booklet. Full Colour Photographs. 64 pages.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE