Miliarder Cz.II. “….Ucz ludzi niestosowania przemocy”

“….Ucz ludzi niestosowania przemocy”

Rozdział 4: Upewnij się by ludzie realizowali twoje cele, nie swoje

W czasie rewolucji francuskiej twoi francuscy przodkowie dokonali absolutnie bezcennego odkrycia. Odkryli, że ludzi można skłonić by realizowali cele kogoś innego myśląc że realizują bardzo inne, własne. W czasie rewolucji francuskiej ludzie chcieli równości. Chcieli położyć kres nierówności w społeczeństwie, które jednych czyniło bogatymi a innych biednymi. Chcieli by ludzie byli równi, bez bogatych i biednych. Ich mottem było: “Liberté, Egalité, Fraternité“, ale egalité nie oznaczało, że niektórzy będą bogaci, a inni biedni. I to było problemem twoich przodków, wtedy przejęcie władzy od króla. To żeby nie było biednych i bogatych było dokładnie tym, co chcieli. Ale potrzebowali poparcia ludzi by pokonać starego króla i arystokrację, których chcieli zastąpić.

I co mieli zrobić? Jeden z nich miał genialny pomysł: ogłosić, iż celem rewolucji były “równe szanse”. To hasło tak eksponowało wyraz “równe”, że zadziałało. Twoi przodkowie zdobyli poparcie narodu sprzeciwiając się tylko jednemu, szczególnemu rodzajowi nierówności – nierówności opartej na dziedzictwie. Ludzie nie zdali sobie sprawy z tego, że “równe szanse” oznaczały szanse by stać się bogatym w społeczeństwie, że tak jak wcześniej byli bogaci i biedni. Nie rozumieli tego, że “równe szanse” to tworzenie nierówności bardziej “idealnej” w tym sensie, że teraz opierała się ona (rzekomo) na zasługach jednostki, a nie jak wcześniej, dziedzictwie.

Do dnia dzisiejszego ty i twoi koledzy w ogromnym stopniu korzystają z rozpowszechnionego zrozumienia “równości” jako tylko “równej szansy”. Strzeżcie się każdego kto mówi, że chce na świecie “równości”, jeśli natychmiast nie doda wyrazu “szans”!

Opracowano nowsze odmiany “równych szans”. Jedną z najlepszych jest twierdzenie, że celem jest stworzenie [jednakowego] “poziomu boiska”. Słowo “poziom” dostaje od ludzi odruchowe przytaknięcie – w końcu gra na przechylonym boisku byłaby niesprawiedliwa, prawda? Pięknem tego zwrotu jest to, że boisko jest tam gdzie ludzie konkurują ze sobą, a w kontekście społecznym / gospodarczym to zdanie popiera konkurencję, w wyniku której są zwycięzcy i są przegrani, bogaci i biedni. Kiedy ludzie zgadzają się w dążeniu do [jednakowego] “poziomu boiska”, nieświadomie zgadzają się  by dążyć do społeczeństwa z bogatymi i biednymi, nie opartego na równości. Upewnij się, żeby przy każdej możliwej okazji politycy używali wyrażeń [jednakowy] “poziom boiska” i “równa szansa”.

Rozdział 5: Obniż oczekiwania ludzi

Nie będziesz długo u władzy jeśli ludzie nabiorą wysokich oczekiwań w kwestii stworzenia równiejszego i demokratycznego społeczeństwa. Wysokie oczekiwania co do zmiany świata mają miejsce gdy ludzie mają tyle poczucia osobistego bezpieczeństwa, że poświęcają czas tej sprawie i kiedy czują swoją zbiorową siłę w liczbie, na skutek solidarności społecznej. Radykalny nagły wzrost niechęci wobec wszelkich form ustanowionej władzy, która miała miejsce w latach 1960, i która niemal wywołała obalenie licznych reżimów elitarnych klas rządzących na świecie, stanowi straszne ostrzeżenie przed tym co może się wydarzyć, kiedy pozwoli się na zwiększenie się ludzkich oczekiwań.

Żeby obniżyć te oczekiwania, musisz a) pozbawić ludzi bezpieczeństwa osobistego i b) zniszczyć wszelką solidarność społeczną.

Żeby odczuwać bezpieczeństwo osobiste, ludzie muszą wiedzieć, iż mogą liczyć na to, że zawsze ich podstawowe potrzeby będą zaspokojone: dobrze płatną i stałą pracą, dobrą opieką zdrowotną kiedy jej potrzebują i dobrą edukacją dla dzieci, która zapewni im dobrą przyszłość. Twoja strategia jest prosta: upewnij się, by ludzie tego nie mieli i obawiali się, że ich dzieciom będzie jeszcze gorzej.

Zastąp lepiej płatne stanowiska automatyzacją lub outsourcing do krajów o taniej sile roboczej. Z opieki zdrowotnej zrób towar, na który niewielu będzie mogło sobie pozwolić, i niech rządzą nim firmy ubezpieczeniowe, motywowane wymyślaniem pretekstów  by nie zaspokajać najpoważniejszych potrzeb zdrowotnych. Uczniów poddaj standaryzowanym testom, które są określone normami w taki sposób, by produkowały taką samą wysoką liczbę niepowodzeń, niezależnie od tego jak dobrze dzieci się uczą, i mów im, że jeśli nie zaliczą testu, będzie to oznaczać iż nie są wystarczająco mądre czy nie uczą się wystarczająco, by zasłużyć na przyzwoicie płatną pracę, czy nawet w ogóle na jakąkolwiek pracę.

Zniszcz związki zawodowe poprzez odmowę negocjacji z nimi, a jeśli zastrajkują, nie wpuść ich do zakładu, a jeszcze lepiej wyrzuć ich i zastąp innymi. (Ucz  się z mistrzowskiego wykorzystania tej taktyki przez Ronalda Reagana podczas strajków kontrolerów lotów.) Upewnij się, że twoi agenci kontrolują wszystkimi pozostałymi związkami zawodowymi, żeby sabotażowali wysiłki szeregowych członków w spełnianiu ważnych żądań. (Dobry przykład: zbadaj jak United Paperworkers International Union i United Auto Workers udało się pokonać strajki w Staley i Caterpillar w Decatur, Illinois, w latach 1990, pomimo pewnej przerażającej solidarności nawiązującej się między pracownikami Staley i Caterpillar.)

Rozdział 6: Posłuż się fałszywą demokracją

Zachęcaj do głosowania. Daj im głosować na kandydatów “mniejszego zła”. Daj im kandydatów konserwatywnych, liberalnych i z trzeciej partii. Wypełnij fale radiowe jak tylko możesz wiadomościami o wyborach i debatach. Wybory to twój przyjaciel. Po pierwsze, jest bardzo mała różnica kto zostanie wybrany, gdyż to nie politycy decydują o polityce rządu, decydujesz ty. Inaczej, dlaczego miałbyś mieć swoje zamknięte i tylko na zaproszenia organizacje tworzące politykę, takie jak Rada Stosunków Międzynarodowych, Komitet Rozwoju Ekonomicznego, Okrągły Stół Biznesu i Komisję Trójstronną? Po drugie, daj ludziom nadzieję, że wszystko czego potrzebują by dokonać wymaganych przez nich zmian jest pociągnięcie dźwigni co jakiś czas.

I to jest dokładnie co chciałbyś by myśleli. Po trzecie, politycy chcą by massmedia pokazywały ich jako poważnych, nie marginalnych, i chcą twoich pieniędzy na prowadzenie kampanii. To ty jesteś tutaj kierowcą. Najlepszą kampanię medialną i najwięcej pieniędzy daj tym politykom, którzy wydają się najzdolniejsi w pozyskiwaniu zwolenników dla twojej polityki. Po czwarte, jeśli jakimś przypadkiem zostanie wybrany polityk, który sprawia ci problemy, oszkaluj go. Jeśli to nie pomoże, wezwij CIA i zrobią to co najlepsze. (Zob. Rozdział 8)

Rozdział 7: Ucz ludzi niestosowania przemocy

Daj ludziom przywódców, którzy przyjmują filozofię niestosowania przemocy. Sam dowiedz się więcej o tej filozofii, byś mógł ocenić, których z pojawiających się przywódców ludzi wspierać, a których marginalizować, jeśli nie eliminować. Filozofia niestosowania przemocy jest twoim przyjacielem. Mówi że ludzie nigdy nie powinni stosować siły by cię obalić. Mówi że powinni starać się przekonać cię byś był “miły”, a oni będą robić rzeczy, żeby pokazać ci swoją szczerość, takie jak będą bezwładni kiedy zaatakuje ich policja i chętnie pójdę do więzienia, gdy zostaną aresztowani. Tak długo jak ludzie są posłuszni liderom, którzy rygorystycznie nie stosują przemocy, to jedyne o co możesz się martwić to kłopot stworzony przez dużą liczbę ludzi w więzieniach i takie rzeczy jak strajki i odmowa pracy, co można załatwić zwykłymi środkami karnymi. Tak długo jak siły militarne są ci posłuszne, nie masz żadnych powodów do zmartwień. Ale powinieneś bardzo się martwić jeśli duży ruch zdobędzie wsparcie wśród twojego personelu wojskowego; to może być fatalne. W końcowej analizie, cały ten “Podręcznik” jest na temat tego jak zapobiec takiemu wydarzeniu.

Rozdział 8: Niebezpiecznych liderów zabij

Spośród ludu niekiedy wyłaniają się niebezpieczni liderzy, pomimo wszelkich wysiłków podejmowanych by temu zapobiec. Nawet lider który głosi niestosowanie przemocy może stać się niebezpieczny, jeśli jemu czy jej uda się zbudować ruch masowy, w którym jest tak dużo solidarności i jasności w kwestii celów stawianych przez jego członków, że pomimo sprzeciwów ze strony ich pokojowego lidera, postanawiają użyć siły by ciebie obalić.

Co czyni lidera bardzo niebezpiecznym? Znaki ostrzegawcze są następujące:

1) Ciebie i twoje wartości uznają za wroga,

2) Jednoczą przeciwko tobie wszystkich którzy sprzeciwiających się twoim wartościom,

3) Mówią rzeczy takie jak: “rewolucja oznacza kształtowanie społeczeństwa pozytywnymi wartościami równości i wzajemnej pomocy wspólnej dla większości zwykłych ludzi, wartościami atakowanymi przez klasę miliarderów” i

4) Nigdy nie używają terminu “my” w odniesieniu do ludzi którzy stanowią problem.

Co czyni lidera akceptowalnym lub przynajmniej nie bardzo niebezpiecznym? Kluczowe czynniki są takie: 1) Identyfikują pewną grupę inną niż ciebie (nie robi wielkiej różnicy która grupa) jako wroga. 2) Mówią że niektórzy miliarderzy są wrogami, a inni nie są (powody mogą być różne: należą do naszej rasy, narodowości lub religii, albo nie są faszystami jak inni) i powinni być sojusznikami, przynajmniej teraz. 3) Mają tyle pogardy dla ludzi takich jak ty, nazywając ich, na przykład, “baranami”, “homofobami”, “rasistami”, “uprzywilejowanymi” lub “współwinnymi”. 4) Oni zawsze używają wyrazu “my” dla określenia ludzi, którzy stanowią problem.

Jeśli jesteś zbyt delikatny by zabijać bardzo niebezpiecznych liderów, to pewnego dnia zostaniesz obalony przez jednego z nich. Ucz się z nieugiętości swoich przodków w Ameryce, którzy zmierzyli się z czterema liderami, których musieli zabić. Nie mieli innego wyboru, jeśli chcieli zachować kontrolę.

Początkowo John Kennedy i jego brat Robert dobrze grali zespołowo i byli całkowicie lojalni wobec naszej klasy. Ale stchórzyli po tym kiedy kryzys kubański niemal doprowadził do wojny termonuklearnej. Zimna wojna z Sowietami była sposobem rządów naszej klasy. Jeśli wszczęcie jej oznaczało możliwość zabicia 30 milionów Amerykanów, to taka była cena jaką nasza klasa miała zapłacić, i nie była zbyt wysoka, gdyż nadal pozostałoby miliarderom dużo więcej żywych Amerykanów do rządzenia. Ale bracia Kennedy się zmienili. JFK zaczął wycofywać się z zimnej wojny. RFK prawdopodobnie zrobiłby to samo gdyby był prezydentem. Celem CIA jest zajmowanie się takimi sprawami, i na szczęście to zrobili.

Malcolm X karierę rozpoczął od identyfikowania białych jako wrogów. To żaden problem. Ale wyjechał do Egiptu, przeżył rodzaj epifanii, i po powrocie głosił wykłady dla białych słuchaczy i nagradzano go oklaskami na stojąco. Tak było, na przykład, w Dartmouth College. Człowiek miał charyzmę i wszystkie znaki ostrzegawcze tego, że stwarzał wyjątkowe niebezpieczeństwo. Musiał odejść.

Martin Luther King Jr. rozpoczął karierę od uznania, że to biali stanowili problem. Nie użyłby słowa takiego jak “wróg”, gdyż również był wyznawcą filozofii niestosowania przemocy, przynajmniej w przemówieniach publicznych (chociaż potajemnie wnioskował o pozwolenie na broń i miał uzbrojonych ochroniarzy.) MLK zwykle nie był na tyle niebezpieczny żeby nie pozwolić mu żyć. Ale to zmieniły trzy rzeczy. Pierwsza, zmienił swoje zrozumienie tego, kto stanowił problem, i zaczął mówić w kategoriach klasowych, nie rasowych. Druga, udało mu się zbudować masowy ruch w oparciu o wartość równości. Trzecia, swoją analizę klasową stosował tak konsekwentnie, że zerwał ze wszystkimi innymi liderami działającymi na rzecz Praw Obywatelskich, wypowiadał się przeciwko wojnie w Wietnamie, zachęcał amerykańskich żołnierzy (z których wielu było czarnych) do odmowy walki z Viet Congiem. Przywództwo Kinga budowało ruch, który miał zwiększający się potencjał do odrzucenia jego filozofii niestosowania przemocy (co robili czarni uczestnicy zamieszek nawet gdy King osobiście apelował do nich by jej nie stosowali) i obalenia naszej klasy. Żeby pokonać ten niebezpieczny ruch, jego lider musiał odejść.

Rozdział  9: Problem pozostaje nierozwiązany

Pozostaje problem którego rozwiązania musisz nauczyć się przy pomocy “Podręcznika mistrza”. Problem jest następujący: Jak miliarderzy mogą pokonać ruch rewolucyjny, w którym wszyscy szeregowi członkowie pokazują znaki ostrzegawcze, i których lider jest bardzo niebezpieczny? Zabicie jego liderów niewiele by pomogło. Twoi przodkowie nigdy nie rozwiązali tego problemu. Na szczęście ten problem nigdy jeszcze nie powstał (inaczej prawdopodobnie nie byłbyś teraz miliarderem), ale może powstać. Wszystko w tym “Podręczniku” mówi o tym jak zapobiec temu wydarzeniu, ale im więcej oleju w głowie mają zwykli ludzie, tym mniej skuteczne są wszystkie strategie zawarte w “Podręczniku”. I to jest poważny problem! Masz być samodzielny. Życzę ci powodzenia w rozwiązaniu tego problemu!

===============

One Response to Miliarder Cz.II. “….Ucz ludzi niestosowania przemocy”

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE