Ostatnia bitwa Szatana. Rozdział17

Ostatnia bitwa Szatana.

ROZDZIAŁ  17

Co można zrobić w międzyczasie?

Chociaż składanie petycji do papieża w przedstawiony przez nas sposób jest krokiem ważnym, to oczywiście nie ma żadnej gwarancji, żeby osoby z otoczenia papieża w ogóle pozwoliły mu je przeczytać, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego pogarszający się stan zdrowia, co spowodowało, iż coraz bardziej polega na kard. Sodano w zarządzaniu Kościołem [1]. Chociaż ta przeszkoda nie może nas zniechęcać, to musimy zająć się tym kryzysem sami, do czasu, kiedy papież lub jego następca podejmie zdecydowane działania by z tym skończyć. Przypomnijmy opis sytuacji Kościoła napisany przez kard. Newmana w czasie kryzysu ariańskiego:

Biskupi zawiedli w wyznaniu wiary. . . Mówili różnie, jeden przeciwko drugiemu; 60 lat po Nicei nie pozostało nic z twardego, niezmiennego, konsekwentnego świadectwa. Były niegodne zaufania sobory [synody], niewierni biskupi; był brak stanowczości, strach przed konsekwencjami, złe przewodnictwo, złudzenia, halucynacje, bezustanne, beznadziejne, szerzące się niemal w każdym kącie Kościoła Katolickiego. Stosunkowo nielicznych, którzy zachowali wierność, dyskredytowano i wypędzano; pozostali byli albo oszukującymi, albo oszukanymi [2].

Co dokładnie mogą zrobić katolicy w tych czasach ciemności dla Kościoła, kiedy czekamy na tych, którzy nim kierują, żeby przywrócili mu właściwe miejsce? Musimy robić wszystko co możemy, niezależnie od tego czym się zajmujemy, a mianowicie:

Modlitwa

Przede wszystkim w modlitwie jest moc – zwłaszcza w najbardziej skutecznej modlitwie – Różańcu.

Znaczenia Różańca i innych form katolickiej modlitwy w tej walce nie sposób przecenić. Mamy do czynienia z siłami i sytuacjami, które, mówiąc po ludzku, wydają się niemożliwe do pokonania. Pogarsza się zdrowie papieża, i już trwa oczekiwanie na jego śmierć. Otaczają go silne osoby, którym do tej pory udawało się utrudniać spełnienie Orędzia Fatimskiego. Następny papież nadal będzie musiał borykać się z tymi ludźmi, lub podobnie do nich myślącymi ich następcami, bo jest bardzo wielu wewnętrznych wrogów Kościoła.

Jak my, prości członkowie w szeregach świeckich i kleru, możemy mieć nadzieję na odwrócenie biegu wydarzeń w Kościele i na świecie? Jak możemy przyczynić się do poświęcenia Rosji, kiedy tak wielu na wysokich szczeblach jest mu przeciwnych? Mówiąc po ludzku, nie możemy. Ale możemy dzięki mocy Różańca. Czy nie z tego powodu Matka Boża Fatimska, przewidując obecną sytuację, wzywała do codziennego odmawiania Różańca? Jak sama oświadczyła mówiąc o sobie w trzeciej osobie: “Tylko Matka Boża Różańcowa może wam pomóc!”

Dlatego przede wszystkim odmawiajmy Różaniec w intencji zwycięstwa Matki Bożej z kryzysem w Kościele i na świecie dzięki spełnieniu Jej próśb w Fatimie, i zachęcajcie waszych przyjaciół, krewnych i sąsiadów do modlitw w tej samej intencji. Gdyby dziesięć procent katolików na świecie odmawiało codziennie Różaniec w tej intencji, bitwa byłaby wygrana. Historia dowodzi, że dziesięć procent populacji Austrii, organizując Krucjatę Różańcową, doprowadziło do cudownego i w żaden sposób niewytłumaczalnego wycofania się armii sowieckiej po zakończeniu II wojny światowej. Dlatego już teraz zacznijcie organizować Krucjatę wśród przyjaciół i krewnych w waszej parafii – Krucjatę Różańcową o poświęcenie Rosji i triumf Niepokalanego Serca Maryi.

Oprócz potężnej modlitwy na Różańcu, katolicy muszą spełniać duchowe zadania innymi metodami, takimi jak nabożeństwem do Najświętszego Serca (dziewięć pierwszych piątków, posiadanie obrazu Jezusa w domu i częste przystępowanie do Komunii św.), i oczywiście nabożeństwem pierwszych sobót zalecanym przez Matkę Bożą Fatimską. Tymi metodami wynagradzamy duchowo liczne świętokradztwa i zniewagi popełniane przeciwko naszemu Panu, a zwłaszcza Bogu w Najświętszym Sakramencie, któremu ubliżano niezliczoną ilość razy poprzez świętokradczą Komunię na rękę, co stanowi część kryzysu wiary i dyscypliny w Kościele. Wynagradzając w ten sposób, przyspieszymy triumf Niepokalanego Serca.

Są także sakramentalia Kościoła, dzięki którym katolicy otrzymują duchowe korzyści dla siebie i innych. Należą do nich brązowe i zielone Szkaplerze – sakramentalia dane nam przez niebiosa, o których zapomniano w tych czasach diabolicznej dezorientacji w Kościele.

I w końcu, oczywiście, każdy z nas musi dążyć do prowadzenia świętego życia poprzez częste korzystanie z sakramentów Świętego Kościoła Katolickiego, którego łaski zbroją nas do przyszłych bitew i chronią przed pułapkami, w które wpadło tak wielu innych w tym kryzysie.

Krótko mówiąc, dzięki modlitwie (szczególnie Różańcu) i życiu sakramentalnemu, musimy zrobić wszystko to, co możliwe żeby stać się bardziej żarliwymi w wierze i innych czynić tak samo żarliwymi. Bo ta walka jest najważniejszą duchową walką, w której potrzebna jest każda dusza, bo każda z nich jest narażona na niebezpieczeństwo.

W sferze praktycznej

Oczywiście swoje modlitwy katolicy muszą wzmocnić dobrymi uczynkami. Jak powiedział św. Ignacy, musimy się tak modlić, jakby wszystko zależało od Pana Boga, i tak pracować, jakby wszystko zależało od nas. Jakie są rzeczy, które katolicy muszą robić?

Jako prości członkowie świeccy, możemy:

1. Uzbroić się przeciwko kryzysowi poznając swoją wiarę, i informując się o Orędziu Fatimskim i jego znaczeniu

2. Mówić braciom-katolikom i każdemu, kogo spotkamy o wpływie Orędzia Fatimskiego na kryzys w Kościele i na świecie

3. Robić wszystko by nasze życie było przykładem chrześcijańskiej wiary i moralności

4. Żądać by lokalni biskupi i pasterze parafii przedstawiali mocną doktrynę wiary i liturgii

5. Nie udzielać wsparcia finansowego parafiom i diecezjom, w których rozwija się zepsucie doktrynalne i moralne, a także naruszanie liturgii – działanie które już podjęło wielu katolików w odpowiedzi na skandale seksualne dotykające księży

6.Wołać o usunięcie moralnie i doktrynalnie skorumpowanych księży i biskupów, i wykorzystywanie danego nam przez Pana Boga prawa składania petycji do władz Kościoła, łącznie z papieżem, w celu naprawienia krzywd w Kościele

7. Modlić się – zwłaszcza na Różańcu, który może pokonać wszystkie herezje i inne zagrożenia dla Kościoła

8. Modlić się za Ojca Świętego, jak nakazał Jezus s. Łucji, żeby papież mógł pokonać wrogów Kościoła i spełnić prośby Matki Bożej Fatimskiej.

Jako księża i osoby konsekrowane, możemy:

9. Głosić i bronić tradycyjnej wiary rzymsko-katolickiej

10. Popularyzować Orędzie Fatimskie i czego oczekuje od Kościoła

11. Wzywać naszych zwierzchników, łącznie z papieżem, do uszanowania Orędzia Fatimskiego i podejmować inne działania by zakończyć kryzys moralny i doktrynalny w Kościele, łącznie z wykorzenieniem moralnie i doktrynalnie skorumpowanych przywódców, niezależnie od ich rangi, którzy są wilkami w stadzie owiec.

Jako katoliccy dziennikarze, autorzy i wydawcy, możemy:

12. Pisać prawdę o Fatimie i propagować ją każdym sposobem.

13. Badać, ujawniać i potępiać spisek przeciwko Fatimie.

14. Publikować w możliwym dla nas stopniu w różnych dostępnych nam mediach prawdę o Fatimie, łącznie z prawdą zawartą w niniejszej książce.

Jako katoliccy świeccy, przywódcy polityczni, kapitanowie przemysłu, handlu i finansów, dyplomaci i przywódcy wojskowi, możemy:

15. Błagać papieża o dążenie do wykonania niebiańskiego planu pokojowego danemu nam w Fatimie, a nie polegać na nieudanych wysiłkach dyplomatycznych i traktatach zwykłych ludzi, łącznie z watykańskimi dyplomatami takimi jak kard. Sodano.

16. Wspierać finansowo te apostolaty i inicjatywy apostolskie, które promują, popierają i bronią prawdziwego Orędzia Fatimskiego.

17. wywierać wpływ by nakłonić hierarchów do współpracy w wykonywaniu nakazów Orędzia Fatimskiego dla dobra całego świata.

Akt sprawiedliwości i miłosierdzia

Nikt inny jak papież św. Grzegorz Wielki zadeklarował: “Lepiej ujawnić skandal niż tłumić prawdę”. Cokolwiek robimy w życiu, każdy z nas jest członkiem wojującego Kościoła, żołnierzem Chrystusa. Jako taki, każdy z nas ma obowiązek obrony Kościoła zgodnie z naszymi możliwościami. Jak powiedział papież św. Feliks III: “Nie sprzeciwianie się błędowi jest jego aprobatą, a nie obrona prawdy to jej tłumienie, i faktycznie zaniedbanie zawstydzania złych ludzi, jeśli możemy to zrobić, nie jest mniejszym grzechem niż zachęcanie ich do czynienia złego”.

Dla każdego katolika powinno być oczywiste, że czas ucieka dla ludzi Kościoła i ogólnie cywilizacji. Jak ostrzegał św. Paweł, “Bóg nie dozwoli z siebie szydzić” (Ga 6:8). Jeśli historia zbawienia ma nas czegoś nauczyć, to mówi, że kiedy ludzie buntują się przeciwko Bogu na dużą skalę, taką jak to widzimy obecnie, to świat zostanie szybko i strasznie ukarany Bożą karą. Orędzie Fatimskie to nic innego jak ostrzeżenie, że taka kara nadejdzie w naszych czasach, jeśli człowiek nie odwróci się od grzechu.

Dziewica Fatimska przedstawiła nam metody uniknięcia tej kary, ale dowiadujemy się, że ludzie Kościoła wzgardzili tą niebiańską propozycją. Jak królowie Francji, którzy wzgardzili prostą prośbą naszego Pana o poświęcenie kraju Jego Najświętszemu Sercu, ludzie rządzący aparatem watykańskim obecnie wybrali kurs w kierunku katastrofy – większej niż ta, która dotknęła Francję.

Ale jeszcze jest czas by zmienić kurs. To ta najpilniejsza potrzeba sytuacji zmusiła nas do napisania tej książki i przedstawienia poważnych zarzutów. Przedstawiliśmy wam sprawę, nie po to by tylko prowokować, i nie dla uzasadnienia tej sprawy, ale także jako akt miłosierdzia – miłosierdzia nie tylko wobec ofiar wielkiej zbrodni wobec Fatimy, ale wobec samych oskarżonych, którym z miłości winni jesteśmy dać okazję do konfrontacji z ogromem tego co zrobili, by mogli zmienić swoje postępowanie i zacząć naprawę zanim będzie za późno dla nich – i dla nas. Przypominamy czego uczył św. Tomasz: “Musimy również pamiętać, że kiedy człowiek zgani swojego prałata z miłością, nie oznacza to, że jest od niego lepszy, ale tylko oferuje pomoc temu, kto ‘zajmując pośród was wyższą pozycję, jest dlatego w większym niebezpieczeństwie’, jak zauważa św. Augustyn. . .” Czyny  i zaniechania oskarżonych narażają doczesne bezpieczeństwo Kościoła i świata, i wieczne zbawienie licznych dusz. Jak możemy milczeć w obliczu tego niebezpieczeństwa?

Prosimy was o werdykt

Więc nadszedł czas, żebyście wydali swój wyrok. Jak powiedzieliśmy na początku naszej prezentacji, nie chcemy i nie możemy prosić o wyrok ‘winny’ w sensie orzeczenia sądowego, bo to nie należy ani do was, ani do nas. Prosimy tylko o waszą zgodę na to, jako synowie i córki Świętego Kościoła Katolickiego, że to co zrobili oskarżeni, uzasadnia wysyłanie petycji do papieża, Jana Pawła II, albo jego następcy, żeby zbadał i skutecznie naprawił to, co mówiąc obiektywnie, jest zbrodnią przeciwko Kościołowi i ludzkości.

Uważamy, że przedstawione tu dowody nakładają obowiązek, którego dobrzy katolicy nie mogą ignorować. Nie jest już możliwe pozostanie neutralnym w tym krytycznym punkcie bitwy o Kościół i świat. Pokazaliśmy wam dowody, i one są przytłaczające. Kiedy poznaliście dowody, musicie podjąć decyzję.

Modlimy się o to, byście zdecydowali dołączyć do nas w tym wysiłku, nawet najskromniejszym, żeby rozpocząć naprawiać to, co jest bardzo złe. Sami nie jesteśmy ważni w tym wielkim fatimskim dramacie, ale pracujemy dla sprawy Tej, która z woli Pana Boga, jest w samym jego centrum. Ona nie może zawieść w tym co obiecała, jeśli tylko Jej dzieci, uwolnione od zamiarów błądzących ludzi, zrobią to o co ich poprosiła: “Jeśli moje prośby zostaną spełnione, wiele dusz zostanie uratowanych i nastanie pokój . . . W końcu moje Niepokalane Serce zwycięży”.

Kiedy zrobiono to zdjęcie, s. Łucja była zakonnicą Sióstr św. Doroty, a około 3 lata później otrzymała przekaz od samego Pana Jezusa Chrystusa, mówiącego jej, by przekazała papieżowi i biskupom co się z nimi stanie osobiście jeśli będą zbyt odkładać poświęcenie Rosji. Jezus powiedział:

“Powiedz moim pasterzom, że jeśli pójdą za przykładem króla Francji w opóźnianiu realizacji mojego nakazu, spotka ich takie samo nieszczęście”.

Wizja egzekucji papieża i biskupów, którą ujawniono w Watykanie 26 czerwca 2000 roku wyjaśniałaby słowa Pana Jezusa cytowane powyżej.


Przypisy

[1] Newsweek, 8.04.2002, napisał (cytując watykańskiego hierarchę) że papież stał się tak niedołężny, że “czyta wszystko co dają mu do czytania. Większość czasu spędza na podpisywaniu. . . wszystkiego co dają mu do podpisania”.

[2] John Henry Newman, On Consulting the Faithful in Matters of Doctrine [O konsultowaniu wiernych w sprawach doktryny] s. 77.

 

 

,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE