Juri Lina: Architekci oszustwa

Architekci oszustwa

Rozdział XX 

Juri Lina


Nazizm i masoneria

Obie ideologie – komunistyczna jak i narodowy socjalizm pochodzą od tajnego ruchu iluminatów. Ideologie te są jakby dwoma aspektami tej samej doktryny społecznej. Kiedy do władzy doszedł Hitler, nakazał świętowanie 1 Maja (data założenia zakonu iluminatów – 1 maja 1776). Faszyzm był filią numer 3 tych samych iluminatów. Jego celem było totalne zniszczenie naszego tradycyjnego świata, zbudowanego na wartościach duchowych, zamieniając je na quasi-wartości materialistyczne.

Alfred Rosenberg otrzymał rozkaz wprowadzenia wartości masońskich do ideologii nazistowskiej (Helmut Neuberger, “Freimaurerei und National-Sozialismus” [Masoneria i socjalizm narodowy], Hamburg, 1980, s. 62-63).

Pod koniec XIX wieku loże masońskie miały ogromny wpływ na społeczeństwo austriackie, zwłaszcza w Wiedniu. Ale Hitler nie wspomina o tym w „Mein Kampf”. Książka nic nie mówi o masonerii. Czytelnik odnosi wrażenie, że Hitler  był posłuszny masońskiemu nakazowi milczenia. Ogólnie książka przypomina nudną literaturę sowieckiej partii.

Wiosną 1933 roku niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wysłało do iluminatów ważny list (dokument nr 8540 w Archiwach Specjalnych), twierdząc, że nie było już konieczności tajnych kontaktów w Niemczech w celu ochrony iluminackich interesów. Kiedy władzę przejęli naziści, cele iluminatów przyjęło samo państwo. Dlatego nie było żadnych powodów by kontynuowali swoją działalność w Niemczech. List ten pokazał, że naziści i iluminaci mieli ten sam cel: zniszczenie starego i „zbudowanie” nowego i lepszego świata. Ale tak się nie stało (Wiktor Ostrecow, “Freemasonry, Culture, and Russian History” [Masoneria, kultura i rosyjska historia], Moskwa 1999, s. 586-588).

W lipcu 1933 roku przywódcy iluminatów wysłali do swoich lóż okólnik. Dokument ten mówił, że zakon iluminatów został rozwiązany w wyniku przejęcia władzy przez nazistów. Jednocześnie z siedziby iluminatów wysłano wiadomość do siedziby policji, że zakon przechodził rzez proces reorganizacji by stał się Światową Ligą Iluminatów. Reorganizacja ta rozpoczęła się już w 1926 roku.

Władzom niemieckim przekazano listy z nazwiskami członków iluminatów. W 1932 roku zrekrutowano dużą liczbę nowych członków (dokument nr 8543). W kilku organizacjach powiązanych z iluminatami aktywny był Himmler.

W 1934 roku w Konigsbergu założono nową lożę masońską. Pozostałym zmieniono nazwy by podkreślały one „podstawy chrześcijańskie”.

Ogólne żądanie rozwiązania lóż masońskich miało miejsce w 1935 roku. Była to reakcja na masońską deklarację wojny z Niemcami z 5 stycznia 1935 roku. Tego dnia przewodniczący B’nai B’rith, Alfred Cohen, wypowiedział wojnę Niemcom w imieniu wszystkich żydów, masonów i chrześcijan. Wojna z narodem niemieckim toczyła się nawet po kapitulacji Wehrmachtu w maju 1945 roku.

To wypowiedzenie wojny było  w rzeczywistości silniejsze i bardziej wymagające niż poprzednie przedstawione przez ekstremistycznych żydów i masonów w dniu 24 marca 1933 roku w brytyjskiej gazecie Daily Express i innych największych gazetach na całym świecie. Celem tego było wywarcie nacisku na rząd niemiecki, aby zmusił  Żydów do emigracji do Palestyny. Niemieckie produkty były więc przedmiotem bojkotu w związku z deklaracją wojny.

The Jewish Chronicle 14 grudnia 1938 roku zażądała by bojkot Niemiec trwał do czasu ponownego otwarcia wszystkich lóż i zwrotu ich aktywów.

W tym samym czasie syjonistyczni przedstawiciele Yeshiva w Palestynie skontaktowali się z niemieckim rządem, z propozycja zakończenia bojkotu pod warunkiem przyspieszenia żydowskiej emigracji z Niemiec do Palestyny. Negocjacje zakończono w maju 1933 roku podpisaniem Porozumienia Ha-Avara (Porozumienie Transferowe). Stanowiło ono ważny czynnik w ustanowieniu państwa Izrael.

Ha-Avara umożliwiał każdemu niemieckiemu żydowi emigrację, zabrania ze sobą całego majątku I wszystkich aktywów, pod warunkiem, że osiedli się w Palestynie. Porozumienie funkcjonowało do końca 1941 roku, kiedy Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny.

Każdego Żyda odmawiającego emigracji do Palestyny wysyłano do obozów koncentracyjnych. Pierwsza syjonistyczna deklaracja wojny miała miejsce już w 1932 roku, przed przejęciem władzy przez nazistów. Masoneria chciała wojny. Jej deklarację powtórzono w latach 1939 i 1942.

Niemieccy masoni bardzo się temu sprzeciwiali. W 1937 roku Joseph Goebbels zorganizował w Monachium  antymasońską wystawę. Jak mówią udostępnione dokumenty, masoni funkcjonowali jak zwykle, co pokazuje ich wewnętrzna korespondencja. Nazistowscy przywódcy zażądali by członkowie partii opuścili loże. Już w czerwcu 1934 roku członek partii nazistowskiej Fritz Werner opuścił masońską lożę. Nawet zażądał potwierdzenia na piśmie faktu, że z niej wystąpił.

Adolf Eichmann należał do loży Schlaraffia (Schlaraffenland była niemiecką krainą marzeń). Ernst Kaltenbrunner, późniejszy szef Reichsicherheitshauptamt (krajowy organ bezpieczeństwa), wyjaśnił Eichmannowi konieczność opuszczenia loży, że jako nazista nie mógł być masonem (Hannah Arendt, “Eichmann in Jerusalem” [Eichmann w Jerozolimie], 1963).

Premier Prus Hermann Goering powiedział w roku 1933: „W narodowych socjalistycznych Niemczech nie ma miejsca dla masonerii”. Przyznał także że to żydowskie pieniądze utrzymywały działalność nazistów.

Na początku lat 1930 W Niemczech było 10 wielkich lóż, 690 pod-lóż i 70.000 masonów. Przed wojną niemiecki ruch masoński był drugim największym na świecie.

W 1934 roku były strajki Gestapo, na przykład w Tilsit, kiedy skonfiskowano tam aktywa loży Hohle. Natomiast loży Andrea Strenua pozwolono funkcjonować w Tilsit, nawet w roku 1939. Lożę Montana rozwiązano w 1939 roku, a lożę Irene w 1940. Lożę Zur Einigkeit we Frankfurcie nad Menem zamknięto dopiero w roku 1941, podobnie jak inne loże w Marienburgu i w innych miastach.

W latach 1926-35 wielka loża niemiecka zachęcała członków loży Zur Edlen Aussicht w Freiburgu by wstępowali do partii nazistowskiej (Wiktor Ostrecow, “Masoneria, kultura i rosyjska historia”, Moskwa, 1999, s. 586-588). Było to ich obowiązkiem jako masonów.

W 1933 roku George Frommholz opuścił lożę i został członkiem partii nazistowskiej. Jak mówią dokumenty w SS doszedł do rangi Truppenfuhrera. Dowodził Brygadą Czaszki. W 1949 roku ponownie został członkiem masonerii. Był mistrzem loży Zum Totenkopf und Phonix. W 1974 roku Frommholz został wielkim mistrzem Zjednoczonych Lóż Niemiec (Martin Short, “Inside the Brotherhood” [W braterstwie], Londyn, 1997, s. 28-29).

W 1935 roku naziści rozpoczęli stopniową konfiskatę archiwów lóż masońskich, które przekazano
Reichssicherheitshauptamt i wykorzystywano w różnych celach. Według oficjalnych informacji loże zostały zakazane razem z innymi ciemnymi stowarzyszeniami w 1937 roku. Faktycznie tylko pewne loże były prześladowane przez nazistów, co pokazują dokumenty w Specjalnych Archiwach Sowieckich.

Nazistowscy przywódcy pisali uprzejme listy do różnych lóż masońskich z prośbą o pomoc. Loże miały dystrybuować wśród swoich członków nazistowskie ulotki. Wszystkie listy kończyły się „Heil Hitler!” Wszystkie teozoficzne i ezoteryczne stowarzyszenia, jak również Germanenorder i Stowarzyszenie Thule zostały zakazane 20 lipca 1937 roku. W tym samym roku zakazano Nowy Zakon Templariuszy (New Templar Order – NTO). Księgarnie sprzedające literaturę okultystyczną zmuszono do zamknięcia. Stowarzyszenie Thule istnieje obecnie, pod nazwą Rycerzy Posejdona (Robert Charroux, “Legacy of the Gods” [Dziedzictwo Bogów], Londyn 1979, s. 178). Rudolf von Sebottendorf, przywódca Stowarzyszenia Thule, został deportowany latem 1934 roku.

Chociaż Benito Mussolini wypędził z Włoch wszystkie masońskie loże, one nadal funkcjonowały zagranicą. Masoni byli bardzo zawiedzeni, uczestniczyli w słynnym marszu na Rzym, i asystowali faszystom także na inne sposoby (Paul A Fisher, “Behind the Lodge Door” [Za drzwiami loży], Rockford, Illinois 1994, s. 223).

W przemówieniu wygłoszonym w 1938 roku Hitler potępił międzynarodowa masonerię. Ale to była tylko fasada, co pokazują masońskie dokumenty.

Plany nazistów na Konfederację Europejską

W 1987 roku niemiecki historyk Hans Werner Neulen opublikował książkę “Europe and the Third Reich: a Project of Unifying German Power Structures 1939-45” [Europa i Trzecia Rzesza: projekt zjednoczenia niemieckich struktur władzy 1939-45]. Jak mówią przedstawione w książce dokumenty SS, jest oczywiste, że naziści chcieli zrealizować opracowany przez masona Coudenhove-Kalergi program Pan-Europy,  który w latach 1920 uzyskał wsparcie wszystkich lóż masońskich.

Hrabia Coudenhove-Kalergi uważał, że narody Europy przestałyby walczyć między sobą I oszczędziłyby miliardy, gdyby zjednoczyły się w kwestii handlu i obrony, bez ograniczeń celnych. To raz na zawsze skończyłoby z nierównościami społecznymi poprzez radykalne środki (socjalizm). Wszystkie drogi prowadziłyby do Pan-Europy, co nie tylko było najlepszym, ale jedynym możliwym rozwiązaniem. Coudenhove-Kalergi nie widział żadnego innego rozwiązania. W 1923 roku opublikowano jego pierwszą książkę o Pan-Europie. Uważał, że marzeniem każdego człowieka było zakończenie wojen i zła społecznego. Według masonów, federacja europejska była jedynym lekarstwem na największe zagrożenia dla Europy. Federacja umożliwi stworzenie rasy mieszanej. Jego książka “Practical Idealism” [Praktyczny idealizm] (1925) zawiera następujące słowa: “Człowiek przyszłości będzie mieszańcem. Dla Pan-Europy chcę widzieć mieszankę euro-azjatycko-murzyńską o bardzo różnorodnych typach osobowości. . . Żydzi zajmą stanowiska przywódcze, gdyż Opatrzność dała Europie duchowo wyższą rasę arystokracji zwaną Żydami” (s. 22 i 50).

Dalsze masońskie plany dotyczące restrukturyzacji Europy opublikowano w czasopiśmie Wiener Freimaurerzeitung we wrześniu 1925 i październiku 1926 roku.
Richard N Coudenhove-Kalergi napisał w autobiografii: “Na początku 1924 roku zadzwonił do nas baron de Rotszyld. Jego przyjaciel, Maks Warburg z Hamburga, przeczytał moją książkę i chciał mnie poznać. Ku mojemu zdziwieniu Warburg spontanicznie zaproponował 60.000 złotych marek na sfinansowanie ruchu w ciągu pierwszych trzech lat.  . . Do końca życia był poważnie zainteresowany ruchem pan-europejskim.

W 1925 roku Maks Warburg postarał się by jego bracia w USA, Feliks i Paul zaprosili mnie na podróż po Stanach Zjednoczonych, żeby przedstawić mnie Paulowi Warburgowi i Bernardowi Baruchowi. W Ameryce hrabia dyskutował zjednoczenie europejskie z Hooverem, Youngiem i Lippmannem, a także dowiedział się, że amerykańskie wsparcie dla zjednoczenia Europy spoczywało na wzajemnie niekompatybilnych fundamentach”.

W 1966 roku Coudenhove-Kalergi opublikował w Wiedniu książkę “Pan-Europe: 1922 – 1966”, w której na s. 95 napisał, że młode pokolenie będzie żyło w Stanach Zjednoczonych Europy. Na s. 103 ujawnia plany poszerzenia ich aż do Władywostoku.

Już w latach 1930 amerykański tygodnik Saturday Evening Post opublikował artykuł Winstona Churchilla zatytułowany “The United States of Europe” [Stany Zjednoczone Europy]. W roku 1942, Churchill, ówczesny premier brytyjski, oświadczył: “Z niecierpliwością czekam na Stany Zjednoczone Europy”. I znowu we wrześniu 1946 roku powiedział: „Musimy zbudować jakiś rodzaj Stanów Zjednoczonych Europy”. W 1948 roku w Paryżu podkreślił, że jego celem jest ustanowienie Stanów Zjednoczonych Europy,  administrowanych przez jeden rząd, jeden parlament, jeden sąd i jedną rade gospodarczą.

W maju 1948 roku Ruch na rzecz Zjednoczonej Europy zorganizował kongres europejski. Jego głównym rzecznikiem był jeszcze raz Winston Churchill. W jednej z siedmiu rezolucji kongresu czytamy: „Stworzenie zjednoczonej Europy należy postrzegać, jako istotny krok w kierunku stworzenia zjednoczonego świata”. Przez to rozumieli oni rząd światowy.

Mason Jean Monnet był głównym obrońcą zjednoczonej Europy. Przewodził komisji na rzecz Stanów Zjednoczonych Europy. Monnet był synem francuskiego handlarza win. W wieku 20 lat wyjechał do Kanady do pracy w żydowskim banku Lazard Freres. Po I wojnie światowej uczestniczył w negocjacjach pokojowych w Wersalu. W 1919 roku mianowano go na zastępcę sekretarza generalnego Ligi Narodów. Za ruchem europejskim był także Joseph Retinger, mason 33 stopnia. Żeby zdobyć sobie przychylność masoni wykorzystali zagrożenie ze strony komunizmu.

Naziści chcieli ustanowić konfederację europejską, na wzór sowieckiego systemu gospodarczego. {LAN ogłoszono publicznie w 1942 roku. Chcieli Europy regionów. Minister finansów Walter Funk opublikował książkę „The European Community” [Wspólnota Europejska], w której przedstawił pomysły Goeringa „potrzeby ekstensywnego zjednoczenia Europy po wojnie”. Goebbels oświadczył: „Za 50 lat Europa będzie zjednoczona, a określenie „ojczyzna” nie będzie już używane”.

Istniał tajny plan uspołecznienia całej gospodarki niemieckiej, zbudowanej na fundamencie komunistycznym (czyli iluminackim). Ernst Kltenbrunner, dyrektor Reichssicherheitshauptamt, był temu przeciwny. Takie podejście do systemu komunistycznego uważał za zbyt niebezpieczne.

Jego celem było zmniejszenie władzy Hitlera w nowym systemie, czyniąc go prezydentem Niemieckiej Rzeszy, i zwiększenie roli Reichsfiihrera Heinricha Himmlera, który zostałby liderem konfederacji europejskiej. Jednym z architektów tego projektu był Hitlerjugend Reichsleiter Baldur von Schirach (do 1940).

W pracach rolniczych brały udział także oddziały SS, jak mówią dokumenty i zdjęcia znalezione w nazistowskich archiwach. Zamiarem tego było pokazanie, że SS służyła narodowi.

Naziści twierdzili, że chcą mieć elastyczną formę socjalizmu, sprawiedliwego systemu gwarantującego prawa małych państw. Konfederacja zjednoczyłaby państwa europejskie w zakresie ekonomicznym i politycznym. Miało to być przyjazne społeczeństwo socjalistyczne, Volks-Gemeinschaft, rządzone przez libertariański socjalizm z prawami obywatelskimi dla wszystkich i ze wspólnym europejskim paszportem. Nie będzie żadnych odsetek bankowych, banki i główne przedsiębiorstwa będą znacjonalizowane, niemożliwe będzie zarabianie ogromnych pieniędzy kosztem innych, i władze policyjne będą pod legalnym nadzorem. Całkowicie zniesiona zostanie niemiecka hegemonia nad pozostałymi państwami-członkami. Będzie przestrzegany oryginalny program narodowego socjalizmu. Wyrażanym życzeniem było stworzenie Stanów Zjednoczonych Europy, w których wszystkie państwa będą równe  (Hans Werner Neulen, “Europa i Trzecia Rzesza:  projekt zjednoczenia niemieckich struktur władzy 1939-45”).

15 lutego 1945 roku minister propagandy Joseph Goebbels wydał dyrektywę ostrego zakazu dyskryminacji innych europejskich narodów, szczególnie pochodzenia słowiańskiego w cieniu szubienicy.

Innymi słowy naziści chcieli wprowadzić program kreujący Stany Zjednoczone Europy, za którym opowiadał się iluminacki lider Giuseppe Mazzini już w marcu 1848 roku. Statut SS zawierał koncepcję Stanów Zjednoczonych Europy. Było to Imperium Merowingów pod nową nazwą.

Otto Ohlendorf, szef SD-Inland (bezpieczeństwo wewnętrzne), został mianowany przez Himmlera na Graalshuter der Idee (Ideolog Graala). Miał kilka pomysłów przed wojną, takie jak legalna kontrola przetrzymywania w obozach koncentracyjnych, status mniejszości dla Żydów, co doprowadziłoby do poszanowania pełnych praw narodu.

Ten projekt konfederacji uczyniłby moralnie niemożliwym rozpoczęcie nowej wojny braterskiego wyniszczania w Europie. W książce “The Tainted Source: The Undemocratic Origins of the European Idea” [Skażone źródło: niedemokratyczna geneza pomysłu europejskiego], (Londyn, 1997), brytyjski dziennikarz John Laughland podkreślił, że Joachim von Ribbentrop i Joseph Goebbels postrzegali przyszłość poprzez zasadę nowego ładu. Goebbels chciał zlikwidować wszystkie granice między państwami. Przyszłość Europy zostanie zapewniona poprzez wzajemnie zależny postęp technologiczny. W celu ochrony Europy przed konkurencją ze strony reszty świata potrzebny był nowy system monetarny,

Już w roku 1942 narodowi socjaliści planowali wprowadzenie wspólnej waluty europejskiej. W końcu ten plan wprowadzili masoni w roku 1970, pod przywództwem premiera Luksemburga, Pierre Wernera.

Główni naziści naprawdę wierzyli w ten wspaniały plan. Nazwali go Europejską Wspólnotą Gospodarczą
(Europaische Wirtschaftsgemeinschaft), co oznaczało wspólny rynek pracy, komunikacji i polityki przemysłowej.

Naziści chcieli zawrzeć pokój ze Związkiem Sowieckim. Belgijski przywódca nazistowski Leon Degrelle zapytał kiedyś Hitlera co zrobiłby gdyby przyszedł do niego Stalin. Hitler odpowiedział: „Rozkazałbym by temu człowiekowi udostępnić najpiękniejszy pałac w Europie”.

Ponieważ nazistowski projekt o konfederacji odszedł od oryginalnych masońskich planów Stanów Zjednoczonych Europy (gospodarka bez odsetek i czyste rasowo narody), Stany Zjednoczone zniszczyły wszelkie próby realizacji tych pomysłów.

Wykorzystując bardziej wyrafinowane i bardziej pokojowe metody. Masoni w Unii Europejskiej próbują zaprojektować program nazistowsko-iluminacki bez tych dygresji. Twierdzenie, że Unia Europejska w ogóle przypomina nazistowskie plany dla podobnej reorganizacji Europy, zwykle uważa się za ca okowicie niepoprawne politycznie.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Joschka (Joseph Martin) Fischer (były lewicowy terrorysta) na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie 12 maja 2000 roku powiedział  Parlamentowi Europejskiemu, że nadszedł czas wprowadzenia europejskiej federacji. Powiedział o przejściu z UE do pełnego parlamentaryzmu w federacji europejskiej, zgodnie z żądaniami masona Roberta Schumana sprzed 50 lat. To oznacza, że parlament europejski i europejski rząd sprawują odpowiednio władzę ustawodawczą i wykonawczą federacji. Sugestię Fischera masoni przyjęli z poczuciem szczęścia.

Deklaracja Wspólnoty Europejskiej z 9 maja 1950 roku mówiła, że położono solidny fundament pod przyszłą federację.
Francuski minister ds. Europy Pierre Moscovitch oświadczył wiosną 2002 roku: “Musimy dążyć do Stanów Zjednoczonych Europy. Mówię stanów zjednoczonych, gdyż chodzi tu o federację europejską. Wielu ludzi uważa, że pomysł stanów zjednoczonych jest logicznym następstwem wprowadzenia wspólnej waluty euro”. Oczywiście celem jest ustanowienie Stanów Zjednoczonych Europy, ze wszystkimi państwami-członkami zamienionymi na stany federalne o małej władzy.

Zakulisowe złowieszcze plany

Już w 1938 roku prezydent Roosevelt zwiększył produkcję samolotów wojskowych od 10.000 do 20.000, a w maju 1940 roku do 50.000. Stany Zjednoczone nie uczestniczyły w wojnie, ale przygotowywały się do niej.

Admirał James O Richardson w swoich analizach doszedł do wniosku, że byłoby lepiej dla Stanów Zjednoczonych gdyby Hitler pierwszy zaatakował Stalina. W maju 1941 roku zdecydowano w San Diego, że to Hitler powinien zaatakować Stalina, a nie odwrotnie. To byłoby bardziej korzystne dla interesów masońskiej elity (Igor Bunich, “The Party’s Gold” [Złoto partii] Petersburg, 1992, s. 133).

W kwietniu 1940 roku Brytania miała plany okupacji Norwegii I Danii. Hitler ubiegł ją i zajął te kraje 9 kwietnia 1940 roku. Brytyjskie siły okupacyjne już były w drodze. Hitler sprzeciwił się tej inwazji, ale jego szef marynarki Erich Raeder pokazał, że Anglia zamierzała zignorować norweską neutralność i zaminować norweskie wody. To dobrze opisali Michael Tamelander i Niklas Zetterling w książce „Den nionde april” [9 kwietnia], opublikowanej w 2000 roku.

Na początku II wojny światowej Winston Churchill miał przygotowane plany zajęcia północnej Szwecji w celu uniemożliwienia transportu do Niemiec szwedzkiej rudy żelaza. W tajnym raporcie z 20 grudnia 1939 roku jest napisane, że „szwedzka ruda byłaby istotnym czynnikiem w wojnie, i zwycięstwo przeszłoby na stronę, która ostatecznie zdobyłaby kontrolę nad tymi kluczowymi kopalniami”. Churchill zamierzał zbudować brytyjska bazę morską w Sztokholmie. Pozostali członkowie jego gabinetu byli niezdecydowani, i atak na Szwecję kilka razy przekładano. Ale Hitler zamierzał dotrzeć tam jako pierwszy, jak zrobił w przypadku Norwegii i Danii.

30 kwietnia 1945 roku Churchill chciał co najmniej przygotować się na szwedzkie wsparcie militarne w Norwegii w przypadku gdyby niemieckie siły okupacyjne odmówiły kapitulacji, podczas gdy pozostałe wojska nazistowskie składały broń (Dagens Nyheter, 25.05.1987). Podczas II wojny światowej sojusznicy mieli bezpieczne korytarze powietrzne nad Szwecją. Stalin planował atak na terytoria Hitlera (operacja grzmot), mimo że z Armii Czerwonej wypędził najlepszych dowódców. Atak miał się odbyć 6 lipca 1941 roku. Cztery dni później, 10 lipca, atak miał się zakończyć. Wysocy dowódcy Armii Czerwonej już 21 czerwca (dzień przed atakiem Hitlera) otrzymali rozkazy dokonania ataku na Rumunię 6 lipca 1941 roku. Dowódcą tej operacji był marszałek Siemion Tymoszenko. Miał dotrzeć do Mińska 22 czerwca by przygotować atak, w którym miały wziąć udział 4,4 miliony ludzi. Ale Niemcy zaatakowali pierwsi.

Stalin zamierzał przemaszerować przez kraje kapitalistyczne jak lodołamacz i zająć terytoria zdobyte przez Hitlera, by później całą Europę poddać komunizmowi, o czym piszą książki “The Icebreaker” [Lodołamacz] (Moskwa, 1992), “M Day” (Moskwa, 1994) and “The Last Republic” [Ostatnia republika] (Moskwa, 1996), napisane przez zbiegłego agenta GRU Wiktora Suworowa (prawdziwe nazwisko Wladimir Rezun).

Przy trumnie Lenina, Stalin obiecał poszerzyć granice Związku Sowieckiego (Prawda, 30.01.1924). 19 sierpnia 1939 roku Stalin już podjął ostateczną decyzję ataku na Europę (Wiktor Suworow, „M Day”, Tallinn, s. 23). Szwecja także była na celowniku do okupacji i sowietyzacji.

Szpiedzy Hitlera ostrzegli Berlin przed atakiem Stalina, i 18 grudnia 1940 roku Hitler wydał rozkaz No. 18 przygotowania planu pierwszego uderzenia na Związek Sowiecki 16 maja 1941 roku, operacji Barbarossa.

11 marca  Związek Sowiecki zdecydował się na atak w dniu 12 czerwca (Mikhail Meltiukhov, “Stalin’s Lost Opportunity” [Stracona szansa Stalina], Moskwa, 2000, s. 283). 30 kwietnia 1941 roku, Hitler zmienił datę ataku na 22 czerwca. 9 maja Moskwa zignorowała pogłoski o koncentracji wojsk na zachodniej granicy.

17 maja władze sowieckie zakazały wszystkim zagranicznym dziennikarzom przebywania na zachodniej granicy związku. Po locie Hessa do Szkocji, Stalin przełożył plany ataku. 24 maja dowództwo wojsk sowieckich ustaliło nowa datę ataku na 6 lipca 1941 roku. 10 czerwca wydano Wehrmachtowi rozkaz rozpoczęcia ataku na Związek Sowiecki 22 czerwca.

Brytania próbowała uspokoić Związek Sowiecki, obiecując udzielenia pomocy przeciwko Niemcom. Stalin otrzymał informacje prosto z Londynu o planowanym niemieckim ataku. Ale nie uwierzył w prawdziwość raportów (Mikhail Meltiukhov, “Stracona szansa Stalina”, Moskwa, 2000).

Dzięki temu atakowi Hitler, ironicznie, uratował Europe przed pewnym zniszczeniem. Pewne estońskie podręczniki już piszą, że nazistowskie Niemcy atakując Związek Sowiecki uniemożliwiły sowiecki atak na Niemcy (M. Laar, M. Tilk i E. Hergauk, “History for the 5th Grade” [Historia klasa V], Tallinn, 1997, s. 190). Opinia historyka M Laara jest identyczna z opinią byłego premiera Estonii Marta Laara. Na zachodzie stare kłamstwa propagandy komunistycznej powtarzane są nadal.

Pomimo raportów szpiegów, Stalin był całkowicie zaskoczony. Nie mógł zrozumieć ryzykanctwa Hitlera, prowadzenia wojny jednocześnie na dwóch frontach. Stalinowi trudno było nawet uwierzyć w raporty o wojnie. Uważał je za prowokację, tak jak poprzedniego dnia nie uwierzył w bajki niemieckich dezerterów o nadchodzącym ataku. Dopiero wieczorem 22 czerwca wydał rozkaz stawienia oporu.

Powszechny mit twierdzi, że Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki bez wypowiedzenia wojny. Faktycznie Niemcy zadeklarowały wojnę ze Związkiem Sowieckim wczesnym rankiem, kiedy Ribbentrop dostarczył notę sowieckiemu ambasadorowi. Nota mówiła, ze Niemcy musiały zaatakować żeby uniemożliwić sowiecki atak. Dlatego masoni milczeli o tej sprawie. Jednym z powodów powieszenia Ribbentropa po procesie norymberskim było fałszywe oskarżenie. Że Niemcy nigdy nie wypowiedziały wojny Związkowi Sowieckiemu. Nawet sowieccy historycy później przyznali, że nota została dostarczona (“History of the Second World War” [Historia II wojny światowej], Moskwa 1973-82, t. 4, s. 31). A zatem to Związek Sowiecki naruszył porozumienie Ribbentrop-Mołotow, a nie Niemcy. Na zachodzie nadal przyjmuje się stalinowskie kłamstwa za prawdę.

Tak zwane Czarne Dywizje utworzono z więźniów rosyjskich obozów, których bardzo intensywnie szkolono w Soczi nad M Czarnym I wysłano do walki z Niemcami za liniami frontu w lipcu/sierpniu 1941 roku. Stalin miał do dyspozycji ponad milion takich spadochroniarzy do takich zadań, więcej niż wszystkie zachodnie wojska razem do takich samych zadań.

Stalin miał w sumie 15.000 czołgów, pięć razy więcej niż Hitler. Miał również specjalne A-tanks [czołgi – Awtostradnyje tanki], które mogły poruszać się po niemieckich autostradach. Większość z 15.000 czołgów to amfibie. Niemcy nie mieli ciężkich czołgów.

Niemcy nie miały więcej niż sześć dywizji czołgów. Berlin stracił 1 / 3 czołgów. Hitler miał w sumie 3.410 czołgów, z których 200 nie miało dział. Żaden z nich nie był amfibią (Wiktor Suworow, “Suicide” [Samobójstwo], Moskwa, 2000, s. 192, 299). Mając tak biednie wyposażoną armię, jest wielce niemożliwe poszerzyć swoje Lebensraum, dowód na to, że ta wojna była wojną prewencyjną.

Wilhelm Canaris, szef wywiadu wojskowego, nigdy nie poinformował Hitlera o ogromnych zdolnościach militarnych Związku Sowieckiego, bo Hitler nigdy by się nie odważył na wyprzedzenie sowieckiego ataku. Jak mówi prof. William Carroll Quigley (1910-1977), adm. Canaris pracował dla światowej elity  zdradzie Hitlera (Carroll Quigley, “The Secret Society that Started World War II” [Tajne stowarzyszenie które rozpoczęło II wojnę  światową]). Canaris został zwerbowany przez wywiad brytyjski zanim naziści doszli do władzy. Hitler ośmielił się zaatakować głównie ze względu na trudności sowietów podczas wojny z Finlandią (1939-1940).

Suworow cytuje marszałków Georgija Żukowa, Aleksandra Wasilewskiego, Wasylego Sokolowskiego, Nikolaja Watutina, Iwana Bagramjana I innych, z których każdy potwierdził, że Stalin przygotowywał  atak, a nie obronę, jak twierdzono później. I taki był powód, dlaczego straty Moskwy były tak ogromne: 600.000 ludzi w ciągu pierwszych trzech tygodni, 7.615 czołgów, 6.233 samolotów bojowych (z których 1.200 stracono w pierwszym dniu), i 4.423 sztuki sprzętu artyleryjskiego.

Duża liczba rosyjskich żołnierzy pozwoliła na stanie się więźniami. Do końca pierwszego roku 3,8 milionów przeszło na stronę niemiecką. Armia Czerwona po prostu odmówiła walki za komunizm. Większość z pozostałych 1,2 miliona zginęło w akcji. Józef Stalin był zszokowany. Przy pomocy oddziałów przeszkodowych, komisarze zaczęli zabijać wszystkich sowieckich żołnierzy ociągających się w marszu.

Finansiści z Wall Street wpadli w panikę i zaczęli wysyłać wszelkiego rodzaju sprzęt do Związku Sowieckiego tak szybko jak było to możliwe. W sierpniu 1941 roku, Stany Zjednoczone rozpoczęły konferować z Moskwą jak najskuteczniej odeprzeć wojska Hitlera. Hitler nie mógł planować swoich działań z powodu choroby nabytej „dzięki” dr Morrellowi. Tymczasem Stany Zjednoczone kontynuowały udzielanie pomocy wojskowej i ekonomicznej nazistom, ale na mniejszą skalę.

Dalsza pomoc w czasie wojny 

Amerykańska elita finansowa nadal wspierała Niemcy nawet podczas wojny, która sama wywołała, a potem przedstawiła „rozwiązanie” – podział Europy na dwa obozy ideologiczne. Planowała by to nieszczęście trwało tak długo jak było możliwe.

Senator i wysokiego stopnia mason Harry S Truman, późniejszy wice-prezydent i prezydent Stanów Zjednoczonych, tak wyjaśnił sytuację po ataku Hitlera na Związek Sowiecki 24 czerwca 1941 roku w The New York Times: „Jeśli zobaczymy, że wygrywają Niemcy, powinniśmy pomóc Rosji, jeśli będzie wygrywać Rosja, powinniśmy pomóc Niemcom. I w ten sposób pozwolimy im zabijać tak wielu jak będzie możliwe, chociaż w żadnym wypadku nie chcemy by zwyciężył Hitler. Żaden z nich nie myśli nic o danym słowie”.

W tym czasie Truman (1884-1972) był nie tylko masonem 32 stopnia, a także wielkim mistrzem Wielkiej Loży w Missouri (1940-41). Informacja ta jest dostępna w świątyni masońskiej w Aleksandrii, Wirginia.

Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom 3 września 1939 roku, ale ta stała się bardzo dziwną, bierną i jednostronną. Masoni spodziewali się, że niemiecki kanclerz odwoła swoją decyzję nie oparcia niemieckiej waluty na złocie. Hitler uważał, że podstawą wartości pieniądza winna być praca. Bankierzy z Wall Street nie zgadzali się z tym. Oni również nie mogli znieść planów Hitlera obniżenia stopy procentowej i w końcu jej zlikwidowania (Bruno H. Schubert, “Free-Economy Association, Inc, USA”, Huntington 1972).

Hitler usiłował przekonać brytyjskiego premiera Neville’a Chamberlaina do działań przeciwko spiskowcom i podpisania porozumienia pokojowego z Niemcami. Chamberlain wyraził zgodę. Wtedy prasa rozpoczęła kampanię przeciwko niemu, zmuszając go do rezygnacji ze stanowiska premiera w maju 1940 roku, by zastąpił go Winston Churchill. Neville Chamberlain ostatecznie opuścił rząd w październiku 1940 roku.

1 sierpnia 1940 roku król Szwecji Gustaw V zaproponował siebie monarsze brytyjskiemu Jerzemu VI na mediatora. Ale premier Churchill sprzeciwiał się wszelkim negocjacjom. Londyn nie chciał mieć nic wspólnego z traktatem pokojowym, chyba że Niemcy powrócą do starego systemu gospodarczego.

Negocjacje z Hitlerem zostały przerwane. Bankierzy zagrozili wejściem do wojny jeśli sytuacja nie wróci do normalności. 6 czerwca 1944 roku poprzez inwazję na Normandię USA i Brytania otworzyły drugi front.

W międzyczasie kapitaliści nadal robili interesy z Hitlerem. Tylko w 1941 roku fabryki Forda we Francji zrobiły zysk 58 milionów franków na produktach, jakie udało im się sprzedać Niemcom. Wiedział o tym Biały Dom, ale robił wszystko co mógł by to ukryć przed opinią publiczną.

W marcu 1942 roku brytyjskie siły powietrzne zbombardowały francuską fabrykę Forda w Poissy. W liście Edsela Forda do dyrektora Sorensona był następujący komentarz na temat ataku RAF: „Zdjęcia płonącej fabryki opublikowały amerykańskie dzienniki, ale nie wspomniały iż jest to fabryka Forda”.

W każdym razie rząd Vichy wypłacił Ford Motor Co kompensatę w wysokości 38 milionów franków za szkody dokonane w fabryce Poissy. O tym nie doniosła amerykańska prasa, gdyż opinii publicznej nie podobałaby się taka wiadomość (Josiah E. DuBois, Jr, “Generals in Grey Suits” [Generałowie w szarych garniturach], Londyn, 1953, s. 251). DuBois twierdzi, że te prywatne wiadomości od Forda w Europie przekazał Edsel Ford asystent sekretarza stanu Breckenridge Long.

Podczas wojny tankowce Rockefellera dostarczały paliwo dla łodzi podwodnych Hitlera, pozwalając im na zatapianie amerykańskich okrętów. Łodzie podwodne pobierały paliwo zwykle bardzo blisko Wysp Kanaryjskich (Charles Higham, “Trading with the Enemy” [Handel z wrogiem], Nowy Jork, 1984, s. 61).

Żydowski historyk Ladislas Farago, wtedy pracownik amerykańskiego wywiadu, zgodził się z tym: „Wojna Hitlera przy pomocy łodzi podwodnych przeciwko brytyjsko-amerykańskim statkom zimą 1942-43 odniosła sukces dzięki pomocy otrzymanej od Rockefellera” (“The Silent War” [Cicha wojna], Sztokholm, 1956, s. 77).

W 1940 roku Standard Oil z New Jersey (teraz Exxon) miała sześć tankowców pod panamską banderą, obsadzonych przez nazistowskich oficerów, dostarczających paliwo z rafinerii Standard Oil do Wysp Kanaryjskich, bazy paliwowej nazistowskich łodzi podwodnych (Antony Sutton, “How the Order Creates War and Revolution” [Jak zakon kreuje wojnę i rewolucję], Bullsbrook, 1985, s. 64). Raport wywiadu V Korpusu z Columbus, Ohio, z dnia 15 lipca 1941 roku stwierdził, że naziści nie zatopili żadnego ze statków Standard Oil.

Niemieckie łodzie podwodne zatopiły 3.000 amerykańskich statków. Standard Oil dostarczał także paliwo dla Luftwaffe. Według raportu FBI z roku 1942, 20% produkcji Standard Oil podczas wojny szło do Niemiec. Standard Oil posiadał i wydobywał ropę w okupowanej przez Niemcy Rumunii. Szef firmy Harriman-Bush Co., Karl Lindemann, miał pozwolenie na podpisywanie czeków Standard Oil na nazwisko szefa SS Heinricha Himmlera.

13 grudnia 1941 roku prezydent Franklin D. Roosevelt osobiście zezwolił na handel z wrogiem, kiedy podpisał „Licencję pod Sekcją 3 Aktu o handlu z wrogiem”. Dokument ten podpisali także żydowski mason i sekretarz stanu Henry Morgenthau, oraz główny radca prawny Francis Biddle. Morgenthau uczestniczył w procesach norymberskich w celu zabezpieczenia amerykańskich interesów.

14 marca 1985 roku szwedzki dziennik Aftonbladet ujawnił, że bankierzy Jakub i Marcus Wallenbergowie również współpracowali z nazistowskim reżimem pożyczając duże sumy pieniędzy firmie IG Farben. Dwaj holenderscy historycy, Gerard Aalders i Cees Wiebes, spędzili 6 lat na poszukiwaniu dowodów w tej sprawie. W 1939 roku naziści i Wallenbergowie podpisali kontrakt ważny do 1944 roku. W tym okresie Jakub Wallenberg wielokrotnie odwiedzał Niemcy by negocjować z rządem Hitlera. IG Farben kształtował politykę zagraniczną Hitlera, co potwierdził Georg von Schnitzler, członek zarządu IG Farben: „IG Farben jest zasadniczo odpowiedzialna za politykę Hitlera”.

W USA Wallenberg działał jako przykrywka dla kilku firm należących do niemieckiego przemysłowca Roberta Boscha. Po wojnie, kiedy ujawniono te porozumienia, Amerykanie skonfiskowali te firmy, ale pieniądze w tajemniczy sposób wróciły do Wallenberga. Gerard Aalders powiedział Aftonbladet: “W jaki sposób otrzymali z powrotem pieniądze z USA nadal jest tajemnicą”.

Bank Stockholms Enskilda działał jako przykrywka dla Boscha, Kruppa, IG Farben i innych wielkich przedsiębiorstw w Niemczech podczas II wojny światowej. Bank Wallenbergów pomagał im, między innymi, udając że wykupuje ich zagraniczne firmy zależne (Gerard Aalders i Cees Wiebes, “Affarer till varje pris” [Interesy za każdą cenę], Sztokholm, 1989).

Rodzina Wallenbergów współpracowała również z przywódcami sowieckimi. Ujawnił to były as wywiadu w Skandynawii, Jelisej Sinicyn, w książce “The Resident Witness” [Świadek rezydent] (Moskwa 1996, s. 260). Zrelacjonował jak w czasie II wojny światowej Wallenbergowie robili wszystko by Związek Sowiecki regularnie otrzymywał wysokiej jakości łożyska kulkowe i dostawy wojskowe. Bez nich sowieckie siły powietrzne miałyby poważne problemy. Niemal każdej nocy, sowieckie samoloty lądowały na szwedzkich lotniskach z przyzwoleniem szwedzkiego rządu na transport posiłków dla sowieckich fabryk lotniczych. Szwedzki rząd zlecił także Raoulowi Wallenbergowi w Budapeszcie zadanie dopilnowania sowieckich interesów. Ale ponieważ Raoul Wallenberg współpracował również z niemieckim i amerykańskim wywiadem, i chronił innych interesów (wśród nich włoskich faszystów i niepotrzebnych przedsiębiorców), został aresztowany, dostarczony do Związku Sowieckiego i uśmiercony zastrzykiem trucizny.

Po konferencji w Jałcie Churchill oświadczył: „Teraz wiemy, że mamy przyjaciela (Stalin), któremu możemy ufać”. To powiedziane było by zmylić zachodnią opinię publiczną. Masoni dobrze wiedzieli, że Stalin nie był bardziej godny zaufania niż Hitler.

Te siły dokładnie wiedziały co stanie się ze wschodnimi Europejczykami zanim Stalin otrzymał nowe terytoria w Europie Wschodniej. Twierdzono, że Winston Churchill wymyślił wyrażenie ‘żelazna kurtyna’ 5 marca 1946 roku w Westminster College, Fulton, Missouri. Ale to nie jest prawdą. W rzeczywistości to nazistowski minister propagandy, Joseph Goebbels, użył to wyrażenie po raz pierwszy w dzienniku Das Reich 25 lutego 1945 roku. W artykule „The Year 2000” [Rok 2000] (s. 1-2) opisał sytuację w Europie po możliwej klęsce Niemiec. Przypuszczał, że jeśli Niemcy odłożą broń, cała Europa wschodnia znajdzie się pod okupacją sowiecką zgodnie z Porozumieniem Jałtańskim. Napisał: „Żelazna kurtyna opadnie na ogromne tereny kontrolowane przez Związek Sowiecki. Za nią mordowane będą różne narody. Żydowska prasa w Londynie i Nowym Jorku prawdopodobnie będzie jeszcze przyklaskiwać”. Goebbels zakładał, że Niemcy zostaną podzielone zgodnie z planem jałtańskim, jedna część stanie się komunistyczna. Podkreślił, że zwycięzcy stworzą różnego rodzaju mity na temat wojny. W końcu w roku 2000 Europa zjednoczy się w unię.

Siły które pomogły Adolfowi Hitlerowi dojść do władzy nadal pociągają za sznurki zza kulis. To dlatego wszystkie żenujące fakty o amerykańskich finansistach nie zostały ujawnione aż do chwili obecnej. Stany Zjednoczone są najbardziej odpowiedzialne za pojawienie się na arenie politycznej komunizmu, a także narodowego socjalizmu.

Po II wojnie światowej, przed sądem postawiono 226.931 Niemców oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości. Pierwotnie miało ich być 3.596.000, ale ze względów praktycznych tego nie zrobiono. Bardzo niewielu morderców komunistycznych postawiono przed sądem w byłym świecie komunistycznym. W końcu komuniści nie zawiedli swoich suzerenów, elity finansowej.

Polscy komuniści rozpoczęli największa w dziejach operację czystek etnicznych wypędzenia ponad 12 milionów obywateli niemieckich ze wschodnich prowincji niemieckich.

Już w 1944 roku premier Winston Churchill powiedział podczas debaty  w Izbie Gmin: „Według nas, najbardziej zadowalającą i trwałą metodą jest wypędzenie. Zapobiegnie to mieszaniu rasowemu, które prowadzi do niekończących się konfliktów. . . będzie czysto”.

Dlatego celem dzisiejszego mieszania narodów nie jest wyrażanie solidarności (masońskie określenie), lecz stwarzanie wiecznych konfliktów, które później masońscy liderzy mogą wykorzystywać do realizacji swoich zbrodniczych interesów.

Oczywiście żyjemy w bardzo barbarzyńskim świecie. Ta sytuacja powstała z powodu naszego braku opinii. Ale w końcu okaże się niemożliwa kontynuacja kłamstw, złych czynów i niesprawiedliwości. Wcześniej czy później ten system także się zawali.

Histeria holokaustu

W marcu 1916 roku The Daily Telegraph doniósł, że Austriacy i Bułgarzy zagazowali 700.000 Serbów. Po wojnie nikt już nie wierzył w tę historię. Przyznano. Że była to tylko propaganda wojenna. The American Hebrew 31 października 1919 roku opublikował artykuł propagandowy zatytułowany “The Crucifixion of Jews Must Stop!” [Krzyżowanie Żydów należy zakończyć!] W artykule stwierdzono, że podczas wojny z powodu epidemii, głodu i „holokaustu” mogło zginąć 6 milionów Żydów. Później wszystko okazało się być propaganda wojenną. Tę informację głoszono podczas i zaraz po I wojnie światowej.

Według Bena Weintrauba, liczba 6.000.000 ma wielkie znaczenie kabalistyczne, i to dlatego ważne jest ją utrzymać, bez względu na to czy jest prawdziwa czy nie (“The Holocaust Dogma of Judaism: Keystone of the New World Order” [Dogmat holokaustu w judaizmie: podstawa NWO], Toronto, 1995, s. 12).

W 1933 roku na tych terenach, później pod niemiecką kontrolą, żyło 5,6 milionów Żydów (The New York Times, 11.01.1945).

Ortodoksyjni Żydzi w swojej świętej księdze Talmud bardzo oczerniali Rzymian twierdząc, że cesarz Wespazjan „w mieście Bethar zabił 600.000 miriad niewinnych Żydów”. Dosyć niemożliwa liczba, skoro miriada to rzekomo 10.000! W innym miejscu Talmud (Gittin 58a, s. 269) pisze: „16 milionów izraelickich dzieci owinięto w zwoje i rzymscy żołnierze spalili je żywcem w Bethar”.

Niemal wszyscy zaakceptowali oficjalną wersję wydarzeń z czasów narodowego socjalizmu. Jak czytelnik wie, wiele takich historii okazało się być mitami. Masońscy politycy wysokiego stopnia dokonali dużo wiarygodnych fałszerstw, zwłaszcza tych o próbach systematycznej eksterminacji wszystkich europejskich Żydów. Jednym z celów tego mitu było uniemożliwienie wszelkiej krytyki Żydów w przyszłości. Miało być okazywanie narodowi żydowskiemu automatycznego współczucia, żeby żydowskim ekstremistom ułatwić popełnianie wszystkich, jakich sobie życzą zbrodni.

W izraelskim czasopiśmie News from Within (Nr 5, maj 1995) opublikowano stwierdzenie, że syjoniści wykorzystywali cierpienia narodu żydowskiego do realizacji swoich pewnych celów politycznych. Dlatego manipulowali faktami i odmawiali udzielenia pomocy własnym ludziom. W tym czasopiśmie Michael Warszawski powiedział: „Poczucie, że jest się wieczną ofiarą w dużym stopniu umożliwiło stłumić wszystkie uczucia empatii dla cierpienia innych i wszelkie poczucie winy wobec ofiar niesprawiedliwości dokonanych przez państwo Izrael”. Mosze Zuckerman ujawnił w tym samym numerze, że Izrael wykorzystuje holokaust w praniu mózgów nowego pokolenia.

Holenderskie dzieci zostały tak skutecznie indoktrynowane propagandą holokaustu, że przekonane są iż na świecie nie ma w ogóle Żydów. To powiedział w czerwcu 2000 rzecznik żydowskiego Muzeum w Amsterdamie.

Redaktor polityczny szwedzkiego dziennika Dagens Nyheter, Svante Nycander, 18 kwietnia 1992 roku napisał co następuje: “W jaki sposób myślący człowiek może być pewien, że holokaust naprawdę się wydarzył?. . . Jeśli pozwala się na tylko jedną wersję historycznego wydarzenia, ludzie nie mają mocnego powodu by wierzyć, że taka jest prawda. Twierdzenie wymagające ochrony prawnej można podejrzewać o to, ze jest mitem”.

Holokaust II wojny światowej jest nadal “faktem udowodnionym”, mino że absurdalne relacje naocznych świadków zaprzeczają prawom naturalnym I ludzkiej logice.

Ale są tacy, którzy kwestionują oficjalna wersję. Pierwszym orędownikiem holokaustowego sceptycyzmu, był Alexander Radcliffe, szkocki polityk, który w swoim czasopiśmie Vanguard pod koniec 1945 roku stwierdził, że holocaust był żydowskim wymysłem. Ten pogląd zaczerpnął z wcześniej opublikowanej przez siebie broszury The Truth About the Jews [Prawda o Żydach], w której także wyraził pogląd, iż brytyjski rząd był faktycznie pod żydowską kontrolą.

W 1947 roku francuski pisarz Maurice Bardeche stwierdził w swojej drugiej książce „Nuremberg or the Promised Land” [Norymberga lub ziemia obiecana], że co najmniej część dowodów dotyczących obozów koncentracyjnych została sfałszowana, oraz że zgony przebywających w nich były głównie z powodu głodu i chorób. Bardeche był także pierwszym, który argumentował, że Żydów nie gazowano, gdyż tzw. komory gazowe używane były do dezynfekcji.

Kolejnym ważnym dysydentem był Szwajcar Paul Rassinier. Sam przeżył obóz koncentracyjny. W 1943 roku został aresztowany przez Gestapo za działalność opozycyjną (szmuglował Żydów do Szwajcarii) i do końca wojny przebywał w Buchenwaldzie i Dora. W 1948 roku opublikował książkę “Crossing the Line” [Przekraczanie linii], która była pierwszą w serii książek o zamiarze wykazania tego, że relacje większości ocalałych z obozów koncentracyjnych były przesadzone, i że więźniowie, którym powierzono zarządzanie obozami byli prawdziwymi sprawcami horrorów obozowych, a nie SS. W książce „The Drama od European Jewry” [Tragedia europejskiego żydostwa] (1964), Rassinier stwierdził, że opinia, iż komory gazowe wykorzystywano do zabijania Żydów była niczym innym niż wymysłem stworzonym by służył syjonistycznemu rządowi w Izraelu. Chociaż Rassinier zmarł w roku 1967, jego prace zebrano i opublikowano pośmiertnie w 1976 roku pod tytułem “Debunking the Genocide Myth” [Obalenie mitu ludobójstwa], by nowemu pokoleniu sceptyków przedstawić teorie francuskich ocalałych z obozów koncentracyjnych.

W maju 1945 roku Austin J App, profesor angielskiej literatury na Uniwersytecie Scranton i College La Salle w Missouri, stwierdził, że okrucieństwa, które miały miejsce w obozach koncentracyjnych były legalnie uzasadnione i zgodne z zasadami wojny.

W 1946 roku App posłużył się danymi statystycznymi by pokazać, że niemożliwe były 6 milionów żydowskich zgonów z rąk nazistów. W 1949 roku w liście do Time Magazine App policzył liczbę żydowskich zgonów 1,5 miliona. W 1973 roku opublikował artykuł zatytułowany “The Six Million Swindle: Black-mailing the German People for Hard Marks with Fabricated Corpses” [Oszustwo 6 milionów: szantaż niemieckiego narodu sfabrykowanymi zwłokami za marki], w którym przedstawił osiem “niezaprzeczalnych twierdzeń” pokazujących, że liczba 6 milionów żydowskich zgonów jest ogromną przesadą.

Niemiecki sędzia Wilhelm Staglich ujawnił ten blef w książce “Der Auschwitz-Mythos” [Mit o Auschwitz] (Indiana, 1984). W rezultacie obniżono mu emeryturę i stracił tytuł doktora. Władze skorzystały z prawa odbierania tytułów naukowych z 1939 roku podpisanego przez samego Adolfa Hitlera!

Książka “Dissecting the Holocaust: The Growing Critique of ‘Truth’ and ‘Memory'” [Wnikliwa analiza holokaustu: rosnąca krytyka ‘prawdy’ i ‘pamięci’] (Capshaw, Alabama, 2000), zredagowana przez inżyniera chemika Ernsta Gaussa, przedstawia wyniki analiz chemicznych pokazujący w sposób perfekcyjny, że wszystkie twierdzenia o komorach gazowych przeznaczonych do masowego zabijania ludzi w obozach koncentracyjnych są totalnym nonsensem. Książka jest zakazana w Niemczech.
Norman C. Finkelstein, profesor City University of New York i syn ocalałych z warszawskiego getta i obozów koncentracyjnych rodziców, napisał książkę “The Holocaust Industry” [Przemysł holokaustu], w której stwierdził, że całe to zamieszanie prowadzi do antysemityzmu i jest korzystne dla neonazistów i rewizjonistów.

Amerykański Żyd David Cole ujawnił oszustwo holokaustu w Auschwitz, które odwiedził we wrześniu 1992 roku. Cole rozmawiał z dyrektorem muzeum, dr Franciszkiem Piperem i doszedł do wniosku, że wszystko to było fikcją. Jego filmy dokumentalne są bardzo inspirujące. Cole czuł, że kłamstwa krzywdzą tylko kłamców. Ekstremistyczni Żydzi zaczęli grozić mu i zniknął bez śladu.

W roku 1991 francuski Żyd Jean-Gabriel Cohn-Bendit swoje wątpliwości wyraził w eseju na temat historii o komorach gazowych. Natychmiast stał się obiektem oczerniania. Ian J Kgedaan, rzecznik kanadyjskiej loży B’nai B’rith, napisał w The Toronto Star 26 listopada 1991 roku: “Holokaust ma być fundamentem, lub fundamentalną zasadą NWO”.

Francuski inżynier budownictwa Henri Roques w maju 1986 roku otrzymał najwyższą ocenę za swoją prace doktorską na Uniwersytecie Nantes w Bretanii. Stwierdził, że w niemieckich obozach koncentracyjnych nie było komór gazowych. Według niego historie o komorach gazowych są mitem.

Roques swojej pracy doktorskiej poświęcił 20 lat i zaprzeczył praktycznie wszystko to co było napisane o obozach koncentracyjnych Hitlera. W wyniku zaangażowania się w sprawę organizacji żydowskich, Roques utracił tytuł naukowy.

Polski profesor historii, Dariusz Ratajczak, w 1999 roku napisał w książce “Dangerous Topics” [Niebezpieczne tematy], że oficjalna liczba żydowskich ofiar nazistowskich obozów koncentracyjnych jest bardzo wyolbrzymiona. Twierdził, że naoczni świadkowie nie są wiarygodni, oraz że gazowanie Żydów nigdy nie miało miejsca. Ratajczak powiedział, że pokazywane opinii publicznej “komory gazowe” nigdy nie używane były jako takie. Zwolniono go z zajmowanego stanowiska na Uniwersytecie Opolskim i zakazano mu na 3 lata wykonywania pracy wykładowcy w całej Polsce.

Prezydent Eisenhower przyznał, że nazistowskie obozy koncentracyjne były “więzieniami dla więźniów politycznych”. Kiedy organizacje żydowskie w USA, Brytanii i innych krajach w 1933 roku rozpoczęły bojkot, który wywołał ogromne straty w niemieckiej gospodarce, Hitler zaczął wprowadzać anty-żydowskie prawa.  Żydów uważano za zagrożenie bezpieczeństwa. Syjoniści chcieli sprowokować Hitlera do użycia silniejszych środków by przyspieszyć żydowska emigrację do Palestyny. Od 1933 roku Żydzi byli bardzo prześladowani i zmuszeni do uchodźstwa.

Tych, którzy w roku 1941 i później nadal mieszkali w niemieckiej strefie wpływów przeważnie wysyłano do obozów pracy, gromadzono w gettach i deportowano do Rosji, w wyniku, czego utracili swoje dobra i wiele rodzin uległo rozpadowi. Podczas kampanii militarnej na wschodzie, niemieckie oddziały zwane Einsatzgruppen zamordowały wielu Żydów.

Ale nie jest prawdą to, że istniał plan fizycznego unicestwienia wszystkich Żydów, oraz że były komory gazowe służące do zabijania ludzi w kilku obozach koncentracyjnych. Także liczba ofiar została wyolbrzymiona.

Wojna dawała nazistom okazję do wprowadzenia “ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. 31 lipca 1941 roku Heinrich Goring napisał do Reinharda Heydricha o swoich zamiarach: “Jako dodatkowe zadanie do powierzonego ci dekretem z 24 stycznia 1939 roku, rozwiązania kwestii żydowskiej poprzez emigrację i ewakuację w sposób najbardziej korzystny, w obecnych warunkach, nakazuję ci dokonannia wszelkich przygotowań organizacyjnych, przedmiotowych i finansowych koniecznych do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej w niemieckiej strefie wpływów w Europie. . . ponadto nakazuję ci niezwłoczne sporządzenie projektu dotyczącego praktycznych przygotowań do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”  (Raul Hilberg, “Die Vernichtung der europaischen Juden” [Eksterminacja europejskich Żydów], Fischer Taschenbuch Verlag, 1990, s. 420).

Konferencja Wannsee w Berlinie 20 stycznia 1942 roku, która zgodnie z mitem zdecydowała o eksterminacji Żydów, faktycznie zajmowała się ich relokacją, co widać wyraźnie z jej sprawozdań.

Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tych kłamstw w kwestii histerii holokaustu, że trudno nam zaakceptować fakty o prawdziwej sytuacji.

Powinniśmy się zapytać jak można być tak okrutnym, żeby kłamać o holokauście. Widocznie tak było w tym przypadku. Duża liczba twardych faktów łatwo obali kłamstwa mitu holokaustu. Podczas wojny było 14 dużych i kilka mniejszych obozów koncentracyjnych. Ponadto było 500 tzw. obozów pracy, w każdym z nich od kilkuset do tysiąca więźniów. Austriacki obóz Mauthausen był znany z bestialstwa.

Surowe przepisy obowiązywały zarządzających funkcjonariuszy SS. Karl Koch, komendant Buchenwaldu, został zastrzelony za korupcję i mord. Hermann Florstedt, niesławny komendant Majdanka, został powieszony na oczach zgromadzonych więźniów.

4 czerwca 1937 roku, SS Gruppenfiihrer Theodor Eicke w wewnętrznym memorandum poinformował, że Oberscharfiihrer Zeidler w sadystyczny sposób zaatakował więźnia w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Jako ostrzeżenie dla innych strażników obozowych, został zdegradowany, zwolniony z SS I przekazany władzom. Eicke wykazał, że nie było tolerancji wobec ataków na więźniów.
W okresie od 1 lipca 1942 do 30 czerwca 1943, w obozach koncentracyjnych zmarło 100.812 więźniów, co pokazują dane statystyczne zebrane przez generała Waffen-SS Oswalda Pohla dla Heinricha Himmlera. W sierpniu 1943 roku całkowita liczba więźniów wynosiła 224.000, a rok później 524.000.

Szwajcarskiego edukatora Jurgena Grafa uderzyło wiele absurdów w oficjalnej wersji “holokaustu”. Dlatego zebrał wszystkie dostępne materiały w formie książki “The Holocaust on Trial: Eyewitness Accounts versus Natural Laws” [Holokust przed sądem: zeznania świadków kontra prawa naturalne] Książka jest bardzo przekonywująca z uwagi na jej faktyczność.

Graf twierdzi: “Poza wyjątkiem ostatnich chaotycznych miesięcy wojny, najgorszym okresem w obozach było lato – jesień 1942 roku. Podczas tych kilku miesięcy w Auschwitz codziennie umierało na dur brzuszny ponad 300 osób. Choroba ta dotknęła także strażników SS. W kompleksach Auschwitz najwięcej zgonów było w Birkenau, 3 km na zachód od głównego obozu, który stał się obozem szpitalnym. W pewnych okresach więcej ludzi umierało w Birkenau niż we wszystkich innych obozach razem. Ten “obóz śmierci”, gdzie zmarło prawdopodobnie 60.00 – 80.000 więźniów, głównie na skutek chorób (miały tam miejsce również pewne egzekucje i mordy), później stał się legendarnym “obozem zagłady”, gdzie według “historyków” zamordowano między 1 milion i 4 miliony ludzi.

W celu spalenia zwłok ofiar choroby, tam musiały być krematoria, a żeby przechowywać zwłoki przed spaleniem, musiały być kostnice i specjalnie skonstruowane piwnice, które później legenda przekształciła w “komory gazowe”. Nawet pomieszczenia z prysznicami stały się, przynajmniej częściowo, “komorami gazowymi”. A podział więźniów na fizycznie zdolnych i niezdolnych stał się “selekcją do komór gazowych”. W ten sposób powstało najbardziej fatalne kłamstwo, kłamstwo Auschwitz”.

Istnieją analogie historyczne w kwestii śmiertelności w podobnych obozach zatrzymań. W więzieniach unii – Douglas i Rock Island podczas amerykańskiej wojny domowej było 2-4%  zgonów, w więzieniu konfederatów w Andersonville zmarło 13.000 – 52.000 schwytanych żołnierzy. W czasie wojny burskiej Brytyjczycy więzili około 120.000 cywilnych boerów, jak również dziesiątki tysięcy rodowitych Afrykańczyków, z których co szósty zmarł. Ani więźniów wojennych w amerykańskiej wojnie domowej, ani w wojnie burskiej nie zabijano umyślnie: prawie wszyscy umierali w wyniku epidemii. To śmiertelne żniwo można porównać z tym w Dachau (84% przeżyło) i Buchenwaldzie (86% przeżyło).

Jak można wierzyć syjonistom, skoro już w czasie I wojny światowej kłamali w tej sprawie? Propaganda syjonistyczna po I wojnie światowej twierdziła, że 6 milionów Żydów zmarło w wyniku głodu, epidemii I holokaustu.

Zaraz po II wojnie światowej pojawiły się inne wersje holokaustu. W którą z nich mamy wierzyć?

Dr Stefan Szende, szwedzki Żyd węgierskiego pochodzenia, w książce “The Promise Hitler Kept” [Dotrzymana obietnica Hitlera] (Nowy Jork, 1945), tak napisał o obozie koncentracyjnym w Belzec [Bełżec]:

“Przyjeżdżające do Bełżca pociągi załadowane Żydami wjeżdżały w podziemny tunel budynku egzekucyjnego. Tam wychodzili Żydzi i musieli zostawiać swoje rzeczy. . . Codziennie przyjeżdżały pociągi pełne Żydów z Niemiec, Austrii, Czechosłowacji, Belgii, Holandii, Francji i Bałkanów. . . Przyjeżdżały do ogromnych hal mogących pomieścić kilka tysięcy ludzi. W pomieszczeniach tych nie było okien, wykonane były w całości z metalu, podłogi można było obniżać.

Podłogi tych hal, z tysiącami Żydów, spuszczano do basenów wodnych pod nimi, ale tylko na tyle by ludzie nie znaleźli się całkowicie pod wodą. Kiedy wszyscy Żydzi na metalowej podłodze byli już w wodzie do nieco ponad bioder, przez wodę puszczano prąd elektryczny. Po kilku chwilach wszyscy Żydzi, tysiące na raz, byli martwi.

Wtedy metalową podłogę podnoszono nad wodę. Na niej leżały zwłoki zamordowanych ofiar. Przez wodę przesyłano kolejną dawkę prądu elektrycznego, i metalowa podłoga stawała się piecem krematoryjnym, rozgrzanym do białości, aż wszystkie ciała zostały spalone na popiół.

Ogromne dźwigi ponownie unosiły podłogę i usuwały popiół. Dym odprowadzano wielkimi kominami fabrycznymi.

Taka była cała procedura. Kiedy tylko się zakończyła, zaczynała się od nowa. Nowe grupy Żydów ciągle przywożono do tuneli. Pojedyncze pociągi przywoziły między 3.000 i 5.000 Żydów na raz, a były dni kiedy do Bełżca przyjeżdżało 20  i 30 takich pociągów. Nowoczesna technologia triumfowała w systemie nazistowskim. Problem jak zgładzić ,miliony ludzi był rozwiązany”.

Kiedy później wybrano wersję komór gazowych, książkę Szendego zniszczono. Fakty o zagładzie Żydów publikowano już w 1942 roku w należącym do syjonistów dzienniku The New York Times. Głównym celem tej propagandy horroru było podkreślenie konieczności ustanowienia żydowskiej ojczyzny.

Amerykański historyk Arthur R Butz bada w swojej książce “The Hoax of the Twentieth Century ” [Oszustwo XX wieku] (Ladbroke, 1976) genezę powstania tego oszustwa. Jego wniosek: ” Komory gazowe to powojenna fantazja”.

W The New York Times oprócz komór gazowych opisywano różne metody zagłady. 7 lutego 1942 roku były tam bajki o “stacjach trujących krew” w okupowanej Polsce, a 30 czerwca 1942 roku o “domu rozstrzelań”, w którym codziennie rozstrzeliwano tysiące Żydów. Wersje te zaniechano już przed zakończeniem wojny. Później pokazały się komory śmierci parowej, które nawet pojawiły się na procesach norymberskich.

Oto kilka następnych przykładów: Żydów zabijano w piecach elektrycznych. . . Żydów mordowano silnym prądem pod prysznicami, a następnie robiono z nich mydło. Ta wersja pochodzi od Szymona Wiesenthala. . . Żydzi byli zabijani wapnem palonym i oparami z diesla. . .

W procesie o Bełżec w 1965 roku niemiecki sąd zadowolił się wersją, według której Żydów zabijano cyklonem B, doprowadzanym rurkami do pomieszczeń z prysznicami. Sąd uważał, że po kilku tygodniach przestawiono się na opary diesla. Widocznie głupim SS-manom zabrało kilka tygodni by zrozumieć, że niemożliwością było umieszczenie ziarenek cyklonu w rurach. Poza tym, SS-mani postąpili odwrotnie w innych obozach i od diesla przeszli do cyklonu B, to wszystko dzięki holokaustowej histerii. . .

 

Ale nie ma żadnego dowodu na mord 600.000 Żydów w Bełżcu, ani jednego niemieckiego dokumentu. Nie znaleziono żadnych masowych grobów, ani popiołów po zamordowaniu 600.000 i spaleniu ich. Nigdzie nie znaleziono komór gazowych.

 

W styczniu 1995 roku francuski magazyn informacyjny L’Express napisał, że pracownicy Auschwitz teraz przyznali, że komorą gazową znaną jako Krema I zbudował w roku 1948 polski rząd komunistyczny dla zagranicznych turystów. Fred Leuchter już ujawnił to oszustwo w 1988 roku.
Są dowody na to, że wszystkie komory gazowe zostały zbudowane po II wojnie światowej przez amerykańskich i sowieckich żołnierzy. Na zdjęciach lotniczych zrobionych przez amerykańskie samoloty zwiadowcze w czasie wojny, nie widać żadnych takich budynków. Także w Polsce przyznano, że komory gazowe wybudowano po wojnie.

 

W Bergen-Belsen, Buchenwaldzie i Dachau wojska alianckie oprócz stert zwłok i chodzących szkieletów, dziesiątki tysięcy zdrowo wyglądających i odżywionych więźniów, których zdjęć nigdy nie pokazywano. Natomiast było mnóstwo sfałszowanych zdjęć, wśród nich obrazy przedstawiane, jako zdjęcia.

Na Uniwersytecie w Lund, Szwecja, zebrano 564 zeznania naocznych świadków, którzy przeżyli obozy koncentracyjne. Polski student, urodzony w 1924 roku, opisuje ciężką pracę i złe traktowanie od kwietnia 1945 roku, kiedy przebywał 10 dni w Bergen Belsen. Student zeznał: “Co napotkaliśmy najpierw to leżące wszędzie sterty zwłok. Były to ofiary epidemii tyfusu. Było straszne ciągnięcie tych ciał do grobli używanych jako masowe groby” (Goteborgs-Posten, 30.07.2000).

 

Nie było ani słowa ani o komorach gazowych, ani i holokauście. Te oryginalne zeznania są więc najcenniejsze.

 

W 1990 roku Związek Sowiecki udostępnił Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi listy zgonów z Auschwitz. Obejmowały okres od sierpnia 1941 do grudnia 1943 i zawierały 66.000 nazwisk. Liczba ofiar epidemii tyfusu, odry, podeszłego wieku i rozstrzeliwań w latach 1935-1945 w Auschwitz wynosiła 73.137. Z tego 38.031 Stanowili Żydzi. Śmiertelność osiągnęła szczyt w latach 1942 i 1943.

Od 1935 do 1945 w nazistowskich obozach koncentracyjnych zmarły 403.713 osób (The New York Times, 3.03.1991).

 

Mniej niż połowa z nich to Żydzi, bo oni w tych obozach stanowili mniejszość (w Auschwitz żydowska część więźniów pod koniec stanowiła prawie 80%).

 

Zachodnio-niemiecki kanclerz Konrad Adenauer oświadczył w 1953 roku, że w czasie II wojny światowej zginęło 170.000 Żydów. Informację tę podało Biuro Prasowe i Informacji niemieckiego rządu (Presseund Informationsamt aer Bundesregierung).

 

Prawdą jest, iż komisarzy, czyli oficerów komunistycznej propagandy politycznej, często likwidowano zaraz po schwytaniu. Większość z nich stanowili Żydzi. Żydzi także przeważali w ruchu partyzanckim, co pokazują sowieckie źródła. Zastrzelono kilku Żydów, którzy nie byli ani komisarzami, ani partyzantami, ani zakładnikami. Zastrzelono ich “żeby się upewnić”. Nie ma żadnego usprawiedliwienia tych masowych mordów, ale to nie usprawiedliwia wszystkich kłamstw o masowej zagładzie w komorach gazowych.

 

Alianci chcieli zapobiec ujawnieniu w Norymberdze nieludzkości żydowskich komisarzy w sowieckich obozach koncentracyjnych i własnych zbrodni popełnionych na niemieckich cywilach. Po wojnie umyślnie zamordowano 12 – 14 milionów Niemców. Wielu z nich zmarło w różnych obozach po wojnie. W 1939 roku Związek Sowiecki odebrał tereny przejęte przez Polskę 20 lat wcześniej. Po II wojnie światowej Związek Sowiecki pozwolił Polakom na odcięcie 1 / 5 obszarów należących do Niemiec, 100.000 km kw. Wyeliminowano lub wypędzono 16 milionów Niemców. Dwa miliony Niemców zamordowano w pogromach i obozach koncentracyjnych, lub zmarło z zimna i niedostatku na banicji. Wojska sowieckie zabijały nawet więźniów w obozach niemieckich, jak mówi francuski historyk Jacques de Launay (“Le Grand Debacle” [Wielka klęska], Paryż, 1985). ( autor dość bezkrytycznie podaje dane o ilościach zabitych Niemcow po wojnie , jak i tez mylnie posługuje się pojęciem „obszarów należących do Niemiec” musi to wynika z braku wiedzy historycznej w tym zakresie , nawet Polacy nie wiedza tego , ze miasto Berlin jest pochodzenia polskiego, tak jak Hamburg , czy Saanitz) –przyp. redakcji GW)

Władze sowieckie nie rozróżniały Niemców od Czechów podczas “wyzwalania” Czechosłowacji. W tym samym czasie czerwoni Czesi skorzystali z okazji zamordowania 40.000 niemieckich cywilów w akcie zemsty w dniach 8 – 25 maja 1945 roku. W rzezi uczestniczył także tłum.

Amerykanie i Francuzi celowo pozostawili ponad milion niemieckich więźniów wojennych by zmarli na skutek głodu i chorób. Wielu zabito bez procesów. Po wojnie setki tysięcy Niemców zabijały komunistyczne tłumy. Nikt nie potępił tego masowego mordu. W latach 1945-1950 w wyniku Planu Morgenthau, który zalecał systematyczną redukcję zdolności produkcyjnych niemieckiego przemysłu zginęło 9 milionów Niemców. Była to zaplanowana masowa śmierć. Odpowiadają za nią dwaj wysokiego szczebla masoni, Truman i Morgenthau. Taka była wysoka cena, którą zapłacili Niemcy, ponieważ nazistowscy liderzy żydowscy pozwolili zginąć 170.000 Żydom w czasie wojny, żeby wystraszyć pozostałych i tym samym zmusić do emigracji do Palestyny.

Plan zaakceptowali Roosevelt i Churchill w sierpniu 1943 roku na spotkaniu w Quebec, Kanada. Masońscy liderzy liczyli na to, że wprowadzenie Planu Morgenthau oznaczałoby śmierć 20 – 30 milionów Niemców.

W 1255 komunistycznych obozach koncentracyjnych na terenie Polski żydowscy komisarze szaleli jak rozhisteryzowane pawiany: bez żadnych wyrzutów sumienia torturowali i zamordowali 80.000 zwykłych Niemców. Żydowski dziennikarz John Stack opisał to w książce “An Eye for an Eye”[Oko za oko – tutaj http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_103.html] (Nowy Jork, 1993). Do tych żydowskich zbrodniarzy należeli: Lola Potok, Itzak Klein, Moshe Grossman, Shlomo Singer, David Feuerstein, Aaron Lehrman, Efraim Lewin, Mordechai Kac, Nachum Solowitz, Schmuel Kleinhaut i Schlomo Morel. Biada pokonanym! Sojusznicy wiedzieli co się dzieje, ale nie chcieli się wtrącać. Sam Schlomo Morel w okresie 7 miesięcy zamęczył 2.500 osób, łącznie ze starszymi osobami i dziećmi. Po upadku komunizmu uciekł polskiemu wymiarowi sprawiedliwości i wyjechał do Izraela.

Jako przeciwwagę, zwycięskie mocarstwa wymyśliły zbrodnię unikalną w historii ludzkości, “holokaust”, systematyczną eksterminację całego narodu, od niemowląt do starych babć  w komorach gazowych.

Ale to jest fizycznie niemożliwe. Żaden myślący człowiek nie zainstalowałby krematorium w tym samym budynku jak komorę, gdzie zabijano by ludzi gazem wybuchowym. Cyklon B nie jest silnie wybuchowy, ale ze względu na ukryte ryzyko wybuchu nasączonych cyklonem zwłok, taka procedura byłaby samobójczym szaleństwem. Komora gazowa zostałaby wysadzona w powietrze i cały obóz zagazowany, łącznie z personelem SS.

Ponadto, drzwi wszystkich “komór gazowych” otwierają się do wewnątrz, co uniemożliwia wejście specjalnych komando do tych komór pełnych zwłok. Jak mówią świadkowie, członkowie tych komando palili także papierosy w wypełnionych wybuchowym gazem komorach.

W Auschwitz-Birkenau krematoria były nad rzekomymi komorami gazowymi. Jedynym łącznikiem między piętrami była pojedyncza winda. Jednorazowo mogła zabrać tylko cztery ciała i windziarza, który musiał kursować 500 razy w górę i w dół między komorami gazowymi i krematorium, i bez żadnej przerwy dotykać skażone cyklonem zwłoki w środowisku o wysokim stężeniu cyklonu B. Twierdzi się, że jednorazowo gazowano około 2.000 ludzi.

Cyklon (cyjanowodór) to bardzo trujący gaz, który zabija nawet przez wdychanie go, a także poprzez kontakt ze skórą. Uważa się, że specjalne komanda pracowały bez masek gazowych ani też odzieży ochronnej. W tym przypadku ich członkowie zmarliby w ciągu kilku minut.

Kremacja jednego ciała w nowoczesnym krematorium trwa półtorej godziny, a nie trwała krócej w roku 1944.  W ciągu 6 godzin 15 pieców mogło spalić tylko 60 zwłok, z 2.000 pozostałoby 1940. Nowoczesne krematorium może spalić 23 ciała dziennie w jednym piecu. W opalanych na węgiel piecach Birkenau maksymalna zdolność, jak mówią eksperci (Iwan Lagace, szef krematorium w Calgary, Kanada) wynosi 5 ciał na piec. Gdyby krematoria w Birkenau zawsze pracowały bezawaryjnie (a z dokumentów wiemy, że tak nie było). możliwe byłoby spalenie nie więcej niż 150.000 ciał. A zatem gdzie spalono pozostałych 850.000? Z powodu braku tlenu wydawałoby się niemożliwe spalanie w dołach, a w Birkenau szczególnie trudne ze względu na wysoki pozom wód gruntowych.

Histerycy holokaustu nie chcą wiedzieć o ewakuacji sowieckich Żydów po niemieckiej inwazji, co pokazują sowieckie dokumenty, i zaprzeczają ucieczce większości polskich Żydów do Związku Sowieckiego.

Wszyscy Żydzi. których Niemcy przetransportowali do Rosji i tam pozostali liczeni są, jako zamordowani. Do ofiar holokaustu zalicza się także tych Żydów, którzy zmarli w czasie stalinowskich deportacji, i tych w sowieckich obozach pracy, jak również żydowskich żołnierzy alianckich, którzy zginęli w walkach lub podczas emigracji do Palestyny.

W styczniu 1945 roku, więźniowi Auschwitz Elie Wieselowi dokuczała stopa i był niezdolny do pracy. Był leczony, kiedy szybko nadchodziła Armia Czerwona. Zdrowych więźniów ewakuowano razem z wycofującymi się Niemcami, chorzy mogli pozostać, jeśli chcieli. Mimo że Elie Wiesel i jego ojciec byli chorzy, dobrowolnie dołączyli do Niemców, którzy, jak mówi Wiesel, nawet żydowskie niemowlęta i dorosłych wrzucali do dużych płonących dołów.

Każdy z “ocalonych” twierdzi, że przeżył cudem. Z drugiej strony są żywym dowodem tego, że nigdy nie było żadnego holokaustu.

Niemiecka Republika Federalna wypłaciła ponad 120 miliardów) marek Izraelowi, organizacjom syjonistycznym i indywidulanym Żydom. Większość tych pieniędzy wypłacono jako kary za swobodnie wymyślone komory gazowe do tego stopnia, że w czasie rzekomego ludobójstwa nawet nie istniały. W
“Das jiidische Paradox” [Żydowski paradoks], (Frankfurt, 1988, s. 180) Nahum Goldmann pisze: “Powiem wam o dwóch epizodach, należących do rozdziału “How to make millions by telling fairytales. . .” [Jak zarobić miliony na opowiadaniu bajek. . .]

Międzynarodowe agencje informacyjne 19 maja 1997 roku doniosły, że w 1995 roku syjoniści twierdzili, iż ofiary holokaustu miały na kontach w szwajcarskich bankach 7 bilionów franków szwajcarskich, za które domagali się kompensaty. Ale wnikliwe śledztwo wykazało, że było to bezczelne kłamstwo. W 1966 roku skonkludowano, że spośród Żydów którzy zmarli w niemieckich obozach tylko 11 miało konta w Szwajcarii. Razem udało im się zdeponować 11.000 franków szwajcarskich. Jest to typowy przykład chucpy, żydowskiego tupetu.

Szwedzki historyk gospodarczy Gunnar Adler-Karlsson w książce “The Clash of the Super Brains” [Zderzenie super mózgów] (“Superhjarnornas kamp”, Sztokholm, 1998, s. IV): “Mam świadomość tego, że każda krytyka zachowania organizacji żydowskich natomiast wywołuje potępienie człowieka za antysemityzm. . . Pomimo ryzyka, moje obawy wzrastały, że żydowskie żądania różnego rodzaju kompensacji za to, co wydarzyło się za czasów Hitlera będą miały straszne konsekwencje dla samych Żydów, a nie tylko dla istnienia państwa Izrael”.

Jiirgen Graf zastanawiał się w swojej książce: “Co to za demokracja, w której tak ogromne oszustwo podtrzymywane jest przez dziesięciolecia prymitywnymi metodami państwa policyjnego?”

Ten “dowód zdjęciowy” to zdjęcie fotografia (1960).

Jakiego rodzaju fakty historyczne wymagają ochrony prawnej? Represyjne środki w kilku europejskich krajach (Niemcy, Austria, Polska, Szwajcaria i Francja) oraz cenzura medialna mogą tylko odłożyć w czasie zwycięstwo rewizjonistów, ale go nie zatrzymać. Kłamstwa o komorach gazowych wcześniej czy później skończą na śmietniku historii.

Nie ma żadnej kary dla tych, którzy mają wątpliwości, co do liczby ofiar inkwizycji, czy tego, że Amerykanie lądowali na księżycu.

Jeśli ktoś w średniowieczu nie uwierzył w kłamstwa kościoła, że ziemia jest płaska (Kościół nigdy nic takiego nie twierdził, przyp. redakcji), a później w to, że słońce kręciło się wokół ziemi, taki człowiek był prześladowany i ryzykował spaleniem na stosie.

Historycy już nie wierzą w istnienie komór gazowych w Dachau i Buchenwaldzie. W niedługim czasie nie będą wierzyć też w komory gazowe w Auschwitz i Treblince. Jak więc jest możliwe żeby uwierzyć w rzekomy mord milionów ludzi w komorach gazowych, jeśli nie ma na to żadnych dowodów poza zeznaniami naocznych świadków i wymuszaniu torturami przyznania się do tego rzekomych sprawców, nie ma nawet jednego dokumentu, nie ma ciał, nie ma narzędzi mordu, niczego?

Według spisu powszechnego z 1939 roku, w Związku Sowieckim było ponad 3 miliony Żydów. 1 lipca 1990 roku The New York Post odnosząc się do izraelskich ekspertów zauważył, że wtedy, długo po rozpoczęciu masowego eksodusu, było tam jeszcze 5 milionów Żydów. Rosja przyjęła, co pamiętano, także wielką liczbę polskich Żydów. Jak 600.000 Żydów mogło przeżyć niemieckie obozy, gdzie wszyscy Żydzi mieli być zamordowani bez wyjątku?

Żydowsko-australijski prof. W D Rubentein napisał we wrześniu 1979 roku: “Jeśli można wykazać, że holokaust to ‘syjonistyczny mit’, to wypadłaby najsilniejsza broń w izraelskim arsenale propagandowym. (“The Holocaust: Let’s Hear Both Sides” [Holokaust: wysłuchajmy obie strony], The Committee for Open Debate on the Holocaust, Los Angeles, 1979)

W 1946 roku Fundacja Rockefellera sfinansowała głoszenie sfałszowanej wersji II wojny światowej na sumę $139.000.

Natomiast profesor Harold Lasky z London School of Economics był dosyć szczery, kiedy w The New Stateman 11.01.1942 przyznał: : “Ta wojna to w istocie gigantyczna rewolucja, której wcześniejszymi etapami były wojna w 1914 roku, rewolucja rosyjska i inne rewolucje”.

II wojna światowa nie była końcem wszystkich wojen, daleko jej do tego. Po tej wojnie, w latach 1945-1985 były 152 wojny. Waszyngtoński Brookings Institute twierdzi, że w latach 1945-1976 walczono w co najmniej 370 konfliktach zbrojnych. Szacuje się, że w tych wojnach zginęło 86 milionów ludzi, dużo więcej niż podczas II wojny światowej. Największym konfliktem była wojna wietnamska. W 1999 roku toczyło się 25 wojen, w 2000 odnotowano 68 konfliktów zbrojnych. W 2002 roku było 27 dużych wojen. Obecnie w jednym roku ginie 50.000 ludzi, dziesięć razy więcej (pół miliona) cywilów ginie w masakrach, zabitych przez miny lub zagłodzonych na śmierć z powodu wojny. Jaki wspaniały świat zbudowali nam masoni!

 

 

, ,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE