K R Bolton:Książę Potocki de Montalk i “Manifest katyński”

Count Potocki de Montalk and the Katyń Manifesto

Książę Potocki de Montalk i “Manifest katyński”

http://www.inconvenienthistory.com/archive/2012/volume_4/number_3/count_potocki_and_the_katyn_manifesto.php

K R Bolton – jesień 2012       tłumaczenie Ola Gordon [przypisy pod oryginałem]

W czasie kiedy ZSRR walczył z potęgami sojuszniczymi przeciwko państwom osi, każda wzmianka o  okrucieństwach i agresji Związku Sowieckiego uważana była za wywrotową i wpisywała autora takich pomysłów na czarną listę podejrzanych “kolaborantów” i członków “piątej kolumny”. Dlatego zakazana była wszelka dyskusja o tym co stało się najbardziej niesławnym z sowieckich okrucieństw II wojny światowej, tzw. ‘zbrodnia katyńska’ na 15.000 oficerach polskiej armii w Lesie Katyńskim dokonana przez sowieckich agresorów w 1940 roku [1]. Wśród pierwszych osób z sojuszniczego kraju, która zignorowała tę cenzurę i zaryzykowała konsekwencje, był urodzony w Nowej Zelandii ekscentryczny poeta i roszczący sobie prawo do polskiego tronu Geoffrey Potocki de Montalk, który w czasie wojny mieszkał w Anglii [2].

W przeciwieństwie do większości innych nowozelandzkich literati, Potocki był zdecydowanym ‘prawicowcem’, a zwłaszcza rojalistą [3]. Jego sprzeciw wobec komunizmu spowodował, że odczuwał bliższą sympatię do Niemiec w czasie wojny, i chociaż był lojalny wobec Polski szlachetnych przodków, stąd roszczenia do tronu, zażądał negocjacji pokojowych z Niemcami, oczekując, że w ich wyniku Polska będzie mogła odzyskać integralność terytorialną. Pomimo proniemieckich poglądów, w latach wojny Potocki cieszył się zaufaniem Polaków na uchodźstwie w Anglii.

Sojusznicy tuszują sprawę

Kiedy 13 kwietnia 1943 roku radio niemieckie doniosło o znalezieniu masowych grobów polskich oficerów w Lesie Katyńskim koło Smoleńska, sojusznicy wiedzieli, że odpowiadali za to Sowieci. Premier Churchill od początku uważał, że Katynia winni byli Rosjanie, o czym dużo później napisał [4]. Brytyjski ambasador w Polsce, Owen O’Malley, doniósł o tym kiedy dokonano tego odkrycia, o winie Sowietów, pisząc w raporcie, że “my, w rzeczywistości, z konieczności wykorzystaliśmy dobre imię Anglii w celu ukrycia tej zbrodni” [5]. Ale nie można było przyznawać się do takich opinii w latach wojennych, i jego raporty utajniono do czasu otwarcia oficjalnych dokumentów 30 lat później. Rządy brytyjski i amerykański ogłosiły w czasie dokonania przez Niemców odkrycia, że to było ogromne kłamstwo [6]. Ambasador brytyjski w Moskwie również uważał, że odpowiedzialna za Katyń była Rosja, i że sowiecki rozłam z polskim rządem na uchodźstwie w tej sprawie był rezultatem tuszowania jej winy [7].

Jedynym sojuszniczym dziennikiem, który publikował artykuły o Katyniu od samego początku i wątpił w sowieckie protesty o winie Niemców był Chicago Tribune. Inne główne dzienniki ignorowały tę historię jak tylko mogły, przyjmując linię, że to niemiecka propaganda [8[. 20 kwietnia 1943 roku prasa sojusznicza przyjęła linię, że to polski rząd na uchodźstwie był w zmowie z Niemcami żeby za Katyń obwiniać  ZSRR. Time stwierdził, że Polacy “natychmiast przypomnieli sobie”, iż polscy oficerowie zaginęli na 3 lata, i że Niemcy “wymyślili” tę historię [9]. ZSRR uczynił to pretekstem do zerwania stosunków dyplomatycznych z polskim rządem na uchodźstwie w Anglii [10].

 

Kwiecień 1943. Francuski ambasador Fernand de Brinon na miejscu masowych grobów w Lesie Katyńskim w towarzystwie niemieckich oficerów.

[Bundesarchiv, Bild 183-J15385 / CC-BY-SA [CC-BY-SA-3.0-de (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)], via Wikimedia Commons]

Potocki

Churchill naciskał na premiera polskiego rządu ma uchodźstwie, gen. Władysława Sikorskiego, żeby wycofał wniosek do Czerwonego Krzyża o śledztwo w tej sprawie [11]. Ale Niemcy zorganizowali swoją komisję śledczą, do której weszli przedstawiciele polskiego podziemia, polska grupa medyczna, oraz naukowcy i lekarze z 12 okupowanych i neutralnych krajów, łącznie ze Szwajcarią [12].

Pomimo nacisków alianckich z wysokiego szczebla, polski rząd zarzucił, że zaginęło 15.000 polskich żołnierzy i cywilów schwytanych przez Rosjan [13]. The Washington Post nawet szydził z polskiego rządu, że składał się z “reakcjonistów i feudałów”, chociaż większość, jak twierdził Colby, miało pochodzenie robotnicze lub chłopskie [14].

W Niedzielę Wielkanocną w 1983 roku, Geoffrey Potocki de Montalk, pisząc ze Szwajcarii, ponownie wydał swój ‘Manifest katyński’ ze wstępem, i te połączone dokumenty zatytułował “Drugi manifest katyński” [15], w odpowiedzi na opublikowany w The Press, Christchurch, Nowa Zelandia, list mówiący, że Katyń to dzieło Niemców.

Polski rząd na uchodźstwie miał pozwolenie na publikację faktów o Katyniu jedynie w języku polskim, przez co angielsko-języczna opinia publiczna nie miała wiedzy na temat odpowiedzialności Sowietów za te zbrodnię. Naprawa tej sytuacji spadła na Potockiego.

We wstępie do “Manifestu katyńskiego” z 1983 roku,  rozprowadzonym przez Potockiego 40 lat wcześniej, przypomniał, że to on był “jedynym człowiekiem w latach wojny, który wydrukował i opublikował fakty w Anglii po angielsku, w naszym “Manifeście katyńskim” 13 maja 1943 roku. . .” [16] Potocki twierdził, że “ówczesny angielski rząd iich polskie pionki, tzw. polski rząd na uchodźstwie”, mieli współudział w tuszowaniu Katynia. “Władze angielskie zrobiły wszystko co mogły by uniemożliwić Polakom wynajęcie sali na przeprowadzenie w tej sprawie dyskusji”, ale kościół rzymsko-katolicki “przełamał ten bojkot” i pozwolił na publiczne spotkanie w Katedrze Westminsteru. Władze nie mogły także uniemożliwić wynajęcia Caxton Hall, gdzie w spotkaniu uczestniczył Potocki “w aksamitnej czapce ze srebrnym białym orłem”, “nachmurzony  dlatego, że na spotkaniu nie odegrano polskiego hymnu” [17]. Potocki pisze:

“Nikt w Królestwie poza nami [18] nie publikował prawdy o Katyniu w języku angielskim; ale Polakom pozwalano na drukowanie wszystkich szczegółów po polsku (tzn. po ogłoszeniu dra Goebbelsa 13 kwietnia, a nie wcześniej), ponieważ brytyjski rząd, tak sprytny jak niemądry, mógł zdawać sobie sprawę z tego, że czytać tego nie mógł nikt oprócz Polaków (którzy zbyt dobrze znali prawdę) i kilku szpiegów: i to mogło i dawało Polakom na uchodźstwie całkowicie fałszywe wrażenie, że ich tzw. rząd na uchodźstwie był prawdziwy z polskiego punktu widzenia, kiedy faktycznie nie był niczym innym niż grupą dobrze opłacanych pionków z angielskich tajnych służb” [19].

Potocki  kontynuował ze zjadliwym stanowiskiem o zgodzie polskiego rządu na uchodźstwie, nazywając ich “niewolnikami”, “którzy sprzedali swoje dusze za pieniądze i prestiż”, za niedrukowanie ani jednego słowa po angielsku o Katyniu, “żeby zaalarmować uczciwszych Anglików” [20]. Był pogardliwy wobec ich tchórzostwa, pytając “co z tego” gdyby ich uwięziono za opublikowanie expose, tak jak zrobił to on, “pretendent do polskiego tronu” – i jego “niezaangażowana francuska żona”. Jeśli chodzi o expose o Katyniu szkodzącym wojnie, zapytał ponownie “co z tego?”

Potocki przez całe życie drukował ograniczone wydania broszur ze swoją poezją i manifestami na temat wielu spraw, w czasopiśmie zwanym Right Review, którego druk kontynuował sporadycznie przez dekady po wojnie. Tak samo jak obchodził cenzurę w przypadku niektórych swoich ryzykownych wierszy, wydrukował “Manifest katyński” we własnej drukarni, w ten sposób “nie pytając o pozwolenie Anglików o publikację czegokolwiek” [21].

W maju 1943 roku Potocki wydrukował 1.000 egzemplarzy “Manifestu katyńskiego” adresowanego jako “Proclamation to the English, the Poles, the Germans and the jews” [Odezwa do Anglików, Polaków, Niemców i żydów] (sic) [22].

Na krótko przedtem Potocki zasięgnął opinii księcia Bedfordu, proponenta negocjacji pokojowych z Niemcami, w sprawie krążących wśród polskich uchodźców pogłosek o egzekucji tysięcy Polaków przez sowieckich najeźdźców, które miały miejsce w roku 1940. Bedford odpowiedział:

Wasza Królewska Mość
W tej chwili nie jestem pewien co, z powodu mojej niepopularności, mógłbym naprawdę zrobić, aby pomóc sprawie polskiej. . . To co pan mówi, jest potwierdzone przez więcej niż jednego przyjaciela, który powiedział mi o rozmowach z Polakami w kraju. Bardzo wielu z nich wydaje się nienawidzić i bać Rosji, nawet bardziej niż nienawidzą i boją się Niemiec, i uważają, że rosyjskie traktowanie polskich jeńców było bardziej bezwzględne. Ponad rok temu, polski oficer powiedział mojemu przyjacielowi, że Rosjanie przetrzymywali żołnierzy wśród schwytanych więźniów, ale wszyscy oficerowie zniknęli, i on uważał, że zostali zamordowani. Oświadczenie niemieckiej propagandy wydaje się teraz potwierdzać jego przypuszczenia w sposób raczej złowróżbny.
Szczerze oddany, Bedford [23]

Stephanie de Montalk w biografii kuzyna 60 lat później, w rozdziale zatytułowanym “Katyń” przypomina sobie, jak książę powiedział jej, że “4 maja 1943 roku Polacy w Londynie poprosili Potockiego o pomoc w ujawnieniu tego okrucieństwa” [24]. Stephanie twierdzi, że 13 maja z drukarni Potockiego wyszło 1.000 egzemplarzy, pojechał do Londynu i przy pomocy Polaków rozprowadził “Manifest” [25].

Wkrótce Potocki był inwigilowany, zadawano pytania w Parlamencie, i był atakowany przez prasę, łącznie z dziennikiem Daily Worker Partii Komunistycznej, który manifest opisał jako “jadowity brud” [26], nazywając Potockiego “szalonym faszystowskim księciem”. To wtedy Potockiego uwięziono za “niewystarczające tuszowanie” [27], za to że do więzienia stawił się “ubrany jak Ryszard II” [28]. Po zwolnieniu z więzienia Ministerstwo Pracy nakazało mu odsłużyć w obozie rolniczym w Northumberland, gdzie przebywał w zamian za pobór, w swoim królewskim stroju. Po miesiącu powiedział kierownikowi obozu że odchodzi, i odszedł.

“Manifest katyński”

“Manifest” Potockiego pokazuje zakres faktów znanych Polakom na uchodźstwie. Drukując go do szerokiego rozpowszechniania skorzystał z okazji ogłoszenia planu rozliczenia powojennego. To stanowiło preambułę do materiału o Katyniu, zaczynającą się następującymi słowami:

“Skonsultowaliśmy się ze sporą liczbą Polaków w Londynie, w tym z pewnymi  znaczącymi, i nasze wnioski są takie, że są jednomyślni w tym, że to bolszewicy [29] a nie Niemcy, zamordowali polskich oficerów w Katyniu (a także wielu innych Polaków). Zostaliśmy poproszeni przez niektórych Polaków, z którymi rozmawialiśmy, by wykorzystać nasze wpływy jako półangielski Polak, żeby nalegać, by Anglicy  przyjrzeli się faktom i przyznali, że to bolszewicy dopuścili się tej odrażającej zbrodni” [20].

Potockiego irytowały naciski Polaków –  przypuszczalnie rządu na uchodźstwie – że nie powinien publikować niczego co mogłoby “denerwować Sowietów”, (z pewnością niemożliwy fakt kiedy ujawnia się zbrodnię katyńską) lub “zaszkodzić sprawie Polski”, i tłumaczył: “przez co wyraźnie mają na myśli (“sprawę Polaków w Anglii”), a szczególnie prosiliśmy żeby (1) nie zajmowali żadnych terenów sowieckich i (2) nie żądali zerwania stosunków dyplomatycznych z ZSRR” [31]. Dla Potockiego prośby te były krótkowzroczne i tchórzliwe, i nie brały pod uwagę “30.000.000 Polaków w Polsce, oraz pokoleń Polaków jeszcze nie urodzonych!”, twierdząc:

“Nie widzimy jak Sowietów można uważać inaczej niż za najgorszego z możliwych wrogów Polski; Polska sowiecka będzie taka sama jak żadna Polska, i Polska z potężnym sowieckim sąsiadem będzie żyła w nędzy i strachu i będzie pod stałym ryzykiem ostatecznej likwidacji.

“Nie tylko Anglicy, ale i Polacy w Anglii, muszą spojrzeć na fakty. Chcemy wiedzieć dlaczego bolszewicy mogą zajmować polskie terytoria, a Polacy nie mogą zająć terenów wcześniej ukradzionych Polsce przez Rosjan, i dlaczego bolszewicy mogą zerwać stosunki dyplomatyczne z polskimi urzędnikami, a tym Polakom nie wolno odwzajemniać się tym samym” [32].

Następnie Potocki przedstawił plan powojennej reorganizacji Europy w kwestii dotyczącej głównie Polski i ZSRR, pokazując głównie swoje rojalistyczne zasady, zaczynając od deklaracji, że “nie ma nic takiego jak ziemia sowiecka. Sowiecka ziemia należy do cara”. Tereny do których są roszczenia jako “sowieckie” są “fundamentalnie polskie”, łącznie ze wschodnimi, które są “lennem korony polskiej”. Potocki twierdził, że stosunki dyplomatyczne z ZSRR są nie do przyjęcia dla żadnego “cywilizowanego rządu”, i wątpił w “normalność” Niemiec w odniesieniu do wcześniejszego paktu rosyjsko-niemieckiego. Ostatnim punktem było to, że klęska Anglii i Polski w wojnie byłaby lepsza “pod każdym względem, duchowym czy materialnym”, niż zwycięstwo nad Niemcami zdobyte “razem z ZSRR” [33]. Po tym 4-punktowym planie wymienił “fakty o Katyniu”, które są dosłownie:

  1. “Chociaż ZSRR zajął pół Polski pod pretekstem “ratowania” Polaków przed Niemcami, zabrał ogromna liczbę populacji, sterroryzował resztę, i jak pisze Red Star (17.09.1940), 181.000 żołnierzy potraktował jako jeńców wojennych, łącznie z około 10.000 oficerów.
  1. Według materiałów dowodowych w rękach polskiej administracji w Londynie, w listopadzie 1939 roku zorganizowano wielkie obozy koncentracyjne. Na początku 1940 roku władze sowieckie poinformowały więźniów, że obozy mają być zlikwidowane, że będą mogli wrócić do kraju. W tym celu sporządzono listy. Wtedy przebywali oni w obozach:
    1. W Kozielsku 5.000, wśród nich 4.500 oficerów.
    2. W Starobielsku 3.920, wszyscy oficerowie, oprócz 100 cywilów, niemal 400 to lekarze.
    3. W Ostaszkowie 6.570, 380 oficerów, pozostali to policjanci
  1. 5 kwietnia 1940 roku rozpoczęła się likwidacja obozów, co kilka dni zabierano od 60 do 300 osób. Z Kozielska wywożono ich w kierunku Smoleńska.
  2. Zgodnie z paktami polsko-sowieckimi z 30 lipca 1941 i 1 sierpnia 1941, miała być utworzona polska armia, i oczywiście mówiono, że wymienieni wyżej oficerowie będą tworzyć jej kadrę. Do końca sierpnia żaden z tych oficerów nie pokazał się z Kozielska, Starobielska czy Ostaszkowa, poza 400 więźniami, których wywieziono do Griazowca, a innych do zwykłych więzień. Zaginionych było 8.300 oficerów, oprócz 7.000 podoficerów, żołnierzy i cywilów z tych 3 obozów.
  3. 6 października 1941 polski ambasador Kot i gen. Anders zwrócili się do władz sowieckich by dowiedzieć się co się z nimi stało, i zastępca komisarza ludowego ds. zagranicznych Wyszyński poinformował ich, że wszyscy więźniowie zostali zwolnieni i przebywali na wolności.
  4. W październiku i listopadzie ambasador Kot wielokrotnie rozmawiał ze “Stalinem”, Mołotowem i Wyszyńskim o sprawie tych więźniów i zażądał kopii list tak starannie przygotowanych przez sowietów.
  5. 3 grudnia gen. Sikorski podjął tę sprawę w Moskwie w rozmowie ze “Stalinem”, bo sowieccy funkcjonariusze nie dostarczyli kopii swoich list. Wręczył “Stalinowi” częściową listę 3.845 nazwisk sporządzoną przez współwięźniów. “Stalin” zapewnił Sikorskiego, że wszyscy zostali zwolnieni. Dodatkową listę z 800 nazwiskami wręczył “Stalinowi” gen. Anders 18 marca 1942 roku, ale żaden z wymienionych  nie stawił się w polskiej armii.
  6. Książę Raczyński rozmawiał o tym z “ambasadorem” Bogomolowem, który w liście z 13 marca 1942 roku jeszcze raz zapewniał, że wszyscy więźniowie, cywilni czy wojskowi, zostali zwolnieni.
  7. Ani polska administracja w Londynie, ani polski ambasador w Rosji, nigdy nie otrzymali żadnej odpowiedzi na temat pobytu oficerów i innych więźniów usuniętych z wyżej wymienionych 3 obozów.

Te fakty przetłumaczono głównie z Dziennika Polskiego i potwierdził je nam osobiście wysoki polski funkcjonariusz. W tej sytuacji jak może ktoś normalnie myślący zaakceptować bolszewicką wersję, że “zrobili to Niemcy”?

Nie wiemy czy kiedykolwiek w swojej historii Niemcy zrobili taką rzecz, podczas gdy sowieci publikowali przechwałki o równie potwornych zbrodniach.

Jak to się stało, że dopiero teraz ZSRR  odkrył, po niemieckiej informacji, że ci więźniowie zostali wysłani do Smoleńska i schwytani przez Niemców?

Ani Polska, ani Anglia, nie mają prawa zawierać sojuszu z takim rządem.

Jest najwyższy czas by negocjować pokój, w którym przekona się Niemców by pokazali odpowiedni szacunek dla praw Polski. Polska i Węgry zostaną zjednoczone jak pokazuje nasza mapa [34] (z możliwymi ustępstwami dla Niemców); żydom udzieli się pomocy jeśli nawet teraz okażą skruchę i będą się dobrze zachowywać; car zostanie przywrócony w Rosji, a król we Francji” [35].

Niewygodni Polacy

Zdrada Polski przez Amerykę i Brytanię na rzecz ZSRR była zażenowaniem i nie można było zezwolić opinii publicznej na porównywanie jej ze znanymi celami wojny aliantów, a zwłaszcza rzekomym powodem  Brytanii, sprawy Polski, do wypowiedzenia wojny Niemcom. Katyń należało wyrzucić  “z pamięci”.

Jeden z najbardziej haniebnych aktów Brytanii wobec Polski miał miejsce po wojnie, kiedy 8 czerwca 1946 roku w Londynie zorganizowano paradę zwycięstwa. Bernard Smith (w którego książce jest wstęp napisany  przez Irenę R Anders, wdowę po gen. Andersie, komendancie wolnej Polskiej Armii) twierdzi, że “polskich sił, które były najlepsze w Europie w walce z Niemcami, nie zaproszono do wzięcia udziału” w paradzie zwycięstwa. Dwudziestu pięciu lotników, reprezentujących polskie załogi, które miały istotny udział w bitwie o Anglię, zaproszeni na paradę, odmówili z powodu zakazu uczestnictwa Polskiej Armii [36]. Nawet w roku 1976 brytyjski rząd nie wysłał przedstawiciela by uczestniczył w odsłonięciu pomnika katyńskiego w Londynie, i co więcej, zakazał uczestniczenia w mundurach członkom swoich sił zbrojnych [37]. W związku z taką trwałą postawą wobec Polaków i Polski przez Brytanię nasuwa się pytanie, o jakie własne interesy nie chce być pytana: czy deklaracja wojny z Niemcami w 1939 roku była, rzekomo w obronie Polski, nie więcej niż pretekstem wejścia w wojnę, i czy zamierzała ukryć szersze interesy?

ZSRR  aż do 1990 roku nie uznawał faktów pokazanych przez Potockiego anglojęzycznej opinii publicznej w 1943 roku. Stephanie de Montalk w biografii swojego kuzyna mówi,  że kiedy powiedział jej o masakrze katyńskiej w 1983 roku, czyli w roku wznowienia publikacji “Manifestu katyńskiego”, “jego treść traktowała z pewnym sceptycyzmem”, mówiąc, że jej własne próby dowiedzenia się czegoś więcej o Katyniu były “nieprzekonywujące” [38]. Tak pisze o tym co powiedział jej Potocki:

“Dopiero w czerwcu 1965 roku w artykułach prasowych odkryłam raporty wywiadu z czasów wojny, zapieczętowane przez 50 lat po wojnie, które potwierdzały nie tylko pełny horror tego okrucieństwa, ale także opinię Potockiego wtedy, że rząd brytyjski wiedział o tej zbrodni. Oficjalna linia była “żeby udawać iż cała ta sprawa musiała być sfałszowana”, i rząd uważał: “jest to oczywiście najwygodniejsza postawa do przyjęcia, i, jeśli przyjmowana jest wystarczająco konsekwentnie, niewątpliwie zyska powszechną akceptację”. Powodem tego było to, że “każda inna opinia byłaby najbardziej nieprzyjemna dla opinii publicznej, bo mogła by wywnioskować, że byliśmy sojusznikami potęgi winnej takiego samego okrucieństwa jak Niemcy”. Związek Sowiecki równie stanowczo zaprzeczał twierdzeniom Niemiec, że odpowiadał za tę zbrodnię, i robił to aż do roku 1990, kiedy archiwa KBG ujawniły bezsprzeczne dowody, iż dokonano jej na bezpośredni rozkaz Stalina” [39].

Podczas gdy brytyjski opór w ujawnieniu faktów wydaje się być tak samo trwały jak ZSRR, amerykański Kongres wszczął dochodzenie we wrześniu 1951 roku. Władze amerykańskie wiedziały o zbrodni katyńskiej w 1943 roku, ponieważ w grupie zabranej przez Niemców na inspekcję miejsca kaźni w Katyniu byli dwaj amerykańscy więźniowie. Wysoki rangą oficer, płk John H Van Vliet, w maju 1945 roku wręczył raport w tej sprawie gen. Claytonowi Bissellowi, asystentowi szefa sztabu ds. wywiadu wojskowego. Raport ten wyciszono i Van Vlietowi nakazano milczenie. W 1950 roku Van Vliet przygotował drugi raport. Śledczy Kongresu doszli do wniosku, że raport albo usunięto, albo zniszczono. Śledztwo trwało 2 lata, przesłuchano 81 świadków, i jednogłośnie uznano, że Polacy zostali zamordowani przez sowietów wiosną 1940 roku. W Lesie Katyńskim znaleziono tylko 4.143 ciała więźniów z obozu w Kozielsku, ale komisja doszła do wniosku, że całkowita liczba Polaków wywiezionych z obozów i zamordowanych dochodziła do około 15.400 [40]. Publikacja Potockiego z 1943 roku z szacowaną liczbą “8.300 oficerów. . . oprócz 7.000 podoficerów, żołnierzy i cywilów z tych trzech obozów” [41] była dokładna”.

Dlaczego Ameryka zmieniła swoje stanowisko w kwestii tuszowania Katynia już w 1950 roku, podczas gdy władze brytyjskie milczały? Po pierwsze, głównym powodem wypowiedzenia wojny Niemcom była sprawa polskiej suwerenności, i należało utrzymywać mit, że ZSRR był okupującym “wyzwolicielem”, w przeciwnym razie pokazano by brytyjską dwulicowość. Po drugie, Ameryka weszła do wojny z innych powodów niż sprawa Polski, i w latach powojennych Stalin stał się “nowym Hitlerem”, podobnie jak każda  amerykańska przeszkoda do hegemonii globalnej – tak jak z Saddama Husseina czy Milosevica – robi się “nowych Hitlerów”.  Zamiast “nowego porządku świata”, jak to teraz się nazywa, pojawiającego się po II wojnie światowej, w którym stare imperia zostaną wyeliminowane w duchu “wolnego handlu” [42], a ZSRR będzie służył jako młodszy partner w powojennym zdominowanym przez Amerykę świecie, Stalin odrzucił wstępne propozycje Ameryki, i przestał być “wujkiem Joe”. Zwłaszcza, że ZSRR odrzucił dwa fundamenty zdominowanego przez Amerykę porządku świata:

  1. ZSRR odrzucił amerykański plan żeby Zgromadzenie Ogólne ONZ pełniło funkcję parlamentu światowego, w którym ZSRR byłby przegłosowany, a zamiast tego nalegał, żeby władzę przyznać Radzie Bezpieczeństwa ONZ, w której kraje członkowskie będą miały prawo wetowania każdej decyzji; w ten sposób pozbawić ONZ potencjalnej podstawy dla rządu światowego, i
  2. ZSRR odrzucił “Plan Barucha” “umiędzynarodowienia” energii nuklearnej pod auspicjami ONZ, co znowu ZSRR uważał za przyznanie władzy Ameryce [43]

Jak komentuje Benjamin Colby w kwestii Katynia i nowej powojennej sytuacji na świecie: “Dopiero kiedy Ameryka toczyła wojnę w Korei z wyszkoloną armią, wyposażoną i zorganizowaną przez Rosję, podjęto oficjalny wysiłek ujawnienia faktów o Katyniu. Nareszcie postanowiono zmyć to wybielanie” [44]. Teraz Katyń będzie wykorzystywany jako zimnowojenna propaganda przeciwko byłemu sojusznikowi wojennemu Ameryki. Jeśli chodzi o ostateczne przyznanie się Związku Sowieckiego do winy w 1990 roku, było to w czasie kiedy nowi władcy Rosji wchodzili na zupełnie inną ścieżkę: “desowietyzacji ZSRR [45], demontażu Układu Warszawskiego, i wprowadzenia Rosji w rodzaj nowego odważnego świata” [46], który Stalin odrzucił w 1945 roku. Ujawnienie faktów o Katyniu służyło nowemu programowi politycznemu Rosji, tak jak jej tłumienie służyło programowi innego rodzaju podczas II wojny światowej. Katyń pokazuje, tak jak niedawne i obecne oskarżenia o “zbrodnie wojenne” w Kosowie i Syrii, że takie zarzuty publikuje się lub wycisza selektywnie, w cynicznej realizacji programów politycznych i rzadko mają jakikolwiek szacunek dla prawdy.

 http://www.counter-currents.com/2010/08/count-potocki-de-montalk-part-iii/

 

 

, , , ,

Trackbacks/Pingbacks

  1. K.R.Bolton:Książę Potocki de Montalk i “Manifest katyński” | forumemjot - 09/10/2012

    […] http://gazetawarszawska.com/2012/10/08/k-r-boltonksiaze-potocki-de-montalk-i-manifest-katynski/ Share this:TwitterFacebookDodaj do ulubionych:LubięBe the first to like this. Ten wpis został […]

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE