Mgła Smoleńska 2012

+++

Mgła  Smoleńska 2012

 

Kiedy pisaliśmy poniższe (2011- 04- 16), do głowy nam nie przyszło to, że znajdzie się  jakikolwiek profesor, który – z różnymi niepoważnymi teoriami (tu intencyjne oszukańczymi, a na granicy przestępstwa, nawet jeżeli Binienda nie ma intelektualnej sprawności na to, aby krytycznie ocenić  swoje niedorzeczności  ) – zniży się do poziomu magla blogerskiego. To w dodatku ubeckiej proweniencji, która zawodowo urabia poglądy blogerów.

Tak się jednak stało, a skoro nie było  w Polsce nikogo, kto by chciał kłamstwa MAK przerabiać na kontr-kłamstwa “niezależnego eksperta”, to dramat tego oszustwa  otrzymał bratnią pomoc z USA.

Hańba tym władzom Politechniki Warszawskiej, które zezwoliły temu nieukowi z Ameryki, Wiesławowi Biniendzie, bełkotać durnoty o “katastrofie” w Smoleńsku. Bo wynik poszedł w Świat i wykłady w Politechnice Warszawskiej stały się faktem. Tak samo będą ośmieszone inne uczelnie, ale tylko na P.W. jest kadra nauczycieli akademickich – od budowy samolotów, która miała etyczne powinności w sprawie.

Kiedy władzom i pracownikom Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa, zabrakło etyki i intelektualnego wstydu na to, aby samorządowo podjąć problem rozpatrzenia “katastrofy”, to teraz musiały firmować tego zadymiarza z Ameryki.

To przejdzie do historii, tak jak kiedyś hańba profesorów – z Narbutta – od tzw. noża Kolesova.

Czego to nauczyciele  MEiL będą teraz wymagać od swych studentów?

 

Hańba!

 

 Redakcja K.C.

 

 

 

http://zamach.eu/110416/Untitled_1.htm

 

Co dalej?

Blogerscy oszuści kontra prawda.


 

Kiedy już to wszystko się nie uda, a to jest przesądzone, pozostaje plan B. Wspominaliśmy o tym już wielokrotnie, Plan B, zakłada przyznanie nawet, że tupolew padł ofiarą zamachu, lub czegoś podobnego, a co winą obciąży Rosje. Rosja to przyjmie – to też pisaliśmy.

 

Plan B nie będzie wypracowany, przez tradycyjne media, a które padły nad planem A. Plan B wypracują chłopcy internetowcy. Plan ten jest już gotowy, nad jego zaszczepieniem w świadomości społeczeństwa, które na nowo musi być oszukane – innego wyjścia nie ma – pracuje Internet.

 

Rożni blogerscy guru prowadzą zasiew szeroką parą, a są rozpoznawalni poprzez hasła:

MAK, Anodinia, czekiści, meconing, Putin, etc, czyli wszystko to, co prowadzi kompromisem

Do zamknięcia sprawy zamachu po stronie rosyjskiej.

Utrzymać front rosyjski za wszelką cenę.

I to jest tłem tego zgiełku internetowego, odczytów czarnych skrzynek i podobne.

Podczas kiedy – od roku – nikt nie widział listy pasażerów tupolewa! Nawet tej sfałszowanej na komputerze. Tak jak jest sfałszowane opublikowane zdjęcie Tu-154 na Okęciu rano zrobione telefonem Blackberry.

 

Każdy, kto ma trochę wyksztalcenia, rozumu etc. Układa sprawy, które bada wg jakiegoś porządku, a tu, tym podstawowym porządkiem jest chronologia zdarzeń. Nie możemy rozpatrywać lądowania czegoś, o czym nie wiemy jak to wystartowało. W ogóle nie wiemy czy coś wystartowało, a co ma jakikolwiek związek z odlotem delegacji – nawet martwej (godz. 7.27).

 

Guru prowadzą jednak te sprawy odwrotnie, od końca – mają już nawet lotniska w Rosji, na których powinny wylądować Tupolew i Jak. W domyśle czekały tam plutony egzekucyjne, jeszcze lepsze nawet niż te z filmu Koli.

 

Guru blogów szukających winy w Rosji z wyprzedzającym bezwarunkowym rabatem dla nieróbstwa śledczego warszawskich bandziorów ,  są właśnie tymi dziś , kim  kiedyś byli ich ojcowie podczas wszelkich buntów społecznych w PRLowskiej Polsce: na Żeraniu , w Poznaniu , Gdańsku , w okresie Solidarności – prowokatorami. Prowokatorami zwodzącymi tłumy, odwracającymi uwagę ogółu od istoty problemu.

Prowokatorzy zaczynając lub włączając się w bunty pomagali prowadzić ludzi ku właściwemu dla władz rozwiązaniu.

Tak jest teraz w Internecie z problemem śledztwa smoleńskiego. Zrobiono wszystko, aby śmierć delegacji do Katynia toczyła się w Rosji i tak jest, tak się stało. Toczy się to przy pomocy Internetu. Jest to genialne oszustwo epoki blogu, blogerskie wunderwaffe.

Bunty wasze, zyski nasze.

 

Okrągły stół zaczął być strugany zaraz po śmierci Stalina. Jego głównym propagatorem a w Polsce był zbrodniarz komunistyczny Kołakowski. A Polacy uważają, że to Jaruzelski z elektrykiem.

I teraz, po raz kolejny odbywa się cos podobnego, z tym tylko, że w innej skali i warunkach, ale toczy się. Nie możemy dać się oszukać, wejście na zły tor zaprowadzi nas w niewłaściwe miejsce.

 

Zachodzi ryzyko powodzenia planu B. Kiedy wróg podda się, a Rosjanie wezmą winę na siebie, Polakom wstyd będzie grzebać się dalej w przeszłości, zamiast raźnie iść do przodu. A kiedy tak, to śledztwo polskie trzeba umorzyć, jako zbędne, bo rosyjskie już jest zakończone i po myśli, i nie trzeba Rosji obrażać, bo zagrożą, że odwołają swoja winę, tak jak odwołali zeznania świadka.

+++

, , , , , , , ,

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE