Iwona: Czy rozumiemy o co chodzi?

Czy rozumiemy o co chodzi?

No właśnie, czy ROZUMIEMY???

powiem trywialnie:  klękamy przed Monstrancją, kiedy Bóg jest za “szybką”, otoczony złotem…    Kiedy kapłan błogosławi – kłaniamy się do ziemi oddając Mu hołd. Wtedy jest NAWET naszym Królem, ale gdy podchodzimy do Niego – jako nagiego Baranka, który ofiaruje się za nas na ołtarzu podczas każdej Mszy świętej, to stoimy jak kumple przed kumplem, jak równy z równym, czasem na baczność lub przykucamy chowając się za “poprzednikiem”, albo bierzemy w nasze brudne łapska … i wtedy jest COOOL!!!

 

LUDZIE !!! TO JEST TEN SAM PAN JEZUS !!!!

Ten sam wczoraj i dziś !!!

Tysiąc lat temu i jutro !!!

W Monstrancji i w Eucharystii – i tego nikt nie zmieni

Ale możemy Go chociaż szanować !!!! My, katolicy, ale… czy rozumiemy TO  ? (!)

 

Dużo zależy tez od Kapłanów…

Kiedyś – podczas Adoracji i Modlitwy Uwielbienia miałam takie doświadczenie duchowe z wyraźnym głosem wewnętrznym, że mam iść do księdza, który odprawiał Mszę Św. i Nabożeństwa i powiedzieć Mu, że “jest odpowiedzialny za naszą prawidłową postawę przed Bogiem jako nasz kierownik duchowy”  miałam tez powiedzieć księdzu, że “Pan Jezus chce, żeby ksiądz został na parafii , bo chce być tu KRÓLEM-żeby TEN ksiądz do tego doprowadził”.

Nie będę się rozpisywać tutaj ile strachu i lęku miałam żeby pójść do księdza, który znał moją grzeszność i ułomność,  ale kiedy ksiądz z ambonki mówił do nas, że: “nawet jeżeli paraliżuje cię strach, a czujesz że masz coś zrobić lub powiedzieć, więc niech cię nic nie powstrzymuje. Może Bóg chce się tobą właśnie posłużyć.”

Nie potrzebowałam więcej dowodów i potwierdzeń, przecież Bóg mówi do nas przez kapłanów…

Kiedy poszłam do zakrystii czułam wielkie zawstydzenie, ale mając w uszach słowa “niech cię nic nie powstrzymuje”, ze spuszczoną głową, z zawstydzeniem, i rumieńcami – jak przed pierwszym egzaminem- powiedziałam księdzu o tym głosie wewnętrznym. Fakt, był zaskoczony – zwłaszcza,      że jego kierownik duchowy mówił zupełnie coś innego…No, ale każdy ma rozum i może klękać, nikt mu nie zabrania…

Właśnie: CZY ROZUMIEMY O CO CHODZI???

 

Dzisiaj mija rok od zdarzenia. Ksiądz pozostał na parafii, Intronizacji już nie zdążą przeprowadzić,     bo wg biskupa jest niewskazana. Pół roku później – i w związku też z ks. Piotrem Natankiem Episkopat wyraźnie wypowiedział się w temacie.

W mojej grupie – która w swojej nazwie ma Uwielbienie Boga – czuje się Boga: ludzie mówią językami, śpiewają jednym głosem jak “Chór Aniołów”, mają dary proroctwa, ale…

nie klękają przed Bogiem 🙁

Czy więc rozumiemy o co chodzi?

            “gdybym  mówił  jezykami  ludzi  i  Aniołów ,  a  miłości  bym  nie  miał – byłbym  nikim…”

Przyznam Wam , że czuję fizyczny ból w klatce piersiowej podczas Komunii Świętej, kiedy widzę ludzi, że stają przed Bogiem jak przed kolegą, kiedy szafarze rzucają Hostią do ust wiernym. W tę niedzielę byłam świadkiem jak dwóch Braci zakonnych wyrwało kapłanowi podczas komunii kielich z Komunią i zostawiając kapłana bezradnego przy ołtarzu poszli “rozdawać komunię”. Zwróciłam po Mszy Św. uwage  “szafarzom”,  ale coś czuje, że pójdę z tym do proboszcza i do biskupa. I co z tego, że sie narażę na zawstydzenie. O ile bardziej cierpi Pan Jezus, ale czy rozumiemy to?

Zwłaszcza, kiedy wołamy: “Przyjdź Królestwo Twoje, Bądż Wola Twoja…”

właśnie: “czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę, gdy przyjdzie?

 

Panie Jezu wybacz nam zmarnowane łaski…

Iwona

 

 

, , ,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE