Petrus Romanus. The Last Pope Is Here Cz14/15

PIOTR RZYMIANIN: Ostatni papież jest tutaj

Część 14 – Tam gdzie była witalność Bestii, a jej nie ma, to mimo to pulsuje w oczekiwaniu na swoje ostatnie “podniesienie

Część 13 tej serii zakończyliśmy mówiąc, że po to by zmaterializować w czasie czynniki proroczych dat 2012-2016, potrzebne były pewna magia i urządzenia alchemiczne, żeby wywołać nadejście niszczycieli.

Ważący 330 ton obelisk na Placu św. Piotra w Watykanie to nie byle jaki obelisk. Wycięty z jednego bloku czerwonego granitu podczas egipskiej V dynastii, by stanąć jako fallus Ozyrysa w Świątyni Słońca w starożytnym Heliopolis (Ἡλιούπολις, czyli Mieście Słońca lub głównej siedzibie Atum-Ra kultu słońca ), mieście “On” w Biblii, poświęconemu Ra, Ozyrysowi i Izydzie. Obelisk został przeniesiony z Heliopolis na Forum Juliana w Aleksandrii przez cesarza Augusta, a później stamtąd około 37 AD) przez Kaligulę do Rzymu, by stanąć na środku Cyrku. Tam, za czasów Nerona, był świadkiem  niezliczonych brutalnych egzekucji chrześcijan, łącznie z męczeństwem apostoła Piotra (według niektórych historyków). Przez ponad 1.500 kolejnych lat, papież Sykstus V nakazał setkom robotników pod nadzorem słynnych inżynierów-architektów Giovanniego i Domenico Fontana (którzy również wznieśli trzy inne starożytne obeliski w starej części miasta rzymskiego, w tym jeden poświęcony Ozyrysowi przez Ramzesa III na Piazza del Popolo , Piazza di S. Maria Maggiore i Piazza di S. Giovanni na Lateranie), przesunąć falliczny filar na środek Placu św. Piotra w Rzymie.

Było to trudne zadanie, zajęło ponad cztery miesiące, wymagało 900 robotników, 140 koni, i 70 wciągarek. Choć czczony w obecnym miejscu od tej pory przez niezliczonych wielbicieli, bliskość obelisku do starej Bazyliki była dawniej “uważana za zło, jako coś w rodzaju prowokacji, prawie jak lekceważenie religii chrześcijańskiej. Stał tam jak fałszywy bożek, jakby próżno, na czymś co uważano za centrum przeklętego cyrku, gdzie śmierć ponieśli pierwsi chrześcijanie i św. Piotr. Jego boki, teraz jak i wtedy, miały wyryte dedykacje dla [najgorszych z bezwzględnych pogan] Augusta i Tyberiusza”. i[i]

Bardzo ciekawy jest fakt, że wielu tradycyjnych katolików i protestantów postrzegało takie kamienne bożki nie tylko jako obiekty pogańskiej adoracji, ale kult demonów (zob. Dz 7:41-42; Psalm 96:5; i 1 Kor 10:20), co skłoniło papieża Sykstusa do wzniesienia fallusa Ozyrysa w sercu Placu św. Piotra, znajdującego się w Watykanie i graniczącego z Bazyliką św. Piotra. Dla starożytnych chrześcijan, wizerunek krzyża i symbol Jezusa siedzącego na szczycie (lub wychodzącego z) głowy demonicznej męskości boga byłby co najmniej bardzo poważnym bluźnierstwem. Ale Sykstusa nie zadowoliło tylko przywrócenie i wykorzystywanie takich starożytnych pozostałości (w nich, jak wtedy wierzono faktycznie był pogański duch którego reprezentowały), a nawet w tym procesie zniszczył chrześcijańskie artefakty. Michael W Cole, profesor na Wydziale Historii Sztuki Uniwersytetu Pensylwanii, i Rebecca E. Zorach, profesor Historii Sztuki           na Uniwersytecie Chicago, zadają krytyczne pytania o tym w książce naukowej The Idol in the Age of Art [Bożek w wieku sztuki], kiedy piszą:

Podczas gdy Grzegorz, jak mówią kronikarze, rytualnie poćwiartował w mieście imagines daemonem [demoniczne wizerunki], to Sykstus naprawił to, co było w ruinie, dodając brakujące części, i z “bożków” zrobił wybitne miejskie obiekty. Dwa z czterech obelisków musiały zostać odbudowane ze znalezionych lub wykopanych kawałków. . . Papież był nawet zadowolony ze zniszczenia chrześcijańskich zabytków w tym procesie: jak wykazała Jennifer Montagu, brązowe posągi Piotra i Pawła pochodziły ze  średniowiecznych drzwi S. Agnese, ze Scala Santa na Lateranie, i z cyborium w Bazylice św. Piotra.        

[Sykstus] musiał zdać sobie sprawę z tego, że zwłaszcza podczas pracy na dwu [zawalonych obeliskach], naprawiali nie tylko uszkodzone obiekty, ale także odbudowywali rodzaj. . . W swojej klasycznej książce The Gothic Idol [Gotycki bożek], Michael Camille pokazał dosłownie dziesiątki średniowiecznych wizerunków, w których figura na szczycie kolumny świadczyła o pogańskim bożku. Sama liczba przykładów podanych przez Camille tłumaczy, że sam obiekt, i to co przedstawiał, byłby od razu rozpoznawalny dla średniowiecznych, i nie ma żadnego powodu żeby zakładać, że w czasach Sykstusa to przestało być prawdą. i[ii]

Ważnym punktem wskazanym przez profesorów Cole i Zorach jest to, że wtedy Sykstus zajmował się przywracaniem na rzymski plac odnowionych wizerunków i posągów na kolumnach, mocno wierzono, że w tych bożkach mieściły się ich opiekuńcze bóstwa, a ponadto, że jeśli nie były one traktowane właściwie, a nawet wykorzystywane podczas odpowiednich gwiazdozbiorów wiążących się z ich mitem, mogą sprowadzić złe omeny. Leonardo da Vinci napisał nawet w Codex Urbinas o tych, którzy uwielbiają i modlą się do obrazu byli skłonni wierzyć, że przedstawiany przezeń bóg żyje w kamieniu i obserwuje ich zachowanie.

Jest dużo prawdopodobne, że Sykstus również w to wierzył, i że “martwił się siłami, które mogą zamieszkiwać w jego nowych miejskich obiektach.” i[iii] To było wyraźnie widoczne, kiedy na szczycie obelisku pośrodku Placu św. Piotra umieszczono krzyż i papież zaznaczył tę okazję, przeprowadzając starożytny rytuał egzorcyzmu przeciwko fallicznemu symbolowi. Pierwszy miał nastąpić 14 września, równolegle z liturgiczną uroczystością Podwyższenia Krzyża Świętego, a nie przypadkowo w zodiakalnym znaku Panny (Izyda), ale impreza opóźniła się do późniejszej daty i dostała się pod znak Wagi, co stanowiło najważniejsze wydarzenie roku.

Tego poranka, odbywała się papieska Suma przed krzyżem wyniesionym z przenośnego ołtarza na wierzchołek Trzonu Baala [jak nazywano takie falliczne wieże]. Kiedy duchowni modlili się i chór śpiewał psalmy, papież Sykstus stanął przed obeliskiem i wyciągając rękę w jego kierunku, ogłosił: Exorcizote, creatura lapidis, in nomine Dei [W imię Boga egzorcyzmuję cię, kamienna kreaturo]. Następnie Sykstus pokropił święconą wodą środek obelisku, prawą i lewą stronę, wyższą jego część, i w końcu niższą by sformułować krzyż, i powiedział dalej In nomine Patris, et Filij, et Spiritus sancti. Amen [W imię Ojca i Syna i Ducha świętego. Amen]. Następnie przeżegnał się trzy razy i obserwował jak symbol Chrystusa umieszczano na wierzchołku fallusa Ozyrysa.

Kopuła watykańska naprzeciwko obelisku

Ale jeśli to co ustawił Sykstus w sercu Watykanu zmusza niektórych czytelników do zastanowienia (liczne inne organizowane przez Sykstusa wydarzenia dostosowały miasto Sykstyńskie z konstelacjami świętymi do Ozyrysa i Izydy, którym nie poświęcamy tutaj czasu na dyskusję, ale które spowodowały to, że profesorowie. Zorach i Cole stwierdzili, że w końcu Sykstus chciał pozostać w łaskach pogańskich bogów), to w Waszyngtonie DC, przy końcu zachodniego National Mall, obelisk zbudowany przez masonów i poświęcony pierwszemu prezydentowi Ameryki daje najpełniejszy sens pochodzącego od nephilim [olbrzymi]  i nowoczesnego przemysłu porno wrażenia, że “rozmiar ma znaczenie”. To nie jest brutalna deklaracja, o czym wiedzą adepci rytualnej seks-magii, i pochodzi od dawnych kobiet, które chciały rodzić potomstwo bogów i oceniały wielkość męskiego organu generatywnego jak wskazującą na “olbrzymów”, lub boskie ziarno potrzebne do uzyskania takiego potomstwa. Podczas gdy takie falliczne symbole były i nadal występują w kulturach na całym świecie, w starożytnym Egipcie, nabożeństwo do tego typu “obscenicznej boskości” rozpoczęła się z Amon-Min i osiągnęła swój szczyt w obeliskach Ozyrysa.

 

W całej Grecji i Rzymie odwoływano się do boga Priapa (syn Afrodyty) jako symbolu tej boskiej płodności, a później bezpośrednio wiązano z kultem pornografii, odzwierciedlonej w bardziej nowoczesnych sentymentach o “wielkości”. To jest ważne, ponieważ oprócz celowo skonstruowanego Washington Monument, by był najwyższym obeliskiem w swoim rodzaju na świecie, 6,666 cali (niektórzy mówią 6,660) wysokości i 666 cali szerokości każdego boku u podstawy, jeden z oryginalnych pomysłów na Washington Monument miał mieć Apollo (grecka wersja Ozyrysa) triumfalnie wracającego w jego niebiańskim rydwanie, a inny przedstawiający zwieńczenie w kształcie wieży “jak Babel”.

Każdy z tych projektów byłby równie właściwy dla ważącej 3.300 funtów [1.300 kg] piramidalnej czaszy widocznej teraz, gdyż wszystkie trzy projekty miały znaczenie konieczne do zakończenia tego, co badacz David Flynn opisał jako “tę samą tajną wiedzę zachowaną przez szkoły tajemnic od czasu Pelagian [które] pokazują nowoczesny kult Izydy Ozyrysa”. i[iv] Można powiedzieć, że “nasienie” uwolnione z głowicy w kształcie Wiezy Babel byłoby tak samo magiczne jak wychodzące z istniejącego egipskiego zwieńczenia –  potomstwo Apollo / Ozyrysa / Nimroda.

Największe umysły masońskie, których wierzenia nadawały ton projektom w stołecznym mieście, jego Wielkiej Pieczęci, jego Kopule i obeliskowi, rozumiały i pisały o tym zamiarze. Albert Pike opisał to jako “aktywne i pasywne zasady wszechświata. . . Izydy i Ozyrysa. . . powszechnie symbolizowane częściami generatywnymi mężczyzny i kobiety” i[iv], a masoński pisarz Albert Mackey opisał nie tylko obelisk, ale dodał znaczenie koła wokół jego podstawy, mówiąc: “Fallus był imitacją męskiego organu rozrodczego. Przedstawiała go. . . kolumna [obelisk] otoczona kołem u podstawy”. ii[vi]

 

Waszyngtońska kopuła naprzeciwko obelisku

W Egipcie, gdzie udoskonalono parodie i rytuały dla przywołania Ozyrysa do życia tymi magicznymi konstrukcjami, ​​faraon służył jako “właściwe przedłużenie” odrodzonego boga, by w nim zamieszkał kiedy zrytualizowano “akt seksualny” w świątyni Amona-Ra. Wszystko widzące oko Horusa / Ozyrysa / Apollo nad niedokończoną piramidą na Wielkiej Pieczęci prognozuje kulminację tego wydarzenia, czyli faktyczny powrót Ozyrysa, bo Stany Zjednoczone w czasie lub zaraz po roku 2012, i kopuła i obelisk, będą gotowe na metafizyczny rytuał, który ma być dokonany potajemnie przez elitę.

 

Używamy tu wyrażenia “dokonany potajemnie”, ponieważ, czego większość ludzi w całej Ameryce nie wie, ceremonia “podniesienia” jest nadal dokonywana w siedzibie masonerii szkockiego rytu w Domu Świątyni przez Radę Najwyższą 33 stopnia nad Waszyngtonem, z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy, gdy mason osiąga poziom mistrza, rytuał zawiera parodię reprezentującą śmierć, pogrzeb i przyszłe zmartwychwstanie Hirama Abiff (Ozyrys). Świat w ogóle w końcu dostrzegł ten zwyczaj, gdy Dan Brown rozpoczął swoją książkę The Lost Symbol [Zagubiony symbol], sceną przedstawiającą początek tradycji:

 

Tajemnicą jest sposób umierania.

 

Od początków czasu tajemnicą zawsze był sposób umierania.

 

34 letni inicjowany spojrzał na ludzką czaszkę, którą tulił w dłoniach. Czaszka była pusta, jak misa, wypełniona czerwoną krwią.

 

Wypij to, powiedział sobie. Nie masz czego się obawiać.

 

Zgodnie z tradycją, swoją podróż rozpoczynał ozdobiony w rytualny strój średniowiecznego heretyka prowadzonego na szubienicę, jego luźna koszula rozpięta, odsłaniając bladą klatkę piersiową, a spodnie na lewej nodze podwinięte do kolana, i prawy rękaw podwinięty do łokcia. Wokół szyi wisiała pętla z ciężkiego sznura, “lina holownicza”, jak nazywali ją bracia. Ale tej nocy, tek jak bracia świadkowie, ubrany był jako mistrz.

Zgromadzeni wokół niego bracia byli ubrani w pełne regalia: fartuchy z jagnięcej skóry, szarfy i białe rękawiczki. Na szyjach mieli ceremonialne klejnoty świecące jak upiorne oczy w przyćmionym świetle. Wielu z tych mężczyzn zajmowało wysokie stanowiska w życiu prywatnym, ale inicjowani wiedzieli, że w tych ścianach ich doczesne rangi nic nie znaczyły. Tu wszyscy byli równi, zaprzysiężeni bracia związani mistyczną więzią.

Gdy patrzył na to przerażające zgromadzenie, inicjowany zastanawiał się kto z zewnątrz mógłby uwierzyć, że ta grupa ludzi mogłaby zebrać się w jednym miejscu. . . a jeszcze  mniej w tym miejscu. Pokój wyglądał jak święte sanktuarium ze starożytnego świata.

Ale prawda była jeszcze dziwniejsza.

Jestem zaledwie kilka ulic od Białego Domu.

Ten ogromny gmach, usytuowany przy 1733 Sixteenth Street NW w Waszyngtonie, DC, był repliką przed-chrześcijańskiej świątyni – świątyni króla Mausolusa, oryginalnym mauzoleum. . . miejscu zajmowanym po śmierci. Przed głównym wejściem, dwa 17-tonowe sfinksy chroniły brązowych drzwi. W środku był ozdobny labirynt rytualnych komór, hole, zamknięte skarbce, biblioteki, a nawet pusta ściana ze szczątkami dwóch ludzkich ciał. Inicjowanemu powiedziano, że każdy pokój w budynku miał swoją tajemnicę, a jeszcze nie znał żadnego pokoju, który miałby większe tajemnice niż gigantyczna komnata, w której był teraz, klęcząc z tuloną w dłoniach czaszką.

Pokój świątynia [vii]. 

Chociaż taki dramat tworzy ​​doskonałą fikcję, Zagubiony symbol okazuje się być w najlepszym wypadku festiwalem miłości, a w najgorszym zasłoną między Danem Brownem i masonami. Jednak jedna rzecz o której powiedział Brown jest prawdą – świątynny pokój w Heredom faktycznie skrywa ważną tajemnicę. Byliśmy tam, staliśmy w środku i modliliśmy się szeptem o ochronę, bo według naszych źródeł (one dały nam fakty, których nie zaprzeczono kiedy byliśmy przesłuchiwani przez amerykańskiego kongresmana, amerykańskiego senatora, a nawet masona 33-go stopnia w jego programie radiowym), oprócz kiedy mason osiąga poziom mistrza, starożytna ceremonia podniesienia odbywa się po wyborze amerykańskiego prezydenta – podobnie jak robili ich egipscy przodkowie w świątyni Amona-Ra w Karnaku, zgodnie z tradycją instalowania w nim reprezentatywnego ducha Ozyrysa, aż do chwili, gdy bóg się spełni wielkie proroctwo Pieczęci i powrócić w ciele.

W prologu książki masona 33-go stopnia, Manly P Halla, The Lost Keys of Masonry [Zagubione klucze masonerii], szczegółowo opowiadając o podstawowej i znanej historii o Hiramie Abiff (Ozyrys), który postanawia zbudować budowę świątynię Wielkiego Architekta Wszechświata, ale zostaje zabity przez trzy upiory. Ta historia, odtwarzana za każdym razem kiedy inicjowany osiąga poziom mistrza masona, jest, według masonów, opowiadaniem epopei o śmierci boga Ozyrysa. W Zagubionych kluczach Hall opowiada jak Wielki Architekt daje Hiramowi (Ozyrys) Trestleboard [masoński blat kreślarski] do budowy wielkiej świątyni, a gdy zostaje zabity przez trzech łotrów, Wielki Architekt kąpie go w “niebieskiej chwale”, jak w chwale otaczającej wszystko-widzące oko Ozyrysa ponad piramidą na Wielkiej Pieczęci. Wielki Architekt czyni to poprzez powierzenie tym, którzy chcieliby zakończyć budowę, zadanie znalezienia ciała Hirama (Ozyrys) i przywrócenie go z martwych. Gdy to będzie osiągnięte, wielkie dzieło zostanie zakończone i bóg zamieszka w (trzeciej) świątyni:

 

Szukajcie gdzie leży złamana gałązka i pleśnieje martwy patyk, gdzie chmury unoszą się razem, i kamienie leżą obok wzgórza, bo one wszystkie oznaczają grób Hirama [Ozyrys], która zabrał ze sobą do grobu moją wolę. To wieczne poszukiwanie jest twoje, aż do kiedy znajdziesz budowniczego, aż puchar ujawni swoją tajemnicę, aż grób ujawni swoje duchy. Nigdy nie odezwę się więcej, aż kiedy znajdziesz i podniesiesz mojego umiłowanego syna  [Ozyrys] i posłuchasz słów mojego posłańca i z nim jako przewodnikiem ukończysz świątynię w której wtedy zamieszkam. Amen. i[viii]

Dlatego wygląd niezakrytej piramidy w Gizie na Wielkiej Pieczęci USA wtóruje wierzeniom dawnych pogan, jak również masonerii, dotyczących starych tajemnic i proroctwa o powrocie Ozyrysa / Apollo / Nimroda. W Rosicrucian and Masonic Origins [Pochodzenie Różokrzyżowców i masonerii] Hall, który w The Secret Teachings of All Ages [Tajemne nauki na przestrzeni wieków] powiedział, że wielka piramida była “grobem Ozyrysa” i[ix], wyjaśnia, że Preston, Gould, Mackey, Oliver, Pike i prawie każdy inny wielki historyk masonerii, wiedzieli o tym związku między masonerią i dawnymi tajemnicami i prymitywnymi ceremoniami w oparciu o Ozyrysa. “Ci wybitni naukowcy masońscy wszyscy uznawali w legendzie o Hiramie Abiff adaptację mitu o Ozyrysie, ale nie zaprzeczali temu, że główna część symboliki rzemiosła pochodzi ze starożytnych instytucji pogańskich, kiedy bogów czczono w tajnych miejscach poprzez dziwne figury i odpowiednie rytuały:. ii[x]

W Morałach i dogmatach, Albert Pike nawet długo wyliczał ezoteryczne znaczenie epicznego Ozyrysa, dodając, że masoni niższego stopnia (niebieska masoneria) są ignorantami w kwestii jego prawdziwego znaczenia, które jest znane tylko tym, którzy zostają “dopuszczeni do tajemnic”. i[xi] Pike mówił także o gwieździe Syriusz, związanej z Izydą i Lucyferem / szatanem, jako “jeszcze błyszczącej” w lożach masońskich w postaci “płonącej gwiazdy”. W innym miejscu Morałów…, Pike powtórzył, że “wszech-widzące oko. . . było symbolem Ozyrysa” ii[xii], a “słońce nazywane było przez Greków Okiem Jupitera i Okiem Świata, i jego jest Wszech-widzące Oko w naszych lożach”. iii[xiii]

, ,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE