Petrus Romanus. The Last Pope Is Here Cz.05/15

PIOTR  RZYMIANIN: Ostatni papież jest tutaj

 

Część 5 – Kardynał Manning, papież i antychryst

Katoliccy eksperci mówią, że tytuł “Piotr Rzymianin” jest silny, ponieważ wskazuje, że ostatni papież może zaspokoić pragnienia Rzymu i jego kumpli triumfalistów w Ameryce przez ożywienie autorytarnej babilońskiej religii państwowej. Człowiek, który w 2002 roku prawidłowo przewidział, że następca Jana Pawła II będzie miał na imię Benedykt XVI, Ronald L. Conte Jr, uważa, iż następny papież wybierze imię Piusa XIII, i że “Piotr Rzymianin” implikuje, że papież “potwierdzi władzę biskupa Rzymu nad Kościołem” i “podkreśli wyższość wiary rzymskokatolickiej i Kościoła Katolickiego nad wszystkimi innymi religiami i wyznaniami, i swoją władzę nad wszystkimi chrześcijanami i wszystkimi narodami świata”. Do tego Conte dodaje: “Za panowania papieża Piotra Rzymianina, zacznie się wielka apostazja” i ten papież będzie oznaczać “pierwszą część niepokoju, za naszego pokolenia”. i[i]

Eschatologia Conte wydaje się pochodzić od dr Henry Edwarda kardynała Manninga, który był arcybiskupem Westminsteru w latach 1865-1892. Przed konwersją na katolicyzm był wpływowym duchownym anglikańskim, ale stracił zaufanie do Kościoła Anglikańskiego w 1850 roku, kiedy “tak zwanym wyrokiem Gorhama, Tajna Rada skutecznie nakazała Kościołowi ustanowić protestanckiego duchownego, który zaprzeczył, że sakrament chrztu miał obiektywny skutek chrzcielnej odnowy. Zaprzeczenie obiektywnego skutku sakramentów było dla Manninga i wielu innych groźną herezją. “To  sprzeciwianie się tradycji kościoła nakazem cywilnego, świeckiego sądu, było zbyt wiele dla Manninga, dowód na to, że Kościół Anglikański “był tylko stworzonym przez człowieka Angielskim Parlamentem”. i[ii]

 

Po odejściu z Kościoła Anglii, Manning przeszedł na katolicyzm i wstąpił do seminarium. Wyświęcony na księdza 14 czerwca 1851 roku, i w 1865 został arcybiskupem Westminsteru. Był znaczącą osobistością w ustalaniu kierunku współczesnego Kościoła Katolickiego, i szczególną sławę zdobył doktryną o nieomylności papieża (dogmat, że papież zachowuje nawet możliwość błędu, gdy mówi “ex cathedra”), co stało się dogmatem podczas I Soboru Watykańskiego w 1870 roku. Bezlitosny nacisk Manninga na prerogatywy i władzę papieża, w tym władzę nad lokalnymi hierarchiami doczesnymi i duchowymi, takimi jak lokalni biskupi, zwany wtedy ultramontanizmem, że władza papieska powinna istnieć nawet ponad radami i monarchami.

 

Historycy postrzegają XIX-wieczne odnowienie ultramontanizmu jako postęp poprzez trzy różne etapy:

– 1814 – odnowa Zakonu Jezuitów, który zawsze był filarem władzy kurialnej, w przeciwieństwie do lokalnej.

– 1864 – wydanie przez Piusa IX programu, w którym katolicyzm i każdą formę liberalizmu uważano za niekompatybilne.

– 1870 – deklaracja I Soboru Watykańskiego, że papież jest nieomylny kiedy wygłasza, z mocy swego urzędu, uroczyste orzeczenie na temat wiary czy moralności. Ta deklaracja, chociaż nie traci prawa administracyjnej nieomylności, czego chciałoby wielu ultramontanistów, stanowiła istotny triumf ich punktu widzenia. i[iii]

 

Te fakty czynią Manninga tym bardziej niezwykłym, biorąc pod uwagę to, że w latach 1800-1900 opublikowano serię opinii naukowych, opisujących jak wydarzenia w Kościele Katolickim wymieszane z długo-terminowymi celami antypapieskimi masońskich infiltratorów, przyczynią się do powstania w ostatnich dniach wielkiej apostazji w Rzymie i nadejścia antychrysta. Wśród najsilniejszych zwolenników tej eschatologii był sam kardynał Manning, który wygłosił cykl wykładów w 1861 roku zatytułowany The Present Crises of the Holy See Tested by Prophecy [Obecny kryzys w Stolicy Apostolskiej w proroctwie], później włączony w większe badanie zatytułowane The Temporal Power of the Vicar of Jesus Christ [Władza doczesna wikariusza Jezusa Chrystusa], w którym Manning przewidział przyszły kryzys w Kościele Katolickim zainicjowany przez ekumenizm i giętkie dogmaty, którym wielu współczesnych konserwatystów było niechętnych po II Soborze Watykańskim (październik 1962 do grudnia 1965). Manning twierdził, że ta zmiana na ortodoksję osłabi autorytet Kościoła i w końcu doprowadzi do odejścia narodów od wiary katolickiej, razem z zastąpieniem prawdziwego papieża fałszywym prorokiem, wpuszczając w ten sposób antychrysta i globalną apostazję. Mannig twierdził także, że tajne stowarzyszenia takie jak masoneria były częścią tego spisku. “Tajne stowarzyszenia od dawna osłabiały europejskie społeczeństwo chrześcijańskie, i w tej chwili podążają w kierunku Rzymu, ośrodka chrześcijańskiego ładu światowego”, i[iv] napisał. Ale kiedy spojrzał na proroctwo w Apokalipsie 18 dotyczące zniszczenia Tajemnicy Babilonu w końcu czasu, zobaczył że była to ręka Boga w wyroku na emanującą z Rzymu apostazję na cały świat:

W Księdze Apokalipsy czytamy o mieście Rzym, że powiedział z dumą w sercu, “ Zasiadam jak królowa
i nie jestem wdową, i z pewnością nie zaznam żałoby”, dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi: śmierć i smutek, i głód; i będzie ogniem spalona, bo mocny jest Pan Bóg, który ją osądził”. Niektórzy z najlepszych pisarzy Kościoła mówią, że. . . wielkie miasto siedmiu wzgórz. . . miasto Rzym prawdopodobnie zostanie apostatą. . . i ten Rzym znowu zostanie ukarany, bo on odejdzie z niego; i spadnie nań sąd Boży.
. . i[v]

Tak więc, podobnie jak Proroctwa o papieżach i wiele innych katolickich wizjonerskich środków przekazu, Manning przewidział zniszczenie miasta Rzymu na skutek jego współpracy z antychrystem. Doktryna ta byłaby nieznana dla większości współczesnych katolików, więc Manning wyjaśnił w jaki sposób najwięksi teolodzy katoliccy zgodzili się z tym poglądem:

Myśli o apostazji miasta Rzymu. . . i zniszczeniu go przez antychrysta, mogą być tak nowe dla wielu katolików, że potrzebne jest przywołanie tekstu najbardziej cenionych teologów. Pierwszy, Malvenda, który wyraźnie pisze na ten temat, potwierdza opinie Ribera, Gaspara Melusa, Viegasa, Suareza, Bellarmine’a i Bosiusa, że Rzym odstąpi od wiary, wypędzi wikariusza Chrystusa, i powróci do starożytnego poganizmu. Słowa Malvendy:

Ale sam Rzym w końcu czasów powróci do starego bałwochwalstwa, władzy i imperialnej wielkości. Porzuci swojego papieża, całkowicie odejdzie od wiary chrześcijańskiej, będzie strasznie prześladował Kościół, przelewał krew męczenników bardziej okrutny sposób niż kiedykolwiek wcześniej, i przywróci państwo wielkiego bogactwa, czy jeszcze większego niż za jego pierwszych władców.

Lessius mówi: “W czasach antychrysta, Rzym zostanie zniszczony, co jasno widzimy w rozdziale 13 [17:18 – przyp. tłum.] Apokalipsy;” i znowu: “A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi”, którą wyraża Rzym w swojej bezbożności, jak to było w czasach św. Jana, i będzie znowu na końcu świata”. I Bellarmin: “W czasie antychrysta, Rzym zostanie opuszczony i spalony, jak dowiadujemy się z Apokalipsy 18:16”. Komentarz o tych słowach jezuity Erbermanna: “Wszyscy przyznajemy z Bellarminem, że lud rzymski, na krótko przed końcem świata, powróci do pogaństwa i wypędzi papieża Rzymu”.

Viegas tak mówi o 18 rozdziale Apokalipsy: “W ostatnich dniach świata, po odejściu od wiary, Rzym zdobędzie wielką władzę i przepych bogactwa, i jego wpływ poszerzy się na świat, i bardzo rozkwitnie. Żyjąc w luksusie i nadmiarze wszystkich rzeczy, będzie czcił bożki, i przesiąknie wszelkim rodzajem zabobonów, i będzie szanował fałszywych bogów. A ze względu na ogromny rozlew krwi męczenników, którą przelano za cesarzy, Bóg w najostrzejszy sposób i sprawiedliwie ich pomści, i zostanie całkowicie zniszczony, i spalony przez najgorszy i bolesny pożar”. i[vi]

W całej historii, w tym również w ostatnim czasie, wielu katolickich księży wychowywało się na fundamencie położonym przez kard. Manninga i często byli zaskakująco szczerzy w zgodzie co do nieuchronnego niebezpieczeństwa nie tylko ze strony odstępczego Rzymu, ale i fałszywego proroka wychodzącego z szeregów samego katolicyzmu, jako wynik tajnych szatańskich “iluminacko-masońskich” wpływów. (Termin “iluminaci”, użyty tutaj nie odnosi się ściśle do ruchu w Bawarii założonego 1 maja 1776 roku przez wykształconego przez jezuitów Adama Weishaupta, ale jako wskazujący na nowoczesną międzynarodową elitę władzy, okultystyczną hierarchię działającą za kulisami dzisiejszych globalnych machinacji politycznych.) 

Według katolickich księży takich jak o. E Sylvester Berry, który w książce The Apocalypse of Saint John [Apokalipsa św. Jana] przewidział uzurpację papiestwa przez fałszywego proroka, o. Herman Bernard Kramer, który w dziele The Book of Destiny [Księga przeznaczenia], namalował przerażający scenariusz, w którym szatan wchodzi do kościoła i zabija prawdziwego papieża (prawdopodobnie podczas konklawe), żeby jego fałszywy papież mógł rządzić światem, jak również podobne twierdzenia księży takich jak o. John O’Connor, o. Alfred Kunz i o. Malachi Martin, to nastąpi, ponieważ tajne stowarzyszenia i złowrodzy katoliccy infiltratorzy zdają sobie sprawę z tego, że wpływ geopolityczny Rzymu na świat jest niezastąpiony w kontroli przyszłych globalnych elementów w sprawach kościoła i państwa. Kościół rzymsko-katolicki reprezentuje 1 / 6 populacji świata i ponad połowę wszystkich wierzących chrześcijan, ma własny korpus dyplomatyczny ambasadorów funkcjonujących w uprzemysłowionych krajach świata, i ponad 180 państw świata wysyła swoich ambasadorów do jego stolicy, Watykanu.

W dwugodzinnym filmie (dostępnym na DVD) o. O’Connor wygłosił homilię zatytułowaną The Reign of the Antichrist [Panowanie antychrysta], w której opisał jak zmiany w społeczeństwie i w instytucji już działały przed jego śmiercią żeby przygotować przyjście antychrysta. W kazaniu i przy innych okazjach, O’Connor nakreślił powstający katalizator dla tego planu jako wynik “masońskich spiskowców” wewnątrz organizacji, których plan, zwany Alta Vendita, przejmie kontrolę nad papiestwem i pomoże Fałszywemu Prorokowi oszukać wierzących (łącznie z katolikami) świata żeby czcili antychrysta.

Stała instrukcja Alta Vendita (lub po prostu Alta Vendita) to XIX-wieczny włoski dokument napisany rzekomo przez najwyższą lożę włoskich carbonari – [karbonariusze] tajne rewolucyjne stowarzyszenie powiązane z masonerią – oba publicznie potępione przez Rzym. Dokument ten jasno przedstawia plan infiltracji Kościoła Katolickiego w celu powolnego przekształcania go w instrument propagandy dla zasad i celów stowarzyszenia, by ostatecznie wyprodukować katolickich świeckich, duchowieństwo i w końcu papieża, którzy będą przychylni dla idei Oświecenia – XVIII-wiecznego poglądu filozoficznego o człowieku, wyznawanego przez naturalistów, ateistów, deistów i masonów, którzy chcieli zreformować społeczeństwo poprzez wyniesienie nauki i rozumu ponad religię.

W XIX wieku papieże Pius IX i Leon XIII poprosili o opublikowanie Alta Vendita. W 1859 roku Jacques Crétineau-Joly opublikował ją w swojej książce L’Église romaine en face de la Révolution [Kościół rzymski przed rewolucją] i w 1885 po angielsku biskupa George F Dillon w The War of Anti-Christ with the Church and Christian Civilization [Wojna antychrysta z Kościołem i cywilizacją chrześcijańską]. Ze względu na jej znaczenie dla tego rozdziału, zamieszczamy istotną część jej tekstu:

PERMANENT INSTRUCTION OF THE ALTA VENDITA [Stała instrukcja Alta Vendita]

Cały czas papiestwo wywierało zdecydowany wpływ na sprawy Włoch. Rękami, głosami, piórami i sercami niezliczonych biskupów, księży, zakonników, sióstr zakonnych i osób we wszystkich szerokościach geograficznych, papiestwo znajduje poświęcenie bez końca gotowe na męczeństwo, i to z entuzjazmem. Wszędzie, zawsze kiedy podoba mu się ich wezwać, to ma przyjaciół gotowych umrzeć lub wszystko stracić w jego sprawie. To jest ogromna władza, którą sami papieże mogli docenić w pełnej mocy, a którą wykorzystują tylko do pewnego stopnia.

Obecnie to nie jest kwestia odtworzenia dla nas tej władzy, której prestiż teraz jest osłabiony. Naszym ostatecznym celem jest ten Woltera i Rewolucji Francuskiej, zniszczenie na zawsze katolicyzmu, a nawet idei chrześcijańskiej, która, jeśli pozostawiona dalej na ruinach Rzymu, byłaby zmartwychwstaniem chrześcijaństwa w okresie późniejszym. Ale aby z większą pewnością osiągnąć ten wynik, a nie przygotowywać się z radością serca na odwrócenie tego co odkładamy w nieskończoność, czy od wieków osłabiamy, sukces w dobrej sprawie, nie wolno nam zwracać uwagi na tych bufonów Francuzów, tych chmurnych Niemców, tych melancholicznych Anglików, z których wszyscy wyobrażają sobie, że mogą zabić katolicyzm, teraz nieczystą piosenką, potem nielogicznym wnioskiem; innym razem sarkazmem przemycanym jak brytyjskie płótna. Katolicyzm ma życie dużo trwalsze. Przeżył najbardziej nieubłaganych, najstraszniejszych przeciwników, i często miał złośliwą przyjemność rzucania święconej wody na groby najbardziej rozwścieczonych. Pozwólmy więc naszym braciom w tych krajach by oddawali się sterylnemu brakowi umiaru w ich anty-katolickiej żarliwości. Niech nawet szydzą z naszych Madonn i naszej pozornej dewocji. Z tym paszportem możemy spokojnie spiskować, i zbliżać się po trochu do zaplanowanego przez nas końca.

Przez siedemnaście wieków papiestwo było nierozerwalnie związane z historią Włoch. Włochy nie mogą oddychać ani poruszyć się bez zgody Najwyższego Pasterza. Z nim mają sto ramion Briareusza, bez niego są skazane na żałosną niemoc. Nie mają nic oprócz dywizji do podżegania, nienawiści do wzniecania, i wrogości przejawiających się od najwyższego łańcucha Alp do najniższego w Apeninach. Nie możemy pragnąć takiego stanu rzeczy. Konieczne jest zatem, aby poszukać remedium na tę sytuację. To remedium zostało znalezione. Papież, ktokolwiek nim będzie, nigdy nie przyjdzie do tajnych stowarzyszeń. To tajne stowarzyszenia przychodzą najpierw do Kościoła, w przekonaniu, że zdobędą obu.

Dzieło którego się podjęliśmy to nie praca na jeden dzień, ani na miesiąc, ani na rok. Może trwać wiele lat, może wiek, ale w naszych szeregach umiera żołnierz, a walka toczy się dalej.

Nie myślimy o wygraniu papieży dla naszej sprawy, zrobienia z nich neofitów naszych zasad, i propagatorów naszych idei. To byłoby niedorzecznym marzeniem, bez względu na to jak sprawy się ułożą. Gdyby na przykład kardynałowie czy biskupi, dobrowolnie czy z zaskoczenia w jakiś sposób weszli w część naszych tajemnic, to w żaden sposób nie byłoby powodem by żądać ich wyniesienia na Stolicę Piotrową. To wyniesienie by nas zniszczyło. Sama ambicja doprowadziłaby ich do odstępstwa od nas. Żądza władzy zmusiłaby ich do poświęcenia nas. To czego powinniśmy żądać, to do czego powinniśmy dążyć i oczekiwać, tak jak żydzi oczekiwali Mesjasza, jest papież zgodny z naszymi celami. . .  Chcecie poznać powód? To dlatego, że przez to nie powinniśmy mieć żadnej potrzeby na ocet Hannibala, żadnej potrzeby na proch armatni, żadnej potrzeby nawet na nasze ręce. Mamy mały palec następcy św. Piotra zaangażowany w nasz spisek, i ten mały palec ma większą wartość dla naszej krucjaty niż wszyscy Innocenci, Urbany i św. Bernardy chrześcijaństwa.

Nie mamy wątpliwości, że dojdziemy do tego najwyższego okresu wszystkich naszych wysiłków; ale kiedy? ale jak? Nieznany jeszcze się nie ujawnia. Niemniej jednak, skoro nic nie powinno nas oddzielić od wyznaczonego planu; tak przeciwnie, wszystko powinno do niego zmierzać – jak gdyby sukces miał ukoronować pracę ledwie zarysowaną jutro – chcemy w niniejszej instrukcji, która musi pozostać tajemnicą dla prostych nowicjuszy, by dać ją tym z Najwyższej Loży, radom, które powinny oświetlić braci, w formie instrukcji lub memorandum. Jest to szczególnie ważne, a z powodu dyskrecji, której motywy są przejrzyste, aby nigdy nie pozwolić żeby odczuli, że te rady są nakazami pochodzącymi od Alta Vendita. . . .

Musimy zwrócić się do młodzieży. To ją musimy zdobyć; to ją musimy przyprowadzić pod sztandar tajnych stowarzyszeń. . .

Więc teraz, żeby zdobyć papieża tak jak chcemy, konieczne jest ukształtowanie dla tego papieża pokolenia zasługującego na jego panowanie, o jakim marzymy. odłóżmy na bok starszych i w średnim wieku, idźmy do młodych, a jeśli możliwe, do niemowląt. Nigdy nie mówmy w ich obecności słowa o bezbożności czy nieczystości. Maxima debetur puero reverentia [największy szacunek należy się dziecku]. Nigdy nie zapominajmy tych słów poety, bo one ochronią was od pozwoleń, które są absolutnie niezbędne do ochrony dla dobra sprawy. W celu czerpania zysków w domu każdej rodziny, aby dać sobie prawo azylu w domowych paleniskach, powinniście wyglądać na osoby poważne i moralne. Kiedy wasza reputacja  ustali się w koledżach, w gimnazjach, na uniwersytetach i w seminariach – kiedy zdobędziecie zaufanie profesorów i studentów, działajcie tak, żeby ci, którzy są głównie zaangażowani w kościelne państwo, chcieć z wami rozmawiać. Karmcie ich dusze wspaniałościami starożytnego, papieskiego Rzymu.

Ekscytujcie, zapalajcie te charaktery tak pełne ciepła i patriotycznego ognia. Oferujcie im najpierw, ale zawsze w tajemnicy, nieszkodliwe książki, olśniewającą poezję z akcentem narodowym; potem stopniowo wprowadzajcie swoich uczniów do pożądanego poziomu. Kiedy to dojdzie do wszystkich punktów państwa kościelnego w jednym czasie, ta codzienna praca rozprzestrzeni nasze pomysły jak światło, a wtedy będziecie mogli docenić mądrość rad, w których przejmiemy inicjatywę.

Wydarzenia, które w naszej opinii zbyt przyspieszają, idą tak, że za kilka miesięcy doprowadzą do interwencji Austrii. Są głupcy, którzy z lekkością serca zadowalają się w rzucaniu innych w środek niebezpieczeństw, i są też głupcy, którzy o określonej godzinie ciągną za sobą nawet mądrych. Rewolucja o której myślą we Włoszech zakończy się tylko nieszczęściami i prześladowaniami. Nic nie jest dojrzałe, ani ludzie, ani rzeczy, i tak będzie jeszcze długo; ale z tego zła można łatwo wyciągnąć jeden nowy dźwięk, i spowodować, że będzie wibrował w sercach młodych duchownych. To jest nienawiść do obcych. Zróbcie tak, żeby Niemiec stał się śmieszny i wstrętny, nawet przed jego przewidzianym wejściem. Z ideą papieskiej supremacji, mieszajcie zawsze stare wspomnienia o wojnach kapłaństwa z Imperium. Obudźcie tlące się namiętności w Welfach i Ghibelinach [Guelphs i Ghibellines], i w ten sposób zdobędziecie reputację dobrych katolików i patriotów.

Ta reputacja otworzy drogę naszym doktrynom, żeby przeszły do młodych księży, a nawet do zakonów. Za kilka lat duchowieństwo, mocą wydarzeń, zdobędzie wszystkie urzędy. Oni będą rządzić, zarządzać i sądzić. Utworzą radę Suwerena. Oni zostaną wezwani do wyboru papieża, który będzie panował; i ten papież, jak większość jego współczesnych, będzie koniecznie przesiąknięty włoskimi i humanitarnymi zasadami, które my puścimy w obieg. To jest małe ziarenko gorczycy, które wsadzamy do ziemi, ale słońce Sprawiedliwości rozwinie je tak, że będzie miało jeszcze większą moc, a pewnego dmia zobaczycie jakie bogate zbiory da to małe nasionko.

Na drodze, którą wyznaczyliśmy dla naszych braci, znajdują się do pokonania wielkie przeszkody i trudności więcej niż jednego rodzaju. Zostaną one pokonane doświadczeniem i przenikliwością; ale koniec będzie piękny. Co to znaczy umieścić wszystkie żagle pod wiatr żeby go osiągnąć. Chcecie zrewolucjonizować Włochy? Szukajcie Papieża, którego portret dajemy. Chcecie ustanowić królestwo elekta na tronie nierządnicy Babilonu? Niech duchowieństwo maszeruje pod waszym sztandarem zawsze w przekonaniu, że maszeruje pod sztandarem Kluczy Apostolskich.

Chcecie spowodować by zniknął ostatni ślad tyranii i ucisku? Rzućcie swoje sieci jak Szymon bar-Jona. Ułóżcie je w głębi zakrystii, seminariów i klasztorów, a nie w głębi morza, a jeśli nic nie zgubicie, złowicie sobie ryby bardziej cudowne niż jego. Rybak ryb stanie się rybakiem ludzi. Ustawicie się jako przyjaciele wokół Apostolskiego Tronu. Złowicie rewolucję w Tiara i Cope, maszerując z Krzyżem i sztandarami – rewolucja, która potrzebuje tylko trochę zachęty żeby postawić w ogniu cztery części świata.

 

Niech każdy czyn waszego życia skłania się ku odkryciu Kamienia Filozoficznego. Średniowieczni alchemicy tracili swój czas i złoto naiwniaków w poszukiwaniu tego marzenia. To marzenie tajnych stowarzyszeń będzie zrealizowane z najprostszych powodów, ponieważ opiera się na namiętnościach człowieka. Więc nie dajmy się zniechęcić oporem, przeciwnościami czy porażką. Przygotujmy nasze ręce w ciszy lóż, naładujmy baterie, schlebiajmy wszystkim pasjom najgorszym i najhojniejszym, a wszystko doprowadzi nas do myślenia, że ​​pewnego dnia nasze plany odniosą sukces większy niż nawet nasze najbardziej nieprawdopodobne kalkulacje. i[vii]

W następstwie II Soboru Watykańskiego, tradycjonalistyczne grupy katolików widzą dowody, że Alta Vendita rzeczywiście odniosła sukces “większy niż nawet najbardziej nieprawdopodobne kalkulacje”. W rezultacie, niektórzy przybrali krytyczną postawę wobec hierarchii kościelnej w przekonaniu, że posoborowe nauki są sprzeczne i infekują poważne katolickie dogmaty modernizmem, ekumenizmem,  kolegialnością i wolnością religijną, które wyraźnie przypominają cele tajnego stowarzyszenia. Tacy secesjoniści będą wskazywać przykłady takie jak Jana Pawła II spotkania modlitewne w Asyżu w 1982 roku z ponad stu przywódcami religijnymi, łącznie z poganami, jego spotkania z Dalajlamą (który umieścił posąg Buddy na ołtarzu w Kościele św. Franciszka), przyjmowanie znaku adoratorów hinduistycznego boga Sziwy, jego spotkania z wysokimi kapłanami voodoo czczącymi diabła (kiedy nawet usprawiedliwił voodoo jako posiadające “prawdę i dobro, nasiona Słowa”) i tak dalej, wszystko zgodnie z zasadami II Soboru Watykańskiego. Radykalne katolickie grupy, takie jak sedewakantyści (łac. sede vacante, “miejsce jest puste”) uważają, że ​​takie dowody aktywności, iż papieże stosujący zasady II Soboru są bezprawnymi heretykami, i że Stolica Apostolska w Rzymie była technicznie “pusta” od śmierci albo papieża Piusa XII w 1958 roku, albo papieża Jana XXIII w 1963 roku (niektórzy klasyfikują Jana XXIII jako modernistycznego antypapieża).

Niektórzy sądzą, że to nawet utorowało drogę by odkryć karty podczas następnego okresu wakatu na urzędzie papieskim, co mogłoby pokazać sfrustrowanych tradycjonalistów w Kolegium Kardynalskim zdecydowanych by wybrać urzędującego biskupa Rzymu jako następcę apostolskiego św. Piotra (Piotr Rzymianin), który wprowadzi odrodzenie i restytucję przedsoborowego autorytaryzmu. Ten konflikt wydaje się wrzeć pod powierzchnią, w większości nieznany opinii publicznej, ale widziany przez takich mistyków jak o. Herman Bernard Kramer (wspomniany wcześniej) w pracy Księga przeznaczenia. W dziwnej interpretacji rozdziału 12 Apokalipsy dotyczącego “wielkiego cudu” wspomnianego w wersecie 1, o. Kramer pisze:

‘Znak’ na niebie kobiety z dzieckiem płaczącej z powodu bólu i cierpienia urodzenia. W tym bólu, rodzi jakąś określoną ‘osobę’, która ma RZĄDZIĆ Kościołem rózgą żelazną (w. 5). Następnie wskazuje na konflikt powstający między Kościołem by wybrał tego kto miał ‘rządzić wszystkimi narodami’ w sposób jasno określony. Zgodnie z tekstem jest to WYBÓR PAPIEŻA, bo tylko Chrystus i jego wikariusz mają boskie prawo rządzenia WSZYSTKIMI NARODAMI. . . Ale tym razem wielkie potęgi mogą przyjąć groźną postawę żeby utrudnić wybór logicznego i spodziewanego kandydata poprzez groźby o ogólnej apostazji, zamachu czy uwięzieniu tego kandydata, gdyby został wybrany”. i[viii]

Chociaż nie zgadzamy się z interpretacją Apokalipsy przez Kramera, to nie mamy wątpliwości co do pomysłu, że określona “osoba” urodziła się i jest teraz w odpowiednim wieku by spełnić wcielenie Proroctwa św. Malachiasza o papieżach. Cokolwiek rozumie się z przepowiedni o Piotrze Rzymskim – i jego boskiej lub demonicznej inspiracji  – papież Benedykt XVI jest ostatni na liście. Ponadto obawa Kramera, że “wielkie potęgi mogą przyjąć groźną postawę żeby utrudniać wybór logicznego i oczekiwanego kandydata” odzwierciedla nastroje księży wymienionych gdzie indziej w mającej się ukazać książce Piotr Rzymianin: Ostatni papież jest tutaj, która widzi nadchodzący kryzys dla Kościoła, i wznoszącego się w wyniku tego Człowieka Grzechu.

           

 

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE