o. Pius Przeździecki

List o. Piusa Przeździeckiego
do J. Em. Kardynała Prymasa
Augusta Hlonda


Eminentissime Domine!
Życie moje, sądząc po ludzku, zbliża się ku końcowi; niedomagam poważnie i wiek mój mówi
za siebie. Jak każdemu człowiekowi w obliczu śmierci nasuwają się myśli najważniejsze w zakresie
jego zatrudnień, zainteresowań i wierzeń, tak i mną zawładnęła jedna szczególna myśl, a to
w takim stopniu, że przedstawia mi się jako najściślejszy i wielki mój obowiązek do spełnienia.
Spełniam go pismem niniejszym, które pokornie przyjąć proszę, jako testament mych przekonań,
pragnień i przeczuć.
Chodzi o Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego w Polsce jako Państwie. Eminentissime
Domine, choćbyśmy wszystkie skarby całego narodu naszego ofiarowali na potrzeby armii;
choćbyśmy zawarli przymierze ze wszystkimi narodami Europy; choćbyśmy organizacją obrony
narodowej i siły przewyższyli wszystkie państwa, na nic się to nie zda wobec zbliżającej się groźby
wojennej, jeśli nie przyspieszymy Intronizacji Najświętszego Serca Jezusowego!
Na czym opieram takie twierdzenie? Na najgłębszym przekonaniu, że tej Intronizacji żąda
sam Pan Jezus i Najświętsza Maryja Panna jako warunku sine qua non ocalenia naszej Ojczyzny.
Po wtóre na mocnym przekonaniu, że nic tak nie wpłynie na religijne odrodzenie naszych sfer
rządzących i całego narodu i nic tak nie przyspieszy stanowczego zwrotu do Boga tak rządu, jak
i narodu, jak Intronizacja Państwowa.
Przekonanie, że Intronizacja jest łaskawie zamierzona i upragniona przez Boskie Serce Jezusa,
stało się wprost moją wiarą, za wyznanie której oddaję swe życie starcze oraz tę powagę, jaka
jest przywiązana do mego urzędu w Zakonie, obsługującym Tron Królowej Korony Polskiej na
Jasnej Górze.
Wiadomo, co nam mówi Objawienie o obowiązku, jaki ciąży na państwach i narodach wobec
Boga, by Go jako takie wielbiły i służyły Mu wiernie. Wiadomo, jak Kościół – Oblubienica
Chrystusowa – zapatruje się na kult Serca Jezusowego oraz Intronizację w rodzinach. Wiadomo,
jak Pan Jezus przez liczne nawrócenia i cuda stwierdził i wciąż stwierdza, że Dzieło Intronizacji
Jego Serca Boskiego, nas tak miłującego, jest Mu bardzo miłe. Nie ulega wątpliwości, że Kościół
rad by ujrzeć każdy naród jako całość u stóp Serca Jezusowego. A zatem wszystkie zabiegi, jakie
by podjęte zostały w tym celu, najchętniej pobłogosławi. Z całą też pewnością pragnie tego Pan
Jezus i gotów jest przyjść nam ze Swą potężną i cudowną pomocą.
Nie będę ukrywał, że tak w swej pewności co do intronizacyjnych pragnień Najświętszego
Serca Jezusowego, jak i w zabiegach w tej sprawie kieruję się również prywatnymi wskazówkami,
jakich Pan Jezus udziela niektórym duszom wybranym u nas, w Polsce.
Wiadomo, że już w Starym Testamencie takich prywatnych objawień, które dotyczyły całego
narodu izraelskiego, było wiele. Nie brak ich i w Nowym Testamencie. To samo widzimy i w dziejach
Kościoła świętego. Wiemy, że Pan Jezus, objawiając swoje Serce między innymi św. Małgorzacie
Marii Alacoque, zwrócił się pod adresem wszystkich ludzi, by wszystkich pobudzić do czci
i miłości Jego Boskiego Serca! I gdyby nie uwierzono w jej widzenia i słowa Jezusowe, jakie nam

przekazała na piśmie przez tych, którzy kierowali jej duszą, nie mielibyśmy ani uroczystości Najświętszego
Serca Jezusowego wraz z oficjum brewiarzowym, ani cudownej w skutki Intronizacji
w rodzinach, ani też wszystkich zbawiennych owoców tego nabożeństwa w Kościele. Podobnież
zeznania św. Bernadety o widzeniach i słowach Matki Najświętszej do niej wyrzeczonych, jeśliby
nie znalazły wiary u tych, których Opatrzność Boża wyznaczyła do zbadania ich i którym dała łaskę
do uznania w nich prawdy, nie mielibyśmy dzisiejszego Lourdes z jego tylu słynnymi na cały
świat cudownymi uzdrowieniami. To samo powiedzieć trzeba o skutkach objawień w La Salette,
a w ostatnich czasach o objawieniach i słowach Matki Ludwiki Małgorzaty Claret de la Touche
odnośnie do powszechnego Przymierza kapłanów przyjaciół Serca Jezusowego. Jakże wiele straciłby
Kościół, jeśliby nie dawał wiary tylu duszom wybranym, przez które Chrystus Pan w swej
nieskończonej dobroci zsyłał i niezawodnie jeszcze będzie zsyłał obfite światła, by pomóc swej
Oblubienicy – całemu Kościołowi! A przeto o im większe chodzi dobro, tym większa jest racja
zbadania źródła i słów zasłyszanych, by czasem przez pominięcie ich nie zostały udaremnione
miłościwe Boga zamiary, za które winniśmy Mu dziękować gorąco i stosować się do nich.
Otóż mam przekonanie, że i w danym wypadku, gdy chodzi o Intronizację w Polsce jako Państwie,
Najświętsze Serce Jezusowe przychodzi nam z wyjątkową pomocą i wyświadcza nam łaskę
niezwykłą, wskazując nam miłościwie na Intronizację, jako pewny środek i rękojmię do uratowania
naszej Ojczyzny oraz do pomnożenia triumfu Kościoła i do wzrostu Królestwa Bożego na
ziemi. Za tę łaskę będziemy kiedyś gorąco dziękować Panu Jezusowi i Matce Najświętszej.
Ale jakaż szkoda mogłaby się stać obecnie tak dla Polski, jak i dla Kościoła w ogóle, gdybyśmy
nie chcieli dać wiary tym znakom i słowom, albo gdybyśmy nie chcieli nawet zbadać należycie
ich źródła wobec narzucającego się prostego pytania: „A może istotnie głosy te pochodzą od Boga?
A może istotnie Pan Jezus i Matka Najświętsza przemawiali do tych dusz?” Czyż dlatego, że
prawdziwe widzenia i głosy są bardzo rzadkie, a objawy histerii i złudzeń są zbyt częste, mamy
obok pierwszych przejść mimo, nie poddając ich sumiennemu zbadaniu ani nie dając im wiary,
choćby nawet wszystkie znane nam znaki, po których je można rozpoznać, w pełni stwierdzały
ich wiarygodność? Albo czy dlatego a priori mamy nie przypisywać im wagi, że w nich chodzi
o sprawy ogromnej doniosłości dla całego świata? Przeciwnie!
I tak w Wielką Środę zwierzono mi między innymi następujący opis widzenia i słów zasłyszanych
w duszy: „Pod koniec lutego bieżącego roku Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący
obraz w czasie, gdy Mu gorąco polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam
w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska aż do Pomorza całą w ogniu.
Widok to był naprawdę przerażający. Zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały
świat. Po pewnym czasie ogień ten ogarnął całe Niemcy, niszcząc je doszczętnie tak, że ani śladu
nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtem usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie
odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie, czego nie potrafię opisać: Moje dziecko, będzie
wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie. Niemcy upadną i już nigdy nie powstaną za
karę, bo Mnie nie uznają jako Boga, Króla i Pana swego. Wielkie i straszne są grzechy i zbrodnie
Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten naród za grzechy, a zwłaszcza za grzechy nieczyste,
morderstwa (później wyjaśniła, że chodzi tu o procuratio abortus) i nienawiść. Jest jednak ratunek
dla Polski, jeżeli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez Intronizację nie tylko
poszczególnych części kraju, ale całego Państwa z Rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone
porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga. Jasna Góra jest stolicą Maryi.
Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie
dla Polski przez Intronizację. Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa,
silna i potężna, o którą rozbiją się wszelkie ataki nieprzyjacielskie.”

Brzmią mi w uszach również te słowa: „Ratunek dla Polski jest tylko w Moim Boskim Sercu.
Prymas Polski odda całą Polskę Mojemu Sercu. Ostoją się tylko te państwa, w których będzie
Chrystus panował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego
Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest
ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej Miłości
Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Pamiętaj… by
sprawa tak bardzo ważna nie była przeoczona i nie poszła w zapomnienie… by nie było za późno.
Trzeba wszystko uczynić, by Intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek Miłości
Jezusowej na te ostatnie czasy!… Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym
tego słowa znaczeniu… inaczej nie ostoi się. Oświadczam ci jeszcze raz, że tylko te państwa nie
zginą, które będą oddane Sercu Jezusowemu przez Intronizację.
Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu dojdą do szczytu potęgi
i będzie już jedna owczarnia i jeden Pasterz. Nie trzeba zaniedbywać sprawy o przyspieszenie
chwili Intronizacji w Polsce. Polska ma wielkie zadanie, bo ma się stać wzorem i przykładem życia
Bożego dla całego świata. Dzieła tego mają dokonać kapłani. Panowanie Boskiego Serca Pana
Jezusa jako Króla Miłości, jeżeli zapanuje w rządzie, przemieni jego ustrój i zdobędzie zaufanie
podwładnych”.
Po sumiennym zbadaniu i głębokiej rozwadze ośmielam się oświadczyć, że wyżej wymienione
widzenia i słowa zasługują na zbadanie.
Najpierw zeznała je na spowiedzi dusza skądinąd znana od dawna jako niezwykle pokorna,
niewinna i święta, której całe życie w cnotach wyraźnie heroicznych – owszem, życiu jej towarzyszą
cuda ukryte – świadczy, że jest wybranym narzędziem w rękach Boga.
Po wtóre, treść widzeń i słów nie tylko nie sprzeciwia się wierze i czci Najświętszego Serca Jezusowego,
lecz nadto przedstawia je w przedziwnie pięknych i jasnych promieniach, odsłaniając
olbrzymie horyzonty mocy i miłości Serca Jezusowego, które na sposób „Nieskończonej Miłości”
pragnie ratować nie tylko poszczególne dusze lub rodziny, lecz całe państwa i narody!
Po trzecie, warunki polityczne, z dnia na dzień tak się piętrzące w beznadziejnym chaosie,
coraz bardziej i coraz mocniej wołają i z koniecznością wprost domagają się, by akurat w takim
momencie dziejowym i Polsce z Rządem na czele, i całemu światu ukazać ratunek z wysoka
w Intronizacjach Państwowych, jako niezaprzeczenie najwspanialszej idei religijno-państwowej!
Żadna inna akcja nie ma na obecny stan stosunków międzynarodowych tak rokujących wyników,
jak akcja Intronizacyjna w całych państwach! Jest to wprost „Boża polityka”, przeznaczona
na nasze czasy ostatnie.
Po czwarte, Intronizacja państwowa ma się rozpocząć od naszej Ojczyzny, bo, jak słusznie pisze
Eminencja, „Polska w obecnej sytuacji Europy jest najwidoczniej jedyną ostoją i obroną katolicyzmu”
i bodaj nie tylko „w tej połaci Europy”, lecz może w ogóle w Europie.
Wreszcie wskazanie niebios na Najdostojniejszą Osobę Waszej Eminencji jako na Tę, która ma
zainicjować Intronizację Serca Jezusowego, jest ze wszech miar zrozumiałe. Nikt bowiem nie ma
tyle powagi i danych, by z mocą i szczęśliwie zapoczątkować w Polsce, a może za pośrednictwem
Stolicy Apostolskiej i w innych państwach i narodach, co Wasza Eminencja.
Może Eminentissimus Dominus uzna za wskazane zbadać wiarygodność przedstawionych Mu
wizji i słów albo zechciałby mieć znak z nieba na ich potwierdzenie? Można ufać, że Najświętsze
Serce Jezusowe, co tyle już uczyniło ze swej nieskończonej dobroci, uczyni zadość i temu życzeniu.
Oby Najświętsze Serce Jezusa za przyczyną swej Matki Maryi, Królowej Korony Polskiej, sprawiło,
by Wasza Eminencja raczył poczynić odpowiednie kroki, by w całej Polsce wszyscy nasi Arcypasterze
i Pasterze oraz kapłani zaczęli jednomyślnie i żarliwie głosić Intronizację w Państwie,
nawołując jednocześnie do pokuty i umiłowania miłościwego Serca Jezusowego.

Obyśmy mogli już w tym roku przeprowadzić Intronizację, skoro przynagla nas do tego i groźba
wojny oraz łaskawe nawoływanie Najświętszego Serca Jezusowego, gdyż ze szczególnym naciskiem
mówi o jej przyspieszeniu. Jakkolwiek pożądanym jest, aby naród polski wpierw porzucił
swe grzechy i całkowicie nawrócił się do Boga, a potem dopiero intronizował Najświętsze Serce
Jezusa, to jednak może się stać i odwrotnie, jak to się praktykuje w poświęcaniu rodzin Sercu Zbawiciela,
których dobrzy członkowie przez Intronizację wypraszają nawrócenie dla reszty rodziny.
Przedkładając niniejszy jakby testament mój i prośbę przedśmiertną do Waszej Eminencji jako
do Najdostojniejszego Protektora naszego Zakonu, oświadczam, że resztę życia mojego poświęcam
i ofiaruję za Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego w Polsce jako Państwie, nie
wyłączając również wszystkich innych narodów na świecie. Jestem stary, nad grobem stojący
i świadomie oraz dobrowolnie i bez najmniejszego wahania, owszem z radością biorę całą odpowiedzialność
nie tylko przed Waszą Eminencją, lecz przed Bogiem naszym i Sędzią, przed którego
Najświętszym Obliczem mogę stanąć lada dzień, że Boskie Serce Jezusa i Najświętsza Maryja
Panna istotnie w sposób nadprzyrodzony łaskawie nam wskazują na Intronizację Państwową,
jako na niezawodny ratunek dla Polski i świata.
Waszej Eminencji uniżony sługa
o. Pius Przeździecki
Generał OO. Paulinów

 

 

, , ,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE