Warning: include(/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php): failed to open stream: No such file or directory in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 17 Warning: include(): Failed opening '/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php54/lib/php:/storage/content/03/139703/pear/php') in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 17 Warning: include(/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php): failed to open stream: No such file or directory in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 108 Warning: include(): Failed opening '/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php54/lib/php:/storage/content/03/139703/pear/php') in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 108 Milczenie Putina – „chytry plan” lub zdrada „elit”? - Gazeta Warszawska

Milczenie Putina – „chytry plan” lub zdrada „elit”?

Milczenie Putina – „chytry plan” lub zdrada „elit”?

 

 

 

16 Czerwiec 2014 r.

Polityka Krymu i Noworosji

Milczenie Putina – „chytry plan” lub zdrada „elit”?

 

Политика Крыма и Новороссии

Молчание Путина – “хитрый план” или предательство “элит”?

Сегодня, 13:28  |  Категория: Политика, Колонка главного редактора

 1402908

Tajne zawsze staje się jawnym – to aksjomat i prawo życia. Rosyjska machina propagandowa centralnych mediów, skierowana na tworzenie potrzebnej opinii publicznej dla panującej władzy, pracuje w niektórych kierunkach nie gorzej niż zachodnia, ale jednak czasami pojawiają się błędy i powstaje próżnia informacyjna, w której istotną dla obywatela staje się tylko jedna nowość, o której nie mówi się głośno – to „milczenie Putina”.

Taka sytuacja jest właściwa dla Rosji, ponieważ cechą szczególną rosyjskiej mentalności jest myśli o istnieniu u władzy silnego lidera, obdarzonego wielkimi uprawnieniami, odpowiedzialnego za  cały kraj. Zachodnim mediom jest łatwiej pracować na zadany temat, ponieważ ich prezydenci w ich modelu władzy i świadomości społecznej, nie są silnymi postaciami, a działają w interesie partii, którą reprezentują. Dlatego więc kiedy Obama milczy, to wcale nie niepokoi Amerykanów.

Rosyjska mentalność, kształtowana przez wieki w warunkach monarchii, w tym sensie jest bardzo niewygodna, ponieważ za wszelkie działania lub zaniechania w końcu trzeba będzie odpowiedzieć pierwszej osobie kraju. Za partię się nie schowasz i wychodzi na to, że prezydent jest odpowiedzialny za wszystko.

Natomiast kiedy się wytworzy krytyczny moment w życiu kraju, obserwujemy niekiedy jak media omijają główny temat lub próbując załagodzić sytuację, jedne przez drugie donoszą o sukcesie naszych sportowców, o uruchomieniu jakichś życiowo ważnych obiektów, o podróżach naszych przywódców na Daleki Wschód i tak dalej. Ale w głowie rosyjskiego obywatela nic się nie zmienia. Głównym tematem dla całego kraju pozostaje jedna wiadomość, która nie jest własnością rosyjskich mediów – milczenie Putina.

„Za bałagan trzeba odpowiadać!” – oburza się rosyjski obywatel, nie przebierając w słowach i wylewając całą swoją złość w rozległych sieciach społecznych.

Dokładnie taka sytuacja w polu informacyjnym powstała na tle wydarzeń na Ukrainie. Jeśli wcześniej społeczeństwo lub jakaś jego część, nie mogły nie zauważać lub ignorować niektórych strasznych rzeczy, które się działy na Majdanie Niepodległości (że nie nasza to sprawa), to z każdym uderzeniem „gradów” po Sławiańsku nawet najbardziej obojętny na politykę człowiek zaczyna lepiej widzieć i miotać się w poszukiwaniu odpowiedzi na jedno jedyne pytanie: „Dlaczego Putin milczy?”

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, trzeba się zwrócić do tematu jakości władzy rosyjskiej.

A więc zacznijmy po kolei:

Operacja „Następca”

 

Po upadku ZSRR i katastrofalnych skutkach w społecznej, gospodarczej, kulturalnej i innych sferach społeczeństwa do władzy w kraju przyszli ludzie, którzy otwarcie zajęli pozycję radykalno-liberalną, antynarodową, ludzie, którzy nie krepowali się bogacić, stawiając siebie i swoje interesy ponad interesami większości. Na moich oczach rozpadł się Związek Radziecki, ale wielu wówczas nie rozumiało, co się dzieje, nikt nie wierzył do końca w zdradę przez elity interesów kraju.

Klan Jelcyna, który wyszedł z łona tej samej sowieckiej partyjnej nomenklatury pod hasłami demokracji, wolności słowa i praw człowieka, potrafił się umocnić przy sterze kraju. Na tle masowego zubożenia obywateli, bezrobocia, przestępczości i w istocie katastrofy humanitarnej, dojrzewało niezadowolenie większości, co mogłoby doprowadzić do kontrrewolucji i dojścia do władzy sił patriotycznych.

Klany, przestępcze gangi etniczne, bogacące się na nieszczęściu milionów ludzi, zawłaszczając dla siebie majątek państwa, w którym była włożona praca pokoleń, w pewnym momencie najwyraźniej porozumieli się ze sobą o podziale stref wpływów i władzy. Szczególnie oporni na porozumienie zostali odsunięci od koryta na zawsze, a niektórzy uciekli z kraju.

Do tej pory pozostaje niepojęte, jak społeczeństwo rosyjskie przy naruszeniu konstytucji i wbrew zdrowemu rozsądkowi dopuściło narzucony z góry scenariusz?

Przecież nie było żadnych wyborów, nie było debat w telewizji. To stało się nagle w noc Nowego Roku pod brzęk kielichów z szampanem, kiedy Jelcyn zrzekł się władzy i przekazał stery rządów nieznanemu przez nikogo człowiekowi. Jak mogliśmy dopuścić, aby władza tak otwarcie zlekceważyła opinię milionów ludzi? Odpowiedź prawdopodobnie schowana jest w nas samych, w naszej inercji, niechęci do działania. Jeżeli nie zajmujemy się polityka, to politycy zajmują się nami i robią to w swoich własnych interesach i interesach swoich klanów. Pamiętajmy o tym i róbmy właściwe wnioski na przyszłość.

 

Listek figowy pseudopatriotyzmu

Władimir Putin doszedł do władzy na hasłach patriotycznych i aby potwierdzić swoje zamiary w pierwszym punkcie swojego programu obiecał ludziom „zabijać terrorystów” w różnych ciekawych miejscach. Przez Rosję przetoczyła seria krwawych ataków terrorystycznych. Naród naturalnie poparł  taką władzę.

Mimo patriotycznej retoryki władz, wojna w Czeczenii nie została doprowadzona do logicznego końca, o czym świadczą świadectwa wielu weteranów walk.

Winni na wyższych szczeblach władzy nie zostali ukarani i skazani, rebeliantom ogłoszono amnestię, a  klany czeczeńskie i byłe etniczne OPG weszły do nowej „elity” Rosji. Na Kaukaz zaczęto przelewać niewiarygodne środki z budżetu, z których większość została rozkradziona w tym czasie, gdy regiony zamieszkałe głównie przez etnicznych Rosjan, i nie mające statusu podmiotów narodowych, nie otrzymały odpowiedniego finansowania. Tj. w życie była usilnie wdrażana ta sama polityki narodowa,  jak w ZSRR, tylko w bardziej niepozornej postaci – flirtowanie z mniejszościami etnicznymi i kompletna ignorancja interesów większości, głównie etnicznych Rosjan, na tle całkowitego upadku kraju. W konstytucji Rosji Rosjanie nie występują jako naród, których prawa powinny być chronione jako prawa narodu, tworzącego państwo, na wzór praw Niemców w Niemczech lub praw Żydów w Izraelu.

Pion władzy, oparty na korupcji i grabieży podstawowych zasobów kraju, miał na myśli zgodę wszystkich i wszystkiego z tym właśnie „pionem”. Kraść dawali wszystkim, którzy się wbudowali do systemu i mieli chociaż jakieś minimalne możliwości władzy na poziomie miasta lub wsi. Niektórzy marni analitycy uważają, że ta decyzja była niezbędnym krokiem w celu zachowania kraju. Mam inne zdanie na ten temat.

W dziedzinie migracji pod władzą Władimira Putina rozpoczął się proces rozrzedzania i zastępowania  rdzennej ludności Rosji nie przystosowanymi do środowiska kulturowego emigrantami z Azji Środkowej i innych byłych republik radzieckich, co doprowadziło do niepokojów społecznych i konfliktów etnicznych.

Ponadto, etnicznym Rosjanom, którzy uciekli z Czeczenii, nie przyznano żadnych odszkodowań za utratę własności i ten temat do tej pory starają się skromnie obchodzić bokiem.

Ze względu na powszechną korupcję, wielu emigrantów z Azji i Kaukazu mogło spokojnie otrzymać obywatelstwo rosyjskie, podczas gdy w tym czasie etnicznym Rosjanom, chcącym wrócić do ojczyzny, nie okazywano żadnej pomocy i nie dawano żadnych przywilejów. Sprawa rosyjska i położenie Rosjan w Rosji władza ignoruje aż do dnia dzisiejszego.

Przy tym nasze władze nie krepowały się i nie krepują uciekać się do patriotycznej retoryki o odrodzeniu Rosji i to wszystko na tle naruszania słusznych praw rosyjskiej większości, spraw podatkowych i deklaracji o walce z korupcją. Były pewne sukcesy, ale trzeba rozumieć, że władza, jaka by ona cyniczną nie była, nie może rządzić krajem przy stałym spadku poziomu życia obywateli, innymi słowy, taka władza jest skazana.

Jakby tam nie było, nasi ufni obywatele nie powinni zwracać uwagę na patriotyczną retorykę Kremla lub poszczególnych polityków, a powinni patrzeć na ich rzeczywiste działania i rezultaty, zgodnie z zasadą biblijną – „po owocach ich poznacie”.

Jest taka opinia, że ​​patriotyzm – to ostatnie schronienie łajdaków. Nie mogę się z tym zgodzić. Raczej przeciwnie. Patriotyzm – to wybór odważnych i uczciwych ludzi, takich jak Igor Iwanowicz Striełkow,  Paweł Gubariow, chłopaki z pospolitego ruszenia Donbasu, a pseudopatriotyzm – to ostatnie schronienie tych samych łajdaków, którzy udają patriotów.

 

Co robić?

Na tle bezczynności władzy po rozstrzelaniu Sławiańska, zastosowaniu bomb fosforowych i innych zakazanych broni przeciwko ludności Noworosji, a także przestępstw przeciwko światu rosyjskiemu jako całości, które przyjęły masowy charakter na Ukrainie, w świadomości naszego społeczeństwa stopniowo następuje przesunięcie jakościowe. W końcu zaczynamy podejrzewać, że nasza władza – to wcale nie jest to, co oni mówią o sobie z wysokich trybun.

W końcu zaczynamy rozróżniać, gdzie jest prawda, a gdzie kłamstwo.

Wojna – to jest Rubikon, po przejściu którego powrotu do przeszłości już nie ma. Po Sławiańsku i Kramatorsku, po Odessie i Mariupolu staliśmy się inni. Już więcej nie wierzymy żadnym oświadczeniom i odezwom, nam potrzebne są konkretne działania ze strony władzy.

I wreszcie, przychodzi rozumienie tego, co reprezentuje sobą nasza „elita”. I czy jest to elita w ogóle, czy po prostu ludzie, którzy wyobrażają, że są elitą, pianą, która wypłynęła na początku lat 90-ch na powierzchnię ze zgniłego systemu? Elita powinna działać w interesach narodu, a nie wbrew jego woli.

Smutne to, ale prawdziwą elitę Rosji, gotową umrzeć za rosyjską ideę, dzisiaj rozstrzeliwuje się z czołgów i granatników w Sławiańsku, bombarduje z powietrza, zabijając ostatnią nadzieję na zbudowanie sprawiedliwego państwa. Właśnie za to państwo i za prawo do życia na swojej ziemi  według własnych praw, walczą i umierają żołnierze pospolitego ruszenia Noworosji.

Jeśli władza nie podejmie żadnych konkretnych kroków, aby pomóc bojownikom pospolitego ruszenia  i cywilom, którzy giną codziennie z rąk oddziałów karnych, to ta władza nie zasługuje na to, aby powierzyć jej swój los.

Konsekwencje dla takiej władzy mogą być fatalne i władza powinna to zrozumieć. Jesteśmy zobowiązani zmusić ich do działania w naszych interesach. Czasu zostało mało. Potrzebne są akcje  protestacyjne, potrzebna jest wszelka możliwa pomoc dla ruchu pospolitego ruszenia. Każdy na swoim miejscu powinien zrobić wszystko, co jest możliwe dla wspólnej sprawy.

 

Pomyłka prezydenta

Nieuznawanie referendum w DRL (Donieckiej Republice Ludowej) i ŁRL (Ługańskiej Republice Ludowej), a nawet próba ze strony Prezydenta Władimira Putina wywierania nacisków na zwolenników Noworosji w celu przeniesienia głosowania, dają powody sądzić, że na górze już wszystko zostało zdecydowane bez nas. Wizyta w Normandii i faktyczne uznanie Poroszenki za prezydenta tylko wzmacnia te domysły.

Jak pamiętamy, nawet w czasach jelcynowskiego chaosu, Rosja swoją osłabioną maszyną wojskową  broniła rodaków w przestrzeni byłego Związku Radzieckiego: było to w Naddniestrzu, Osetii Południowej i Abchazji. W Górskim Karabachu w 1994 roku, Rosja interweniowała dostawami ciężkiego sprzętu pancernego dla Armenii, nawiasem mówiąc, nie mającej wspólnej granicy z Federacją Rosyjską, w przeciwieństwie do DRL i ŁRL.

Nigdy wcześniej Rosja tak jawnie nie ignorowała krwi swoich rodaków na terytorium byłego Związku Radzieckiego, jak dzisiaj …

Najwyraźniej cała sprawa polega na tym, że w latach 90-ch oligarchat w Rosji nie był jeszcze na tyle wpływowy, aby dyktować swoje własne interesy finansowe kosztem ogólnonarodowych.

Wygląda na to, że wkrótce będziemy musieli uświadomić sobie ten smutny fakt, że Kremlowi nie jest potrzebne jeszcze jedno państwo tranzytowe na granicach Gazpromu z ideologicznymi „białogwardzistami – rekonstruktorami” na czele.

Jeśli nastąpią różnego rodzaju prowokacje i inscenizacje na granicy Ukrainy i Rosji, które pociągną za sobą zamknięcie granic przez Rosję na tle kontynuacji represyjnej operacji Kijowa, to będzie można dokonać rozczarowującego wniosku o tym, że celem podobnych środków jest stłumienie i lokalizacja ogniska oporu, zarówno ze strony Kremla, jak i ze strony junty.

Tajne zawsze staje się jawnym. I jak powiedział pewien bardzo znany człowiek w świecie, który cierpiał za prawdę: „Kłamstwo wygrywa w sprincie, a prawda w maratonie”. Więc jeśli chcemy zbudować świat rosyjski, bez uszczerbku dla interesów innych narodów, zawierających sojusz z nami, to przyjdzie nam biec dystans maratoński i zwyciężyć.

Wszystkie te straszliwe przestępstwa, występujące dzisiaj w Noworosji na tle niejasnej polityki Kremla i niekończących się rozmów gazowych, na razie nie dają powodów do optymizmu i nadziei na to, że Kreml zainterweniuje i położy kres szaleństwu. Jeśli tak, wtedy to jest ich wybór, a nasz wybór – to iść naprzód do swoich wymarzonych celów.

 

Chwała bohaterom Noworosji i wieczna pamięć poległym. Amen

 

Julia Czinelli,

Centralna Agencja Informacyjna Noworosji

Novorus.info

http://novorus.info/news/policy/23634-molchanie-putina-hitryy-plan-ili-predatelstvo-elit.html

One Response to Milczenie Putina – „chytry plan” lub zdrada „elit”?

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE