Warning: include(/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php): failed to open stream: No such file or directory in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 22 Warning: include(): Failed opening '/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php54/lib/php:/storage/content/03/139703/pear/php') in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 22 Warning: include(/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php): failed to open stream: No such file or directory in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 113 Warning: include(): Failed opening '/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php54/lib/php:/storage/content/03/139703/pear/php') in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 113 Ukraiński kryzys - po ataku rakietowym w centrum Ługańska. - Gazeta Warszawska

Ukraiński kryzys – po ataku rakietowym w centrum Ługańska.

Ukraiński kryzys (po ataku rakietowym w centrum Ługańska)

ukr445

Minister Obrony Ługańskiej Republiki Ludowej pułkownik Igor Płotnickij

 

Minister Obrony ŁRL: W armii Południowego Wschodu są ludzie prawie z całej Ukrainy – i ze Lwowa i z Odessy.

 

Specjalny korespondent “KP” Aleksander Koc przekazuje z Ługańskiej Republiki Ludowej, gdzie rozmawiał z Igorem Płotnickim o tym, kto broni byłe ukraińskie województwo.

 

Rano (3.6.) po ataku powietrznym przed budynkiem Administracji regionalnej w Ługańsku wreszcie  zdjęto kordon. Przez całą noc pracowali tutaj saperzy, unieszkodliwiając niewybuchy. Jeden rzut oka na mały skwer przed budynkiem Administracji wystarcza, aby zrozumieć, jak śmieszna jest wersja strony ukraińskiej o „samoostrzale”. Dowódcy junty kijowskiej ogłosili, że to bojownicy z powszechnego ruszenia sami omyłkowo wystrzelili w budynek z przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego (ros. – ПЗРК). Tylko nie jest zrozumiałe, dlaczego w tym przypadku został przeorany cały park przed budynkiem Administracji. Leje po wybuchach są płytkie, ale to tłumaczy się  typem rakiet, które wystrzeliwał ukraiński pilot do cywilów.

 

Według przeprowadzonej ekspertyzy, z dokładnością do 100 % ustalono, że były to (do 20-tu) niekierowane rakiety lotnicze kalibru 80 milimetrów. A bardziej precyzyjnie – C-8KO, kumulacyjno – odłamkowe.

 

Ostrzeliwanie takimi pociskami placów i pól jest absolutnie bezmyślne. Ładunek kumulacyjny ma za zadanie przebicie pancerza lub betonu i spalenia wszystkiego, co jest wewnątrz. Widocznie pilot chciał “umieścić” wszystkie 20 rakiet w budynku Administracji. Gdyby trafił, ofiar byłoby znacznie więcej,  jednak błędu pilota nie można uważać jako powodu do radości. Zginęło osiem osób.

 

Na zdjęciu poniżej odłamki rakiet w Ługańsku zbiera się po prostu na flagę Ukrainy.

ukr477

Фото: Аleksander КОC

W oczy się rzuca, jak bardzo zmienił się w ciągu ostatniego miesiąca Ługańsk. Oczywiście, nie jest on wymarły, ale ludzi na ulicach jest znacznie mniej. Za to widać większą liczbę bojowników z pospolitego ruszenia z automatami. Jeśli przedtem cała aktywność powstańcza kręciła się wokół zdobytego budynku SBU, to teraz wyraźnie widać, kto ma władzę. Jest ona u zwolenników Ługańskiej Republiki Ludowej. Większość bojowników, w przeciwieństwie do Sławiańska nie sprawia wrażenia żołnierzy zawodowych. Ale oni i doświadczenia bojowego mają mniej. Na razie. Ale tutaj, na całego, tworzą się Siły Zbrojne ŁRL na bazie batalionu samoobrony “Zaria” (pol. – Świt).

Ogromny teren dawnego biura do spraw wojskowych zatłoczony jest zdobycznymi ciężarówkami.  Niedawno zostały one przejęte na stacji radarowej, która śledziła działania armii Południowego Wschodu. Przez punkt kontrolny wchodzą przybyłe posiłki – młodzi chłopcy w cywilu, którzy już dzisiaj przymierzą różnych barw mundury maskujące. Drugie piętro Komisariatu wygląda jak po trzęsieniu ziemi – w biurach stosy mebli, sprzętu , podartej dokumentacji. Przed  batalionem „Zaria” mieściły się tutaj oddziały Prawego Sektora. Odchodząc, zniszczyli prawie cały budynek. Miejsca do odpoczynku zostały ulokowane na innych piętrach .

– Jesteśmy dzisiaj jak nowo narodzone dziecko, potrzebny jest czas na rozlokowanie się, na to, aby przynajmniej nauczyć się chodzić – spotyka mnie w swoim biurze dowódca batalionu i jednocześnie Minister Obrony ŁRL Igor Płotnickij. – Armia potrzebuje pewnego czasu dla umocnienia i rozwoju. Zgodnie z rozkazem głowy Republiki utworzono Ministerstwo Obrony, formują się siły zbrojne Ługańskiej Republiki Ludowej, która dalej będą działać na podstawie prawa Ługańskiej Republiki Ludowej.

 

– Czy istnieją jakieś kryteria poboru do armii?

 

– Obecnie takich nie ma. Każdy człowiek ma prawo do obrony swojej Ojczyzny, swojej rodziny.

 

– Jacy ludzie przychodzą do was?

 

– Różni. Od 18 do 65 lat. A nawet starsi.

 

– Wielu z doświadczeniem bojowym?

 

– Wystarczająco.

 

– Głównie, to chyba Afgan?

 

– Tak, to dorośli mężczyźni, od 40 lat i więcej. Takich ludzi nie brakuje. Ale nie będę ukrywał, że odczuwamy pewną potrzebę w oficerów kadrowych, plutonowych, sierżantach, ludziach o określonej specjalności wojskowej. Ale uzupełnienie przychodzi, po cichutku wypełnimy luki. Wszystko będzie tak, jak zaplanowaliśmy.

 

– Przychodzą tylko z województwa?

 

– Ależ nie, prawie z całej Ukrainy.

 

– Nawet z Zachodniej?

 

– Tak, są z województwa Lwowskiego, Zaporoskiego, jest człowiek, który palił się w Odessie …

 

– A co można powiedzieć o ukraińskich bojownikach jako przeciwniku?

 

– Wroga nie można lekceważyć. Ale nie powiedziałbym, że siły zbrojne Ukrainy są dla nas najbardziej strasznym wrogiem. Ukraińska armia, podkreślam – armia, to są nasi bracia, towarzysze. Z wielu kończyliśmy te same szkoły. Istnieją też powiązania rodzinne i przyjazne stosunki. Armia działań bojowych nie chce prowadzić. W przeciwieństwie do Prawego Sektora i Gwardii Narodowej. Ci są naszymi przeciwnikami wojskowymi, ale co najważniejsze – przeciwnikami ideologicznymi. Nie powiedziałbym, że w czymś mają nad nami przewagę. Tak, teraz jest pewna przewaga w powietrzu i broni pancernej. Ale, jak mówił bohater znanego filmu, “płoną za miłą duszę.” Sławiańsk to pokazał, pokaże i Ługańsk.

 

– Ludność jak się odnosi do was?

 

– W zdecydowanej większości widzimy wzajemne zrozumienie. Ludzie okazują pomoc nie tylko finansową, ale i żywnościową, a i po prostu wsparciem moralnym. Czasami pewnych rzeczy nie potrzebujemy, ale mimo wszystko przyjmujemy. Przecież człowiek tym wyraża swoją wdzięczność. Przy tym nasz cel dzisiaj – to minimalna krew. Ale Pan wie przecież, jak rodziła się Republika –  Armia Południowego Wschodu, opór, pospolite ruszenie … Różne grupy – to nie siły zbrojne. Zostali ludzie, którzy walczą w sposób autonomiczny, chwała im i cześć. Ale przychodzi czas, kiedy trzeba wszystkich postawić pod jednolite dowództwo sił zbrojnych. Każdą armię może pokonać tylko armia, ale nie pospolite ruszenie.

 

– Ale współdziałanie z tymi grupami jest?

 

– Pospolite ruszenie jest różnorodne i pstrokate, i mu nie zawsze nadążamy z nimi współdziałać.  Bardzo często oni po prostu nie rozumieją, że potrzebna jest zgodność działania. Ale to wszystko jest tymczasowe, wkrótce wszystko będzie pod jednym skrzydłem. W tym celu i tworzy się instytuty władzy.

 

– Jak mocno zaciska obecnie pierścień Gwardia Narodowa?

 

– Nie mówiłbym o jakimś pierścieniu lub sytuacji zagrożenia. Tak, niektóre obszary oni zajęli ze  wsparciem lotnictwa i broni pancernej. Ale dzisiaj sytuacja się wyrównała, są nawet pozytywne przesunięcia. W pełni śledzimy za ruchami armii. Ale o planach operacyjnych, nie będę mówił.

 

– Odbywa się stały przerzut techniki za pomocą lotnictwa. Co to jest – gromadzenie sił do uderzenia?

 

– Oni gromadzą siły już od kilku miesięcy. Ile trzeba zgromadzić, aby uderzyć? Biedny Sławiańsk  otoczyło już całe zgrupowanie, targa go, targa – bezużyteczne. Niemcy Sławiańsk zdobywali przez cztery miesiące. A ci i za cztery lata nie zdobędą. Bombardowanie trwa, ponieważ do walki nikt nie chce iść. A więc oni i bombardują, łamiąc wszystkie możliwe konwencje. Do armii oni biorą przymusowo, co tacy wojacy mogą zrobić przeciwko ochotnikom? Duch moralny u nas jest wyższy. Jest to jednoznaczne i spierać się z tym nie ma sensu. Pokazało to niejedno starcie w walce. Mimo to, że my zawsze dajemy możliwość uniknięcia walki. Przejść pod naszą komendę lub złożyć broń. Jedzcie do domu, nie ruszymy was palcem. Nawet bilety im kupujemy.

 

– W poniedziałek przez cały dzień trwał ostrzał ługańskiego oddziału straży granicznej. Czym to się zakończyło?

 

– Było tam pewne niedoszacowanie z naszej strony. Znajdował się tam oddział specnazu (pol. – sił specjalnych) Sił Zbrojnych Ukrainy. I nie całkiem prawidłowo zostały dobrane metody pracy. Żołnierze straży granicznej sami przychodzili do nas z prośbą, aby załatwić sprawę bez strzelania.  Dlatego nie oczekiwaliśmy poważnej konfrontacji. Możliwe, że sami żołnierze straży granicznej stali się zakładnikami tych specjalistów.

ukr446

– 20 żołnierzy się poddało – co się z nimi stanie?

 

– Zechcą – zostaną, nie zechcą – wyjadą. Żadnych represji. To są nasi ludzie, nasz naród, z jakichkolwiek województw by nie byli. Nasz wróg – jest ideologiczny, a nie terytorialny.

 

 

+++

 

Ukraiński kryzys   /  Украинский кризис

 

Nikołaj Warsiegow  /  Николай ВАРСЕГОВ

 

(3.6. 2014, 15:47)

 

Nasz korespondent specjalny Nikołaj Warsiegow cudem uniknął bombardowania lotniczego w centrum Ługańska

 

 

 

“W centrum Ługańska naliczyłem 23 leje od pocisków”.

W poniedziałek wieczorem, szedłem akurat tam, gdzie za kilka minut zginą ludzie, – do Administracji w Ługańsku. Tu, przy wejściu jest zawsze tłoczno. Dosłownie 150 metrów od przyszłego leja od pocisku, zatrzymał mnie znajomy, Wiaczesław, z którym dzień wcześniej się zapoznałem. “Jak tam sprawy?”, to i tamto. Rozmawialiśmy około 8 minut. I te minuty, jestem o tym przekonany, uratowały mi życie. Jak tylko ruszyłem dalej, nad moja głowa przeleciał samolot szturmowy. Rozległ się ogłuszający wybuch, który spowodował silny ból błon słuchowych. Czarne chmury pyłu wzniosły się przy wejściu do Administracji. Gdzieś w tym kurzu wrzeszczy dziecko i krzyczy kobieta.

 

Wstałem, w głowie mrok. Kurz opadł, od razu zobaczyłem powalone drzewa przy fontannie przed budynkiem Administracji. Na placyku przed wejściem do budynku – trzy zabite młode kobiety, czwarta, proszę o wybaczenie, rozerwana, ale żywa. Biegną do niej wojskowi i besztają mnie za kamerę w drżących rękach. Obok jeszcze dwoje zabitych mężczyzn, cywili. Wojskowi, którzy byli na ulicy – wszyscy żywi. W samym budynku Administracji wybite szyby, wewnątrz ktoś jęczy.

 

Ciekawi mnie teraz jedno: jaka kara Boża dosięgnie tych potworów – zleceniodawców i wykonawców tego przestępstwa?

 

 

Jak się okazało, zginęło 8 osób, dziesiątki rannych… A tymczasem na wszystkich ukraińskich kanałach w blokach reklamowych proszą o przekazanie 5 grzywien na potrzeby głodnej armii.

 

„Jestem gotów świadczyć w każdym trybunale!”

 

W tym strasznym wojennym przestępstwie władzy kijowskiej przeciwko ludności cywilnej Ługańska prasa ukraińska natychmiast starała się obwinić samych mieszkańców miasta.

 

„Wybuch nastąpił wewnątrz budynku Ługańskiej Państwowej Wojewódzkiej Administracji (OGA). Żadnego ostrzału z zewnątrz nie było, – poinformował oficer prasowy operacji antyterrorystycznej (ATO) Aleksiej Dmitraszkowskij. – Najbardziej prawdopodobna przyczyna wybuchu było nieostrożne i nieumiejętne obchodzenie się z bronią palna i materiałami wybuchowymi”.  

Tę „radosną” wiadomość nadały wszystkie ukraińskie kanały i strony internetowe.

 

Otóż ja, jestem gotów świadczyć w dowolnym trybunale nad ukraińskimi przestępcami wojennymi, że cywilów zabił wojskowy samolot!

 

Swoimi oczami widziałem, że szyby w budynku Administracji zostały wybite do wnętrza. A więc, wybuch nastąpił na ulicy. Do tego na ulicy zostało powalonych wiele grubych drzew. Ale najważniejsze – w asfalcie widziałem leje o średnicy około połowy metra. W tym samym miejscu, gdzie leżeli zabici i ranni. W samym budynku Administracji, a propos, ani zabitych, ani ciężko rannych, nie okazało się. Tylko pocięci odłamkami szkła.

 

Wpierw reporterzy ukraińscy i wojskowa służba prasowa twierdzili, że to z budynku Administracji wystrzelono do samolotu rakietę, ale poszła ona na ciepło i trafiła w przyokienny klimatyzator. No, oni tam byli i wszystko widzieli własnymi oczami!.

 

Otóż, po pierwsze, teraz w Ługańsku wcale nie jest gorąco, aby włączać klimatyzatory, a po drugie, rakieta nawet produkcji ukraińskiej nie może zbliżyć się do ciepła klimatyzatora. Ponieważ taka rakieta będzie zawsze strzelać do swoich, pomyliwszy ciepło gazów wylotowych techniki naziemnej z samolotem. Prawdopodobnie dezinformatorzy sami szybko pojęli, że w bzdury takie mało kto uwierzy, może oprócz znanej Amerykanki Jennifer Psak. Dlatego wkrótce w prasie ukraińskiej zaczęła krążyć inna wersja – wybuchło wewnątrz budynku.

 

Proszę specjalistów OBWE o szybkie przybycie do Ługańska i przeprowadzenie śledztwa tego podłego przestępstwa tak zwanej armii ukraińskiej. A dezinformatorom z prasy ukraińskiej pozostaje powiedzieć jedno: bójcie się Boga. Wasze kłamstwa, ukrywające przestępców, powiększają i powiększają ofiary wśród ludności cywilnej.

ukr46

„Naliczyłem 23 leje od pocisków”.

Przestępstwo nazwano „pomyślnym”!

 

We wtorek rano wszedłem do Ługańskiej Prokuratury Wojewódzkiej, aby się dowiedzieć, czy przeprowadzą tutaj śledztwo wczorajszego przestępstwa ukraińskich wojskowych przeciwko ludności cywilnej – ataku lotnictwa szturmowego na ludzi, w wyniku czego zginęło 8 osób, a dziesiątki osób odniosło rany.

 

Powiedziano mi jednak, że ani prokurator, ani jego zastępca nie będzie ze mną rozmawiał, że ta prokuratura podlega prokuraturze w Kijowie i wszelkie wywiady – tylko za pozwoleniem Kijowa.

 

Z tego można śmiało wnioskować, że śledztwem wczorajszego masowego zabójstwa prokuratura się nie zajmuje.

 

Zresztą, i bez śledztwa prokuratorskiego obraz przestępstwa rysuje się dość jasno. Do tego wojskowi ukraińscy pod naciskiem prasy byli zmuszeni przyznać, że, cytuję: „…w drugiej połowie dnia (poniedziałek) w rejonie Ługańska latały śmigłowce Mi-24 pod przykryciem myśliwców MiG-29”. Według danych Ministerstwa, podczas wykonywania lotów bojowych wykorzystano ponad 150 pocisków; w sumie wykonano 3 loty samolotów i 5 lotów śmigłowców.

 

„Zadanie zostało wykonane pomyślnie”, – melduje Ministerstwo Obrony Ukrainy.

 

W tym samym czasie ukraińscy wojacy tłumacza swe przestępstwo … niskim zachmurzeniem. A to już jest kłamstwo! Rano, rzeczywiście było pochmurno. Ale po południu niebo się rozpogodziło i w chwili, gdy nad moja głową przelatywał ten samolot – zabójca, widoczność była doskonała. Do tego sadysta ten leciał niewysoko i doskonale widział ze swojej kabiny przed frontem budynku kobiety, do których strzelał ze wszystkiego, co tylko miał.

 

Do dzieciaczków zostało 13 kroków.

 

We wtorek w skwerze naprzeciwko ostrzelanego budynku Administracji Wojewódzkiej już uprzątnięto powalone drzewa, i wtedy okazało się, że łącznie zarówno na ziemi jak i na dróżkach spacerowych jest – 23 leje od pocisków! A także wielka dziura w ścianie budynku między trzecim a czwartym piętrem. Wychodzi na to, że samolot równocześnie wypuścił rakietę, celując w okno, ale nie trafił i wypuścił jeszcze 23 rakiety, aby zabić ludzi na ulicy – przed frontem i na skwerze. Według opinii ekspertów, były to niekierowane rakiety lotnicze kalibru 80 mm.

Dobrze, że po deszczu ludzie jeszcze nie zdążyli zebrać się w skwerze. A jeszcze dzień przedtem w miejscu tym spacerowało wiele mam z wózkami, a obok kamiennych lwiątek po brzegach fontanny sam robiłem zdjęcia dzieciaczkom. Od najbliższego leja do miejsca fotografowania tych dzieci naliczyłem dzisiaj 13 kroków.

Od samego rana do budynku Administracji dochodzą i dochodzą ludzie. Kładą kwiaty. Przeklinają z nazwiska kijowska juntę, niektórzy płaczą.

Ten nalot lotniczy, jak wygląda, bardzo zjednoczył mieszkańców Ługańska i wzbudził zaciętość przeciw władzy kijowskiej nawet u tych, którzy jeszcze wczoraj wahali się w swoich poglądach.

 

OPINIA SPECJALISTY

 „TO BYŁ ATAK RAKIETOWY”

Aleksander SOWA, podpułkownik, pilot I klasy: 

 

– Nie mam żadnych wątpliwości, że do budynku Administracji w Ługańsku ukraiński samolot strzelał niekierowanymi rakietami lotniczymi (ros. – НАРами – неуправляемыми авиационными ракетами). Absolutnie oczywiste jest, że została wystrzelona seria НАР-ów – ten „pęk” rakiet i spadł przed budynkiem. Głębokość i średnica lejów nie wywołuje żadnych wątpliwości, że były to właśnie НАР-y.

Był tam cały rój odłamków, który szczelnie poraził wszystko, co żyje wokół budynku, dlatego tak dużo jest ofiar. A skąd ta wyrwa na ścianie budynku? To również wyjaśnia się prosto – ta rakieta nie wybuchła. Tak niekiedy bywa. Wbiła się ona w ścianę, ścięła kamień i tynk. Twierdzenia strony ukraińskiej, że to niby wybuchł przenośny zestaw rakietowy (ros.- ПЗРК (переносной зенитный реактивный комплекс) lub jakieś działo przeciwlotnicze – sa po prostu śmieszne. W takim przypadku mógłby być tylko jeden lej. A jest ich tutaj – ponad 20. Po tym ataku zginęli osoby cywilne, co daje podstawę do zaliczenia ataku jako przestępstwa wojennego, które powinno być osądzone przez trybunał międzynarodowy.

 

Zanotował  Wiktor Baraniec

Записал Виктор БАРАНЕЦ

 

 

TYMCZASEM

 

Sławiańsk szturmują czołgi i samoloty bojowe

Tego męczeński Sławiańsk jeszcze nie widział. O świcie w dniu 3 czerwca, o 5.45 czasu kijowskiego, rozpoczął się zmasowany artyleryjski ostrzał miasta. Widocznie oddziały karne zdecydowały się na to, o czym długo mówiono z kijowskich trybun, – szturm i całkowite zniszczenie Słowiańska. Jak potem powie mieszkaniec miasta, naliczył on nie mniej niż 200 potężnych wybuchów. Szturm na miasto został odparty, zestrzelono samolot Su-25, śmigłowiec, podbito czołg i kilka BTR-ów.

 

http://www.youtube.com/watch?v=HLuInNXfXFk

http://kompravda.eu/daily/26238/3120965/

 

Tłumaczył Janusz Sielicki

5.6.2014 r.

 

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE