Południowy wschód Ukrainy w rękach oligarchów

Kijowskie wydarzenia pokazały, że Ukraina znajduje się w rękach oligarchów. Cały przewrót dokonał się za ich pieniądze i w tej chwili ma miejsce zwracanie zaciągniętego długu. W związku z tym logiczne jest obsadzanie ich na ważnych stanowiskach w państwie.

Ołeksandr Turczynow, który złożył na siebie obowiązki p.o. prezydenta Ukrainy niemal od razu po przewrocie nominował wpływowych oligarchów na nowych kierowników we wschodnich i południowych obwodach państwa. Według słów Turczynowa, bogaci ludzie ze Wschodu pomogą zachować terytorialną jedność państwa.
Szefem obwodu donieckiego został więc przewodniczący rady dyrektorów kompanii „Industrialny sojusz Donbassu” Siergiej Taruta (jego majątek to 2,65 miliarda dolarów). Dniepropietrowski obwód został oddany współwłaścicielowi „Privat Banku” Igorowi Kołomojskiemu (majątek wart 3,64 miliarda dolarów). Gubernatorem obwodu odeskiego został Władimir Niemirowski, właściciel odesskiej fabryki „Stalkanat-Silur”.
Jednak taka polityka Kijowa we wschodnich regionach okazała się nieudaną. Ludzie odmówili uznania narzuconych im gubernatorów. Jednak kijowskie władze nie zrezygnowały z iluzji, że tylko oligarchowie mogą utrzymać południowowschodnie obwody od „separatyzmu”. Po tragicznych wydarzeniach w Odessie, w których tylko według oficjalnych danych zginęło 46 osób, a dziesiątki prorosyjskich aktywistów zaginęło bez wieści, Turczynow zdymisjonował gubernatora Władimira Nemirowskiego. Co ciekawe, tego dnia w Odessie znajdował się dniepropietrowski oligarcha Igor Kołomojski, oraz że właśnie jego doradca Igor Palica, którego majątek ocenia się na 115 milionów dolarów, zajął stanowisko gubernatora. Ten człowiek nie jest z Odessy, ale jest sprawdzonym „patriotą” z zachodu państwa, z Wołynia. A ponieważ w obwodzie odeskim Kołomojski prowadzi duże interesy, kontroluje przeładunek ropy naftowej, to najprawdopodobniej przez Palicę oligarcha będzie próbował umocnić swój wpływ na południu Ukrainy.
Szef miejscowej milicji także nie pochodzi z Odessy. To były naczelnik Zarządu MSW Ukrainy w obwodzie czernihowskim, generał-major milicji Iwan Katerynczuk. Biorąc pod uwagę, że w ostatnim czasie do miasta przybyło ogólnie 2–2,5 tysiąca aktywistów z Samoobrony i Prawego Sektora, (plus miejscowi), pierwszym zadaniem Palicy będzie pełna czystka milicji. O tym już powiedział szef MSW Ukrainy Arsen Awakow.
Dla Kijowa Odessa ma szczególne znaczenie strategiczne – to ostatni działający port ukraiński i wyjście do morza. To miasto i port są ważne nie tylko dla Ukrainy. 6 maja rzecznik Białego Domu James Carney poinformował w radiu Głos Ameryki, że Biały Dom jest głęboko zaniepokojony wydarzeniami w Odessie, a możliwość utraty Odessy przez Ukrainę podkreśla konieczność niezwłocznej deeskalacji kryzysu. Nic dziwnego, że aby utrzymać to miasto, kijowskie władze gotowe są na wszystko.
Przypomnijmy, że 11 maja w Dniepropietrowsku odbędzie się zjazd wspólnot terytorialnych obwodu donieckiego, zaporoskiego, ługańskiego, mikołajowskiego, odeskiego, charkowskiego, chersońskiego i dniepropietrowskiego z inicjatywy Igora Kołomojskiego. Celem zjazdu jest organizacja gromad terytorialnych Południowego Wschodu w celu przeciwdziałania „wojskowej agresji Federacji Rosyjskiej i aktom terrorystycznym przeciwko organom władzy państwowej oraz stworzenie Zjednoczonego Sztabu Sił Samoobrony”.
Zatem protesty na Majdanie przeciwko ukraińskim oligarchom zakończyły się tym, że właśnie w ich rękach znalazła się władza w Kijowie. A oligarchów Janukowycza zmienili „pomarańczowi” oligarchowie. Nie wiadomo, co gorsze, ponieważ nowe władze nie mają żadnych hamulców. Janukowycz nie stosował siły przeciwko Majdanowi. Oligarcha Kołómojski i jego doradcy nie mają z tym, jak się zdaje, żadnych problemów.
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru

 

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE