SĄD ŻYDOWSKI we lwowskim Kościele Archikatedralnym 1759 r.

w edycji

Ks. G. Pilulski

 

Teolog Konwentu O. 0. Bernardynów.

 

 

 

SĄD ŻYDOWSKI

we lwowskim

Kościele Archikatedralnym

1759 r.

Wydanie czwarte.

MCMVI

 

 

 

 

Publiczne rozprawy

żydów w kościele Archikatedralnym w 1759 roku, pod przewod­nictwem księdza Szczepana Mikulskiego, generalnego admini­stratora lwowskiego.

 

 

Zanim rozpocznę opisywać te słynne i godne pamięci roz­prawy żydów, na dwa przeciwne obozy podzielonych, zwracam uwagę czytelnika, że ich tu opisuję zgodnie w tych słowach, w jakich były z obu stron na piśmie podane. Nadto dla zrozu­mienia niektórych słów, wytłumaczę i znaczenie liter hebrajskich. Wszystkie zaś dodatkowe rzeczy, które nie były podane na piśmie od obu stron przeciwnych, zaznaczę gwiazdkami (+++).

Żydzi-przeciw-talmudyści dopraszali się usilnie u zwierzch­ności chrześcijańskiej, o pozwolenie na publiczna rozprawę z ży­dami talmudystami, z powodu następujących przyczyn:

1. Nasamprzód, ażeby talmudystów o błędach oświecić mogli.

2. Ażeby im dowiedli, iż się do przyjęcia Chrztu Świętego nakłonili nie 2 lekkomyślności, lecz z objaśnienia łask Pana Boga i z dowo­dów Pisma Świętego, będąc wewnętrznie zupełnie przekonani.

3. Ażeby ci żydzi, którzy powątpiewali, mogli z rozpraw pu­blicznych poznać zupełną prawdę.

 

Czyniąc zadość pragnieniu żydów przeciw-talmudystów, ksiądz Szczepan Mikulski, generalny administrator Arcybiskupstwa lwowskiego, naznaczył im termin do publicznej z żydami- talmudystami rozmowy w kościele Archikatedralnym, i na ten dzień rozkazał okolicznym stawić się rabinom i innym uczonym.

Gdy naznaczony czas przyszedł, zaczęła się rozprawa przy licznem zgromadzeniu poważnych osób duchownych i świeckich, oprócz tłumu pospolitego chrześcian i żydów, których, ażeby mógł kościół bez gwałtownej ciżby objąć, według przezornego rozpo­rządzenia księdza Administratora generalnego, wpuszczano za bi­letami.

Teologowie różnych zakonów siedzieli na krzesłach w półkole, po prawej stronie w ławkach stali żydzi przeciw-talmudyści, po lewej zaś stronie rabinowie z żydami talmudystami. Akt pierwszy rozpoczął się od przemowy księdza Szczepana Mi­kulskiego, który wziął za temat z Psalmu 50-go, wiersz 12-y. „ I ducha Świętego Twego nie odbieraj odemnie” z taką miał wy­mową i gorącością ducha to kazanie, że mało się kto znalazł, słuchając, pamiętał o pierwszej ciekawości następującej rozprawy.

Po skończonej przedmowie księdza Administratora, pan M lifda przeczytał przedmowę ze strony żydów przeciw-talmudystów, którą opuszczam.

Następnie żydzi, przyjmujący wiarę chrześciańską przyzna­li że:

Talmud uczy krwi chrześcijańskiej potrzebować: i który żyd wierzy w Talmud, powinien jej żądać.

Tej rozprawy najwięcej się obawiali żydzi talmudyści, któ­rą przez różne wykręty od dnia 6-go sierpnia aż do l0-go wrze­śnia 1759 r. zwłóczyli.

I.Żądanie krwi chrześcijańskiej od pospólstwa talmudystów nietylko w Królestwie Polskiem, ale i w cudzych krajach jest jawne, wiele bowiem przypadków podobnych, pominąwszy w ob­cych krajach, tuj się w Polsce i Litwie zdarzyło, żeżydzi-talmudyści niewinną krew chrześcijańską okrutnie wylali, i za ten bezbożny uczynek przekonani, w różne czasy wyrokami na śmierć skazani, zawsze jednak upornie zaprzeczając, chcie­li się przed światem oczyścić, twierdząc, że to na nich niewinnie* chrześcijanie wkładają; ale my, Boga wszystko widzącego, mającego przyjść sądzić żywych i umarłych, wziąw­szy na świadectwo, nie ze złości, albo zemsty na onych, ale z miłości wiary świętej, którą przyjmujemy, tę złość onych talmudystów, wydajem światu całemu do wiadomości, bośmy się i sami w młodości naszej u onych tego uczyli.

II 1. Księga „ Aurechaiin Megine Erec,“ po polsku zaś „Ścież­ka żyjących, Obrońca ziemi“ str. 242 w Rozdz. 412, tak pisze: Miewe Lachzeur acher jain udym = Przykaż starać .się o wino czerwone. Racyą daje autor Abraham rabin, tamże mówiąc: Zejcher lejdam Pamiątka krwi. Niech nam powiedzą Talmudyści, jakiej to krwi pamiątka? Jeśli odpowiedzą, że to jest pa­miątka tej krwi, która była między dziesięciu plagami najpierwszą, to czemu nie robią pamiątki wszystkich plag dziesięciu? jeżeli nam zaś odpowiedzą z tej samej księgi na tem samem miejscu, według autora swego rabina Dawida, tak piszącego: Od rejmez leudyin zejcher lejdam szeochoju pare szojchet benaj Isruel = Jeszcze ci mrugam, dla czego czerwonej pamiątka krwi? „co Fa­raon rżnął dzieci Izraelitów; “ w Biblii napisano tylko, że Faraon dwom babom Seforze i Fui kazał tracić męzki płód żydowski; ale te baby bojąc się Boga, tego nie robiły, więc ta pamiątka miejsca tu niema; dajmy na to, że żydzi to według swego ba­jecznego Talmudu tak robią, czemu jednak nierobią jak była prawda? i nie czynią pamiątki okrucieństw sobie zadanych od Faraona przy budowaniu dwóch miast, ufarbowawszy na czerwo­no kamień, na onego nie patrzą? ta pamięć byłaby dwojaką i wymyślnej ich krwi w zabijaniu dzieci, czego niebyło, i okru­cieństwa, które wycierpieli, dwa pomienione miasta budując. Jeszcze niech nam odpowiedzą: dla czego ten ich autor tak taje­mniczo pisze, mówiąc: Jeszcze ci mrugam, albo znak daję, przy­wodzę na pamięć nieznacznie, aby się nikt nie domyślił; bo to się znaczy: Jeszcze ci mrugam: czemu nie napisał: Ot tam daję racją; na co tu mruganie? Także w tejże księdze napisano: Waj- huidne nimneu milajikach jain Udym mipnej elilojs szejkurym = A teraz opuszczone zażywanie czerwonego wina, gdyż fałszywe napaści są. Pytać się żydów należy, co to za napaść za używa­nie czerwonego wina na Wielkanoc? A jeśli, jak sami wyrażają, że już ten obrządek zarzucony z powodu napaści, na cóż tedy drukować? Jeszcze pytamy żydów, jeśli oni wymyślną tej krwi pamiątkę robią przez wino czerwone, Rambam księga 38, na ceremonię Wielkanocną tak pisze: Charosis ojsin zejcher lejdam: Pejrisz Rabejno Jechiel ojsin ojso dak kejmin dam = Zmiesza­nie robią na pamiątkę krwi: tłumaczy rabin Jechiel, trzeba go robić rzadko, jak krew. Na Cóż tę charosis: albo zmieszanie z jabłek i korzeni drugi raz robić na pamiątkę krwi tejże? niech nam tedy ci rabinowie pokażą i nauczą o tych swoich wykręt­nych ceremoniach.

III.My zaś ponieważ mamy to szczęście na wielokrotny rozkaz J. W. MCi księdza Szczepana z Mikulic Mikulskiego, ka­nonika katedralnego i administratora, generalnego lwowskiego kustosza stanisławowskiego Ojca Pana i Dobrodzieja naszego Najłaskawszego, ledwie dano księgę pomienioną; w której gdyby tego złośliwego sekretu niebyło, pewnie by wzbraniać się niebyło powodu. Z tej samej wykrętnej niepohamowanej złości żydow­skiej przed Bogiem i całym światem ukazujem, i tę naukę rabi­nów: Micwe lachzeur acher jain udym  = Przykaż starać sięo        wino czerwone: Rabinowie sekret utrzymujący przed pospólstwem Udym tłumaczą: wino czerwone: a to się znaczy Edym = krew chrześciańska; gdyż Edym, według Rambam, str. 55, pisze: Że Edym, nazywają się ci, którzy pierwszy dzień w tygodniu, to jest Niedzielę święcą: i te słowa Udym i Edym są w jednej liczbie i w tych samych literach, Alef, Dalet, Wow, Men, tylko się na spodzie różnią kropkami nazwanemi Sygiel, i tym sposo­bem pisane te litery, znaczą chrześcijanin. Także i czerwone wino, przez te same zwyż wyrażone litery pisze się, tylko bez tych kropek, a to dla tego, aby był sekret przy rabinach, a po­spólstwo zaś czytając; aby rozumiało, że to znaczy czerwone wino. Dla tego i pomieniony rabin Dawid jak wyżej pisze:

Od reimez — Jeszcze ci mrugam, to jest sekretnie wspomi­nam, że rabinowie nie za wino czerwone, ale za krew brać mają, i rozumieć słowo wyznaczone, i jak Faraon niegdyś (czego wcale nie było) żydowskie, tak żydzi teraz chrześcijańskie dzieci zabijać powinni. I dla tego wyrażono znowu, że: teraz są na­paści, aby to robić sekretnie bardzo, gdyby bowiem nic innego nie znaczyło, tylko wino czerwone, to jakieby mogły być z tego powodu napaści? — niech odpowiedzą żydzi-talmudyści.

IV. Na święta Wielkanocne jest wymyślna ceremonia ży­dowska: pierwszego wieczora świąt, postawia się kieliszek wina, z którego prawej ręki palcem małym każdy żyd umoczy i spusz­cza z palca krople na ziemie, wspominając plag dziesięć egipskich, to jest:

Pierwszą plagą: Dam = krew,

2-gą Cefardaja = żaby,

3-cią Kiuim = mszyce,

4-tą Uroi w = muchy,

5-ą Dyjwer = po­wietrze,

6-ą Szechin = wrzody,

7-ą Burod = grad,

8-ą Arby = szarańcza,

9-ą Chojszech = ciemności,

10-ą Bejchojros = zabi­cie pierworodnych.

Ceremonia ta napisana w księdze Rambam, str. 40, na te zaś dziesięć plag, jak napisano w tejże księdze Rambam przez rodzaj kabały Notarykon dał znak taki rabin Ju­dasz: Dejcach, Ejdasz, Bejachaw w tym znaku znajdują się liter dziesięć początkowych wspomnianych plag dziesięciu, i tylko ra­binowie przed prostakami swemi dają do zrozumienia, że te dzie­sięć liter początkowych nic nie znaczą, tylko dziesięć plag. Niech nam odpowiedzą żydzi, jeśli te początkowe litery nic nie znaczą tylko pomienione plagi, na co było rabinowi Judaszowi naznaczyć? Wszak te plagi wyraźnie napisane wspominają się. Następnie zaś, na co tam Judasz te dziesięć liter, podzielił na trzy słowa? My zaś w tych po­czątkowych słowach, ich sekret, który oni chowają u siebie i przed pospólstwem ukrywają, pokazujem, że ten rabina Judasza znak ta­kimi literami, dany jest na krew chrześcijańską, i tak on się zna­czy przez tę Kabałę Notarykon, której używają sami najwięcej w swoich naukach:

1-sze, Dalet (d), znaczy Dam=krew;

2-ie (c), Cedyk znaczy Ceruchin = potrzebują;

3-ie (k), Kot’, znaczy Kiluni = wszyscy;

4-te, Ain (a=u), znaczy Ał = na;

5-te, Dalet (d), zna­czy Dyjrech ten sposób;

6-te, Szin, (sz), Szyjusi jak robili;

7-ine, Bejz, (b), znaczy Beojsoj = nad tym;

8-me, Alef, (a=i), znaczy Isz — człowiekiem;

9-te, Chez, (ch), znaczy Chachumym – mądrzy;

10-te; Bejz (b), znaczy Byjruszulaim = w Jerozolimie.

Sens cały: krwi potrzebują wszyscy, na ten sposób, jak robili nad tym człowiekiem mądrzy w Jerozolimie. I dla tego Rambam pomienionego Judasza chwali, że on temi literami, które znaczą dziesięć plag, dał znak na krew chrześcijańską, rozdzieliwszy na trzy słowa swoję Notarykon, na bluźnierstwo Trójcy Przenajświętszej.

 

V.  W tej wspomnianej księdze „Aupechaim“ w punkcie 460, kiedy pieką macę na pierwszą noc Wielkanocy, jest napisano: Ain lnszoin Maces Micwe waiłoe oisin oiso ał idej akirn wailoe al idej chejresz szojte wejkuten – Niegodzi się mięsic? macy tej, co na Micwe (to jest według przykazania i nie godzi się upiec przy cu­dzym (chrześcijaninie), ani przy głuchym, ani przy głupim, ani przy małym. W inne zaś dni (w tejże księdze napisano) wolno przy każdym człowieku mięsic. Niech nam odpowiedzą rabino­wie, czemu tej pierwszej macy nie wolno piec i mięsic przy cu­dzym, głuchym, głupim i małym?

Wiemy, że odpowiedzą: że dlatego nie godzi się mięsic Macy tej przy powyżej wspomnianych ludziach (jak tamże pisze) aby nie- skisła; bo według przykazania w całą Paskę, jeść kwaśnego nie- wolno

VI. Pytamy się więc rabinów, coby to za przyczyna była, aby od ludzi, cudzego, głuchego, głupiego i małego, ciasto kisło? Jeśli odpowiedzą, aby ci ludzie nie zakwasili; alboż niemożna te­go ciasta uchronić? a nadto; głuchy i głupi tego nieznają. Daj­my na to, że cudzy (chrześcijanin) i mały mogą jaką psotę wy­rządzić; ale czemu i kłóć nawet macy onym nie pozwalają, gdzie- by już żadnej s wy woli niemogli uczynić?

VII . Ale niewchodząc w żadne wykręty, pokazujem: że tam w tej Macy jest krew chrześciańsKa bo tamże w tej księdze pi­sze: Daibui szymer lajszem Mace = Bo powinien strzedz dla te­go imienia macy: to jest: tego imienia, że ze krwią maca, strzedz jej potrzeba. O tem Talmud Mesechte Psochym na str. 40, mó­wi: rabin Chine powiada: ciastem od cudzych (chrześcijan), czło­wiek (żyd) może napełnić brzuch swój, żeby zjadł macy tyło jak oliwkę.

VIII. Nakoniec mają i inne opisane zdarzenia, które fał­szywie podają, jak się przytrafiło w swoich Talmudach o zabi­ciu na Wielkanoc ludzi; w księdze Mesechte Psochym, str. 3, na­pisano: liai annue dehowe salik wejucheł psuhem etc. Botkini abasrai weiaszkechyi dejarmue hyi wejkotłuhy etc. Ten cu­dzoziemiec, który przychodził do Jerozolimy i jadł baranka w Jerozolimie, dorozumieli się (żydzi), ze nieoberżnięty: zapyta! więc ra­bin Rasze, co mu za sąd dać? odpowiedziano, że zabić! — Niech nam według tego wymyślonego, oraz nie do rzeczy przypadku z całego Talmudu odpowiedzą, czy należy cudzoziemca zabić za to, że on zjadł kawałek Paski? ale ten przypadek wasz przy­wiedziony niedaremnie, bo tego ani w Biblii całej, ani w Talmu­dzie waszym niema, ażeby za takie jedzenie cudzoziemca zabić, tylko że wtenczas krew chrześcijańska była potrzebna, to tego cu­dzoziemca zabili, a napisali, że to za to, iż jadł Baranka i z te­go Talmudu douczacie się, że potrzeba na Paskę zabijać chrześcijanina.

IX. W księdze- Aurechaim w punkcie -455 napisano: Nie- wylewać tej wody, choćby w nią krew wpadła (rozumiej pierw­szego przedwieczora Wielkiejnocy). Gdyby zaś w inne dni Wielkiejnocy padała krew w wodę, to wylewać. Trzeba zaś wiedzieć że w każde naczynie żydów-talmudystów krew wpada cztery ra­zy do roku, jak już o tem cały świat wie, i ta księga Aurechaimotej krwi mówi, aby gdy wpadnie w wodę, tej niewylewać. Niech nam odpowiedzą, dla czego tej krwi, padającej w inne cza­sy roku, chronią się; aby gdy wpadnie w jakie naczynie z onego nie używać; a nad przedwieczór Paski, gdzie krew wpadnie w wo­dę, onej wylewać nie każe, i pozwala z niej brać do macy, ja­ko niemającą szkodzić? Jeśli nam odpowiedzą, że to Bóg ochra­nia dla tej świętej Macy; to czemuż ich Bóg nie ochrania tąż Ma­cą w inne dni Paski? w które już Talmud każe im wodę, gdy się to przytrafi wylewać? My zaś onym tajemnym krwiożercom, odpowiadamy: że ta krew, która spada, grożąc im wieczną zem­stą za zabicie Mesyasza Boga w ludzkiern ciele, trzy razy do ro­ku szkodzi i zabija ich; gdyby zaś upadła czwarty raz na przed­wieczór Paski nieszkodzi; jakby Bóg dawał znać, że ta krew im jest na zbawienie, jeśli się nawrócą; ile wtenczas, kiedy sam Mesyasz Bóg i Człowiek ofiarował się na zabicie, jak Baranek na Paskę.

X. Jeszcze rMesechte Psochym“ str. 92, ukryty wypadek opisuje: Gier szejnysgajer bejerew pejsach etc. = Nawrócony (do wiary żydowskiej) przed wieczorem Wielkanocy, czyli może pożywać Paskę? Rabin Sza maj mówi: Niech się obmyje i poży­wa Baranka. Drugi zaś rabin Chiłlel, powiada: Ten, który się odłączy od nieobrzezanych jakby się odłączył od grobu, niegodzi się mu jeść. Niech nam wytłumaczą żydzi, co to się znaczy: Jakby się odłączył od grobu? mogą nam wykrętnie odpowiedzieć, że niewierny póki niewierny, jest jak w grobie; gdy zaś zostanie wiernym, jest żywy. Ale my ten sekret ich, któregośmy się sa­mi uczyli, objaśniamy: jakby się odłączył od grobu, to jest: przy­szedł przed Paska w czas, i miał być zabity dla krwi, tylko że się nawrócił do żydowskiej wiary, więc jeden rabin mu pozwala jeść Paskę: drugi niepozwala; że jest jakby od grobu odłączony, to jest do zabicia.

XL Rabinowie wiedzą dobrze, że w starym Zakonie mocno tak krew zakazana była bydlęca i człowiecza. Niech nam odpo­wiedzą na to: w „Rambam“ księdze w Części drugiej, rozdziale szóstym: Dam houdym ajn chajuwyn ulow = Każdej krwi nam niewolno; kiedy jest krew człowiecza, to wolno. Następnie i w Mesecłite Ksubes, str. 60: „Krew, tych, którzy chodzą na dwóch nogach, czysta (koszer). Która to krew czysta? Jeśli ptactwa?— ależ ta u nich nigdy nie była czysta.

XII. Jest takich bardzo dużo w żydowskich księgach roz­myślnych przypadków, które dokąd inąd zmierzają niby, ale ży­dzi z nich wyrwawszy słówko jedno, albo literę, sekretnie tłuma­czą na krew chrześcijańską, której na Paskę (jakośmy mówili wy­żej), zawsze potrzebują; chcąc tą krwią zabicie Mesyasza praw­dziwego Boga i Człowieka zagładzić. A ponieważ między nami, którzy już u drzwi Chrztu Świętego stojemy, żadnego czarowni­ka niema i nie było; żydzi zaś Talmudu uczący się, czarami się trudnią; mogą wyznać, na jakie czary krwi chrześciańskiej po­trzebują?

XIII. My, czegośmy się uczyli, i cośmy wiedzieli, bez fał­szu samą prawdę odkryliśmy: resztę zaś z częstych zabójstw nie­winnych dzieci chrześciańskich, wiedzieć i poznać może świat ca­ły My znowu Boga i sąd .lego straszny na świadectwo wzywa­jąc, wyznajemy prawdę jako wyżej. (Dotąd na piśmie rozprawa była podana).

 

„+Nad te dowody żydów, oskarżających żydów, wierzących „w Talmud, przydaję ja tu niektóre uwagi czytelnikowi, dla czego ten punkt o krwi chrześciańskiej nie jest wyraźnie napisany „w Talmudzie.

„Trzeba wiedzieć, że język hebrajski, jest jeden z najda­wniejszych języków. Ten język z powodu długiego czasu ist­nienia, różnych przewrotów i miejsc, w których żydzi nieustan­nie się poniewierali po różnych niewolach dobrowolnych, zmie­lił się od pierwotnego do niepoznania.

„Żydzi, począwszy od pierwszej niewoli egipckiej, w której „przez czterysta lat robili świetne interesy, używając z egipcyanami pospolitego języka krajowego, zmieszali go z ojczystym ję­zykiem hebrajskim. W drugiej niewoli babilońskiej najwięcej „się zepsuł język hebrajski, dla tego, że chaldejczykowie zabra­niali żydom w Babilonii społecznych rozmów językiem hebraj­skim. Po skończonej niewoli, gdy żydzi powrócili do Jerozoli- „my, musiał Ezdrasz wiele pracować około naprawy języka he­brajskiego, o czem świadczy Heronim Święty in Prologo Galeato, „nowe niejako abecadło tworząc, tak dalece, że według tegoż Sw. „Hieronima in Cap. 9. Ezechielis, w dawnein abecadle ostatnia

„litera była T, figurę Krzyża znacząca, teraz zaś jest tuf na Jej miejscu.

„W późniejszym czasie, gdy się Ewangelia Święta rozgła­szać zaczęła po całym świecie, rabinowie pofałszowali Pismo «święte, ażeby chrześcijanie nie mieli żadnej podstawy z Pisma „świętego swojej wiary. O czem pisze Melchior Canus lib. 2, „cap. 13, de locis Theologicis^.

„Po zburzeniu Jerozolimy przez Tytusa, ponieważ się żydzi „po całym świecie rozbiegli, w każdem niemal Królestwie przyjęli „inny język, przez co i swój rodowity po większej części odmie­nili tak dalece, że się im w tych czasach bardzo trudno uczyć „języka hebrajskiego, przy wielkiej niezgodzie rozumienia słów „właściwych, z powodu różnych akcentów. Przyszło do tego, że „u nich, już jest inny język Talmudu, a inny Pisma świętego, „inaczej czytają żydzi romańscy, inaczej tureccy. Słowem, gdy „obecnie pomiędzy żydami zachodzi jaka trudność w ich Piśmie i Talmudach, z powodu wielkiej odmiany, ledwie ją pogodzić „może najbieglejszy żyd w hebrajszczyźnie, a to jeszcze i z tego „powodu, że gdy ich wypędzono 90,000 z Królestwa Hiszpańskie­go na rozkaz króla Filipa Iii-go i z Królestwa Neapolitańskiego, „naznaczyła zwierzchność Rewizorów Talmudów Galatyna z innymi profesorami języka hebrajskiego, w których, że się znala­zły wielkie baśnie i złości przeciwko wierze chrześcijańskiej, kazano księgi publicznie palić, nie bez kary znacznej talmudystów, „od tego czasu żydzi-talmudyści zaczęli potajemnie-drukować swo­je Talmudy, a niektóre w nich rzeczy wypisywali pod tajemny- „mi znakami dla rozumniejszych; ztąd nie można się dziwić, Że „i o krwi chrześciańskiej (jako o najzłośliwszym czynie), pod znakiem wina czerwonego opisali“.

Dla lepszego wyrozumienia drugiego dowodu żydów, przyjmująch Wiarę chrześcijańską, w tej rozprawie, potrzeba wie­dzieć, że w piśmie hebrajskiem temiż samemi literami pisze się „słowo Udym, czyli wino, któremi i słowo Edym =chrześcianin. „tylko że przy słowie Udym—wino, dodaje się na dole u pierw­szej litery akcent z trzech kropek (nazwany Sygiel), słowo zaś „Edym=chrześcianin, pisze się bez akcentu na dole“.

Słowo zaś Jain Edym znaczy wino chrześciańskie, albo jak „przeciw-talmudyści rozumieją: krew chrześciańską, pod fałszywym znakiem wina określoną”.

Po nadto zaś zwracam uwagę czytelnikowi, że księga Talmudu „Aurechaim Megine Erec“ (w której jest rozkaz dla rabinów, ażeby się starali: O wino czerwone), jest pisana bez akcentówu.

„Dla tego też te dwa słowa hebrajskie w Talmudzie są „dwuznaczne, wolno ich więc rabinom tłumaczyć przed pospól­stwem: Jain Udym, czyli wino czerwone; a dla siebie rozumieć „Jaim Edym, krew chrześciańską. Tem łatwiej zaś im to przycho­dzi, gdyż u żydów samo tylko Pismo święte (a nie Talmud) pisze się z akcentami przez Masoretów, biegłych w nauce, wymyślonemi, których jest 9, własnemi imionami nazwanych.

„Oprócz tego, dla zrozumienia ostatniego punktu przeciw – „talmudvstów, zwracam i na to uwagę czytelnika, że „Zohar“, „Tykunym“ i “Chudosz”, są trzema księgami jednego autora przeciw-talmudysty, albo inaczej Kabalisty Symeona syna Johai. „Słowo „Zohar11 znaczy „Światłość1*. Ten „Zohar“ był podzielo­ny na trzy księgi”.

„Pierwsza księga, pod nazwą „Zoliar“ zawiera objaśnienia „Pięcioksięgu Mojżeszowego“.

„Druga księga, pod nazwą „Tykuny Zohar“, tłumaczy ,Beresit

„Trzecia księga „Zohar Chudosż“, objaśnia i inne księgi Pisma świętego: „Pieśni i Przypowieści Salomonowe.“

„Co się zaś tycze innych ksiąg (które wspominają przeciw- „talmudyści w tym ostatnim punkcie), trzeba wiedzieć, że są Tal­mudowe, słowo zaś „Mesechte“ po polsku znaczy: Księga, i tę „nazwę stosują pospolicie żydzi do każdego Talmudu. Talmud ‘„Aurechaim“) jest księgą, opisującą święta i ceremonie całego roku, która wszystkie dawniejsze Talmudy, niezgadzające się sobą „opuściła, i tylko same te punkty w sobie zawiera, na które się „po długich kłótniach zgodzili rabinowie składający Talmud.“

 

Obrona żydów-talmudystów, napisana przez rabina lwowskiego w roku 1759.

 

       +++„Ostrzegam czytelnika, ze w tej całej, następującej obronie żydów-talmudystów, nie znajdzie ani sensu, ani należytej od­powiedzi (na zadane sobie dowody w poprzedniej rozprawie); „której odmieniać nie chciałem, ażeby się drukowany egzemplarz „z ich rękopisem zgadzał“.

Lubo zadajecie nam w siódmym punkcie, z tem jednak oświadczeniem, że nie ze złości, ani zemsty, ale z samej miłości ku Wierze, światu do wiadomości podajecie. Wszakże ani Wiary ani Kościoła chrześcijańskiego się nie tycze, ale tu oczywiście uznajemy waszą ku nam złość i zemstę, kiedy dekrety i egzekucye niektóre wykonane, z przyczyny samej częstokroć: lub napaści, lub zawziętości, lub zazdrości, albo też nieuzasadnionych dowo­dów nam zmyślone (przez początki jakiegoś złego ducha) zadaje­cie, co jest przeciwko prawu i natury ludzkiej, aby my mieli, idąc z Abrahamowego pokolenia, jako: „De stirpe Abrahanu, tam virtute post florentissima” pozostali jesteśmy od tych czas, etc. in finu Abrahami subsequentis, abyśmy mieli zabijać, i krwi czło­wieczej żądać, czego ani w Azyi, Afryce i Europie o żadnym na­rodzie (choćby najniezbożniejszym niesłychać, i prawie w całym świecie, a dopieroż my mielibyśmy to wykonać, tak zabójstwo jako i krwi używanie? I lubo mogą nam zarzucić, że dla nie­winnej krwi mielibyśmy niewinnej zażywać, co: Sangvis sangvine non abluitur, sed condemnatur, jako i dalej Pismo Genesis 9-no v. 5, świadczy: Quicunque etfuderit sanguinem humanum, funde­tur sangvis illius; ad imaginem quippe Dei faktus est ho­mo: i tak kończy się Pismo. Co to nawet i bestye nieczynią, nietylko my, zachowując prawo natury? Na co znacznego autora świadectwem próbujemy w całej Europie wiadomego ka­tolika Hugonis Grotiiyktóry lib. de Veritate Religionis Christia­nae, haec de Judaeis sentit. A tanto tempore quo Judaei dis­persi inter nos vivunt, illi neque ad falsum Deorum cultam de­flexisse ut olim, nec caedibus se contaminasse, nec de Adulterio comperti sunt. Tudzież i drugie znaczne i niemniejsze świadec­two Gregorii Leti It.ahani lib. de statu [taliae inter alia de Juda­eis Italiae Incolis descripserit: Judaei, aut meliore sub titulo He­braei, qui hodie inter nos degunt, moribus undquaque integris, etc. legibus, etc. Justitiae submisse se gerunt etc. A że ciż sami i inni autorowie przyznają, iż my się według Pisma Ksiąg Mojże­szowych i prawa Boskiego zachowujemy. I lubo mówić mogą: że tłumaczenia Talmudu przyjmujemy, który nic ani przeciwko Pismu, ani przeciwko duchowieństwu, ani chrześcijanom, złego najmniej, ani życzyć, ani czynić nakazuje (NB), i nam według Pisma potwierdza przykazania, z Ksiąg Mojżeszowych, i one ogra­dzać każe, a nie opuszczać: jako świadczy Pismo Levit cap. 17 ut legitur. Homo quilibet de domo Israel, etc. de advenis qui peregrinantur inter eos, si comederint sangvinem, disperdam de populo suo etc. I jakimże sposobem nad Prawo Natury i Bozkie sobie postępować mamy? niechaj każdego zważy prawdziwy rozsądek. I tak my J. W. M. Panie na Mikulicach Mikulski, Ka­noniku i Administratorze Lwowski Generalny, Kustoszu Stanisła­wowski Panie a Panie nasz Miłościwy, chciej jako najgłębszą rozsądku swego powagą wyrozumieć te nam zarzucone o krwi chrześcijańskiej niektóre punkty żydów-przeciwtalmudystów przez złe onych wytłumaczenie, i zabieżyć przy oczywistem wytłuma­czeniu pisma, innym powieściom bezpodstawnym przy najgłębszej submissyi naszej upraszamy, udając się do delikatności Pańskie­go sumienia i protekcyi, widząc, że Cię Bóg, jako najwyższy i najmędrszy Autor Pisma i Prawa Swego Bozkiego Dawca do wyrozumienia onegoż, .1. W. M. Pana Miłościwego postanowił nam, aby tej niewinności cenzurę przez długie czasy trwającą i na nas włożoną (lub zmyśloną) wyrozumieć raczył, i od tych cenzur wolnemi nas uczynił, na poważną zdając my się sentencyą, gdyż levioribus subjacet rationibus, Judaeor innocuum sectari sangvi- nem, de quo Juvenalis Satyra afferit: Seriptus integro credat fi­nitus Orestes. Ale my, miłościwej oddawszy się protekcyi, któ­rej z całym domem z pokolenia Abrahamowego pochodzącym, wyglądamy i supplikujemy.

I.Odpowiedź na księgę Aureehaim Megine Erec: Zadaje­cie nam kwestye o obrządkach czerwonego wina, że rabin Da­wid wzmiankę i znak pamiątki krwi czyni? lecz pierwszych nie wspominacie autorów, czyli o nich niewiecie, czyli niechcenie tu ich wspomieć, jako Talmudu Jerozolimskiego, który pisze w księ­dze Mesechte Psochym, str. 37.

Rabin Chia naucza: iż nam przykazano jest cztery porcye wina na Wielkanoc zażywać, które mogą być młode, lub stare, tylko aby miały smak i kolor winny i pisze dalej: że godzi się używać czerwonego wina, gdyż  w Piśmie uznaje się czerwone wino najlepsze, jako to pisze w Przypowieściach Salomonowych, cap. 23, v. 31: Niepatrzcie wina, choć czerwone. Jako też i w księdze Tur i Szulchan-Aruch nazwanej, pisze.

II. Lub że godzi się nam na Wielkanoc używać wina czer­wonego, a jeżeliby białe lepsze było, tedy lepiej białego używać, niż czerwonego. Toć niesłusznie wnoszą eksplikacye rabina Dawida, opuściwszy pierwsze jego słowa o tym samym obrządku czerwonego wina, ostatnich się chwycili, i fałszywie przetłuma­czyli, gdy tak mówi: „Godzi się starać o czerwone wino,“ ponie­waż w Piśmie mamy, że czerwone wino lepsze, jako napisano jest: Proverb. Salomonis, cap. 23, v. 31, i wyżej wyrażono; i ztąd wszystkich autorów sentencya zaleca aby się o czerwone wino starać, że lepsze, jako wyżej wyraziliśmy; znowu gdy białe lepsze, to go używać pozwalają, a nie czerwonego. Następnie pi­sze dalej tenże rabin Dawid: że jeszcze jest znak, lub racya czer­wonego wina, na pamiątkę krwi, co Faraon rżnął dzieci żydow­skie, i tak się to tłumaczy, a nie mrugam ci, jako wy tłumaczy­cie niesprawiedliwie; gdyż: mrugam, po hebrajsko kryca, jako mamy in Proverb. Salom. cap. 16, v. 30, i na innych miejscach Pisma. Zadajecie nam, że Faraon nie rozlewał krwi dzieci ży­dowskich, i Pismem czyli Biblią dowodzić nam każecie, prawda, że w Biblii tego niema, ale przez tradycye dawne podano nam jest; wszakże zawsze i inni przyjmują i akceptują tradycye: a co większa, poznać możemy z zawziętości Faraona, kiedy umyślnie szukał sposobu, jakby zgubić mógł płód męzki. Drugą mamy pa­miątkę Wielkanocną krwi Baranka, którego ofiarowali żydowie w Egipcie Exodi, cap. 12, v. 1; item v. 13 <fc v. 14, w te słowa: Et tollent de sangvine, ponentque super duos postes etc. in su­perliminari etc., ibidem v. 13. Et erit sangvis ille in signum in domibus, in quibus vos fueritis, etc. videns sangvinem illum praeteribo vos, nec erit vobis plaga interitus, quando eos execu- ero in terra Aegypti; erit dies ilia vobis in memoria. To jest kazał znaczyć drzwi kwią Barankową żydowskie, natenczas, kie­dy karał Egipcyanów etc., dla pamiątki tejże krwi Barankowej, zaleca rabin Jechiel, aby Charosis rzadko robić z jabłek, korze­ni, imbieru etc., dodawać, na pamiątkę okrucieństwa przy budo­waniu dwóch miast w Egipcie Faraonowi. Przez jabłko: znaczy się pamiątka gliny, przez korzenie: pamiątka słomy, która w gli­nę mieszać musieli do murowania tychże dwóch miast.

III.A że nam zadajecie, co ten sam autor pisze: że teraz jest ten obrządek czyli “ceremonia zarzucona dla napaści czerwonego wina, prawda; bo i wy sami podobnej sobie szukacie na­paści, jakośmy wyżej wspomnieli.

A że zaś zadajecie, iż obrządek zarzucony drukują, to dla tych żydów, którzy w innych znajdują się Państwach, w których takowym zaniesionym i obrzydliwym na nas wymysłom i baśniom wiary nie dają, jako to w Niemczech, Państwie Cesarskiem, Włoskiem i Tureckiem.

IV.Pytamy się was, z jakiej przyczyny wy to słowo Udym tłumaczycie Wino czerwofte, a drugi raz tłumaczycie Narodem? wszakże my nie wspominamy o narodzie, ale o winie, czerwo- nem i białem (jeżeliby białe było lepsze, tedy białego używać powinniśmy), jakośmy wyżej pokazali u winie dowody, tak Tal­mudem Jerozolimskim, jako i autora, Tura tudzież Parabolis, cap. 23, v. 31. Ne intuearis Vinum, cum rubuerit, a wy niesłusznie i opacznie tłumaczycie.

V. A iako zadajecie, iż według autora Rambam, to słowo Edym, ma znaczyć tych, którzy Niedzielę święcą, to fałszywie do­wodzicie, ani to słowo przerzeczone Edym tak się tłumaczy, ani w tymże nawet autorze Rambam znajduje się; więc oczywiście głęboki rozsądek zważyć może, że niesłusznej napaści szukacie i wymysły wynajdujecie.

VI. A jako zadajecie bez podstawy, i słuszności samej uży­wając, iż my się mamy mścić, czyli przeto krwi chrześciańskiej używać, że Faraon dzieci nasze zarzynał (lubo pierwej opacznie o  Faraonie i dzieciach naszych mówiliście) toć: Contraria contra­ria, tolluntur. Nie mamy racyi na chrześcianacli się mścić, któ­rych wy jeżeli nazywacie Edym, a oni od Faraona nie pochodzą, to raz; ale choćby na samych egipcyanach niepowinniśmy się mścić, ale owszem powinniśmy tak Edoma, jako i egipcyanina szanować, Deutero, cap. 23, v. 8-vo: Nie posponuj Edoma, gdyż on jest twoim bratem, szanuj egipcyanina, gdyż mieszkający by­łeś ,v jego ziemi.

VII.A jako o dziesięciu plagach faraońskich, które na Wielkanoc wspominamy, zadajecie nam? Ale rabin Judasz z dzie­sięciu liter pierwszych tychże plag dla podania nam lepszej pamięci, do porządku ich przyprowadził, jako w Piśmie wyrażono, abyśmy się niemylili tym porządkiem jako Dawid wspominał Psalm 78, w 14, o tychże plagach; bo gdziekolwiek ten rabin Judasz nauczał, to przez same znaki, dla lepszej pamięci, jako opisuje w księdze Mesechte Menuches w rozdz. 11-yn, że zwy­czaj tego rabina wszędzie dawać znaki.

VIII. Niechaj nas nauczą przeciw-talmudyści, na jakiej pod­stawie z tychże dziesięciu liter może się rozumieć krew chrześciańska? ponieważ z pierwszych trzech liter wykładają: iż wszys­cy żydzi potrzebują krwi chrześciańskiej. 1) W tem błędnie są­dzicie, aby krew znaczyła te litery chrześciańską, gdyż wyraźnie niedoklada jakiej krwi? 2) Daliście wyżej w eksplikacyi swojej, że tylko rabinowie pod sekretem te dziesięć liter u siebie kon­serwują, i z onych krwi używają (racya!) a przecież nietylko dziesięć plag Faraońskich pospólstwu tłumaczą, a teraz sami prze­ciwko sobie bijecie, kiedy niżej dowodzicie, że wszyscy tej krwi przerzeczonej chrześciańskiej używają; toć jedna pierwsza, z po­śledniejszą nie zgadzają się racyą, i ztąd niech najmędrsze zdanie zważy, że z samej złości, lub zazdrości, na nas tę kalumnię nie­słuszną wkładają. I tak dalej jako sami chcą przez ułożenie or­tografii i liter, z jednej litery jako namieniliśmy, że z litery he­brajskiej bejz (b) bejojsoj — nad tym, ma znaczyć po polsku, tak prawie gdyby z jednej litery polskiej N przyszło się dorozu­mieć cale dwa słowa nad tym, przynajmniej do wyrozumienia potrzebaby było dwóch liter, do pierwszego słowa: Nad N. do drugiego tym T., toby się można jeszcze domyśleć, i w hebraj­skim trzeba dwóch liter, aby się mógł dorozumieć słowa wyra­żającego nad tym. Tudzież toż samo nie według ortografii he­brajskiej , gdyż także z podobnej litery hebrajskiej bejz (b), do rozumiewają się oni słowa Byjruszulaim — w Jerozolimie, przynajmniejby potrzeba do propozycyi, litery W i drugiej orygi­nalnej J, to dopiero z tych dwóch liter możnaby się dorozu­mieć; ale z samej propozycyi, nigdy się w żadnym języku nie­można domyśleć, ani w Kabale (jako oni nazywają).

IX. Zadajecie nam, i pytacie, dla czego my strzeżemy ma­cy, to jest Paski na Wielkanoc, podczas gdy ją pieką i mięszą? 1) Odpowiadamy, iż według przykazania Mojżeszowego, tego chleba powinniśmy strzedz, aby przez nieostrożność nie skisł, jako nam w Piśmie zakazano jest skislego używać ehleba, Exodi, cap.12 v. 15, ibidem v. 18; abyście strzegli nie kislego chleba, abyś­cie strzegli tego dnia w pierwszym miesiącu, to jest czternastego dnia etc. Oraz abyście jedli w wieczór, nieskisły chleb. 2) Taż sama księga „Aurechaimu po hebrajsku nazwana, nie zakazuje przy cudzym, głuchym, głupim i małym, piec i mieszać, ale zakazuje przez cudzego, głuchego i małego ręce piec, kiedy żadnego żyda niema, jako i sami przeciw-talmudyści z tegoż samego autora do­brze po hebrajsku w swoich punktach napisali: Nie mieszają ani pieką matcę na Micwę przez ręce cudzego, głuchego, małego. I chcą oślepić każdego, fałszywie pisząc, ponieważ inaczej po he­brajsku piszą, a inaczej po polsku tłumaczą dla tego, iż sobie niesłusznie wnoszą, jakobyśmy mieli krwi chrześciańskiej używać i dla zatajenia to czynić; ale wolno choćby i przy stu cudzych mieszać i piec macę choć na Micwę, jako wyraźnie pisze księga ta Ber-Hejtow w eksplikacyi tegoż rozdziału, i w wierszu w wyż wyrażonym, że nawet w domu cudzego piekarza, tylko aby był obecny żyd, jako w cudzych a sławnych miastach kupcy pieką u piekarzów chrześciańskich, gdy się niemają czego wystrzegać, i tych bajek, które przeciw-talmudyści zadają.

X. Zadają nam, że zabito w Jerozolimie cudzoziemca ro­dem chaldejczyka, który przez wiele czasów oszukiwał kapłanów Kościoła Jerozolimskiego, udając żyda, i podczas Wielkanocy wa­żył się przyszedłszy do Kościoła, do równej porcyi i samym tyl­ko żydom przystępować i onej używać, nieobrzezanym będąc, któremu Pismo zakazuje używać, jako świadczy Pismo Exodi, cap.

12,   v. 43, ibidem 48: To jest postanowienie Baranka alias „przy­każ, aby Baranka syn cudzy nie jadl,“ jako też kończy to Pismo, v. 48: Aby żaden nieobrzezany nie używał tego Baranka. A że ten odważywszy się po razy kilka oszukiwać kapłanów, i przestępować Bozkie przykazanie, zapewne godzien był śmierci, ale je­dnak nie przyszło do sądu, jako przeciw-talmudyści udają, że Rasza pisze, bo tego v. talmudzie niema, aby go sądzono, tylko jak go poznali, w zamieszaniu zabity został. 1) Zadajecie, że go dla kawałka Paski zabito, ale sami z Pisma na początku punktu swego jawnie wyznajecie, że za Baranka zabity został, a potem za to był winien śmierci, jakośmy wyżej opisali. 2) Jakoż wy to zadawać możecie, że wspomnianego chaldejczyka zabito dla krwi do Paski, kiedy wiadomo jest z Pisma, że ta Ofiara Baran­ka w nocy samej odprawiała się? więc na cóżby się ta krew tego zabitego w nocy przy tej ofierze Baranka zdać mogła? ponie­waż dawno przed wieczorem gotowa być musiała? 3) Jak śmie­cie i możecie nam zadawać, iż podczas Kościoła i Ofiary Jero­zolimskiej mieliby krwi chrześciańskiej potrzebować, kiedy to się działo przed przyjściem na świat Mesyasza chrześciańskiego, a dajmy na to, żeby i po narodzeniu czyli przyjściu Mesyasza wszy­scy, którzy się mogli znajdować chrześcianie, obrzezani by­li według starego Zakonu, jako nam świadczy historya. Nowego Testamentu, a tam nieobrzezanego zabili chaldej­czyka: i niechajże tu wysokim zdaniem swojem zważy J. W. M. Pan i Dobrodziej i wszyscy obecni J. W. Dobrodzieje, oczywiście niesłuszne ku nam przeciw-talmudystów racye, przez które po­dobno i sumienie swoje obciążone mieć powinni dla fałszywej kalumnii i niepotrzebnej.

XI. Prawda, że mamy to w tradycyi przodków naszych, iż podczas odmiany kwartałów rocznych, wystrzegać się potrzeba, jako niektóre leguminy, tak i wiktuały dla jakiegoś na ten czas panującego powietrza dobrze nakrywać potrzeba; a że nas Pismo św. ubezpiecza jako Eccl. cap. 8, v. 5, że ktokolwiek zacho­wuje przykaz Bozki,, złego przypadku niema się obawiać, a że my na ten czas, przestrzegamy zupełnie przykazanie Bozkie, jedząc te mace, gdy każdy powinien, choćby przez siedm dni, inne nie jadł to koniecznie pierszej nocy, choć jak oliwne ziarno Macy, czyli Paski, jako opiewa Pismo Exodi, cap. 12, v. 18, temi słowy: W pierwszym miesiącu czternastego dnia w wieczór abyście jedli Paskę do dnia 20-go tegoż pierwszego miesiąca, w innych siedmiu nocach żadnych takowych przypadków nie mamy się racyi obawiać, kiedy według przykazania się zachowujemy, jako w tejże samej księdze ubezpiecza rabin Dawid.

XII. Pytają się nas o nawróconym jednym od nieobrzezanych, czemu zabrania się mu Baranka jeść? według rabina Hillela, gdy go równia do takowego, jakby się od grobu wrócił: przez to rozumie się, iż mu niewolno do świątobliwości przystąpić, póki

 

się nie obmyje, i zachodu słońca nie doczeka, jako starego Testamentu Pismo zakazuje takim, którzy się od grobu wrócą.

XIII. Zadajecie, że Rambam krew człowieczą używać po­zwala, ale to jest fałsz oczywisty i niesprawiedliwie wytłumaczo­ny, gdyż Rambam na tem miejscu te słowa pisze: krwi człowie­czej nietylko używać, ale połknąć pod surową plagą okrutnych kar, jako i krew z zębów, jeżeliby się pokazała, powinien zęby skrobać etc., a dopiero chleb jeść. (Dotąd na piśmie podana by­ła ta ostatnia rozprawa).

 

 +++

„Na tej ostatniej rozprawie była żwawa sprzeczka żydów-talmudystów z żydami przeciw-talmudystami o to słowo: Od rejmez = Jeszcze ci mrugam. Żydzi—talmudyści „upierali się przy tem: że to słowo rejmez, nieznaczy mrugam, ani się powinno tak mówić, ale raczej kryca, jako „stoi w Talmudzie. Żydzi przeciw- talmudyści przeciwnie „im dowodzili i publicznie Talmud pokazywali do czytania, „że nieinaczej stoi w nim, tylko od rejmez: same litery he­brajskie były świadkiem, ponieważ są odmienne, które znaczą kryca, od tych, które znaczą: rejmez; ani tu w tych „słowach można złożyć było żydom-talmudystom na różność samych akcentów (jak przedtem składali żydzi przeciw-talmudyści w tych słowach: Udym i Edym, (o czem „podano na początku rozprawy przeciw-talmudystów) Rejmez bowiem po hebrajsku pisze się literami: Rejsz, Men, i Zajn; Kryca zaś pisze się czterema literami, tak: Kuf, „Rejsz, Cadyk i Jod.

 

+++Ale dajmy na to, żeby w Talmudzie było napisane to słowo: Kryca, a nie Rejmez, ta jednak żydów-talmudystów sprzeczka była (jako mówią pospolicie) „nie kijem go, to go pałką”, ponieważ to słowo: Rejmez, znaczy „mruganie, albo sekretny znak okiem; to zaś słowo: Kryca, „znaczy potajemny znak palcem. Toć czyli to ten rabin „Dawid w swoim Talmudzie dał znak potajemny okiem, „czyli też palcem (dla czego powinni żvdzi—talmudyści używać czerwonego wina) oto mniejsza. Dosyć, że przez te „znaki, ukrytą dla rabinów pokazywał tajemnicę. Przez co „zawsze żydzi—talmudyści są w obowiązką do odpowiedzi „na pytanie: Czemu wyraźnie nie pisał, ale pod skrytym „znakiem? musi to być, że nie w prostocie ducha mówi o pospolitem czerwonem winie.

 

+++„Niemogą się tej ztości swojej zapierać żydzi-talmudyści, ponieważ o zabijaniu chrześcian, wyraźnie pisze u nich Talmud, „nazwany „Zywche-Lew“ w rozdziale 3-m, którego nie mogli, do­stać żydzi przeciw-talmudyści na tę ostatnią rozprawę, albowiem go sami rabini, i to nie wszyscy mieć mogą, ale Serafinowicz ochrzczony (przed tem rabin brzesko-litewski) w Objawieniach „swoich cytuje ten Talmud”.

 

+++„Tymczasem to przynajmniej podaję do wiadomości czy­telnikowi, że rabinowie nauczają: iż się godzi zabić poganina żydowi, o czem pisze Talmud Sanhédrin w rozdziale 7-m, którą sentencyę w późniejszym czasie potwierdził rabin Jahanson; żydzi „zaś tegocześni żadnego innego narodu nie uważają za poganów, „tylko nas samych chrześcian (o turkach lepiej sadzą, dla tego, „że tak jako i żydzi jednego Boga mają, który stworzył Niebo i ziemię, a do tego, że się tak, jako i żydzi obrzezują). Toć z tej nauki Talmudu Sanhédrin, łatwo się domyśleć można, jak są usposobieni o naszeni życiu myśleć! Tłumaczyli żydzi-talmudyści na ostatniej rozprawie swój Talmud, ale jak obojętnemi „słowy? Nie wielka wymówka: że Talmud, nic złego ani czynić, „ani życzyć chrześcianinom nie nakazuje, bo tem samem, gdy „niezakazuje; — przyznać muszą, iż pozwala Ale ja tę wymów­ię zostawiwszy wyższemu rozsądkowi; opiszę dalsze okoliczności i skutek tych publicznych rozpraw“.

+„Po zakończonej tej ostatniej rozprawy, ogłoszone było „publicznie w Kościele Archikatedralnym lwowskim potępienie „Talmudów we wszystkich poprzednich punktach. Co zaś należy do ostatniego punktu, dalszej decyzyi zostawił sobie Sąd Konsystorski. Potem było kazanie tak do żydów przeciw-talmudystów, jako i żydów-talmudystów. Na ostatni punkt siódmy (że „wydawał kryminał żydom-talmudystom), podpisali się żydzi „przeciw-talmudyści“.

 

+„ Trwały te publiczne rozpady, blizko trzy miesiące (cho­ciaż nie codziennie), na które stawić się osobiście musieli rabi­ni, nietylko z pobliższych, miast Lwowa, ale i dalecy, jako to z Józefowa, Stanisławowa itd., których na drugiej rozprawie narachowałem 40-tu, oprócz pospolitego gminu żydów-talmudystów. Wszystkich zas żydów przeciw-talmudystów na pierwszych „rozprawach nie było we Lwowie ze swoim pryncypałem, czyli „przewodnikiem Frenkiem Lejbowiczem, ale na ten czas znajdowali się na Podolu, trzynastu tylko uczonych i znających język polski wysłali na te publiczne rozprawy, sam Frenk Lejbowicz przyjechał do Lwowa w sierpniu z całym gminem żydów przeciw-talmudystów, który przed przyjazdem do Lwowa objeżdżał ,miasta z dosyć wielkim pożytkiem, bo gdy przyjechał do Buska, samych gospodarzów 15-tu z żonami i dziećmi, z nim przyjecha­no do Lwowa, aby tam Chrzest Święty przyjąć. Gdy zaś wjeż­dżał do Lwowa poszóstno w karecie, przedstawiał, paradę wiel­kiego posła tureckiego, mając przed sobą na koniach dwunastu „żydów z kopjami po turecku ubranych, oprócz wielu wózków, sam też był po turecku ubrany. Gdy zaś do Lwowa wjeżdżał, jak wielu chrześcian wyszło z miasta na Halickie Przedmieście „dla widzenia; tak przeciwnie, żydzi, który mógł uciekali, ażeby ich ten Frenk nie zobaczył, ponieważ żydom-talmudystom rabi­nowie tem nabili głowę, że którego z niech zobaczy, zaraz przez „czary musi przystać do niego. A to dla tego tę przestrogę uczynili żydom rabini, ażeby się z nim nie wdawali w rozmowy przez co mogliby się nawrócić do Wiary chrześciańskiej.

 

+„Ten Frenk Lejbowicz, chociaż urodzony w Buczaczu, na Rusi, i za młodu przeniósł się z ojcem na Wołoszczyznę, jednak „przyjechawszy do Lwowa z żoną, udawał że po polsku nie rozumie; ukłony miał tureckie z powagą bisurmańską złączone, „według zwyczają tureckiego. Takie zaś wzięcie miał u przeciw-talmudystów, że bez jego woli i wyraźnego rozkazu nic czynić

 

nie chcieli, nadto go szanując i służąc mu, jakby dziedzicznemu „Panu poddani; co u wielu a osobliwie u Zwierzchności Ducho­wnej było w podejrzeniu. I gdy się ich kto z chrześcian pytał: „Dla czego Frenka nazywacie panem swoim i z takiem mu przywiązaniem służycie? Odpowiadali: dla tego, że on nas przypro­wadził do poznania prawdziwej Wiary i żywił nas swoim kosztem na Podolu; do tego czasu nieprzestając zajmować się po­trzebami naszemi. Ale się wkrótce inna myśl u tych ludzi oka­dzała, o czem napiszę niżej.

 ————-

O przyjęciu Chrztu Św. przez żydów przeciw talmudystów.

 

Po skończonych rozprawach z żydami-talmudystami, oświad­czyli się żydzi przeciw-talmudyści z pragnieniem przyjęcia Chrztu Sw. (których wówczas w Lwowie było około tysiąca osób, do nich jednak inni ściągali się prawie co dzień z Węgier i innych kra­jów), naznaczył dla nich .1. Ks. Administrator Kościoły, w którychby się uczyli artykułów Świętej Wiary Chrześciańskiej i przygo­towali się do przyjęcią Chrztu   Św., dla którego końca wydany był okólnik w te słowa:

 

Szczepan z Mikulic Mikulski. Kanonik Katedralny i Admini­strator generalny lwowski, Kustosz Stanisławowski.

Przewielebnym, Wielebnym Ichmościom Księży Proboszczom, Plebanom, Ich Komendarzom, Wikarym i całemu Duchowieństwu, tak Świeckiemu jako i zakonnikom, tudzież Ludowi Wiernemu, w Archidyecezyi Lwowskiej, w Bogu nam miłym, Zdrowia i Po­koju od Pana Boga. Dziwne i niedościgle rządy i sprawowanie Wszechmogącego Boga naszego, jako ile możność ludzka pozwa­la, z podziwieniem uważamy, tak w nich sprawiedliwość Jego Świętą i Miłosierdzie z glębokiem uszanowaniem wielbiemy i wy­chwalamy. A pominąwszy niezliczone tego dowody, oczywiście widzimy Sprawiedliwości tej i Miłosierdzia skutki nad Izrae­lem, czyli narodem żydowskim, który to lud, niegdyś od Niego wybrany i ulubiony, a potem za wzgardę Synowi Bozkiemu, prawdziwemu Mesyaszowi, przez Proroków obiecanemu i w czasie zesłanemu, uczynioną. Lubo spustoszeniem miasta Jerozolimy, zburzeniem Kościoła, odrzuceniem od Ofiar, rozpró­szeniem po ziemi, jako Sędzia sprawiedliwy ukarał, i w uporze niedowiarstwa, aby widząc, nie widzieli, i słysząc nie słyszeli, zostawił; atoli jednak, jako ojciec miłosierdzia, pomnąc na wiarę Patryarchów ich, Abrahama, Izaaka, Jakóba i innych Mężów według serca i upodobania Jego, Prawo Zakonu chowających, mając wzgląd na dzieło Rąk swoich, na Obraz i podobieństwo swoje stworzonych, jednąż krwią Syna jednorodzonego odkupio­nych i tych do reszty od Laski swojej nieodrzucił, ale do Owczarni Wiernych, jako obłąkane owieczki pod Rząd Najwyż­szego Pasterza, aby głosu Jego słuchały, wprowadzić i po do­pełnieniu Narodów, Izraela zbawić przyobiecał. I już patrzemy na początki obietnic Pańskich, w nawróceniu tegoż Izraela, kiedy cząstka onegoż znaczna, więcej niż w tysiącu osobach żydów przeciw-talmudystów, w czasie teraźniejszym w Lwowie stanąwszy, po rozprawie publicznej z rabinami żydów-talmudystów, o praw­dzie Wiary Chrześciańskiej i o błędach fałszem napełnionego Talmudu, pragnienia swoje względem przyjęcia Chrztu Świętego i policzenia między Wiernych Chrystusowych, przed nami jedno­głośnie ponowili. Nieżalowaliśmy i nieżałujemy pracy, starania

I wszelkich sposobów użyć do utwierdzenia ich w zbawiennem przedsięwzięciu, a Laska Najwyższego, która w nich święte żąda­nia pobudza i Nam około dzieła tak pożądanego, sił, zdrowia, pomocy i rady użyczać raczy. Nie skwapiamy się do prędkiego ich pragnieniu w przyjęciu Chrztu Swiętego dosyć uczynienia, abyśmy się nie zdali, prędko budując, rzecz bezpodstawną i niestałą wystawiać, ale sposobem dobrego Ogrodnika, jako nowe latorośle, pierwiej z błędów niedowiarstwa, w których nrosli, okrzesawszy i oczyściwszy, a Wiarę fundującą się na Artykułach do niej należących, w nich dobrze zaszczepiwszy, dopiero w Win­nicy Chrystusowej, przy polaniu ich wodą Chrztu Świętego, osa­dzili. Dla czego naradziwszy się z Przełożonymi Klasztorów Zakonnych i Teologami, postanowiliśmy, aby pierwiej nauka w Artykułach Wiary Świętej dana im była, i dla tego wyzna­czyliśmy Kościoły w mieście, 00. Jezuitów, 00. Dominikanów, 00. Franciszkanów, 00. Trynitarzów, Parochialny Maryi Panny, 00. Bernardynów, 00. Karmelitów Trzewikowych, 00. Reforma­tów, 00. Karmelitów Bosych, do których za daniem znaku przez Dzwon Kościelny, na godzinę drugą po południu, w pewnej po­dzielonych osób liczbie, codziennie schodzić się mają. I ta nau­ka zaczynać się będzie w Niedzielę dwunastą po Zielonych Świętach i trwać dopóty, póki należycie w pomienionych Arty­kułach Świętej Wiary Chrześciańskiej nauczeni; i do przyjęcia Sakramentu Chrztu Świętego przysposobieni nie zostaną. A jako usprawiedliwienie człowieka pochodzi od Łaski Najwyższego Boga, tak gorąco nam do Niego modlić się należy, ażeby tych, których do uznania Prawdy przyprowadzić raczył, w powziętym zamiarze utwierdzał odebraniem skutków Sakramentu Świętego udarował, w wytrwaniu w Wierze i Łasce do końca wzmacniał, innych zaś w ciemnościach błędów swych zostających oświecił i przykładem pierwszych na drogę prawdy naprowadził. Czego aby z dobroci swojej litościwie pozwolił, nakazaliśmy modły sześcioniedzielne po wszystkich Kościołach we Lwowie i całej Archidyecezyi będą­cych, obowiązując W. W. Kapłanów tak Świeckich jako i Zakon­ników, aby je za odebraniem okólnika tego zaczynali, i Wiernych Chrystusowych do wniesienia wspólnej prośby do Boga zachęcali. Które to pismo Nasze aby do wiadomości wszystkich doszło, chcemy ażeby przez Ichmościów Księży Dziekanów było rozesła­ne i po Kościołach z mównic ogłoszone.

Dan we Lwowie dnia 16 Sierpnia 1759 roku.

Ksiądz Szczepan Mikulski Kanonik Katedralny

i   Administrator Generalny Lwowski mpp.

(L. S.)

 

 

 

 

III. Przez ten czas, gdy się żydzi przeciw-talmudyści uczy­li Artykułów Wiary, jako też gdy się i chrzcili nie bez osobliw­szego podziwienia było chrześciańskieniu umysłowi, patrząc się na taką Opatrzność Pana Boga, że w jednej owczarni miał żydów i Narody: było to wielce zdumiewające widowisko, gdy ży­dzi w narodowych jeszcze swoich łapserdakach, w Kościele razem z Chrześcianami przykładnie się modlili, po mieście chodząc wy­raźnie przy żydach-talmudystach chwalili to Imię, które calem życiem swojem (będąc w błędach żydowskich) bluźnili, mówiąc w głos te powszechno Chrześcianom słowa: „Niech będzie pochwa­lony Jezus Chrystus!” Dzieci małe żydowskie, po przyjeździe do Lwowa z rodzicami, po mieście chodząc, głośno chwaliły Imię Mesyasza Jezusa, tak dalece, że jako rzecz niezwykła, w słucha­czach chrześciańskich w zbudzała umysł naprzód do podziwu, za­nim otwierali usta do odpowiedzi na powyżej wymienione słowa pozdrowienia chrześciańskiego.

VI.Takie zaś było u tych ochotników Chrztu Świętego, pragnienie, że gdy z nich który choć z lekka zachorował, za najpierwsze lekarstwo dopominał się Chrztu Świętego u Zwierzchno­ści Duchownej. Żyli razem wspólnie, tak właśnie, jak za życia Apostołów pierwsi Chrześcianie, co tylko który miał z nich, od­dawał do wspólnej kasy przywódzcy swemu Frenkowi; których niedostatek przez Ojcowskie staranie zasilał Ksiądz Mikulski Ad­ministrator generalny lwowski, dając im tygodniowo 630 złotych polskich, oprócz tego starał się o leguminy i suknie dla nich.

 

V. W krótkim czasie nauczywszy się Artykułów Wiary Świętej, zaczęli się chrzcić solennie; a jako ich był pierwszym przewodnikiem Jakób Józef Frenk, tak się też najpierwej ochrzcił w Kościele Archikatedralnym lwowskim. Do Ojców Chrzestnych należało suknie im sprawiać według możności. Gdy się z nich chrzciło małżeństwo, nie byli przymuszani do czynienia ślubu małżeńskiego, według obrządku Kościoła Świętego i Kanonów Koncylium Trydenckiego, ale poprzestawano, jeżeli przed Paste­rzem swoim dawny swój ślub odnowili, według zdania Duranda, Capreola Henriguez, Belarmina i innych Teologów, chociaż i tej ceremonii nie obowiązywała ich nauka Sw. Tomasza Anielskiego Doktora in 4. Dist. 39, Quae 1, Art. 1, z wielu Teologami u Ferrarego de Matrimonio, Art. 1. Nadto uczy Ricciolus, że i w Rzymie, gdy się zdarzy chrzcić małżeństwo niechrzczone z żydów albo pogan, nigdy ich nie pociąga Kościół Święty do odnowie­nia ślubu małżeńskiego.

VI: Po przyjęciu Chrztu Świętego wyjechał Jakób Józef Frenk do Warszawy, z którym razem pojechał ze Lwowa i pan Molifda, który był nietylko znakomitym oficerem, ale też i w na­ukach biegłym, na wezwanie Riskupa kamienieckiego Mikołaja Dębowskiego, przed kilku laty pracował około tych żydów przeciw-talmudystow w Konsystorzu Kamienieckim; gdy się zaś ci ochotnicy do Lwowa przenieśli w 1759 roku i on z nimi na usil­ne ich prośby przyjechał na publiczne rozprawy, służąc im w tej zbawiennej pracy aż do samego skutku.

VII. Po wyjeździe Frenka, w kilka dni przyszli do mnie— mówi o sobie ksiądz Gaudenty Pikulski, Teolog Konwentu Lwow­skiego Ojców Bernadynów — żydzi przeciw-talmudyści, tak ochrzczeni jako też i niechrzczeni, chcą mieć ze mną rozmowę w sprawie Wiary przez trzy tygodniowe pytania na liczne z Ka­bały kwestye. i różne o Wierze Chrześciańskiej badań z tych mi się na piśmie zwierzyli punktów, które tu słowo w słowo z rę­kopisu u mnie pozostawionego, podaję:

VIII. My najmniejsi i najniżsi od wszystkich, którzyśmy niżej podpisani, padamy przed Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, i Jezusem Mesyaszem prawdziwym, w którego statecznie wierzymy, że jest Drugą Osobą Przenajświętszej Trójcy, i stal się Człowiekiem, już to od lat 1759, dla Zbawienia Narodu ludzkiego za co wyznajemy Go być Zbawicielem i Odkupicielem na­szym, i pragniemy Go serdecznie kochać przez całe życie nasze, padamy krzyżem przed Majestatem Jego, dziękując Mu, każdego czasu i chwili, że nasze oczy i serce oświecił do poznania praw­dziwej Wiary. Do Niego ofiarujemy dusze i ciało nasze, Jemu samemu służyć chcemy i pomocy do Niego prosiemy, ażeby nam dodał swojej laski, żebyśmy Go kochać mogli od rodzaju do ro­dzaju i z Nim na wieki królowali. Amen.

 

Z wielkiej miłości ku tym, którzy prawdziwego Mesyasza Jezusa chwalą, a osobliwie ku tym Duchownym, którzy dalecy od świata, we dnie i w nocy calem sercem służą Bogn; powziąwszy afekt przez duchowne rozmowy z W. Księdzem Gaudentym Pikulskim, Teologiem Konwentu lwowskiego Ojców Bernardynów zwierzyliśmy się mu ze skrytości serc naszych; jakim sposobem przyszliśmy do poznania tej Wiary, którąśmy w płaczu i modli­twach przez długi czas szukali, tając się przed rodzicami, żona­mi, dziećmi: czytaliśmy Księgi nasze hebrajskie pełne tajemnic przez naukę Kabały, z którycheśmy doszli za łaską Pana Boga, że Talmud jest pełny błędów i baśni, i tych wiara, którzy go słuchają, nie pewna jest zbawienia.

Lubo zaś z nauki „Zoharatt doszlismy niejakiej wiadomości o Tajemnicy Trójcy Przenajświętszej, jednakże przez długi czas w wątpliwości zostawaliśmy, tając się z tem wątpliwem pozna­niem przed żydami-talmudystami, a nawet i jeden przed dru­gim nieśmial się ze wszystkiem wyjawić, dla obawy prześlado­wania przez żydów-talmudystów i nienawiści ku tym, którzy wyznają i wierzą w Trójcę Świętą. Aż dopiero gdy (w 1755 ro­ku) w miesiącu Kisliw, po polsku, Listopadzie) na Podole przy­jechał z Turcyi Frenk Lejbowicz, biegły w nauce Kabały, wysła­liśmy potajemnie niektórych do niego, dla uwiadomienia się o jego nauce i rozumieniu w sprawie Wiary, który utwierdziwszy postów w Tajemnicy Trójcy Świętej, sam począł jeździć od mia­sta do miasta, aż do samego Lwowa, wszędzie nauczając tej na­uki Kabały, ludzi, że jest bez zawodu Bóg Jeden w trzech Oso­bach, nie wspominając jednak nic o Chrzcie i Wierze Chrześci­ańskiej, oprócz niektórych kilku do tego sekretu sposobniejszych, którym to nadmienił, że ta nauka o Trójcy Świętej ściąga się do Wiary Chrześciańskiej, powiadając im: że jak drugi raz przyjedzie do Polski, trzeba nam będzie przyjąć Chrzest Św. i Wiarę Chrześciańską. Co kazał w tajemnicy utrzymać.

Tak zaś słowa jego nauki były nam miłe, zbawienne i przenikajce serca nasze, żeśmy ich z płaczem musieli słuchać, gdyż nam częstokroć przepowiadał, że jeżeli zechcecie wierzyć szczerem sercem w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, wiele wam po­trzeba wycierpieć, ale trzymajcie się mocno: przywodząc nam na pamięć, jak Abraham, Dawid i inni Ojcowie nasi bez probunku nie byli u Boga. Nadto zauważyliśmy i to w nim, że gdy nam jakie przyszłe rzeczy opowiadał, zawsze się spełniły. Od czterech lat, jadąc ze Lwowa do Rohatyna, gdy nocował w Dawidowie, widział w nocy nad tym Frenkiem światłość, przed tem Szloma Rohatyński, teraz po Chrzcie Świętym nazwany Łukasz Franciszek z Rohatyna. Ta światłość z początku była jak gwiazda ja­sna i czysta, potem się rozszerzyła na pół łokcia, trwając dosyć długo, której się tenże przedtem Szloma z Rohatyna, przeciera­jąc oczy długo przypatrywał Potem, gdy tenże Frenk miał pojechać do Lanckorony, przepowiedział w Brześciu, że w Lancko­ronie będziemy mieli probunek, wezmą nas w sekwestr i t. d. Co się i stało.

Będąc zaś w sekwestrze, opowiedział, kiedy i którego dnia mieliśmy być wypuszczeni na wolność, co się sprawdziło. Też same przyszłe rzeczy i podobne przypadki opowiedział w Kopeczyncach, i innych wielu rzeczy, które opisywać byłaby rzecz długa.

 

Nawet i teraz w 1759 roku, przyjechawszy z za granicy na Podole, doznaliśmy to na nim, że niektórym z naszych braci na skryte myśli, mówiąc do drugiego, odpowiedział, i gdyśmy mu przyznali większą moc od zwykłego człowieka, on się przed na­mi upokarzał, mówiąc: żem ja jest najlichszy z pomiędzy was i t.d.

Tenże Frenk gdy już raz ostatni przyjechał z za granicy i gdy nam wyraźnie opowiedział, że nie masz innej lepszej Wia­ry nad chrześciańską, i nam wszystkim trzeba ją koniecznie przy­jąć dla zbawienia dusz naszych; dla wszelkich dowodów z Pisma naszego, które nam tłumaczył, i my wyrazili na rozprawach pu­blicznych we Lwowie, lubo nie wszystkie, opowiedział nam nie­którym z naszych i tę tajemnicą sekretną.

Że koniec świata jest już blizki; i czas ten niebawem przyjdzie, że będzie jedna Owczarnia i jeden Pasterz.

Tę całą rzecz naszych skrytych myśli oddajemy do uwagi Matce naszej, Kościołowi Świętemu, ażeby On objaśnieniem Du­cha Świętego dochodził prawdy, i nas najniegodniejsze owieczki objaśnił i umocnił w Wierze Świętej. Na co się dla lepszej Wia­ry podpisujemy literami hebrajskiemi:

 

+Paweł Rohatyński

+Łukasz Franciszek

Jakób Tyśmienicki .

Józef z Satanowa .

Jakób Szymonowicz

Lejba Rabinowicz.

 

 

K ON I E C.

 

 

 

 

 

 

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE