Cieszewski zarejestrowany przez SB jako TW

TVP1: Cieszewski zarejestrowany przez SB jako TW

Jeden z eks­per­tów ze­spo­łu An­to­nie­go Ma­cie­re­wi­cza – Chris Cie­szew­ski, zo­stał za­re­je­stro­wa­ny przez Służ­bę Bez­pie­czeń­stwa jako tajny współ­pra­cow­nik “Nil” – po­in­for­mo­wał To­masz Se­kiel­ski w pro­gra­mie “Po Pro­stu” na an­te­nie TVP 1.

Antoni Macierewicz i Chris Cieszewski

Antoni Macierewicz i Chris Cieszewski

Prof. Cie­szew­ski to na­uko­wiec pra­cu­ją­cy na co dzień na Uni­wer­sy­te­cie Geo­r­gia. Sze­rzej znany jest jako jeden z eks­per­tów An­to­nie­go Ma­cie­re­wi­cza w ze­spo­le par­la­men­tar­nym ds. ka­ta­stro­fy smo­leń­skiej. We­dług niego, w Smo­leń­sku nie mogło dojść do zde­rze­nia tu­po­le­wa z brzo­zą, bo drze­wo to zo­sta­ło zła­ma­ne na kilka dni przed wy­pad­kiem.

Autor pro­gra­mu “Po Pro­stu” do­tarł do akt, które wska­zu­ją, że eks­pert Ma­cie­re­wi­cza zo­stał za­re­je­stro­wa­ny jako tajny współ­pra­cow­nik o pseu­do­ni­mie “Nil” w lutym 1982 roku, nie jako Chris, a Krzysz­tof Cie­szew­ski.

Kim był TW Nil? – W 1982 roku współ­pra­co­wał z SB, w okre­sie stanu wo­jen­ne­go – po­wie­dział w pro­gra­mie Se­kiel­skie­go An­to­ni Dudek – hi­sto­ryk. Dodał, że wtedy była pre­sja na opo­zy­cjo­ni­stów, za­gro­że­nie in­ter­no­wa­niem i wię­zie­niem.

– W ciągu 30 lat byłem w Pol­sce kilka razy. 1989 roku pierw­szy raz. Wy­je­cha­łem w 1982 ucie­ka­jąc przed SB – po­wie­dział Cie­szew­ski pod­czas ostat­nie­go po­by­tu w Pol­sce, ale nie chciał nic wię­cej po­wie­dzieć na temat swo­jej dzia­łal­no­ści w okre­sie stanu wo­jen­ne­go.  – To nie ma nic wspól­ne­go z moimi ba­da­nia­mi – dodał.

Se­kiel­ski za­dzwo­nił do Cie­szew­skie­go in­for­mu­jąc go o swoim śledz­twie. – To jest kłam­stwo. “Nil” to była dru­kar­nia SB – od­po­wie­dział w roz­mo­wie te­le­fo­nicz­nej. – Ja nic z tym nie mia­łem wspól­ne­go – dodał.

Lasek o informacjach prof. Cieszewskiego

Brzo­za w Smo­leń­sku zo­sta­ła zła­ma­na przed ka­ta­stro­fą? Cie­szew­ski do­szedł do ta­kich wnio­sków po wy­se­lek­cjo­no­wa­niu na skła­da­ją­cym się z mi­lio­nów pik­se­li zdję­cia miej­sca, w któ­rym stoi brzo­za. To na jego pod­sta­wie stwier­dził, że drze­wo mu­sia­ło być uła­ma­ne już kilka dni przed ka­ta­stro­fą. Zarys uła­ma­ne­go drze­wa jest bo­wiem taki sam na zdję­ciach wy­ko­na­nych przed i po 10 kwiet­nia 2010 roku.

Prze­wod­ni­czą­cy Pań­stwo­wej Ko­mi­sji Ba­da­nia Wy­pad­ków Lot­ni­czych Ma­ciej Lasek uważa, że prof. Chris Cie­szew­ski, który pod­czas II kon­fe­ren­cji smo­leń­skiej prze­ko­ny­wał, że smo­leń­ska brzo­za zo­sta­ła zła­ma­na przed ka­ta­stro­fą pre­zy­denc­kie­go Tu-154M, po­peł­nił błąd. – Cie­szew­ski za brzo­zę mógł wziąć śmie­ci na dział­ce dok­to­ra Bo­di­na – wy­ja­śnił.

Re­we­la­cje prof. Cie­szew­skie­go sko­men­to­wa­li eks­per­ci z ze­spo­łu Laska. – To ko­lej­na fan­ta­stycz­na teo­ria ni­czym nie­udo­ku­men­to­wa­na, tylko kiep­skiej ja­ko­ści zdję­cia­mi sa­te­li­tar­ny­mi, a prze­cież można to zwe­ry­fi­ko­wać w ba­nal­ny spo­sób. Wy­star­czy­ło spy­tać wła­ści­cie­la dział­ki, na któ­rej stoi brzo­za, kiedy zo­sta­ła ona zła­ma­na – po­wie­dział Edward Łojek. Wła­ści­ciel twier­dzi, że w brzo­zę ude­rzył Tu-154M.

Ze­spół Laska wie­lo­krot­nie pod­kre­ślał, że na wy­buch na po­kła­dzie Tu-154M, na który wska­zu­ją eks­per­ci Ma­cie­re­wi­cza, nie wska­zu­ją za­pi­sy re­je­stra­to­rów pa­ra­me­trów lotu i gło­sów z kok­pi­tu. Nie ma też śla­dów osma­leń, ani dzia­ła­nia wy­so­kich tem­pe­ra­tur lub pło­mie­nia na urwa­nym lewym skrzy­dle.

TVP,PAP

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE