Muzułmanie i żydzi skarżą Polskę do UE ws. uboju.

 

21.10.2013
Konferencja prasowa Związku Polskie Mięso pt. „Czy Komisja Europejska obroni ubój rytualny w Polsce?”; od lewej: Sławomir Szyszka - Porozumienie Związków i Organizacji Rolniczych województwa wielkopolskiego, Shalom Dov Ber Stambler - przewodniczący Centrum Chabad Lubawicz, Witold Choiński - prezes Związku Polskie Mięso, Tomasz Miśkiewicz - przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP, Piotr Kadlcik - Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, prof. dr hab. Marek Chmaj - Kancelaria Radcowska Chmaj i Wspólnicy Sp. k. w Warszawie

Konferencja prasowa Związku Polskie Mięso pt. „Czy Komisja Europejska obroni ubój rytualny w Polsce?”; od lewej: Sławomir Szyszka – Porozumienie Związków i Organizacji Rolniczych województwa wielkopolskiego, Shalom Dov Ber Stambler – przewodniczący Centrum Chabad Lubawicz, Witold Choiński – prezes Związku Polskie Mięso, Tomasz Miśkiewicz – przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP, Piotr Kadlcik – Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, prof. dr hab. Marek Chmaj – Kancelaria Radcowska Chmaj i Wspólnicy Sp. k. w Warszawie

Polscy muzułmanie i żydzi zapowiedzieli, że w kwestii dopuszczalności w Polsce tzw. uboju religijnego zwrócą się do Komisji Europejskiej oraz Trybunału Sprawiedliwości UE. Ich zdaniem doszło do naruszenia europejskich przepisów.
Niemal tydzień po incydencie w Bohonikach i zamieszaniu wokół uboju rytualnego, mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w Polsce Tomasz Miśkiewicz oświadczył, że jest zbulwersowany faktem pozostawienia bez echa zakłóceń święta wyznawców islamu.– Wystąpienie do organizacji międzynarodowych jest ostatecznym krokiem, gdyż polski rząd chowa głowę w piasek i o tym problemie nie rozmawia – powiedział. Mufti podkreślił, że rozporządzenie UE dopuszcza – pod pewnymi warunkami – ubój religijny, zaś ze strony polskich władz nie ma jednoznacznej wykładni prawa.Piotr Kadlcik ze Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich zapewnił, że wyznawcy judaizmu starają się wywiązywać „w sposób możliwie najpełniejszy z obowiązku wobec zwierzęcia niezadawania mu zbędnego cierpienia”.Ubój rytualny, czyli bez ogłuszenia, był dozwolony w Polsce do końca grudnia 2012 r. Od 1 stycznia tego roku jest zakazany, chociaż unijne przepisy dopuszczają go dla celów religijnych. Obecnie polskie przepisy prawne w tej kwestii budzą kontrowersje interpretacyjne.

Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj wyjaśnił, że we wniosku do Komisji Europejskiej zostanie podkreślone, że „dochodzi do kolizji pomiędzy prawem krajowym i unijnym oraz wskazane, że prawo UE posiada prymat nad krajowym”.

Inne wystąpienie ma trafić do Trybunału Sprawiedliwości UE, który dokonuje wykładni prawa wspólnotowego. – We wniosku zapytamy Trybunał, czy przepisy rozporządzenia unijnego w tej sprawie znajdują bezpośrednie zastosowanie w prawie polskim – powiedział prof. Chmaj. Zaznaczył, że z wnioskami tymi „wystąpi szeroka grupa podmiotów, w tym organizacje religijne i producenci mięsa”.

Dzisiaj Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zdecydowała, że zawiadomieniem Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP o podejrzeniu zakłócenia obchodów islamskiego Święta Ofiarowania w Bohonikach zajmie się Prokuratura Rejonowa w Sokółce. Wcześniej trafiły tam zawiadomienia ws. uboju rytualnego podczas święta.

Sprawę uboju reguluje ustawa o ochronie zwierząt z 1997 r. Zakłada ona, że zwierzę przeznaczone do uboju musi być wcześniej ogłuszone. Taka praktyka jest niezgodna z wymogami religii żydowskiej i muzułmańskiej. Dlatego w 2004 r. ówczesny minister rolnictwa Wojciech Olejniczak (SLD) wydał rozporządzenie, które pozwalało na wykonywanie uboju rytualnego, czyli zabicie zwierzęcia przez poderżnięcia gardła, bez ogłuszenia.Ubój rytualny nie wzbudzał początkowo kontrowersji, gdyż tę metodę stosowano rzadko. Jednak w 2010 r. Turcja otworzyła swój rynek dla importu mięsa, ze względu na niewystarczającą podaż wołowiny. W 2011 r. mięso z uboju rytualnego stanowiło 30 proc. całego eksportu polskiej wołowiny i 10 proc. eksportowanego drobiu.Spór prawny zapoczątkowany został w końcu listopada ub. roku. TK orzekł wtedy, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa z 2004 r. był sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Według TK ustawa pozwala na uśmiercanie zwierząt kręgowych tylko po uprzednim pozbawieniu ich świadomości, więc rozporządzenie wykroczyło poza materię ustawy.Problem miała rozwiązać przedstawiona przez rząd nowelizacja przepisów o ochronie zwierząt, dopuszczająca ubój rytualny na poziomie ustawy. 12 lipca Sejm odrzucił jednak rządowy projekt. Zatem według obecnych przepisów ustawy o ochronie zwierząt taki ubój jest zakazany.

Jednak zdaniem związków religijnych ubój rytualny nie łamie obecnych polskich przepisów. Jak przypominają, zgodnie z rozporządzeniem Rady UE z 2009 r. w państwach Wspólnoty dopuszczalny jest ubój rytualny przeprowadzany w rzeźniach, chyba że dane państwo powiadomi (notyfikuje) Komisję Europejską o bardziej rygorystycznych przepisach krajowych.

Wprawdzie w grudniu ub.r. polski minister rolnictwa poinformował Komisję Europejską o obowiązywaniu w Polsce zakazu uboju rytualnego, ale – jak dowodzi prof. Chmaj – samo pismo ministra nie jest wystarczające, bo nie stanowi źródła prawa. Przed wejściem w życie unijnego rozporządzenia polski Sejm powinien uchwalić zakaz uboju rytualnego w Polsce, ale tego nie dokonał i późniejsza notyfikacja była – jego zdaniem – bezskuteczna.

Tej opinii nie podzielają obrońcy praw zwierząt. „Przyjąć należy, że notyfikacja ma charakter deklaratywny, zaś jej brak nie przesądza o utracie mocy wiążącej przepisów krajowych (zakazujących uboju rytualnego – PAP)” – głosi np. opinia zamieszczona na stronie Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt „Animals”.

Zakazem uboju rytualnego zajmie się także polski Trybunał Konstytucyjny. Trafiło do niego już pytanie w tej sprawie jednego z sądów oraz wniosek związku gmin żydowskich.

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE