Prof. Zbigniew Dmochowski: MAFIE FAŁSZERZY HISTORII

Drodzy Rodacy w Polsce i poza Polską!

Szanowni Człokowie  Wspólnot Chrześcijańskich w Polsce i poza Polską!

Manipulowani Członkowie Wspólnot Niemieckich w RFN i poza RFN!

W związku z wyemitowaniem w I programie  Polskiej Telewizji w dniach  17, 18 i 19 czerwca 2013r. trzyczęściowego filmu niemieckiego, który  zawierał fałszywe informacje dotyczące zarówno ludobójstwa niemieckiego wobec Zydów i Polaków oraz Rosjan, a także braku wsparcia przez Polaków prześladowanych Zydów oraz dezercji wojsk  niemieckich po  klęsce pod Stalingradem, przesyłam  do wykorzystania w załącznikach następujące moje  materiały:

1) “PIESN O WYPEDZONYCH” -materiał związany z filmem Pani LUSI OGINSKIEJ o ludobóstwie niemieckim na polskich  dzieciach Zamojszczyzny podczas II wojy światowej.

2) “DUSZA POLSKA I NIEMIECKA” nawiązujacy do ludobójstwa niemieckiego zwiazanego z AGRESJA na Polskę w 1939r, POWSTANIEM WARSZAWSKIM, OBOZAMI ZAGLADY, w tym KL WARSCHAU i innych.

3) “MAFIE FALSZERZY HISTORII”, w którym  niepoślednią rolę grają  niemieccy  fałszerze historii, poza rosyjskimi.,dotyczace II wojny światowej, a także braku elementów POKUTY za LUDOBOJSTWA, a także  braku ZADOSCUCZYNIENIA za nie POLAKOM oraz powrotu do znanej BUTY i PYCHY NIEMIECKIEJ po wojnie oraz przy  olbrzymiej skali zadośćuczynienia finansowego ZYDOM w IZRAELU i na całym świecie, gwarantujące jednoznaczne wsparcie ZYDOW dla dominacji niemieckiej w UNII EUROPEJSKIEJ i na całym świecie.

4) “ODPOWIEDZ PE” , w której  władze PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO wprawdzie nie zaprzeczają  istnieniu mafii fałszerzy historii, ale zwalczanie tych mafii nie wchodzi do obowiazków tej instytucja UNII EUROPEJSKIEJ.

Szczęść Boże Z poważaniem
Zbigniew Dmochowski, dr hab. inż., em. prof. P.B., WILNIANIN.

 

MAFIE FAŁSZERZY HISTORII

 

Prawda historyczna  dotycząca wielu państw i bloków państw na różnych  kontynentach była, jest i będzie atakowana przez  różne mafie fałszerzy  historii.

Spróbujmy przedstawić  przykładowe  działalności pewnych  mafii , które  mają za  zadanie  fałszowanie historii

1) Obrona Warszawy przed  atakiem  armii sowieckich w 1920r.

 

Obrona ta przedstawiona jest przy uwzględnieniu  genialnej  taktyki i strategii wojsk  polskich  pod  przywództwem Józefa Piłsudskiego.

Na ogół  nie podaje  się  faktów, które ułatwiły  tę obronę ze względu na decyzje sowieckich władz politycznych na czele z Leninem. Władze te wbrew  opiniom  sowieckich  strategów wojskowych doprowadziły  do próby  uderzenia jednocześnie na Budapeszt i Warszawę, co przesądziło o zdecydowanej  klęsce sowieckich wojsk  pod Warszawą.

 

2) Ludobójstwo  dokonane  przez władze  sowieckie na polskich  wojskowych i  policjantach w Katyniu w 1940r.

 

a) W roku 1943 władze  niemieckie ogłosiły „ Urzędowy  materiał w sprawie masowego mordu: w Katyniu. Wydana  w postaci książki przez  niemieckie  biuro  informacyjne z polecenia Ministerstwa  Spraw Zagranicznych zawierała  166 stron druku.”.

W orzeczeniu niemieckim stwierdzono:

1) W wyniku  dotychczasowego  stanu badań w lesie  katyńskim wydobyto z masowych  mogił 4 tysiące 143  zwłoki osób  przynależnych do armii  polskiej, z których  2 tysiące  815 (67,9%) udało się  zidentyfikować. Ekshumacji musiano zaniechać w dniu  3  czerwca 1943r. ze  względów  sanitarno-policyjnych (upal, muchy). Dalsza znaczna liczba  ofiar oczekuje  jeszcze na wydobycie, identyfikację i zbadanie.

2) Poza  dwoma  generałami  brygady wśród  pomordowanych zidentyfikowano na miejscu: 2 tysiące 250 oficerów różnych stopni, 150 lekarzy i weterynarzy, 406 oficerów nierozpoznanych stopni, chorążych i szeregowych, jeden kapelan.

Identyfikacja pozostałych zwłok na podstawie odnalezionych przy nich  korespondencji i innych przedmiotów osobistych jest w toku.

3) Przy badaniu  zwłok nie natrafiono na nic,  co by wskazywało na chorobową  przyczynę śmierci. Natomiast poza  pojedynczymi przypadkami, gdzie postrzał  nie mógł być ustalony, stwierdzono wszędzie typowy strzał w kark z pistoletu o kalibrze 7,65. Strzały były  oddane z bliskości z przyłożonej do ofiary broni.

4) Stereotypowy strzał w kark, jak również  jednolite  pętanie rąk i głowy niedwuznacznie wskazują, że czyny te  są dziełem wprawnej ręki.

5) Mordowanie i zakopywanie zwłok  odbywało się  w porze roku chłodnej i wolnej  od owadów; ze znalezionych  przy zwłokach  dokumentów , korespondencji, notatek i gazet wynika, że  oficerowie zamordowani zostali w marcu, kwietniu i maju 1940r

Po wyparciu  wojsk  niemieckich ze Smoleńska i ponownym  wkroczeniu doń  Armii Czerwonej dnia  24  stycznia  1944r. rząd sowiecki ogłosił  enuncjację ( wydawnictwo literatury w językach  obcych, Moskwa 1944r.)..

„ Na mocy postanowienia Nadzwyczajnej  Komisji Państwowej do ustalenia i zbadania  zbrodni niemieckich najeźdźców faszystowskich i ich wspólników, została  powołana Komisja  Specjalna do  ustalenia i zbadania okoliczności rozstrzelania przez  niemieckich  najeźdźców faszystowskich w lesie katyńskim ( w pobliżu Smoleńska) jeńców – oficerów polskich. W skład  Komisji weszli: członek Akademii Nauk (przewodniczący) N. Burdenko oraz dwóch  dalszych  członków Akademii Nauk, Metropolita Mikołaj, przewodniczący Komitetu  Wykonawczego Związku Towarzystw  Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca  oraz czterech  dalszych  członków.

Do prac  w Komisji powołano  biegłych (sądowo-lekarskich  z Ludowego  Komisariatu  Zdrowia ZSRR, Państwowego  Instytutu  Naukowo-Badawczego Medycyny Sądowej., Moskiewskiego  Instytutu  Lekarskiego i innych).

Komisja  Specjalna sprawdziła i ustaliła na miejscu, że  na szosie  Witebskiej, w pobliżu lasu katyńskiego, na 15-tym  kilometrze od Smoleńska, w miejscowości zwanej  „Kozie Góry”, w odległości  200m  od szosy na południowy  zachód od kierunku  Dniepru, znajdują się  mogiły, w których są  zakopani jeńcy – Polacy, rozstrzelani przez  okupantów  niemieckich.

Z polecenia Komisji Specjalnej i w obecności. wszystkich członków Komisji Specjalnej  oraz biegłych sądowo-lekarskich mogiły  zostały  rozkopane.  W mogiłach  wykryto  wielką liczbę  zwłok w polskich  mundurach wojskowych . Ogólna  liczba  zwłok, wedle obliczeń  biegłych  sądowo- lekarskich, sięga  11 tysięcy.

Według  Komisji zimą  roku  1942-1943, ogólna  sytuacja wojenna zmieniła się na  niekorzyść  Niemiec. Potęga  wojskowa Związku Radzieckiego coraz  bardziej wzrastała, konsolidowała się jedność  między ZSRR a Sojusznikami. Niemcy postanowili uciec się do prowokacji, wykorzystując  w tym celu zbrodnie, popełnione  przez nich w lesie  katyńskim

i przypisując  je organom  władzy radzieckiej. Liczyli na to, że uda się im w ten sposób  pokłócić Rosjan z Polakami i zatrzeć ślady  swej zbrodni.

Komisja na podstawie ekspertyzy sądowo-lekarskiej ustaliła w sposób  nie budzący żadnych  wątpliwości, że:

a) egzekucje  odbyły się  na jesieni  1941r.,

b) oprawcy niemieccy,  rozstrzeliwując jeńców – Polaków  stosowali ten sam sposób, to  jest wystrzał z pistoletu w tył czaszki, który stosowali przy  masowych  morderstwach obywateli radzieckich w innych miastach, w szczególności w Orle, Woroneżu, Krasnodarze i w tymże Smoleńsku.

Rozstrzeliwując  jeńców- Polaków w lesie  katyńskim niemieccy  najeźdźcy faszystowscy konsekwentnie realizowali swoja  politykę fizycznego tępienia  narodów słowiańskich”.

Akt  oskarżenia przeciwko niemieckim przestępcom wojennym odczytany w Berlinie dnia  18  października 1945r. w imieniu Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych i ZSRR, który stał się  następnie podstawą procesu w Norymberdze, zawierał  w punkcie 3C2 dotyczącym zbrodni wojennych również  oskarżenie o mord katyński.

Oskarżenie to, przygotowane przez rząd sowiecki i zgodne z jego  fałszywą  tezą, brzmiało:

„We wrześniu 1941r. 11 tysięcy oficerów polskich, jeńców, zamordowano w lesie katyńskim koło Smoleńska”.

W wyroku  norymberskim nie wymienia się zbrodni katyńskiej, zatem  oznacza to, że Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze nie uznał niemieckich zbrodniarzy wojennych winnymi  zbrodni katyńskiej.

Sprawa katyńska  odżywa ponownie na jesieni 1951r. w rezultacie powołania przez Izbę  Reprezentantów 82 Kongresu  Stanów Zjednoczonych w dniu 18 września 1951r.” Komisji dla  przeprowadzenia pewnych i całkowitych badań masakry  katyńskiej, międzynarodowej zbrodni, popełnionej na żołnierzach i obywatelach Polski na początku  II wojny światowej”.

Rezultatem  z górą rocznych prac  Amerykańskiej  Komisji  Kongresowej stał się  monumentalny  raport  z 22 grudnia  1952 r. ( nr .2505).  Raport na 2 tysiącach 363  stronach zebrał  wszelkie  dostępne materiały i świadectwa, dotyczące badanej zbrodni.

Istotnym  wynikiem  przeprowadzonego śledztwa są  następujące  konkluzje:

„ Komitet  jednomyślnie uznaje, że dowiedzione  poza  wszelka  rozsądną  wątpliwością, że Ludowy  Komisariat  Spraw Wewnętrznych – NKWD – popełniło  masowy mord polskich  oficerów i intelektualnych  przywódców  w lesie  katyńskim  koło Smoleńska w Rosji.

Jest faktem stwierdzonym, że  około 15  tysięcy polskich  jeńców  było internowanych w trzech  sowieckich obozach : Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie w zimie 1939-1940r.

Za wyjątkiem  400 jeńców, o ludziach tych nie słyszano, nie widziano  ich, ani nie dowiedziano się niczego od wiosny 1940 r..

W następstwie  odkrycia  grobów w 1943r., kiedy Niemcy  zajmowali to terytorium, stwierdzili oni, że 11 tysięcy Polaków pochowanych było w Katyniu.

Rosjanie odebrali obszar  od Niemców we wrześniu  1943 r. i podobnie oświadczyli, że 11 tysięcy Polaków  leżało  w tych  masowych grobach.

Polscy przywódcy rządowi  i wojskowi, którzy  konferowali ze Stalinem i Mokotowem oraz  szefem NKWD Berią przez półtora roku, starali się  bezskutecznie odnaleźć miejsca pobytu  polskich jeńców, zanim Niemcy  odkryli Katyń.

Katyńska Komisja Kongresowa uchwaliła miedzy innymi następujące zalecenie dla Prezydenta Stanów Zjednoczonych: „ aby  Prezydent  Stanów Zjednoczonych polecił  delegatom Stanów Zjednoczonych przedstawić sprawę Katynia ogólnemu Zgromadzeniu Narodów Zjednoczonych”.

Przewodniczący  Katyńskiej  Komisji  Kongresowej R.J. Madden zwrócił się z zawiadomieniem o powstaniu oraz celach  Komisji i z prośbą  o przedłożenie materiałów dowodowych również do rządu  sowieckiego. W odpowiedzi ambasada  sowiecka podkreśliła, że zbrodnia katyńska  została  zbadana przez oficjalną Komisję w 1944r. oraz, że  zostało ustalona odpowiedzialność  zbrodniarzy hitlerowskich. Raport tej  sowieckiej  Komisji został dołączony do odpowiedzi R.J. Maddenowi, która  nosiła  datę  29 lutego  1952 r., pieczęć państwową  Sowietów i nie była  przez nikogo podpisana osobiście.

W dniu 1 marca  1952 r.  oficjalny  organ  partyjny „ Trybuna Ludu” opublikowała równocześnie  polską wersję komunikatu  Sowieckiej  Komisji  Katyńskiej ze stycznia  1944r. i ponadto oświadczenie „ rządu  polskiego atakujące wulgarnie „amerykańskich imperialistów” i podtrzymujące  w całej pełni sowiecka  tezę  w sprawie  mordu katyńskiego.

W czerwcu 1952r.  w 12 –tą rocznicę Katynia  tygodnik „ Orzeł Biały – Polska  walcząca o wolność”  zamieścił artykuł  Zdzisława Stahla o zbrodni katyńskiej jako akcie  ludobójstwa. W artykule tym Autor  napisał między innymi:

„ Kongres Amerykański podczas swoich rozpraw, a w szczególności  członkowie  Komisji Katyńskiej Izby  Reprezentantów słusznie  określają  masowy  mord popełniony  w 1940r. na 15 tysiącach  polskich jeńców, przeważnie  oficerów, jako  akt ludobójstwa”.

Znalazło to  wyraz w Konwencji o ludobójstwie zainicjowanej przez Zgromadzenie  Ogólne

ONZ w grudniu 1946 r., która  weszła w życie 12 stycznia 1951r.. Konwencja ta  określa w artykule 2 jako ludobójstwo następujące  akty, popełnione z zamiarem zniszczenia  w całości  lub częściowo  narodowej, etnicznej,  rasowej lub religijnej grupy:

a) zabijanie członków grupy,

b) powodowanie poważnych  cielesnych  lub umysłowych  szkód, dotyczących  członków grupy,

c) rozmyślne  narzucanie  członkom  grupy warunków  życia, obmyślanych  celem  spowodowania jej  fizycznego zniszczenia , w całości lub w części,

d) narzucenie sposobów, mających na celu zapobieganie urodzinom wewnątrz grupy,

e) przymusowe  przenoszenie dzieci grupy do innej grupy.

Definicje powyższe mają takie brzmienie, że  masowy  mord katyński musi być  uznany za klasyczny przykład potwornej  zbrodni  ludobójstwa..

Jeńcy polscy  bowiem  zostali wymordowani z rozmysłem i planowo i jedynie  dlatego, że byli Polakami, czyli z zamiarem zniszczenia  wartościowej części  narodu polskiego. Cios ten  z wyraźnym  zamiarem wyniszczenia  narodu  polskiego, czyli popełnienia  na nim  zbrodni ludobójstwa, zadał  rząd  Związku Sowieckiego organizując  masowy  mord  w Katyniu. Praktyka  sowiecka w stosunku do narodu  polskiego, poza  masowym  wymordowaniem jeńców, może się  „poszczycić” również  szeregiem  innych ludobójczych działań, składających  się oczywiście na konsekwentną całość  okrutnego planu zniszczenia  narodu polskiego. Podczas  pierwszej  okupacji  wschodnich  obszarów Polski, dokonanej w wyniku  wspólnej  z Hitlerem agresji w roku  1939, Moskwa potrafiła w ciągu niespełna  dwóch lat władania  połową  Polski wywieźć  na wschód  przeszło  półtora miliona najwartościowszych żywiołów spośród  miejscowej ludności obliczonej ogółem na 13 milionów.  Skazani więc  na zagładę, a w  najlepszym razie na wegetację lub  wynarodowienie przeszło 10%  ludności  wschodniej Polski i to najczynniejszych kulturalnie żywiołów”.

Dopiero 52 lata  po ludobójstwie  w Katyniu (1940r.) Borys Jelcyn przekazał  Prezydentowi  Polski Lechowi Wałęsie kopie  tajnych dokumentów dotyczących  wymordowania 21 tysięcy  Polaków przez NKWD. Z notatki szefa NKWD ZSRR L. Berii dla J. Stalina z marca 1940r. wynikało, że  w obozach  NKWD ZSRR dla jeńców  wojennych i w więzieniach zachodnich  obwodów Ukrainy i Białorusi przetrzymywana  była wielka  liczba byłych oficerów armii polskiej  , byłych pracowników polskiej policji i organów wywiadu, członków polskich nacjonalistycznych partii, członków ujawnionych  organizacji powstańczych, zbiegów i innych.

W obozach  dla  jeńców  wojennych przetrzymywanych było  ogółem  ( nie  licząc  żołnierzy  i kadry  podoficerskiej) : 14 tysięcy 76 byłych oficerów, urzędników, obszarników, policjantów i agentów wywiadu, a według narodowości ponad 97% Polaków.

Wśród nich było:

– 205 generałów, pułkowników i podpułkowników,

– 2800 majorów i kapitanów,

– 6049 poruczników, podporuczników i chorążych,

– 1030 oficerów młodszych, dowodzących policji, straży  granicznej i żandarmerii,

– 5138 szeregowych, policjantów, żandarmów, służby więziennej agentów wywiadu,

-144 urzędników, obszarników, księży , osadników.

W więzieniach  zachodnich obwodów  Ukrainy i Białorusi przetrzymywanych było  ogółem

18632 aresztowanych ( wśród  nich 10685 Polaków), w tej liczbie:

– 1207 byłych oficerów,

– 5141 byłych policjantów, agentów wywiadu, żandarmów,

– 347  szpiegów i dywersantów,

– 465 byłych obszarników, fabrykantów i urzędników,

– 5345 członków  różnorakich  powstańczych  organizacji i różnych  elementów,

– 6127 zbiegów.

Biorąc pod uwagę, że wszyscy oni  byli zatwardziałymi i nie rokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej NKWD ZSRR uznało  za niezbędne:

I. Polecić NKWD ZSRR:

1) sprawy  znajdujących  w obozach  dla jeńców wojennych 14 tysięcy 700 osób, byłych  polskich  oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej,

2) jak też  sprawy aresztowanych  i znajdujących się w więzieniach  w zachodnich  obwodach  Ukrainy i Białorusi 11 tysięcy  osób, członków  różnorakich szpiegowskich i dywersyjnych  organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i zbiegów – rozpatrzyć w trybie  specjalnym z zastosowaniem wobec nich  najwyższego wymiaru  kary – rozstrzelanie.

II. Sprawy rozpatrzyć  bez  wzywania  aresztowanych, bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia – w następującym trybie:

a) wobec osób  znajdujących się  w obozach dla  jeńców wojennych – według  informacji przekazanych  przez Zarząd  do Spraw  Jeńców Wojennych NKWD ZSRR,

b) wobec osób  aresztowanych – według  informacji  ze spraw przekazanych  przez NKWD USRR i NKWD BSRR.

Notatka Berii została zatwierdzona przez Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana.

Dokument ten potwierdza jednoznacznie odpowiedzialność  najwyższych  władz  sowieckich  za ludobójstwo w Katyniu w 1940r. oraz odpowiedzialność  tychże władz za kłamliwą  propagandę  sowiecką  twierdzącą , że ludobójstwa tego  dokonali Niemcy w 1941r.

 

3) Zamach na generała  Władysława Sikorskiego w Gibraltarze w 1943r.

 

Wielu historyków  analizujących  fakty  historyczne z zasady  nie traktuje poważnie lub wręcz  odrzuca  opinie  techników na ten temat.  Dotyczy to w szczególności  przypadków, przy których opinie  techników burzą  misternie przygotowana  konstrukcję historyczna, wprawdzie niezgodną  z prawdą, ale  przychylnie przyjmowaną przez  polityków polskich i zagranicznych.

Niewielu  historyków uznaje, że  odpowiedź na pewne fakty historyczne mieści się w znacznej  części w ich  technicznym  aspekcie i stąd  też  opinie  techników mają znaczącą  wartość , a niekiedy bez tych opinii konstrukcja historyczna musi być zafałszowana.

Większość  odpowiedzialnych  techników  analizujących  aspekty techniczne faktów  historycznych  traktuje je bardzo poważnie.

Obserwując  wnioski historyków  nie uwzględniających  tych  aspektów, widać, że  zmuszeni są  wyciągać własne wnioski, dotyczące tych faktów historycznych, które niekiedy  mogą  kompromitować  nieodpowiedzialnych historyków.

Ponieważ przedstawione powyżej  stwierdzenia  dotyczą  także  katastrofy  lotniczej w Gibraltarze w dniu 4 lipca 1943r., w której  zginął generał  broni Władysław  Sikorski, Naczelny Wódz i Prezes  Rady Ministrów oraz  twórca  w 1939r.w Paryżu Rządu Polskiego  na Obczyźnie, przedstawione zostaną dalej bez komentarzy opinie  historyków  polskich i zagranicznych na ten temat, a także  opinie  zespołu  specjalistów polskich  od katastrof technicznych , w tym lotniczych.

 

Opinie historyków

 

a) mgr. T. Bednarczyka b. kustosza Muzeum  gen. W. Sikorskiego w Warszawie

 

Generał Sikorski swoją  prostoliniowością, katolicyzmem i uczciwością  naraził się  wszystkim możnym ówczesnej  sceny politycznej. Robiono na Niego 2 zamachy (lotnicze) w

czasie  podróży  do USA i Kanady. Usiłowano najechać na Niego ciężarówką 3 lipca  1943r. w Kairze na płycie  lotnika Znamienne, że  na pożegnanie  Generała nie przybył  wrogi  mu  gen. Anders, Gdyby to się nie udało, to wysłano  telegram do Gibraltaru do por. Ludwika Lubieńskiego, o wiele mówiącej  treści: „ Ludwiku, w tobie  ostatnia  nadzieja”!!! ( bo nam się to nie udało). .

Lubieński był  w Gibraltarze łącznikiem  Rządu, a jako sanator nie lubił  generała ( kochał płk. Becka). Ten telegram był wiele mówiący, zapowiadał usiłowanie zamachu. Nie była  to myśl obca Anglikom, skoro gubernator  Gibraltaru gen. Mac Farlaine namawiał  córkę  generała Zofieę  Sikorską-Leśniowską, by nie leciała z Ojcem – to wskazuje, że on  wiedział o szykującym  się zamachu; ona  odmówiła nie chcąc  pozostawić źle czującego się  Ojca, któremu  wmontowano łóżko.

Na to nakłada się czeski  pilot Prchal.  On nigdy nie zakładał  kamizelki  kapokowej. Tym razem nałożył i po katapultowaniu się  pływał. Podpłynęła  po niego zaraz łódka, która go wyłowiła i podobno zabrała też angielskiego  komandora – copilota. Niczym i nikim  innym ta łódź się nie interesowała. Dopiero po prawie 10 minutach podpłynęła inna łódź  i zaczęła  wyławiać ofiary.

Takie katastrofy podlegają  analitycznemu pytaniu : „qui prodest?” – „komu dawało  to  korzyści?”!!! Otóż korzyści z tego  ciągnęli: Anglicy, Niemcy, Rosjanie, no i Polacy – sanatorzy i andersowcy.

Anglikom Sikorski był ciężarem i wyrzutem sumienia ( jeśli takie  mają politycy). Anglicy  wykorzystali pomoc  Polaków w 1940r. Póki byli  potrzebni , robili  im obietnice odbudowy  Polski w przedwojennych granicach i zyski na Niemcach. Minęły te  czasy, gdy  generałowie angielscy witali zbliżającego się gen. Sikorskiego zdjęciem  i podniesieniem  czapek pionowo  w górę. Zdrada w Jałcie rozwiała później  wszelkie  nasze iluzje i nadzieje. W 1943r. Sikorski przeszkadzał Anglikom i Churchillowi w przypodobaniu się  Stalinowi. Było to w okresie bitwy  w Luku Kurskim, która przypieczętowała dominację sowiecka  w Europie, a zarazem odbierała Polakom wszelkie  nadzieje  dotyczące granicy wschodniej. .A Sikorski był na tym punkcie  nieustępliwy. Zatem szkodził Churchillowi w jego  polityce ze Stalinem. Dlatego Churchill w swoich pamiętnikach  potraktował  sprawy polskie  bardzo  zdawkowo, wprost lekceważąco. Toteż  usuniecie  gen. Sikorskiego było na rękę Anglikom i w  tym  duchu zadziałali, szukając rąk do wykonania  zamachu, jak Prchala  i Polaków – sanatorów.

Niemcom  oczywiście Śmierć  Generała  byłaby na  rękę , osłabiłaby  działania  wojskowe  polskie  przeciw Niemcom, także w kraju.

Trzecim  zainteresowanym śmiercią  GEN. Sikorskiego była Rosja i Stalin.  Tu  powołam się

na wspomnienia  zastępcy  Tity – Dzilasa. Na  przełomie  1943/1944  Tito  był zaproszony do Moskwy.  Nie wierząc Stalinowi wysłał  do Moskwy  swego  zastępcę  Dzilasa.  Ten w rozmowie postawił  pytanie  Stalinowi, czy  to on  uśmiercił  Gen.. Sikorskiego?  Stalin temu zaprzeczył argumentując, że Sikorski   był mu niepotrzebny, był przegranym politykiem wobec  potęgi zwycięskiej Rosji – zabili go  Anglicy. Generał  już się nie liczył, po co  on miałby Nim brudzić  sobie ręce.. To brzmi logicznie  wobec  ówczesnej  potęgi Rosji i Stalina., wobec uniżonych  starań o  jego pomoc ze strony Churchilla. Ale ta uniżoność  Churchilla podsuwała  myśl  usunięcia  gen. Sikorskiego..

No i na koniec  wstydliwa  sprawa  podłego  w tym  udziału  Polaków. Wspomniany  gen. Anders kilka razy  występował   przeciw  gen.  Sikorskiemu, okazywał niesubordynację, wnioskował  jego usunięcie.

Anglicy  są  za to  odpowiedzialni, bo stało się to na ich terenie. I to  odsuwanie  terminu ujawnienia kulisów zbrodni, wskazuje na nich jako  na winnych ukrywania  prawdy dotyczącej gen. Sikorskiego.

O tym, że  w kołach  polskich myślano też o  usunięciu gen. Sikorskiego., świadczy casus  Retingera. Był on krakowskim Zydem, podwójnym agentem, który w  tajemniczy sposób  przylgnął  do osoby Generała.  Retinger  nigdy nie odstępował  Generała.  Po raz  pierwszy nie towarzyszył  Generałowi  w podróży  w 1943r. na Bliski Wschód. On po prostu  wiedział  od Anglików, że to  będzie  ostatnia  podróż Generała Sikorskiego, więc został.

Chciałbym  wzmiankować  relacje  dla mnie rotmistrza St. Strumph-Wojtkiewicza, redaktora,  dociekającego śmierci Generała  w Anglii.  Wykrył  on poza  Londynem  miejsce  ukrywania  Prchala  z rodziną.  Dotarł on do jego domku.  Prchal  otworzył mu drzwi, lecz nie doszło do rozmowy, bo nagle  zjawili się  dwaj agenci  policji i  uniemożliwili kontakt. Zatem Anglicy ukrywali Prchala, co świadczy przeciw nim.

 

b) Prof. dr hab. Jaroslava  Valenty z Instytutu  Historii  Czeskiej  Akademii Nauk w Pradze

 

W polskiej  literaturze  tematu na ogół nie bierze się  pod uwagę ewentualności zupełnie  zwykłej kraksy, spowodowanej  przyczyną  techniczną czy błędem pilotażu. Sądzę, że  miałem w  rękach  poza międzynarodową  literaturą  i prasą  także  wszystkie  znane i dostępne  źródła zarówno polskie, jak i brytyjskie.  Choć  pewne kwestie nie zostały całkowicie  wyjaśnione z powodu braku źródeł ( co jest  dla  historyka  sytuacją normalną), jestem  zdania, że nie ma podstaw, dopóki nie  zostaną  przedstawione dowody przemawiające za odmienną  interpretacją , nie przyjmować realnej  hipotezy roboczej, że  4 lipca 1943r. miała  miejsce w  Gibraltarze jedna  z setek zwykłych katastrof  lotniczych lat  drugiej  wojny.

 

c) Dr Zbigniewa Wawra z Instytutu  Historycznego Polskiej  Akademii Nauk w Warszawie

 

Nie ma żadnych  dowodów, by  katastrofa gibraltarska była czymś innym niż tylko  tragicznym  wypadkiem.

 

d) Andrzeja Garlickiego

 

„ Rewizja  nadzwyczajna” , w której Pan Dariusz Baliszewski przekonywał, że  była to  zbrodnia doskonała, wykonana przez  Anglików na polecenie  Moskwy, rękami  Czecha  Prchala wprowadziła mnie w osłupienie.  Czułem się  , jak  w maglu, gdzie argumentem ostatecznym jest, że  jedna pani  powiedziała.  W tej poetyce  można  łączyć  fakty bez  związku, nadawać im  dramatyczną  wymowę i oczywiście skrzętnie  pomijać wszystko, co  przeczy z góry  założonej tezie.  Szkodliwość  społeczna takich  telewizyjnych  igraszek jest  znaczna. Ludzie lubią  bowiem tajemnice, spiski i gotowi są uwierzyć w taką  wizję wydarzeń. Zamiast uczyć myślenia historycznego  programy takie  uczą myślenia  tandetnego.

 

e) Dariusza Baliszewskiego, dziennikarza  telewizyjnego , prowadzącego program  telewizyjny  „Rewizja Nadzwyczajna”

 

Kiedy przed rokiem  podjąłem  badania  nad  tym,  co się stało w Gibraltarze 4 lipca  1943r. , wiedziałem, że odpowiedź mieści się  w znacznej części  w technicznym aspekcie lotu Liberatora. Naukowcy  sądzą, że nie było żadnej katastrofy. Doszło natomiast  do przerwania  lotu  absolutnie  sprawnego  samolotu, który  łagodnie  wodował . Po kilku  minutach  Liberator  kapotując, czyli przewracając się  przez nos, zatonął.  Zespół naukowców stwierdza, że  następnie- ale jest  to już hipoteza- nastąpiły dwa wybuchy podwodne. Jeśli  pasażerowie  nie opuścili samolotu po miękkim wodowaniu, mimo, że było  wystarczająco dużo czasu, oznaczać to  może, że zamach  na generała Sikorskiego i towarzyszące mu osoby nastąpił na płycie lotniska w Gibraltarze. Wykonawstwo  zamachu jest niewątpliwie brytyjskie. Wielu historyków uważa, że za  zamachem stał Kim Philby, słynny  agent sowiecki, który miał być  wówczas obecny w Gibraltarze. Często zdarza się, że podobne akcje są wynikiem współdziałania kilku służb specjalnych. Tak mogło być i w tym przypadku.

Nie znamy  raportu  z pracy dwóch  polskich  komisji. Pułkownik Marian Utnik , podczas  wojny  szef VI Oddziału, uchyla się od  odpowiedzi na pytanie, radząc żebyśmy nie zajmowali się  ta sprawą, jeżeli dbamy o własne bezpieczeństwo. Polacy i Anglicy, który  mogliby wiele  powiedzieć , milczeli i nadal milczą.

Tragedia  w Gibraltarze , to fakt historyczny implikujący bardzo wiele dla  polskiego losu. Dlatego też  mamy prawo znać  prawdę w dniu  4 lipca 1943r. w Gibraltarze, niezależnie od tego,  jak ona brzmi. Być może, wyniki  badań  naukowców  z Politechniki Warszawskiej skłonią. nasze władze  do zainteresowania się  sprawą śmierci Sikorskiego, a Parlament  Brytyjski do skrócenia karencji dla akt dotyczących tej tragedii. Mamy  nadzieje, że  nasze wysiłki przyczynią  się  do poznania całej prawdy..

 

f) Zdzisława Jagodzińskiego, dyrektora  Biblioteki Polskiej w Londynie

 

Prawda może być przykra, smutna, ale ukrywanie jej  rodzi jedynie podejrzenia i zarzuty.

 

Opinie techników

 

a) prof. dr hab. inż. Jerzego Maryniaka  z Politechniki  Warszawskiej i Instytutu  Lotnictwa w Warszawie, specjalisty od katastrof  technicznych, w tym lotniczych

 

Prace nad analizą techniczną startu samolotu B-24 Liberatora II nr. AL. 523 w dniu  4 lipca 1943r. w Gibraltarze, zakończonego tragicznie śmiercią  generała Władysława Sikorskiego i większości pasażerów oraz  części  załogi samolotu , podjęto z aspiracji redaktora Dariusza Baliszewskiego w ramach  „Rewizji Nadzwyczajnej” Redakcji Telewizji Edukacyjnej..

Angielska  „komisja śledcza” powołana rozkazem marszałka lotnictwa J.C. Slessera w sprawie  śledztwa w odniesieniu do wypadku lotniczego, który  miał miejsce w dniu  4 lipca  1943r. w Gibraltarze stwierdziła:

Krótki opis wypadku na okoliczności, jakiemu towarzyszyły

Liberator AL. 523 o całkowitej  wadze 54 tysiące funtów, wystartował z Gibraltaru o godz. 23,07 w dniu 4 lipca  1943r.. Miejscem docelowym lotu miała być Anglia. Pogoda była dobra, wiatr słaby, niebo bezchmurne, widoczność 10 mil. Samolot  oderwał się  od ziemi w najbardziej  prawidłowy sposób po  przebiegu około 1100 jardów, wzniósł się  na wysokość około 150 stóp i stopniowo ją tracąc uderzył, tak jak leciał, o powierzchnię  morza w odległości 1200 jardów oderwania się od pasa  startowego. Dane uzyskane w wyniku przeprowadzonego  dochodzenia pozwalają  przypuszczać, że pilot przerwał pracę silników poprzez zamknięcie przepustnic na moment przed  zderzeniem  samolotu z powierzchnia morza . Do tego czasu praca  silników przebiegała normalnie. Spośród  osób obecnych na pokładzie samolotu nie  stracił życia  jedynie  pierwszy pilot. Został on uratowany przez  załogę  wiosłowej łodzi ratunkowej, która na miejsce wypadku przybyła w ciągu  sześciu minut..

Rozpoznanie  przyczyny  wypadku przy  uwzględnieniu wszystkich  możliwych  okoliczności.

Zdaniem komisji śledczej przyczyna  wypadku było to, że  samolot stał się  nie sterowny.

Co jednak  było  tego  przyczyną , komisja śledcza nie była  w stanie ustalić. Po  wystartowaniu  pilot  odepchnął od siebie kolumnę, aby  nabrać szybkości. Kiedy po chwili

chciał  ściągnąć  kolumnę sterownicy na siebie, stwierdził, że nie jest  w stanie tego uczynić

Układ sterowania  wysokością  , teoretycznie biorąc  mógł się  gdzieś zaciąć. Z uzyskanych  zeznań  oraz przeprowadzonych  badań  rozbitego samolotu absolutnie nie można ustalić jakiejkolwiek  konkretnej przyczyny, która  mogła  spowodować  zacięcie się  układu  sterowania wysokością

Komisja  angielska stwierdzenie przyczyny „katastrofy”  samolotu oparła wyłącznie na zeznaniu uratowanego I pilota, kapitana  lotnictwa E.M.Prchala..

Natomiast  przed  tą komisją złożyło  zeznanie  31 świadków katastrofy, między innymi

– kpt. Lot. Capes z Dowództwa Lotnictwa RAF na Gibraltarze – oficer  wieży  kontroli  lotu (7 tys. godzin nalotów),

Samolot oderwał  się  od ziemi gdzieś  przy  dwunastej  lampie oświetleniowej tj. w odległości mniej  więcej  1150 jardów , wznosił się normalnie i na wysokości około

30 stóp w odległości  około 10 jardów minął  wieżę  kontroli  lotów. Po przejściu w lot  poziomy przeleciał krótki dystans, przy czym równomiernie zaczął tracić wysokość, aż  uderzył o morze. W moim  przekonaniu wszystkie  cztery silniki pracowały  na pełnych

obrotach aż do  chwili zetknięcia  się  samolotu z powierzchnią morza i i nie może  być mowy o ustaniu  pracy silników i utracie wysokości.

– gen. L0t. S.P. Simpson, Dowódca Lotnictwa na Gibraltarze

Samolot  wzniósł  się w powietrze  w bardzo prawidłowy sposób po przebyciu  100 jardów od miejsca, w którym stałem. Wszystkie  cztery  silniki  pracowały  bez zarzutu. Kiedy  samolot  tracił  wysokość , w tonie  pracy  silników nie wystąpiła żadna zmiana. Z rur wydechowych  wszystkich  czterech silników widać było  stały  niebieski  płomień , taki sam jak w chwili wznoszenia  się w  powietrze.

– kpt. E.R. Howes ze stacji lotniczej  RAF w North Front  na Gibraltarze

Płynęliśmy przy  pomocy  wioseł na miejsce wypadku. Przez ten cały czas obserwowałem  zanurzanie się samolotu. Oceniam, że minęło  około sześć-osiem minut od chwili trzasku, który usłyszałem, do  momentu , jak samolot zatonął..

Po przestudiowaniu zeznań  świadków i analizie uzyskanych  zdjęć fotograficznych elementów samolotu zespół prof. Jerzego Maryniaka z Instytutu Techniki  Lotniczej i Mechaniki Stosowanej Politechniki Warszawskiej opracował  model matematyczny i przeprowadził  symulację  numeryczną. W celu  przeprowadzenia  symulacji numerycznej startu  samolotu zespół  dokonał  identyfikacji parametrycznej opierając się  na danych samolotu z protokółu  Komisji oraz literatury.

Przebieg  katastrofy  wg kpt. E.M. Prchala przyjęty przez Komisję

Samolot  po  prawidłowym oderwaniu się  od ziemi wznosi się na wysokość 100m.po przejściu do lotu  poziomego następuje  blokada  steru wysokości. Silniki  pracują na  mocy  startowej.

Przebieg katastrofy wg zespołu prof.  Jerzego Maryniaka

Wyniki obliczeń trajektorii  lotu wykazują, że  blokada steru na wysokości 10m, 50 m i 100m

:nadal  powoduje wznoszenie samolotu.

Stąd wynika, że  zeznania kpt.E.M. Prchala nie opisywały właściwego stanu lotu.

Samolot  był  sterowany świadomie przez pilota od  momentu startu do  wodowania na morzu. Następuje  prawidłowy  rozbieg i wznoszenie samolotu.. Następnie pilot przechodzi do lotu poziomego osiągając  prędkość 10m/s, ale w tym czasie następuje  zmniejszenie prędkości i samolot  zniża lot. Pilot  wyrównuje świadomie lot samolotu nad  powierzchnią  morza kontynuując lot na małej  wysokości. Następnie  wyłącza  silniki i prawidłowo  woduje na powierzchni morza.. Samolot  utrzymuje się  na powierzchni morza  8 minut, a następnie  tonie nosem w dół  obracając się  na plecy i w tej pozycji z otwartym  podwoziem został  sfotografowany na dnie morza.

Wniosek prof.  Jerzego Maryniaka

Z przeprowadzonej analizy  wynika, że  samolot  był sprawny przez  cały  okres lotu, sterowany  świadomie  przez  pilota do momentu wodowania.

Przekonany jestem w oparciu  o wykonaną  analizę, że  był to  zaplanowany sabotaż – morderstwo gen. Władysława Sikorskiego, a nie przypadkowa niezamierzona katastrofa B-24 Liberatora w Gibraltarze w 1943r.

 

Dostęp do archiwów  brytyjskich

 

4 lipca  2008r.  minęła  65 rocznica  tragicznej  śmierci w katastrofie  lotniczej nad Gibraltarem Generała  Władysława Sikorskiego, prezesa  Rady Ministrów, a zarazem  Wodza Naczelnego Wojska Polskiego na Obczyźnie.

Trzeba przypomnieć, że  Anglia ponosi  odpowiedzialność  za tę śmierć oraz śmierć całej  grupy  generałów i czołowych  oficerów  Wojska Polskiego, w tym Szefa  Sztabu.

Potwierdzeniem  tej odpowiedzialności Anglii są następujące fakty:

1) Nagłe  przerwanie  działalności  specjalnej  Komisji  Polsko-Brytyjskiej powołanej  w 1943r. dla  zbadania przyczyn  tragicznej  śmierci gen. Władysława Sikorskiego.

2) Wyniki  analizy  technicznej  startu  samolotu  B-24 Liberatora nr. AL. 523 w dniu  4 lipca  1943r. w Gibraltarze, zakończonego  tragicznie  śmiercią  generała  Władysława Sikorskiego i większości  pasażerów oraz części  załogi  samolotu, podjętej z aspiracji redaktora  Dariusza  Baliszewskiego w ramach  „Rewizji Nadzwyczajnej” Redakcji  Telewizji Edukacyjnej..

Opinia prof. dr hab. inż. Jerzego Maryniaka z Politechniki  Warszawskiej i  Instytutu  Lotnictwa w Warszawie, specjalisty od katastrof technicznych , w tym lotniczych, która  sprowadza się do stwierdzenia: „ Z przeprowadzonej  analizy wynika, że samolot  był  sprawny przez cały  okres lotu, sterowany  świadomie przez pilota do  momentu  wodowania. Przekonany jestem w oparciu o wykonana  analizę, że był to zaplanowany sabotaż –morderstwo gen. Władysława Sikorskiego, a nie  przypadkowa  niezamierzona  katastrofa B-24 Liberatora w Gibraltarze w 1943r.”

3) Odpowiedź  Włodzimierza Cimoszewicza Ministra Spraw Zagranicznych  R.P. na interpelację poselską posła Leszka Murzyna ( Liga Polskich Rodzin) z dnia 26 kwietnia 2002r. w sprawie wyjaśnienia przyczyn śmierci generała  Władysława  Sikorskiego ( do której  to interpelacji dołączył  poseł Murzyn: prośbę  prof. dr hab. Zbigniew  Dmochowskiego skierowaną  do Jej  Wysokości  Królowej  Wielkiej Brytanii, opinie  historyków i techników  na temat  katastrofy gibraltarskiej zebrane przez prof. Z. Dmochowskiego oraz pytania poselskie  w tej sprawie).

Z odpowiedzi  wynika, że  akta brytyjskich  służb specjalnych nie podlegają  odtajnieniu, a strona  brytyjska nie przewiduje żadnych  wyjątków  od zasady  nie ujawniania akt tych służb

4) Nie wyjaśnione  okoliczności nagłej śmierci  w Londynie w nocy  z 9 na  10  kwietnia 1999r. w przeddzień  kolejnego  powrotu  do Polski śp. Ewy  Chapman (Szeremeth)  z Gozdawa-Osuchowskiej, byłej  Sekretarki Parlamentarnej Prezydium  Rady  Ministrów  Rządu  Polskiego  na Obczyźnie, która przekazała informację, że dokumenty  brytyjskich  służb specjalnych, dotyczące śmierci  gen. Sikorskiego w Gibraltarze przechowywane były dotąd  w Army  Records Centre w Anglii

 

4) Prawda czy pamięć?.

 

W 2008 r.  Wydawnictwo  borussia ( po łacinie Prusy)  Olsztyn wydało dwujęzyczną  książkę pt „ Pamięć  Wyzwanie dla  nowoczesnej  Europy Erinnerung  Eine  Herausforderung fur  das moderne Europa” pod redakcją  Roberta Traby.  Na wstępie  warto przytoczyć  dane sylwetki redaktora  naczelnego  tej książki

Robert Traba urodzony  w 1958r.  jest  historykiem i  kulturoznawcą, pracownikiem  Instytutu  Studiów  Politycznych  Polskiej  Akademii  Nauk (PAN) , dyrektorem  Centrum  Badań  Historycznych PAN w Berlinie, redaktorem  naczelnym  kwartalnika „Borussia”, współprzewodniczącym  Polsko-Niemieckiej  Komisji  Podręcznikowej, honorowym  profesorem  Freie Universitat w Berlinie.

Jako recenzent  tej książki specjalnie  zainteresowały mnie  poglądy  prof. R.Traby, które  mogą  mieć  i z pewnością  będą miały wpływ  na  zasady przekazywania uczniom polsko- i niemieckojęzycznym prawdy historycznej..

Już we  „Wprowadzeniu”  prof. R. Traba dyskwalifikuje  historię  uniwersalną, a także  historie narodowe..

Rola prof. R. Traby jako  dyrektora  Centrum  Badań  Historycznych  PAN  w Berlinie może być  i jak  wykazała książka  „Pamięć” oraz wykład na Zamku Królewskim w Warszawie

Jest nastawiona  na takie  ułożenie  faktów  historycznych  polsko-niemieckich, aby  powstała zamawiana przez kręgi  niemieckie taka wersja tych stosunków, w których  ludobójstwo  niemieckie  zarówno na  ludności żydowskiej jak i polskiej zostałoby wprawdzie  uznane, ale nie  miało znaczących reperkusji dla Republiki  Federalnej  Niemiec (RFN) jako wiodącego  państwa w Unii Europejskiej.

Zestaw  Autorów książki został więc tak dobrany, aby  uzyskać  efekt zamierzony.

Jest to  jednocześnie podstawa  do  zrealizowania odpowiedniego podręcznika  polsko- i niemieckojęzycznego do historii.

Przy okazji kolaboranci francuscy z okresu II wojny światowej w cieniu niemieckiej  dominacji mogli  uzyskać pozycję  nr 2 w Unii Europejskiej.

Role  Autorów książki  również  dobrane  zostały perfekcyjnie.

Prof. Władysław Bartoszewski wybitny  specjalista  od stosunków polsko-niemieckich i  polsko-żydowskich ., wystąpił jako tropiciel europejskiej duszy.  Doszedł on do wniosku, że: po  pierwsze istnieje  jakoby  „ Europa  prof. Poetteringa” oraz  po drugie osadzona jest  ta Europa od stuleci na szacunku  do godności  człowieka.

W moich  kilkakrotnych  kontaktach poprzez  Internet  z Panem  Prof.  Hansem-Gert Poetteringiem jako byłym  Przewodniczącym  Parlamentu Europejskiego (PE)  w i doktorem  honoris  causa  Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie wyłania się  inny obraz. Jest to osoba, która nie powinna mówić o szacunku „swojej Europy” dla godności  człowieka;

Gdy  Parlament Europejski wypracował  metody, które  można  określić  jako antydemokratyczne i antykulturalne (uzasadnienie jest w mojej recenzji).

Kolejni Autorzy –to praktycy : M. Pampuch z Polski (Olsztyn)  i H. Hugo  z Niemiec  (Osnabruck) , którzy  cieszą  się  tym, że mogą  wspierać funduszami  (niemieckimi) i konsumować je w Polsce. Ten układ jest  jasny i niedwuznaczny.

Grupa  Autorów w rozmowie  polsko-niemiecko-francuskiej ( A. Michnik, R.T. Valery, G. Schwal i M. Nouschi) są zgodni co do celów ich wypowiedzi – wszystko zmierza w dobrym kierunku ( spadkobiercy ludobójców, kolaborantów  polskich i  francuskich) dobrze maja się  w swoim gronie.

Dalszy  Autor  H.G. Poettering zajmujący się  obroną  wartości europejskich, w których zabrakło wartości chrześcijańskich, normalnych rodzin, a wprowadzono  lobby  lesbijek i homoseksualistów, którzy  podobno  mogą  poprawić  wskaźniki demograficzne, w zderzeniu z polskimi  studentami zamiast  pozostać  przy swoich  poglądach , uciekł przed ich propozycją o zastąpieniu traktatów unijnych przez 10 przykazań Bożych.

Kolejny Autor  K. Pomian, dyrektor  tworzonego w Brukseli  Muzeum Europy prawdopodobnie nie zrealizował  w pełni  swego zadania, bo  martwił się  w książce  o przyszłość  rozwiązania  problemu „Europy bez Europejczyków”.

Podobnie dwóch następnych Autorów A.Smolar, prezes  Fundacji im. Stefana Batorego i H.A. Winkler, członek Rady  Naukowej Domu Historii RFN i Instytutu  Historii Współczesnej, nie w pełni zrealizowało zamierzenia głównego  redaktora książki, gdyż także

nie widzą  możliwości, aby  Europa została z jednym narodem z identycznymi wartościami wspólnoty. Przy okazji  jeden  z Autorów bąknął, że zachód  zawsze  w elegancki sposób  łamał pielęgnowane przez siebie wartości.

R. Traba  z kolei mówiąc  o cmentarzu wojennym w Drwęcku przyjmuje  rolę  przewodniczącego zespołu płaczek nad  losem Mazurów, których  na mocy decyzji wielkich tego świata w Poczdamie zastąpiono  przez  kręgi  wypędzonych polskich  kresowian z dawnych wschodnich kresów Polski, przekazanych  we władanie  sowieckiej Litwie, sowieckiej Białorusi i sowieckiej Ukrainie. I w tym  miejscu można  mieć duże obawy, że R.Traba jako współprzewodniczący  Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej nie będzie chciał uwzględnić wagi  poszczególnych problemów  historycznych nie tylko  dotyczących stosunków  polsko-niemieckich, ale także świadomie  dopuści do profanacji historii kresów wschodnich  Rzeczypospolitej. .

Autor  litewski A.Nikzentaitis, dyrektor Instytutu Historii Litwy w Wilnie chyba przez  pomyłkę daje informacje skąd biorą  się fobie  litewskojęzyczne wśród Litwinów w XX i XXI wieku.

Kolejny Autor B. Osadczuk zajmujący się politologią i historią ogólnie  wyjaśnia skomplikowaną historię Ukrainy.

Duża grupa Autorów zajmuje się w książce rozbudowanym problemem Warmii i Mazur (obszary I,II,III,IV)  we współczesnej Europie. Jest to zrozumiałe ze względu na istniejący przepływ finansowy ze strony niemieckiej ku stronie polskiej.

Sądzę, że  jest  to zapowiedź, że  w podręcznikach polsko-niemieckich do historii problemy  małostkowe będą  wymieszane z problemami poważnymi dając konglomerat mitów  pamięci  historycznej z wyrzuceniem  prawdy historycznej niewygodnej zarówno dla agresorów z II wojny światowej ( Niemcy, Rosja sowiecka,) jak i kolaborantów (Francja)..

J. Protas , Marszałek  Województwa  Mazurskiego i Wiceprezydent  Euroregionu Bałtyk jako ostatni  Autor  spełnia  całkowicie zalecenia  zespołu podręcznikowego polsko-niemieckiego pisząc w części pt” Zamiast  zakończenia”  optymistyczne  z punktu  widzenia historii Unii Europejskiej stwierdzenie:” Dzięki nauce płynącej z historii, pełnej jasnych, ale i ciemnych

kart, uporaliśmy się z trudnym dziedzictwem pamięci”., co  jest  całkowitą  dezinformacją i manipulacją.

Dlatego też jako recenzent książki  „Pamięć Erinnerung” z wielką troską  przesyłałem tę recenzję poprzez internet  do różnych kręgów  Polaków w kraju i poza krajem oraz Polonii  poza krajem. Moje obawy  odnośnie walki z prawdą historyczną  , którą podjęła Polsko-Niemiecka  Komisja Podręcznikowa wzmagają się  wraz z  zbliżającym się  terminem  zakończenia  prac  nad podręcznikiem do historii w wersji polsko-niemieckiej i brakiem  jakiejkolwiek  informacji odnośnie gromadzonej  zawartości tego podręcznika.

Najciekawsze  jest to, że nawet historycy polscy związani z Polską  Akademią Nauk. albo  nie mają  wiedzy na ten temat albo  unikają poszukiwań w tym kierunku, bo to  może nie być  dobrze  ocenione przez wszechwładną Komisję Podręcznikową, której działalność wspierana  jest przede wszystkim przez władze niemieckie.

 

Komisja Podręcznikowa

 

W recenzowanej  książce  były również  na końcu  ( str. 274 i 275) informacje o Komisji  Podręcznikowej w formie „zaszyfrowanej”. „ Zaszyfrowanie „ polegało  na tym, że  informacje te  zostały  wydrukowane specjalnie  pomniejszoną  czcionką. .

Dopiero  po  powiększeniu  tych stron  3-5 razy można było  odczytać  zamieszczone informacje i to nie wszystkie, gdyż zdjęcia  osób  były nadal nie do odtworzenia. . Z tego  powodu zamieszczam w tym miejscu te wszystkie dane, które udało mi się odczytać.

Str. 274

Thomas Strobel Instytut Międzynarodowych  Badań  nad Podręcznikami Szkolnymi

Im. Georga Eckerta, Brunszwik. Fragment wystawy Instytutu im. Georga Eckerta w Brunszwiku pt „ Podręczniki  szkolne na celowniku nauki i polityki” – 35 lat  Wspólnej  Polsko-Niemieckiej Komisji  Podręcznikowej.

„Pragnęliśmy się porozumieć”

„Wietrzenie uprzedzeń i stereotypów” (Polityka  1973).

Motywacje  członków Komisji

1) Gotthold Rhode

„Wyraził  Pan  dokładnie to, co  od początku tej pracy  szczególnie  nas  porusza, a mianowicie szczerą  wolę  porozumienia się i lepszego  wzajemnego poznania, nie kalecząc  przy tym prawdy i nie  ulegając  jednostronności”.

2) Gerard Labuda

„To była droga, którą  mogliśmy pójść  bez  konfrontacji  z czynnikami  politycznymi”.

3) Wilhelm  Wohlke

„ To był moralny obowiązek”.

4) Władysław Markiewicz

„ Chcieliśmy  się  porozumieć, dyskutować. I ten dialog miał być  konstruktywny. A prestiż uczestniczących w nim  naukowców na pewno podniósł  jego znaczenie”.

5) Wolfgang  Jacobmeyer

„ Dla mnie była to przede wszystkim motywacja naukowa, wywodząca się  z moich  prac  przedwstępnych”.

Kontrowersje

„W latach  1933-1945 niemieccy  historycy uwikłali się  w ideologię  nazistowską.  Niektórzy  z nich  – dobrowolnie lub pod przymusem – przyczynili się  do historycznej legitymizacji zbrodniczego  reżimu”.

„Również polscy  historycy doświadczyli systemu totalitarnego. W czasach  stalinizmu niektórzy  z nich  brali udział w eliminacji przeciwnych  systemowi kolegów i wykorzystywali  historię do  celów ideologicznych.”.

„Poczucie  tożsamości historyków w obydwu  krajach zostało  bardzo obciążone”.

„Czy  odegrało  to jakąś  rolę  w tworzeniu wspólnej  komisji podręcznikowej?”

„Czy Komisja Podręcznikowa była próbą  rozliczenia z przeszłością w imieniu całego  cechu  historyków, nawet  jeśli  sami członkowie Komisji nie mieli sobie  nic do  zarzucenia?”

Str. 275

Komisja Podręcznikowa jako wzorzec?

Komisja Podręcznikowa pomiędzy  Polską i Republiką Federalną Niemiec była wczesną  próbą  przezwyciężenia  czysto  narodowego spojrzenia na historię , poruszania zarówno  konfliktowych, jak i łączących  oba narody elementów historii oraz  porozumienia się , co do  wspólnego przedstawiania  faktów. Doświadczenie to wywiera  skutki po dzień  dzisiejszy: jeśli  tylko  w innych  regionach kuli ziemskiej rozpoczynają  się  wspólne prace sąsiadujących  ze sobą  państw nad sposobem  ujęcia treści  historycznych w podręcznikach szkolnych, wówczas  wraca się pamięcią  do  doświadczeń polsko-niemieckich w tej dziedzinie.

Przykładem  jest  tutaj  region Azji Wschodniej.

Dyskusje  wokół sporów o ujęcie  II wojny światowej w tamtejszych  podręcznikach szkolnych  nasiliły się  w ostatnich latach. Dialog  wokół  podręczników między  Chinami, Koreą  Południową i Japonią zainspirowany  został przez  polsko –niemieckie doświadczenie.

W roku 2002 Komisja  Polsko-Niemiecka przyznała  nagrodę  za szczególne zasługi  dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich

Ministrowie  spraw zagranicznych obydwu krajów podkreślili fakt, że Komisja  jest  wzorcem na skalę  światową, w jaki  sposób  narody mogą  zbliżyć się do siebie pomimo  wcześniejszych wrogich stosunków.

 

Praca Komisji Podręcznikowej dzisiaj

 

Konferencje  naukowe organizowane co dwa lata

Nagradzanie  podręczników szkolnych do historii i geografii, które szczególnie  dobrze przedstawiają stosunki polsko-niemieckie

W 2005r. Andrzej Garlicki, historyk z Warszawy, otrzymał nagrodę Komisji za  szczególnie dobre przedstawienie  tematu wypędzeń w jednym z napisanych  przez  siebie podręczników  (tenże  historyk w sposób  bezczelny kpił  sobie z wersji  zamachu na gen. Sikorskiego w Gibraltarze).

Historia: wydawanie  tzw. tomów węzłowych: przedstawiane są w nich wydarzenia  szczególnie  ważne dla  historii  stosunków polsko-niemieckich.

Geografia : praca nad  ważnymi dla szkół  tematami aktualnymi – Unia Europejska, transformacja, granice /obszary nadgraniczne

Udział w roli  specjalisty w polsko-niemieckich  kursach dokształcających dla nauczycieli

Opracowywanie materiałów  do nauczania i pomocy  dla nauczycieli.

Dialog – Magazyn Polsko-Niemiecki

www.dialogonline.org

www.dpg-bundesverband.de

Wspólny  podręcznik do nauki historii:

Zagrożenie  dla  tożsamości narodowych czy szansa na lepsze porozumienie?

Wyzwanie i interesy

Polska i niemiecka gospodarka

Pasja Europa

Refleksje polsko-niemieckie

Biorąc pod  uwagę  treść  zawarta w recenzowanej książce w postaci jawnej  i „zaszyfrowanej” oraz przesyłając  tę recenzję do szerokiego  kręgu internautów na wielu kontynentach musiałem dotknąć  MAFII FALSZERZY HISTORII, których zamiary i próby realizacji dotyczą aktualnie kręgów  polsko- i niemieckojęzycznych , ale metody , jak  informowała  treść „zaszyfrowana” sięgały daleko poza Europę, przy czym  przykładowo podano Azję (Chiny, Korea Południowa, Japonia)..

Moja  ocena  i ostrzeżenie sprowadzały się do następujących stwierdzeń:

„ Mimo, że zespół  Autorów tej książki błyszczy zaszczytnymi funkcjami w Unii Europejskiej, Niemczech, Polsce, Litwie, wyższych uczelniach, komisjach polsko-niemieckich i samorządach polskich i niemieckich, nieśmiało podjąłem się  zadania opracowania recenzji, gdyż  zajmując się aktualnie problemami  informacji (prawdy) i dezinformacji (kłamstwa), dostałem materiał  przykładowy, który zawiera  konglomerat informacji i dezinformacji, zarówno  historycznej , jak i współczesnej.

Jednocześnie ten  materiał może być bezkrytycznie, ale świadomie kierowany do  szkół  średnich i wyższych w Polsce, Niemczech, Austrii, Szwajcarii i innych krajach, co stanowi wielkie niebezpieczeństwo dla  jakości edukacji i nauki w Niemczech, Polsce, Unii Europejskiej i całej Europie, a także na innych kontynentach.

Aktualnie  w Polsce książka ta  w wersji  polskiej i niemieckiej promowana  jest i rozpowszechniana przez Dom Spotkań  z Historią  w Warszawie i wiele księgarni w całej Polsce. .

O sposobie promocji i rozprowadzania tej książki w Niemczech i innych  krajach niemieckojęzycznych nie mam informacji.

Recenzję  moją przesłałem również  do Wydawnictwa borussia, oczekując na odpowiedzi choćby  od tych  Autorów, z którymi podjąłem dyskusję w ramach recenzji.

Do tej chwili żadnej odpowiedzi nie otrzymałem, ale prof. TRABA  podczas  swojej  prelekcji na Zamku  Królewskim w  Warszawie wyraźnie  powiedział przy  obecnym licznym audytorium, że nie  widzi potrzeby odpowiedzi na moją recenzję.

Ja się  temu stanowisku  prof. TRABY nie dziwię, gdyż podobnie reagował na opinię o zamachu na gen, Sikorskiego czeski pilot PRCHAL oraz akademik radziecki BURDENKO , który na zamówienie władz radzieckich przygotował raport o ludobójstwie niemieckim wobec

wojskowych i policyjnych  jeńców polskich w KATYNIU.. Według niektórych oficjeli władz

polskich w Rosji Akademik BURDENKO na łożu śmierci odwołał swój kłamliwy  raport o niemieckim ludobójstwie katyńskim.

Sprawa jest jasna, gdyż zbliżamy się do  zakończenia prac nad wspólnym  podręcznikiem  polsko-niemieckim do historii i czeka polskie szkoły sytuacja, że w tym podręczniku  znajdzie się znacznie więcej informacji i dezinformacji o historii zarówno na wschodzie i na zachodzie Polski., w tym na kresach wschodnich i zachodnich.

Nauczyciele historii w Polsce będą  musieli przyjąć zafałszowaną historię do szkół i będą zmuszeni przekazywać ją  swoim uczniom niezależnie od swoich opinii o tym podręczniku.,

Chyba , że zdecydują się na odejście z zawodu nauczycielskiego.i zasilenie wspólnoty biednych, bezrobotnych , a może  nawet bezdomnych Polaków.

W lepszej sytuacji  będą  nauczyciele i uczniowie  szkół niemieckojęzycznych, w których

dowiedzą się, że ludobójstwo niemieckie w stosunku do Zydów  było ewidentne (świadczą o tym horrendalne kwoty zadośćuczynienia, które spłynęły i nadal spływają w stronę  Izraela i żydowskiej diaspory światowej) . Natomiast  już w stosunku do Polaków nie istnieją podobno

w pełni  udokumentowane dane ( jak choćby w ramach obozu KL WARSCHAU).

Polacy zaś też mają  na  sumieniu pogromy Zydów ( np. w Jedwabnem)  oraz brutalne  wypędzenie niemieckich rodzin z terenów  przekazanych Polsce przez decyzje zwycięzców II

wojny światowej .

Jednocześnie  trzeba  też podkreślić, że tworzenie  wspólnego  podręcznika  polsko-niemieckiego do historii  odbywa się  w wielkiej tajemnicy.

Udział ewidentny historyków z Polskiej Akademii Nauk ( Berlin i Warszawa) powinien  skutkować wiedzą  członków PAN o tworzeniu  tego podręcznika. Tymczasem wielu historyków z PAN nie przyznaje się do wiedzy  o tym projekcie, co może  świadczyć o zamierzonym przygotowaniu faktów dokonanych ( wniosek Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN, zgoda MSZ R.P. oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej R.P., a także  szkolenie wstępne nauczycieli historii i geografii polskich i niemieckich).

Tworzenie  takiego podręcznika jest również w interesie Federacji Rosyjskiej, która może  spodziewać się  marginalizacji tematyki ludobójstwa sowieckiego na Polkach  podczas II wojny światowej, ale także  prześladowania polskich  kręgów patriotycznych i kombatanckich w latach 1945-1989 w PRL-u.

 

5) Przebaczenie jako strategia prowadzenia polityki

 

Książka K. Wigury  pt „Wina narodów” wydana  została  przez Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Gdańsk-Warszawa w 2011r.

Pod tytułem książki  umieszczona została sentencja „Przebaczanie jako strategia  prowadzenia polityki”.

Ta właśnie sentencja  spowodowała  moją decyzję , aby podjąć  się  recenzji tej książki.

Jako recenzent  wielu  książek  z różnych dziedzin naukowych za podstawowy  problem  treści  każdej z nich uznałem  poszukiwanie  prawdy oraz  wyodrębnienie treści  zawierających  informacje i dezinformację ( prawdę i kłamstwo).

Otóż  już  w treści  tytułowej wyczułem  konglomerat informacji i dezinformacji, który  Autor  usiłuje  skierować do  czytelnika.

Nasuwa się od razu  pytanie: Co znaczy  przebaczanie i  kogo dotyczy?

Kto tworzy  strategię  prowadzenia polityki?.

Odpowiedź  znajduje  już  na tejże  stronie tytułowej.

To Muzeum II Wojny Swiatowej ma promować, uzasadniać i przekonywać  do strategii  przebaczania. .

Do tego  też  służy  podstawowy  tytuł „ Wina narodów”

A zatem do jednego kotła  trzeba wrzucić  narody  napadnięte i  napadające podczas II Wojny Swiatowej, aby  w tymże kotle przy pomocy pachołków  szatańskich przygotować  wspólny chór  mówiący o winie wszystkich  narodów  uczestniczących w II Wojnie Swiatowej..

Odbywać się to ma przy  szatańskiej  muzyce, jaka opisał  Wyspiański w przeszłości.

Fotografia na  okładce książki niemieckiego Kanclerza Willy Brandta pod  pomnikiem  Bohaterów  Getta  w Warszawie dniu  7 grudnia 1970r. dopełnia tę scenerię, stanowiącą  uzasadnienie treści  pewnej książki o „ przemyśle holocaustu”.

Wniosek  końcowy  mojej recenzji był następujący:

Książka  Pani  Karoliny Wigury pt „ Wina narodów”” Przebaczanie  jako  strategia  prowadzenia polityki, w ramach  mojej obszernej recenzji (26 str.) traktuję jako wartościową, ale zbyt  rozwlekłą, niekiedy  zawierającą  wręcz sprzeczności, ale  także ukierunkowaną na pominięcie lub marginalizację  pełnego  cyklu : uznanie winy, skrucha, zadośćuczynienie, prośba o przebaczenie, wreszcie pojednanie.

Natomiast  wnioski z tej książki bez korekty nie nadają się do  przekazania w ścieżce  edukacyjnej, gdyż zawierają  syndrom liberalizmu, który jest zabójczy dla cyklu edukacyjnego.

Ten  ostatni wniosek jest  bardzo  istotny ze względu na tytuł  materiału :” MAFIE FALSZERZY HISTORII”.

Niemcy  w swojej  strategii  prowadzenia polityki zastosowali po II Wojnie Swiatowej pełny  cykl: uznanie winy, skruchę, zadośćuczynienie,  prośbę o przebaczenie i pojednanie w stosunku  do Zydów w Izraelu i w diasporach żydowskich na  całym świecie. Natomiast  wykreślili  z tego cyklu zadośćuczynienie przede wszystkim dla Polaków i innych  narodów poza Zydami.

Nie będę tu nawiązywał  do  tej obszernej  recenzji, natomiast  przedstawię  w pełni  poglądy Karla Jaspera pt „ Odpowiedzialność indywidualna , ludzka  egzystencja winy”.

„ Karl Jaspers przedstawił poważne  argumenty podważające jedno z założeń leżących  u podstaw deklaracji  przebaczania i skruchy w polityce – myśl o odpowiedzialności zbiorowej i ciągłości narodu.. Dla mnie te wątpliwości są bardzo ważne.

Upadek kultury i niemiecka wina

Bardzo  ważne jest  stwierdzenie, że lata socjalizmu były dla  Jaspera wstrząsem intelektualnym.

Jednocześnie  kultura  niemiecka , w której  Jaspers  wyrósł  i która była  dla niego przez cały czas ważnym punktem odniesienia, przestała być  czymś oczywistym.

Dalej  stwierdził, że” straciliśmy  niemal wszystko: państwo, gospodarkę,  pewność  warunków naszego  psychicznego bytu i jeszcze więcej: łączące nas normy, moralną  godność, jednoczącą  samoświadomość  narodową”.

Za  jedyny  element niezmienności, do którego Niemcy  mogą się  jeszcze odnosić   na którym mogą budować swoją  przyszłą tożsamość, Jaspers  uważa  ich szczególną  winę.

Charakteryzując  następnie  cztery rodzaje  winy  – kryminalną, polityczną,  moralną i metafizyczną, Jaspers stara się  umieścić  je  na skali rozpiętej pomiędzy winą jednostkową a nieodłączną  od natury ludzkiej winą  egzystencjalną.

Bardzo ważne  jest stwierdzenie, że „ Wina nie musi powstawać w sposób czynny. Każde

zaniechanie w walce z bezprawiem i złem czyni  nas  współodpowiedzialnymi za  ich obecność”.

Dalsze  stwierdzenia Jaspera są  niemniej istotne.

„Każdy  musi  sam  przypomnieć sobie swoje własne postępowanie, zarówno wobec świata

zewnętrznego, jak i wewnętrzne, wobec siebie i odnaleźć właściwą  dla siebie drogę odrodzenia w  dzisiejszym kryzysie niemieckości”.

Jaspers  wyraźnie  odwołuje się tu do  religijnego rozumienia  przebaczenia.

Kapitalnym stwierdzeniem Jaspera jest: „ W Niemczech  doszło  do wybuchu tego, co  istniało również na całym świecie zachodnim w postaci kryzysu wiary i  ducha”.

Nie zmniejsza  to  winy niemieckiej – bo to właśnie w Niemczech, a nie gdzie  indziej, ten wybuch nastąpił!!!

Jak poradzić  sobie z winą?

Jaspers pozytywnie  oceniał  procesy norymberskie:” Już nigdy żaden polityk. czy  wojskowy,  nie miał  powoływać się  na rację  stanu, czy  rozkaz.  Wszystkie czyny

dokonywane  przez państwo, realizowane są przez  jednostki – czy  to rządzących, czy  przez ich różnej rangi współpracowników. Wcześniej  odpowiedzialność  zostałaby  zrzucona na państwo, jakby było ono wielkim, nadludzkim bytem. Dziś każdy  musi  odpowiadać  za to, co czyni. Istnieją  przestępstwa  dokonywane przez państwo, które w równym stopniu  są  przestępstwami konkretnych  jednostek. Nic  nie może  zniwelować  odpowiedzialności osobistej.

To ważne stanowisko Jaspera, które całkowicie popieram.

Gdy chodzi o winę  polityczną , państwo niemieckie  może  ofiarować różne  rodzaje  zadośćuczynienia w stosunku  do  ofiar i  państw  okupowanych przez III Rzeszę.  Jaspers  szczególnie podkreśla  zasługi  Adenauera, który  zrozumiał , że  Zydzi mają  prawo, by być „nieprzejednani” oraz, że  „materialne zadośćuczynienie krzywd jest  minimalnym wypełnieniem zobowiązań  Niemców wobec Zydów”.

I tu trzeba  przypomnieć, że  o ile Niemcy prawidłowo rozwiązali zalecenie Jaspera w stosunku do Zydow, to w stosunku do  Polaków zastosowali wszystkie  uniki, aby zadośćuczynienie  pomniejszyć i  zdegradować do minimum.

Jak  widać, według  Jaspera, ”potrzebna jest głęboka , świadoma zmiana moralna w całym  niemieckim społeczeństwie, rozpoczynając się  na poziomie jednostkowym”.

Przebaczanie tylko między jednostkami

Indywidualizacja  oraz  surowe wymagania dotyczące skruchy i  i pokuty jednostek idą w  u Jaspersa w parze z przekonaniem, że  również  przebaczenie może  następować wyłącznie między jednostkami, a nigdy  między  narodami jako całościami.

Moim zdaniem jest to wyjątkowo istotne  stwierdzenie, przemyślane i logiczne!!!

Niemożliwe  jest jednak przebaczenie HOLOKAUSTU.

„Zyd ,który  przeżył, być może będzie mógł  przebaczyć za siebie krzywdę, która  wyrządzono  jemu. Kto jednak  może przebaczyć masowy mord na sześciu  milionach Zydów? Prawo  do tego mają  tylko sami zamordowani. W ich  imieniu nie może wypowiadać się nikt, żaden człowiek, żadne  państwo i żadna organizacja religijna”

Tym kolejnym  sformułowaniem Jaspers porządkuje świat chaosu, jaki powstaje  stosując  przebaczenie jako  strategię polityki.

A zatem  książka  Karoliny Wigury pt „Wina narodów  Przebaczanie  jako strategia  polityki”  bez  wypowiedzi  Jaspera byłaby bezwartościowa, służyłaby kłamstwom (dezinformacjom) i z punktu  widzenia  naukowego byłaby mizerna i licha!!!

Ale to stwierdzenie  Jaspera dotyczy  także  problemu  zamordowanych w różnych formach ludobójstwa Polakach ( około 3 miliony ofiar  bez Zydów w ludobójstwie  niemieckim oraz około  2 miliony ofiar bez Zydów w ludobójstwie sowiecko-rosyjskim).

Dla nas- Polaków wypowiedzi  Jaspera stanowić  powinny nieodłączny  kanon- świętość.

Dalsze  stwierdzenia  Jaspera są  niemniej istotne.

„Wszelkie próby moralnej reprezentacji wspólnoty są zagrożone uproszczeniami, niebezpiecznie zbliżającymi się  do tego, co Jaspers nazywaWYGODNICTWEM I PYCHA MYSLENIA.. Każda  taka próba  groziłaby  zdjęciem  odpowiedzialności z jednostek i przeniesienie jej na bliżej NIEOKRESLONA ZBIOROWOSC”.

Bardzo ważne jest stwierdzenie Autorki, że  myślenie Jaspera ma podstawy religijne, w tym sensie, że jako nieodłączny jego składniki  występują  odniesienie  do wspólnoty ludzkiej i do Boga.

Jaspers  wierzy więc  „W możliwości odnowy  całej  wspólnoty, ale  tylko pod  warunkiem, że  takie same, surowe  wymagania  będzie stawiać  sobie każdy z osobna”.

Utopia i rozgoryczenie

Autorka pisze, że  „Wypowiedzi Jaspera o niemieckiej winie i wzywanie  każdego do rozliczenia się  z własnych błędów przysporzyły mu  coraz więcej krytyki.  Choć po  1945r.  dzięki  Amerykanom stał się  jedną  z najważniejszych osób  pracujących przy odnowie uniwersytetu w Heidelbergu, a nawet  proponowano mu stanowisko ministra kultury, od momentu publikacji pt „ Problem winy”, wielu  współpracowników spoglądało  na niego z niechęcią.

Rozczarowanie nowym  obliczem  państwa niemieckiego było  zapewne  głównym  powodem, dla którego Jaspers, człowiek, który  przez  dwanaście lat panowania Hitlera odmawiał , gdy  próbowano zmusić go  do emigracji, w 1948r.  skorzystał z propozycji objęcia katedry  filozofii w Bazylei.

Jako przyczyny wyjazdu wymienił:” Brak  wyciągnięcia  konsekwencji z masowej  zbrodni  na Zydach, radykalne  odcięcie od przestępczego  państwa – moja  izolacja w środowisku uniwersyteckim – wrogość rządu, nadmierne zaabsorbowanie bezskutecznymi usiłowaniami zmniejszenia  siły  mojej pracy filozoficznej”.

Szczególnie  dużo  krytyki  przysporzyła  mu  ostatnia książka poświęcona  polityce, wydana w  1967r. pt „Wohin  treibt  die Bundesrepublik” „ Dokąd zmierza RFN”.

W  wyjątkowo ostrych  słowach  pisał w niej Jaspers o narodzie, który  po  wojnie popadł w bezkrytyczny stan  samozadowolenia:” Ludzie  pragną  swojej wygody”, „ Pragnie się  w tym

nowym państwie spokoju”.

Ze względu na jego  surowość  moralną  zarzucono mu utopijne podejście do rzeczywistości : „Już od lat  otrzymuję listy od nieznanych  mi ludzi, ostatnio  dzieje się to częściej, ludzie mi mówią, że to, co myślę, to  zupełna utopia”.

W 1967 r. Jaspers zrzekł się  paszportu niemieckiego i  poprosił  o obywatelstwo szwajcarskie.

Niecałe  dwa lata później umarł.

Poglądy  Jaspera są dla mnie bardzo bliskie, a jego  prześladowanie ze strony rodaków

również potwierdza jego  wysoką  pozycję jako filozofa w poszukiwaniu prawdy o niemieckim problemie z ludobójstwem., zarówno Zydów, jak i  Polaków w II wojnie światowej.

Natomiast  jest okazja , aby  zapytać, czy  problemy  Jaspera we  wspólnocie  niemieckiej mogą  być  wykorzystane   także do analizy działalności Unii  Europejskiej, w której Niemcy

stanowią  ważną  pozycję państwową.

Moja odpowiedź jest pozytywna.

Odpowiedzią   jest próba  wykorzystania tzw. pruskiej pamięci forsowanej  w dwujęzycznej  książce pt „ PAMIEC/ERINNERUNG” pod redakcja  prof. Roberta TRABY, wydanej  przez  Wydawnictwo  borussia, Olsztyn w 2008r.

W książce tej prof. Władysław Bartoszewski, specjalista od stosunków polsko-niemieckich i polsko-żydowskich doszedł  do wniosku, że  po pierwsze istnieje jakoby „Europa  prof. Poetteringa” czyli niemiecka, a po drugie, że „osadzona  jest ta Europa od stuleci na szacunku  dla godności  człowieka”.

Czy  to  stwierdzenie w całości fałszywe, dotyczy podważania wątpliwości, jakie  miał Jaspers odnośnie wyciągnięcia  przez Niemcy wniosków z historii krzywd, jakie  doznali zarówno Zydzi, jak i Polacy od ich  obłędnej filozofii niszczenia  wspólnoty żydowskiej  i prześladowania wspólnoty polskiej. Ten trend  wykorzystania pruskiej  pamięci kontynuowany  był  podczas  spotkania w dniu 18 maja 2011r. na Zamku Królewskim  w Warszawie, na którym podjęty był temat „Nowe  spojrzenie na syntezę stosunków polsko-niemieckich. Polsko-niemieckie miejsca pamięci”.

I znowu  tu  występuje prof. Robert TRABA, tym  razem z Centrum Badań Historycznych

PAN w Berlinie.

Z tym, że perfidnie przeciwstawia prześladowaniom Polaków podczas Powstania Warszawskiego w 1944r. przez Niemców , prześladowania Zydów przez Niemców podczas

likwidacji Getta Warszawskiego w 1943r.

Ta operacja  polega na tym, że  miejscem  pamięci  podstawowym  dla  prof. TRABY jest  Getto Warszawskie a nie Warszawa w 1844r., o której  zapomniał Dyrektor Centrum  Badań Historycznych PAN w Berlinie. Jest to  działalność  historyka polskiego, który  realizuje zamówienie na szkodliwe  działanie  niemieckie włączając  w to Instytucję  PAN-owską w stolicy  Niemiec.

Jeszcze raz  gratuluję tu śp. Panu Prof. Jaspersowi wizji braku poprawy stanu duszy niemieckiej odpowiedzialnej za ludobójstwo żydowskie i polskie podczas II wojny światowej.. A także  wykorzystania możliwości aktualnego prześladowania pośredniego np. Polaków w sferze ekonomicznej.

Ta forma szkodzenia  Polakom w sferze  ekonomicznej dotyczy wnioskowania i realizacji aktualnej  polityki ekonomicznej Unii Europejskiej, której pewne aspekty są bardzo szkodliwe dla gospodarki i  społeczności polskiej ( np. degradacja polskiego  sektora strategicznego, jakim jest  polska gospodarka morska, rolnictwo polskie, energetyka  polska itp.).

Jest to wprawdzie  temat  nieco  odbiegający od treści książki, ale  na pewno ma to związek z filozofią  Jaspersa, który  został zdegustowany przez  zbyt  zdegradowaną  przez  okres II wojny światowej DUSZE NIEMIECKA i daleko  nieskuteczne i niechętne  odbudowywanie  tej duszy PRAWDZIWIE POKUTUJACEJ  za krzywdy wniesione przez ten NAROD i ciągle  zbyt WYNIOSLEJ i NIEPRZYDATNEJ do pełnego NAWROCENIA przez porzucenie wątku SZATANSKIEGO z okresu HOLOKAUSTU żydowskiego i LUDOBOJSTWA Polaków..

 

WNIOSEK KONCOWY

 

W ramach  historii stosunków  polsko-niemieckich, polsko-rosyjskich, polsko-angielskich i polsko-francuskich napotykamy  na działania różnych MAFII FALSZERZY, które usiłują  bardziej  lub  mniej  skutecznie zniekształcać te historie.

Efektem tych zakłóceń mają  być  też  np. utrudnienia związane z uzyskaniem ODSZKODOWAN za LUDOBOJSTWO i PRZESLADOWANIA Polaków oraz STRATY  MATERIALNE w Polsce podczas działań wojennych w latach 1939-1945, NIEWYWIAZANIA  SIĘ  Z POMOCY MILITARNEJ POLSCE w 1939r.,a także zamachy

np. w Gibraltarze (1943r.) i Smoleńsku (2010r.).

Te odszkodowania mogą  być  szacowane łącznie na kwotę blisko TYSIACA MILIARDOW USD..

 

Literatura

 

1. G. Nowak Wojna światów 1920 BitwaWarszawska, Oficyna Wydawnicza G and P, Poznań 2011

2.Z. Dmochowski Straty  Polski w II  Wojnie Swiatowej ( część IV), Rodzina Polska, nr 11 (1/2002).

3. Z. Dmochowski Opinie  historyków i techników na temat katastrofy gibraltarskiej, Anty- i filopolonizm, Dokumentacja internetowa, cz. I, Warszawa 2008r.

4. Z. Dmochowski Tajemnice archiwów, Anty- i filopolonizm, Dokumentacja internetowa, cz. III, Warszawa 2008r.

5. Książka  Pamięć Wyzwanie  dla  nowoczesnej  Europy, Erinnerung Eine  Herausforderung fur  das moderne  Europa, Wydawnictwo borussia, Olsztyn 2008.

6. Z. Dmochowski Recenzja  książki pt „ Pamięć Wyzwanie dla  nowoczesnej  Europy , Erinnerung Eine Herausforderung fur  das moderne Europa”, Wydawnictwo  borussia, Olsztyn 2008, Nad Odrą nr. 9-10 (162-163) 2011

7. K. Wigura Wina  narodów Przebaczenie jako strategia  prowadzenia polityki,Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Gdańsk-Warszawa 2011

8. Z. Dmochowski  Recenzja  książki K. Wigura pt „Wina  narodów”, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Gdańsk-Warszawa 2011, Recenzje , Dokumentacja  internetowa, Warszawa 2011.

9. Z. Dmochowski Dusza polska i niemiecka, Nad Odrą, NR 7-8 (160-161) 2011.

10.  Z. Dmochowski  Warunki narodu polskiego, Nad Odrą, NR 1-2 (166-167) 2012.

11. . Z. Dmochowski Praktyka i teoria, Nad Odrą NR 1-2 (166-167) 2012.

12. M. Matyszkowicz POLITYKA NARODOWA/ Zapaść edukacji, Potwory nacjonalizmu, Gazeta  Polska  codziennie, 26 MARCA 2012.

13. Z. Dmochowski INNOWACJA SYSTEMOWA (nie publikowana)

14. Z. Dmochowski Materiały – książki,  dokumentacje internetowe, recenzje, odczyty

 

(-)Zbigniew Dmochowski

 

2 Responses to Prof. Zbigniew Dmochowski: MAFIE FAŁSZERZY HISTORII

  1. veritas 30/06/2013 at 13:26 #

    MAFIA FALSZERZY HISTORII to zydzi.
    Wystarczy wziac pierwszy lepszy podrecznik szkolny do historii i przyjrzeć sie autorowi.

  2. KSC 30/06/2013 at 13:51 #

    Znalem dr, J.Garlińskiego , który jako pierwszy odkrył i najlepiej naświetlił Rotmistrza Pileckiego oraz napisał książkę o Enigmie. Zaprosiłem go raz do Szwecji na prelekcje.
    Przy kawie opowiadał o tym jak to żydzi w Anglii spontanicznie ( instykt) kłamali i w mass mediach nt. IIWS -- jak tylko sie dalo . wszytko toczyło wg ich cierpienia i niedoli, ani tylko temu winni.

    KSC

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE