Oszustwo w synagodze łagiewnickiej.

Uwielbiony Bóg Miłosierdziu!

 

Wielce  Szanowny Panie,

Uprzejmie dziękuję za pamięć i życzenie, a najbardziej za modlitwy.

Do Krakowa  na  dzień5.Х. b.r. najprawdopodobniej nie przyjadę następujących powodów:

a/ Ma być konfrontacja obrazu Sługi Bożej S. Faustyny z książki francuskiej  P.Winowskiej z właściwą jej fotogra­fią wręczoną mi przez nią sama za parę tygodni przed jej zgonem. Już wielokrotnie wypowiadałem swoje oburzenie na Matkę Ksawerę za sfałszowanie podobizny Sługi Bożej i nie chcę jeszcze raz to samo powtarzać.

b/ Podobnież sfałszowany został obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela. S.p. Hyła malował obrazy według własnego widzimisię, a szczególnie ten, co się znajduje w Łagiewnikach nie odpowiada myśli S.F. i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn.29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że “trzeba się od niego odwracać”, ze względu na niedopuszczalny w obrazach kultowy ; feminizm” i niezgodność z liturgia Niedzieli Przewodniej. Dlatego ja przed nіm od tego czasu Mszy św. odprawiać nie mogę wbrew życzeniom SS. Matki Boskiej Miłosierdzia i Księży Palotynów, którzy nadal mają ten obraz w W. Ołtarzu w Częstochowie i Poznaniu. Ten obraz można zawiesić w salonie jak to uczyniły SS. Karmelitanki w Częstochowie, ale nigdy w Kościele.

Sw. Officjum już dwakroć wypowiedziało sę, że święto Miłosierdzia Bożego nie może być ustanowiony,a tylko może być Święto Najmiłosierniejszego Zbawiciela Miłosierdzia Bożego, albowiem przedmiotem każdego kultu może być tylko osoba. Otóż zanim wystąpić oficjalnie do Stolicy Apostolskiej z jakąś prośbą, trzeba nasamprzód uzgodnić nasze szanowisko w tych sprawach zasadniczych. Inaczej próżne będą nasze wysiłki.

Łączę pozdrowienie wszystkim Czcicielom Miłosierdzia Bożego czyli Najmiłosierniejszego Zbawiciela i pozostaję najoddańszy w Panu.

 (-)Ks. Michał Sopoćko

Białystok 30.IX.1969 r.

Sopocko  list z 30 wrzesnia 1969_off

 

Kazimirowski_Eugeniusz,_Divine_Mercy,_1934 2

Kazimirowski………………………….. Hyła

 

 

 

16 Responses to Oszustwo w synagodze łagiewnickiej.

  1. mariaf 17/06/2013 at 20:47 #

    Pan Sopoćko [ z Sopoćkowa na Monciaku ] był wściekły i zazdrosny, że obraz Hyły podobał się bardziej i został szybko rozpowszechniony, w przeciwieństwie do obrazu Kazimirowskiego, do którego pozował sam, pokrzywionej postury, ks. Sopoćko! Po co odsmażać te stare prywatne anse i widzimisia, pretensje i żale kogoś, kto się uważał za jedynego odkrywcę i właściciela sprawy Miłosierdzia Bożego? Ks.Sopoćko pewnie antycypował już swój kult, odprawiając przed obrazem Kazimirowskiego.

  2. KSC 17/06/2013 at 22:15 #

    mariaf 17/06/2013 at 20:47 # Edit

    Pan Sopoćko [ z Sopoćkowa na Monciaku ] był wściekły i zazdrosny, że obraz Hyły podobał się bardziej i został szybko rozpowszechniony, w przeciwieństwie do obrazu Kazimirowskiego, do którego pozował sam, pokrzywionej postury, ks. Sopoćko! Po co odsmażać te stare prywatne anse i widzimisia, pretensje i żale kogoś, kto się uważał za jedynego odkrywcę i właściciela sprawy Miłosierdzia Bożego? Ks.Sopoćko pewnie antycypował już swój kult, odprawiając przed obrazem Kazimirowskiego.

    =============================

    “niedopuszczalny w obrazach kultowy ; feminizm” ”

    “Feminizm”, jest tu łatwo zauważalny, biorąc pod uwagę pewne nurty w społeczeństwie jest to pewien dowód na promowanie niewłaściwych nurtów w społeczeństwie, a co wychodzi ze środowiska “kościelnego” -- co najgorsze.

    Ten obraz Hyły ( świadomie ze strony tego malarza lub nie ) propaguje homoseksualizm.
    Tolerując te okropność nie dziwmy się upadkowi kultury katolickiej i Kościoła w ogóle.

    KSC

  3. mariaf 18/06/2013 at 07:14 #

    Czyje zdanie o promowaniu niewłaściwych nurtów w społeczeństwie przez obraz Hyły Pan cytuje. Co Pan rozumie przez “kultowy feminizm”? Chyba rozumuje Pan kategoriami nam współczesnymi?

    “Tolerując te okropność [?] nie dziwmy się upadkowi kultury katolickiej i Kościoła w ogóle” -- ??? To było by śmieszne, gdyby nie było żenujące.

    Żeby o czymś wyrokować, trzeba mieć o tym wiedzę. Cóż z tego, że cytuje Pan i skanuje dokument -- list, skoro wyrwany z kontekstu sprawy o niczym nie świadczy.
    Powinien Pan przeczytać pracę ks. Andrzeja Witko: Obraz Bożego Miłosierdzia. WAM 1995 -- dot. pracy Kazimirowskiego. Jeśli już czepiać się, doszukiwać czegoś (infantylnego feminizmu?) to w jego obrazie wileńskim, który nie podobał się i Sopoćce i Faustynie (nie mówiąc już o rzeszach wiernych).
    Tytuł, który nadał Pan tej sztucznie “wskrzeszonej” pseudo aferze sugeruje, że konwent sióstr MB Miłosierdzia w Łagiewnikach od początku swego istnienia był SYNAGOGĄ, a może jeszcze szatana i objawienia s. Faustuny były też sztuczne, nieprawdziwe, a może szatańskie, bo ma Pan jakąś fobię co do objawień -- nieprawdaż, Panie KSC?

    To również stawia pod pręgieżem ks, Józefa Andrasza SJ -- spowiednika s. Faustyny w Łagiewnikach, który nadzorował pracę Adolfa Hyły nad obrazem, także ks. arcybiskupa Adama Sapiechę, który obejrzał bacznie obrazy miłosierdzia i zawyrokował: “Skoro Hyła namalował obraz jako wotum, niech on pozostanie w kaplicy sióstr.” (Było to wotum za ocalenie z wojny).

  4. mariaf 18/06/2013 at 07:41 #

    Ad.) powyższe: pisze sie pręgierz! (czasem i polonistki mają “odbicia”) Maria F.

    A może to abp Baziak był zwlolennikiem feminizmu, gdy po wydaniu przez Święte Oficjum w 1959 r. notyfikacji zakazującej szerzenia kultu Miłosierdzia Bożego w wersji s. Faustyny, kazał siostrom, by nie przenosiły obrazu Hyły, lecz aby wisiał w ołtarzu kaplicy sióstr w Łagiewnikach?! Kiedy s.Imelda, mająca wielkie nabożeństwo do Serca Jezusowego, próbowała mówić, że obraz Hyły zasłania właśnie wizerunek Bożego Serca, Ksiądz Arcybiskup zapytał: “A czy ten Pan Jezus Miłosierny nie ma Serca?” i zdecydowanym tonem nakazał pozostawić obraz Hyły w ołtarzu.
    Ponieważ pejzaż podbeskidzki wydał się ks. Arcybiskupowi niestosowny, jako tło tego obrazu, polecił przemalować je zgodnie z życzeniem ks. Sopoćki, co Hyła wkrótce uczynił.
    Nota bene ks. Sopoćce nie podobało się w tym obrazie spojrzenie, że nie jest “w dół” -- czyli wg jego pojęcia ” jak z krzyża” oraz układ ręki do błogosławieństwa, że za wysoko: od czoła. On bowiem miał zwyczaj błogosławić (skąpo) od ramienia. Toteż ogłosił w 1954 r. w Krakowie konkurs na nowy obraz i tak rozrabiał, aż zwrócił tym uwagę Świętego Oficjum, które zakazało oficjalnego kultu Miłosierdzia.

  5. mariaf 18/06/2013 at 07:43 #

    Ad.) powyższe: pisze sie pręgierz! (czasem i polonistki mają “odbicia”) Maria F.

    A może to abp Baziak był zwlolennikiem feminizmu, gdy po wydaniu przez Święte Oficjum w 1959 r. notyfikacji zakazującej szerzenia kultu Miłosierdzia Bożego w wersji s. Faustyny, kazał siostrom, by nie przenosiły obrazu Hyły, lecz aby wisiał w ołtarzu kaplicy sióstr w Łagiewnikach?! Kiedy s.Imelda, mająca wielkie nabożeństwo do Serca Jezusowego, próbowała mówić, że obraz Hyły zasłania właśnie wizerunek Bożego Serca, Ksiądz Arcybiskup zapytał: “A czy ten Pan Jezus Miłosierny nie ma Serca?” i zdecydowanym tonem nakazał pozostawić obraz Hyły w ołtarzu.
    Ponieważ pejzaż podbeskidzki wydał się ks. Arcybiskupowi niestosowny, jako tło tego obrazu, polecił przemalować je zgodnie z życzeniem ks. Sopoćki, co Hyła wkrótce uczynił.
    Nota bene ks. Sopoćce nie podobało się w tym obrazie spojrzenie, że nie jest “w dół” -- czyli wg jego pojęcia ” jak z krzyża” oraz układ ręki do błogosławieństwa, że za wysoko: od czoła. On, bowiem,miał zwyczaj błogosławić (skąpo) od ramienia. Toteż ogłosił w 1954 r. w Krakowie konkurs na nowy obraz i tak rozrabiał, aż zwrócił tym uwagę Świętego Oficjum, które zakazało oficjalnego kultu Miłosierdzia.

  6. mariaf 18/06/2013 at 07:48 #

    Jeszcze jeden błąd wykryty po niewczasie: Sapieha (“jak się człowiek, spieszy, to się diabeł cieszy!”)

  7. KSC 18/06/2013 at 08:13 #

    Chce Pani rozszerzyć dyskusje nt. homoseksualnie prowokacyjnej ohydy tego obrazu, na dziesiątki innym sytuacji czy osób, co jest to tu niepotrzebne. Bo może nawet dojść do określonego pomówienia jakiegoś kapłana czy biskupa nawet.

    Napisałem:

    “Ten obraz Hyły ( świadomie ze strony tego malarza lub nie ) propaguje homoseksualizm”,

    a w liście jest napisane krótko:

    “”S.F. i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn. 29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że “trzeba się od niego odwracać”, ze względu na niedopuszczalny w obrazach kultowy ; feminizm”

    I to wszytko.

    Ten obraz znam od ponad 20 lat i jego “wypowiedz artystyczna” nie przestaje mnie żenować. Kościele nie ma miejsca na obrazę smaku czy uczuć.

    Jaki koń jest każdy widzi!.

    KSC

  8. mariaf 19/06/2013 at 09:14 #

    “”S.F. i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn. 29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że “trzeba się od niego odwracać”, ze względu na niedopuszczalny w obrazach kultowy ; feminizm”
    I to wszytko. --
    Niestety nie wszystko, to woła o pomstę do nieba: dwie manipulacje w jednym zdaniu!

    1) S. F. czyli s. Faustyna nie mogła ocenić go ( t.j. obrazu Adolfa Hyły ) b. ujemnie gdyż w 1943 r., kiedy obraz został poświęcony, od 5 lat już nie żyła.

    2) Podobnym głupstwem manipulacyjnym, nie wiadomo przez kogo sformułowanym, a przez ks. Sopoćkę powielanym jest zarzut feminizmu:

    “Współcześnie w społeczeństwach zachodnich pod pojęciem feminizmu rozumie się przede wszystkim nowy ruch feministyczny (feminizm drugiej fali), za którego początek uważa się wydanie przez Betty Friedan książki pt. Mistyka kobiecości w roku 1963. Poglądy reprezentowane przez wcześniejszą falę feminizmu (formalne równouprawnienie kobiet) zostały w dużej mierze przyswojone przez zachodnie społeczeństwa i przestały być elementem programu feministycznego.”

    Obraz ( od obraza?) Miłosierdzia Bożego Hyły został poświęcony przez ks. Józefa Andrasza SJ, spowiednika s. Faustyny, 7 marca 1943 r.
    Trzeba być nie lada zbokiem, żeby doszukiwać się w nim symbolu feminizmu! Nie dziwię się niektórym internautom, że redakcję Gaz. Warsz. nazywają sanhedrynem i to takim, co to nie od siebie to mówi, tylko wyszukuje takie “mundre” wypowiedzi, które im pasują, żeby obrzydzać Kościół i katolicyzm. Nie udało się odegnać wiernych od Kościoła, trzeba im wmówić, że Msza św. i sakramenty są nieważne, bo jakiś winowajca, wyznał na łożu śmierci, że coś w nich “zepsuł był”… Na szczęście niewielu czyta tę stronę, a jeszcze mniej w nią wierzy. “Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”, którzy mają podejrzane intencje i nie wiadomo kto ich sponsoruje (może niejaka p. Horvat, która na swej “katolickiej” stronie zamieszcza takie właśnie sensacyjne “niusy”). Gorszycielom maluczkich powiedział Pan Jezus, że lepiej by było przywiązać kamień do szyi i rzucić się w morze!
    Jeśli ktoś poszukuje prawdy naprawdę to nie tak się zachowuje.

  9. mariaf 19/06/2013 at 09:29 #

    “Chce Pani rozszerzyć dyskusje nt. homoseksualnie prowokacyjnej ohydy tego obrazu, na dziesiątki innym sytuacji czy osób, co jest to tu niepotrzebne. Bo może nawet dojść do określonego pomówienia jakiegoś kapłana czy biskupa nawet.” -- no właśnie, większość tych domysłów i insynuacji ociera się o POMÓWIENIA!

    Np tu:

    ”S.F. i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn. 29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że “trzeba się od niego odwracać… -- A w liście wyraźnie “stoi”:

    “… a szczególnie ten, co się znajduje w Łagiewnikach nie odpowiada myśli S.F. i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn.29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że “trzeba się od niego odwracać”… -- to komisja oceniła b. ujmnie, bo (rzekomo ) nie odpowiada myśli Faustyny, a któż zna myśli kogoś nie żyjącego już od 5 lat? Owa wysoka Komisja może, czy sam wszechwiedzący ks. św. Sopoćko?

  10. KSC 19/06/2013 at 18:38 #

    “”S.F. i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn. 29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że “trzeba się od niego odwracać”, ze względu na niedopuszczalny w obrazach kultowy ; feminizm”
    I to wszytko. —
    Niestety nie wszystko, to woła o pomstę do nieba: dwie manipulacje w jednym zdaniu!

    1) S. F. czyli s. Faustyna nie mogła ocenić go ( t.j. obrazu Adolfa Hyły ) b. ujemnie gdyż w 1943 r., kiedy obraz został poświęcony, od 5 lat już nie żyła.

    2) Podobnym głupstwem manipulacyjnym, nie wiadomo przez kogo sformułowanym, a przez ks. Sopoćkę powielanym jest zarzut feminizmu:

    “Współcześnie w społeczeństwach zachodnich pod pojęciem feminizmu rozumie się przede wszystkim nowy ruch feministyczny (feminizm drugiej fali), za którego początek uważa się wydanie przez Betty Friedan książki pt. Mistyka kobiecości w roku 1963. Poglądy reprezentowane przez wcześniejszą falę feminizmu (formalne równouprawnienie kobiet) zostały w dużej mierze przyswojone przez zachodnie społeczeństwa i przestały być elementem programu feministycznego.”

    Obraz ( od obraza?) Miłosierdzia Bożego Hyły został poświęcony przez ks. Józefa Andrasza SJ, spowiednika s. Faustyny, 7 marca 1943 r.
    Trzeba być nie lada zbokiem, żeby doszukiwać się w nim symbolu feminizmu! Nie dziwię się niektórym internautom, że redakcję Gaz. Warsz. nazywają sanhedrynem i to takim, co to nie od siebie to mówi, tylko wyszukuje takie “mundre” wypowiedzi, które im pasują, żeby obrzydzać Kościół i katolicyzm. Nie udało się odegnać wiernych od Kościoła, trzeba im wmówić, że Msza św. i sakramenty są nieważne, bo jakiś winowajca, wyznał na łożu śmierci, że coś w nich “zepsuł był”… Na szczęście niewielu czyta tę stronę, a jeszcze mniej w nią wierzy. “Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”, którzy mają podejrzane intencje i nie wiadomo kto ich sponsoruje (może niejaka p. Horvat, która na swej “katolickiej” stronie zamieszcza takie właśnie sensacyjne “niusy”). Gorszycielom maluczkich powiedział Pan Jezus, że lepiej by było przywiązać kamień do szyi i rzucić się w morze!
    Jeśli ktoś poszukuje prawdy naprawdę to nie tak się zachowuje.

    ================================

    “Trzeba być nie lada zbokiem, żeby doszukiwać się w nim symbolu feminizmu!”

    Łatwo jest zgodzić się z tym, że dalsza wymiana zdań może doprowadzić do otwartych wyzwisk z Pani strony. A to nie jest tu potrzebne, wiec ze względu na to i na ogólnie niski poziom wpisu nie będę kontynuował odpowiedzi na komentarze.

    KSC

  11. mariaf 30/06/2013 at 15:58 #

    Jeszcze o głupim, tendencyjnym tytule powyższego art. Sugeruje on, że to dziś coś znów “zmajstrował” ks kard. Dziwisz w łagiewnickim kościele-synagodze. W czasach instalacji obrazów Bożego Miłosierdzia nie było oszustwa, ani synagogi, był za to napalony ks. Sopoćko -- swiętokradca. Bez żenady przyznał się do tego siostrze Beacie Piekut ZMBM. Oto relacja ks. Andrzeja Witko w książce Obraz Bożego Miłosierdzia. Kraków 1993.
    ” Ks. Michał Sopoćko, przebywający od 1947 r. w Polsce, dowiedziawszy się, że obraz E. Kazimirowskiego [ do którego Sopoćko pozował ] odnalazł się w kościele pw. Ducha Świętego, usilnie pragnął przenieść płótno przez granicę, by przekazać je do krakowskich Łagiewnik i złożyć w ołtarzu, zamiast wizerunku namalowanego w 1943 r. przez A. Hyłę. Po omówieniu szczegółów, znalezieniu odpowiedniej osoby, gotowej przenieść obraz do Polski, po przekupieniu straży granicznej, zrolowany obraz miał być przemycony przez granicę. O ustalonej porze ks. Sopoćko oczekiwał po polskiej stronie granicy, jednak bezskutecznie. Umówiony człowiek nie przybył. Wyznał on później: nie mogłem go przenieść, bo wydawało mi się, że popełnię świętokradztwo. [ Hm, jak Judasz, za srebrniki! MF] Tak więc obraz Kazimirowskiego powrócił do Wilna i pozostał między Polakami, choć poza granicami Polski.” -- Trzeba streścić dalszą relację ks. Witko i dodać, że wprawdzie obraz wrócił do Wilna, ale za sprawą drugiego oszustwa i świętokradztwa ks. Sopoćko. Odsyłam do ciekawej lektury książki ks.Witko.
    Tak więc Wola Boża spełniła się za pomocą matactw ks. Sopoćko i w świecie znany jest i czczony obraz łagiewnicki.

  12. mariaf 07/07/2013 at 11:27 #

    Dziękuję, “pani Suchocka”, że rpzpowszechniasz moje sprostowania co do obrazów MB! Nareszcie piszesz prawdę! “Poznacie prawdę, a Prawda was wyzwoli!”
    mariaf

    Umieść to jako koment. pod Twymi wypocinami, bo oczywiście moje logowanie jest dalej uniemożliwiane na Twej stronie. [ to Ty boisz się komentarzy innych niż Twe widzi mi się, a nie wordpress broni przed spamem, na innych stronach nie ma takich problemów.] Maria F.
    Ps. To nie szantaż,tylko odpowiedź na Twe zachowanie w sieci, zamiast udostępnić komentowanie pod wpisami bezczelnie, bez pozwolenia nadawcy, wklejasz na swej stronie prywatne maile i adresy, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, teraz czytelnicy sami się przekonają jakim jesteś moherem, a nie katoliczką! MF

    A to Twój ostatni mail:

    Małgorzata Jasińska przez yahoo.com
    13:01 (23 godz. temu)

    do mnie

    Teraz rozumiem, dlaczego takiego “autorytetu” wordpress nie dopuszcza -- po porostu traktuje jak spam.
    Ja czynię teraz u siebie w poczcie to samo -- oznaczam tę korespondencję jako spam -- to bardzo dobry wynalazek.

    Mimo wszystko zachęcam do czytania mojego bloga -- będzie dużo o bł..ks. Sopoćko, św. Faustynie, przede wszystkim Panu Jezusie -- to On zatwierdził i uświęcił go -- no i o samym panu Hyle -- zaiste b. ciekawa postać z wieloma przerwami w życiorysie w czasach dla Polski najważniejszych.

    [Ho, ho, jaka rozległa wiedza o mnie u mohera (od 1971 r. zajmuję się studiowaniem dzienniczka i życia s. Faustyny! ) I o p.Hyle iście “boskie wyroki i wszystko wiedzące werdykty -- o źródla prosimy! mariaf]

    Tak, że żegnam, mimo wszystko -- życzę wszelkiego dobra i z serca polecam dobrą spowiedź -- jaki wstręt miał do niej p. Hyla -- i uważną i pokorną lekturę Dzienniczka s. Faustyny -- ja go nazywam piątą Ewangelią -- może najpierw Dzienniczek -- potem sakrament pokuty będzie o wiele owocniejszy -- i oczywiście modlitwa -- widać, że brakuje Różańca -- z serca polecam!
    Pozdrawiam,
    Małgorzata Jasińska

    I ja polecam Autorce, też jej się przyda: “Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie wejdzie do Królestwa Niebieskiego.” Pewna pani chciała się pochwalić ilością różańców, ktore zmówiła, za każdym razem wrzucała do szufladki jeden groszek, kiedy odsunęła szufladkę znalazła tylko jeden! -- pomyśl, a zgadniesz dlaczego! MF

  13. KSC 07/07/2013 at 11:59 #

    Dziękuję, “pani Suchocka”, że rpzpowszechniasz moje sprostowania co do obrazów MB! Nareszcie piszesz prawdę! “Poznacie prawdę, a Prawda was wyzwoli!”
    mariaf

    ==============

    Którego art. ta odpowiedz dotyczy?

    KSC

  14. mariaf 07/07/2013 at 21:11 #

    Ad.:Którego art. ta odpowiedz dotyczy?

    KSC

    Powyższego, oczywiście, zamieszczonego przez M. Jasińską na jej stronie, na której nie można komentować, a jak się do niej wyśle mail, to upublicznia adres internetowy.
    Proszę zajrzeć:
    KOMUNIKAT; do Szanownych Czytelników – Małgorzata Jasińska | forumdlazycia -- 05/07/2013 […] mariaf 30/06/2013 at 15:58 # […]

  15. KSC 07/07/2013 at 21:45 #

    Powyższego, oczywiście, zamieszczonego przez M. Jasińską na jej stronie, na której nie można komentować, a jak się do niej wyśle mail, to upublicznia adres internetowy.
    Proszę zajrzeć:
    KOMUNIKAT; do Szanownych Czytelników – Małgorzata Jasińska | forumdlazycia — 05/07/2013 […] mariaf 30/06/2013 at 15:58 # […]

    ======

    To proszę do do tego nie mieszać GW!

    KSC

Trackbacks/Pingbacks

  1. KOMUNIKAT; do Szanownych Czytelników – Małgorzata Jasińska | forumdlazycia - 05/07/2013

    […] mariaf 30/06/2013 at 15:58 # […]

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE