Piers Compton: Wygięty krzyż Cz.15

broken cross 15

 

Wygięty krzyż

Piers Compton

 

Aneks

 

Dziwna śmierć Roberto Calvi

 

Po wstrząsach spowodowanych upadkiem imperium finansowego Michele Sindona, i rewelacjach o członkostwie w loży masońskiej Propaganda 2, Ryt Wschodni, Watykan po raz trzeci przechodził  zażenowanie, gdy 18 czerwca 1982 roku, odkryto ciało bankiera Roberto Calvi zwisające z rusztowania na moście Blackfriars w Londynie.

Calvi był szefem największego prywatnego banku Włoch, Ambrosiano, który przejął liczne aktywa Sindona. Czasem znany jako “Bankier Boga”, z powodu bliskich związków z finansami Watykanu (Vatican Bank był dużym udziałowcem Ambrosiano), w maju 1982 roku postawiono mu zarzuty, m.in. nielegalnych transakcji walutowych.

15 42

Michele Sindona Roberto Calvi

Zniknął z Rzymu i przybył do Londynu, gdzie od 15 czerwca zamieszkał w Chelsea Cloisters. Był przerażonym człowiekiem, obciążonym tajemnicami związanymi z własnym i watykańskim bankiem, do których zaglądanie nie było rozsądne. Ci którzy próbowali byli natychmiast zwalniani ze stanowisk, inni szli do więzienia za sfabrykowane zarzuty, i był co najmniej jeden przypadek strzelaniny podczas trwającego śledztwa.

Pod nieobecność Calviego, jego sekratarka, która pracowała w banku od 30 lat, napisała notatkę przeklinającą Calviego, i rzuciła się, jak mówią władze, z czwartego piętra siedziby banku w Mediolanie.

W Londynie swojego kierowcę Calvi zatrudniał jako ochroniarza. Poprosił przyjaciela, by zaglądał do jego mieszkania w regularnych odstępach czasu, a potem pukał trzy razy przed otworzeniem mu drzwi. Zgolił również wąsy, które nosił przez całe lata.

Choć niechętnie opuszczał swój apartament, Calvi, mówiono, przeszedł 4 mile [6 km] nocą lub wczesnym rankiem, żeby popełnić samobójstwo w mało prawdopodobnej dzielnicy Blackfriars.

Wzmianka o tej dzielnicy wymaga komentarza, wraz z przypomnieniem, że tajne stowarzyszenia kładły wielki nacisk na związki i symbole. Blackfriars była miejscem klasztoru i kościoła Zakonu Dominikanów, którego członkowie otrzymali nazwę Czarnych Braci, z powodu noszonego przez nich habitu. Byli i nadal są znani jako Zakon Kaznodziejów. Jako tacy, wprowadzili do powszechnego użycia ambony, i ambony figurują w kamieniarce mostu Blackfriars. I członkowie loży P2, wśród których Calvi widniał na liście pod numerem 0519, na rytualne spotkania ubierał się jak Czarny Brat, w białą koszulę, czarną pelerynę i maskę,

Jurorzy w śledztwie, wspierani przez Scotland Yard, odkryli, że Calvi popełnił samobójstwo. Był to werdykt, który spowodował zdziwienie i uśmiechy niedowierzania wśród jego krewnych, włoskiej prasy i policji. To sugerowało, że Calvi, który miał 62 lata, wykazał się zręcznością sportową młodego człowieka, który szukał, jak powiedział rzymski prokurator, skomplikowanego sposobu skończenia ze sobą.

W ciemności, i na zupełnie obcym terenie, napełnił kieszenie kawałkami gruzu, pokonał długą drabinę i mokre deski z kilkudziesięciocentymetrowymi odstępami między nimi, złapał kawałek rozmokłej liny, przywiązał jeden jej koniec do szyi, a drugi do kawałka rusztowania, i rzucił się w dół. po co zadał sobie tyle trudu, kiedy pośród jego rzeczy znaleziono strzykawki, siedem opakowań tabletek, 170 pigułek różnego rodzaju, i wiele z nich mogło zrobić tę sztuczkę dużo łatwiej?

Ale tu w grę wchodzi znowu niejasny, trochę dziwaczny, ale złowrogi wpływ P2 i innych tajnych stowarzyszeń. Inicjacja kandydata często obejmuje złożenie przysięgi, że nie ujawni żadnych z sekretów. Jeśli zawini, przejdzie gwałtowną śmierć, a następnie zostanie pochowany w pobliżu niskopoziomowej wody, w zasięgu fali. Jest przekonanie, że jego duch nie będzie przez to mógł chodzić, co mogłoby wprawiać w zakłopotanie jego morderców.

To odnosiłoby się do Calviego, który z wszelkim prawdopodobieństwem został uduszony, zanim zabrano go do Blackfriars, by upewnić się, że posiadane przez niego niebezpieczne tajemnice nigdy nie zostaną ujawnione. Bo przed tajemniczym i “niezdarnym” samobójstwie, przed odcięciem ciała, woda Tamizy zakrywała mu stopy.

Nie ma nic co mogłoby sugerować, że Calvi zgrzeszył względem swoich braci masonów. Ale był pod presją prawną, a było wielu, którzy obawiali się możliwości ujawnienia jego rozległej sieci finansowej. Watykan, od czasu skandalu z Sindona, był czujny na dalsze rewelacje, a kiedy ujawniono działania P2, podjęto zaskakujący i najwyraźniej niepotrzebny krok.

Kongregacja Doktryny Wiary przypomniała katolikom, że zgodnie z art. 2335 Prawa Kanonicznego,  zabronione było, pod karą ekskomuniki, wstępowanie do masonerii. Był to zaledwie nieśmiały wyprzedzający krok, by ubiec pytających, gdyż, jak czytelnicy tej książki wiedzą, niektórzy prałaci w Watykanie byli prawdziwymi masonami. Ale ten ruch pokazał wyczuwalny tam niepokój. Dwaj kardynałowie, Guerri i Caprio, pracowali w ukryciu z Sindona, którego upadek ujawnił P2 i jej ciemne działania. Wybitny członek loży, Umberto Ortolani (poniżej), był znany ze związków z Watykanem.

15 3
Ale najważniejszym nazwiskiem, które ujawniono w tym skandalu, było abp Marcinkusa, który miał kilka niepotwierdzonych powiązań, wśród nich z kręgami mafijnymi i z Licio Gelli, byłym Wielkim Mistrzem P2. Ale co jest nawet ciekawsze, był również szefem banku watykańskiego, najbardziej tajemniczego i ekskluzywnego banku na świecie.

15

Archbishop Marcinkus Licio Gelli

Marcinkus był również przyjacielem i partnerem biznesowym Calviego, i, kiedy powiedział, że ‘Calvi ma nasze zaufanie”, wystawił gwarancję w imieniu banku watykańskiego, na pokrycie pewnych rozległych operacji pożyczkowych Calviego, odnoszących się do wielu milionów ludzi, jako część ogromnego programu finansowego, który obejmował również działania międzynarodowych handlarzy bronią.

Ale kiedy zbierała się burza, Marcinkus wycofał się z tej gwarancji, choć już wtedy wyszła na jaw wystarczająca liczba dowodów, by uzasadnić przekonanie, że między bankiem watykańskim i Banco Ambrosiano ​​miała miejsce bardziej niż zwykła wymiana gospodarcza.

Minister Skarbu Państwa, Andreatta, wezwał Watykan do ujawnienia wszystkiego i przyznania się do udziału w kryzysie, który zachwiał światem finansów. Były też żądania przesłuchania Marcinkusa, oraz nacisk na papieża o jego odwołanie. Ale Marcinkus miał zbyt dużą wiedzę na temat watykańskich tajemnicach bankowych, by papież zaryzykował okazanie mu swojego niezadowolenia. Ponadto był przewodniczącym wpływowej Komisji Kardynałów, i był na dobrej drodze, aby stać się księciem Kościoła, perspektywa, która uczyniła go niedostępnym dla niewygodnych kontaktów.
Gdy komisarze udali się do Watykanu, by szukać informacji o jego banku i relacjach z Calvi, Marcinkusa “nie było w domu”. A gdy wezwania (co oznacza, że ich adresat był przedmiotem śledztwa) skierowane do Marcinkusa i dwóch jego duchownych współpracowników banku, wysyłano listem poleconym do Watykanu, zwracano je bez otwierania.
Nieco niechętne przyznanie, że Watykan może być częściowo odpowiedzialny za upadłość banku Calviego, zostało dokonane w tym miesiącu (sierpień 1982) przez kard. Casaroli.
W międzyczasie wysoko kontrowersyjny abp Marcinkus, w swoim biurze oddalonym o kilka kroków od apartamentu papieża, może czasem wziąć do ręki bilans banku nieżyjącego kolegi, i zastanawiać się nad słowami, którymi kończyły się takie sprawozdania:

“Dzięki Bogu!”

 

 

 

 

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE