Konferencja smoleńska dr M. Laska

Konferencja Smoleńska 20130521

072d396d19

Wiktor Suworow

Jaki sens ma spekulacja o autentyczności lub fałszerstwie zawartości zapisów, kiedy jasnym jest, że najprościej zapis takiej skrzynki wymienić zapisem z innej katastrofy, których w Rosji było prawie 70.

Wiktor Suworow, agent KGB na Zachodzie, miał jakieś powody ku temu, aby puścić w świat uwagę – ostrzeżenie  – odnośnie samego właśnie pochodzenia czarnych skrzynek. Stwierdził, że – kiedy tylko – Rosjanie „dotknęli się” skrzynek – już wtedy – od razu „przyznali się do winy”. Czyli skrzynki nie są dowodem w jakiejkolwiek sprawie, bo Rosja zawładnęła ich zwartością, a miała w tym cel. Dowodem teraz jest papier raportu MAK, którego nikt nie zmieni. Suworow jest agentem wielkich sił, osobnikiem wysokiej inteligencji, a nie znerwicowanym blogerem i nie rzuca słów na wiatr. Dostał polecenie podania takiej właśnie informacji, która wyklucza jakiekolwiek spekulacje na temat zapisów. Raz na zawsze. Słowami Suworowa Rosja albo odcina się, albo kpi sobie z problematyki „katastrofy”.
MAK – jednak – prowokacyjnymi, przerysowanymi błędami swego raportu ukazuje prawdę: katastrofy nie było! Czyni to poprzez wykazanie braku zapisu lotu, który kończy się z chwilą uderzenia w brzozę, a więc nie podaje zapisu samego przebiegu katastrofy. W procesie dowodowym brak dowodu zdarzenia świadczy o tym, że zdarzenia nie było. Aby ten trywialny fakt podkreślić, MAK podał szkice manewru półbeczki tupolewa, już po uderzeniu w brzozę i utracie części skrzydła lewego. Szkic ten wykazuje TU-154 w pełnej krasie z kompletnym (!) skrzydłem.  Samolot utracił cześć skrzydła, ale ono pozostaje na miejscu, czyli nic się nie stało. Tak więc katastrofy nie było. http://zamach.eu/110125/110125.htm
http://zamach.eu/110208/Untitled_1.htm

 

http://www.radiownet.pl/#/publikacje/przyznali-się-ze-są-winni-jak-tylko-dotknęli-czarnej-skrzynki-wiktor-suworow-o-smoleńsku

 

Konferencja pod kierownictwem dr Macieja Laska z udziałem:

– Wiesława Jedynaka,

– Piotra Lipca,

– Edwarda Łojka

I w towarzystwie koncesjonowanych dziennikarzy  wałkowała przez dwie godziny prawdę smoleńską opartą na zapisach skrzynek,  które ani przez moment nie znajdowały się pod polską kontrolą – i to w jakimkolwiek względzie. To z tego powodu zasadne jest uwypuklenie wypowiedzi Suworowa, którą podaliśmy powyżej.

Komisja po bardzo łatwym uporaniu się z wywodami Macierewicza i jego Trzech Fryzjerów,  przeszła do znęcaniem się na pilotami Tupolewa – i to był faktyczny gwóźdź tego programu.

Osią oskarżeń była linia:  niewłaściwa wysokość zniżania – brak reakcji pilotów na ostrzeżenie TAWS Dodatkowo zauważono brak współpracy pilotów w kabinie -Wiesław Jedynak.

Generalnie wg. tego, co powiedziano na konferencji,  można sobie łatwo wysnuć wniosek mówiący o tym, że   piloci lecieli Tupolewem jak chorzy wariaci.

Nie powiedziano jednego: dlaczego to piloci lecieli w sposób tak bardzo sprzeczny z regułami i zdrowym rozsądkiem – tego to komentarza zabrakło po stronie Komisji.

Nie zapytano jednego: dlaczego to piloci lecieli w sposób tak sprzeczny z regułami i zdrowym rozsądkiem – tego to pytania zabrakło stronie dziennikarzy.

Temat Okęcia pozostaje tabu, bo jest oczywiste to,  że gdy ktoś prowadzi samochód jak pijany, to ten pijany być musi. A jeżeli tak, to kto podawał wódkę?

Wiemy, że pijany musiał  być gen. Błasik, załoga z pilotami, no i chyba sam Prezydent.

Dziennikarze na konferencji byli trzeźwi – potrafili pytać bezpiecznie.

 

(-) Krzysztof Cierpisz

 

 

 

 

 

 

 

 

Trackbacks/Pingbacks

  1. Wyszperane 23/05/13 | Arka Noego - 24/05/2013

    […] sam Prezydent. Dziennikarze na konferencji byli trzeźwi -- potrafili pytać bezpiecznie. http://gazetawarszawska.com/2013/05/21/konferencja-smolenska-dr-m-laska/ http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=9177&Itemid=100 […]

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE