ks.Piotr Natanek : o antykościele w polskich seminariach

 Potrzeba 100.000 ludzi na powstanie narodowe.

 

5 Responses to ks.Piotr Natanek : o antykościele w polskich seminariach

  1. mariaf 21/05/2013 at 13:27 #

    “MatkaPolka powiedział/a

    2013-05-15 (środa) @ 16:12:49
    Znane mi były plotki o żądaniu rozwiązaniu Solidarności przez JPII.
    Ale tu mamy dowód – mocny dowód -raport general SB – Dyrektora , Gen.bryg. Zdzisław Carewicz

    Materiały IPN BU 0449/9 t.6, s.1-3
    Dotyczy: watykańskich ocen perspektyw normalizacji stosunków PRL – Stolica Apostolska

    1. Mimo oficjalnych zapewnień wyższych urzędników Kurii rzymskiej o chęci Stolicy Apostolskiej jak najszybszego nawiązania stosunków dyplomatycznych z Polską, JPII oraz Episkopat Polski nie odstąpili od warunków wstępnych, od spełnienia których uzależniają finalizacje porozumień. (…)
    Jednocześnie JPII przedstawił kolejne postulaty, od realizacji, których uzależnia normalizację stosunków:|

    delegalizacja „Solidarności”, jako związku zawodowego (…)
    (mój komentarz – powszechnie uważany jest za twórcę, ojca duchowego „Solidarności”)

    A tu takie dictum – Papież żądał delegalizacji Solidarności !!!

    2. Realizacja koncepcji watykańskich służyć ma koncepcja „okrągłego stołu”, do której JPII i Kościół odnoszą się z pełną aprobatą.

    Dyrektor
    Gen.bryg. Zdzisław Carewicz

  2. KSC 21/05/2013 at 19:36 #

    Prawda o JPII jest najstraszniejsza , aniżeli zdolność ogółu Polków do jej przetrawienia.

    Czeka się z objawieniem wszystkiego a nawet więcej do momentu wyniesienia JPII na ołtarze.

    poniższe wyciągnąłem z maili -- 2007 -- fragment listu do dyskusji w grupie dyskusyjnej:
    faragmenty:

    Dyskusje nt. JPII -- jego roli, wpływu na Kościół Święty i Świat – należy rozpocząć natychmiast . To ze względu na to, że z tym papieżem mamy sytuację podobną do tej z Leninem.
    Pamiętam gdzieś lata 70 – te, kiedy nagle przeczytałem , że właśnie wydano dwa nowe tomy dziell Lenina. Mówiąc Krótko, 50 lat po swojej śmierci Lenin wciąż tworzył.

    Porównując zaś JPII do Wołodii nie mam na myśli tego, że jego sekretarz Dziwisz złamał wolę Zmarłego I przywłaszczył zapiski, które wg testamentu powinien był spalić.
    Mam tu na myśli “coś”, co może być dalszym Wojtyłowym rozwalaniem Kościoła Świętego. To “coś” to pamiętniki rówieśnicy Karola Wojtyły z lat maturalnych – jego koleżanki lub przyjaciółki.

    Pamiętniki te są w rękach ludzi Tygodnika Powszechnego, a więc najgorszych wrogów rodzaju ludzkiego.

    Zapiski te były nawet poddane próbie przejęcia przez SB – lata 80 –te ale to się nie powiodło. Co tym bardziej może oznaczać, że mają być śmiertelnym narzędziem przeciw Kościołowi – bo zdecydowano , że pozostaną w rękach nie komunistów ale tych, którzy nimi sterują.

    Powiem tu otwarcie, że nie spodziewam się tego, iż Pamiętniki będą ujawnione (w całości). Byłby to identyczny skutek jak z lustracja, która jeżeli powszechnie ujawnia wszystko, to nieodwracalnie wytraca swą niszczycielską moc dwuznaczności (groźby pod adresem posaadzonych o współpracę ). Uważam, że pamiętniki te będą instrumentem stopniowego niszczenia Kościoła Świętego. A to ze względu na osobę główną, tych pamiętników -późniejszego papieża Jana Pawła II.

    Za pomocą tego narzędzia -- Kościół Święty będzie poddany próbie zmienienia Go w kościół pospolity -- jako jeden z wielu. A co chyba nawet było marzeniem JPII.

    i Nie chodzi tu też o to, że pamiętniki te mogą coś zawierać – w swej autentyczności -- ale o to, że swym istnieniem są możliwością dopisania faktów, które choć kłamliwe będą podane jako autentyczne.

    Bo pamiętniki te, jako nieujawnione , to absolutne carte blanche Kościoła.
    Przypuszczam, że w/w ogrom luźnych notatek , które nie zostały spalone – nie zniszczone jak chciał Papież, a zachowane , jak to nieposłusznie zadecydował Dziwisz, będą dodatkowym instrumentem manipulacji – a kto wie może mechanizmem przeniesienia błędów młodości Lolka w strefę błędów Osoby Papieża.

    W ten sposób, ukazanie osoby formalnie świętej -- ale jako tych warunków nie spełniającej -- podważyć może fundamenty Kościoła Świętego.
    Tym bardziej, że może to dotyczyć zarówno Lolka Wojtyły jak I też JPII jako całości I ciągłości (co podkreślam).
    Notatki te bowiem mogą być użyte jako dowód na to, że Papież nie żałował za błędy Lolka.

    Widzę tu dwa tematy główne.

    Pierwszy to kwestia obyczajowości – pamiętniki napisała niewiasta, która tu świadczyć może nie tylko o kimś – co zawsze trzeba zweryfikować drugim świadkiem – ale o sobie samej. A co trzeba by przyjąć za twardy dowód.
    Drugi temat to sprawa nie mniej poważna – masoneria. Np. żydzi szemrzą po katach, że młody Lolek (w b. młodym wieku) był przyjęty do loży. Dzięki – zarzucają mu – lekko przeszedł trudy okupacji hitlerowskiej.

    KSC

  3. mariaf 22/05/2013 at 17:44 #

    Wkleiłam tę wypowiedź MatkiPolki od Maruchy przeciw wypowiedzi Natanka o zlikwidowaniu Solidarności przez Wałęsę po dojściu do władzy, jednak wszystko trzeba sprawdzać (co się da, oczywiście), co też sugerowała w/w osoba, a czego ja już tu nie wkleiłam, mianowicie, że IPN nie do końca jest wiarygodny [ tak, jak i rzeczony Natnek ]

    List cytowany przez KSC wygląda na bredzenie w malignie jakiegoś dziadkjack

  4. KSC 22/05/2013 at 17:59 #

    Sa pamiętniki, w których nie wiadomo co jest , są luźne zapiski JPII, z których nie wiadomo co ma wynikać. Zrobią Wojtyle świętym, a potem z tym zapisków oraz wspomnień stworzą przeciwieństwo świętego.
    To proste.

    KSC

  5. mariaf 22/05/2013 at 19:09 #

    I dobrze,o to biega żeby prawda wyszła na jaw.Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, jak np Pilecki. Obsmarowywali go i wieszali na nim psy na podstawie oszczerstw i sfingowanych dowodów “zbrodni”, przez które skazano go na śmierć, ale prawda wyszła, jak szydło z worka. Te “pamiętniki” są, albo ich nie ma, a może są to pamiętniki ubecji, a może biedna dziewczyna żyła fantazją i zmyślała to, czego pragnęła, może była niezrównoważona psychicznie, może…morze jest szerokie i głębokie.

    Ten bełkotliwy Natanek już też “w piętkę goni”: bełkoce, wrzeszczy… “a, kto cię zrozumie mój śnie”. Biedak, dobrze by było, żeby Bóg sprawił mu zimny prysznic, zanim się zagotuje (jeszcze przed wstąpieniem do piekieł) i zanim do reszty otumani resztę moherów.
    W jego “objawieniach” Bóg mówi ponoć, że nie w ziemi polskiej jest bogactwo i nadzieja Polaków, ale w Niebie. A przecież Matka Boża kazała się modlić Mancinellemu o Polskę wolną od złego i pomyślność tej ziemi -- to komu teraz wierzyć?!

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE