Ks. Luigi Villa; Karol Wojtyła beatyfikowany? . . . nigdy! Cz.2/4 ( w edycji)

Ks. Luigi Villa; Karol Wojtyła beatyfikowany? . . . nigdy! Cz.2

Jego idee

Sposób myślenia Jana Pawła II w zarządzaniu Kościołem soborowym był nowoczesną filozofią, która po Kartezjuszu, irytowała intelekt sferą zmysłów. Ale to prowadzi obiektywizm prawdy do jego zaprzeczenia, twierdząc, że nie można poznać rzeczywistość samej w sobie (Kant), bo rzeczywistość sama w sobie nie istnieje (Fichte), a istnieje tylko jako idea. To prowadzi do idealizmu, do fenomenalizmu, oraz negacji samej metafizyki, przy czym należy szanować każdą opinię filozoficzną, tak, żeby prawda nie była niczym innym jak wyrażaniem przedmiotu/podmiotu/tematu/motywu?.Gazeta Warszawska Villa 36

Sposób myślenia Karola Wojtyły jest następujący: wywyższając zasadę wiedzy Hussera, doszedł do akceptacji i usprawiedliwienia synkretyzmu ekumenicznego. I to było tym myślenie, które doprowadziło go do zastąpienia tradycyjnego celu.

W tym miejscu jest dobre i przydatne, aby zająć się kilku bardzo interesującymi aspektami, tymi które pomogły w jego formacji duchowej i kulturowej, ponieważ każdy człowiek postępuje według tego, jak został uformowany (“działanie wynika z istoty” = agere sequitur esse), i wtedy wyraża je czynami, wierzeniami i kulturą.

Nauki Jana Pawła II zawierają wiele niepokojących aspektów. Na przykład trzeba zapytać czy i w jakim stopniu, pod pojęciem “pracy w sensie subiektywnym” i “pracy w sensie obiektywnym”, użytym w jego encyklice “Laborem Exercens”, można znaleźć osobistą, filozoficzną refleksję w tematach jego prac i praktyce, i sposobie w jaki jego osobista filozofia odbija się w  jego nauce (Zob. Rocco Buttiglione “Myśl Karola Wojtyły” [The thought of Karol Wojtyla] s. 422).

Zacznijmy od przypomnienia wyrażenia Jana Pawła w którym miał to do powiedzenia: “Oni próbują mnie zrozumieć z zewnątrz, ale mnie można zrozumieć tylko od wewnątrz”.

Dlatego żeby zrozumieć ideologię Karola, trzeba najpierw zbadać środowisko intelektualne Krakowa w Sheffield [?] którego był częścią i którego częścią był nadal będąc biskupem, kardynałem i papieżem.

of Krakow in Sheffield

Czasopismo “Tygodnik Powszechny”, kolorowy, tani I autorytatywny tygodnik, w którym młody ksiądz Wojtyła pracował jako eseista i poeta, wpływał, jeśli nie formował, Wojtyłę. To czasopismo znane było jako nietypowy przykład tygodnika dla polskiego kleru. Faktycznie dyrektorzy seminariów duchownych zakazali studentom czytania go, gdyż był zbyt “otwarty” i zbyt liberalny. Nawet dlatego kard. Wojtyłę w Polsce postrzegano jako znak bardzo postępowego i niemal antytradycyjnego katolicyzmu.

Był przystojnym prałatem, atletycznym, swobodnym w stylu ubioru. Publicznie pokazywał się w szortach, wyjeżdżający na wyprawy z nastoletnimi chłopcami i dziewczynami, z gitarą w dłoni. W “Teatrze Rapsodycznym” grał z wielu aktorami z bohemy, którzy byli niezbyt przychylni do kapłaństwa. Jednym przykładem towarzystwa jakie miał był Leopold Tyrman, ze swoim kolorowym, popkulturowym stylem życia “amerykańskiego playboya”, promotora jazzu i koncertów rockowych w sowieckiej Polsce. Nawet w najbardziej mrocznych latach w Polsce prowadził skandaliczne życie typu “dolce vita”.

Ten, podobnie jak inne podobne fakty, zmuszają do postawienia pytania: Do jakiego stopnia środowisko “Tygodnika” manipulowało Karolem Wojtyłą? Należy zauważyć, że od samego początku, postać Jana Pawła II starannie budowała prasa i media, w przeciwieństwie do prymasa Warszawy, heroicznego, nieugiętego kard. Wyszyńskiego. Dlatego wyolbrzymiano rzekomy konflikt  między nimi obu, Wyszyński jako superkonserwatywny, i Wojtyła jako otwarty intelektualista, który kochał towarzystwo dziewcząt, który chodził w szortach, prawdziwy “liberał” i “postępowiec”.

Faktycznie Wojtyła był naprawdę liberalnym prałatem.

Nawet wyróżnił się na soborze jako jeden z najbardziej wokalnych i aktywnych promotorów innowacji. “Liberalny” i “postępowy” obraz ciągle budował ten sam promotor Wojtyły. Czy to w tym celu kard. Sapieha wysłał go do Francji na jakiś czas by pracował jako “ksiądz-robotnik”? Na pewno świeckie środowisko wybrało go do pomocy w transformacji Kościoła, by nakłonić Kościół do podobnej akceptacji rewolucji moralnej.

To prowadzi nas również do tego by powiedzieć o jego pasji artystycznej, z podstawami operowymi, zwłaszcza dzięki prof. Mieczysławowi Kotlarczykowi, człowiekowi całkowicie oddanemu teatrowi, a i jego artystyczne wykształcenie pozostało w nim jako ważna pomoc w umiejętności komunikowania się z tłumem.

A zatem Wojtyła bardzo lubił powszechną rozrywkę, lubił tańczyć.  Dwa razy w miesiącu brał lekcje tańca w Sali liceum w Wadowicach, razem z rówieśnikami obu płci. Karol był zachwycony tymi tańcami i był najbardziej pożądanym przez dziewczyny tancerzem. Ulubionymi tańcami były polonez, mazurek, walc i tango.

Dom Wojtyły w krakowskiej suterenie  przy Tynieckiej stał się szkołą teatralną. Karol był charyzmatycznym liderem młodej grupy i centrum uwagi. Był wspaniałym pisarzem i dobrym reżyserem.

Całe doświadczenie teatralne wyryło się w jego duszy.

Nawet jako ksiądz, biskup i kardynał, nadal pisał wiersze i sztuki, zawsze wykorzystując swój talent jako aktora, nawet jako papież, do komunikowania się i wyrażania swoich myśli.

Gazeta Warszawska Villa 37

Jakub Frank (1726-1791)

Frank, Żyd, urodził się I pracował w Polsce. ogłosił się “mesjaszem” biorąc przykład z Sabataja Cwi (wcześniejszy “mesjasz”, który pracował w środowisku islamskim I nawrócił się na islam ze wszystkimi swoimi wyznawcami). W 1759 roku Frank wraz z 500 rodzinami wyznawców zostali ochrzczeni, zachowując potajemnie wiarę żydowską. Na uwagę zasługuje ich teologiczne uzasadnienie swojej apostazji i dwulicowości: Mesjasz “musi popełniać najbardziej grzeszne czyny i udawać nawrócenie się na najbardziej obrzydliwą religię katolicką jako najgorszy [grzech]”, bo zbawienie osiąga się poprzez grzech! Frankiści chodzili na niedzielne msze, a w soboty gromadzili się w synagogach.

Gazeta Warszawska Villa 38

Madame Helena Petrovna Blawacky (1831-1891)

Blawacky była 33 stopnia masonką. W 1875 roku założyła Towarzystwo Teozoficzne, pod przykrywką powszechnej i ekskluzywnej wiedzy zamierzała deifikować ludzkość pod pozorem prawdziwej religii dla mas. Lucyferiańskie motywy nie są marginalnymi jeśli weźmie się pod uwagę to, że Blawacky napisała: “Szatan jest aktywną energią wszechświata (. . .) On jest ogniem, światłem, życiem, walką, wysiłkiem, myślą, sumieniem, postępem, cywilizacją, wolnością, niezależnością”. Ponadto zadeklarowanym celem Towarzystwa Teozoficznego było “wymazanie chrześcijaństwa z powierzchni ziemi. . . i wypędzenie Boga z nieba”, posuwając się do tego, by zaprzeczyć historyczną autentyczność Jezusa Chrystusa.

To stwarza okazję by pomówić ponownie o Wojtyle i jego polskim romantyzmie.

Kiedy uczęszczał do liceum “Marcina Wadowity”, Wojtyła był pod wpływem poety Emila Zegadłowicza.

Ale ponad wszystko, był pod wpływem ery polskich autorów romantycznych XIX wieku, Jakuba Franka, żyda, polskich kabalistów XVII wieku, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasińskiego, Cypriana Norwida i Stanisława Wyspiańskiego, którzy dawali mu silną “nadzieję mesjańską” rodzaju religijnego, moralnego i mistycznego. Będąc w liceum, Wojtyła uczęszczał do teatru jako aktor, reżyserowanego przez Mieczysława Kotlarczyka, profesora historii. Zadaniem aktora, według Kotlarczyka, musiało być takie jak księdza, jakby granie było “misją”, “powołaniem”, “kapłaństwem sztuki”.

Ten profesor “teatru rapsodycznego”, albo teatru gdzie kator musiał precyzyjnie wymawiać każdą samogłoskę i każde słowo, dostał tę ideę po rozmyślaniu nad tekstami tradycji teozoficznej i antropozofii Rudolfa Steinera. Dlatego w celu lepszego zrozumienia Wojtyły, konieczne jest rozważenie opinii teozoficznej i Steinera, którego doktryna opierała się  na człowieku, a nie na Chrystusie.

“Towarzystwo Teozoficzne” założyli Elena Petrowna Blawacky i okultysta Henry Steele Olcott, oboje związani z masonerią.

Wojtyła zawsze miał wielką aspirację: pojednania żydów z katolikami. Innym dowodem jest jego oskarżenie przeciwko katolicyzmowi w odniesieniu do judaizmu i jego decyzjom jako papieża, co wykażemy później.

 

Powyżej: Jan Paweł II ze starym żydowskim polskim przyjacielem Jerzym Klugerem, jego byłym rywalem w przyjaźni z Ginka Beer, na “wzruszającym” spotkaniu w Jerozolimie.

Poniżej: Karol Wojtyła i Ginka Beer, młodzi aktorzy w Polsce.

Karol Wojtyła będąc uczniem szkoły podstawowej w Wadowicach, zaprzyjaźnił się z Jerzym Klugerem, synem szefa lokalnej synagogi. Odwiedzał go niemal codziennie. Byli nierozłączni, mieli wspólne rozrywki i szkołę. Przyjaźń Wojtyły z judaizmem sięgała także dziedziny artystycznej, gdzie jego nauczycielem była Żydówka Ginka Beer.

Gazeta Warszawska Villa 39

Rudolf Steiner (1861-1925)

Człowiek o wyjątkowych kwalifikacjach intelektualnych, Steiner był szefem Towarzystwa Teozoficznego w Niemczech, gdzie założył czasopismo “Lucyfer”, które następnie zmienił na “Lucyfer-Gnosis”. Członek O.T.O, jednegoz najbardziej tajemniczych stowarzyszeń iluminatów w Bawarii, oparte na magicznej mocy seksu, Steiner założył Towarzystwo Antropozoficzne jako sposób na “europejską” amerykańską teozofię. Steiner rozwinął tę ideę by odnowić chrześcijaństwo w świetle buddyzmu ezoterycznego, w którym Chrystus, w antropozofii, przybiera z jednej strony rolę równowagi, i hamuje żarliwość Lucyfera, a z drugiej zimną inteligencję demona Arymana.

Przyjrzyjmy się jego historii z judaizmem.

Gazeta Warszawska Villa 40

Kiedy był uczniem szkoły podstawowej w Wadowicach, rodzinnym mieście, miał kontakty z wielu żydowskimi uczniami, około jednej czwartej liczby uczniów szkoły. Wojtyła zaprzyjaźnił się z jednym z nich, Jerzym Klugerem, synem szefa lokalnej synagogi. odwiedzał go niemal codziennie. Byli nierozłączni w szkole i na zajęciach pozalekcyjnych.

Latem szli popływać w Skawie; zimą można było ich zobaczyć w barze “Wenecja”, gdzie kort tenisowy zamieniono na lodowisko.

Przyjaźń Wojtyły z judaizmem sięgał także na pole artystyczne, gdyż jego nauczycielka, Ginka Beer była Żydówką.

Dla Wojtyły nawet religia żydowska była jego częścią, i to było prawdą nawet kiedy był arcybiskupem Krakowa, a także kiedy później został papieżem.

To te relacje z judaizmem stwarzają problem: ale czy Wojtyła był również Żydem?

Cóż, Yaskov Wise, badacz żydowskiej genealogii, zeznał że Jan Paweł II był Żydem. Wise przeprowadził badania żeńskiej linii rodziny Wojtyły, wiedząc już, że zgodnie z rabinicznym dekretem, tylko matki, a nie ojcowie, stanowiły o żydowskości.

Matka Karola wyszła poślubiła katolika, ale jej nazwisko, Emilia Kaczorowska, było polską adaptacją żydowskiego nazwiska, Katz, bardzo popularnego w świecie jydisz. Nazwisko jego babki było Marianna Scizh, kolejne hebrajskie nazwisko (Schulze, Schultz).

Nawet jego prababka, Zuzanna Rybicka, miała hebrajskie nazwisko.

Ponadto te nazwiska często występują na grobach na żydowskim cmentarzu w Bielsku-Białej, regionu gdzie urodziła się matka Karola.

Mając taki rodowód matki przez trzy pokolenia, Karol Wojtyła był nie tylko integralnym Żydem, ale gdyby nawet poprosił o obywatelstwo izraelskie, państwo musiałoby obowiązkowo je przyznać.

I na koniec, fakt, że Wojtyła był Żydem, wyjaśnia także, dlaczego w roku 1940, młody ksiądz Karol ukrywał się przed Narodowymi Socjalistami, choć gdyby mógł być uznany za Polaka, a zatem “Aryjczyka”, to nie byłoby konieczne.

Teraz to wszystko rzuca nowe światło nie tylko na działania Karola Wojtyły (pierwszy papież który odwiedził synagogę, modlitwa przy “Ścianie placzu”, “mea culpa” Kościoła do Żydów itp.), ale również na jego “nową teologię” “wyboru”, gdzie cofa się do nowej i niestałej “katolickiej doktryny” zgodnie z ideą, że “Stare Przymierze” nadal jest aktualne, gdyż “Nowe Przymierze” (Jezus) nie zakończyło go. Doktryna, która zmusza tekst Ewangelii do odrzucenia “zamiany” [czyli Nowego Przymierza na Stare].

Nawet uznanie holokaustu za sakramentalne “ofiarowanie krwi” czyni naród żydowski “ofiarą” jako selektywną alternatywę tej z Baranka, staje się dużo istotniejsze w świetle żydowskości Wojtyły.

W 1988 roku, kiedy zapytano go o wybaczenie Żydów dokumentem “Pamiętamy” [We Remember], Jan Paweł II zaakceptował oficjalne przemówienie w którym powiedział: “Naród żydowski był krzyżowany przez 2.000 lat”.

Więc to już nie jest naród “prześladowany”, ale “krzyżowany”, tak jak nasz Zbawiciel Jezus!

Gazeta Warszawska Villa 41

20 marca 2000. Jan Paweł II na Górze Niebo przed krzyżem, który reprezentuje więcej niż to że Jezus zmarł na krzyżu, gdyż wygląda jak wąż okręcony wokół Taucross, masońskiego symbolu fallicznego. Co więcej, cały Taucross z pierścieniem tworzy symbol Ank, egipski symbol wiecznego życia. W tym krzyżu, być może, jest wskazówka, że “wąż” zastąpił Chrystusa na Krzyżu, pod pozorem ofiarowania Jego “wiecznego życia” ludzkości?

Jego filozofia

Gazeta Warszawska Villa 42

Książka “Osoba i czyn” jest główną pracą filozoficzną kard. Karola Wojtyły, który później został papieżem Janem Pawłem II. Opublikowano ją w języku polskim w roku 1969.

Autor chciał być fenomenologiem, i dlatego wykorzystał “metodę fenomenologiczną”, stosując ten sam “model” jak Maks Scheller. Napisał nie zaniedbując filozofii klasycznej, zwłaszcza filozofii tomistycznej św. Tomasza z Akwinu, którą chciał przyćmić.

Fenomenologia podkreśla badanie świadomego doświadczenia.

Twierdzi, że człowiek ma dostęp do rzeczy poprzez intymne widzenie istoty, jak widzimy w naszym doświadczeniu, a mianowicie “fenomeny”, które pojawiają się w naszej świadomości. I dlatego tzw. “wartości” są absolutne i stałe.

Tego Wojtyła nie zaprzecza, ale chce poznać “osobę i czyn” poprzez fenomenologię, a mianowicie doświadczenie wewnętrzne.

Dlatego istota ludzka swoimi czynami “wykracza poza siebie”. Osoba i czyn tworzą całość. Stąd autor mówiąc o “świadomości i doświadczeniu” mówi o “przekraczaniu osoby w czynie” i samodeterminacji, którą wyjaśnia tymi słowami: “W samodeterminacji wola staje się widoczna jako cecha tej osoby”. Dlatego osoba staje się przekroczona w czyn, a wola rozwija się lub zmienia z każdym czynem. Chociaż sumienie, według św. Tomasza, jest osądem prawdziwego intelektu, dla Wojtyły chociaż uznaje że “świadomość jest sędzią”, to osąd według niego jest dużo bardziej doświadczony jako całość. Dla niego to jest “pełen wysiłek osoby, która zamierza tworzyć prawdę w zakresie wartości, zwłaszcza wartości moralnych. Sumienie najpierw zaczyna poszukiwania lub rozpoznawanie prawdy, zanim to stanie się pewnością i osądem”.

Such reasoning involves seeing what the relationship is be-tween body and soul.Then, be-cause man «inasmuch as he is himself(the person) he com-mands himself,»including his body, he then deals with

«the integration of the person by his own actions and the exploitationof the relationship between body and soul.»

But even though he was accepting that the soulis the “forma corporis”(body form),Wojtyladoes not mention it, because for him, «only the categories of the phenome-nological concept are important.»This suggests that Wojtyla, in “Person and Action,”gives the impression that he is talking of a foreign body.

Proceeding phenomenologically, Wojtylapoints out that man is also a “social animal,”as Aristotlehad already said, indicating that “social”is a property of man, because he needs other things for his personal development. For this, man’s nature is “social”and therefore the“partici-pation” corresponds to the transcendence of the person in the action. This means that the «participation belongs to the person in his everyday actions.» Thus, the «true sig-nificance of the general good of society is the relation-ship that exists between the participation of the person and the good of that society.»

Dealing next with the love of one’s neighbor and the commandment of love, Wojtyla does not endorse what the Gospel says to love our neighbor, as a virtue typically “Christian” (John 13:35) «By this shall all men know that you are my disciples, if you have love one for anoth-er.» But Wojtyla, as a philosopher, in his book, abstracts from what is specifically Christian, and says that overall “on the basis of being human,” even the way one refers to one another as a “neighbor”speaks about the correla-tion between all men. Accordingly, in his book, Wojtyla says that the Christian love of one’s neighbor becomes a human general concept and therefore secular.The love of one’s neighbor, then, becomes renewed and proposed

as a universal human order.

In summary, we can say that while Wojtyladid not reject the Aristotelian-Thomistic philosophy, the system that he developed in his book “Person and Action”is not a de-velopment of that philosophy. We can also say that his method is not even phenomenological, as in that of Max Scheler, although some assumptions and conclusions are of a phenomenological type, because he states that human consciousness is, above all, a universal “experience.”

But this belief is a practice of the phenomenologists, who do not speak of “truth” as a concordance between thing and concept (adequatio rei et intellectus) but as a simple experience claimed to be humanly universal.

Ale w książce “Osoba i czyn” nie znajdujemy “dowodów”, a tylko wątpliwe nauki w formie “tez” opartych na typach i metodach fenomenologii.

Poniżej niektóre z 37 “tez” znalezionych przez Hermanna Humperta w książce Wojtyły “Osoba i czyn”:

Teza 15           Bóg nie jest istotą historyczną która działa z człowiekiem – a człowiek nie współpracuje z Bogiem, a tylko działa we współpracy z innymi ludźmi. Religia nie pochodzi od boskiego objawienia, a jest tylko wynikiem ludzkiej wyobraźni. Religia katolicka nie różni się od innych kultów.

Teza 16           Boskie objawienie jest niemożliwe do udowodnienia.

Teza 17           Jedyne prawdziwe znaczenie Nowego Testamentu znajdujemy w wyjaśnieniach filozoficznych.

Teza 18           Każdą boską tajemnicę trzeba uważać za odmianę niuansu systemu czystej myśli. Tradycyjne dogmatyczne chrześcijaństwo jest jednym z tych błędnych systemów.

Teza 21           Czysta wspólnota ludzka, zjednoczona I powszechna; to jest prawdziwy Kościół chrześccijański zgodny ze znaczeniem Ewangelii, zrozumiały nowym sposobem, wręcz przeciwnym do istniejącego kościoła totalitarnego.

Teza 22           Zasady “dialogu” i “bliźniego” to takie które prowadzą do zbawienia chrześcijaństwa, nie objawienia stworzenia, odkupienia czy sądu powszechnego.

Teza 24           Zbawienie – samospełnienie ludzkości – nie ma wiecznego charakteru. Nie doprowadzę śmiertelnego człowieka do żadnego zmartwychwstania ciała. Naiwna nadzieja życia wiecznego – a także wiara we Wniebowzięcie i powrót Pana w Ciele – należy pojmować jedynie symbolicznie.

Teza 25           W następnym życiu po śmierci nie zostaniemy nagrodzeni za dobrze uczynki, ani ukarani za grzechy.

Teza 28           W jaki sposób człowiek może tak łatwo stworzyć swoją duszę? Bo on nie stworzył jej z niczego, ale z istniejącej materii: zwierzęcej duszy, rozwiniętej filogenetycznie, którą otrzymał od swoich rodziców, swoich przodków i małp i on może się tylko udoskonalić.

Teza 32           Nie ma żadnego powodu by martwić się o dusze abortowanych dzieci. \one są bezpieczne, bo nie istnieje grzech pierworodny.

Teza 33           Nie ma potrzeby chrzcić się ani wykorzystywać innych form inicjacji niechrześcijan lub niewierzących. Nie ma również potrzeby nawracania wyznawców innych religii.

Teza 35           Człowiek jest widzialnym Bogiem. Widzieć człowieka to widzieć Boga.

 

W 1970 roku książka kard. Wojtyły “osoba i czyn” była przedmiotem dyskusji na UJ i wykładowcy tomiści wyrazili krytykę wobec tej lekceważącej mieszanki tomizmu i fenomenologii! “W Polsce książkę w większości odrzucili inni filozofowie katoliccy, do chwili pojawienia się energicznej i ważnej dr Anny-Teresy Tymanieckiej. Dzięki jej kolaboracji nad angielskim wydaniem, pracy trwającej 4 lata, ta badaczka mogła wykonać prawdziwie  wspaniałe zadanie: uwolnić umysł Karola żeby przekazać to co naprawdę chciał przekazać, co nie było w pełni osiągnięte w oryginalnej pracy”.

Jego teologia

Gazeta Warszawska Villa 43

Jest normalne ale niepoprawne by myśleć, że osobista wiara papieża jest koniecznie identyfikowana z tą Kościoła. W rzeczywistości nawet papież mógł narzucić “de facto” stanowisko heretyckie.

To już widzieliśmy u Pawła VI, który sprzyjał neomodernizmowi, który jest źródłem “nowej teologii”, i to widzimy  również u papieża Jana Pawła II, który także jej sprzyjał.

Na przykład ekumeniczne zorganizowanie Asyżu było już obecne w tekstach Wojtyły kiedy był profesorem, biskupem i kardynałem, i jak było także później kiedy był papieżem, w encyklikach  doktrynalnych, i jak było podczas jego wizyt duszpasterskich (?) na wszystkich kontynentach.

Kluczowy błąd teologii Jana Pawła II jest następujący: Chrystus zmarł za wszystkich ludzi, a zatem każdy człowiek jest zbawiony “czy o tym wie czy nie, czy to akceptuje czy nie, dzięki wierze” (zob. Karol Wojtyła, “Znak sprzeciwu” [Sign of Contradiiction], Mediolan 1977, s. 11).

Ta teza, nie potwierdzona ani w Piśmie Świętym, ani w tradycji, ani w doktrynie Kościoła, jest tylko wynikiem “nowej teologii”, która twierdzi, że odkupienie i zbawienie jest bezwarunkowe dla wszystkich ludzi, nie tylko obiektywnie, ale I subiektywnie, tym samym twierdząc, że powszechne odkupienie ratuje każdego i zawsze.

Z tego wychodzi “nowa eklezjologia” i “objawienie” wiary: nasz Pan Jezus Chrystus odpowiada jedynie za ”

This thesis,confirmed neither by Scripture, nor Tradition, nor the doctrine of the Church, is only a result of the “New Theology,” which states that redemption and sal-vation is unconditional for all men,not only objectively, but also subjectively, thus stating that universal Redemp-tion saves everyone, always.

From here arises the “new ec-clesiology”and “new revela-tion”of the Faith: Our Lord Je-sus Christ is only responsible for “fully manifesting man to himself,”therefore man is no longer a poor sinner who has

need of redemption obtained through faith and Baptism, but a man who, enjoying his condi-tion to have an actual and guar-anteed redemption, reveals his status as “supernatural,” that is, as a self-deified man!

It is a true return to modernism that reduces both faith and divine revelation to a simple sentiment and to areligious experience, eliminating there-fore any difference between “natural religion”and “Supernatural Religion,”hereby laying the basis for equality of all religions.

Thus, according to modernism, Revelation is reduced to an awareness of the intimate relationship with the Man-God,for Christianity, – and in the case of the other relgions – Buddha, Mohammed, etc.  With regard to Tradition,it is no longer the transmission of the truths revealed by God, but a new and intimate, subjective religious experience, in all individuals of every time, called “living Tradition.”

In a speech on May 11, 1986, in Ravenna, John Paul II said: «I’m traveling the world to meet people of all cultures and religions; it is because I trust in the seeds of wis-dom that the Spirit inspires in the consciences of the populations: from there stems the real resource for the future of mankind in our world.»

Wojtyla,then, came to modernism through the “New Theology,”the theology which alters the fundamental Catholic notion of the supernatural and which leads, per-force, to the point where John Paul II arrived: namely the abolition of any distinction between “nature” and “grace”and so, consequently, to the heresy of subjective universal redemption, to the identification of humanity with the Church. For this, the concepts of “Redemption” and “Faith”make the revelation of Christ a secondary and accessory fact. This makes one understand that the “New Theology”puts the axe to “not so much the branches, but at the very root, that is, to the faith and to its deep-est fibers”(See St. Pius X – “Pascendi”).

However, already in the encyclical “RedemptorHominis” of John Paul II,one finds the thesis of subjective univer-sal redemption.It is also found in “Gaudium et Spes,”n.22, which Wojtyla helped to draft during the Council,that stated: «The Son of God, by his incarnation, is united, in a certain way, to every man.»

TeilhaGazeta Warszawska Villa 44rd de Chardin,the Jesuit heretic, apostate and Freemason, was condemned by the Holy Office on June 30, 1962 for his work «… those works show ambiguity and even serious errors in philosophical and theological matters, such as to offend Catholic doctrine.»Yet, during Vatican II, Teilhard de Chardin

was revered, quoted and regarded as a reliable source on matters of faith so much so as to be called “The Soul of Vatican II.”

Here are some of his quotes:

«From the start, from childhood to get to the heart of the mat-ter, it was inevitable that I was one day face to face with the Feminine;»

«No more than I can do without light, oxygen or vitamins, no man can do without the feminine;»

«… nothing has developed in me without the watch and influ-ence of a woman;»

«Is not the sensitivity and the flame of my being, the Femi-nine?»

«Rome and I have two different conceptions of the world.

Sometimes, I have a real and true hatred towards everything that represents the historical and natural institution of Christ today;»

«A religion of the earth is being formed now, as opposed to the religion of heaven!»

«If, after some internal crisis, I would lose my faith in Christ, my personal faith in God, [and] my faith in the Spirit, I feel that I would still believe the world;»

«As far as I’m concerned, I have no personal interest in a life hereafter;»

«Do not mention the man (St. Augustine), who has spoiled everything by introducing the supernatural!»

«The Christian God up there and the progressive Marxist God are united in the figure of Christ.»

+++

No wonder, then, that this failed priest “who developed entirely under influence of a woman”died on April 10, 1955, Easter Sun-day, between the thighs of his mistress – his cousin.

 

The heretical Jesuit Karl, Rahner,a professor of the New Theology, enemy of the dogmas of Catholicism, papal authority and context of priestly celibacy, was called “builder of the Church of the future,” “first of theologiansm,” “the mind of Vatican Council II.”

During Vatican II, Karl Rahnerentertained a reported love affair with the writer Luise Rinser, former wife of composer Karl Orff,to whom he wrote 1,800 love letters,up to 5 per day,which, in tones very hot and passionate he addressed her with phrases like “Coccoli-na,” “curly,” “my little fish,” “My dear fish,” “scares me that you love me with this passion,” “Do not eat too much, otherwise you’ll get fat and then I will not like you any more!” …

Gazeta Warszawska Villa 45

Did Karl Rahner know that his Luise was bound, body and soul, to an important Benedictine abbot of Bavaria, M.A.?

Christoph Schönborn,in the “Osservatore Romano,” on January 21,1993, shows that even later, the thinking of John Paul II had not changed, «writing that the “key-text” of the New Catechism is that of “Gaudium et Spes” 22.»

But even during his travels, the ecumenical speeches of John Paul II have always had their foundation and their explanation not in Catholic doctrine, but always in the “New Theology.” Everything was centered on man and on his integral development, resulting in his internal aware-ness of the supernatural, inherent in every person, inde-pendent of faith and Baptism, «that he may know it or not, and accept it or not through faith.»

On May 12, 1981, on the one hundredth anniversary of the birth of monist and pantheist Jesuit Teilhard de Chardin,the Secretary of State wrote, “on behalf of the Holy Father,”a rather laudatory letter to the Rector of the Catholic Institute of Paris, where he raved about the Ma-son Teilhard de Chardin,making him, in short, a pre-cursor of the Pontificate of Wojtyla.

Moreover, it is easy to think that this theological style is at one with the theory of the “anonymous Christian”of the heretic Jesuit Karl Rahner,for whom every man would be a “Christian,”even if he were to ignore it. In every man, that is, there would be a pre-existing seed of the supernatural.

On February 2, 1983, John Paul IIcreated for Cardinal Henri de Lubac,an entirely unjustified rehabilitation, as well as a disavowal of Pope Pius XII’s “Humani Gener-is”. The theological orientation of Pope Pio XII was quite different from that of John Paul II.

Gazeta Warszawska Villa 46

Even Hans Urs von Balthasar was glorified by John Paul II, along with his “other half” Adrienne von Speyr, with whom he lived with for twenty seven years.

Indeed, in 1985, Wojtyla,held a symposium in Rome on the “mystical” Adrienne (who did not go to church, not even on Sundays!) and von Balthasar.

In 1992 there was a celebration in Rome under the chair-manship of Ratzinger, for the 20th birthday of the journal “Communio”.

On May 29, John Paul II received Communio’s editors from different countries in audience, giving a solemn speech, in which he evoked “with gratitude, the memory of two of their leaders, eminent theologians of Catholi-cism, Cardinal Henry de Lubacand father Hans Urs von Balthasar,”and stating that «as archbishop of Krakow, I had the opportunity to encourage and pro-mote the printing of “Communio.”»

Here again we see more of who Wojtylais with his vote in favor of “Communio,”the official organ of “those who think they have won.” It also presents him as the episcopal nominator of collaborators such as: Schönborn, Scola, Corecco, Kasper, Lehmann, Martini, Lustiger, etc. (…) who want to pass themselves off as “conserva-tives,”but are, however, modernists, albeit more cautious-ly so.

The same thing happened in all appointments to the vari-ous Congregations and Commissions, where the “new theologians” now swarm. Likewise the “Catholic Civi-lization,” that before had been considered the authorized body of the guidelines of the Holy See, and the organ of Catholic orthodoxy, but today is impregnated with the “new theology.”This is also true of the “Catholic press” and “L’Avvenire”and every diocesan bulletin, which are aligned «ad instar Principis componitur totus orbis!»

Now, as mentioned above, we recall that the Lord has promised infallibility to the Popes of all time. Because what comes from the Vatican II does not have the char-acter of infallibility, since it is a pastoral Council, and as the Ordinary Magisteriumbecomes infallible only if it agrees with the statements made by all the popes of the past, it follows that if the Pope today contradicts Popes of the past, creating a conflict in doctrine, Catholics must remain faithful to the Popes of all time and keep the universal faith, in time and space, as rightly teaches St. Thomas(S. Th .11-11, q. 2 to 3).

Urs von Balthasar,one of the fathers of Neo-Modernism created his own theology and became the “Father of the New Ecumenical Apostasy.”In his works, he proposed to christen idealism, Darwinism and existentialism. Balthasar was primarily guided in theology, by a woman, Adrienne von Speyr. Von Speyr was a doctor of medicine, with whom Balthasarlived, in “spiritual brotherhood”for 27 years! She was a Protestant who tried to commit suicide in a bathtub.

Afterward, having failed, she, then, converted. However she went to Mass only twice a year.

Balthasarnever hesitated to praise the genius of Luther and his “reform!”

On June 23, 1984, von Balthasar, received from John Paul Ii the “International Prize”of 10 million [lira], in a solemn ceremony, al-located by the Paul VI Institute of Brescia.

 

Jan Paweł II “masonem”?

 

Jan Paweł II pokazał swoje ugodowe stanowisko wobec masonerii kiedy w 1983 roku ogłosił “Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego”.

Stary Kodeks Kanoniczny 2335 twierdzi:

“Ci którzy zapisują się lub wiążą się z sektą masońską lub innymi stowarzyszeniami o tym samym charakterze, którzy spiskują przeciwko Kościołowi lub przeciwko prawowitej władzy, narażają się ipspo facto na ekskomunikę zarezerwowaną dla Stolicy Apostolskiej”.

To zostało zmienione na nowy Kanon 1374, który twierdzi:

“Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi, powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem”.

Jak można zauważyć, “Nowy Kanon” 1374 już nie wymienia masonerii. Już nie jest zakazana kolaboracja z lożami masońskimi, ani nie jest konieczne zachowanie “ipso facto” ekskomuniki, gdyż obecnie masoni postrzegani są tylko jako publiczni grzesznicy. Ponadto Jan Paweł II dał pozwolenie na udzielanie sakramentów masonom, bez wymogu wcześniejszego uroczystego wystąpienia z masonerii.

Na przykład były wielki mistrz wielkiej loży Francji, Richard Dupuy, otrzymał religijny rytuał pogrzebowy. Były wielki mistrz wielkiego wschodu Francji miał religijny rytuał pogrzebowy w parafii św. Franciszka Salezego w Paryżu. W Soweto, na Konferencji Biskupów RPA w 1996, Jan Paweł II nawet pozwolił by Bill Clinton przyjął Komunię!

Niestety, Bill Clinton pochodzi z masońskiej społeczności elitarnej “Zakon” z Oksfordu, gdzie iluminati przygotowują członków do zajmowania wysokich stanowisk politycznych.

Te “fakty” wyraźnie pokazują, że stanowisko Kościoła Rzymskiego wobec masonerii uległo zmianie, i że Jan Paweł II odżegnał się od swoich poprzedników (z wyjątkiem Pawła VI).

Ale jaki ma sens potępianie aborcji, eutanazji i antykoncepcji, skoro się “dialoguje” z tą samą masonerią, która narzuca te praktyki na społeczeństwo na całym świecie? To jest “dialog” który nawiązuje do ludzkiej godności i oparty jest na łamaniu zasad!

Ale wolno jest stawiać pewne pytania o Janie Pawle II: Jak można tłumaczyć jego formację intelektualną i uporczywe trzymanie się masońskich idei? W jaki sposób okultystyczne i masońskie myślenie wpojono młodemu Wojtyle w Teatrze Rapsodycznym w Krakowie?

Kolejną wskazówką na członkostwo w masonerii Jana Pawła II jest to, że miał wkład we wdrażanie masonerii swoimi spotkaniami, dokumentami i pismami. Jedną z nich była obrona państwa świeckiego, tak drogiego masonerii.

Paryż, 1 czerwca 1980. W siedzibie UNESCO przed 13 laureatami Nagrody Nobla Jan Paweł zaskoczył Francuzów chwaląc masońskie motto ewolucji francuskiej: “wolność, równość, braterstwo” to głęboko chrześcijańska koncepcja”.

Chociaż św. Pius X napisał 11 lutego 1906: “Oddzielenie państwa od Kościoła to absolutnie fałszywa teza, zgubny błąd”, Jan Paweł II powiedział 11 lutego 200 roku: “Zasada sekularyzmu, jeśli jest dobrze rozumiana, należy do społecznej doktryny Kościoła. Podkreśla konieczność  właściwego rozdzielenia władzy”.

18 kwietnia 1983 roku Jan Paweł II udzielił audiencji Komisji Trójstronnej i był fotografowany otoczony przez jej członków (wiedząc, że ta komisja otwarcie przygotowywała się do rządu światowego, który stanie się królestwem antychrysta i szatana!)

Watykan, 18 kwietnia 1983. Jan Paweł II przyjmuje na audiencji wiodących przedstawicieli wysokiej żydowskiej masonerii B’nai B’rith.

Komisji Trójstronnej przewodniczyli Zbigniew Brzeziński i David Rockefeller. W trakcie rozmowy miała miejsce krytyka za opieszałość jaka cechowała ruch w kierunku “NWO”.

Wiele książek dokumentujących instytucje rządzące światem okultystycznym donosiły, że Komisja Trójstronna jest bardzo ważną instytucją Zakonu Iluminatów z Bawarii. Ten zakon reprezentuje najwyższych liderów masonerii na świecie.

22 marca 1984 roku Jan Paweł II miał audiencję dla delegacji B’nai B’rith (masońska sekta żydowskiego Talmudu), która przedstawia Chrystusa jako diabła i działa w celu zniszczenia Kościoła Katolickiego i chrześcijańskiej religii!

Znany jest fakt, że Jan Paweł II i masoni z żydowskiej masonerii B’nai B’rith utrzymywali ze sobą rutynowy i stały kontakt.

To nie zaskakuje, kiedy się rozważy, że przed nim, Paweł VI, wygrał wybory na papieża dzięki dwóm członkom masonerii z B’nai B’rith, którzy byli obecni w salach watykańskich. Kiedy usłyszeli o wyborze na papieża kard. Giuseppe Siri, zagrozili prześladowaniem katolików na całym świecie.

11 listopada 1982 roku, podczas wizyty Jana Pawła II w Palermo, w “Giornale di Sicilia” napisano, że “Jan Paweł II został przyjęty przez członków komisji masońskiej “Piazza del Gesu”, wśród nich był mason Joseph Manfalarinella, wielki mistrz i wielki komentator. Białe auto papieskie prowadził Angeli Siin z Cosa Nostra”.

W książce “Watykańscy kupcy” [Merchants of the Vatican] na dole strony 70 o podróży papieża Jana Pawła II pisze: “traktowany jakby był ‘bratem’, masoni z Trinacria powitali papieża ‘potrójnym objęciem’ organizacji masońskiej”.

Na pewno zauważając widoczne zasady, które bardzo cechowały jego posługę od czasu kiedy był biskupem i arcybiskupem w Krakowie, można powiedzieć, że Jan Paweł II był masonem. Te zasady to wolność religijna, ekumenizm i kolegialność, które również powtarzają te z masońskiej propagandy rewolucji francuskiej: “wolność, równość i braterstwo”. Zawsze miał nadzieję, że Kościół Katolicki uzna te trzy zasady. Po wyborze na papieża jego ideały się spełniły, punkt po punkcie, dobrze wiedząc o podobieństwie istniejącym między jego ideałem i masońskim motto: “Liberté, Egalité, Fraternité”. Jego sposób myślenia zawsze był przesiąknięty tą filozofią. Dowód na to jest widoczny w jego przemówieniu “Dyskusje o człowieku” [Discussions on Man] wygłoszonym z mównicy ONZ i UNESCO. Na przykład wtedy stwierdził:

“Wy, razem, tworzycie wielką siłę: siłę umysłów i sumień. . . Zdobądźcie się na to, aby dać dowód najszlachetniejszej solidarności z ludzkością: solidarności, która się zasadza na godności osoby ludzkiej. Budujcie pokój od samego fundamentu: od poszanowania wszystkich praw człowieka, zarówno tych, które dotyczą materialno-ekonomicznych, jak też tych, które dotyczą duchowych i wewnętrznych wymiarów jego bytowania w tym świecie. Niech Waszym natchnieniem będzie mądrość”. [http://laboratorium.wiez.pl/teksty-korepetycje.php?przyszlosc_czlowieka_zalezy_od_kultury_przemowieni&p=11]

 

“Silni nadzieją”. Ołtarz w Zamościu podczas wizyty Jana Pawła II do Polski, 22 czerwca 1999. Odważymy się powiedzieć, że architektoniczna forma piramidy z “wszechwidzącym okiem” na szczycie, pochodzi od masonerii. Piramida jest faktycznie symbolem bawarskich iluminatów, którzy stoją na szczycie wszystkich masońskich lóż świata, których najważniejszym celem jest złamanie religii katolickiej by zniszczyć ją i zmusić do dołączenia do powszechnej religii masońskiej by wdrożyć masoński rząd światowy. Ich planem było posiadanie własnego papieża żeby wywołać rewolucję w Kościele Katolickim od góry do dołu.

Piramida na rewersie 1-dolarowego banknotu z “wszechwidzącym okiem” Lucyfera na spotkaniu.

Poniżej: niektóre symbole przedstawiające “wszechwidzące ooko” masonerii, lub raczej, Oko Lucyfera. Piramida i cały symbolizm otaczający banknot 1-dolarowy symbolizuje bawarski zakon iluminatów założony przez Adama Weishaupta, pokazujący wyraźnie ojcostwo kontroli monetarnej sprawowanej nad amerykańską walutą.

Poziomów piramidy jest 13 (symbol Lucyfera), a cegieł pokazanych na 13 poziomach jest 72 (liczba symbolizująca 72 imiona Lucyfera, kabalistycznego boga).

Podczas beatyfikacji Kwietniowych Męczenników Jan Paweł, jak zawsze, wspierał i bronił zasad rewolucji francuskiej, twierdząc, że “ten historyczny ruch (rewolucja francuska) był zainspirowany uczuciami religijnymi (wolność, równość, braterstwo) i dążeniem do niezbędnych reform. . .”

Ponadto widząc go stale głoszącego “prawa człowieka”, niektórzy zauważyli jego ważną niechęć do nieuchronnych “praw Boga”, które powinno się głosić, jednocześnie i z większą siłą!

W tym miejscu powinniśmy zauważyć, że satanistyczny bawarski zakon iluminatów był warsztatem i siłą napędową rewolucji francuskiej. Te trzy słowa:

“wolność, równość, braterstwo” dla nich oznaczały wolność sumienia, kolegialność I ekumenizm, są niczym innym niż trzema kluczowymi pojęciami I trzema szczeblami “masońskiego kapłaństwa”, ustanowionego jako drugi komplet 11 stopni starodawnego i przyjętego masonerii szkockiego rytu.

Ale to dokładnie te masońskie zasady pozwalały Janowi Pawłowi II otworzyć drzwi dla “bezbożnych” i zadeklarowanych wrogów naszego Pana, traktowania ich wszystkich z największym szacunkiem.

Wystarczy przypomnieć pewne incydenty, międzywyznaniowe spotkanie w Asyżu w roku 1986. Jan Paweł II nie pozwolił na wprowadzenie do Bazyliki w Asyżu figury Matki Bożej Fatimskiej, a zrobił to by “nie obrazić” gości na tej pierwszej konferencji międzywyznaniowej, ale pozwolił na umieszczenie figury Buddy na ołtarzu ponad tabernakulum gdzie obecny był Najświętszy Sakrament!

To było otwarcie, w Asyżu, które wtedy poszerzył na wszystkich tych założycieli fałszywych ludzkich religii: żydów (zadeklarowanych wrogów naszego Pana), muzułmanów (pierwsza herezja antytrynitarna), buddystów, bahai, hinduistów, zoroastran, sikhów, sziwa, animistów, indian, voodoo itp. . . Dlatego było to otwarcie w pełnej zgodzie z zasadami masońskimi zjednoczenia wszystkich religii pod kierownictwem masońskim, by w końcu naszą religię ustawić na tym samym poziomie ze wszystkimi innymi fałszywymi religiami.

Zastanawiamy się czy Jan Paweł II wiedział, że masoński slogan “wolność, równość, braterstwo” stanowił trio, dzięki któremu satanistyczny zakon iluminatów planował skorumpować świat.

Czy papież nie wiedział o spektaklu jaki rewolucja francuska pokazała światu: “138 biskupów i arcybiskupów, 64.000 księży i wikariuszy skazano na porzucenie domów, parafii, albo dokonać krzywoprzysięgo i apostazji. Całe duchowieństwo, wszystkich konsekrowanych obu płci, prywatne bogactwo  Kościoła, wyeksmitowano z nieruchomości. Świątynie Pana zamieniono na duże więzienia dla Jego sług. Trzystu z Jego duchownych zmasakrowano w jednym dniu, w jednym mieście. Wszystkich pozostałych wiernych Bogu zamordowano albo wypędzono z ojczyzny, zmuszono do doświadczenia licznych niebezpieczeństw, a niektórzy znaleźli schronienie w obcych krajach?”

Nie wierzymy w to, żeby Jan Paweł II nie wiedział o tym, że “rewolucja francuska pochłonęła ponad 300.000 ofiar, z których 3.000 to szlachta”, i że jej “terror wystąpił po gorączce satanizmu: wszędzie alchemicy, magnetyzujący, nekromanci. Szlachta stała się skorumpowana inicjując rytuały, które wywoływały szatana, a wioski, tak jak i miasta zostały opuszczone dla wszystkich praktyk okultystycznych nauk. Nie ulega żadnej wątpliwości, że był związek między przyczyną a skutkiem tej inwazji satanizmu i bezimiennych okropności, które były punktem kulminacyjnym. Rewolucyjny charakter okrucieństwa pokazał, że nie można wyjaśnić inaczej niż działaniami szatana, mordercy, jak nazwał go nasz Pan”.

O tych błędnych zasadach Jan Paweł II nawet twierdził, że Duch Święty jest “w jakiś sposób” obecny w każdej z tych fałszywych religiach, zapominając o tym, że Duch Święty jest jedną z Trzech Osób Trójcy Przenajświętszej. I dlatego pomylił, umyślnie (?) “naturalne uczucie religijne” człowieka z boską obecnością Ducha Świętego w duszach ochrzczonych w religii chrześcijańskiej.

Znowu pośród jego błędnych zasad, Jan Paweł II twierdził, że są “trzy religie monoteistyczne”, mimo że to założenie jest oszustwem (zob. ks. Villa: “Chrześcijanie, muzułmanie i żydzi mają tego samego Boga? Nie!” [Christians, Muslims and Jews have the same God? No!, Editrice Civiltà , Brescia – Via G Galilei, 121]).  Te promowane przez Jana Pawła II zasady i ideały zostały uznane przez masonów.

W 1986 roku wielka masońska loża Francji entuzjastycznie przyjęła Jana Pawła II na “spotkaniu modlitewnym w Asyżu” tym tekstem: “Masoni z francuskiej krajowej wielkiej loży z całego serca pragną dołączyć do ekumenicznej modlitwy 27 października w Asyżu, która zjednoczy wszystkich liderów wszystkich religii na rzecz światowego pokoju”.

Wielki mistrz masońskiego wielkiego wschodu Włoch odznaczył krajową “nagrodą masońską Galileo Galilei” Jana Pawła II (który oczywiście ją odrzucił, ale to nie zmienia istotnego znaczenia tego wydarzenia), twierdząc, że ideały promowane przez tego papieża i masonerię były takie same.

Po śmierci libańskiego prezydenta, Jan Paweł II powiedział: “Jerozolima, miasto Boga, mogłaby również stać się miastem ludzi”. Określenie “miasto człowieka” jest niemal obowiązkowe dla iluminatów, kiedy mówią o “rządzie światowym” i “globalnej dyktaturze”.

W książce “Tajne organizacje i ich potęga w XX wieku” [The Secret Oganizations and Their Power in the Twentieth Century] opublikowanej w 1995 w Niemczech, Jan van Helsing stwierdza na s. 70:

“Papież Jan Paweł II, inaczej znany jako Karol Wojtyła Katz, jest ‘iluminatem’, członkiem Klanu Rotary. W czasie I wojny światowej kolaborował z Niemcami, z IG Farben w produkcji gazu dla komór gazowych. Po wojnie, z obawy przed rozliczeniem ze współpracy w zbrodniach wojennych w Polsce, schronił się pod skrzydła Kościoła Katolickiego. Pozostał w nim, a później przeszedł ewolucję porównywalną do tej Eisenhowera.

Później został głową ‘loży Opus Dei’ i był gubernatorem Klanu Rockefellera. Jan Paweł II, z pochodzenia Żyd, jest pseudowładcą ‘Nowego Światowego Kościoła’. . .”

Jego misją było:

  • Opanowanie Kościoła Katolickiego   przez religię żydowską
  • Uznanie “świeckiej winy” katolicyzmu wobec narodu żydowskiego
  • Uznanie udziału religii chrześcijańskiej w holokauście
  • Osłabienie Ortodoksyjnego / Prawosławnego kościoła poprzez zaproponowanie Ortodoksji / Prawosławiu “jedności wierzeń chrześcijańskich” ?

(Weaken the Orthodox Church by proposing “the union of Christian beliefs” to the Orthodox.)

Asyż, październik 1986. Jan Paweł II ze wszystkimi przedstawicielami fałszywych religii, na międzywyznaniowym spotkaniu modlitewnym. To wtedy papież nie pozwolił na wniesienie do Bazyliki w Asyżu figury Matki Bożej Fatimskiej, żeby “nie obrazić” gości, a zamiast tego zgodził się na ustaiwenie figury Buddy na ołtarzu, powyżej tabernakulum w którym obecny był Najświętszy Sakrament!

Pierre Mariel w książce “Potęga okultystyczna która dominuje świat” [The Occult Power That Dominates the World] na s. 7 pisze, że Rotary Club założył 23 lutego 1905 roku w Chicago wysokiego szczebla mason i prawnik Paul Harris  wraz z trzema innymi masonami. Jest najbardziej znanym i najstarszym klubem służącym jako zabezpieczenie dla wtajemniczonych. Omero Raneletti w “Rotary i Kościół Katolicki” [Rotary and the Catholic Church] pisze, że w roku 1981 Jan Paweł II otrzymał insygnia “Faceta Paula Harrisa” [Paul Harris Fellow] z rąk międzynarodowego prezesa Rotary Club, i teraz należy do włoskich Rotarian w towarzystwie 5 kardynałów, 10 arcybiskupów, 19 biskupów i wielu prałatów.

4 listopada 1986 roku podczas uroczystości obchodów 40 rocznicy UNESCO, było ogromne zdjęcie Jana Pawła II posadzonego na honorowym miejscu obok autora “Integralnego humanizmu” [Integral Humanism] Jacquesa Maritaina i socjalistycznego masona i prezydenta Senegalu Leopold Sedar Senghora.

W książce Henryka Pająka “Nowotwory Watykanu” w rozdziale “Ty mnie wybrałeś” autor pisze, że w ostatnich dniach 2002 roku i na początku 2003 kanadyjska TV emitowała serial dokumentalny o papieżu Janie Pawle II. Na jednej taśmie były dwie sekwencje, które pokazywały szczegóły oszałamiającego wyboru kard. Karola Wojtyły.

W pierwszej sekwencji kamera pokazuje Wojciecha Jaruzelskiego, który powiedział po polsku: “Breżniew mi powiedział: “To jest twój Brzeziński!. . . To twój Brzeziński wybrał Wojtyłę na papieża!”

W drugiej sekwencji Zbigniew Brzeziński, Polak z pochodzenia, pojawia się na ekranie i mówi o papieżu jako o światowym autorytecie politycznym. Następnie nagle dodaje: “Papież  mi powiedział: “Ty mnie wybrałeś, więc musisz się ze mną spotkać”. Jeśli to jest prawdą, to nie potrzeba żadnych komentarzy!

I znowu należy zwrócić uwagę na to, że Zbigniew Brzeziński, z pochodzenia Polak, był teoretykiem i architektem Komisji Trójstronnej, której członkowie en masse weszli do administracji Cartera. Brzeziński był “guru” i szkoleniowcem Cartera i człowiekiem którego władza obejmowała sprawy międzynarodowe i bezpieczeństwo narodowe.

Brzeziński był również członkiem CFR [Komitetu Stosunków Międzynarodowych], Grupy Bilderberg, Instytutu Atlantyckiego, Instytutu Aspen,  londyńskiego IISS itp. . . i dzięki tym prestiżowym stanowiskom był jednym z wiodących osób w rozwijaniu planu “rządu światowego” bawarskich iluminatów.

W książce Davida A Yallopa “Habemus Papam” na s. 36 czytamy  o Janie Pawle II:

“15 października 1978 roku rozpoczęła się długa i bardzo ostra walka między zwolennikami Benelli i frakcją Siriego.

Na koniec pierwszego dnia, po czterech konsultacjach, nie osiągnięto żadnego porozumienia. Następnego dnia. . . Giovanni Benelli. . . miał tylko 9 głosów większości, ale nie dostał więcej. Około południa następnego dnia, dzięki mocnym naciskom ze strony Franza Königa i Johna Krola, przedstawiono Karola Wojtyłę jako wspólnego kandydata. Na ósmym głosowaniu Kościół wybrał pierwszego niewłoskiego papieża od 450 lat”.

Należy pamiętać, że Karol Wojtyła, kiedy odwiedzał Włochy, zwykle zatrzymywał się w Wiedniu u kard. Franza Königa. Kard. König, arcybiskup Wiednia, był masonem I “miał dwa procesy cywilne, w których uznano jego członkostwo w masonerii”. Oficjalny historyk masonerii, prof. Aldo Mola wykazał, że König należał do masonerii opierając się na informacji uzyskanej na najwyższym szczeblu.

Zbigniew Brzeziński, ideolog Komisji Trójsronnej i członek różnych globalnych instytucji. Według zeznań Wojciecha Jaruzelskiego i samego Brzezińskiego, on byłby człowiekiem który wybrał Karola Wojtyłę na nowego papieża.

Jan Paweł II [anty]”komunista”?

Po roku 1945, kiedy w Polsce szalały prześladowania, Karol Wojtyła należał do wysokiego szczebla Żydów i komunistów. Dlaczego? Być może dlatego że miał żydowskie pochodzenie? (Jego matka była z pochodzenia Żydówką). A może dlatego, że był księdzem uważanym za postępowego, blisko ruchów Znaku i Paxu, kryptokomunistów, i uczniem egzystencjalistów, Maksa Schellera Husserta, wielbicielem panteistycznego masona i apostaty Teilharda de Chardina i antropologisty Rudolfa Steinera?

Pisarz David A Yallop w pierwszym rozdziale “Habemus Papam” bardzo szczegółowo opisuje zaniedbania i milczenie Karola Wojtyły wobec komunizmu.

Yallop pisze: “W 1941 roku, Jadwiga Lewaj, kobieta która przez niemal 2 lata uczyła Karola Wojtyłę francuskiego, stała się jego zaufaną przyjaciółką. Wiedząc, że potrzebuje pracy, szepnęła dobre słowo Henrykowi Kołakowskiemu, członkowi kółka kulturowego w którym uczestniczyła. Poza tym, że był miłośnikiem sztuki, był prezesem polskiej filii Imperium Solwaj i mógł dać pracę Wojtyle. . .

Praca w Solwaju niosła ze sobą wiele korzyści. W pewnym sensie fabryka była jak wioska sama w sobie, z budynkami mieszkalnymi, z zawsze dyżurującym lekarzem, stołówką, sklepem i siłownią. Oprócz wynagrodzenia i dodatków w postaci dobrej wódki, pracownicy zawsze byli pewni, że bez szwanku przeżyją wojnę”. “To w tych latach pracy w Solwaju pokazał się pierwszy raz pomysł powołania Karola Wojtyły.  W końcu arcybiskup Krakowa, abp Sapieha stworzył seminarium i przeniósł Wojtyłę i wielu innych młodych mężczyzn do swojej bezpiecznej rezydencji”.

1 listopada 1946 roku abp Sapieha udzielił Wojtyle święceń kapłańskich. W 1951 roku abp Sapieha zmarł, i jego miejsce zajął abp Eugeniusz Baziak, który zaopiekował się Wojtyłą.

“W tamtych czasach komuniści wszędzie stosowali ostre represje wobec Kościoła Katolickiego. Komuniści próbowali do wielu diecezji wprowadzić wikariuszy, którzy faktycznie byli członkami tajnej policji. Każdy biskup, który nie otrzymał ich zgody był na siłę usuwany lub aresztowany i więziony.

W listopadzie 1952 roku aresztowano abpa Baziaka razem z biskupem pomocniczym Stanisławem. Areszt był czynem, który mocno wstrząsnął katolicką społeczność Krakowa. Wojtyła nie wydał żadnego oświadczenia, ani prywatnie, ani publicznie. Dwa dni po aresztowaniu udał się w góry na narty”.

Paweł VI z Kard. Wojtyłą w 1974 roku

Paweł VI w roku 1954 został wypędzony z Rzymu przez Piusa XII z powodu potajemnej współpracy z tajnymi służbami ZSRR bez wiedzy papieża. Paweł VI stał się papieżem który otworzył Watykan dla komunistycznego świata, zaczynając od tego co stało się znane jako Ostpolitik.

Dwa tygodnie później kardynałem został abp Wyszyński. Po skrytykowaniu aresztowania abpa Baziaka z ambony, arcybiskupowi odmówiono pozwolenia na wyjazd, uniemożliwiając mu wyjazd zagranicę.

“Wojtyła nigdy nie zaangażował się w walkę o przetrwanie i o podstawowe swobody Kościoła. Aresztowania i zatrzymania nigdy nie wywołały protestu z jego strony”.

“W latach 1950 i komunizmu, Karol Wojtyła znowu zamknął się w sobie. Milczał nawet kiedy aresztowano jego profesora i wieloletniego przyjaciela, ks. Kurowskiego. W swoich pismach i homiliach Karol Wojtyła nigdy nie atakował otwarcie komunizmu; nie uważał iż musi to robić”.

‘W wieku 38 lat (1958) Wojtyła został mianowany biskupem pomocniczym. (Ale ten sprowokowany) atak wewnątrz polskiej hierarchii katolickiej można zobaczyć w raportach Służby Bezpieczeńśtwa – SB – tajnej policji. Reżim był dobrze poinformowany. Było ponad 1.000 księży wysługujących się jako szpiedzy i informatorzy dla komunistycznego rządu Polski. Regularnie naruszano tajemnicę spowiedzi szokującą zdradą zaufania.

Najbardziej docenianym informatorem był ks. Władysław Kulczycki. . .  Tajna policja odkryła, że zaangażował się w namiętny romans i szantażowała go, zmuszając go do szpiegowania. Był jednym z kilku księży, którzy nie tylko regularnie sporządzali raporty o Karolu Wojtyle, ale także na wielu innych członków duchowieństwa”.

“Abp Baziak zmarł 15 czerwca 1962 roku, ale nazwiska jego następcy nie ogłoszono aż do 9 stycznia 1964. Opóźnienie to było wywołane bezkompromisowością dwóch osób: prymasa Polaski kard. Wyszyńskiego i nr 2 w komunistycznym reżimie Zenonem Kliszko, przewodniczącym polskiego Sejmu i głównym ideologiem partii komunistycznej. Kard. Wyszyński nie chciał dalej promować Wojtyły, gdyż postrzegał go jako niewiele więcej niż zbyt ambitnego człowieka, który zajmował się nawiązywaniem relacji i nieformalnych kontaktów. Prymasa szczególnie niepokoiła apodyktyczna postawa Wojtyły, biskupa pomocniczego, wobec innych  członków Archidiecezji Krakowskiej. Ale Wyszyński, podobnie jak jego oponent Kliszko, zgadzali się w jednym aspekcie charakteru i osobowości Wojtyły: nie istniał politycznie”.

Ponieważ wybór biskupa w Polsce wymaga aprobaty Zenona Kliszko, prymas miał złożyć Rzymowi listę nazwisk wymagającą akceptacji papieża, a później te nazwiska przekazywano komunistycznemu rządowi Polski.

Kard. Wyszyński dostarczył listę nazwisk, które musiały przejść przez Rzym, a potem zyskać aprobatę Kliszko. Po dwóch miesiącach odrzucono 3 nazwiska. Druga próba zakończyła się takim samym rezultatem.

I wtedy Zenon Kliszko odbył spotkanie z przedstawicielem małej katolickiej partii opozycyjnej, prof. Stanisławem Stomma, którego zapytał, kto według niego byłby najlepszym kandydatem na biskupa Krakowa. Stomma odpowiedział: “Wojtyła jest najlepszy, faktycznie jedyny wybór”. I rozpromieniony Kliszko odpowiedział: “Do tej pory zawetowałem 7 nazwisk. Czekam na Wojtyłę i będę nadal wetował aż go dostanę”.

“Dlaczego Wojtyła? Kliszko uważał go za człowieka chcącego kompromisu. W większości opierało się to na seriach recenzji – informacji otrzymanej od najlepszego szpiega reżimu, zarobaczonego w bijącym sercu Archidiecezji Krakowskiej”.

Był początek 1964 roku za pontyfikatu papieża Pawła VI.

“Kanał dialogu Kliszko funkcjonował wspaniale: otrzymał dodatkową listę kandydatów z nazwiskiem Wojtyły.

8 marca 1964 roku Karol Wojtyła został zainstalowany w Archidiecezji Krakowskiej”.

Arcybiskup Krakowa, kard. Adam Stefan Sapieha wyświęcił księdza Karola Wojtyłę. Rzeczywiści Wojtyła był bardzo postępowym prałatem i opowiadał się za współistnieniem z komunizmem. Dlaczego kard. Sapieha wysłął Wojtyłę do Francji by spędził czas jako “ksiądz-robotnk”?

Młody Karol przerwał wakacje nad jeziorami gdzie łowił ryby w kajaku ze studentami, by otrzymać mianowanie na biskupa pomocniczego od abpa Baziaka w 1958.

W maju 1967 roku Paweł VI ogłosił konsystorz i wśród wybranych nazwisk znalazło się Karola Wojtyły. W Polsce wiadomość  przyjęto z zaskoczeniem. Był to pierwszy raz kiedy Polska miał dwóch kardynałów. Dlaczego?

Dwaj radykalnie antykomunistyczni kardynałowie ze wschodniej Europy, Midszenty i Slipyj zostali ukarani przez Pawła VI za odmowę otwarcia drzwi na komunizm, ale czy było możliwe by traktować kard. Wyszyńskiego w ten sam sposób, skoro był tak kochany przez polski naród? Czy nie było lepiej stworzyć drugiego kardynała nieco bardziej wrażliwego na jego Ostpolitik, a stopniowo izolować drugiego nieugiętego antykomunistę?

Dwa miesiące później kard. Casaroli dostarczył Pawłowi VI inny bardzo pozytywny raport o Wojtyle. Paweł VI przyjął Wojtyłę na prywatnej audiencji. Później, w latach 1873-1975 papież Paweł VI przyjął Wojtyłę 11 razy na prywatnej audiencji. To nigdy nie miało kiejsca w przypadku żadnego zagranicznego kardynała!

“Kard. Wojtyła był w dobrych łaskach komunistów z następujących powodów:

  • Był awansowany w hierarchii kościelnej bez żadnej historii antykomunistycznej
  • Wojtyła był postacią która nigdy dotąd nie angażowała się w otwarcie wrogą działalność wobec państwa
  • Wojtyła zajmował ostrożną postawę wobec wszystkiego co heroiczne
  • Wcześniej bardzo chwalił zalety pokojowej koegzystencji z komunizmem, sympatyzując z wysiłkami Pawła VI w kwestii Ostpolitik, czyli dobrych relacji z blokiem komunistycznym.

I komuniści sprzyjali Wojtyle i zalecili by otrzymał całe konieczne wsparcie i traktowano go z wyjątkową życzliwością”.

Podczas gdy kard. Wyszyński nie mógł opuścić diecezji, gdyż nie mógł otrzymać pozwolenia od polskiego komunistycznego rządu, kard. Wojtyła mógł swobodnie podróżować do każdego kraju bez najmniejszych problemów.

Kiedy Wojtyła zostałby papieżem o imieniu Jan Paweł II, co stanie się z watykańską Ostpolitik?

W jednym z pierwszych przemówień, Jan Paweł II powiedział: “Z wdzięcznością przyjmuję specjalne gratulacje i najlepsze życzenia, pełne ciepła i życzliwości, przysłane mi przez najwyższe władze polskiej Republiki Ludowej. Z okazji wyboru syna Polski na tron św. Piotra, utożsamiam się całym sercem z moją umiłowaną Polską, ojczyzną wszystkich Polaków. Mam szczerą nadzieję, że Polska będzie nadal rozwijała się duchowo i materialnie w pokoju, sprawiedliwości i poszanowaniu ludzkości”.

A zatem Ostpolitik będzie postępował w dobrym tempie!

Rozpromieniony Brzeziński, w towarzystwie kanadyjskiego senatora Stanisława Hajdaszka, wychodzi z przyjęcia dyplomatycznego w Watykanie z nowym papieżem Janem Pawłem II.

David A Yallop w książce “Habemus Papam” poświęca rozdział “polskiej rewolucji” w latach 1980-81 i pokazuje w jaki sposób, w tym tragicznym dla Polski momencie, pod ciągłym zagrożeniem sowiecką inwazją, papież Jan Paweł II milczał i był niemal nieobecny, ograniczał się jedynie do niejasnych przemówień.

Punktem kulminacyjnym polskiego kryzysu było jego spotkanie w Moskwie 5 grudnia 1980 roku z liderami komunistycznych krajów Europy wschodniej, gdzie na stole była decyzja o inwazji na Polskę; inwazji którą unieważniono.

Yallop pisze: “Twierdzi się, że interwencja papieża była kluczowa. Ale jak wykazano w kronice wydarzeń, papież nigdy nie interweniował w okresie przed spotkaniem 5 grudnia w Moskwie.

Przyjmuje się, że papież zagroził, że zostawi Watykan i poprowadzi polską armię by rozliczyła się z hordami atakujących sowietów. Ta dezinformacja szerzona przez Watykan jest absolutnie bezpodstawna.

Jedynym działaniem podjętym przez Jana Pawła II był list do Breżniewa z 16 grudnia, napisany watykańskim językiem dyplomatycznym, który był prośbą do Związku Sowieckiego o nieinterwencję. Breżniew go zignorował”.

Niemniej jednak, Jan Paweł II został zaatakowany 13 maja 1981 roku na Placu św. Piotra i mówi się, że udział w tym miały tajne służby wschodnie. Ale 11 listopada 1989 “mur berliński” upadł!

Żeby zrozumieć obawy komunistycznych liderów Europy wschodniej w pierwszym okresie papiestwa Wojtyły, polecam przeczytanie poniższego tekstu.

Franciszkanin o. Leonard Boff.

13 kwietnia 1986 roku w liście do brazylijskich biskupów Jan Paweł II zadeklarował, że “teologia wyzwolenia” była nie tylko “pożądana, ale konieczna”, uświęcając w ten sposób charakter “nowej ewangelizacji”, którą jest komunizm. Zauważmy że tuż przedtem udawał że nakłada 6-miesięczne sankcje na franciszkanina Leonarda Boffa, ojca “teologii wyzwolenia”!

W przemówieniu w którym wypowiadał się jako oficjalny przedstawiciel papieża Jana Pawła II, kard. Casaroli powiedział, że “w tych relacjach ze Związkiem Sowieckim, Kościół Katolicki miał nadzieję zaproponowania zwiększonej kooperacji. . . dla dalszego rozwoju wielkiego społeczeństwa sowieckiego” (“Osservatore Romano, 6.06.1988).

Jan Paweł II i komunistyczny dyktator Fidel Castro. Czy Jan Paweł wiedział, że Fidel Castro jest wielkim mistrzem wielkiej loży kubańskiej, o czym doniósł “Coriere della sera”?

W książce “Non Serviam” (Edition 999, Toronto 1987),  dr Roman Gładkowski pisze: “Konferencja Jałtańska była również sukcesem masonerii. F D Roosevelt  podpisał porozumienie ze Stalinem, a naród amerykański nic o tym nie wiedział. W tym porozumieniu pomógł mu prezydent Czechosłowacji Benesz, przyszły teść Zbigniewa Brzezińskiego. Roosevelt i Benesz byli najwyższego stopnia masonami. Wysługując się przez całe życie Związkowi Sowieckiemu. . . Benesz stał się najcenniejszym instruktorem Roosevelta w kwestii Związku Sowieckiego. Te lekcje rozpoczęły się dosyć wcześnie w roku 1939 i obejmowały przygotowania amerykańskiego prezydenta na spotkania w Teheranie i Jałcie”

Tak więc z pomocą teścia Brzezińskiego, Benesza, Roosevelt stworzył Imperium Sowieckie przekazując Stalinowi setki milionów ludzi razem z ich krajami, nie oczekując niczego w zamian!

A tutaj oświadczenia Zbigniewa Brzezińskiego na temat komunizmu, pochodzące z dwóch różnych okresów:

“Czas Amerykanina głęboko zakorzenionego i związanego z historią się skończył. Siły proletariatu stanowią falę przyszłości”.

“Musimy dążyć do współpracy z krajami komunistycznymi w kierunku najpierw porozumienia politycznego, a później filozoficznego”.

Ale później napisał:

“. . . Komunizm nie posiada już żadnej misji histerycznej. . .Przewiduję, że w ciągu pewnego okresu, historycznie przewidywalnego, komunizm, którego nasz kraj doświadczył, przestanie istnieć”.

W stowarzyszeniach okultystycznych nie ma żadnego “chrześcijańskiego posłuszeństwa”, które jest związane z posłuszeństwem wobec Boga. Jest tylko ślepe posłuszeństwo wobec zwierzchnika jakby był Bogiem! A zatem, członkowie masoni, tylko bądźcie posłuszni!.

Spotkanie Wojtyła – Gorbaczow: nawrócenie Rosji?

Wydarzenie jest istotne, ale “Intelligenti pauca” [osoby inteligentne nie potrzebują wiele by zrozumieć].

Moderniści, oszukani albo w złej wierze, okazywali radość: “Gorbaczow, on jest realistą, prosi o wsparcie papieża, i bez zastrzeżeń uznaje go za jedyny autorytet moralny na świecie zdolny przywrócić mu wiarygodność i władzę / autorytet? w jego trudnej podróży. Faktycznie, musi wyrwać się ze szponów konserwatywnych leninowców, którzy uważają go za zdrajcę i od szaleństwa śmiałych innowatorów, którzy wierzą w iluzję: oni uważają, że komunizm nie może się zmienić, może tylko umrzeć. Spontanicznie odnoszą się do obietnic Matki Bożej Fatimskiej” “Rosja się nawróci i w końcu moje Niepokalane Serce zwycięży”. Czy może wkroczyliśmy w sezon wielkiej nadziei?” (Antonio Ungenti o “Matce Bożej” i innych czasopismach maryjnych, listopad 1989).

Czy Gorbaczow jest człowiekiem Opatrzności, jak nie omieszkał zapytać włoski “biskup”? I czy Jan Paweł II jest tym, który spełnia prośby Matki Bożej o nawrócenie Rosji, jak napisano na wysokościach?

Mur berliński upadł 11 listopada 1989. Czy pierestrojka Michaiła Gorbaczowa i “ramię” Jana Pawła II spowodowali ten upadek, jak ogłosiły media? Czy mówiąc prostym językiem, czy upadł kiedy spotkanie na szczycie masonerii uwierzyło, że jak powiedział Zbigniew Brzeziński: “Komunizm nie posiada już żadnej misji historycznej. . . Przewiduję, że w ciągu pewnego okresu, historycznie przewidywalnego, komunizm, którego nasz kraj doświadczył, przestanie istnieć”.

Niech wypowiedzą się inni:

Pisarz Zinowiew nie wierzy iż komunizm się zmienił: “Komunizm – mówi – jest jak wąż, często zrzuca skórę”.

A jeśli naprawdę umierał? Ale wiadomości tam tego nie witały, bo w każdym przypadku, tak jak od Wschodu do Zachodu, bałwochwalcze motto “Wszystko dla człowieka: wszystko w imię człowieka”, pozostaje jedyną prawdą zamiast starej: “Wszystko dla większej chwały Boga”.

Cytat z “II Soboru Watykańskiego”: “Wedle niemal zgodnego zapatrywania wierzących i niewierzących wszystkie rzeczy, które są na ziemi, należy skierować ku człowiekowi, stanowiącemu ich ośrodek i szczyt” (Gaudium et Spes, 12:1 http://www.kns.gower.pl/vaticanum/gaudium.htm).

Wtóruje temu Jan Paweł II: “Potwierdzamy człowieka dla siebie, a nie z innego powodu, tylko dla siebie” (UNESCO, 6.02.1980). Komuniści (i ie tylko oni), czytając te dokumenty soboru nawrócili się. . . na tę “NOWĄ religię”, nawet z uwagi na to, że to zawsze była ich “religia”!

Przeczytajcie co mówią sami o sobie w dzienniku Youth Daily Związku Sowieckiego. Cytujemy dosłownie agencję informacyjną, i te słowa pozostawiamy wam, pewni, że Rosja się NIE nawróciła:

MOSKWA. Portret biograficzny w politycznym i wyraźnie pozytywnym tonie o Janie Pawle II opublikował wczoraj sowiecki komunistyczny dziennik młodzieżowy “Komsomolskaja Prawda”, w przeddzień wizyty Gorbaczowa do Włoch i jego spotkania z papieżem, łamiąc w ten sposób stosowane przez dekady tabu:

“Obecny papież jest aktywnym inicjatorem zmian ogłoszonych w 1962 roku na II SW – kontynuuje dziennik – KK postanowił zmodernizować głoszone przez siebie zasady i wesprzeć toczący się dialog z niekatolikami, łącznie z komunistami”.

Wskazując na zbieżne punkty filozofii politycznej nowego kierownictwa na Kremlu i nauk moralnych papieża, gazeta stwierdza: “na pierwszej pozycji w nauczaniu Papieża jest człowiek i jego prawa: odwieczna prawda, którą nasze społeczeństwo odważyło się napisać na swoim sztandarze: “Wszystko dla człowieka; wszystko w imię człowieka”. Niestety, do tej pory to się nam nie udało”.

“Watykan przestał wystosowywać apele o krucjatę przeciwko komunizmowi, bo już nie określamy religii jako “opium”. Najlepszą rzeczą jest spotykanie się ze sobą. Następne spotkanie Gorbaczowa z Janem Pawłem II będzie tego dowodem” (Ansa-La Stampa, 22.11.1989).

Zastanawiamy się: Czy Jan Paweł II wiedział o tym, że Michaił Gorbaczow był członkiem Komisji Trójstronnej w 1989 roku, poczętym i kierowanym przez jego wielkiego “elektora” Zbigniewa Brzezińskiego, i że Gorbaczow był członkiem, nie mniej, masońskiego i satanistycznego “Lucis Trust”, wcześniej zwanego “Lucyfer Trust” (Dwór Lucyfera), który jest najpotężniejszym kultem satanistycznym, który szefuje ONZ? Założycielka “Lucyfer Trust”, Alice Bailey, kapłanka Nowego Wieku naszkicowała plan, stworzenie Nowej Powszechnej Religii, w następujących słowach:

“‘Zmartwychwstały Chrystus’, a nie ‘Ukrzyżowany Chrystus’ jest wyróżniającym znakiem Nowej Religii”.

“. . . I nowy Kościół Boży, stworzony ze wszystkich religii i wszystkich grup duchowych, zakończy herezję odrębności”.

“Rozwiązać wszystkie religie, odrzucając absolutnie, jako powody niezgody i wojny, dogmaty, a mianowicie twierdzenia, przez które uważa się, że formułuje się rzekomą prawdę”.

“. . . I w tym punkcie nie będzie żadnej separacji w Jednym Powszechnym Kościele, Najświętszej Loży Wewnętrznej wszystkich prawdziwych masonów, i mniejszych kół towarzystw ezoterycznych”.

Watykan, 18.11.1990. Spotkanie Jana Pawła II I Michaiła Gorbaczowa w towarzystwie żony Raisy.

Zastanawiamy się: Czy Jan Paweł II wiedział, że Michaił Gorbaczow w roku 1989 był członkiem Komisji Trójstronnej, poczętej i kierowanej przez jego wielkiego “elektora” Zbigniewa Brzezińskiego, i że Gorbaczow był członkiem, nie mniej niż masońskiego i satanistycznego “Lucis Trust” zwanego “Lucifer Trust” (Dwór Lucyfera), który jest najpotężniejszym satanistycznym kultem kierującym ONZ?

 

CDN.

4 Responses to Ks. Luigi Villa; Karol Wojtyła beatyfikowany? . . . nigdy! Cz.2/4 ( w edycji)

  1. veritas 14/04/2013 at 22:22 #

    Bardzo interesujacy tekst i porazajacy jednoczesnie.
    Kryptozyd i mason Wojtyla byl pospolitym oszustem.
    Niewatpliwie sluzyl Lucyferowi i zydom.
    A oglupiona i okradziona z wlasnosci i godnosci gawiedz modli sie do niego po jego smierci.
    To diabelskie opetanie , bo choroba umyslowa to za malo.

  2. KSC 14/04/2013 at 22:50 #

    To diabelskie opętanie ,

    ====================

    gorzej

    to kara Boża za tolerancje wobec żydów,

    Nauczanie Kościoła jest bardzo proste w tej sprawie; kto biernie przechodzi wobec zła
    staje się jego współsprawcą.

    Polska zdradziła Chrystusa , to wielokrotnie.
    Ostatnim razem wypędzając Karmelitanki z klasztoru.

    To straszny grzech i to na miarę grzechu pierworodnego “wolnej Polski”.

    To z tego powodu Pan Bóg dopuszcza wypędzenie Polaków z Polski.
    Jeżeli karmelitankom nie była potrzebna ich ziemia do zamieszkania , to i ogółowi Polaków nie jest potrzebna Polska!

    Pan Bóg nienawidzi tchórzy, czy rzucających perły przed wieprze.

    Jeżeli Polacy nie przywrócą klasztoru w Oświęcimiu, nie przeproszą, nie zadośćuczynią, to Polska zginie z mapy świata,
    a Polacy utracą nawet własną mowę. PRECZ!

    KSC

  3. dziadkjack 17/04/2013 at 02:42 #

    “A oglupiona i okradziona z wlasnosci i godnosci gawiedz modli sie do niego po jego smierci.
    To diabelskie opetanie , bo choroba umyslowa to za malo”

    To nie jest diabelskie opętanie, tylko zwyczajny efekt wspóldziałania judmediów i “kajfaszątek” koscielnych.
    Pochodzę z Krakowa, 50 lat temu mogłem zebrać dużo plotek o “Lolku”, ale zacząłem się interesować sprawami koscielno/religijnymi dopiero parę lat temu, niestety, o wiele za póżno.
    Mogę w tej chwili dodać, bez grzebania w moim archiwum, takie sprawy:
    1) Karol Wojtyła miał podstawowe przeszkolenie wojskowe, był sprawny fizycznie -- nie wziął udziału we wojnie obronnej, ani w podziemiu,
    2) Możliwe, że jednym z jego dzieci jest Stanisław Dziwisz, następstwo noclegu w przygodnej stodole,
    3) Za prawdziwe “powołanie” Karola Wojtyły należy uważać przede wszystkim jego dążenie do zostania Dyrektorem Teatru Jednego Artysty, gdyby był wierzącym katolikiem, to podczas okupacji niemieckiej nie uniemożliwiałby ochrzczenia małego żydka.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Ks. Luigi Villa; Karol Wojtyła beatyfikowany? . . . nigdy! Cz.1 - Gazeta Warszawska - 12/04/2013

    […] http://gazetawarszawska.com/2013/04/12/ks-luigi-villa-karol-wojtyla-beatyfikowany-nigdy-cz-2/ […]

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE