Franciszek “biskup Rzymu” i erozja powagi

FRANCIS “The Bishop of Rome” and the erosion of solemnity

 

Franciszek “biskup Rzymu” i erozja powagi

 

http://www.renewamerica.com/columns/marielena/130319

Marielena Montesino de Stuart – 19.03.2013

tłumaczenie Ola Gordon

. . . Tajemnica konklawe już nie jest tajemnicą. . .

W sobotę 16 marca Franciszek postanowił zerwać z tradycją (w tym jest bardzo dobry) kpiąc z wyboru swojego imienia, przed 6.000 dziennikarzy, podczas międzynarodowej konferencji prasowej. Zaskoczył obecnych ujawniając pogawędkę jaka miała miejsce z siedzącymi obok niego kardynałami na konklawe, wśród nich bliski przyjaciel, brazylijski kardynał z Sao Paulo.

Franciszek śmiał się kiedy powiadał dziennikarzom o różnych rzucanych mu przez kardynałów imionach papieskich podczas konklawe, czasem w formie żartu (włoski “battutte”). To można zobaczyć w 20:42 minucie poniższego wideo (po włosku).

Wchodząc w tę nieformalną pogawędkę z dziennikarzami, Franciszek wysłał światu informację, że zamierza zachować codzienną twarz podczas świętych obrzędów religijnych, które będą tajne, zgodnie z naszymi tradycjami i wcześniejszym nakazem papieskim. Jakie to strasznie smutne.

Na ironię, kard. George (z Chicago) odniósł się do konklawe “jako bardzo religijne przeżycie”. “Modlisz się i głosujesz“. “Modlisz się i głosujesz”. Cóż, według Franciszka – modlisz się i głosujesz i żartujesz.

Zauważono również, że Franciszek nie lubi nazywać się papieżem, woli nazywać się “biskupem Rzymu” (co jest także tytułem następcy św. Piotra, ale nie używanym na co dzień).

Skoro Franciszek nie lubi nazywać się papieżem, to nie powinni tego robić inni.

Franciszek i ekumenizm – albo ‘hi’ i ‘bye’

Od chwili kiedy został Franciszkiem, zaczął wielokrotnie wyrażać odrzucenie tradycji papieskich (strój pontyfikalny, złoty papieski krzyż, itp.), twierdząc, że jest “skromny”. Proponuję poczytać o nim tutaj http://romancatholicworld.wordpress.com/2013/03/13/francis-i-jorge-mario-bergoglio-a-jesuit-from-the-end-of-the-world/ [Franciszek –jezuita z końca świata].

Ale żeby zrozumieć Franciszka, trzeba również zrozumieć jego ekumeniczne środowisko, które wydaje się być dla niego ważniejsze niż własna wiara katolicka i tradycja. Ekumenizm to odpowiednik poprawności politycznej wewnątrz soborowego KK.

Bardzo istotne jest by czytelnik zauważył w poniższym wideo, że Franciszek całkowicie odmawia wykonania znaku krzyża. Wszystko co robi to wymachuje anemiczne ‘hi’, jakby spotkał dalekiego znajomego w lokalnym supermarkecie. Jeśli będzie robił to nadal, to wkrótce wielu ludzi powie mu ‘bye’.

Kiedy Franciszek skończył swoje przemówienie, udzielił obecnym “błogosławieństwa” (ale NIE formalnego błogosławieństwa znakiem krzyża i przywołaniem Świętej Trójcy). Jego błogosławieństwo, dziwnie, to tylko wypowiedzenie słów  “daję wam błogosławieństwo“. Należy zauważyć, że mimo że była to międzynarodowa konferencja prasowa, zwyczajem jest by papież udzielił prawdziwego papieskiego błogosławieństwa (potwierdzenia świętości papieża jako następcy św. Piotra), zawsze kiedy zwraca się do grupy osób, szczególnie jeśli wśród nich są katolicy.

Pod koniec wideo czytelnik zauważy także, że wielu dziennikarzy i obecnych zaczęli go pozdrawiać (większość stanowili katolicy, bo ucałowali jego pierścień), oprócz bardzo nieformalnych obejmowań.

Kiedy już pozdrowił dziennikarzy i pozostałych, Franciszek znowu wziął do ręki mikrofon i miał czelność wydać następujące “politycznie poprawne” oświadczenie, jakby obecni “nie dostali przekazu” o jego ekumenizmie:

(Przekład z hiszpańskiego): “Ponieważ wielu z was nie należy do KK, pozostali są niewierzącymi, z całego serca każdemu z was udzielam tego cichego błogosławieństwa, szanując sumienie każdego z was, ale wiedząc, że każdy z was jest dzieckiem Boga. Niech wam Bóg błogosławi“.

Zachowanie Franciszka jest tylko owocem lat jeżdżenia “ekumenicznym autobusem”, który robił legendarne przystanki w Buenos Aires, łącznie z ceremoniami międzywyznaniowymi z udziałem samozwańczych dziwacznych wodzów plemiennych i innych egzotycznych asortymentów New Age.

Franciszek znany jest także ze skandalicznie bliskiej przyjaźni i toczącego się “dialogu” z liberalnym rabinem popierającym związki homoseksualne, którego honorował z powodów pontyfikalnych. Tak, z powodów pontyfikalnych. [a liberal Rabbi who supports homosexual unions – whom Francis honored on pontifical grounds.]

Dlatego ciekawe jest dostrzeżenie dwu twarzy Franciszka. Franciszka żartującego i ujawniającego tajemnice konklawe, i Franciszka tak “skromnego” i tak “powściągliwego”, że nie jest w stanie udzielić właściwego papieskiego błogosławieństwa, by nie obrazić niewierzących.

Więc to nie dziwi, ale jest bardzo trudne do przyjęcia, by ktoś z taką biografią jak były kardynał Bergoglio, teraz zasiadał na Tronie Piotra.

Czy powinniśmy nazywać go Franciszek, czy Profanus?

W swojej wypowiedzi po włosku, Franciszek powiedział również obecnym dziennikarzom (konserwatywnym, liberalnym, i wszystkim pomiędzy), że “bardzo ich kocha“. Oczywiście, to po tym kiedy 24 lutego 2012 roku powiedział Andrea Tornielli z Vatican Insider, że “dziennikarze niekiedy ryzykują chorobą po jedzeniu ekskrementów“.

Tu jest cały wywiad z Vatican Insider. Czytelnik znajdzie słowa użyte przez Borgoglio coprophilia i coprophagia w ostatnim akapicie na s. 2 [poniżej – OG]: http://vaticaninsider.lastampa.it/en/inquiries-and-interviews/detail/articolo/america-latina-latin-america-america-latina-12945/

[. . .] Czy może ksiądz powiedzieć jak postrzegana jest Kuria Rzymska od zewnątrz?

“Dla mnie jest to organ, który służy, organ który pomaga mi i służy. Czasem pojawia się negatywna informacja, ale często jest przesadzona i zmanipulowana by wywołać skandal. Dziennikarze niekiedy ryzykują chorobą w wyniku coprophilii, a tym samym podżegając do coprophagii: co jest grzechem skażającym wszystkich ludzi i kobiety, tzn. tendencja skupiania się na raczej negatywnych niż pozytywnych aspektach. Kuria Rzymska ma swoje wady, ale uważam, że zbyt dużą uwagę zwraca się na jej negatywne aspekty, a nie wystarczająco na świętość licznych konsekrowanych i świeckich osób w niej zatrudnionych”.

Ludzie, zapnijcie pasy bezpieczeństwa

Do tradycyjnych katolików należy obrona Świętej Matki Kościoła poprzez ciągłą modlitwę I promowanie właściwej katolickiej formacji dzieci. Franciszek – “biskup Rzymu” – może z Watykanu zrobić miejsce nie do rozpoznania. To dalej będzie erodować co pozostało po 50 latach socjalistycznego aktywizmu od II SW, przebranych za “sprawiedliwość społeczną” i “ekumenizm”. Są tacy, którzy działają nawet za zasłoną “pobożności”, jednocześnie kolaborując z programem II SW w Rzymie.

Aktywizm socjalistyczny

ms1

Słownik społecznej doktryny Kościoła Nauki społeczne a Magisterium

Czy doktryna społeczna KK zamieniła się w międzynarodowy socjalizm? Powyższy fragment

brzmi jak instrukcja Agenda 21 (rozwój zrównoważony) – promująca socjalistyczną taktykę taką jak “konsensus” (wyraz-kod dla pieniędzy podatników wykorzystywanych przez funkcjonariuszy rządowych bez wiedzy czy opinii społeczeństwa). To jest socjalizm – a socjalizm jest pierwszym etapem komunizmu.

Ten słownik to tylko mały przykład tego co promują soborowi moderniści

[tłumaczenie autorki z włoskiego]

Jednym ze źródeł określających aktywizm socjalistyczny (znowu w przebraniu za “sprawiedliwość społeczną” w Kościele) jest Słownik społecznej doktryny KościołaNauki społeczne a Magisterium [Dizionario di dottrina della Chiesa – Scienze sociali e Magistero] – który czyta się jak podręcznik prosto z Agenda 21 – ogromny program ONZ dla międzynarodowego socjalizmu, który mówi o redystrybucji własności pod pretekstem zarządzania środowiskiem.

 

Słownik ten jest typowy dla pomieszanych przez ekspertów “sprawiedliwości społecznej” przekazów II SW, którzy wspierają socjalistyczne inicjatywy z jednej strony, a z drugiej twierdzą, że bronią ludzkiego życia i tradycyjnego małżeństwa kobiety z mężczyzną.

 

Mam dla nich wiadomość.

 

Wszystkie socjalistyczne inicjatywy, zwłaszcza te pochodzące z ONZ, kładą ograniczenia na wzrost populacji (poprzez aborcję i poronienie) w swoich projektach, redefinicję rodziny, łącznie z akceptacją małżeństw homoseksualnych. Jako taki. II SW i jego architekci zaprogramowali własną śmierć, nie tylko z powodu ich odejścia od tradycji i nauk świętego KK, ale także podtrzymywanych przez nich socjalistycznych przyjaźni.

 

Oczywiście, tak jak typowi socjalistyczni oligarchowie, architekci i zwolennicy II SW zawsze twierdzą, że ci spoza ich ekskluzywnych modernistycznych I teologicznych kręgów, po prostu nie pojmują (tzn. 1,2 mld katolików), i że musimy się nauczyć jak poprawnie “interpretować” “ciągłość” II SW. Stojąca za tym pycha doprowadza do mdłości. Oni po prosu nie chcą przyznać, że II SW to ślepa uliczka.

 

Gdyby ci soborowi modernistyczni erudyci naprawdę chcieli pomóc biednym, nie promowaliby międzynarodowego socjalizmu, czego przykładem jest dokument wydany przez Papieską Radę Sprawiedliwości i Pokoju, zatytułowany “W kierunku reform międzynarodowych systemów finansowych I monetarnych w kontekście  globalnej władzy publicznej“, nawołujący do ustanowienia “ponadnarodowej władzy” zajmującej się systemami monetarnymi i finansowymi [Towards reforming the international financial and monetary systems in the context of global public authority].

Jednym z głównych architektów tego podręcznika do socjalistycznej indoktrynacji wydanego przez KK jest bp Mario Toso, salezjański profesor filozofii, którego dzieła przeczytałam, łącznie z O kulturze pracy [Per una cultura del lavoro]. Kolejnym dziełem Mario Toso jest Do której spółki? Nauka społeczna Kościoła dla nowego projektu [Verso quale società? La dottrina sociale della Chiesa per una nuova progettualità], w którym Toso faktycznie cytuje oświadczenia dla świata George’s Sorosa na temat nieuchronnych nadużyć gospodarczych. Tak, George’u Sorosie, dobrze czytasz.

 

Gdyby ci soborowi modernistyczni erudyci i architekci “sprawiedliwości społecznej” naprawdę chcieli pomóc biednym, nie spędziliby 54 lat na “dialogu” z morderczymi dyktatorami komunistycznymi jak Fidel Castro, któremu podobało się manipulowanie różnymi watykańskimi emisariuszami by przybywali na wyspę (łącznie, ale nie tylko z Janem Pawłem II, kard. Tarcisio Bertone i Benedyktem XVI), jako sposób potwierdzenia “znaczenia” kubańskiej “rewolucji” komunistycznej, w czasie której prześladuje się niewinnych Kubańczyków, torturuje I morduje, łącznie z członkami własnej rodziny.

Nie powinno dziwić to, że 12 marca, kiedy świat czekał na wynik konklawe, potężny dziekan Kolegium Kardynalskiego, Angelo Sodano, w homilii zajął się promowaniem międzynarodowego socjalizmu
http://romancatholicworld.wordpress.com/2013/03/13/the-cardinals-have-made-their-decision-who-could-it-be-in-the-meantime-here-is-cardinal-sodanos-socialist-promotion-of-the-international-world-order/.

 

Każdy członek duchowieństwa, który chce mieć pełny udział w Watykanie, będzie musiał kolaborować z socjalistycznym programem II SW, w taki czy inny sposób, albo zostanie zdymisjonowany.

 

Niektórzy z marksistowskich i radykalnych liberalnych zwolenników Franciszka


Leonardo Boff
(Brazylia): Leonardo Boff, marksista, były ksiądz I jeden z założycieli Teologii Wyzwolenia,

jeden z najgorliwszych zwolenników Franciszka [Jorge Mario Bergoglio].

 

a Marxist, former priest and one of the founders of Liberation Theology (a Communist movement in the Church). Boff is one of Francis’ (Jorge Mario Bergoglio) most ardent supporters.

Poniżej komentarz Leonarda Boffa (po włosku):

 ms2

Leonardo Boff, znany marksista

http://romancatholicworld.files.wordpress.com/2013/03/leonardo-boff-il-papa-francesco-chiamato-a-restaurare-la-chiesa-leonardo-boff.pdf

Hans Küng

Hans Küng, niemiecki ksiądz katolicki i radykalny teolog, udzielił następującego wywiadu kanadyjskiej CBC i powiedział, że “ogarnia go radość” z powodu wyboru Franciszka (Jorge Mario Bergoglio). http://www.cbc.ca/thesundayedition/popupaudio.html?clipIds=2345729710ms4

5 października 2012 roku, londyński The Guardian opublikował następujący artykuł o wezwaniu Künga do buntu przeciwko KK, w celu obalenia papieża. Küng wydaje się dostrzegać sojusznika jedynie we Franciszku, żeby skończyć z ‘autorytarną’ władzą KK. Na II SW Küng był ekspertem, doradcą teologicznym.
http://www.guardian.co.uk/world/2012/oct/05/catholic-revolution-nazi-dictatorship-pope

To że Hans Küng nadal jest “nadal księdzem w dobrej kondycji” wiele mówi o radykalnym elemencie soborowego KK.

Czy muszę mówić więcej?

Hipokryzja
ms5
Gdyby ci soborowi socjaliści naprawdę chcieli pomóc biednym, nie marnowaliby setek milionów dolarów na ochronę i ukrywanie pederastii praktykowanej przez homoseksualnych członków duchowieństwa, wykorzystywanie pieniędzy danych Kościołowi na dobre i święte dzieła, przez bardzo biednych do bardzo bogatych.

To, że ofiary przemocy seksualnej popełnianej przez duchownych przez lata ukrywają potężni i drodzy prawnicy i funkcjonariusze Kościoła, samo w sobie jest podłym niemoralnym czynem.

Obniżcie swoje oczekiwania

Niewiele można się spodziewać ze strony tego szczególnego “biskupa Rzymu”, Franciszka (Jorge Mario Bergoglio), na podstawie jego lojalności wobec katastrofalnego i heretyckiego programu II SW, jego ‘kumbayahs‘*, kontynuowanego przez niego “dialogu”, przyjaźni i skandalicznego honorowania rabina popierającego związki homoseksualne.

Czy Franciszek przynajmniej szybko wysprząta Kościół z pederastów, tchórzy, kłamców I złodziei, którzy przedostali się do Kurii? Czy też pójdzie w ślady Benedykta XVI I I [wy]skoczy ze spadochronem?

Jeśli nie rozmontuje się II SW, a jego architektów nie ogłosi się kartastrofalnymi nieudacznikami / błędami, to katolicy skończą z łańcuchem emerytowanych “papieży” żyjących komfortowo w i wokół Wiecznego Miasta.

*http://zapytaj.onet.pl/Category/015,009/2,10895370,Co_to_znaczy_Kumbaya_.html

 

 

 

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE