Antypolski charakter “marszów żywych” tłumaczenie na jęz. polski.

 

Niektórzy Polacy uważają, że izraelskie wizyty są prowokacją. Feldman, stosując ogólnikowy język, uznaje, że to jest nie tylko prawdą, ale zamierzoną prawdą.  Cytuje broszurę ministerstwa, która potwierdza, że wizyty MAJĄ  KONFRONTOWAĆ Polaków z ich “rolą w tragedii żydowskiego narodu” (s. 73). Dodaje: “Widoczny pokaz izraelskich symboli i masowe procesje przez terytorium uważane za wrogie, nie tylko wzmacnia wspólną przynależność, ale zapowiada żydowsko-izraelskie roszczenia do dziedzictwa i pozostałości szoah oraz innych pretensji do Polaków.  (s. 73)

gazeta warszawska marsz zywych

Review of Above the Death Pits, Beneath the Flag: Youth Voyages to Poland and the Performance of Israeli National Identity, by Jackie Feldman. 2008. Berghahn Books, New York, Oxford.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Revealing Insights into Israeli Teenagers’ Holocaust-Related Visits to Poland

Marsch

Recenzja Above the Death Pits, Beneath the Flag: Youth Voyages to Poland and the Performance of Israeli National Identity [Nad dołami śmierci, pod flagą: wycieczki młodych do Polski i pokaz izraelskiej tożsamści narodowej] Jackie Feldman. 2008. Berghahn Books, Nowy Jork, Oxford.

Jan Peczkis

Spostrzeżenia o holokaustycznych wycieczkach izraelskich nastolatków do Polski

“Od ponad 20 lat, szoah odgrywa coraz większą rolę w izraelskiej pamięci zbiorowej i cywilnej religii” (s. 1).

Ta książka daje cenne informacje o wizytach izraelskich do Polski, z encyklopedycznymi szczegółami pokrywa niemal każdy aspekt tych wydarzeń. Izraelskie wycieczki do Polski wzrastały liczbowo od 400 osób w 1988 do 28.000 w roku 2005 (s. 249).

Jeśli ty, czytelniku, masz idealistyczną opinię o stosunkach polsko-żydowskich, przygotuj się na szok. Od jakiegoś czasu badałem żydowski antypolonizm [zob. Peczkis Listmania: EXPOSING POLONOPHOBIA…- ujawnienie polonofobii…], i niektóre informacje w tej książce mnie przeraziły. Ta książka, żydowskiej autorki, w dużej mierze potwierdza najbardziej cyniczne i skrajne polskie poglądy o charakterze i motywach tych izraelskich wizyt i “Marszów żywych”.

Zacznijmy od tego, że spostrzegawczy czytelnik zobaczy w książce zwykłą tendencję zrzucania odpowiedzialności za holokaust z tych którzy go dokonali – Niemców. Na przykład, podczas modlitwy na miejscu ruin krematorium w Birkenau, lider pyta jak długo Żydzi będą zdobyczą i ofiarą Gojów (s. xiv). Jest to obraz malowany z przesadą. Poza wyjątkiem Persów Hamana, Niemcy Hitlera byli jedynymi Gojami, którzy kiedykolwiek próbowali eksterminować Żydów. Tym sposobem Auschwitz jest powszechnie nazywany ZIVILIZATIONSBRUCH – naruszenie cywilizacji (s. 1). Czy było to naprawdę naruszenie cywilizacji ludzkiej, czy cywilizacji niemieckiej?

Jest w niej także przenoszenie odpowiedzialności za holokaust z miejsca, gdzie ono należy – od Niemców –  na Polaków. Feldman (s. 88; zob. także s. 115) powtarza raczej głupie twierdzenie, że to ma miejsce (i wydaje się to usprawiedliwiać), bo “Niemcy nie są wyraźnie obecni”, a więc Polacy mogą służyć jako zastępcy dla osób postronnych, a nawet katów. Ironia tego absurdalnego i obraźliwego czynienia kozła ofiarnego z Polaków jest taka, że to strona żydowska często narzeka na kozłów ofiarnych! Umierający Żydzi, dymiące kominy, itd., też nie są “wyraźnie obecne”, i nie były od 70 lat, ale to nie zwalnia odwiedzających od skupiania się na nich ani na jotę.

Przesunięcie żydowskiej wrogości z Niemców na Polaków także ma miejsce w innych subtelnych kontekstach. Feldman (s. 78) nawet pokazuje obraz uczestników czyniąc to oczywistym. Dla odwiedzających Izraelczyków, wnętrze autokaru czy hotelu stanowią “wewnętrzną przestrzeń” ciepła, żydowskości, bezpieczeństwa, radości, życia, i “nas”. “Przestrzeń zewnętrzna”, Polska, przedstawia dokładnie odwrotność: zimno, holokaust, niebezpieczeństwo, napięcie i smutek, śmierć, i “ich”.

Aspektu “dialogu polsko-żydowskiego” izraelskich wizyt nie powinno się wyolbrzymiać. Feldman zauważa, że “spotkania z polską młodzieżą (kiedy mają miejsce) i obecność polskich przewodników są tak prowadzone, by miały mały wpływ. Rzadko słucha się opowieści polskich ofiar holokaustu, a także o dylematach jakie napotykają polskich naocznych świadków. Nawet sprawiedliwi Goje występują jako postacie sceniczne wyniesione z zapomnienia przez uznanie i szacunek ze strony państwa izraelskiego, a nie jako “ci inni” zasługujący na wysłuchanie” (s. 242). Polacy pełniący funkcję przewodników byli zniechęcani pod różnymi pretekstami (s. 66). Poza krótkim czasem, spotkania między młodzieżą izraelską i polską zostały zminimalizowane, rzekomo z powodów bezpieczeństwa (s. 61). Polscy przewodnicy w Auschwitz-Birkenau zostali także usunięci albo zachęceni do milczenia (s. 136-137).

Izraelscy ochroniarze otaczają odwiedzających Izraelczyków. Ta polityka jest częściowo zgodna z wizytami nawet wewnątrz Izraela (s. 93). Ale Feldman przyznaje, że to ma miejsce również w celu wzmocnienia poczucia antypolskości: “Organizacja ochrony umożliwia uczniom wyobrazić sobie, że wrócili na scenę zbrodni, żeby odtworzyć polsko (gojowsko)-żydowską sytuację podczas holokaustu. Ale tym razem, dzięki państwu Izrael, oni są odwiedzającymi. Poza funkcjonalną rolą, bardzo widoczna obecność izraelskich sił bezpieczeństwa stanowi ważny element symbolicznego świata podróży” (s. 71).

Jeszcze raz niemieccy sprawcy zniknęli.

Polacy muszą być wstrząśnięci tym, że znajdują się w towarzystwie odniemczonych niemieckich masowych morderców (naziści) i archetypicznych morderczych starożytnych Gojów (Amalekici). Feldman dowcipkuje: “W Polsce (izraelskie) flagi skierowane są nie przeciwko obecnemu wrogowi, ale przeciwko przeszłemu wrogowi – nazistom, Polakom lub Amalekitom” (s. 264).

W przeszłości stawiano zarzuty niektórym Polakom, którzy rzekomo mówili, że Żydzi zasługiwali na śmierć z powodu żydowskiej roli w ukrzyżowaniu Chrystusa. Na ironię, niektórzy nowocześni Żydzi angażują się w podobne potępienie zbiorowe. Mówią, że Ukraińcy zasługują na katastrofę Czarnobyla, ze względu na “to co zrobili Żydom” (s. 58), a Polacy zasługują na biedę jako karę za ich rzekomy udział w holokauście (s. 87).

Naomi, jedna z przewodniczek, powiedziała izraelskim nastolatkom odwiedzającym Treblinkę: “Żaden Polak nie pracował w obozach śmierci, pomimo takiego stereotypu. Polacy nie byli kolaborantami Niemców. Oni są bardzo nacjonalistyczni. Nie byli gotowi żyć pod okupacją. Mimo że nienawidzili Żydów” (s. 112). Czy ta ostatnia uwaga pokazuje żydowską nienawiść do Polaków?

Nic dziwnego że izraelscy nastolatkowie wchłonęli silne prekoncepcje o wszechobecnym i intensywnym polskim antysemityzmie (s. 88). Poza ignorowaniem sytuacji historycznej, która umieściła Polaków i Żydów w konflikcie, i żydowskiej częściowej odpowiedzialności za negatywne aspekty stosunków polsko-żydowskich, wszystko to pomija fakt, że polski antysemityzm nie był powszechny. (Zob. np. Peczkis Listmania: PRE-WWII POLISH JEWS EXPERIENCING LITTLE OR NO ANTI-SEMITISM – Przed II wojną światową polscy Żydzi nie napotykali w ogóle albo na nieznaczny antysemityzm].

Rzadko przerywa się tę mantrę “Polacy są antysemitami”. Jeden młodzieniec izraelski, widocznie nawiązując do faktu, że Arabowie są również antysemitami, ostrzegł: “I to my jesteśmy narodem, który najbardziej cierpiał z powodu antysemityzmu, a teraz jesteśmy antysemitami. Nigdy nie słyszałem nikogo, kto nie przeklina Arabów” (s. 122).

Program wizyt izraelskiej młodzieży do Polski jest jednoznaczny. Feldman mówi: “Pośród najważniejszych przekazów z tych podróży jest taki, że Polska jest cmentarzem i wrogim krajem antysemickim, i że kontynuacją życia Żydów w diasporze jest Izrael” (s. 177).

Niektórzy Polacy uważają, że izraelskie wizyty są prowokacją. Feldman, stosując ogólnikowy język, uznaje, że to jest nie tylko prawdą, ale zamierzoną prawdą.  Cytuje broszurę ministerstwa, która potwierdza, że wizyty MAJĄ  KONFRONTOWAĆ Polaków z ich “rolą w tragedii żydowskiego narodu” (s. 73). Dodaje: “Widoczny pokaz izraelskich symboli i masowe procesje przez terytorium uważane za wrogie, nie tylko wzmacnia wspólną przynależność, ale zapowiada żydowsko-izraelskie roszczenia do dziedzictwa i pozostałości szoah oraz innych pretensji do Polaków.  (s. 73)

Polacy zastępują nie tylko niemieckich masowych zbrodniarzy. Polacy są uważani również za rodzaj substytutu dla arabskich ekstremistów, jak pisze Feldman: “Odizolowany charakter wycieczek i spotkania (prawdziwe czy wyimaginowane) z polskim antysemityzmem są rozszerzone na spór arabsko-izraelski” (s. 274-275).

W książce jest jedno krótkie wspomnienie o “innych zbrodniach nazistów” (s. 60) przez izraelskiego krytyka tych wyjazdów do Polski. Nie ma żadnych dowodów na to, że izraelska młodzież odwiedzająca Polskę jest uczona, przynajmniej w jakimś istotnym stopniu, iż nazistowscy Niemcy zamordowali także miliony Polaków. Wręcz przeciwnie – przeważającą opinią, co nie dziwi,  jest standard judeocentryczny (jeśli nie judeoszowinistyczny). Feldman komentuje: “Ponadto, dla większości uczestników, Polacy nie są współofiarami, ale obserwatorami holokaustu albo jego sprawcami” (s. 138).

Niektórzy prominentni Izraelczycy krytykowali wiążące się z holokaustem wizyty do Polski jako środki wpajania izraelskiego nacjonalizmu (s. 19, 60), i za podtrzymywanie polityki chcącej “minimalizować kontakty z nowoczesną Polską i wpajanie negatywnego poczucia tego miejsca” (s. 20). Niektórzy polscy dyplomaci również sprzeciwiali się antypolskiemu charakterowi tych wizyt (s. 267).

 

 

=================================================

 

“Over the past two decades, the Shoah has come to play an increasingly significant role in Israeli collective memory and civil religion”. (p. 1). This book provides valuable information about the Israeli visits to Poland, covering nearly every aspect of their occurrence in encyclopedic detail. The Israeli voyages to Poland have grown from 400 visitors in 1988 to over 28,000 in 2005. (p. 249).

If you, the reader, come with an idealistic view of recent Polish-Jewish relations, be prepared for a shock. I have studied Jewish anti-Polonism for some time [see Peczkis Listmania: EXPOSING POLONOPHOBIA…], and some of the information in this book startled me. This work, by a Jewish author, largely confirms the most cynical and extremist Polish views about the nature of, and motives behind, the Israeli visits and the “Marches of the Living”.

To begin with, the perceptive reader will see, in this book, the usual tendency of diffusing responsibility for the Holocaust away from where it belongs–the Germans. For instance, during a prayer at the site of the ruins of the Birkenau crematoria, the leader asks how long Jews will be a prey and victim of the gentiles. (p. xiv). This paints with a very broad brush. With the exception of Haman’s Persians, Hitler’s Germans were the only gentiles to ever attempt to exterminate the Jews. In like manner, Auschwitz is commonly called a ZIVILIZATIONSBRUCH–a breach of civilization. (p. 1). Was it really a breach of human civilization, or was it a breach of German civilization?

There is also a displacing of responsibility for the Holocaust away from where it belongs–the Germans–and unto the Poles. Feldman (p. 88; see also p. 115) repeats the rather silly contention that this happens (and seems to excuse it) because “the Germans are not visibly present”, and so Poles can serve as stand-ins for the bystanders and even executioners. Ironic to this absurd and insulting scapegoating of the Poles, it is the Jewish side frequently complaining about scapegoats! The dying Jews, smoking chimneys, etc., are also not “visibly present”, and have not been for seven decades, yet this does not prevent the visitors from focusing on them by one iota.

The displacement of Jewish hostility from Germans unto Poles also occurs in various subtle contexts. Feldman (p. 78) even presents a table that makes it obvious. For the visiting Israelis, the inside of the bus or hotel represent an “inside space” of warmth, Jewishness, security, joy, life, and “us”. The “outside space”, Poland, represents the exact opposite: coldness, the Holocaust, danger, tension and sorrow, death, and “them”.

The “Polish-Jewish dialogue” aspect of the Israeli visits should not be overblown. Feldman notes that, (Quote) The meetings with Polish youths (when they do take place) and the presence of Polish guides are structured so that they have little impact. The stories of Polish victims of the Holocaust, as well as the dilemmas encountered by Polish bystanders, are also rarely heard. Even righteous gentiles are encountered as stage figures elevated from oblivion by the State of Israel’s recognition and honor, and not as an “other” to be heard. (unquote)(p. 242). Poles serving as guides have been discouraged under various pretexts. (p. 66). Except for a brief time, meetings between Israeli and Polish youth have been minimized–on alleged security grounds. (p. 61). Polish guides at Auschwitz-Birkenau have also been either removed or encouraged to be silent. (pp. 136-137).

Israeli security guards envelope the visiting Israelis. In part, this policy is consistent with visits even within Israel. (p. 93). However, Feldman admits that it also exists in order to reinforce anti-Polish feeling, (Quote) The security arrangements enable the students to imagine that they have returned to the scene of the crime, in order to reenact the Polish(gentile)-Jewish situation of the Holocaust. This time, however, thanks to the State of Israel, they are the victors. Beyond its functional role, the highly visible presence of Israeli security forces is an important element in the symbolic world of the voyage. (unquote)(p. 71). Once again, the German perpetrators have all but disappeared.

Poles must be thrilled to find themselves in the company of de-Germanized German mass murderers (Nazis) and archetypical murderous ancient pagans (Amalekites). Feldman quips, (Quote) In Poland, the [Israeli] flags are directed, not against a current foe, but against a past enemy–the Nazis, the Poles, or Amalek. (unquote)(p. 264).

Allegations have been made in the past about some Poles supposedly saying that Jews deserved to die because of the Jewish role in the Crucifixion of Christ. Ironically, some modern Jews engage in similar collectivist condemnation: They say that Ukrainians deserve the Chernobyl disaster because of “what they did to Jews” (p. 58), and that Poles deserve their poverty as punishment for Poles’ presumed collaboration in the Holocaust. (p. 87).

Naomi, one of the guides, told the Israeli teenagers visiting the site of Treblinka: “`No Poles served in the death camps, in spite of the stereotype. The Poles were not collaborators with the Germans. They’re a very nationalist people. They weren’t prepared to live under occupation. Even though they hated the Jews.” (p. 112). Is the latter statement a projection of Jewish hatred for Poles?

Not surprisingly, Israeli teens have absorbed strong preconceptions about the ubiquity and intensity of Polish anti-Semitism. (p. 88). Apart from ignoring the historical situation that placed Poles and Jews in conflict, and the Jewish share of responsibility for the negative aspects of Polish-Jewish relations, all this avoids the fact that Polish anti-Semitism was far from universal. [See, for instance, the Peczkis Listmania: PRE-WWII POLISH JEWS EXPERIENCING LITTLE OR NO ANTI-SEMITISM].

Rarely is this “Poles are anti-Semites” mantra broken. One Israeli youth, evidently alluding to the fact that Arabs are also Semites, warned that, (Quote) “And we are the people who have suffered most from anti-Semitism, and we’re anti-Semitic now. I never hear anyone who doesn’t curse Arabs.” (unquote). (p. 122).

The agenda behind the Israeli youth visits to Poland is unmistakable. Feldman says, (Quote) Among the most important messages of the voyage are that Poland is a Jewish cemetery and a hostile anti-Semitic country, and that the continuation of Diaspora Jewish life is in Israel. (unquote). (p. 177).

Some Poles think of the Israeli visits as a provocation. Feldman, using roundabout language, acknowledges that this is not only true, but is intentionally so. She cites a Ministry handbook that affirms that the visits are SUPPOSED to confront the Poles with their “role in the tragedy of the Jewish people”. (p. 73). She adds that, (Quote) The prominent display of Israeli symbols and the performance of mass processions through territory perceived as hostile not only affirms common belonging, but announces Jewish-Israeli claims to the legacy and remnants of the Shoah to the Polish “other”. (unquote)(p. 73).

Poles are a stand-in not only for the German mass murderers. The Poles are also enlisted as a kind of substitute for Islamic extremists, as pointed out by Feldman, (Quote) The insular nature of the voyage and the encounters (real or imagined) with Polish anti-Semitism are extended to the Arab-Israeli dispute. (unquote)(pp. 274-275).

In this book, there is but one brief mention as “other crimes of the Nazis” (p. 60) by an Israeli critic of the voyages to Poland. There is no evidence that Israeli youth visiting Poland are taught, at least to any significant extent, that the Nazi Germans had also murdered millions of Poles. To the contrary–the prevalent view, not surprisingly, is the standard Judeocentric (if not Judeochauvinistic) one. Feldman comments, (Quote) Furthermore, for most Israeli participants, the Poles are not fellow victims, but Holocaust bystanders or perpetrators. (unquote)(p. 138).

Some prominent Israelis have criticized the Holocaust-related visits to Poland as a means of instilling Israeli nationalism (p. 19, 60), and for adhering to a policy that seeks to “minimize contact with modern Poland and instill a negative sense of place.” (p. 20). Certain Polish diplomats have also protested the anti-Polish nature of the voyages. (p. 267).

 

, ,

3 Responses to Antypolski charakter “marszów żywych” tłumaczenie na jęz. polski.

  1. ueNIE 28/12/2012 at 12:05 #

    To wstyd na cały świat że utzymujemy stosunki dyplomatyczne zrasistowskim rezimem izraelem. Niezwłocznie należy wprowadzi wizy dla US-manów i Izraelczyków. żydowskie transparenty nie mają prawa bezcześcić polskiej ziemi.

    • KSC 28/12/2012 at 20:23 #

      A jaka chanba, z tego powodu, że oni maja władzę na Polską, i nad nami!
      Chanba i odpowiedzialność, bo te zbrodnie , które oni popełniają

      spadną na nasze barki.

      KC

Trackbacks/Pingbacks

  1. Jackie Feldman–Above the death pits, beneath the flag (review) – Antypolski charakter “marszów żywych” tłumaczenie recenzji na jęz. polski. - 28/12/2012

    […] Zrodlo: http://gazetawarszawska.com/2012/12/27/antypolski-charakter-marszow-zywych/ […]

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE