Kabalistyczny mędrzec II soboru, rabin Abraham Heschel: “Chcę atakować ich dusze”

 Szatan żydowski ojcem dokumentów soboru watykańskiego II.

Kabalistyczny mędrzec II soboru, rabin Abraham Heschel:

“Chcę atakować ich dusze”

Vatican II Kabbalist Sage, Rabbi Abraham Heschel:

“I Want to Attack Their Souls”

tłumaczenie Ola Gordon

 Rabin Abraham Heschel z kard. Augustin Bea
Wracamy do biografii chasydzkiego agenta, rabina Abrahama Heschela (Spiritual Radical [Duchowy radykał], Edward K Kaplan, Yale University Press). W tej książce jest tekst wywiadu rabina z czasów II soboru, kiedy zajmowano się dokumentem Nostra Aetate, nad którym rabin pracował. Wywiad ujawnia postawę niezwykłej wrogości wobec chrześcijan, co nie powinno dziwić tych, którzy znają rabiniczne tradycje. Co może zdziwić niektórych (ale nie w tym punkcie), jest to, że takiego wrogiego człowieka oficjele watykańscy zaprosili do udziału w pisaniu soborowego dokumentu kościoła.

Najpierw nieco informacji: w wielu spotkaniach Heschela z oficjelami (jako agent AJC) w kwestii Nostra Aetate, przeważnie z kard. Bea, ale łącznie z tajnym spotkaniem z Pawłem VI, Heschel był nieugięty, by dokument otwarcie zadeklarował, że nieakceptowane dla chrześcijan jest dążenie do konwersji “żydów”. Hucpa Heschela w handlowaniu tym absurdalnym pomysłem (co w rezultacie podetnie wcielenie Chrystusa, misję ewangeliczną i poświęcenie) doszła do skrajności odwoływania się do niebiblijnej, relatywistycznej, talmudycznej antyzasady ‘mipnei darchai shalom’ podczas spotkania z Pawłem VI.

Podczas tych prac, wyciekł do prasy szkic Nostra Aetate, w którym nie było zakazu nawracania “żydów”, czego chciał Heschel. To rozgniewało Heschela, i w odpowiedzi napisał artykuł opublikowany w New York Times I Time, w którym oświadczył: “Jak wcześniej powiedziałem wiodącym osobom w Watykanie, jestem gotów pójść do Auschwitz w każdej chwili, gdybym miał wybór konwersja albo śmierć”.

Edward Kaplan (cytując Schustera z AJC/Paryż)  pisze, że europejski dyrektor AJC, Zachariah Schuster, ostrzegł Heschela, że jego wybuch był żenujący dla kolaboratorów watykańskich, ale Heschel odpowiedział: “Miałem osobiste powody żeby tak powiedzieć”. Później Heschel ujawnił, jakie były te prywatne powody, terrorystce Geula Cohen z Gangu Stern w wywiadzie przeprowadzonym przez nią dla izraelskiej gazety Ma’ariv.

Geula Cohen w wywiadzie odniosła się do histerycznej wypowiedzi Heschela “gotowego pójść do Auschwitz”, mówiąc iż jest z tego dumna, ale wyraziłaby się inaczej:

“Byłam dumna z twojej wypowiedzi. Ale napisałabym to inaczej: ‘gdyby był to jedyny sposób, by pozwolono mi żyć, ja bym starała się wysłać ich [chrześcijan] do Auschwitz”.

Nie był zszokowany jej słowami, ale wyjaśnił, że jego słowa były mocniejsze niż jej:

“Mówiąc szczerze, zapewniam, że uwaga o Auschwitz, z której jesteś dumna, jest najmocniejszą uwagą możliwą, i to wstrząsnęło wielu ludźmi na świecie”.

Heschel dalej wyjaśniał osobiste powody jego uwagi o “Auschwitz”:

“[Chrześcijanie] prawidłowo zrozumieli, że porównywałem ich do nazistów. Gdybym wydał oświadczenie w prosty sposób mówiąc ‘jestescie nazistami’, zabrzmiałby śmiesznie. Mój styl pisania jest dawanie podpowiedzi, gdyz prawda jest w głębi. Są ci, którzy chcieliby atakować ich ciała. Ja chcę atakować ich dusze. Dzisiaj nie ma już miejsca na wojny religijne jako takie. Dzisiaj mamy okazję rozmów I dyskusji. Czy chęć do dyskusji uważasz za oznakę słabości?” (rabin Heschel 4.01.1965)

I taka jest motywacja za “dialogiem” ze “starszymi braćmi”, tak zwięźle podsumowana przez jednego z największych pionierów “dialogu” międzyreligijnego, który uczestniczył w pisaniu dokumentu kościoła, Nostra Aetate. Rabiniczna wojna z duszami chrześcijańskimi nie jest toczona karabinami i bombami, lecz “rozmowami” i “dyskusjami”.

Tu widzimy subtelność rabinicznej wojny –  całkowicie nie do obrony – nawet kiedy rabini zaciągają do wojska swoich duchowo podbitych jeńców wojennych i ich bogactwo do toczenia ich wojny z upiorem “islamofaszystowskiego” “Amaleka”.

http://mauricepinay.blogspot.com/2007/12/vatican-ii-kabbalist-sage-rabbi-abraham.html

More Documentation on AJC Agent, Malachi Martin

 

Więcej dowodów o agencie AJC, Malachi Martinie

 

tłumaczenie Ola Gordon

Poniższy fragment pochodzi z książki “Spiritual Radical: Abraham Joshua Heschel in America” [Radykał duchowy: Abraham Joshua Heschel w Ameryce] Edwarda E Kaplana. Jest to ważna książka dla zainteresowanych machinacjami Amerykańskiego Kongresu Żydów (AJC) na II Soborze Watykańskim. Odtwarza tę historię, prawdopodobnie z licznych notatek AJC, dokumentów, transkrypcji, wywiadów i skatalogowanych listów. Rabin Abraham Heschel był głównym graczem AJC w napisaniu i kierowaniu dokumentu Nostra Aetate na soborze. Wrócę do niego później. Teraz przedstawiamy kolejne dokumenty do już ujawnionych o roli Malachi Martina w tej kwestii:

“Mniej znane jest to, że Zachariah Shuster [europejski dyrektor AJC] znalazł inne sposoby zdobycia tajnych informacji, a nawet kopii tajnych dokumentów. Wykrył tajne źródło informacji, “kreta” w sekretariacie kard. Bea. Tajnym agentem był jezuita, Malachi Martin, gadatliwa, niezwykła postać różnie nazywana w poufnych raportach Shustera i transkrypcjach transatlantyckich rozmów telefonicznych: “Forest”, “Puszkin” i “młody przyjaciel” Heschela. Martin. . . sympatyzował ze stanowiskiem żydów. . .

“Z rożnych powodów, wzniosłych i niegodziwych, Martin zbliżył się do Heschela i Schustera. Bardzo lubił być w ich towarzystwie, zwłaszcza kiedy rywalizowali ze sobą w opowiadaniu żartów w jidysz. . . Martin głównie udzielał rad AJC w kwestii teologii, ale także zapewniał logistyczne wsparcie i kopie zastrzeżonych dokumentów” (Spiritual Radical: Abraham Joshua Heschel in America [A J Heschel w Ameryce] Edward K Kaplan, Yale University Press, s.243)

 

Anonymous napisał. . .

Chciałbym zwrócić uwagę na to, że Robert Faurisson napisał książkę “Pope Pius XII’s Revisionism” [Rewizjonizm papieża Piusa XII], i w niej bardzo metodycznie pokazuje, że modlitwa ułożona przez Malachi Martina i przypisywana Janowi XXIII wprowadzona do wszystkich kościołów na przestrzeni 40 lat, i mimo że historia wykazała, że jest apokryficzna, jest obecnie odmawiana w wielu kościołach katolickich. Bardzo niepokoi mnie to, że jej odmawianie w kościołach od początku było w planach AJC.

Chciałbym by ktoś przyjrzał się wyświęceniu Malachi Martina. Miał być wyświęcony jako jezuita 15 sierpnia 1954 roku w Rzymie. Ale mam wątpliwości, czy w ogóle był wyświęcany, a przyczyną tego jest fakt, że miał opuścić seminarium przez święceniami, kiedy kard. Bea przybył do Louvain by go zabrać i mianował go swoim asystentem. Mary Ball Martinez wspomina o sekretarzu w nowym watykańskim Departamencie Apostolatu Świeckiego kierowanym przez żydowską konwertytkę z Australii Rosemary Goldie w latach 1950, która powiedziała, że  wtedy w tym departamencie planowano II sobór watykański, i że obaj – Bea i Martin niemal stale przebywali w tym departamencie.

źródło: http://mauricepinay.blogspot.com/2007/12/more-documentation-on-ajc-agent-malachi.html

–  –  –  –  –

Malachi Martin: American Jewish Committee Change Agent

Malachi Martin’s Double Agent Status Documented

 

Malachi Martin: Agent Amerykańskiego Kongresu Żydów

Malachi Martin: Udokumentowany status podwójnego agenta

John Grasmeier- Angelqueen.orgczerwiec 2007

Angelqueen.org otrzymała obciążające dokumenty dowodzące nie tylko to że Malachi Martin był faktycznie niesławnym “podwójnym agentem” watykańskim, ale także że jego dwulicowa działalność podczas soboru była dużo głębsza niż wcześniej myślano.

Wprowadzenie
Na II soborze Martin pracował jako asystent i tłumacz kard. Augustina Bea, szefa Sekretariatu ds. Promocji Jedności Chrześcijan (SPCU). W tamtym czasie SPCU skupiał się głównie na deklaracji zydowskiej Nostra Aetate, dokumencie soborowym odnoszącym się do relacji Kościoła z innymi religiami. Później bp Lefebvre wyrazał się o kard. Bea jako “narzędziu zdrady”.

W styczniu 1966 roku, czasopismo LOOK opublikowało artykuł “How the Jews Changed Catholic Thinking” [Jak Żydzi zmienili katolickie myslenie], obszerne, wnikliwe spojrzenie na wpływ jaki miały rózne zydowskie grupy lobbingowe na ostateczna wersję Nostra Aetate. W artykule tym redaktor Joseph Roddy opowiada o anonimowym księdzu jezuickim, który zajmował istotne stanowisko w Rzymie w czasie sesji II soboru watykańskiego. Ksiądz, opisany jako podwójny agent który “nigdy nie odmawiał pracy” i “zbawiciel diaspory” wykorzysta swoje stanowisko żeby zbierać i przekazywać tajne informacje świeckiej prasie i żydowskim grupom lobbingowym, które z kolei wykorzystały te informacje w próbach wpływania na ojców soboru, zwłaszcza postępowych biskupów amerykańskich. Chociaż prawdziwe nazwisko księdza nie jest ujawnione, ujawnione jest kilka pseudonimów jakich używał w rożnych działaniach.

Jako Martin Serafian napisał “The Pilgrim” [Pielgrzym] (Ferrar, Straus & Giroux, 1964), książkę opowiadającą o soborowej polityce, kluczowych postaciach i wewnętrznych układach. Jako F E Cartus napisał dwa aktualne wtedy artykuły, jeden dla Harper Magazine i drugi dla wpływowego czasopisma Amerykańskiego Kongresu Żydów (AJC) Commentary. Jako Puszkin wyczuwał “wewnętrzne porady i taktyczne przecieki”, często w formie notatek wślizgiwanych pod drzwi dziennikarzy głównych organizacji medialnych.

To wszystko miało miejsce wiele lat zanim Malachi Martin stał się kultowa postacią i autorem piszącym pod własnym nazwiskiem. Chociaż w pewnych kręgach mówiono, że Martin i pseudonimy to ten sam człowiek, to dopiero 5 lat po opuszczeniu Rzymu, kiedy napisał “The Encounter” [Spotkanie] (Ferrar, Straus & Giroux), po raz pierwszy powiązano Martina z księdzem-podwójnym agentem. Na tylnej okładce “Spotkania” jest wyraźnie napisane, że Malachi Martin faktycznie napisał “Pielgrzyma” pod pseudonimem Michael Serafian.
Pomimo niezaprzeczalnego przyznania się do tego, że Michael Serafian to pseudonim literacki Martina, wielu z wiernych fanów uważa, że nie było żadnych dowodów że to on był księdzem-kretem zidentyfikowanym w artykule LOOK, który pisał dla AJC I wykorzystywał swoja pozycję w Rzymie do przekazywania prasie wrażliwych informacji. Przedstawione poniżej dokumenty niezaprzeczalnie pokazują nie tylko to, że Martin był księdzem-podwójnym agentem z artykułu LOOK, ale że “serdeczna przyjaźń z AJC” opisana przez Joe Roddy była dużo serdeczniejsza niż każdy, łącznie z Roddym, podejrzewał.

Przedstawione poniżej dokumenty udostępnił nam Departament Rękopisów nowojorskiej Biblioteki Publicznej. należą do zbioru Ferrar, Straus & Giroux, który zawiera korespondencje i dokumenty o interesach firmy wydawniczej z wielu jej autorami. Dostępne są dla każdego. Żadnego z nich nie zmieniono ani pod względem formy czy kształtu.

DOKUMENTY

Exhibit A: Setting up the Swiss bank account [Założenie konta w szwajcarskim banku] –  Ten dokument z datą 19.03.1964 był napisany przez skarbnika FSG Roberta Wohlfortha (RW) i wysłany do Roberta Straussa (RWS). Strauss jest szefem Ferrar, Straus & Giroux i jednym spadkobiercą fortuny Guggenheima. Dokument opisuje rozmowę o kontrakcie na książkę “Pielgrzym” i kroki niezbędne do założenia konta w banku szwajcarskim.
Exhibit B: Zachariah Shuster receives royalty payments from Martin’s book, “The Pilgrim” [Zachariah Shuster otrzymuje honorarium za książkę Martina “Pielgrzym”] – Tę niezwykle fascynującą kartkę papieru można kolokwialnie nazwać “białym krukiem”. Jest to zestawienie płatności i potrąceń wydawcy  Ferrar, Straus & Giroux za “Pielgrzyma”. Tylko zamiast nazwiska autora książki, Malachi Martina (Michael Serafian) figuruje Zachariah Shuster z AJC.

Exhibit C: Zachariah Shuster wonders where the check is [Zachariah Shuster zastanawia się gdzie jest czek] – Zachariah Shuster z AJC pisze list do skarbnika F S & G zastanawiając się dlaczego nie dotarł jeszcze czek na szwajcarskie konto bankowe. Następnie pisze potwierdzenie i otrzymuje odpowiedź od skarbnika F S & G Roberta Wohlfortha.

Exhibit D: Martin’s services are requested by the AJC [AJC chce skorzystać z usług Martina] – Tu Marc Tanenbaum, dyrektor ds. ekumenizmu AJC, akceptuje łaskawą propozycję  Rogera Strausa by skorzystał z usług Malachi Martina jak uważa za stosowne. Tanenbaum uważa to za dobry pomysł, mówiąc, że Serafian (Martin) mógłby się przysłużyć w istotnej kwestii bogobójstwa. Chociaż nie oczekiwał sfinalizowania sprawy do końca lata, to w numerze ze stycznia 1965 roku czasopisma AJC Commentary, Martin jako F E Cartus publikuje artykuł zatytułowany “Vatican II and the Jews” [II Sobór Watykański i Żydzi]. Na początku trzeciego akapitu czytamy:

“Wierzący rzymsko-katolicy wyciągnęli cały szereg praktycznych wniosków z tych obietnic. Żydzi jako naród – nie tylko Żydzi z czasów Chrystus,a ale Żydzi wszechczasów – byli winni zabicia Chrystusa, Boga – Człowieka: teologicznie rzecz biorąc, byli bogobójcami”.

Martin nie tylko posłusznie pisze artykuł (zawierający ogromną ilość poufnych informacji) jak od niego wymagano, ale przechodzi wszelkie oczekiwania kiedy fabrykuje oświadczenie o Żydach, które przypisuje papieżowi Janowi XXIII, twierdząc, iż było ono napisane tuż przed jego śmiercią, i miało zostać odczytane w ustalonym dniu we wszystkich kościołach katolickich na świecie. Więcej HERE [error 404].

Exhibit E: Robert Straus receives Martin’s assignment from the AJC [Robert Straus potwierdza otrzymanie zadania od AJC] – Robert Straus potwierdza otrzymanie listu Tanenbauma i mówi, że jednocześnie otrzymał przydział za “Pielgrzyma” by napisał artykuł dla czasopisma AJC.
Exhibit F: Roger Straus wants to discuss Martin with Podhorez [Roger Straus chce rozmawiać o Martinie z Podhorezem] – Roger Straus chce przedyskutować list od Michaela Serafiana (Malachi Martin) z Normanem Podhorezem, naczelnym Commentary, gdzie ma być opublikowany artykuł. Nie jest jasne co oznacza to, że Straus oświadcza iż powinni przedyskutować sprawę jako “możliwe post mortem”.  Być może nawiązywał do tego, iż nie spodziewał się sfinalizowania sprawy do końca lata.
Exhibit G: Straus makes undeniable connection between Martin and F.E. Cartus [Roger Straus ustanawia niepodważalny związek między Martinem I F E Cartusem] – Roger Straus pisze do brytyjskiego wydawcy by szukał artykułu autora pod pseudonimem Michael Serafian (Martin), który ukaże się we wrześniowym wydaniu 1965 Harper’s Magazine. Jak obiecano, artykuł F E Cartusa zatytułowany  “The Vatican Council Ends – Reform on borrowed time?” [II Sobór się kończy – reforma na kredyt?] publikuje wrześniowy numer Harpers.

Exhibit H: An ledger with interesting transactions [Księga rachunkowa z ciekawymi transakcjami] – Sporządzono księgę pokazującą “faktyczne wypłaty dla lub w (sic) imieniu Michaela Serafiana, “daje pewne ciekawe poufne informacje. Linia 1 pokazuje czek wysłany do Zachariah Shuster 25 czerwca 1964 (Exhibit C). Linia 3 pokazuje honorarium netto wykazane w linii 29 dokumentu Exhibit B. Linia 2 pokazuje kolejną wypłatę dla Zachariah Shuster, która nie ma żadnego odpowiadającego jej dokumentu w zbiorze F S & G. Linia 5 pokazuje wypłatę $500 dla Abe Karlikow. Abe Karlikow był wtedy dyrektorem europejskiego biura AJC w Paryżu, Francja. Linia 9 pokazuje ostatnią wypłatę dla Martina z 7 czerwca 1965 roku. Kilka tygodni później, 24 czerwca 1965, Martin otrzymuje $7,350 (ok. $48.000 w 2007) stypendium z fundacji Harry’ego F Guggenheima. Założyciel fundacji, Harry Frank Guggenheim, jest wujem ze strony matki Rogera Strausa.

Podsumowanie

Nie ma żadnych watpliwości, że podwójny agent opisany w czasopiśmie Look w artykule Josepha Roddy był faktycznie Malachi Martin. Dokument w Exhibit G niezaprzeczalnie wiąże Michaela Serafiana – który jest bezspornie Malach Martin – z pseudonimem F E Cartus.

Joe Roddy był nieco niedbały, gdyż relacje między Martinem i AJC były czymś więcej niż “serdeczną przyjaźnią”. Relacje te były wręcz ukartowane. Zachariah Shuster i Abe Kalikow otrzymywali fundusze w imieniu Martina, prane w tym celu przez konto w szwajcarskim banku. Marc Tanenbaum zamówił niestandardową propagandę dla należącego do AJC czasopisma Commentary, z czego Martin z radością się wywiązał. Shuster i Kalikow pracowali w europejskim biurze AJC w Paryżu, Francja, w miejscu do którego Martin uciekł, kiedy opuścił Rzym.

Za swoje usługi Martin otrzymywał pieniądze. Jak mówi księga rachunkowa Strausa (Exhibit H), w drugiej połowie 1964 roku, otrzymał w sumie $3.651.03. Obecnie byłoby to $24.202,80 według kalkulatora Federalnej Rezerwy. W pierwszej połowie 1965 roku otrzymał $4.282,85 ($27.940,50 w 2007). Natychmiast po otrzymaniu ostatniej wypłaty od Strausa w czerwcu 1965 roku, Martin otrzymuje stypendium z fundacji wuja Strausa w wysokości $7.350 ($47.950 w 2007).

Gwoli uczciwości wobec Martina, trzeba zauważyć, że to stypendium otrzymywał przez 15 miesięcy od czasu jego przyznania. Ale pozostaje faktem, że w okresie 1 roku od czerwca 1964 do czerwca 1965 roku Martinowi wypłacono, przyznano lub otrzymano w jego imieniu co najmniej $100.000 z korektą na inflację. Ta suma zawiera tylko to co udokumentowała nasza witryna, jako wypłaty od Guggenheima i F S & G tylko na przestrzeni tego roku. Nie uwzględnia innych wypłat, jeśli w ogóle, od Guggenheima i F S & G, dowodów których witryna nie posiada. Nie uwzględnia żadnych wypłat jakie Martin mógł otrzymywać za pisanie artykułów dla Commentary i Harpers. Nie uwzględnia żadnych innych możliwych źródeł utrzymania. Latem 1963 roku Robert Kaiser twierdzi, że Martin “zawsze miał portfel wypchany banknotami  100-dolarowymi”, które według niego pochodziły od AJC. W każdym przypadku, najpewniej nie pracował dla AJC za darmo. Można więcej niż bezpiecznie założyć, że Martin miał dochody poza tymi, które tej witrynie udało się udokumentować 40 lat po fakcie.

Kiedy Malachi Martin miał rzekomo pracować dla Świętej Matki Kościoła, Stolicy Apostolskiej i jego katolickich braci i sióstr, pracował dla świeckich wydawców, świeckiej organizacji medialnej I grup żydowskich interesów.

Zobacz także:
Another interesting Malachi Martin article (1974) [kolejny ciekawy artykuł Martina Malachi z 1974 roku] – error 404

Martin chwali judaizm, buddyzm i przewodniczącego Mao, a jest najbardziej krytyczny wobec katolicyzmu. Głosi również bardziej heretyckie dziadostwo jakiemu ulegał w tamtych czasach. Opowiada jak nazwano go po swoim przodku, żydowskim bankierze.
Malachi Martin 1973 interview with the Cincinnati Enquirer [Wywiad Malachi Martina dla Cincinnati Enquirer z 1973 roku] – error 404

W wywiadzie mówi o tym jak podczas soboru szantażował kardynałów, szukał na nich haków z przeszłości i wykorzystywał  je by zmusić ich do wspierania jego i kard. Bea na soborze. Przedstawia więcej swoich absurdalnych opinii na temat religii i Chrystusa.

źródło: http://mauricepinay.blogspot.com/2007/06/malachi-martin-american-jewish.html

Why traffic in storybook depictions?

Dlaczego uznanie dla bajkowych obrazów?

27 marca 1963 roku SAM kard. Bea spotkał się w swojej kancelarii z rabinami Markiem Tanenbaumem i Abrahamem Heschelem, przedstawicielami Amerykańskiego Kongresu Żydów (AJC), w Bostonie w kancelarii kard. Cushinga, i omawiał to co “Żydzi” chcieli osiągnąć na II soborze. Jest to bardzo dobrze udokumentowana i łatwo dostępną informacją (np. Spiritual Radical, Edward Kaplan). Następnie 31 marca 1963 roku kard. Bea udał się do siedziby AJC w Nowym Jorku w celu dalszych dyskusji o tym co “Żydzi” chcą osiągnąć na soborze z przewodniczącym Konferencji Głównej Amerykańskich Rabinów (GCAR), rabinem Albertem G Mindam Heschelem i Tatenbaumem (zobacz dokument poniżej). Później rabin Heschel spotkał się z papieżem Pawłem VI w dniu otwarcia trzeciej sesji soboru, 14 września 1964 roku, w celu dyskusji o tym co “Żydzi” chcą osiągnąć na soborze. Papież zmienił swoje plany na ten dzień żeby dostosować się do religii rabina (był to ‘żydowski szabat’). Jest to udokumentowaną, powszechnie dostępną informacją.

Kard. Bea i sam papież spotkali się z rabinem Heschelem, który zwierzył się izraelskiemu dziennikarzowi, że powodem jego oburzających wypowiedzi, że ‘pójdzie raczej do Auschwitz niż się nawróci’ było to, że chciał atakować chrześcijańskie dusze. A oni zrobili ustępstwa dla tej wrogiej postaci i wrogiej organizacji jaką reprezentował w dokumencie  II Soboru. Są zdjęcia Heschela ze spotkań z papieżem Pawłem VI w 1971 roku PO TYM kiedy Heschel przyznał się do wrogiego zamiaru, który był dobrze znany w Rzymie.

Są zdjęcia kard. Shehana ze spotkania z Zachariah Shusterem (z AJC i jednym z ‘opiekunów’ Malachi Martina) [one of Malachi Martin’s handlers] i dyskusji o soborze; zdjęcia kard. Spellmana ze spotkania z dyrektorami AJC. To zaledwie dotyka powierzchni dobrze udokumentowanych spotkań jakie miały miejsce między organizacjami judejskimi i ich rabinami i kardynałami, a nawet papieżem, prowadzącymi do II soboru. Było wiele takich spotkań i one odbywają się do dnia dzisiejszego, wydawałoby się codziennie lub przynajmniej co tydzień.

Dlaczego ‘tradycjonaliści’ preferują bajkową wersję historii Malachi Martina o ‘pewnej zimowej nocy w latach 1962-63, kiedy kard. Bea mógł wysłać przedstawiciela na potajemne spotkanie w podziemiu synagogi, gdzieś w Strasburgu, którego ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, że miało miejsce’? Dlaczego jest to bardziej pociągające niż udokumentowane fakty?
zob. http://www.cfnews.org/b16-significantsilence.htm

Według mnie to mi powiedziano jest prawdą: wśród tych ludzi nie ma wystarczającego umiłowania prawdy.

O. Stephen Schmidt S J; przewodniczący Głównej Konferencji Amerykańskich Rabinów – rabin Albert G Minda;  rabin Abraam J Heschel; dyrektor ds. Ekumenicznych AJC rabin Marc Tanenbaum z kard. Augustinem Bea, 31.03.1963, w siedzibie AJC 165 E 56th Street, Nowy Jork.

źródło:  http://mauricepinay.blogspot.com/2011/03/why-rely-on-storybook-depictions.html

 

 

 

 

 

 

, , ,

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE