Warning: include(/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php): failed to open stream: No such file or directory in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 18 Warning: include(): Failed opening '/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php54/lib/php:/storage/content/03/139703/pear/php') in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 18 Warning: include(/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php): failed to open stream: No such file or directory in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 109 Warning: include(): Failed opening '/storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-content/plugins/newsletter/emails/themes/default/images/config.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php54/lib/php:/storage/content/03/139703/pear/php') in /storage/content/03/139703/gazetawarszawska.eu/public_html/wp-config.php on line 109 Wojna w Kościele - Gazeta Warszawska

Wojna w Kościele

 

Wojna w Kościele

Świętokradztwo W ROKU EUCHARYSTII Komu jest potrzebna Komunia św. na rękę?! Siedem kłamstw towarzyszących Komunii na rękę

 

Siedem kłamstw towarzyszących Komunii na rękę

 

Świętokradztwo W ROKU EUCHARYSTII

Komu jest potrzebna Komunia św. na rękę?!

Siedem kłamstw towarzyszących Komunii na rękę

Kłamstwa towarzyszące wprowadzaniu — czy raczej narzucaniu — Komunii św. na rękę są oczywiście o wiele liczniejsze. Wybraliśmy spośród nich tylko kilka najbardziej charakterystycznych i najczęściej spotykanych w wypowiedziach zwolenników świętokradczej praktyki.

 

Komunia na rękę w Polsce

 

Kalendarium                                   * *

Poniższe kalendarium stanowi próbę zebrania najważniejszych wydarzeń i wypowiedzi, związanych z narzucaniem świętokradczej praktyki Komunii na rękę polskim katolikom. Choć jest prawdopodobne, że pewne informacje umknęły uwadze autorów opracowania, nie zmienia to jednak przerażającej wymowy faktów: Komunia na rękę w Polsce stała się smutną rzeczywistością o wiele szybciej, niż można się było spodziewać.

 

1991

W tekstach roboczych II Polskiego Synodu Ple­narnego wydanych przez Pallotinum postuluje się umożliwienie przyjmowania Komunii św. na rękę. W projekcie dokumentu można przeczytać m.in.: „Właściwemu rozwojowi świadomości powołania świeckich chrześcijan sprzyjać będzie wprowadzo­na już przez episkopat polski możliwość udziela­nia — w razie potrzeby — Komunii św. i nosze­nie jej do chorych. Z tej racji postulować również trzeba umożliwienie przyjmowania Komunii św. na rękę i częstszego jej przyjmowania pod dwoma postaciami” (nr 49).

1994

W „postępowych” czasopismach („Tygodnik Powszechny”, „Więź”, „W drodze” itd.) ukazują się jedne z pierwszych artykułów prasowych, przy­gotowujących grunt pod planowane wprowadzenie tej praktyki. Z czasem liczba pozytywnych „opinii” i wzruszających „świadectw” będzie rosła.

 

wiosna 1998

Nasilenie kampanii propagandowej za wprowa­dzeniem Komunii na rękę, prawdopodobnie zwią­zane z kończącymi się obradami Synodu Plenarne­go, który miał zająć się tą kwestią. Ukazuje się wie-

Siedem kłamstw…

1Komunia na rękę jest powrotem do Tradycji

Twierdzenie to zakłada całkowicie błędne ro­zumienie Tradycji, która jest przecież żywym przekazem niezmiennej wiary. Tradycja nie zmienia się w swej istocie, lecz dopasowuje swój wyraz do zmiennych okoliczności dziejównp. potępiając ze szczególną mocą te błędy, które wy­stępują w danej epoce. W dziejach Kościoła wi­dać jasno, jak na organicznym rozwoju form li­turgicznych(lexorandi), stanowiącym w swej istocie część żywej Tradycji, odciska się wyraźne znamię doktryny(lexcredendi),która coraz ja­śniej przedstawia prawdę, a jednocześnie surowo

potępia błąd. Jeżeli zatem w naszej epoce, zwłaszcza po II Soborze Watykańskim, zaczęły wśród katolików rozpowszechniać się tak poważ­ne błędy odnoszące się do Najświętszej Euchary­stii, jak utrata wiary w przeistoczenie czy nego­wanie kapłaństwa sakramentalnegoco przy­znał nawet papież Paweł VI, wydając jeszcze w trakcie obrad soboru encyklikęMysteriumfideito praktyka liturgiczna żywej Tradycji winna ze szczególną mocą odzwierciedlać zagrożoną naukę. Niestety, większość wprowadzonych w ra­mach „posoborowej reformy liturgicznej” nowi­nek idzie w dokładnie przeciwnym kierunku, a Komunia na rękę jest tego najdobitniejszym przykładem.

Rozdawanie Komunii ŚW. podczas papieskiej wizyty W Gwatemali, 30 lipca 2002

 

le artykułów, szczególnie w „Tygodniku Po­wszechnym” (m.in. nr 20, 21, 22, 24). Pojawiają się pogłoski o eksperymentalnym wprowadzeniu Komunii na rękę w pewnych diecezjach.

 

Jesień 1998

Dyskusja zatacza coraz szersze kręgi. ZAWSZE WIERNI nr 25 (listopad — grudzień ’98) donosi o apelu, który grupa wiernych wysłała pocztą elek­troniczną do ponad 700 księży. W apelu czytamy: „Zwracamy się do wszystkich wiernych, a w szcze­gólności kapłanów, z apelem o publiczne wyra­żanie sprzeciwu wobec prób legalizacji tej święto­kradczej praktyki. Rozdawanie Ciała Pańskiego na rękę, szeroko rozpowszechnione po «odnowie sobo­rowej» w krajach Europy Zachodniej, spowodowa­ło tam niemal całkowity zanik wiary w Rzeczywistą Obecność Naszego Pana w Eucharystii. Równo­cześnie drastycznie wzrosła w tych krajach liczba kradzieży Hostii i wykorzystywania ich w kultach satanistycznych. Nie sposób również nie zauważyć faktu, ze sam ów zwyczaj w sposób nieunikniony powoduje zbezczeszczenie świętych Cząstek, które zawsze pozostają na rękach komunikowanych w ten sposób wiernych”. Odpowiedzi, których udzielają wówczas kapłani, są pogardliwe lub ofi­cjalne, uprzejme lub nawet wulgarne — ale nie­zmiennie opowiadają się za szkodliwą praktyką.

 

24 grudnia 1998

W wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informa­cyjnej prymas Polski kard. Józef Glemp porusza m.in. kwestię Komunii na rękę: „KAI: Czy nie obawia się Ksiądz Prymas, ze realizacja takich za­mierzeń, jak wprowadzenie stałego diakonatu, czy pewnych zmian liturgicznych, jak Komunia święta udzielana na rękę, może spotkać się z nieprzychyl­ną reakcją części katolików w Polsce? — Kard. Glemp: Nie spodziewam się tego. Nie są to spra­wy doktrynalne. Nie będzie tez przymusu przyj­mowania Komunii świętej na rękę. Biskup może na to pozwolić w określonych środowiskach, po odpowiedniej katechezie. Bo co to znaczy przyjąć Eucharystię na rękę? To samo, co przyjąć ją do ust. Przyjmujemy bowiem ciągle tego samego, da­jącego się nam Chrystusa”.

 

14 stycznia 1999

We Wrocławiu ma miejsce zakończenie Drugiej Sesji Statutowej II Synodu Plenarnego. W osta­tecznej wersji dokumentu końcowego — która zresztą ulegnie jeszcze korektom — stwierdza się m.in.: „Synod postanawia zachować tradycyjny w Polsce sposób udzielania Komunii św. wiernym do ust, choć zachęca, by szafarze nie odmawiali Komunii na rękę osobom, które przybyły do Polski z krajów, gdzie dopuszcza się taki sposób komuni­kowania”. Bp Tadeusz Pieronek, który wcześniej wyraźnie zapowiadał wprowadzenie Komunii na rękę, zapytany przy okazji zbliżających się do koń­ca prac synodu, czy w Polsce ta forma udzielania Komunii św. zostanie dopuszczona, odpowiada, ze pracuje nad tym Rada Prawna Episkopatu Polski. „Dopuszczalne będą różne sposoby udzielania Komunii św. — taką mam nadzieję, to jest rozsąd­ne rozwiązanie”. Bp Pieronek mówi ponadto, ze Rada Prawna uznała taki zapis za oparty na kryte­riach narodowościowych, a nie teologicznych, a więc nie do przyjęcia. Zapowiada, ze Konferen­cja Episkopatu prawdopodobnie postanowi, ze Komunię św. można przyjmować na rękę na równi z przyjmowaniem jej do ust.

 

26 stycznia 1999

„W dokumentach synodalnych nigdzie nie ma zakazu udzielania Komunii św. na rękę” — stwierdza prymas Polski kard. Józef Glemp. Do­daje, ze po ostatecznych poprawkach znajduje się tam zapis o udzielaniu Komunii św. według ży­czenia przyjmującego.

czerwiec 2000

W numerze 22 czasopisma „Anamnesis”, orga­nu Komisji ds. Liturgii Episkopatu Polski, prze­czytać można studium ks. Piotra Majera dotyczą­ce kanoniczno prawnych aspektów wprowadzania

Komunii na rękę w Polsce. Autor, analizując ko­ścielne prawodawstwo powszechne oraz postano­wienia II Synodu Plenarnego, dochodzi do wnio­sku, ze nie można uznać praktyki Komunii na rękę za prawnie wprowadzoną w naszym kraju. Jego zdaniem niezbędna jest w tym przypadku oddziel­na decyzja2/3Konferencji Episkopatu Polski, za­twierdzona przez Stolicę Apostolską. Artykuł ks. Majera o podobnej treści ukazuje się także na ła­mach kwartalnika „Prawo Kanoniczne”1-2/2000.

 

27października2000

List kard. Dariusza Castnllon Hoyosa do Mi­chała Daviesa,ówczesnego przewodniczącego Una VoceInternational. Oprócz innych spraw kardynał porusza kwestię udzielania Komunii na rękę na Mszach indultowych: „Przyjmowanie Ko­munii św. na rękę jest zezwoleniem, którego Stoli­ca Apostolska udzieliła na prośbę konferencji [po­szczególnych] episkopatów. Tam, gdzie takiego zezwolenia udzielono, sposób przyjmowania Ko­munii św. zależy od wiernych. Mszał Rzymski z1962r. nie precyzował sposobu przyjmowania Komunii Św., a zatem, w pełni rozumiejąc, ze większość wiernych uczestniczących w Mszach św. sprawowanych według Mszału z1962r. nie ze­chce skorzystać z możliwości otrzymywania Ko­munii św. na rękę, [jednak] tym, którzy tego pra­gną, nie można tego zabronić”. Oznacza to, iz je­śli Komunia św. na rękę zostanie w Polsce do­puszczona, wówczas także na tradycyjnych Mszach Św., odprawianych w naszym kraju za

Komunia ŚW. na ręfe podczas wizyty Jana Pawia II W Brisbane (Australia),1986

 

 

zgodą ordynariuszy, wierni będą mogli otrzymy­wać Ciało Pańskie na rękę, jeśli o to poproszą.

 

26 lutego 2001

W Sekretariacie Episkopatu Polski ma miejsce oficjalna prezentacja dokumentów II Polskiego Sy­nodu Plenarnego, zatwierdzonych (recognitio) przez Stolicę Apostolską. W trakcie synodu do­puszczono możliwość przyjmowania Komunii „w innej formie”, co zwolennicy wprowadzenia Komu­nii na rękę interpretują na korzyść tej praktyki. Jak czytamy: „Synod potwierdza i wyraża szacunek dla zwyczaju przyjmowani Komunii św. «do ust» w po-

 

Siedem kłamstw...

2Komunia na rękę nie prowadzi do świętokradztwa

Większość historyków liturgii, zastanawiając się nad przyczynami wprowadzenia przez Kościół praktyki Komunii św. udzielanej do ust, wskazuje, jako jedną z nich wprowadzenie chleba niekwaszonego jako materii Eucharystii. Z pewnością wła­ściwe wypieczenie i wykrojenie komunikantów mo­że ograniczyć liczbę oddzielających się okruchów, lecz na pewno nie jest w stanie całkowicie ich wy­eliminować. Konsekwencje są oczywiste: nieuży­wanie pateny, niedbalstwo i nieuwaga szafarzy i komunikowanych oraz brak odpowiedniego na­uczania o obecności Pana Jezusa w każdej cząstce prowadzą nieuchronnie do profanacji okruchów Ciała Pańskiego. W przerażenie mogą wprawić uspokajające głosy niedouczonych księży: „Nie przejmujmy się cząstkami, Jezus to przewidział…” — oto najczęstsza odpowiedź na wątpliwości wiernych. Co mamy jednak sądzić, gdy taką wła­śnie odpowiedź słyszymy ze strony Kurii Rzym­skiej? (Por. pismo z Sekretariatu Stanu załączone do artykułu Świętokradztwo w majestacie prawa,

Zawsze wierni 12/2004).

 

stawie zarówno klęczącej, jak i stojącej, nie wyklu­czając jednak innych form przyjmowania Komunii Św., z zachowaniem należnej czci dla Eucharystii”.

 

marzec 2002

Ukazuje się nowe wydanie mszału rzymskiego, a wraz z nim kolejna wersja Wprowadzenia ogól­nego do mszału rzymskiego, dokumentu o nie­chlubnej przeszłości, zawierającego w pierwszym wydaniu z 1969 r. poważne błędy doktrynalne. Obecne, trzecie już wydanie Wprowadzenia ogól­nego uwzględnia Komunię na rękę jako jedną z form przyjmowania sakramentu. W numerze 1 61 czytamy: Jeżeli udziela się Komunii świętej tylko pod postacią chleba, kapłan każdemu z przyjmujących ukazuje nieco uniesioną Hostię, mówiąc: Ciało Chrystusa. Przystępujący do Ko­munii świętej odpowiada: Amen i przyjmuje Naj­świętszy Sakrament do ust lub, jeśli jest to dozwo­lone, na dłoń, według swego uznania”. Dokument zacznie obowiązywać w Polsce 25 lutego 2004 r. i stanie się pretekstem do podjęcia na nowo zarzu­conych na pewien czas działań zmierzających do wprowadzenia Komunii na rękę w naszym kraju.

 

22 października 2004

Prasa ogólnopolska („Rzeczpospolita”, „Gaze­ta Wyborcza”) przekazuje informację, powtarzaną za Katolicką Agencją Informacyjną, ze biskupi polscy podczas 329. Konferencji Plenarnej Epi­skopatu Polski zdecydowali o zezwoleniu w diece­zjach polskich na przyjmowanie Komunii św. na rękę. Przyjęta podczas konferencji instrukcja nt. udziału i postaw wiernych w liturgii, zastępująca analogiczny dokument z 1987 r., ma dopuszczać stosowanie tej praktyki na życzenie poszczegól­nych wiernych. Nowe przepisy miałyby wejść w życie w I niedzielę Adwentu, 28 listopada 2004 r. W rozmowie z KAI przewodniczący Ko­misji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dys­cypliny Sakramentów bp Stefan Cichy powie­dział, ze już uchwały II Synodu Plenarnego do­puszczały możliwość udzielania wiernym Komunii w obu formach, a decyzja w tej sprawie należała do biskupa ordynariusza. „Teraz przyjęto ustale­nia synodu, czyli wybór formy będzie zależał od wiernych” — powiedział bp Cichy.

 

23 października 2004

W „Naszym Dzienniku” ukazuje się relacja z konferencji prasowej, podczas której rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef

Kloch zdementował „nieprawdziwe informacje opublikowane w większości piątkowych[22paź­dziernika2004]gazet”. Ks. Kloch przypomniał treść dokumentu II Polskiego Synodu Plenarnego: „Synod Plenarny potwierdza i wyraża szacunek dla zwyczaju przyjmowania Komunii św. «do ust» w postawie zarówno klęczącej, jak i stojącej, nie wykluczając jednak innych form przyjmowania Ko­munii Św., z zachowaniem najwyższej czci dla Eu­charystii” (nr92)„Nie jest prawdą, ze od28li­stopada obydwie formy będą równorzędne”—podkreślił rzecznik prasowy KEP. Jego zdaniem, zwrot „innych form” umożliwi pełne uczestnictwo w Eucharystii w polskich kościołach katolikom z krajów, w których istnieje tradycja przyjmowania Komunii św. na rękę.

 

1 8stycznia2005

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik w wywiadzie dla KAI, pytany o stanowisko wobec przyjmowania Komunii św. na rękę, powiedział m.in.: „Wszystko zmierza ku temu, że w Polsce w konsekwencji uchwał II Sy­nodu Plenarnego będzie można wkrótce przyjmo­wać Komunię św. także na rękę. Jednak wprowa­dzając taką alternatywę nie możemy pozwolić, aby wierni zatracili poczucie sacrum. Istota problemu nie polega na tym, w jaki sposób będziemy przyj­mować Eucharystię, lecz byśmy przyjmowali ją godnie, coraz godniej. Ktoś może klęczeć lub przyjmować ją na stojąco, na rękę lub do ust, a jednocześnie żyć w grzechu (różnorakim!), np. gardzić tymi, którzy czynią to inaczej. To klasycz­ny przypadek postawy faryzejskiej”.

 

30stycznia2005

Prymas Polski kard. Józef Glemp w liście pa­sterskim na Wielki Post zatytułowanym Niech Chrystus rośnie w nas, skierowanym do wiernych archidiecezji warszawskiej, podnosi kwestię udzie­lania Komunii na rękę: „Niekiedy pojawiają się pytania o przyjmowanie Komunii świętej na rękę. Kościół—jako stróż Eucharystii—zezwala dziś w pewnych okolicznościach przyjąć Chleb Eucha­rystyczny na rękę i samemu podać sobie do spoży­cia. Zakłada to wielką dojrzałość religijną przyj­mującego i świadomość, ze Chrystus w swej do­broci zawierza nam siebie. W Kościołach na Za­chodzie lub w Afryce ta forma przyjmowania Komunii świętej jest rozpowszechniona i tamtejsi wierni przybywając do nas także wyciągają rękę po Eucharystię. Przyjęcie tego sposobu przyjmowa­nia Komunii świętej zależy od biskupa w każdej diecezji. Ja, po rozważeniu tego zagadnienia, ze­zwalam na to, by kapłani i szafarze, poczynając od Wielkiego Czwartku, mogli kłaść świętą Hostię na rękę wiernego, o ile spełnia on warunki. Warunka­mi tymi są: po pierwsze, dojrzałość duchowa, któ­rej wyznacznikiem jest przyjęcie sakramentu bierz­mowania; po drugie, nauczenie się właściwego ułożenia rąk (lewa dłoń, podtrzymywana przez prawą, ma być tak wyciągnięta, aby tworzyła jakby patenę lub rodzaj żłóbka, na którym mogłaby być położona Komunia święta. Następnie prawą ręką wierny bierze złożone na lewej dłoni Ciało Pana i wkłada do swych ust niezwłocznie, w obecności kapłana. Ta chwila trzymania Pana Jezusa w wła­snych dłoniach jest momentem osobistej adoracji); po trzecie, tylko ten powinien decydować się na ta­kie przyjmowanie Eucharystii, kto bardzo kocha Pana Jezusa”. Jest to pierwsza oficjalna wypo­wiedź polskiego ordynariusza, wyraźnie zezwala­jąca na przyjmowanie Komunii św. na rękę.

 

1 lutego 2005

„Gazeta Poznańska” donosi, ze prof. Maciej Giertych, znany działacz LPR, protestuje przeciw­ko podawaniu Komunii św. na rękę. W wydawa­nym przez siebie czasopiśmie „Opoka w kraju” (nr 51, grudzień 2004) wzywa nawet wiernych do

nadsyłania pod adresem biskupów listów protesta­cyjnych. „Chodzi o należny Eucharystyczny respekt” — wyjaśnia. „Apeluję, by w Polsce dochowano tradycji”. Prof. Giertych przekonuje, ze podawanie Komunii do ręki spowoduje wzrost przypadków profanacji hostii. „Eucharystia może trafić w ręce satanistów i zostać zbezczeszczona. Na Zachodzie często dochodzi do podobnych incydentów”.

 

8 lutego 2005

„Możliwość przyjmowania Komunii na rękę to okazja do pogłębienia kultu Eucharystii” — stwierdza w wywiadzie dla KAI kard. Józef Glemp. „Uważam, ze moment, w którym wierny może wziąć ciało Pańskie w rękę i przez moment Je adorować, a potem spożyć, jest bardzo ważny dla wiernego. Zezwalając na tę formę chciałem stworzyć ludziom kochającym Eucharystię możli­wość pogłębienia swojej pobożności, świadomości obecności Chrystusa w życiu osobistym i społecz­nym” — powiedział prymas. Nawiązując do wy­powiedzi osób sprzeciwiających się przyjmowaniu Komunii na rękę, np. prof. Macieja Giertycha, prymas zauważa, ze „to są głosy ludzi, którzy nie­dostatecznie zrozumieli sens Eucharystii, która jest Chrystusem idącym do człowieka jako chleb, aby go zbawiać”. Kard. Glemp zastrzega, ze z takiej możliwości powinni korzystać ludzie dojrzali w wierze, natomiast powszechną formą wciąż jest przyjmowanie Komunii do ust.

 

Siedem kłamstw...

3Ręka świeckiego nie Jest w niczym gorsza niż ręka kapłana

Każdy kapłan Chrystusowy, świadom swego kapłaństwa, doskonale wie o swojej niegodności. Jak wielką bojaźnią i drżeniem musi go napawać wypowiadanie słów: „Oto ciało moje… Oto krew moja…”. A jednak sam Chrystus Pan nakazał kapłanom spełniać święte czynności. Wykonują je, na mocy władzy święceń, in persona Christi.

Stają się przez to Chrystusem sprawującym swą ofiarę i udzielającym sakramentów Nowego Przymierza; oddają się na wyłączną posługę Bo­gu. „A nikt nie bierze sobie tej godności tylko ten, który jest wezwany przez Boga, jak Aaron” (Hbr 5, 4). Kapłan zresztą nigdy nie dotyka Ciała Pańskiego bez prawdziwej potrzeby. Czy dla katolika świadomego swej wiary nie są to wy­starczające argumenty? — Z tego m.in. względu tradycyjni katolicy sprzeciwiają się nadużyciu tzw. świeckich szafarzy Eucharystii.

 

1 O lutego 2005

Ukazuje się list otwarty w sprawie Komunii na rękę, opublikowany przez wiele mediów. Autorzy listu opierają swą argumentację na sześciu punk­tach, które w streszczeniu brzmią następująco:

1. Nie istnieje żaden dokument Stolicy Apostol­skiej, który pochwalałby praktykę Komunii na rę­kę.

2. Istnieją poważne zastrzeżenia względem Komunii na rękę (z powołaniem się na instrukcję Memoriale Domini).

3. Ojciec święty Jan Paweł II w liście Dominice caenae z 1980 r. pisał o tej praktyce: „Dały się jednak słyszeć glosy o rażą­cych wypadkach nieposzanowania Najświętszych Postaci, co bardzo obciąża nie tylko osoby bezpo­średnio winne takiego postępowania, ale również Pasterzy Kościoła, którzy jakby mniej czuwali nad zachowaniem się wiernych względem Euchary­stii”.

4. Jedyny wyrażony oficjalnie motyw Stolicy Apostolskiej przy udzielaniu zgody na wprowa­dzenie Komunii na rękę to pragnienie zażegnania kryzysu, jeżeli „rozdawanie Komunii świętej na rękę rozwinęło się już w jakimś miejscu” w sposób nielegalny. Dla autorów listu jest jednak jasne, ze praktyka Komunii na rękę nigdy w Polsce się nie rozwinęła.

5. Stolica Apostolska przypomina

0 niebezpieczeństwach związanych z tą praktyką

1 pozostawia szafarzowi ostateczną decyzję o udzieleniu Komunii na rękę: „O ile zachodzi niebezpieczeństwo profanacji, niech kapłan cele­brans nie daje Komunii wiernym do rąk i niech poinformuje ich o powodach, dla których tak czy­ni” („Notitiae”, marzec — kwiecień 1999, in­strukcja Redemptionis Sacramentum z roku 2004).

6. W roku 1996 Stolica Apostolska udzieliła poparcia biskupowi Janowi Rudolfowi Laise, ordynariuszowi San Luis (Argentyna), który odmówił wprowadzenia Komunii na rękę w swej diecezji także wtedy, gdy praktyka ta zosta­ła ogłoszona jako dopuszczalna przez Konferencję Episkopatu Argentyny.

Autorzy listu konkludują: „W kontekście poda­nych wyżej faktów możemy już jedynie wyrazić szczerze swój synowski żal, że praktyka przeforso­wana w naszych czasach w krajach zachodnich na fali zamieszania w rozumieniu Eucharystii i ka­płaństwa, rodząca tyle dodatkowych zagrożeń dla wiary i religii, a faktycznie związana często z naru­szeniem czci dla samego Chrystusa (i w związku z tym budząca opór sumienia wielu wiernych, tak­że księży, na których spadnie obowiązek rozdawa­nia Komunii do rąk), ma być obecnie wprowadzo­na do polskich kościołów. Otwarcie stwierdzamy,że nie rozumiemy tej decyzji, jej motywów i nie do­strzegamy wartości, które przeważyłyby w tym przypadku dotykalne zagrożenia. Uznajemy oj­cowski autorytet swoich biskupów, pozostajemy wobec nich lojalni — i właśnie na mocy tej lojal­ności mówimy tu otwarcie i z miłością to, co wielu myśli i czuje. W czasach głębokich przemian lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Kościół pol­ski miał odwagę być inny, wierny tradycji. Ta po­stawa nie spowodowała kryzysu, ale wręcz prze­ciwnie, zrodziła wielki dynamizm. Z tego Kościo­ła wyszedł Jan Paweł II, to ten Kościół daje liczne powołania kapłańskie i zakonne i cieszy się życiem wiary. Wyrażamy wielką troskę i niepokój, aby Rok Eucharystii nie zapisał się w historii Kościoła polskiego umniejszeniem czci wobec Najświętsze­go Sakramentu”.

Jaką pobożność eucharystyczną może zrodzić I Komunia św. przyjmowana w podobny sposób?

 

1 3 lutego 2005

Metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski wydaje list do wiernych na Wielki Post. Wzywa­jąc do odrzucenia grzechu i — w nawiązaniu do Roku Eucharystii — do odnowienia pobożności eucharystycznej, pisze m.in.: „Przyjmujemy Ko­munię świętą zgodnie z tradycją wprost do ust. Tradycja ta w Polsce nie budzi zastrzeżeń, ale je­śli ktoś poprosi o Komunię świętą na rękę, kapłan poda mu Ciało Chrystusa, które należy od razu spożyć wobec udzielającego Komunii świętej”.

 

1 3 lutego 2005

Metropolita lubelski arcybiskup Józef Życiński w swoim liście na Wielki Post stwierdza: „Rów­nocześnie pamiętajmy jednak, ze w naszych wspól­notach modlitwy będzie przybywać gości z zagra­nicy przyzwyczajonych do innych form sprawowa­nia liturgii. Kiedy przy eucharystycznym stole wy­ciągną oni dłoń, aby przyjąć Komunię świętą, trzeba uszanować ich styl, który zyskał aprobatę Ojca Świętego. Nie możemy tworzyć w Polsce za­sad liturgii innych niż te, które uznaje cały Ko­ściół. Z upływem czasu także i w liturgii sprawo­wanej dla polskich środowisk będzie można przyj­mować Komunię świętą zarówno do ust, jak i na rękę. Wprowadzimy to najpierw w ośrodkach troszczących się szczególnie o życie liturgią, ja zaś poinformuję Was o tym w osobnym liście. Wiem, ze niektórzy z Was będą mieć opory z uznaniem zmian. Rozumiem Wasze dobre intencje. Pamię­tajmy jednak, że trzeba uszanować dojrzałą decy­zję każdego z naszych bliźnich; nie można nikomu narzucać naszych osobistych upodobań wówczas, gdy decyduje on sam”.

 

20 lutego 2005

„Życiński odejdź!”, „Temu panu dziękujemy” — plakaty tej treści pojawiają się na ulicach Lu­blina. Wieszają je działacze Narodowego Odro­dzenia Polski, którym nie podoba się list arcybi­skupa, zezwalający na podawanie Komunii do rę­ki przebywającym w lubelskiej diecezji obcokra­jowcom — informuję „Dziennik Wschodni”. List arcybiskupa Józefa Życińskiego, w którym zachę­ca do uszanowania osób, które chcą wziąć Komu­nię do ręki, odczytano we wszystkich lubelskich parafiach w niedzielę 13 lutego. „To już za dale­ko, żeby Komunię dawać na rękę” — kwituje szef lubelskich struktur NOP Michał Lewandowski. W najbliższym czasie przeciwnicy Komunii na rę­kę będą mieli więcej powodów do protestów. Ksiądz Mieczysław Puzewicz, rzecznik kuru lu­belskiej, informuje: „Oficjalna możliwość przyj­mowania Komunii świętej na rękę przez wszyst­kich wiernych zostanie ogłoszona w oddzielnym li­ście. To kwestia najbliższych miesięcy”.

 

28 lutego 2005

W Rzeszowie ukazuje się oświadczenie nastę­pującej treści: „ 1 7 lutego «Nowiny» piórem Ane­ty Gieroń proklamowały, iz na mocy Synodu Die­cezji Rzeszowskiej od 19 stycznia w naszej diece­zji jest możliwe przyjmowanie Komunii św. na rę­kę. Autorka zapewne wiedziała, ze dla wprowa­dzenia takiej procedury nie wystarczy zapis w do­kumentach synodalnych, a potrzebna jest decyzja biskupa danej diecezji, skoro opisując dwie linijki dalej sytuację w Warszawie napisała, iz rozstrzy­gnięcie w tej sprawie musiał wydać kard. Józef Glemp. Informacja na temat takiej możliwości

 

Siedem kłamstw…

4Język nie Jest bardziej godną częścią ciała niż ręka

Czytając takie opinie — a nie są one wcale rzadkie! — można dojść do przekonania o całko­witej słuszności powiedzenia:. Jeśli Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera”. Czy propa­gatorzy Komunii na rękę spożywają Ciało Pańskie dłonią?! Nie wkładają Hostii do ust?! Nie dotyka­ją jej językiem?! Wydaje się, że powinni doskonale wiedzieć, iż człowiek — cały człowiek, z duszą i ciałem — jest całkowicie niegodny przyjmować Komunię św. Czyżby nie rozumieli już nawet słów: „Panie, nie jestem godzien…”?

Chcąc Komunię św. przyjąć, musi wziąć się ją do ust, dotknąć językiem. Nie ma potrzeby anga­żowania do tego dodatkowych organów ciała. Je­żeli na serio bierze się swą własną niegodność, ni­gdy me sięgnie się po Ciało Pańskie jak po zwykły pokarm.

 

70 proc. młodych katolików W USA nie wierzy już W rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Komunii św.

 

w naszej diecezji jest więc nierzetelna. Wprowa­dzenie przyjmowania Komunii św. na rękę jest częścią procesu laicyzacji, który spowodował, że Kościół w Europie Zachodniej pustoszeje i jest w coraz mniejszym stopniu zdolny stawiać opór te­mu, co Ojciec Święty Jan Paweł II nazywa «cywi­lizacją śmierci», objawiającą się zabijaniem dzieci poczętych, zrównywaniem związków homoseksu­alnych i normalnych małżeństw czy eutanazją. Mamy nadzieję, że w naszej diecezji nigdy nie doj­dzie do tego, ze ta zgubna praktyka zostanie wpro­wadzona. Można również zauważyć, iz lektura sy­nodalnego dokumentu w recepcji dziennikarki jest bardzo selektywna. O zgubnej formule przyjmo­wania Komunii na rękę napisano tam marginalnie i to jedynie, jako o pewnej możliwości. Dokument wyraźnie określa, iż «Komunia święta powinna zasadniczo być udzielana przy ołtarzu», a «przy rozdzielaniu Komunii św. należy używać pateny». Pisanie tylko o Komunii na rękę jest, więc czczym gonieniem za sensacją”. Pod oświadczeniem wid­nieją podpisy: Paweł Bała, Młodzież Wszechpol­ska, Koło w Rzeszowie; Grzegorz Lepianka, Sto­warzyszenie Koliber, Oddział w Rzeszowie; Lu­dwik Skurzak, Klub Zachowawczo-Monarchistyczny

 

2 marca 2005

„Przewodnik Katolicki” publikuje artykuł ks. Piotra Majera, wyrażający „uzasadnione wątpli­wości”, czy sformułowanie użyte przez Synod „upoważniało kogokolwiek w Polsce do podawa­nia Komunii Świętej na rękę”. Ks. Majer przypo­mina, że „zgodnie z obowiązującym prawem ko­ścielnym wymagana jest do tego decyzja Konfe­rencji Episkopatu podjęta większością 2/3 głosów wszystkich członków konferencji z głosem decydu­jącym, potwierdzona przez Stolicę Apostolską”. W artykule zwrócono uwagę, że Synod Plenarny

1                   Konferencja Episkopatu są różnymi podmiotami stanowienia prawa, a więc różny jest także zakres ich kompetencji. Tym samym ks. Majer podtrzy­mał w toku obecnej debaty swoje stanowisko przedstawione już w roku 2000 na łamach „Pra­wa Kanonicznego” i „Anamnesis”.

 

2 marca 2005

„Po świętach wielkanocnych rozpowszechni się w naszej diecezji praktyka udzielania Komunii świętej na dłoń” — tak donosi korespondent KAI z Opola. Już dziś, za pozwoleniem ordyna­riusza, abp. Alfonsa Nossola, księża, diakoni czy świeccy tzw. nadzwyczajni szafarze Eucharystii zwykle nie odmawiają udzielenia Komunii na rę­kę, gdy ktoś o to poprosi. Na ogół w ten sposób przystępują do Komunii obcokrajowcy, głównie Niemcy, ponieważ w ich kraju przyjęła się taka praktyka. Jednak ostateczne przyzwolenie dla Ko­munii na rękę mają dać dokumenty Synodu Die­cezji Opolskiej, którego prace zakończą się we wtorek po Wielkanocy.

 

 

3 marca 2005

Wykład ks. Karola Stehlina FSSPX nt. „Ko­munia św. na rękę. Droga do apostazji”, zorgani­zowany w Lublinie przez Organizację Monarchi­stów Polskich. Ok. 150 osób przybyłych do lubel­skiego Grand Hotelu — szczególnie liczna była reprezentacja studentów, duchownych i dziennika­rzy — z zainteresowaniem wysłuchało analizy nadużycia Komunii na rękę, poznało jego genezę, rozwój i owoce. Po wykładzie nastąpiła ożywiona dyskusja, w trakcie, której prelegent musiał odpo­wiedzieć na dziesiątki pytań.

 

5 marca 2005

Rzeszowskie „Nowiny” publikują wywiad z dr Wandą Półtawską. Oto fragment wypowiedzi dr Półtawskiej: „Komunia św. na rękę to zachodni zwyczaj. Tam Kościół ustąpił. Natomiast w Polsce nie ma żadnego powodu, by zmuszać ludzi do cze­goś, czego oni nie chcą. W moim pojęciu, jeżeli ka­płan ma ręce poświęcone, to oznacza, że ma on rę­ce przygotowane do tego, by dawać ludziom Chrystusa. Komunia św. do ust to w Polsce tradycja wielu pokoleń. Zmiany są dla mnie szokujące”.

 

6marca2005

Katolicka Agencja Informacyjna zamieszcza obszerny wywiad ze znanym kanonistą ks. prof. Remigiuszem Sobańskim, wykładowcą UKSW i członkiem Komisji Konkordatowej Episkopatu Polski. Uważa on, ze Synod Plenarny już kilka lat temu wprowadził w Polsce możliwość przyjmo­wania Komunii na rękę. Tezę tę wygłosił już1lu­tego w komentarzu dla KAI, odnoszącym się do decyzji kard. Józefa Glempa.

 

7marca2005

Zarząd Klubu Inteligencji Katolickiej w War­szawie wyraża nadzieję, ze Konferencja Episkopa­tu wprowadzi możliwość przyjmowania Komunii na rękę w całej Polsce. „Służyłoby to ukazaniu, ze jedność Kościoła szanuje różnorodność wrażliwo­ści jego członków, oraz świadectwu, ze Kościół jest «domem i szkołą komunii»”. W specjalnym liście do kard. Józefa Glempa, w którym KIK dziękuje mu za taką możliwość w archidiecezji warszaw­skiej, można ponadto przeczytać: „Decyzja Księ­dza Prymasa przerywa jałowy spór, która z tych form miałaby być obiektywnie lepsza”. List podpi­sał prezes warszawskiego KIK Piotr M. Cywiński.

9marca2005

Ukazuje się komunikat z331.zebrania plenar­nego Konferencji Episkopatu Polski. Punkt5brzmi: „Episkopat Polski wyraża nadzieję, że Rok Eucharystii wzmocni wiarę i cześć do Jezusa Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.

Biskupi z miłością przypominają, ze tylko do paste­rzy Kościoła należy wdrażanie szczegółowych norm dotyczących sprawowania Eucharystii. Biskupi zgromadzeni na zebraniu plenarnym jednogłośnie przyjęli, że w Polsce Komunii św. udziela się przez podanie Hostii wprost do ust. Jeżeli jednak ktoś po­prosi, gestem wyciągniętej dłoni, o Komunię św. na rękę, należy mu Jej w taki sposób udzielić”.

 

1 1 marca 2005

W liście do wiernych metropolita poznański arcy­biskup Stanisław Gądecki zezwala na przyjmowa­nie Komunii na rękę w swej diecezji: Jestem prze­konany, że w naszej archidiecezji można udzielać Komunii świętej na rękę, lecz winno temu towarzy­szyć odpowiednie przygotowanie” — pisze abp Gądecki. Zachęca tez księży, by w kazaniach przy­pominali wiernym „katolicką doktrynę o realnej obecności Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina” oraz wyjaśnili „znaczenie tego gestu, pamię­tając, że chodzi tu o największe i najświętsze tajem­nice naszej wiary”. Metropolita przestrzega zara­zem, by pojawienie się nowej formy komunikowania nie stało się „powodem jakichkolwiek podziałów na bardziej lub mniej pobożnych, postępowych czy tra­dycjonalistów. Byłoby to ewidentnym zaprzecze­niem ducha Eucharystii”. List metropolity poznań­skiego instruuje także o sposobie przyjmowania Ko­munii na rękę: podaną przez kapłana hostię należy przyjąć na lewą dłoń podtrzymywaną przez prawą. Następnie stojąc przed kapłanem, trzeba prawą rę­ką włożyć hostię do ust. W żadnym wypadku nie wolno odchodzić z Hostią na dłoni od ołtarza.

 

1 8 marca 2005

Kolejny wykład ks. Karola Stehlina, tym razem w Gdyni, zorganizowany przez członków Rycer­stwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji z Trójmiasta. Pośród ok. 50 obecnych osób znaj­duje się kilku ludzi, próbujących w zorganizowany

 

Siedem kłamstw...

5Komunia św. do ust umniejsza godność człowieka

Właściwie nie należałoby w ogóle zajmować się tym kłamstwem, wynikającym zresztą z fałszywej re­ligii humanistycznej, której elementy coraz częściej pojawiają się w tzw. Kościele posoborowym. Ktoś, kto recytuje: „Panie, nie jestem godzien”, a w chwilę później walczy o swoją godność, nie zasługuje nawet na miano homo sapiens.

sposób zakłócić wykład, przerywając prelegentowi i zachowując się wobec niego w obraźliwy sposób. Interwencja organizatorów przywraca jednak spo­kój, a wykład i następująca po nim dyskusja prze­biegają bez dalszych przeszkód.

 

20 marca 2005

Metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyń­ski wydaje list do wiernych opatrzony tytułem Ko­munia na rękę wymaga dojrzałości. Abp Muszyń­ski pisze m.in.:

„Kolejne etapy dziejów Kościoła, odmienna świadomość religijna 1 duchowość wiernych spra­wiały, ze niektóre elementy liturgii były modyfiko­wane, czego najlepszym przykładem jest Sobór Watykański II. Jednym z takich elementów, które na przestrzeni wieków zmieniały się był sposób przyjmowania Komunii św. Nigdy natomiast nie została zmieniona istota Eucharystycznego Miste­rium. Prawdą jest, że niegdyś pozwalano wiernym brać boski Pokarm do rąk, by w obecności kapła­na, osobiście wkładać Go do swoich ust. Świadec­twem tej dawnej praktyki jest starożytna katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego, napisana w IV w. Oto jej fragment: Przystępując do ołtarza nie wyciągaj gładko ręki 1 nie rozłączaj palców. Podstaw lewą dłoń pod prawą niby tron, gdyż masz przyjąć kró­la. Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa 1 po­wiedz «Amen» (…), bacząc, byś z Niego nic nie uronił (…) Bo czy nie niósłbyś złotych ziarenek z największą uwagą, by ci żadne nie zginęło 1 byś nie poniósł szkody? Tym bardziej zatem powinie­neś uważać, żebyś nawet okruszyny nie zgubił z te­go, co jest o wiele droższe od złota i innych szla­chetnych kamieni (…) Następnie zatrzymaj się na modlitwie, dziękując Bogu za to, ze tak wielkimi zaszczycił cię tajemnicami (Katecheza, 23,21).

Ponieważ na ostatnim Synodzie Plenarnym bi­skupi polscy podjęli temat udzielania wiernym w Polsce Komunii św. na rękę, a środki społecz­nego przekazu nagłaśniają tę kwestię, kieruję dziś do Was krótki list pasterski, aby rozwiać szerzące się wątpliwości 1 pytania, które słusznie mogą nie­pokoić. Biskupi polscy zgromadzeni na 331. Ze­braniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski, w dniu 9 marca br. jednogłośnie przyjęli, że w Polsce Komunii św. udziela się przez podanie Hostii wprost do ust. Jeżeli jednak ktoś poprosi, gestem wyciągniętej dłoni, o Komunię św. na rękę, należy mu Jej w taki sposób udzielić.

Dopuszczona w Polsce nowa forma przyjmowa­nia Ciała Pańskiego zakłada wielką dojrzałość re­ligijną przystępującego do Komunii św. i jego głę­boką świadomość, że Chrystus w swej bezgranicz­nej ufności i dobroci, powierza mu Siebie. Doma­gając się od wiernych takiej dojrzałości duchowej Biskupi dodają, że każdy, kto przyjął Komunię św. na rękę ma obowiązek spożycia Ciała Pańskiego bezpośrednio wobec szafarza. Wiernym nie wolno brać samemu konsekrowanego Chleba ani Kieli­cha Krwi Pańskiej. Nie wolno też podawać na rę­kę Hostii, którą wcześniej zanurzono we Krwi Pańskiej.

Dalsze szczegółowe 1 praktyczne informacje do­tyczące sposobu przystępowania do Komunii św. zostały już przyjęte przez biskupów i wkrótce będą umieszczone we wskazaniach episkopatu Polski do ogłoszonego nowego wydania Ogólnego wprowa­dzenia do mszału rzymskiego. Tekst wskazań zo­stanie opublikowany i dostępny w kolejnym nume­rze «Wiadomości Archidiecezji Gnieźnieńskiej».

Sposób przyjmowania Komunii św. na rękę, który w czasach nowożytnych upowszechnił się w niektórych krajach świata, w Polsce jest możli­wością, a nie nakazem czy tym bardziej konieczno­ścią. Jestem przekonany, że pomimo tej możliwo­ści, pozostaniecie wierni czcigodnemu zwyczajowi przyjmowania Ciała Chrystusa do ust, w postawie klęczącej lub stojącej, co tak pięknie wpisało się w naszą polską tradycję. Ponieważ jednak Kościół jest znakiem różnorodności w jedności, proszę wszystkich, którzy kiedykolwiek 1 gdziekolwiek bę­dą uczestniczyć we Mszy Św., aby ze zrozumie­niem 1 akceptacją traktowali tych, którzy przystę­pując do Komunii św. wyciągną dłonie, aby przy­jąć Pana Jezusa”.

 

24 marca 2005

Wielkoczwartkowa Msza Krzyżma w warszaw­skiej archikatedrze — która oprócz biskupów i ka­płanów gromadzi także m.in. nadzwyczajnych sza­farzy Komunii Św., akolitów, siostry zakonne, członków ruchów 1 stowarzyszeń świeckich — sta­je się okazją dla inauguracji udzielania Komunii na rękę. Kard. Józef Glemp podczas kazania przypomina, iż kapłani mają „nieść Ewangelię światu, który zapomina o świętości, brnie w błoto niemoralności, zapomina o podstawowych zasa­dach”. Grupa wiernych — jak domniemywa kore­spondent KAI, zwolenników przyjmowania Ko­munii św. w tradycyjny sposób — wywiesza przed świątynią transparent: „Eminencjo, dziękujemy Ci, że nie zabroniłeś przyjmowania Komunii Świętej na kolanach i do ust”.

Komunia na rękę… Dlaczego?

Pytania zaniepokojonego katolika * 11                                              w

„Uszanowanie dla sakramentu Eucharystii wymaga, by dotykały go tylko przedmioty konsekrowane. Toteż konsekruje się korporał i kielich, a także ręce kapłana, ujmujące ten sakrament”

św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna III, q. 82

Czy zauważyliście zmiany w sposobie udziela­nia Komunii św. w Kościele katolickim?

Czy pamiętacie czasy, gdy katolicy zawsze klę­kali podczas przyjmowania Komunii Św.?

Czy pamiętacie czasy, gdy katolicy przyjmowali Komunię św. tylko do ust?

Czy pamiętacie czasy, gdy Komunii św. udzie­lał sam tylko kapłan?

Czy pamiętacie, jak nasi katecheci uczyli nas, że byłoby świętokradztwem, gdyby ktoś poza kapła­nem dotknął konsekrowanej Hostii?

Czy pamiętacie czasy, gdy tabernakula zawsze znajdowały się w głównym ołtarzu, w najbardziej honorowym miejscu kościoła?

Dlaczego zanikł zwyczaj klękania podczas przyjmowania Komunii Św.?

Dlaczego tabernakula usunięto z centralnego miejsca kościołów i umieszczono z boku?

Dlaczego ludzie przyjmują Komunię św. na rękę?

Dlaczego wprowadzono świeckich szafarzy Eu­charystii?

Dlaczego rzeczy te uległy zmianie?

Jeśli zmiany te nastąpiły ze względu na „nowe czasy” i mentalność „współczesnego człowieka”, czy wskutek tego kościoły wypełniły się wiernymi — modlącymi się i przystępującymi do sakramentów?

Czy odnotowujemy wzrost liczby osób wstępu­jących do seminariów i zgromadzeń zakonnych?

Czy „kryzys powołań” miał miejsce również przed wprowadzeniem wyżej wspomnianych zmian?

Dlaczego rubryki Mszy Wszechczasów nakazy­wały tak wiele środków ostrożności, mających za­pobiec sprofanowaniu świętych Postaci?

Dlaczego kapłan czyścił korporał pateną, by nie pozwolić nawet najdrobniejszej cząsteczce Hostii

6Komunia św. na rękę Jest zgodna z praktyka pierwszych wieków

Trudno chyba o bardziej kłamliwe twierdzenie w świetle historii liturgii i rozwoju wszystkich zna­nych rytów chrześcijańskich. Forma, w jakiej roz­powszechniła się Komunia na rękę w dobie refor­macji, identyczna z tą, którą promuje się dziś w Kościele katolickim, stanowi ordynarną nowin­kę, stojącą w jawnej sprzeczności z praktyką stoso­waną w starożytności i wczesnym średniowieczu.

Najistotniejszą różnicę stanowi tu fakt, że nigdy i nigdzie —- poza przypadkami naglącej koniecz­ności, jak np. zagrożenie profanacją lub czas prze­śladowań — wierni nie mogli komunikować się sa­modzielnie. W znanych opisach patrystycznych czytamy o przyjmowaniu Ciała Pańskiego na dłoń prawej, nie lewej ręki (już sama ta różnica jest dowodem na całkowitą odmienność obu porówny­wanych praktyk), z której wierny, pochylony w głębokim pokłonie, chwytał Hostię wargami i spożywał, a potem dokładnie wylizywał wnętrze dłoni, zapobiegając profanacji pozostałych cząstek Ciała Pańskiego. Nie było w ogóle mowy o samo­dzielnym podnoszeniu Hostii palcami do ust.

Zasada ta przez pewien czas dotyczyła także celebrującego kapłana (inny kapłan lub diakon po­dawał mu Cia

, , , , , , ,

Comments are closed.
Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE