Jerzy Tatol: „Polska woła o ludzi sumienia”!

 

„Polska woła o ludzi sumienia”!

Ten apel wygłoszony przez Jana Pawła II w Skoczowie absolutnie nie poruszył sumień tych, którzy siebie uważają za „elity polityczne”. Już wtedy polskie sprawy bardzo źle wyglądały ale chyba nikt nie przypuszczał, że destrukcja podstaw bytu Narodu i Państwa Polskiego będzie następowała w takim tempie i w takim zakresie. Dziś, po 20 latach tzw. transformacji ustrojowej zwalanie tych skutków „transformacji” na jakieś „błędy i wypaczenia” jest zwykłym kamuflażem. Trzeba już wyraźnie dostrzegać konsekwentne i celowe działania destrukcyjne. Można by tu wymienić długą listę skutków negatywnych tej „transformacji” od „planu Balcerowicza” poczynając poprzez likwidację całych gałęzi przemysłu, perfidne „reformy” rządu AWS-u, służalcze poddanie się UE, wygonienie za chlebem kilku milionów Polaków a nawet na „katastrofie” smoleńskiej nie kończąc. Ostatnie lata rządów pod szyldem koalicji PO – PSL budzą jednak przerażenie. Wygląda na to, że rządzący Polską kierują się szatańską myślą: a po nas to choćby potop!

Kto jest odpowiedzialny za obecny stan rzeczy?

Oczywiście, ci co realnie rządzą Polską czyli tzw.” grupa trzymająca władzę” , stare służby specjalne PRL z podziemia kontrolujące całe życie społeczno – gospodarcze Polski. Ale te „służby” byłyby bezsilne gdyby nie dysponowały całymi zastępami swoich sługusów odgrywających role „polityków”, „reformatorów”, „solidarnościowców” „liberałów”  czy „euro entuzjastów”. Te zastępy pseudo patriotów pozwalają „gtw” tworzyć ciągle nowe teatrzyki marionetek na tzw. scenie politycznej w Polsce i realizować antypolską politykę. Kilkadziesiąt lat negatywnej selekcji kadr dla tworzenia pozorów demokracji zrobiły swoje i dziś pod hasłem „państwo prawa” mamy państwo „legalnego bezprawia” z nieograniczoną dyktaturą spadkobierców PRL, systemu narzuconego siłą po II w.ś. przez bolszewików. Czy można liczyć na rachunek sumienia u tych co Polskę doprowadzili do ruiny? Na pewno, nie! Przecież każdy dzień przynosi dowody na to, ze „idą w zaparte” prezentując swoje dziwne postępowanie „dla dobra Polski”. Cóż można się spodziewać po osobnikach, którzy ślubując  potrafią wygłosić „tak mi dopomóż Bóg” a w chwilę potem podejmują szatańskie decyzje!

Czy siły antypolskie czyli ta utajniona „gtw” oraz jej sługusy są tak „wszechpotężne”, że nie ma żadnego sposobu aby się ich pozbyć! Niekoniecznie! Co prawda, mają pod kontrolą wszystkie dziedziny życia społeczno – gospodarczego oraz „środki masowego rażenia” ale mają dwa słabe punkty:

– konieczność uzyskania „mandatu zaufania” organizując co parę lat pozory demokratycznych wyborów w celu dalszego terroryzowania Polaków,

– kończą się im pomysły na tworzenie propagandowych „programów działania” i pozostaje tylko bezwzględny terror psychiczny i ekonomiczny.

Natomiast podstawową słabością środowisk patriotycznych jest nieumiejętność zorganizowania się w celu ODZYSKANIA POLSKI! Oczywiście, że główną rolę w tej „nieumiejętności” odgrywają agenci wpływu, którzy pod hasłami „jednoczenia prawicy” oraz „szukania porozumienia ponad podziałami” robią wszystko co w ich mocy aby do żadnego „zjednoczenia” nie doszło. A przecież prawdziwych patriotów nie brakuje! Świadczą o tym liczne demonstracje, protesty i pielgrzymki do miejsc kultu religijnego i patriotycznego. Ale wszystko to raczej służy „puszczaniu pary w gwizdek” aniżeli osiąganiu jakichkolwiek efektywnych rezultatów. Potrzebna jest więc zmiana filozofii organizacyjno – politycznej. Odejście od „partyjnego” sposobu myślenia na rzecz ruchu społecznego, swego rodzaju „pospolitego ruszenia” obejmującego wszystkie stany, branże i pokolenia. Czy taka opcja jest możliwa? Jest! Udowodnili to nasi Ojcowie i Dziadowie na początku lat 30-tych ub. wieku poprzez ograniczenie partyjniactwa i utworzenie BBWR i dopuszczenie do głosu fachowców rzeczywiście zatroskanych o polskie sprawy. Ale Oni mieli łatwiejszą sytuację. Fachowców nie brakowało a bardziej groźni byli wrogowie zewnętrzni niż wewnętrzni. Dziś mamy odwrotną sytuację. Prawdziwych fachowców albo z Polski wygoniono albo zmuszono do milczenia a jako „fachowcy” występują zwykli zdrajcy, oszuści lub przeniewiercy. Długoletnia negatywna selekcja „działaczy społecznych” dała produkt w postaci „homo bmw” (bierny, mierny ale wierny), człowieka bez skrupułów i poczucia przyzwoitości. I właśnie na takich osobnikach opierają się wszystkie systemy partyjne. Dlatego śmiało można postawić tezę: WSZYSTKIE SYSTEMY PATYJNE SĄ KRYMINOGENNE A KAŻDA PARTIA POLITYCZNA, KTÓRA DOCHRAPIE SIĘ DO WŁADZY PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ STAJE SIĘ ORGANIZACJĄ PRZESTĘPCZĄ!

 

Jak stworzyć pozytywną selekcję kadr do publicznej służby?

Do tego potrzebny jest właśnie ogólnopolski  ruch społeczny ale nie organizujący się pod potrzeby najbliższych wyborów lecz stale działający i monitorujący poczynania wszystkich szczebli „władzy” publicznej i samorządowej. Oczywiście, że w ramach każdej kampanii wyborczej ruch ten będzie mógł wystawić swoich kandydatów czy to w ramach własnego Komitetu Wyborczego czy to w ramach jakiegoś nowego BBWR (czytaj: repolonizacji). Czy istnieje potencjał ludzki do stworzenia takiego ruchu? Oczywiście, że istnieje! Istnieje przecież cały szereg organizacji lokalnych i regionalnych czyniących wiele dobra w swoich środowiskach, które działając niezależnie nie maja żadnej siły przebicia a nawet mogą być prześladowane przez różne „układy” i koterie. Jeśli natomiast te zespoły już istniejące  potrafiłyby skoordynować swoje działania aby się wzajemnie wspierać to żadna „władza” nie będzie mogła ich lekceważyć! W ramach tej koordynacji powinny powstać nowe zespoły – szczególnie ważne – służące zbilansowaniu lokalnych i regionalnych strat na skutek likwidacji zakładów pracy, placówek handlowo – usługowych, oświatowych, kulturalnych itd., itp. A wszystko to na zasadzie: DZIAŁAJ PRAKTYCZNIE, MYŚL PATRIOTYCZNIE! I tu dochodzimy do sedna sprawy:

 

Co to znaczy MYŚL PATRIOTYCZNIE?

 

Tu warto przypomnieć apel JPII wygłoszony na krakowskich błoniach: ABYŚCIE NIE PODCINALI TYCH KORZENI Z KTÓRYCH WYRASTACIE! Niestety apel ten „puścili mimo uszu” wszyscy politykierzy a nawet wszystkie „prawicowo – chrześcijańskie autorytety”. Nawet te prezentujące się na falach Radia Maryja.  Ale nie upadajmy na duchu. Liczny udział młodzieży w tzw. grupach rekonstrukcyjnych wydarzeń historycznych oraz drużynach ZHR świadczy o tym, że z tymi korzeniami nie jest tak źle! Problem w tym, ze każdemu aktywiście szermującemu „dobrem Polski” trzeba zadać pytanie: GDZIE SĄ TWOJE KORZENIE, W PRL  CZY W II-EJ RP? Albo zapytać: czy akceptujesz takie kryterium: PRAWDZIWYM PATRIOTĄ JEST TEN KTO CZUJE SIĘ SPADKOBIERCĄ II-EJ RP A CAŁY OKRES PRL I OBECNEJ „TRANSFORMACJI USTROJOWEJ” TRAKTUJE JAKO STAN BOLSZEWICKIEJ OKUPACJI.

To proste kryterium przypomina o korzeniach polskiej cywilizacji i równocześnie uodparnia na preferowaną przez agentów wpływu tezę, że historia Polski zaczęła się od PRL-u, że w grę wchodzi tylko „naprawianie błędów i wypaczeń” a wcześniejszą historię Polski należy puścić w niepamięć. Na tej zasadzie puszczono w niepamięć Konstytucję kwietniową z 1935 roku chociaż jej nigdy żadne polskie, prawomocne gremium nie unieważniło i nadal powinna stanowić podstawę polskiej państwowości! Coraz częściej słychać apele: POLACY, OBUDŹCIE SIĘ, ORGANIZUJCIE SIĘ BO POLSKA GINIE! Apele słuszne i na czasie ale zazwyczaj nie podparte żadnymi wnioskami z dotychczasowych prób i porażek organizacyjnych. A skoro dotychczasowe działania były nieskuteczne to znaczy, że skuteczne działania wymagają innej filozofii i innych form organizacyjnych. I tu trzeba postawić podstawowe pytanie:

 

Po co i jak się organizować?

 

Dotychczasowe inicjatywy organizacyjne były typowo partyjne, odgórne. Grupka inicjatorów (z agentami wpływu w składzie) wymyślała jakąś nazwę, wyznaczała swoich pełnomocników do kaperowania popleczników na prowincji i ogłaszała swój program „wyborczy” stanowiący bardziej zestaw „pobożnych życzeń” aniżeli konkretne zadania do realizacji. I tak to się kręciło aż się „zapętliło”. Konieczne jest inne podejście do sprawy. Zamiast szukania „ porozumienia ponad podziałami” potrzebne jest zjednoczenie sił w celu ODZYSKANIA POLSKI a to wymaga jasnego sformułowania zarówno celów działania jak i zasad organizacyjnych od samego początku aby każdy uczestnik ruchu społecznego miał pełny przegląd sytuacji i możliwość weryfikacji intencji innych uczestników ruchu. I tu trzeba sobie wyraźnie uświadomić, że ODZYSKANIE POLSKI, formalnie i pokojowo, jest możliwe tylko przez REPOLONIZACJĘ czyli przywrócenie polskiej państwowości w oparciu o system prawny II-ej RP! Każda inna droga to wywołanie totalnego chaosu lub „droga do nikąd” jako kontynuacja obecnej „transformacji ustrojowej”  czyli tzw. pierestrojki. Jednakowoż takie formalno – pokojowe odzyskanie Polski wymaga pełnej  mobilizacji środowisk patriotycznych do stworzenia pozytywnej selekcji kandydatów na posłów i senatorów aby już przy najbliższych wyborach uzyskać taką większość, która zdolna będzie do przeprowadzenia pełnej REPOLONIZACJI! Kandydaci ci muszą być zobligowani do przeprowadzenia tego aktu formalnego już na pierwszym posiedzeniu Sejmu!! I w tym momencie skończą się czasy „legalnego bezprawia” bolszewickiego narzuconego Polsce po 1945 roku a powrócą rządy polskiego prawodawstwa spoczywającego dotąd w archiwach i prywatnych szufladach. Jakie to będą RZĄDY PRAWA? Już dziś każdy może sobie sprawdzić zaglądając do archiwów państwowych albo do szuflad swoich dziadków. Warto chociaż by zajrzeć do Ustawy Konstytucyjnej z 23 kwietnia 1935 roku aby się przekonać czym się różni od tej bolszewickiej „konstytucji” z 1997 roku. I tu narzuca się pierwszy zasadniczy cel działania dla tego ruchu społecznego: ujawnienie i rozpowszechnianie aktów prawnych stanowiących podstawę polskiej państwowości a skrywanych dotąd za kurtyną milczenia na temat II-ej RP. I jedna jeszcze uwaga pod adresem wątpiących w słuszność takiego celu działania: skoro polski model społeczno – gospodarczy sprawdził się i doskonale funkcjonował w latach 1935 – 39 to dlaczego ma nie funkcjonować dzisiaj??

Najbardziej odpowiednim tytułem dla takiego celu działania jest niewątpliwie REPOLONIZACJA!

 

Jak się organizować aby uniknąć infiltracji agentów?

 

Trudno o gwarancje ale można poważnie ograniczyć tą groźbę jeśli proces organizacyjny rozpocznie się „oddolnie” i wszyscy inicjatorzy będą kierowali się intencjami PROGRAMU REPOLONIZACJI.

W trakcie „transformacji ustrojowej” Polacy tyle razy zostali wykiwani przez różnych bojowników  „o dobro Polski”, że trudno liczyć na jakiś zryw w reakcji na najbardziej wzniosłe hasła. Okazało się, ze najbardziej skutecznym sposobem zniewolenia narodu jest zobrzydzenie jego historii (a szczególnie okresu Polski Sanacyjnej) oraz terror ekonomiczny zmuszający do emigracji za chlebem. Ale super majstersztykiem „gtw” było utajnienie akt operacyjnych „służb specjalnych” PRL pozwalające na dowolne dla siebie kształtowanie „sceny politycznej” w Polsce i dokonanie zamiany „władzy (oficjalnej) na własność (nieoficjalną)”. W świetle powyższych faktów aby się organizować w celu ODZYSKANIA POLSKI trzeba spełnić następujące warunki:

– mieć jasno określony cel działania – przywrócenie polskiej państwowości w oparciu o system prawny II-ej RP z zastrzeżeniem, że w tym systemie nie wolno zmienić nawet przecinka do czasu przeprowadzenia pełnej debolszewizacji,

– do organizacji przyjmować tylko tych, którzy deklarują się jako SPADKOBIERCY II-EJ RP bo jeśli ktoś nie jest zdolny do takiej deklaracji to znaczy, ze ciągnie się za nim jakiś smród z czasów PRL,

– proces organizacji musi się zacząć „oddolnie”, od tworzenia struktur lokalnych (dzielnicowych, miejskich czy gminnych) bo „wiedzą sąsiedzi kto na czym siedzi”.

Tylko oddolny proces organizacyjny może nie tylko stworzyć  współdziałanie już istniejących środowisk (kulturalnych, sportowych, turystycznych, parafialnych itp.) ale i przyciągnąć nowych dotychczas pasywnych ludzi a także uniemożliwi nasyłanie „pełnomocników” lub „spadochroniarzy”.

Podstawowym założeniem organizacyjnym musi być jednak świadomość, że nie powstaje on  dla potrzeb najbliższej kampanii wyborczej lecz dla ODZYSKANIA POLSKI, uzdrowienia i wyprowadzenia na „czyste wody”! Mimo wszystko jednak nawet oddolny proces organizacyjny potrzebuje jakiegoś zespołu inicjatywno – organizacyjnego chociażby do celów wymiany informacji i koordynacji. I z tym był dotąd poważny kłopot.

Z inicjatywą opartą o powyższe zasady i warunki pod nazwą Liga Aktywnych Patriotów występuję już od prawie 20-tu lat. Dwukrotnie było blisko utworzenia takich zespołów ale rozpadły się po najbliższych wyborach bo „agenci wpływu” nie widzieli gwarancji figurowania na listach wyborczych na tzw. miejscach mandatowych a przeciwnicy zarzucali brak szukania „porozumienia ponad podziałami”.  Ostatnie wybory w 2011 roku wykazały niezbicie, że dotychczasowe idee „porozumienia” są fikcją i że „nieważne jest kto głosuje, ważne jest kto liczy głosy”.

 

Sugestie i wnioski.

 

Sytuacja w Kraju staje się coraz bardziej napięta. W zasadzie wszystkie przyczyny protestów są bezczelnie prowokowane  przez mafię rządzącą i widać wiele „inicjatyw ustawodawczych” aby ułatwić „władzy” stosowne przeciwdziałanie zamieszek albo nawet „kryterium ulicznego”. W tej sytuacji brak jakiejkolwiek formy organizacyjnej godnej zaufania społecznego może być przyczyną „niekontrolowanego” biegu wydarzeń o tragicznych skutkach porównywalnych do wydarzeń „argentyńskich” przed 20-tu laty. Jak się nie dać sprowokować a działać skutecznie i sensownie? Mając na względzie cel strategiczny; ODZYSKANIE POLSKI  trzeba przyjąć cele taktyczne, na już , na dziś. I tu trzeba przyjąć :

– zdarcie „zasłony milczenia” na temat II-ej RP i uświadomienie Polaków na czym polegają różnice między polskim, przedwojennym stanem prawnym a obecnym bolszewickim „legalnym bezprawiem”,

– powielanie i rozpowszechnianie tekstu Konstytucji RP z kwietnia 1935 roku jako podstawy funkcjonowania polskiej państwowości,

– pilne zbilansowanie lokalnych strat i zniszczeń w przemyśle, infrastrukturze i gospodarce komunalnej spowodowane skutkami „terapii szokowej” planu Balcerowicza i „transformacji ustrojowej”,

– przygotowanie się na konieczność organizowania pomocy dobrosąsiedzkiej w przypadku zamieszek i rozruchów oraz zamknięcia banków i supermarketów.

Trzeba pamiętać o tym, że dziś jesteśmy w o wiele gorszej sytuacji niż to było w czasie „stanu wojennego” i w okresie „towarów na kartki”. Wtedy polska wieś mogła miasta wykarmić i wszyscy z tego skorzystaliśmy. Dziś polska wieś już nie jest zdolna do takiej produkcji żywności!

I na tym polega istota hasła: „działaj praktycznie, myśl patriotycznie”.

Dziś potrzeba rachunku sumienia nie tylko tych co nabroili i przykładali rękę do niecnych czynów ale i tych co krytykowali złoczyńców nie pokazując drogi wyjścia a także tych co ulegli bez walki wpadając w poczucie bezsilności i beznadziejności.

Twórcy i wykonawcy tzw. transformacji ustrojowej poprzez kolejne koterie partyjne obiecywali stale chęć „naprawiania błędów i wypaczeń” a zamiast tego brnęli w coraz większe gwarantując sobie albo bezkarność albo „przedawnienie” i ten proces można przerwać tylko w jeden sposób: odcinając to co bolszewickie od tego co polskie a tego nie da się zrobić innym sposobem aniżeli delegalizując system bolszewicki w Polsce czyli przywracając polski system prawny obowiązujący w Polsce w 1939 roku!

Ale jest chyba najistotniejszy warunek podjęcia jakiejkolwiek pozytywnej działalności – stworzenie wiarygodnego obiegu informacji, tzw. drugiego obiegu, niezależnego od dotychczasowych form przekazu informacji ale cieszącego się zaufaniem społecznym.

 

Jerzy Tatol

Marzec, 2012

 

Materiały uzupełniające:

http://pl.netlog.com/jerzytatol/

http://gazetawarszawska.com/category/repolonizacja/

 

 

, , , , , ,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE