Ks. Ksawery Wilczynski: NMP Królowa Polski

 

NMP Królowa Polski
Kraków 8-V-1610 – osobista Jej intronizacja


(w kontekście Neapol 14-VIII-1608 i 15-VIII-1617)
MB Ostrobramska w Wilnie
w 10-tą rocznicę powyższej Jej intronizacji  w Krakowie
Korona na Bazylice Mariackiej
1-sza zamontowana 15-VIII-1628 r. w 10-tą rocznicę zapowiedzianego
przez Nią wzięcia do nieba Giulio Mancinellego
Gietrzwałd 1877 NMP – Królowa Polski,
bo Ona na królewskim tronie, i z koroną, i mówiła po polsku
NMP Rokitniańska 19-III-1947 r. zadekretowana przez prymasa A. Hlonda jako Królowa Polski Ziem Odzyskanych (Mszał 15-VIII)

Rzym – oraz niżej mapa drogi św. Stanisława Kostki do Rzymu

Herb rodziny
Kostków

Kiedy św. Stanisław Kostka przybył do Rzymu, to bardzo „pogłębił” w/w temat. „Zainicjował” objawienia Mancinellego w Neapolu i Krakowie 8-V-1610 r.
W lipcu 1568 r. do Rzymu przybył Piotr Kanizjusz. Któregoś dnia wygłosił do nowicjuszy naukę o niespodziewanej śmierci. Stanisław odczuł, że to odnosi się do niego, że wkrótce umrze. Powiedział o tym swemu koledze Stefanowi. Nikt w to nie wierzył. Sądzono, że jest zbyt wrażliwy. 10 sierpnia Stanisław poczuł się źle. Dostał wysokiej gorączki. Po raz drugi powiedział, że za kilka dni umrze. – Jeśli spodoba się Bogu, bym z tego łóżka nie wstał niech się dzieje Jego wola. 14 sierpnia temperatura znowu wzrosła, wystąpił zimny pot na czole, dreszcze, z ust zaczęła się sączyć krew. Stanisław poprosił o spowiedź, Komunię i sakrament namaszczenia  chorych. Był spokojny.
Gdy opatrzono go sakramentami poprosił, by go położono na podłodze. Przeprosił wszystkich, a gdy mu podano różaniec, ucałował go i wyszeptał: To jest własność Najświętszej Matki. Chwile konania napełniły wszystkich ogromną wiarą. Umierający, pytany, czy boi się śmierci, odparł: Mam ufność w miłosierdziu Bożym i zgadzam się

najzupełniej z wolą Bożą. Po tych słowach jego twarz zajaśniała blaskiem, powiedział, że widzi Matkę Bożą z orszakiem świętych dziewic, które po niego przychodzą.

Wiedeń – kaplica ku czci św. Stanisława Kostki, który mieszkał w domu Kimberkera, na 1-szym piętrze.

W miejscu ołtarza stało jego łóżko.

Rzym – kościół św. Andrzeja na Qwirinale – „sanktuarium
św. Stanisława Kostki”
– niżej jego grób i ołtarz

 

 

 

 

 

 

wyżej – NMP wita w niebie św. Stanisława Kostkę    Zmarł ok. północy z 14 na 15 sierpnia 1568 r. w ekstazie miłosnego zachwytu i mistycznych zaślubin. Wiadomość o tak pięknej śmierci szybko rozeszła się po Rzymie. Stanisława Kostkę już w momencie śmierci uznano za świętego. Koledzy byli zaskoczeni. – Staś był zdrowy, fizycznie dobrze zbudowany – mówił jego przyjaciel Warszewicki – a choroba, która go zmogła, nie była tak silna, by zniszczyła organizm w ciągu kilku dni. Nowicjusze wyczuwali, że życie, choroba i śmierć Stasia nie były zwykłe. Było w nim “coś”. Po śmierci przy trumnie modlili się nawet mieszkańcy Rzymu. Zabierali fragmenty jego ubrania przekonani o świętości osiemnastoletniego nowicjusza.
Proces kanoniczny trwał długo. W latach 1602-1604 Klemens VII zezwolił na kult. 18 lutego 1605 roku Paweł V zezwolił na wniesienie obrazu Stanisława do ko¬ścioła
św. Andrzeja w Rzymie oraz na zawieszenie przed nim lampy i wotów, w 1606 roku ten sam papież uroczy¬ście zatwierdził tytuł błogosławionego.
Albrecht książę Radziwiłł pisał, że w Rzymie też żył bł. BARTŁOMIEJ SALUTIUS, reformat, darem prorockiego ducha i objawień od Boga wsławiony. Ten, podczas rokoszu w Polsce, w dzień do bitwy był wyznaczony, mając Mszę św., wpadł w zachwyt, a długo w nim trwając (w czasie Memento za żywych) zawołał: O POLONIA QUANTOM  HABES  PATRONOS! – O POLSKO! JAKŻE  WIELU  MASZ  PATRONÓW! Przyszedłszy do siebie Mszy św. dokończył mąż Boży, a zapytany przez zakonników współbraci, co mówił i dlaczego? On święty Reformat pyta: czy jest jakie państwo nazywające się Królestwem Polskiem? Wielki ten sługa Boży, mniejszym był geografem i poza Bogiem i zbawieniem dusz ludzkich nic nie widział.
Dowiedziawszy się, że jest takie państwo chrześcijańskie, odpowiedział pytającym go Reformatom: „W tym królestwie źli poddani podnieśli bunt przeciw dobremu królowi swemu, dziś do bitwy przychodzi, i powiedziano mi, że wygrają, co będzie ostatnią i nieopisaną zgubą tego państwa. A gdym na to ubolewał w sercu – mówił dalej bł. Bartłomiej Salutiusz – widziałem aż oto Przenajświętsza Panna stanęła przed majestatem Boskim z nieprzeliczonym gronem świętych Patronów królestwa tego, którzy wraz z NIĄ, padając na twarze prosili Pana Boga za królem i królestwem jego.

 

CDN

 

 

, , , ,

No comments yet.

Leave a Reply

Intronizacja
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE